Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o psychoterapii ??

05.10.09, 20:43
W zaburzeniach i chorobach psychicznych domniemuje się ze jedynym skutecznym
sposobem leczenia jest psychoterapia, natomiast leki mozna stosowac
wspomagająco. Wyjątkiem są ciężkie psychozy i depresje ale one diagnozowane są
jedynie po kilkumiesiecznym pobycie w szpitalu psychiatrycznym.
W zasadzie dalej nie rozumiem mocy tówrczego wypowiedzianego słowa. Siadasz na
kozetce albo wsrod grona ludzi i mówisz czuje sie dobrze albo czuje się żle a
wszyscy inni starają się zinterpretowac przyczyny twego samopoczucia.
Odnajdują wręcz psychologiczne uwarunkowania tegoż że ktos ma zakola krzywy
paznolkiec dlugie srodkowym pacem w nosie a nie kciukiem albo kto ma jakie
nawyki po starych albo sąsiadach. Polega to na szukaniu problemu w niczym
poprostu tzw szukanie dziury w całym. Często jest to spedziałowany psycholog
albo tez psycholozka z dobrego domu w ktorym matka ojciec jest-byla kimś
ważnym zawodowo i chcieli aby ich potomstwo kontynulowalo ich powolanie że są
kimś ważnym i tak wiele znaczą w dzisiejszym spoleczeństwie. Osoby ktore
wybraly studia psychologiczne maja problemy z wlasnym ja wiec trudno tak
naprawde skutecznie pomagac innym.
Nie lepiej wyjsc do jakis znajmych albo przyjaciol lub ich poszukac w realnym
swiecie a nizeli zatracas sie w jakims sztucznym tworze jakim jest grupa
psychologiczna. W ogóle nie rozumiem tego fenomenu psychoterapi-terapeutyzowac
moze sie kazy raz lepiej raz gorzej.
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 05.10.09, 20:54
      No ja uważam, że to kompletna bzdura. Zwykłe wyciąganie z ludzi pieniędzy.
      • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 05.10.09, 21:30
        Dziękuję, Berciu. Każda inna odpowiedź z Twoich ust byłaby dla mnie rozczarowaniem.
      • awanturka Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 06.10.09, 08:39
        Sama psychoterapia nie jest zła, ale niestety w zawodzie psycoterapeuty dużo jest niedouczonych partaczy więc trzeba wybierać starannie. Dwa razy w zyciu przeszłam psychoterapię - raz taką "potężną" 5 razy w tygodniu po pięć godzin przez 5 miesięcy (było to możliwe bo przebywałam na urlopie dziekańskim - a psychoterapia w takim zakresie była przeznaczona właśnie dla studentów na urlopach), drugi raz 4 razy w tygodniu po 4 godziny przez 3 miesiące. No i jeszcze jedną (byłabym zapomniała), roczną - raz w tygodniu, 3 godziny)

        Pierwsza nie dała mi zupełnie nic i była poprostu stratą czasu i umocniła mnie w przekonaniu, że ludzie nic z moich problemów nie są zrozumieć - a była prowadzona przez wybitnych (podobno specjalistów z ośrodka akademickiego). Druga była rewelacyjna - spotykając się z grupą ludzi i terapeutami na wspólnych rozmowach i problemach odkrywałam, że istnieją różne punkty widzenia na różne ważne dla mnie sprawy, że to co wydawało mi się oczywiste zostało podważone, jak i przekonanie, że większość ludzi myśli podobnie.

        Psychoterapeuci byli świetnymi specjalistami od podważania przekonań zakorzenionych w ludziach głęboko a mających destrukcyjny wpływ na ich życie. W każdym razie mnie zrobili totalną rewolucję w mojej wizji świata, ludzi i w tym co o sobie myślę.

        I bardzo mi się to w życiu przydało, żyje mi się poprostu lepiej a poza tym zyję pełniej i mądrzej.

        Co do samej choroby psychicznej skutek niestety żaden, no ale jest to chorooba, którą psychoterapią wyleczyć się nie da (ale poprawiając ogólne funkcjonowanie i zmniejszając ilość stresu frustracji być może zmniejszyć ilość zaostrzeń i ich głębokość)



        Na ostatniej psychoterapii było poprostu "miło" takie wzajemne głaskanie się po główce, pocieszanie się na wzajem, mówienie że będzie dobrze. Fajnie było, ale uważam, ze poza tym, że był to relaks i poznało się parę fajnych osób nic to nie dało (dobra psychoterapia musi boleć - takie jest moje zdanie).

        Podobniy charakter miała psychoterapia w Ośrodku leczenia nerwic w Mosznej, no może na niej trochę więcej niż w tej opisywanej ostatnio dowiedziałam się o sobie, swoim funkcjonowaniu, przekonaniach i emocjach jakie im towarzyszą. Ale nie spowodowała w tych obszarach żadnych zmian.


        Podsumowując "dobra psychoterapia nie jest zła" i naprawdę może pomóc.
        Zła psychoterapia to w najlepszym razie strata czsu a w najgorszym - może byc poprostu szkodliwa.

        Psychoterapię grupową (i to też w renomowanych ośrodkach) refunduje NFZ, są też psychoterapie grupowe finansowane przez różne fundacje (jak np. ta na której było tylko "miło").

        Nie nastawiaj się do psychoterapii na nie, bo to bywa nie takie głupie jak się na pierwszy rzut oka wydaje!!! Tylko wybierz mądrze, nie spiesz się!


        Pozdrowienia dla e-mailowego znajomego!!!
        • ania33771 Re: Co sądzicie o psychoterapii ??do awanturki 06.10.09, 22:30
          czy możesz podać jakieś namiary na darmowe grupowe psychoterapie w W-wie.? czy
          ta fundacja jest tez w w-ie. ?Chodzi o spotkania popołudniowe.
          • awanturka Re: Co sądzicie o psychoterapii ??do awanturki 07.10.09, 01:24
            Niestety nie, jestem ze śląska, psychoterapię (tę majlepszą) odbyłam w ośrodku dąbrówka w gliwicach. radzę zatelefonować do warszamwskiego oddziału nfz - tam Ci powiedzą z jakimi ośrodkami psychoterapetycznymi mają popodpisywane kontrakty, niestety nie powiedzą ci, który jest dobry a który nie - tego musisz dowiedzieć się sama. Na czas psychoterapii grupowej można wziąć L-4 chodzić w godzinach rannych lub normalnie pracować i chodzić "wieczorowO", ale w osrodku w którym byłam zalecana jednak była opcja z L-4.
      • dala.tata Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 06.10.09, 10:45
        i masz prawo do tego, nawet jesli to, co powiedzialas, to bzdury. do tego co
        napisala elzbieta, wlasciwie mozna dodac, ze nie ma dzisiaj sporu w nauce i
        praktyce, ze psychoterapia pomaga.

        bertrada napisała:

        > No ja uważam, że to kompletna bzdura. Zwykłe wyciąganie z ludzi pieniędzy.
    • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 05.10.09, 21:26
      Psychoterapia jest JEDYNĄ terapią, dzięki której można wyleczyć się z nerwicy
      (wiem, że to określenie obecnie nie funkcjonuje w ICD-10, ale nadal jest używane
      przez psychiatrów, psychologów i psychoterapeutów), można w znacznym stopniu
      poprawić dysfunkcyjność w zaburzeniach osobowości oraz złagodzić dolegliwości w
      chorobach psychicznych.

      > W zasadzie dalej nie rozumiem mocy tówrczego wypowiedzianego
      > słowa.
      Cóż... Fakt, iż nie rozumiesz, nie oznacza, że to nie jest prawda. Podejrzewam,
      że nie rozumiesz także skutków nie odnalezienia cząstki Higgsa w eksperymencie,
      który rozpocznie się w LHC w CERN w listopadzie. Twoje niezrozumienie nie ma
      żadnego znaczenia, zarówno dla owego eksperymentu, jak i dla psychoterapii.

      Nie każdy psychoterapeuta jest dobrym fachowcem, tak jak nie każdy hydraulik.
      Ale z faktu, iż można trafić na psychoterapeutę-kretyna (tak jak na
      hydraulika-kretyna), nie można wyciągać wniosku, że cała dyscyplina jest do
      dupy. To mówię ja, inżynier, który na hydraulice się zna.
      • czarna_wolga Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 06.10.09, 07:06
        > Nie każdy psychoterapeuta jest dobrym fachowcem, tak jak nie każdy
        hydraulik.
        > Ale z faktu, iż można trafić na psychoterapeutę-kretyna (tak jak na
        > hydraulika-kretyna), nie można wyciągać wniosku, że cała
        dyscyplina jest do
        > dupy. To mówię ja, inżynier, który na hydraulice się zna.

        Widocznie tak musi być też studiowalem hydraulike i uważam że to
        było 5 lat wyjęte z moje życiorysu jak większość moich znajomych z
        resztą. Nie chce tracic kolejnych pięciu na studiowanie psychologi.
        • ollaboga77 inż srodowiska 06.10.09, 16:20
          studiowałes hydraulike? znaczy inż. środowiska?

          Jesli tak to witaj w klubie.. strasznie beznadziejne studia,,... wogóle starta
          czasu totalna!! lepiej chodzić na balangi i przynajmniej dobrze się
          bawić!!!!!!!!!!!
          • czarna_wolga Re: inż srodowiska 09.10.09, 09:19
            Co racja to racja moi koledzy ze szkoly sredniej poswiecili sie
            pracy i balangom duzo lepiej na tym wyszli. A ja slyszalem ze ty
            pracujesz chyba gdzies w administracji
    • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 05.10.09, 23:37
      moje domniemanie jest takie że zależy co komu dolega, na jedno tabletki na
      drugie psychoterapia jest lepsza. Wszystko zależy też od nasilenia objawów i
      tego jak mocno paraliżują one życie.
    • remi79 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 06.10.09, 09:06
      Chodziłem prywatnie do psychoterapeutki prawie 5 miesięcy,
      rozpracowywałem problemy w relacjach z innymi itd. Napewno wiele
      rzeczy poznałem.
      Myślę, że może być pomocna.
      W moim przypadku to była porażka, idziesz, mówisz, płacisz, po to
      tylko aby ktoś wysłuchał, jeżeli jednak nie masz komu tego
      powiedzieć, inni nie słuchali, tak naprawdę nie pozostawało mi nic
      innego. Za wesoło nie jest jeżeli musisz płacić za szczerą rozmowę,
      bo w realu takiej nie wyrzebrzesz.
      Jak ktoś jest zdesperowany, może spróbować, pewnie wszystko zależy
      od człowieka.
    • evee1 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 04:36
      Ja juz nie wiem...
      Jestem bardzo otwarta i chcialabym wierzyc, ze Elzbieta ma racje. I
      ze psychoterapia jest panaceum na wszelkie nerwice i depresje.
      Ale jakos po sobie tego jak narazie nie widze. Chodze teraz na te
      psychoterapie, ale mimo tego, ze cos tam odkrywam, to nie pomaga mi
      to w moich symptomach.
      W zasadzie pracujemy nad moimi wartosciami, ale wychodzi na to, ze
      moje myslenie wcale nie wymaga specjalnego przewartosciowania, tym
      bardziej, ze ja nie jestem osoba, ktora upiera sie przy jedynie
      slusznym swiatopogladzie. Poza tym zycie mam w porzadku, przeszlosc
      tez raczej nie stanowi specjalnej pozywki dla nerwicy. No, cholera
      nie wiem dlaczego to mam i juz.
      Staralam sie zastanowic co mi daje trwanie w tym stanie. Rozmawialam
      o tym z terapeutka i jakos nie moge dotrzec co mi daje ta nerwica i
      dlaczego podswiadomie moglabym sie jej nie chciec pozabyc. Ja jej
      nie cierpie, jest upierdliwa, nie moge prowadzic zycia tak jakbym
      chciala, no nie widze zadnych jej zalet. Dlaczego niby chcialabym w
      niej trwac. Uwielbiam zycie bez nerwicy!!!
      A jak zaczynam terapie tabletkowa to zaczynam czuc wyrazna fizyczna
      poprawe. Wlasnie nie psychiczna, tylko fizyczna (wiem, wiem, to
      wszak chemia :-)).
      Ostatnio analizowalam sobie swoje stany lekowe. Biore teraz
      tabletki, ktore w mniejszej dawce pomagaly mi na nerwice i juz sie
      tak nie trzeslam i nie panikowalam, ale nadal mialam stany lekowe. I
      bylo tak - siedze, boje sie, ale nie mam pojecia czego. Po prostu
      czuje lek. Nie taki straszny, zniewalaajacy jak przy atakach paniki.
      Ale czuje niespercyzowany lek. Oczywiscie przechodze przez to cale
      myslenie typu - to normalne, zaraz minie, co jest najgorsze co moze
      sie stac, nie musze sie tym martwic, unikam myslenia typu 'musze sie
      zrelaksowac', 'powinnam', 'nie wolno' itd, itd., a lek dalej jest,
      ani mniejszy, ani wiekszy. I ja sie tego leku nie boje, robie mimo
      tego leku rozne rzeczy, ale on nadal jest i nie jest przyjemny.
      Oczywiscie nie mam go caly czas, ale tak co drugi dzien. Od paru dni
      wskoczylam za rada lekarki na wyzsza dawke i jak narazie lekow
      jeszcze chyba nie mialam, ale to jeszcze moze za wczesnie zeby
      wyrokowac.
      • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 08:09
        No cóż, szkoda, że nie skorzystałaś z możliwości, jaką stwarzało Ci forum
        zaburzenia_lekowe_i_depresyjne.
        Może na terapii poruszasz się jednak tylko po powierzchni problemu?
        • evee1 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 08:23
          elzbieta007 napisała:
          > No cóż, szkoda, że nie skorzystałaś z możliwości, jaką stwarzało
          Ci forum
          > zaburzenia_lekowe_i_depresyjne.
          Niestety nie zawsze moge aktywnie uczestniczyc i na forach czasami
          bywam z doskoku. Mialam ostatnio okres kiedy bylam w marnej formie,
          a jednoczesnie mialam bardzo malo czasu (praca, studia, rodzina) i
          juz fizycznie nie wyrabialam. No, a jak sprobowalam wejsc, to
          okazalo sie, ze nie moge :-).

          > Może na terapii poruszasz się jednak tylko po powierzchni problemu?
          Moze. Wlasnie nie wiem, ale kto to ma wiedziec? Pewnie terapeuta,
          ale moj jak narazie malo widzi. Z tym, ze moja terapeutka przyznaje,
          ze ona jest specjalistka od CBT i byc moze okaze sie, ze da mi cos
          jakis inny rodzaj terapii.
          W zasadzie to chyba zapytam sie znajomego, ktorzy jest wlasnie
          psychiatra i psychoterapeuta, i od bardzo wielu lat zajmuje sie
          roznymi zaburzeniami. Moze on wymysli jaka terapia mialaby u mnie
          sens... Napewno wie co obecnie mowi nauka ;-).
          • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 08:40
            Znajdź sobie psychoterapię psychodynamiczną albo wręcz psychoanalizę. Musisz
            pogrzebać głębiej. Problem tkwi w konfliktach wewnętrznych a nie systemie
            przekonań czy wartości.
          • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 12:54
            a co Ty się tłumaczysz jakiejś babie daczego Ty piszesz, albo nei piszesz na
            forum???
            To Twoja i tylko twoja sprawa.
            • only_isabelle Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 19:49
              lucyna_n napisała:

              > a co Ty się tłumaczysz jakiejś babie daczego Ty piszesz, albo nei piszesz na
              > forum???
              > To Twoja i tylko twoja sprawa.
              >

              widzę, że forum, na którym się rzeczywiście zdrowieje i jego uczestnicy budzą
              dalej emocje i ktoś tu zarzucał brak kultury odwiecznej,
              żałosne
              • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:09
                Twoja wypowiedź jest niezrozumiała,
                za dużo wycięlaś, albo za mało napisałaś.
                • evee1 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 08.10.09, 07:15
                  E tam, ja sie nie tlumacze, tylko wyjasniam ;-).
                  Poza tym jestem juz dosc duza dziewczynka i zdaje sobie sprawe, ze
                  forum moze pomagac, ale nie musi. Ale napewno poszerza horyzonty i
                  poddaje pomysly, na ktore niekoniecznie sami bysmy wpadli.
                  Psychoterapeuci tez nie sa wszystko wiedzacy i czasami trzeba szukac.
        • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 12:53
          a jakie możliwośći stwarza forum zaburzenia lękowe i depresyjne, weź nei
          [rzesadzaj, to przecież jedno wielkie kotlowanie się w nerwicy.??poza tym to
          brzmi jak wymowka że ktoś przestał pisać na wskazanym przez Ciebie forum!
          myślę że powinnaś sama raz jeszcze zweryfikować swoją terapię i jej kierunek, bo
          to co ostatnio piszesz brzmi wręcz niepokojąco.
          • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 15:09
            > a jakie możliwośći stwarza forum zaburzenia lękowe i depresyjne,
            >weź nei [rzesadzaj, to przecież jedno wielkie kotlowanie się
            >w nerwicy
            Dlaczego ktoś, kto nie uczestniczy w forum zamkniętym, uważa, że może wydawać
            opinie o tym, co się na nim dzieje? To się chyba nazywa nadużycie. A może
            dezinformacja?

            > myślę że powinnaś sama raz jeszcze zweryfikować swoją terapię
            >i jej kierunek, bo to co ostatnio piszesz brzmi wręcz niepokojąco.
            Bardzo dziękuję za radę. Jestem wzruszona Twoją troską, Lucynko. A co u Ciebie?
            Już się wyleczyłaś?

            >a co Ty się tłumaczysz jakiejś babie
            No i apeluję o trochę kultury.
            • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:14
              Skąd wiem, dobre pytanie:)
              Weź nie rob ludziom wody z mózgu że forum, jakiekolwiek ma działanie uzdrawiające.
              Jeszcze trochę i zostaniesz wirtualnym cudotwórcą. Forumy ktore leczą,
              forumowiczki które męczą.
              • dala.tata Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:21
                zupelnie nie rozumiem, dlaczego aktywnosc na forum nie mailaby bycc
                terapeutyczna. w depresji czescia idei jest zaktywizowanie choergo. nie ma
                zadnego powodu, zeby nie nastapilo to przez forum.

                czepiasz sie lucyna na calego i to na dodatek bezmyslnie.
                • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:28
                  nawet nie wiesz jak ja bym chciała nie myśleć,

                  Forum może spełniać do pewnego stopnia rolę grupy wsparcia, ale nie można
                  traktować forum jako miejsca gdze Cię uzdrowią, takie założenie może kosztować
                  zdrowie, a w skrajnych przypadkach i życie.
                  Nagabywanie do pisania na jakimś konkretnym forum i napominanie że rezygnując z
                  tego rezygnuje się z własnego dobra, szansy na odzyskanie zdrowia, przypomina
                  jako żywo metody jakie stosują sekty.
                  • dala.tata Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:34
                    ja nie sadze zeby ktokowliek mowil o pisaniu na forum jako magiczneym panaceum
                    na depresje. tak nie jest i nie moze byc.

                    natomiast, powtarzam: moze to byc forma aktywizacji. i to co ty nazwiesz
                    nagabywaniem, ja moge nazwac wlasnie aktywizacja czy energicznym zachecaneim.
                    nie ma o co sie specjalnie klocic.
                  • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:55
                    >nie można traktować forum jako miejsca gdze Cię uzdrowią,

                    Masz 100% racji. A ktoś tak uważa? Napisał to? Kto? Gdzie? Bardzo proszę o
                    wklejenie.
                  • laurpi Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 11.10.09, 09:59
                    tutaj niestety muszę zgodzić się z Lucyną. trochę mnie zaniepokoiła
                    ta wypowiedź Elżbiety. ja pamiętam, jak wchodziłam na forum Depresje
                    i nerwice, czy jakoś tak to się nazywało i nie zauważylam, żeby
                    tamto forum było jakoś pomocne dla mnie. A za forami zamnkniętymi w
                    ogóle nie przepadam, byłam na jednym i tam był przymus pisania i jak
                    dlugo nie pisałam, to mnie skreślili.
                    • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 11.10.09, 10:14
                      A co dokładnie zaniepokoiło Cię w mojej wypowiedzi?
                    • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 11.10.09, 18:24
                      dokładnie, takie lojalnościowe klimaty to jeszcze gorsze wpędzanie w nerwicę,
                      chore poczucie obowiązku pisania, jakieś dziwaczne wkręcanei w poczucie winy z
                      powodu niepisania, coś w rodzaju szantażu nie piszesz- bo nie chcesz widocznie
                      sobei pomóc, oj! koszmarek.
                      Jeżeli Elka gdzieś tu coś napiszę to informuję ża mam ją na ignorze bo nie chce
                      mi się już tych sierżanckich rozkazów i pouczeń czytać.
                      • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 11.10.09, 18:39
                        > Jeżeli Elka gdzieś tu coś napiszę to informuję ża mam ją na
                        > ignorze bo nie chcemi się już tych sierżanckich rozkazów i
                        > pouczeń czytać.
                        To ma być kara czy groźba? Chyba się popłaczę. <smile>
              • elzbieta007 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:36
                > Weź nie rob ludziom wody z mózgu że forum, jakiekolwiek ma
                > działanie uzdrawiające.

                Ty się na pewno dobrze czujesz, Lucyna? Bo mam wrażenie, że polemizujesz z
                jakimiś swoimi urojeniami. Niczego podobnego do tego, co mi imputujesz, nie
                napisałam.

                A to:

                > Jeszcze trochę i zostaniesz wirtualnym cudotwórcą. Forumy
                > ktore leczą, forumowiczki które męczą.

                to już kompletny bełkot.

                Jednak się nie wyleczyłaś. Obawiam się, że jest wręcz odwrotnie. Urojenia, może
                i omamy, ojojoj...
      • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 12:51
        mom zdaneim powinnaś łyakć te tabletki, lęk wolnopłynący z czasem też minie.
        badanai tarczycy myślę że robiląs, a jak nie to zrób, u niektorych nawet
        minimalna nawet odchyłka od normy wywołuje "nerwicowe" objawy.
        • only_isabelle Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 19:24
          polecam psychoterapię,
          wyszłam z najgorszych objawów,
          po 1,5 pracy
          • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:11
            co to jest 1,5 pracy?
            • another_story Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:47
              Ja w kwestii tej aktywizacji poprzez forum. Przez trzy miesiące
              wakacyjne stukanie w klawisze było chyba jedyną moją aktywnością,
              nie licząc jedzenia i spania. Fora internetowe są, jak na mój gust,
              fenomenalną metodą ucieczki od rzeczywistości. Niby z kimś
              rozmawiasz, niby coś się dzieje, a tak naprawdę nie posuwasz się w
              życiu ani o milimetr. Pozytyw jest taki, że przynajmniej ma człowiek
              na czym oko zawiesic i nie wyje z rozpaczy od rana do wieczora.

              Przy okazji chciałam spytac, dlaczego usunięto mój wątek. Nie
              nawoływałam w nim ani do zbiorowego samobójstwa, ani do nienawiści
              na tle rasowym/seksualnym/jakimkolwiek innym, więc nie rozumiem...
              • dala.tata Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 22:06
                nie sadze by ucieczka od rzeczywistosci byla najlepsza forma. wolalbym sie
                skurpiac na aktywizacji. ale to kwestia akcentow.
              • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 22:51
                o wlaśnie, dobrze to opisalaś
                niby coś sie dzieje, niby idzie do przodu, niby.
                takie pozorowane życie
                • another_story Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 23:56
                  Tylko co z tym zrobić? Obiecałam sobie ostatnio, że wraz z
                  początkiem października rzucę fora i papierosy. Na razie ponoszę
                  porażki na obu frontach. Papierosowym - bo jestem uzależniona.
                  Forumowym - bo boję się prawdziwego życia. Czuję, że nie mam w nim
                  żadnych szans, że śmiesznie w ogóle czegokolwiek próbować. Nie
                  rozwijam się, nie czytam, nie znam języków (a pewnie mogłabym, bo
                  zawsze słyszałam, że mam w tej materii spory talent). Właściwie
                  nawet się już nad sobą specjalnie nie użalam, bo w końcu ile można?
                  Ot, tak sobie wegetuję. Na dłuższą metę kompletnie bez sensu.
                  • dala.tata Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 08.10.09, 01:21
                    nie wszystko musi miec sens.

                    pamietaj ze ja czekam na te prace o niepelnosprawnosci!
                    • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 08.10.09, 08:59
                      a co na przykład nie musi mieć sensu?
                      • dala.tata Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 08.10.09, 23:41
                        a na przyklad pisanie na forum :-)
                        • lucyna_n Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 11.10.09, 15:20
                          serio tak myślisz?
            • grosik68 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 07.10.09, 21:49
              Ja bym typowala na 1,5 roku pracy ;)
    • mskaiq Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 08.10.09, 11:03
      Awanturka napisala
      >Na ostatniej psychoterapii było poprostu "miło" takie wzajemne
      >głaskanie się po główce, pocieszanie się na wzajem, mówienie że
      >będzie dobrze. Fajnie było, ale uważam, ze poza tym, że był to
      >relaks i poznało się parę fajnych osób nic to nie dało (dobra
      >psychoterapia musi boleć - takie jest moje zdanie).
      Jest bardzo wiele terapii gdzie jest bardzo milo, relaksowo, ktore
      podnosza poczucie bezpieczenstwa.
      Zwykle nie wskazuja one co sie robi zle, co nalezy zmienic, jakie
      dzialania sa dezadaptywne, a jakie nie.
      To bledy jakie sie popelnia przynosza niepokoj, poczucie zagubienia,
      utrate poczucia wartosci, epizody depresyjne, itp.
      Trzeba odnajdowac te bledy, szukac pomocy kogos kto potrafilby je
      wskazac. Warto analizowac porazki, nie skladac wine na siebie ze cos
      sie nie udalo bo to blad jest ich przyczyna i ze wyeliminowanie
      bledu pozwala uniknac stresu i epizodow depresyjnych.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • grosik68 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 08.10.09, 11:40
        Ja jestem jak najbardziej za psychoterapia. Mam za soba 4 podejscia, tylko jeden
        uznalam za kompletne niepowodzenie.
        Mam dosc trudna historie, traumatyczne dziecinstwo, bardzo trudna mlodosc, a
        dorosle zycie tez nie za lagodnie sie ze mna obchodzilo.
        Juz w glebokiej depresji z myslami i planami samobojczymi zglosilam sie do
        psychologa, kobieta po 3 posiedzeniach stwierdzila, ze ambulatoryjnie nie jest w
        stanie mi pomoc i radzi leczenie stacjonarne w klinice psychosomatycznej. Mam to
        szczescie (i nieszczescie), ze mieszkalam wtedy w Niemczech, wiec 4 tygodnie
        pozniej bylam juz w bardzo dobrej klinice z psychoterapia indywidualna i dwoma
        rodzajami terapii grupowej. Po 8 tygodniach wyszlam w miare podreperowana i na
        tyle silna, by zaczac samodzielne zycie.
        A ze zamieszkalam w innym miescie, musialam szukac innego terapeuty - facet
        psycholog okazal sie pelnym niewypalem - rozstalismy sie po 2 miesiacach.
        W tym tez czasie zdecydowalam sie na psychoanalize - 3,5 roku tuptalam dwa razy
        w tygodniu na terapie. Bylo co przerabiac, ale czesto bardzo bolesne posiedzenia
        daly rezultat. Wiem na czym stoje, znam i rozumiem mechanizmy mojego zachowania,
        moich reakcji i zachowan. Kobieta byla bardzo kompetentna, zainteresowana i
        przejeta mna i moim losem.
        Wiem, ze to zalezy od czlowieka, nie od zawodu. Ja w kazdym razie trafilam
        bardzo dobrze. Za rada mojej terapeutki bralam fazami wspierajace leki
        antydepresyjne. Czyli przynajmniej w moim przypadku jedno nie wyklucza drugiego.
    • czarna_wolga Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 09.10.09, 09:27
      A ja bym wziął kałacha i z karabinu wszystkich wybiłbił tą całą
      szarańcze . Niedobrze mi się robi od tego psychologicznego ich
      mędrkowania chyba lepiej wziasc sie za normalne zycie niz doszukiwac
      sie w kazdym zachowaniu jakis podtekstów.
    • laurpi Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 11.10.09, 10:06
      Ja uczestniczyłam (lub rozpoczęłam) chyba w pięciu psychoterapiach:
      dda grupowa i indywidualna, behawioralno-poznawcza grupowa i jeszcze
      trzy indywidualne, dluższe lub krótsze z trzema różnymi
      psycholożkami plus kurs asertywności. Uczucia mam mieszane. Zdając
      sobie sprawę, że to tylko moja subiektywna opinia twierdzę teraz, że
      bardziej to wszystko zaszkodziło mi niż pomoglo. trochę pomogły te
      późniejsze terapie, ale to było naprawianie złych skutków tej
      pierwszej.
      Tu piszę więcej o tej pierwszej czyli terapii dda:
      forum.gazeta.pl/forum/w,69731,101362229,101362342,jeszcze_raz_bo_zezarlo_kawal_postu.html
      • evee1 Re: Co sądzicie o psychoterapii ?? 12.10.09, 01:06
        W tamtym watku mskaiq napisal(a) na temat terapii behawioralno
        poznawczej (tak mi to wyniklo z kontekstu):
        > Bardzo czesto spotykam sie z ludzmi ktorzy wiedza juz wszystko tzn
        > jakie emocje, zachowania i sposob myslenia przeszkadza a mimo to
        > nadal popelniaja te same bledy albo przezywa te same niechciane
        > emocje.
        > Wedlug mnie to kwestia kontroli nad emocjami, potrafia byc
        > silniejsze od tego co wiemy i rozumiemy a co mogloby pomoc jesli
        > potrafilibysmy ta wiedze wprowadzic w zycie.
        To pasuje wlasnie do mnie. Ja o mechanizmach powstawania swoich
        emocji (i odpowiedzi mojego organizmu na nie) wiem niemal wszystko,
        a nadal nie potrafie sobie z nimi poradzic. Rozmawialam na ten temat
        ze swoja terapeutka i ona przyznala, ze w CBT mozna dojsc do pewengo
        pulapu przez ktory nie da sie przejsc.
        Poza tym CBT jest glownie nastawiona na radzenie sobie z tymi
        emocjami, a ja juz jestem zmeczona "radzeniem" sobie z moimi
        emocjami, ja chcialabym ich po prostu nie miec ;-). Ale nie wiem czy
        to sie da, bo emocje sa jednak nieodlaczna czescia czlowieka. Ja
        chyba musze nauczyc sie je jakos pozytywnie ukierunkowywac (co
        czasem mi sie udaje).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka