niebieska.kokardka
01.09.12, 11:44
No muszę, bo w sumie to sama nie zdawałam sobie sprawy, co mi na parapecie wyrosło. Może to nie ogrodowa roślina ale moje mieszkanie prawie tak wygląda:D
W sypialni wisi zasłona, którą tylko na dzień delikatnie podpinam. Jak R. wróci z nocnej zmiany to i nie, bo śpi. Mieszkanie wschodnie, a słońce o 4 rano nie jest fajne:D
W zimie od grzejników połowa kwiatków delikatnie mówiąc, zmarniała. Nic nie dawało podlewanie i zwilżanie, uroki..
Na wiosnę, trzykrotkę moją, która zmarniała doszczętnie i zbiedniała, poobcinałam prawie do ziemi, zostawiając kilka liści. Postawiłam na parapecie w sypialni, tam gdzie ta zasłona właśnie wisi. Widziała, jak się szybko rozrasta i jaka ładna i duża się robi, ale...
Wczoraj R. zdjął zasłonę do prania, a ja nie zdawałam sobie sprawy co to z tej trzykrotki urosło! Jakie to wielkie!
Musiałam postawić ją w tzw. salonie na półce, oby się nie pogniewała, jak to ze storczykami bywa:D Jak myślicie?
P.S. Jak do jasnej ciasnej wrzucić zdjęcie? Bo coś nie mogę..