dorkasz1 24.06.14, 17:30 Groszek się powoli kończy, więc za tydzień - 10 dni można będzie posadzić brokuły. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 24.06.14, 22:40 Moi jakos w tym roku nie jedzą groszku... Łuskać? Mrozić? Chce mi się? Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 25.06.14, 22:23 A jakoś przygotować do tegoż mrożenia? Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 26.06.14, 08:38 zblanszować przed mrożeniem, tzn. wrzucić na 1-2 minuty do wrzątku, odcedzić i natychmiast wrzucić do lodowatej wody (można dorzucić kostki lodu), chodzi o natychmiastowe przerwanie procesu gotowania. do wrzątku można dodać trochę soku z cytryny dla ładnego koloru. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 26.06.14, 09:24 Dzięx. Tylko jeszcze musze znaleźć jelenia do łuskania ;) Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 26.06.14, 09:27 młodzież nieletnia doskonale się do tego nadaje ;) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Brokuły popikowałam 26.06.14, 09:57 letnia młodzież też sobie radzi ;) można jej włączyć tv, tej młodzieży. Jak kto ma - młodzież i tv. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 02.07.14, 07:38 Moja młodzież nieletnia się lekko wypięła na mnie i mój groszek :( Już nawet oberwałam, a młodzież stwierdziła, że nie da się go jeść bo nie jest już taki słodki więc łuskać też nie będzie. Taką to młodzież mamy! Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Brokuły popikowałam 02.07.14, 07:53 To odpowiedz z uśmiechem, że tym groszkiem będziesz częstować gości i dzięki temu nie wyżrą czegoś innego, co młodzież bardziej lubi. W ten sposób uczysz młodzież pragmatyzmu i działań bardziej długofalowych. Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 02.07.14, 08:45 > Moja młodzież nieletnia się lekko wypięła na mnie i mój groszek :( Edzia a od czego Ty matka jesteś ? pokaz ciemna stronę mocy, niech młodzież wie, ze bez pracy i takie tam sratytaty, od czego różne szlabany i "rodzicielska przemoc" ;P Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Brokuły popikowałam 02.07.14, 18:26 O matko kochana, jak to dobrze, że ja wychowywaniową część życia mam już za sobą. Nie zazdraszczam Wam, choć czasem tęsknię do tych czasów, ale naprawdę rzadko. Ja też byłam matką-terrorystką i zwykle uzyskiwałam to, co chciałam, choć czyniłam to raczej po dobroci, ale przyznaję, że nie zawsze. Selawi :) Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 02.07.14, 22:00 Nie mam ostatnio siły na matczyny terroryzm... Zajechana jestem; łapię się na tym, że dla świętego spokoju robię coś co mogą dziecki zrobić. BTW właśnie zaordynowałam szlaban telewizyjny ;) Widzicie? Potrafię :D Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Brokuły popikowałam 03.07.14, 07:28 No i tak trzymać! Ciężko jest w sezonie ogrodowym być matką... a nie można popuścić gadom, bo od razu to wykorzystują. Szkodniki jedne... Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 03.07.14, 08:27 roundupem je spryskać ;) naprawdę, sama czasem mam ochotę ;D Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 03.07.14, 14:02 Dzisiaj dowiedziałam się że GOK organizuje w lipcu atrakcje dla dzieci i już jutro ich wysyłam. Ha! P.S. Omijają dzisiaj TV ;) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Brokuły popikowałam 03.07.14, 20:11 roundupem je spryskać ;) A zasady?! Przecież my jesteśmy ekologiczne! Pokrzywą, drogie panie, pokrzywą a potem wytarzać w oborniku:) Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 03.07.14, 22:47 Dla mojej Wituni to żadna kara; leżała kupka koniaka z przeznaczeniem pod ogórek i młoda dwa dni spędziła na kolanach wydłubując z niej dżdżownice... bo dziadek pojedzie na ryby i jak będzie potrzebował dżdżownic, to zarobi piątaka :D Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Brokuły popikowałam 06.07.14, 15:08 Wracając do brokułów... każdziusieńki listek miał jaja bielinka kapustnika. Ilość robactwa wszelkiej maści bije w tym roku rekordy wieloletnie. Pewnie przez tę ciepłą zimę... a orzechów włoskich, wiśni i gruszek u mnie brak. Wystarczył nieduży i krótki przymrozek przed świętami wielkanocnymi. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Brokuły popikowałam 06.07.14, 16:06 każdziusieńki listek miał jaja bielinka kapustnika ja ci nic nie chciałam pisać w tym wątku na temat brokułów, ale uprawa o tej porze, nie mogła się skończyć inaczej;) Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 06.07.14, 16:55 ale uprawa o tej porze to jak nie teraz to kiedy ? :( Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Brokuły popikowałam 06.07.14, 21:31 To chyba wtedy jak bedom szfedy, bo wiosną u mnie nie rosną. Kiedyś jak mi się udały i były aż do przymrozków, to właśnie w tym jesiennym rzucie. Na grządce po groszku. Teraz będę zbierać jajka bielinków, a pod koniec tygodnia je posadzę na grządkę. Ma być trochę chłodniej. Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 06.07.14, 22:30 Teraz będę zbierać jajka bielinków, a pod koniec tygodnia je posadzę na grządkę jajka ??? :D tez widziałam rozsady brokułów i kalafiorów w ogrodniczym, wiec chyba teraz ..., ale ja się mało znam bo kapustne mi nie wychodzą chociaż w tym roku posadzona w kwietniu rogata kapusta całkiem, całkiem, mniam :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Brokuły popikowałam 07.07.14, 10:28 to jak nie teraz to kiedy ? :( nie mam pojęcia;P U mnie wychodzą tylko wiosenne i w foliaku, między młodymi pomidorami. Kalafiory mam rozpracowane, sadzę wcześnie, na mokrym i w półcieniu- dziś zamierzam zjeść ostatnią "różę", kapusty w gruncie wychodzą i zdanżają ale z siewu lutowego. Nic późniejszego nie udało mi się wyrwać z pyska gąsienicom, mimo nakrywania włókniną, firankami i cholera wie czym. Mnie nawet kupne brokuły stają w gardle jak pomyślę, ile hektolitrów świństwa się na to wylewa:(( Brokuły zaatakowane przez pełzające paskudztwo mają go w sobie 200%, to widok niezapomniany i odbiera apetyt na długo, przynajmniej mi. Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 07.07.14, 13:48 U mnie wychodzą tylko wiosenne i w foliaku, między młodymi pomidorami. musi chyba, ze tak. spróbuje w przyszłym roku jeśli foliak przeżyje tubylcze zimowe tornada. kapusty ścięłam gdy zauważyłam pierwsza gąsienicę, trochę zdążyły je podziurkować ale większych szkód nie było. w kwestii kalafiorów, czy te Twoje maja normalny, intensywny smak kalafiora ? bo ja w ogóle nie kupuje ze względu na bezsmakowość i bezzapachowość tubylczych a zjadłabym chętnie takiego co to smród przy gotowaniu unosił się w całym bloku. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Brokuły popikowałam 07.07.14, 14:44 mają smak i zapach chyba, normalne mi się wydają ale ja takiego z marketu nie jadłam od lat;) My teraz mamy fazę na pieczony kalafior, wszystkie wiosenne tak zżarliśmy i ten ostatni skończy podobnie. Potrawa super extra błyskawica- tniesz, najlepiej w plastry(czasem się udaje, jak mocno zbity), smarujesz miksturą z oleju, przyprawy do pieczenia i ew. sosu sojowego i wrzucasz na jakieś 20 min do gorącego piekarnika. Miód i orzeszki, nawet na zimno, jak zostanie. Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 07.07.14, 15:09 a jaka to odmiana, kupie sobie nasienie jak będę. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Brokuły popikowałam 08.07.14, 10:41 nie wiem, jaka odmiana, dostałam rozsady za obietnicę(spełnioną) wymiany na czarne pomidory Odpowiedz Link
edziakrys Re: Brokuły popikowałam 09.07.14, 07:29 Moja mama z uporem maniaka sieje zielone stożkowe kalafiory od kilku lat i oprócz liści nie mają nic. Ja spasowałam po dwóch latach. Odpowiedz Link
nieskorzanka Re: Brokuły popikowałam 09.07.14, 08:18 To tak jak ja przez kilka lat okrę...... W tym roku spasowałam! Odpowiedz Link
leloop Re: Brokuły popikowałam 09.07.14, 08:19 mogłabym kupić rozsady ale z doświadczenia z pomidorami wiem, ze to będą kalafiory bezsmakowe :/ Odpowiedz Link
lellapolella Re: Brokuły popikowałam 09.07.14, 10:23 kup u nas, w jakimś Polanie a nie w innych Plantico i pewnie będzie ok Odpowiedz Link