leloop 08.11.13, 09:09 nie, nie w tej pani ;P - w chryzantemach. są po prostu zniewalające. niestety chyba trzeba mieć do nich tunel, w moich deszczach nie wyglądałyby tak. zajrzyjcie do linki Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: zakochałam się 08.11.13, 10:13 Kiedyś hodowałam drobnokwiatowe niskie chryzantemy w gruncie. One zupełnej suszy też nie lubią, potrzebują umiarkowanej wilgotności. Niektóre z nich zaczynały kwitnąć już w czerwcu, więc to niezupełnie jest tak, że chryzantema do kwitnienia potrzebuje krótkiego dnia, jak twierdzą niektórzy. A u mnie rosły wtedy w pełnym słońcu, miały światła aż nadto. Uszczykiwałam prawie codziennie przekwitające kwiatki i wciąż rozwijały się następne. Nie wszystkie "zapasowe" pączki zdążyły rozwinąć się przed zimą, to było coś niesamowitłego - prawie półroczne kwitnienie. U mnie chryzantemom szkodziła wtedy najbardziej glina - łatwo chorują w takich warunkach. Teraz, po latach, mam już rozluźnioną miejscami w wystarczającym stopniu, ale ogródek zrobił się półcienisty i już nie byłyby takie ładne, niskie zwarte krzaki. W półcieniu chryzantemy wybiegają i robią się rachityczne. Trudno, odpuściłam sobie. Odpowiedz Link
lellapolella Re: zakochałam się 08.11.13, 11:24 Jest całe mnóstwo zabójczych chryzantem, rosnących w naszym klimacie bez tunelu. Tu masz coś do podjarania się;P www.fiolekafrykanski.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=100:chr&catid=35:pielegnacja&Itemid=76 Trochę mi się dostało w tegorocznych wymianach i będę zgłębiać temat. Odpowiedz Link
leloop Re: zakochałam się 08.11.13, 11:51 tu nie chodzi o wilgoć generalnie tylko o te hektolitry, które spadają z nieba w ostatnich dniach, ŻADNA chryzantema dobrze po tym nie wygląda :/ Odpowiedz Link
asta6265 Re: zakochałam się 09.11.13, 16:45 Śliczna panienka - mnie też się chryzantemy podobają - właśnie te drobnokwiatowe, ale jakoś nie chcą przetrwać zimy, mimo, że je lekko okrywam. Kiedyś na FO trafiłam na wątek "Jatry" - ma cudeńka chryzantemowe - i od tego czasu też je pokochałam. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: zakochałam się 09.11.13, 19:52 Ale te niskie drobnokwiatowe zimują bez przykrycia, u mnie wytrzymywały całkiem mroźne zimy. Może okrywanie im szkodzi? Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: zakochałam się 09.11.13, 21:03 Na tej stronie, do której link wkleiła Lella, przeczytałam, że nie należy na zimę chryzantem przykrywać liśćmi, bo gniją. Myślę, że te ogrodowe są przystosowane do przeżycia bez przykrycia, a tym szklarniowym i tak nic nie pomoże. Odpowiedz Link
newill6 Re: zakochałam się 10.11.13, 05:40 ..prawda,że pięknie przeżywać po raz kolejny miłosć...a myślałem już ,że tylko mnie to dotyczy...ale te kwiatki .. nooo...fajne są...ale to taka drobnica..zdecydowanie ustępują moim wytwornym pełnym wdzięku hortensją..które jedynie nie dorównują mojej M ...:)..to tak na szybko z myśli porannych ..bo zaraz biore wędkę...:))) Odpowiedz Link
leloop Re: zakochałam się 10.11.13, 09:19 > mnie to dotyczy...ale te kwiatki .. nooo...fajne są...ale to taka drobnica ... hmmm, jeżeli niektóre chryzantemy z tych zdjęć nazywasz drobnicą to ja nie wiem jakich rozmiarów mają być te Twoje hortensje ;) wytworność jest rzeczą względną. mnie uczono, ze kobieta wytworna nie rzuca się w oczy. Odpowiedz Link
newill6 Re: zakochałam się 10.11.13, 13:38 Leloop...lepiej ocenę wytworności kobiet niech mężczyznom zostawi...bo gdyby tak było jak piszesz nigdy nie znalazłbym swojej M. ..a hortensj spodziewam się od 1m do 1,5...a nawet i 2 metrowe. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: zakochałam się 10.11.13, 15:27 Newill, a jakie masz hortensje? Bo ja chyba też w tym kierunku zmierzam :) Jakoś tak coraz bardziej hortensjowo myślę :) Można byłoby patykami na wiosnę się powymieniać? Odpowiedz Link
leloop Re: zakochałam się 10.11.13, 15:48 > Leloop...lepiej ocenę wytworności kobiet niech mężczyznom zostawi.. i tu się rozmijamy. kobieta wytworna wcale się nie ubiera by się przypodobać mężczyźnie, więcej często jest postrzegana przez nich jako niemiła. jest chłodna, wyważona, powściągliwa, zachowuje dystans. > ..a hortensj spodziewam się od 1m do 1,5...a nawet i 2 metrowe. już kiedyś pisałam, ze gigantomania to nie moja działka. co mi po kwiatach na wysokości głowy albo i dalej. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: zakochałam się 10.11.13, 16:41 leloop napisała: > > Leloop...lepiej ocenę wytworności kobiet niech mężczyznom zostawi.. > i tu się rozmijamy. kobieta wytworna wcale się nie ubiera by się przypodobać mę > żczyźnie A tak, czytałam gdzieś, że kobieta ubiera się po to, aby wkurzyć swoje koleżanki :) Im bardziej zazdroszczą, tym ponoć lepiej. Nie wiem, nie znam się, nie chodzę do biura. Ale coś chyba w tym jest. Na temat wytworności się nie wypowiadam, nie moja półka. Hortensje właśnie potrzebuję takie wyższe, mają być na drugim planie. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: zakochałam się 10.11.13, 16:55 Dorkasz, hortensje bukietowe bywają wysokie. Poza tym wysoka jest hortensja żółtonerwowa (do 5 m), h. Bretschneidera (do 3 m), h. miękkowłosa (też do 3 m) i h. Sargenta (do 2,5 m). Nie wszystkie te gatunki są zupełnie mrozoodporne na całym obszarze Polski, ale uważa się, że w Twoich okolicach tak. Możesz zaszaleć. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: zakochałam się 10.11.13, 17:00 Ogrodowe u mnie nie dają rady. We Wrocławiu jest cieplej, ja tylko 10 km od granic miasta, a potrafi być o 10 stopni niżej. Mam 3 ogrodowe, kwitły tylko raz w ciągu 10 lat. Chcę je zastąpić bukietowymi albo innymi, które kwitną na pędach jednorocznych. Odpowiedz Link
d.wludyka Re: zakochałam się 10.11.13, 20:32 Ja mieszkam 3 km od Wrocławia, też jest zimniej niż we Wrocławiu i u mnie różowe (i różowe kupione jako niebieskie) hortensje ogrodowe kwitną co roku. Nigdy nie zakwitła tylko czerwona. Mam też białe drzewiaste (Anabelle) - kwitną na pędach tegorocznych i pnące, też kwitną co roku. Odpowiedz Link
lellapolella Re: zakochałam się 10.11.13, 17:43 Na temat wytworności głosu nie zabieram. Wystarczy mi do życia wiedza, że o gustach się nie dyskutuje. Rzymianie jednak potrafili wymyślać ponadczasowe i niepodlegające modom sentencje. Kapitalni faceci:) Gdybyście, Newillu i Dorkasz, robili jakąś wiosenną wymianę chrustu, to ja się piszę. Mam Annabelle, Pink Diamond, Hayes Starbust, Limelight i Tardivę:) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: zakochałam się 10.11.13, 08:36 No właśnie o to chodzi. A nasze zimy są takie, że między mrozami pojawiają się odwilże, wtedy wszystko przykryte zaparza się, a przynajmniej szybciej rusza od roślin nieokrytych. I wtedy klops - bo albo od razu gnije, albo wymarza pod przykryciem, bo ruszyło w cieple i jest wydelikacone. Odpowiedz Link
newill6 Re: zakochałam się 11.11.13, 20:23 ..troszkę się naszukałem z kiepskim skutkiem...bo z bukietowych 2na 5nazw znalazłem/opisy/..tj...Phantom i Limelight..pozostałe 3bukietowe..nie wiem... na pewno po zakwitnięciu podeślę tu fotki może mi rozszyfrujecie...poza tym Anabelki i Anabelka różowa tak mi powiedziano przy zakupie..no i jeszcze jedna piękność od Lelli...i znowu nie zapisałem a liścik skasowany buuu...chętnie na wiosnę podeślę gałązki.. Odpowiedz Link
edziakrys Re: zakochałam się 11.11.13, 21:20 Kiedy byłam młoda i piękna pracowałam w gospodarstwie, które uprawiało chryzantemy na kwiat cięty; pamiętam, że są odmiany letnie i jesienne, więc na bank nie da się letnich wysterować na kwitnienie jesienne i odwrotnie. A co do tej igiełkowej, to zgadzam się w 100%: są najpiękniejsze!!! Odpowiedz Link
leloop Re: zakochałam się 11.11.13, 23:18 Edzia kliknij w link, drobnokwiatowe tez są piękne. te igiełkowe są niesamowite. nie przepadam tylko za kulami, chociaż pokazane łososiowe są niczego sobie. Odpowiedz Link
edziakrys Re: zakochałam się 12.11.13, 08:44 A klikałam, klikałam! Powiem dyplomatycznie, ze wszystkie są piękne i jak dla mnie to cały rok jest sezon na chryzantemy. Byłam kiedyś na wystawie, gdzie floryści zaszaleli z chryzantemami; to dopiero było show! A pompony? Też cudne... Odpowiedz Link