Dodaj do ulubionych

Cięcie jaśminowca

26.06.13, 10:30
Chcę pozbyć się 3/4 tego jaśminu. Już raz go przycięłam do gołej ziemi i ani się nie spostrzegłam jest 2x większy.
Przeczytałam, że tnie się po kwitnieniu. Straszna praca z tą masą gałęzi liści, ale poświęciłabym się. Nie wiem tylko co zrobić, żeby znowu nie odrastał. Czy ktoś miał już taki problem z krzaczorem, który stale odrasta? Co radzicie?

http://i43.tinypic.com/zkoeud.jpg
Obserwuj wątek
    • dorkasz1 Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 10:37
      Pozbyłam się całego rzędu jaśminowców, które bezmyślnie posadziłam tuż pod drzewami. Wycinanie nic nie daje, to je tylko odmładza. Musisz je wykopać. Wiem, katorżnicza praca, ale nie ma innego wyjścia. Moje jaśminowce wykopywane jako wielkie krzewy rosną u sąsiada całkiem dobrze :) Na następny rok pojawiło się kilka małych odrostów, ale też zostały wykopane i jest spokój. A Twój jest piękny...
    • yoma Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 10:53
      Jaśminowiec cięty odrasta jak szczypiorek w doniczce. Jeśli się nie chcesz pozbywać calego, a chyba szkoda, to jedyne wyjście to ciąć konsekwentnie jednego roku pół, drugiego roku pół, trzeciego roku znowu pierwsze pół...

      Dlatego tak, że kwitnie na starszych pędach i wtedy jedną połowę trzymasz w ryzach, druga kwitnie.
      • lellapolella Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 14:54
        Ja tnę co roku po kwitnieniu i to solidnie. Jeśli się to robi regularnie, nie jest aż tak splątany. Albo wyekspediować i kupić jakiś mini: panieński albo aurea.
        • dorka556 Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 15:46
          Lella, solidnie to jak?
          Skracasz wszystko do połowy, czy połowę do ziemi?
          Wykopać się nie da. Wykopywany już był. Proponowano mi 2 sposoby, ciągnik, lub ognisko.
          • kizuk Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 18:05
            Ognisko?
            Takie cudo?
            • dorka556 Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 18:39
              Miałam ogromną cudo czeremchę, kilka razy większą od tego krzaczora. Walczyłam długo (nawoziłam randapem), aż stary góral podpowiedział -ognisko.
              Kilka dni się tliło, z dobrym skutkiem. Całe szczęście, bo tutaj wszystkie czeremchy okupowane są przez namiotniki. Już teraz te drzewa są bez jednego listka.
              W ten sam sposób pozbyłam się też rdestu sachalińskiego. Niestety obok rośnie śliwa.
          • lellapolella Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 19:06
            skracam wszystko o połowę, wycinam całkowicie słabe, krzyżujące się i krzywe, generalnie przerzedzam. To mu dobrze robi, bo rzadko ma powietrze wewnątrz i potem są problemy z mszycami.
            • dorka556 Re: Cięcie jaśminowca 26.06.13, 19:57
              Akurat mój nie ma mszyc, ale zrobię tak jak radzisz, skrócę o połowę a wiosną pomyślę...
              • dorkasz1 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 09:26
                I powycinaj te najstarsze. Mają taką chropowatą korę. Jak chcesz odmłodzić w sposób zdecydowany, to wytnij wszystkie starsze. Zostaw tylko tegoroczne przyrosty, bo to one będą w przyszłym roku kwitły.
                • lellapolella Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 12:06
                  słusznie Dorkasz prawi, to właśnie miałam na myśli pisząc o przerzedzeniu. Po prostu zaprowadź ordnung;)
                  on i tak będzie szalał, ale sama zobaczysz, o ile cięcie jest potem łatwiejsze- pod masą liści jest całkiem prosta konstrukcja.
                • dorka556 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 12:16
                  Wiem już prawie wszystko. Czekam tylko na dzień, kiedy przestanie padać.
                  Prawie - bo chcę nie tylko odmłodzić i obciąć do połowy, ale także zmniejszyć obwód.
                  Mam może naiwne pytanie.
                  Czy jak np. będę wkoło sypała ściętą trawę po koszeniu, z którą i tak nie mam co robić, to korzenie, w tym miejscu uschną? Gdyby uschnął cały krzak też nie martwiłabym się.
                  Obawiam się tylko, czy krzak dalej się nie rozrośnie.
                  W tym miejscu o wbiciu łopaty, czy kilofa, nie ma mowy. Już próbowano.
                  • dorkasz1 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 14:05
                    dorka556 napisała:


                    > Czy jak np. będę wkoło sypała ściętą trawę po koszeniu, z którą i tak nie mam c
                    > o robić, to korzenie, w tym miejscu uschną?

                    Nie uschną, nowe przyrosty bez problemu się przebiją, ale jeśli będziesz je systematycznie usuwała, to zachowasz ten piękny krzak w ryzach. Wytnij więc wszystkie, które mają chropowatą korę, młode przytnij do połowy, a tych młodych, których nie chcesz (bo robią za szeroko) wytnij przy samej ziemi, a jeszcze lepiej trochę pod ziemią. Jeśli kosisz tam w pobliżu, to podjeżdżaj kosiarką do samego krzewu i wycinaj pojawiające się do końca sezonu młode przyrosty. A tak swoją drogą, to dlaczego ten krzew Ci przeszkadza? Zacienia coś? Zagłusza? Czy go po prostu nie lubisz?
                • horpyna4 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 14:14
                  Popieram Dorkasz. Przez długie lata zajmowałam się jaśminowcem w przydomowym ogródku rodziców i doszłam do tego, że trzeba wycinać starsze pędy, bo są poplątane. Młode skracać tylko wtedy, jak któryś jest za długi i sterczy bez sensu, psując ogólny pokrój. A jaśminowiec rodziców miał jakieś 5 m wysokości, chociaż fachowa literatura podaje, że osiąga 3 m.

                  Tak samo zresztą traktuję krzewuszkę - wycinam to, co przekwitło, pozostawiając młode pędy.
                  • dorkasz1 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 14:26
                    Ja tak krzewuszkę traktuję co 2-3 lata.
                    • dorka556 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 14:59
                      Dziękuję. Teraz już wiem wszystko.
                      Jaśminowca lubię, gdy kwitnie. W pozostałym czasie, to wielkie krzaczysko zasłaniające góry.
                      Posadzony został w niefortunnym miejscu, w środku ogrodu, ale przeboleję.
                      Uratowałyście mu życie.

                      Przy okazji odmłodzę też krzewuszkę. W tej chwili zaczęła kwitnąć.
                      Tnie się tak samo, po kwitnięciu? Jest w kącie ogrodu, bardzo stara, nie cięta od lat, ale ładnie kwitnie, co roku.
                      Wyciąć wszystkie stare gałęzie przy ziemi, czy tylko skracać? To duży krzak.
                      • horpyna4 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 16:12
                        Jeżeli krzewuszka ma trochę młodych, nierozgałęzionych pędów o większych liściach, to te pędy należy zostawić, a resztę wyciąć. Ale można też dawno nie cięte stare egzemplarze odmłodzić radykalnie, tnąc wszystko dość krótko. Trudno powiedzieć w ciemno, bez obejrzenia krzaka, co lepsze. Kieruj się własnym wyczuciem.
                        • dorka556 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 16:25
                          Moje wyczucie mówi- krótko.
                          • horpyna4 Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 16:59
                            To nie żałuj sobie. Im rzadziej odmładza się krzewuszkę, tym krócej trzeba ją przyciąć.
                            • lellapolella Re: Cięcie jaśminowca 27.06.13, 21:34
                              To ponieważ wszystko zrobiło się jasne i robi się mdło, ja trochę zamącę obraz;) W tamtym roku nie przycięłam po kwitnieniu czarnego bzu aurea, bo musiałabym zrujnować pół ogrodu, żeby przeprowadzić operację. Powiedziałam sobie- pal sześć, przytnę wiosną. I tak we wszystkich źródłach jest napisane, żeby ciąć wiosną, bo ozdobą są liście a nie kwiaty, wtedy jest bardziej złoty itp(choć się z tym nie zgadzam, białe kwiaty na złotym tle wyglądają bajecznie, ciemne jagody później również). Wiosną ochlastałam bez niemożliwie, zrobiłam z niego drzewko, z drzewka szkielet, był taki chudy, że aż mnie poniosło i posadziłam pod nim kupne pierwiosnki z doniczek. I co? Bez w najlepsze szykuje się do kwitnienia, jest wręcz obsypany. A też kwitnie na przynajmniej dwuletnich pędach. Najwyraźniej wystarczyły starsze gałęzie ze szkieletu, tak jak u hortensji ogrodowej.
                              mam ochotę przetestować to na drugim jaśminowcu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka