kompost liściowy

15.02.13, 19:11
sobie robię, jutro chyba zacznę drugi i pomyślałam: czemu nie zareklamować? Jest naprawdę świetny, lekki, puszysty, miodzio po prostu:) Doskonale się nadaje do kopczykowania róż oraz podsypywania bylin, bo nie zawiera wielu nasion chwastów.
    • dorkasz1 Re: kompost liściowy 15.02.13, 19:22
      W jakiś szczególny sposób go robisz? Ja swoje liście pakuję do podziurawionych worków po korze i mam od razu taki poporcjowany. A Ty jak go sporządzasz?
      • lellapolella Re: kompost liściowy 15.02.13, 19:35
        Robię specjalnie, tak żeby miał dużo wartości i nie był kwaśny. Układam warstwami obornik i przegniłe, wiosenne liście, każdą warstwę liści przesypując zmielonymi skorupkami od jajec. Zastanawiam się tylko, czy, jeśli zrobię jeszcze jeden, wystarczy mi komór na zielsko w trakcie sezonu, ale chyba zaryzykuję.
        • dorkasz1 Re: kompost liściowy 15.02.13, 19:50
          To ja nie mam obornika ani skorupek tyle. A liście wiosenne? Czy miało być jesienne?
          • lellapolella Re: kompost liściowy 15.02.13, 20:06
            liście jesienne, zbierane wiosną:)
            Mnie się właśnie jakimś cudem uczynił nadmiar obornika. Wyjęłam rozpiskę i mi wyszło, ze prawie wszędzie mam już przykopany jesienią i muszę go jakoś zużyć, bo wstyd się przyznać, ale chłopaki myślą, że to czekolada;)
            • leloop Re: kompost liściowy 15.02.13, 20:53
              u mnie z jesiennych liści została mokra kupa zgniłków, poza tym kasztanowe i dębowe liście są chyba dość jadowite.
              • dorkasz1 Re: kompost liściowy 16.02.13, 09:50
                Jadowite to nie, tylko kasztanowe ponoć mają sporo patogenów, a dębowe mocno zakwaszają i wolno się rozkładają.
                Kasztanowe z kasztanowców czy z kasztanów jadalnych? Bo ja pisałam o kasztanowcach.

                Moja Ruda wpierdzielała kurzak, tylko się oblizywała. Nie mógł leżeć na stercie, musieliśmy go szybko do worków zapakować, bo by go zeżarła przez zimę. Milka z kolei się "perfumowała", chodziła później z taką wyciągniętą szyją, dumna z siebie i cała zadowolona. Nikt nie podzielał jej zachwytów. Dwa razy ją kąpałam zanim uporaliśmy się w uprzątnięciem naszego "złotka".
                • leloop Re: kompost liściowy 16.02.13, 09:54
                  > Kasztanowe z kasztanowców czy z kasztanów jadalnych?
                  z kasztanów, u nas to jak chwasty. kasztanowce to drzewa parkowe :)
                  czyli dębowymi nie ma co dokwaszać i tak już kwaśnej gleby chyba.
                  • horpyna4 Re: kompost liściowy 16.02.13, 10:30
                    Glebę dobrze odkwasza popiół z kominka. I dodatkowo użyźnia, zawiera sporo potasu.
                    • leloop Re: kompost liściowy 16.02.13, 13:14
                      Horpyno, tyle to ja wiem :)
                      stety-niestety współczesne kozy, bo taka grzeje chałupę, są tak skonstruowane, ze spalają to co im się tam wsadzi w ponad 90%, czyli tego popiołu jest niewiele. w czasie sezonu grzewczego (6-7 miesięcy) opróżniam popielnik może ze trzy razy. w sumie uzbiera mi się może z 1,5 wiadra popiołu razem z ostatnim czyszczeniem na koniec wiosny. wszystko ląduje oczywiście w kompoście.
                      • se_nka0 Re: kompost liściowy 16.02.13, 15:07
                        W moim kompoście mieszanka. Trawa po koszeniu, kuchenne odpadki łącznie ze skorupkami, kawą i herbatą. Liście tak ze 2 warstwy. Popiół z grilla. I tak się składa cały sezon. Ub.wiosny podrzuciłam trochę kompostu pod truskawki. Różnicę gołym okiem było widać.
                        Działkowcy przywożą liście w workach i składają na pryzmach. Uważając, żeby liści z topoli nie było. Twarde i długo się rozkładają.
                        • nieskorzanka Re: kompost liściowy 16.02.13, 15:32
                          Do kompostu dokładam jeszcze pudełka kartonowe porwane na kawałki i kartonowe rolki od papieru toaletowego, a w sezonie skoszoną trawę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja