Dodaj do ulubionych

ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic!

IP: *.miasto.szczecin.pl 19.03.01, 16:47
Czy mnie oczeta zawodza? To przerazajace! Ludziska ktore maja dobre fuchy i
pelno w garach pisza jacy sa nieszczesliwi.
Cezary ty se pozadna BABE znajdz, a nie jakies "wyluzowane" lafiryndy,
Krzys jek Ci przyjaciul brakuje to se urlop wez i szoruj do domu do mamusiow i
tatusiow i schlej sie ze starymi kumplami jak to onegdaj bywalo.
Emilia jak cie jakis gach bokiem pusci to pieprz... go. Polowa populacji to
chlopy a kupa pewnie lepsza od niego.

A tak w ogole to spakujcie plecaki jedzcie w Tatry, wejdzcie se na Swinice i
ile w plucach sily ryknijcie: "A pierdo... to wszystko!!!" (w wolnym
tlumaczeniu "nabieram dystansu do otaczajacego mnie swiata").
Mi to pomaga.


Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.03.01, 18:06
      Takie metody są dobre dla ludzi zdrowych, ale niestety nie sprawdzają się u
      ludzi chorych na depresję. Wiem to z własnego doświadczenia.
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 20.03.01, 13:33
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Takie metody są dobre dla ludzi zdrowych, ale niestety nie sprawdzają się u
        > ludzi chorych na depresję. Wiem to z własnego doświadczenia.

        Nie. Ci ludzie nie choruja na depresje. Oni choruja na narcyzm. Celebruja swoj
        bol, dogladaja go, nie pozwalaja mu minac az urosnie do monstrualnych rozmiarow i
        nic po za nim nie ma. A moze czas zaczac patrzec wokol siebie a nie w siebie?
        Moze czas dojrzec, ze inni tez cierpia. I to w stopniu nieporownywalnie wiekszym
        i maja ku temu powody. A moze by tak im ciut pomoc co? Popracowali by tak przez
        pol roku w hospicjum, to zaraz by im depresje przeszly

        • Gość: BD Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.proxy.aol.com 20.03.01, 14:27
          Pan byc moze jest sympatyczny, ale rzeczywiscie w dziedzinie psychologii
          kompletnie zerowy. Przydaloby sie chociaz minimum wiedzy. Polacy maja w ogole
          prymitywne podejscie do osob cierpiacych na jakiekolwiek zaburzenia
          psychiczne.To sprawa nie tylko kultury spolecznej ale i prawdziwego zrozumienia
          zasad wiary i milosci chrzescijanskiej, ktora tak sie chwalimy i czujemy lepsi
          od innych. Pozdrawiam milego "Pana bez problemow" i zycze przyjemnej lektury
          ksiazek z zakresu psychologii.
          • Gość: gorgreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 21.03.01, 08:27
            Racja. Nie mam wyksztalcenia psychologicznego, psychiatrycznego czy w ogole
            jakiegokolwiek medycznego (nie liczac kursu pierwszej pomocy)i podchodze do
            pewnych spraw na zasadzie chlopskiego rozumu, ktorego wokol zaczyna brakowac.

            "Czlowieku bez problemow" ? O, pobozne zyczenia.
            Koles, kazdy ma problemy, kazdy ma od czasu do czasu dola. Dowcip polega na tym
            aby zachowac proporcje, i przyjac jakis rozsadny punkt odniesienia. Zaden
            problem, przeszkoda, nieszczescie nie jest wieksze od siebie samego. To my je
            wyolbrzymiamy. Przecierz inni maja gorzej i musza sobie radzic.
            A depresja? Nie przecze, istnieje. Ale nie jest tak powszechna jak sie uwaza.
            Nagle jak ktos ma gorszy miesiac to wpada w "depresje". Pojawiaja sie panowie
            specjalisci, kiwaja ze zrozumieniem madrymi glowkami, laduja w ludzi prochy po
            ktorych mysli nie mozna zebrac i kosza kase. Kiedys jak czlowiek mial
            "dusiolka' to szedl do ksiedza, popa, rabina, mully i "oczyszczal" sie za "co
            laska". Teraz idzie do psychoanalityka, ktory kasuje dwie stowy za godzine mowi
            jak zyc (ze niby jaki prawem, czy sami sa idealni?).
            Ludzie! Jedynymi osobami jakie moga wam naprawde pomoc to wy sami, w garsc sie
            brac powiadam.
            • Gość: la Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.debis.pl 30.03.01, 15:25
              Please. Zaszkodzi Pan ludziom naprawde chorym. Depresja to chroba a nie stan
              chwilowego dolka. Zadna wodeczka, zadna wycieczka nie pomoze. Leczenie i
              czekanie az organizm wyzdrowieje. To moze brzmi malo przekonywujaco, ale to
              prawda. Wiem to z doswiadczenia ktorego nikomu nie zycze.
            • Gość: Darek do gorgrega i jemu podobnych IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 20:52
              Widzę że do niektórych z was nic nie dociera żadne argumenty nie mam zamiaru
              powtarzać co poniektórych jeszcze raz więc zacytuję tutaj Bogusława Lindę co wy
              kór.....a możecie kochani wiedzieć o depresji a jeśli już ktoś kto cierpi na
              depresję skorzysta z rady gorgrega i wybierze się na Świnicę to tylko pewnie
              po to aby po słowach pier... to wszystko skończyć z sobą skacząc w dół
              gorgreg zastanów się czy warto było pisać o czymś o czym nie ma się pojęcia
              gdyby miało się okazać że właśnie dzięki twoim chorym radom ktoś zamiast się
              leczyć zrobił sobie wycieczkę w Tatry
            • Gość: Darek do gorgrega i jemu podobnych IP: 212.160.19.* 30.03.01, 20:53
              Widzę że do niektórych z was nic nie dociera żadne argumenty nie mam zamiaru
              powtarzać co poniektórych jeszcze raz więc zacytuję tutaj Bogusława Lindę co wy
              kór.....a możecie kochani wiedzieć o depresji a jeśli już ktoś kto cierpi na
              depresję skorzysta z rady gorgrega i wybierze się na Świnicę to tylko pewnie
              po to aby po słowach pier... to wszystko skończyć z sobą skacząc w dół
              gorgreg zastanów się czy warto było pisać o czymś o czym nie ma się pojęcia
              gdyby miało się okazać że właśnie dzięki twoim chorym radom ktoś zamiast się
              leczyć zrobił sobie wycieczkę w Tatry
        • zosia Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! 30.03.01, 21:23
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Gość portalu: tom napisał(a):
          >
          > > Takie metody są dobre dla ludzi zdrowych, ale
          niestety nie sprawdzają się
          > u
          > > ludzi chorych na depresję. Wiem to z własnego
          doświadczenia.
          >
          > Nie. Ci ludzie nie choruja na depresje. Oni choruja na
          narcyzm. Celebruja swoj
          > bol, dogladaja go, nie pozwalaja mu minac az urosnie
          do monstrualnych rozmiarow
          > i
          > nic po za nim nie ma. A moze czas zaczac patrzec wokol
          siebie a nie w siebie?
          > Moze czas dojrzec, ze inni tez cierpia. I to w stopniu
          nieporownywalnie wiekszy
          > m
          > i maja ku temu powody. A moze by tak im ciut pomoc co?
          Popracowali by tak przez
          >
          > pol roku w hospicjum, to zaraz by im depresje przeszly
          >

          Czlowieku czy ty kiedykolwiek miales kontakt z kims kto
          ma depresje? Czy ty w ogole wiesz co mowisz? Pomysl
          chwile za nim uznasz depresje za narcyzm!!! W moim
          przypadku depresja jest (jeszcze) skutkiem zbytniej
          niepewnosci i zlego traktowania przez innych ludzi.
          Wszyscy wiedzieli, ze zawsze chetnie im pomoge i
          wykorzystywali to. Poniewaz trudno bylo mi odmowic a
          prosb przybywalo to co raz trudniej bylo z realizacja.
          Oczywiscie czulam sie coraz gorzej, ze nie jestem w
          stanie sprostac wymaganiom innym. Skonczylo sie to (jak
          na razie tylko) "stanami depresyjnymi". Nie zycze ci
          tego czlowieku nigdy i NIE MYL NARCYZMU Z
          DEPRESJA!!!!!!
        • Gość: ewa Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 23:01
          Podobnš radę dostała moja przyjaciółka. Poszła pracować do Hospicjum dla dzieci
          i skończyło się próbš samobójczš. To raz. A dwa, osoby żywišce się jak wampiry
          nieszczę�ciem bli�nich nie wywołujš mojego entuzjazmu. Co by ci biedacy
          zrobili, gdyby innym zaczęło się lepiej dziać? Od razu przypominjš mi się te
          miłe panie, które wzdychajš - o mój Boże, co za nieszczę�cie! i jako� tak im od
          razu lepiej. Po trzecie, tak się złożyło, że znam trzy osoby namietnie
          zajmujšce się i pomagajšce bli�nim. One czujš się doskonale, co by potwierdzało
          w pierwszym rzucie tę teorię, natomiast zdecydowanie fatalnie czujš się ich
          rodziny i dzieci - alkoholizm, deprasja, tiki nerwowe itd.
    • Gość: as Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.nest.gliwice.pl 20.03.01, 00:26
      Człowieku, nie masz pojęcia co to jest depresja, a
      ponieważ nie życzę drugiemu tego co mnie miłe nie było
      to pozostań lepiej w tej nieświadomości.
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 20.03.01, 13:38
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Człowieku, nie masz pojęcia co to jest depresja, a
        > ponieważ nie życzę drugiemu tego co mnie miłe nie było
        > to pozostań lepiej w tej nieświadomości.

        Ano nie wiem. Mam wystarczajaco wiele problemow zeby chodowac sobie kolejne.

        Dziekuje za zyczenia zdrowia i odwzajemniam sie tym samym

    • Gość: Pawel Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 212.244.218.1, 212.244.218.* 20.03.01, 09:05
      Moim zdaniem z jednej strony rzeczywiscie zdepresjonowany (?) czlowiek slyszacy takie slowa rzeczywiscie
      niekoniecznie od razu sie lepiej poczuje, gdyby jednak z perspektywy czasu spojrzal na to - z pewnoscia
      doszedlby do wniosku, ze taka "terapia wstrzasowa" jest sluszna.
      Przynajmniej w przypadkach depresji "hustawkowej", kiedy trzeba po prostu odbic sie w drugim kierunku.
      Szczegolnie jezeli amplituda jest spora.

      Ogolnie: ja CHCIALBYM uslyszec takie slowa od osoby ktorej ufam w momencie, kiedy bede w "dole"
      psychicznym. Wazne jest zeby powierzyc (do pewnego stopnia oczywiscie) wyznaczanie chwilowego kierunku
      zycia takiej dobrej osobie, poniewaz w stanie depresji czy tez "depresji" malo kto sam sie dobrze ukierunkuje.
      malo kto.
    • Gość: Carlos Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 212.160.233.* 20.03.01, 10:02
      I to jest dobry pomysł jak skończyć z depresją !!!
      Wyluzować zmienić tryb życia choć na chwilę i popatrzeć z prespektywy na ten
      pięknie zafajdany świat. Zobaczycie że może być o wiele gorzej. No to w góry i
      krzyczcie ile macie pary w płucach !!!
      Trawka się zieleni ptaszki ćwierkają no może teraz 20.03.2001 spadło trochę
      sniegu no ale jutro wiosna !!! No to do roboty kończymy z depresjami.
      Najlepszy na mojego doła jest fajny koncert i już po depresji. Koncert nie
      koniecznie w filharmonii. Tylko w jakimś Night Clubie pivko dziewczynki i jest
      OK !!!
    • Gość: Krzysiek Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 13:43
      Jest jedna mądra zasada. Jeśli nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz. Myślę, że
      nie powinieneś zabierać głosu na tym forum. Depresji nie rozumieją nawet ludzie
      najblizsi, więc nie masz powodów do kompleksów, ale mógłbyś już skończyć tę
      dyskusję.
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 20.03.01, 14:04
        bo co?
      • Gość: go� Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.sggw.waw.pl 20.03.01, 14:18
        nareszcie kto� co� moadrego powqiedział bo juz sie przestraszylam, ze w ogole malo kto co tu pisze, wie o co chodzi, pozdrawiam Cie i trzymaj sie, gosia
    • Gość: jurams Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.se.put.poznan.pl 20.03.01, 14:56
      Odpowiedz jest jedna - NIGY nie miales depresji. Jestes kompletnym ignorantem,
      brak ci wiedzy i zrozumienia (EMPATII!). Prezentujesz prymitywny optymizm i
      zasade "jakos to bedzie". A niestety depresja wymaga pomocy najblizszych i
      PSYCHIATRY! Zwlaszcza kiedy w gre wchodza mysli samobojcze niezbedna jest
      FARMAKOLOGIA!!! TY Twoja reakcja w obliczu tej choroby moglbys tylko spowodowac
      jej poglebienie. Juz sie boje o Twoje najblizsze osoby, gdyby taka "pomoc"
      miala je spotkac z twojej strony. Owszem, ta pomoc-podbudowywania- jest dobra,
      ale dopiero po wyjsciu z depresji. Natomiast w trakcie jej trwania takie "slowa
      otuchy" z Twojej strony mijalyby sie z celem. Ja osobiscie jestem po wielu
      depresjach i po dwoch probach samobojczych i pomoglo mi w nich wlasnie
      niezrozumienie otoczenia. Ucz sie czlowieku! Ucz!
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 21.03.01, 08:05
        Jak na deprecjata to spora w tobie agresja. Dobrze bardzo dobrze. Dobra zlosc
        nie jest zla.
    • Gość: Krzysiek Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 08:51
      Wszyscy mówią Ci to samo. Może byś wreszcie wyciągnął wnioski. To proste, nic
      nie wiesz o temacie.
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 21.03.01, 11:03
        Nie wszyscy.
        • Gość: kaśka Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 16:32
          Człowieku, nie kompromituj się więcej i przestań kpiąco odpowiadać ludziom
          którzy wiedzą o czym mówią. Mam wrażenie, że oprócz prowokacji nie masz
          absolutnie nic do powiedzenia. Niestety, większość społeczeństwa ma takie
          podejście do depresji i do "metod" jej leczenia (piwko, panienki, głęboki
          oddech itp), to jest żałosne. Tobie nigdy nie życzę doświadczenia głębokiej
          beznadziei, braku celu w życiu i gotowego planu na odejście z tego świata.
          • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 10:10
            Gość portalu: kaśka napisał(a):

            > Człowieku, nie kompromituj się więcej i przestań kpiąco odpowiadać ludziom
            > którzy wiedzą o czym mówią. Mam wrażenie, że oprócz prowokacji nie masz
            > absolutnie nic do powiedzenia.

            Bynalmniej.

            >Niestety, większość społeczeństwa ma takie
            > podejście do depresji i do "metod" jej leczenia (piwko, panienki, głęboki
            > oddech itp), to jest żałosne.

            Zalosnym jest wypelnianie pustki bolem.

            > Tobie nigdy nie życzę doświadczenia głębokiej
            > beznadziei, braku celu w życiu i gotowego planu na odejście z tego świata.

            Dziekuje, za zyczenia i odwzajemniam je.
            Niestety, a moze stety dysponuje doswiadczeniem grutalnego i bolesnego przymusu
            odejscia z tego swiata, oraz walki o to aby tak sie nie stalo. Nauczylo mnie to
            szacunku dla zycia i dlatego dostaje k..wicy jak ktos zaczyna paplac o
            samobojstwie.
    • Gość: BBS Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 195.205.13.* 21.03.01, 16:56
      Moi drodzy jesli grogreg pisze glupoty, a wy wszystko wiecie, to co robic, gdy
      depresja dotknela moja siostre. Ja mam podobne podejscie do niego, ale wiem, ze
      to nie jest pomoc tylko moja agresja w stosunku do wlasnej bezsilnosci. Jesli
      wiec jestescie znawcami tematu, to powiedzcie czego oczekuje chory na depresje
      od otoczenia. Moze bedzie mi latwiej ja zrozumiec ?
      • Gość: Darek Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 20:07
        Z własnego doświadczenia wiem że chory na depresję w pewnym momencie nie
        oczekuje już niczego, bo czego może oczekiwać człowiek dla którego nic już nie
        ma sensu no chyba jedynie odpowiedzi na pytania na które to pytania odpowiedźi
        w zasadzie są znane ale według chorego one też nie mają sensu. A tak w ogóle
        człowiek taki marzy w pewnym momencie tylko o odpłynięciu w niebyt bo tylko to
        daje mu gwarancje ukojenia bólu jaki go dręczy a skąd to wiem ??? po prostu
        wiem i ja tam byłem ...i nadal tam od czasu do czasu zaglądam..........
        • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 09:55
          Gość portalu: Darek napisał(a):

          >A tak w ogóle
          > człowiek taki marzy w pewnym momencie tylko o
          odpłynięciu w niebyt bo tylko to
          > daje mu gwarancje ukojenia bólu jaki go dręczy a skąd
          to wiem ??? po prostu
          > wiem i ja tam byłem ...i nadal tam od czasu do czasu
          zaglądam..........

          Gwaranceje ukojenia bolu? Skad te gwarancje? Skat
          pewnosc, ze smierc cokolwiek rozwiaze?
          A moze bedzie gorzej. A moze najpierw wypada dokonczyc
          sprawy tutaj aby moc umrzec w swoim czasie z lekka dusza.

          Samobojstwo? Co za brak odpowiedzialnosci, co za
          egoizm - ohyda!
          • Gość: angela Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 22:07
            Tragedia!!! Gigantyczna pyskówka i nic poza tym. Ja nie zabiję sie dlatego, bo
            wiem, o czym mówię, choć wielokrotnie miałam taski zamiar.
            Grogregu, najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy w danym momencie mają mało
            problemów. Ja też kiedys myślałam, ze znalazłam receptę na wszystko, a brzmiała
            ona mniej więcej tak samo jak Twoja. Empiryzm is the best, przekonasz się sam!
            • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 02.04.01, 15:32
              wiem.
              Jestes pewna, ze doswiadczylas ju wszystkiego?
      • Gość: as Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.nest.gliwice.pl 22.03.01, 01:28
        Gość portalu: BBS napisał(a):

        > Moi drodzy jesli grogreg pisze glupoty, a wy wszystko wiecie, to co robic, gdy
        > depresja dotknela moja siostre. Ja mam podobne podejscie do niego, ale wiem, ze
        >
        > to nie jest pomoc tylko moja agresja w stosunku do wlasnej bezsilnosci. Jesli
        > wiec jestescie znawcami tematu, to powiedzcie czego oczekuje chory na depresje
        > od otoczenia. Moze bedzie mi latwiej ja zrozumiec ?

        Miałam depresję i najbardziej wtedy oczekiwałam, potrzebowałam ZROZUMIENIA,
        czasem braku ingerencji, a czasem wysłuchania bez złośliwych komentarzy. Można
        podjąć również delikatne próby zainteresowania czymś takiej osoby. Podkreślam
        delikatne, a nie nachalne.
        • Gość: LB Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 213.25.84.* 22.03.01, 07:38
          Jeśli ogarnia Cie przygnębiający smutek, zycie nie ma sensu - musisz iść do
          lekarza. Musisz wziąć leki. Bez farmakoterapii się nie da osiągnąć poprawy.
          • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 09:27
            Gość portalu: LB napisał(a):

            > Jeśli ogarnia Cie przygnębiający smutek, zycie nie ma
            sensu - musisz iść do
            > lekarza. Musisz wziąć leki. Bez farmakoterapii się nie
            da osiągnąć poprawy.


            A jak sobie ludziska radzily jak takiego wyboru prochow
            nie bylo? Pozwol sie ze posluze sie analogia. Czy jak
            prowadzisz samochod i zaczyna Ci stukac w podwoziu to
            podkrecasz radio by zagluszyc chalas. Moze i slyszysz
            stukania, ale to nie znaczy, ze za chwile nie zgubisz
            kola.
            Czy nie lepiej zajac sie przyczynami smutku?
            • Gość: LB Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 213.25.84.* 24.03.01, 18:07
              Jeśli stuka coś w samochodzie jadę do mechanika i zdaję się na fachowców. Tak
              też należy postępować w chorobie. Farmakoterapia jest leczeniem przyczynowym a
              nie leczeniem objawów.
        • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 09:41

          > Miałam depresję i najbardziej wtedy oczekiwałam,
          potrzebowałam ZROZUMIENIA,

          Zrozumienia? Tak, ale nie wspoluczestnictwa. Nie mozna
          byc oparciem bedac w tym samym stanie.

          > czasem braku ingerencji, a czasem wysłuchania bez
          złośliwych komentarzy.

          Posadzenie mnie o zlosliwosc uwazam za obelge.

          > Można
          > podjąć również delikatne próby zainteresowania czymś
          takiej osoby. Podkreślam
          > delikatne, a nie nachalne.

          Delikatnosc nie zawsze oznacza skutecznosc.
          Co do nachalnosci. Nie dre sie Ci do ucha. Nie zmieniam
          pseudonimu. Po prostu nie czytaj postow od grogreg`a.
          • Gość: BBS Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 195.205.13.* 22.03.01, 11:02
            Nie obwiniajcie grogreg-a za to co pisze, bo pisze slusznie, bo zycie nalezy
            szanowac i doceniac i nie Wam decydowac o tym kiedy z tego swiata odejsc.
            Jestem w stanie zrozumiec ludzi, ktorzy dotknieci gleboka tragedia,
            np.odejsciem kogos bliskiego zapadaja sie w sobie, ale skad to przygnebienie u
            mlodych, zdrowych i majacych to o czym inni moga marzyc: mieszkanie, dzieci,
            meza, prace itd. Swiat nie jest cudowny zawsze, piekne sa chwile, a te trzeba
            cenic. Skoro czlowiek w depresji moze myslec destruktywnie, ale tworczo
            np.wymyslic sposob na nicnierobienie czy samobojstwo, to dlaczego nie moze sie
            zmusic do myslenia konstruktywnego? Nie oczekuje od mojej siostry, ze nagle
            zacznie spiewac, ale dlaczego tyle czasu poswieca na mowienie o tym, ze jej sie
            nic nie chce. Mnie tez nie zawsze chce sie wstac i isc do pracy, ale nikt inny
            za mnie tego nie zrobi. Rozumiem, ze depresja to cos powaznego, ale skoro
            krzyki nie pomagaja, zachecanie i prosby, TO CO POMAGA ?????? Jak pomoc komus
            nie krzywdzac go ? Czego chory potrzebuje oprocz zrozumienia, bo o to
            trudno ?????????
            • Gość: Luke Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.tnt2.darwin.au.da.uu.net 22.03.01, 12:55
              Grogreg - nie mow hop - dopoki nie przeskoczysz! obys nigdy nie doznal depresji.

              Z calego serca ci tego zycze.

              PS: Warto jest troszezcke otworzyc swoj horyzont myslowy - moze kilka
              ksiazeczek z zakresu psychologii? Umiesz czytac, prawda?
              • Gość: U Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 149.156.122.27, 149.156.96.* 22.03.01, 13:11
                Uważam, że grogreg ma w większosci rację. Własnie wychodzę z głębokiej depresji. Mysl o
                samobójstwie nie opuszczała mnie przez prawie pół roku. Wreszcie ktos bliski uswiadomił mi, że
                myslę tylko o sobie, o swoim bólu, o swoich przeżyciach, o tym, że po smierci nic już mnie nie będzie
                bolało. A co z tymi, ktorzy zostaną? Czy oni wtedy nie będą cierpieć? Jesli będą mysleć tak jak ja to z
                powodu mojego problemu może dojsć do następnych samobójstw. Jak powiedział ktos mądry -
                depresja to gniew skierowany do srodka. Może jednak znaleźć jakies inne ujscie dla niego.
              • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 14:26
                > Grogreg - nie mow hop - dopoki nie przeskoczysz! obys nigdy nie doznal depresji
                >
                >
                > Z calego serca ci tego zycze.
                >
                Dziekuje za kolejne zyczenia i rewanzuje sie tym samym.

                > PS: Warto jest troszezcke otworzyc swoj horyzont myslowy - moze kilka
                > ksiazeczek z zakresu psychologii? Umiesz czytac, prawda?

                Taki prostak jak ja? Troszku dukam.

                Nie zrozumiales mnie. Nie neguje istnienia depresji jako choroby. Twierdze jednak
                pojecie "depresja" zostalo podpiete pod zwykle chandry, przygnebienia czy
                klasyczne dusiolki.


          • Gość: as Re: grogreg IP: *.nest.gliwice.pl 22.03.01, 14:15
            Gość portalu: grogreg napisał(a):

            >
            > > Miałam depresję i najbardziej wtedy oczekiwałam,
            > potrzebowałam ZROZUMIENIA,
            >
            > Zrozumienia? Tak, ale nie wspoluczestnictwa. Nie mozna
            > byc oparciem bedac w tym samym stanie.
            >
            > > czasem braku ingerencji, a czasem wysłuchania bez
            > złośliwych komentarzy.
            >
            > Posadzenie mnie o zlosliwosc uwazam za obelge.
            >
            > > Można
            > > podjąć również delikatne próby zainteresowania czymś
            > takiej osoby. Podkreślam
            > > delikatne, a nie nachalne.
            >
            > Delikatnosc nie zawsze oznacza skutecznosc.
            > Co do nachalnosci. Nie dre sie Ci do ucha. Nie zmieniam
            > pseudonimu. Po prostu nie czytaj postow od grogreg`a.
            Nie bierz wszystkiego co tu piszemy DO SIEBIE. To co pisałam w żadnym wypadku do
            Ciebie i Twoich wpisów się nie odnosiło. Było tylko próbą odpowiedzi na konkretne
            pytanie osoby która pytała jak ma odnosić się do kogoś bliskiego cierpiącego na
            depresję.Czytam wszystkie posty, bo mnie interesuje co ludzie wyobrażają sobie,
            myślą o depresji.Nie mogę ostatnio zajmować się tym co naprawdę lubię ,więc
            poświęcam czas depresji, aby nie popaść w depresję z braku jakichkolwiek
            zainteresowań.
            • Gość: grogreg Re: grogreg IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 14:31
              >Nie mogę ostatnio zajmować się tym co naprawdę lubię
              ,więc
              > poświęcam czas depresji, aby nie popaść w depresję z
              braku jakichkolwiek
              > zainteresowań.

              ...Jesli zbyt dlugo wpatrujesz sie w otchlan, otchlan
              bedzie wpatrywac sie w ciebie.....

              Goethe

      • Gość: la Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.debis.pl 30.03.01, 15:46
        ja oczekiwalam swietego spokoju, nie wymyslania mi czynnosci do wykonania (typu
        szycie firanek, sprzatanie), nie wymyslania ksiazek do przeczytania typu "jak
        byc szczesliwym", "jak walczyc z depresja" itp, nie wymyslania wycieczek,
        wakacji. Mysle ze pomoc jest trudno, ale zaszkodzic latwo. To poprostu musi
        przejsc. I nie zmuszaj jej do szpitala (chyba ze to bedzie naprawde konieczne).
        Poprostu dbaj zeby jadla leki, bo mysle ze z tym bywa roznie. Trudno jest
        przyznac sie do choroby. Ale to przechodzi, poprostu mija.
    • Gość: Yahoo! Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: unknown, 217.8.162.* 22.03.01, 13:10
      A ja Cię już lubię. Kto nie potrafi docenić tego co ma
      i nie potrafi cieszyć się życiem takim jakie dostał
      jest dupa i tyle. Ci wszyscy ludzie nie potrafią nie
      potrafili i nigdy nie będą potrafić cieszyć się życiem
      niezależnie czy będą mieć kupe kasy czy będą
      sparaliżowani "po czubek nosa" i wegetować w nędzy. A
      życie to najwspanialszy dar jakiego każdy z nas
      doświadcza i jakim każdy z nas został obdarowany. I tu
      nie ma co pocieszać się tym że ktoś ma raka a ja nie,
      że ktoś jest biedniejszy odemnie, czy brzydszy bo to
      strasznie prostackie. Jeżeli każdy z nas potrafi brać
      z życia tyle ile może i tyle na ile go stać, potrafi
      cieszyć się wschodem i zachodem słońca,
      deszczem,śniegiem,mrozem, pluchą za oknem będzie
      poprostu wolnym człowiekiem.A samobujcą
      życzę "szczęścia" bo to tchórze.
      • Gość: aga Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 13:42
        wiesz, czasem po prostu trudno to wsystko ogarnąć. nie byłoby wielu złych żeczy
        na świecie, gdyby każdy umiał doscenić... i umiał spakować plecak. to się mówi
        prosto, ale do tego potrzeba siły w środku. nigdy ci jej nie brakowało?
        jasne, dużo ludzi biadoli. tutaj chyba nie o tych chodzi. zrzędy to nie są
        chorzy ludzie.
        a ten duży odzew jest chyba dowodem na to, ze wielu z nas po prostu NIE WIE,
        czy to ich chwilowa niemoc, wiosenny brak witamin, czy zimowy brak światła. a
        moż to większy problem?
        ja też nie wiem. mażę o górach, ale one są daleko, a ja nie mam jak pojechać
        tam z dwójką dzieci i z małą kasą. wiem, na to też jest wyjście. pewnie pójdę
        do łazienek pokarmić wiewiórki...tyko tam nie będę krzyczeć "pi...ić to
        wszystko".
        w każdym razie: wszystkim, którzy po prostu "nie wiedzą" życzę mądrości. i
        sobie też...
        pozdrawiam aga
      • Gość: tolo Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.latnet.lv 22.03.01, 13:54
        Drogi Yahoo,

        Jestes szczesciarzem jesli wierzysz w to co napisales. Chcialbym Ci jednak
        uswiadomic ze ludzie z depresja sa po prostu chorzy. Zareczam, ze bardzo by
        chcieli myslec tak jak Ty. Nie uwazam by byli tchorzami, co wiecej wierze ze
        podczas zdrowia stac ich naprawde na wiele dobrego.

        Kilka rad dla tych co chca pomoc chorym w depresji
        1. Wasze mozliwosci sa graniczone, najlepiej byc blisko i zrozumiec ze depresja
        jest choroba - objawy choroby trzeba po prostu zaakceptowac.
        2. Nie nalezy oczekiwac szybkiej poprawy - depresja moze trwac kilka miesiecy
        3. Pilnujcie swoich bliskich aby nie popelnili samobojstwa - nie zostawiajcie
        ich samych
        4. Od czasu do czasu pokazywac pozytywne wizje przyszlosci
        5. Z nowych lekow - REMERON, ale tylko po konsultacji psychiatrycznej

        Pozdrawiam wszystkich uczestnikow forum, tych z depresja i bez - szczesciarzy.
        To nie my mamy mozg ale mozg ma nas.

        Tolo
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 22.03.01, 14:08
        O rany, jestes bardziej skrajny w pogladach na "depresja" niz ja. Ciut za
        bardzo. Z twojej wypowiedzi mozna stwierdzic iz osoby "chore na depresje" sa
        stracone. Bzdura! Nikt nie jest stracony. Musi sobie uzmyslowic jedynie iz
        jezeli sam ze soba czegos nie zrobi to inni niewiele beda mogli mu pomoc.
        Piszesz iz pocieszanie sie tym iz inni maja gorzej jest "strasznie prostackie".
        Pewnie i tak, ale daje wiarygodny punkt odniesienia do wlasnych broblemow.
        Pisalem o hospicjum z jednej strony by "depresjatow" zawstydzic, z drugiej
        wskazac miejsce gdzie moga sie nauczyc cieszyc tym co najprostrze.
        W kwestii samobojstwa. To skonczona glupota a nie tchorzostwo.
        • Gość: dz Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.pp.rzeszow.pl 22.03.01, 15:12
          Rany, kłócimy sie tu o charkterze, nastroju, etc., a jeszcze słowo nie padło o
          ISTOCIE RZECZY w depresji. Otóż miałem okazje niedawno oglądać kilka filmów n/t
          funcjonowania mózgu. Otóż badania (a przede wszystkim tomografia komputerowa)
          dowodzą, że u osób dotknietych różnymi schorzeniami psychicznymi (a w tym
          depresji) mózg funcjonuje odmiennie, tzn. brak jest iluś-tam połączeń
          przenoszących impulsy pomiedzy jego częściami (sorry za ignorancje
          terminologiczną, nie jestem specjalistą). Gdyby porównać to np. do domowej
          instalacji elektrycznej, to wkładamy wtyczke do gniadka, a odkurzacz nie
          pracuje, bo w ścianie nie położono kabli. Nie jest dokładnie znana przyczyna
          takiego stanu rzeczy, ale podejrzewa się albo dziedziczenie, a ostatnio także
          bardzo silne negatywne emocje, przeżywane we wczesnym dzieciństwie (czyli
          wtedy, kiedy mózg się kształtuje ostatecznie). Każda myśl to rodzaj prądu (w
          zasadzie bioprądu), wprawdzie niezwykle słabego, niemniej jednak posiadającego
          cechy "normalnego","gniadkowego" prądu. A takie silne emocje negatywne przy
          niewykształconej i niezwykle delikatnej strukturze mózgu zdolne są go po prostu
          uszkodzić "mechanicznie". Z tego punktu widzenia rady "ludziska !!! w garsc sie
          wziac, a nie biadolic!" wyglądają (znów posłuże sie analogią) jakby na Forum
          Głuchych powiedzieć "Ludziska!!! Posłuchajta Chopina, to taka ładna muzyka, że
          Wam na pewno słuch powróci ! I przestańta chodzić do laryngologa!"...I jeszcze
          dwie sentencje, które mi sie cisna na usta:
          1.Najedzony nigdy nie zrozumie głodnego.
          2.Słoń w składzie porcelany to niezwykle groźne zjawisko.
          Pozdrwawiam
          dz
          P.S.serdecznie polecam stronę www.leczdepresje.org.pl, a szczególnie wieczorny
          czat...
          • Gość: Maurice Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 02:03
            www.leczdepresje.org
        • Gość: BBS Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 195.205.13.* 22.03.01, 15:15
          Poglady grogreg-a sa zdrowe. Nikt nie obiecywal, ze zycie bedzie uslane rozami.
          Zastanawiam sie tylko, czy to nie jest tak, ze choroba siedzi w glowie chorego.
          To prawda, ze nikt z zewnatrz nie pomoze choremu jesli on sam tego nie chce.
          Ludzie wychodza z raka, mimo ze lekarze nie daja im szans bo tak wlasnie
          postanowil ich umysl, albo odwrotnie chcac zwrocic na siebie uwage podswiadomie
          wywoluja chorobe. To nie jest moje zdanie, tylko udowodnione przez ludzi. Jak
          mam postepowac z siostra ???? Pozwolic jej na zaglebianie sie w chorobie,
          ustepowac miejsca, pozwolic by jej rodzina dala sie podporzadkowac jej
          chorobie ? To troche jak wspouzalezniona rodzina alkoholika. Nie wolno takiej
          osoby zdenerwowac, zasmucic, obarczac problemami, bo wpadnie w depresje. To
          dosc wygodny model zycia. Czy w takim razie chory ma prawo obarczac innych
          swoim zachowaniem. Mowie tu o ludziach, ktorzy sami nie chca sobie pomoc, bo z
          cala pewnoscia jest wielu, ktorzy pomocy szukaja, ale wychodzenie z choroby
          trwa i wtedy potrzebuja wsparcia i zrozumienia. Czy zatem ktos ma prawo zadac
          ode mnie wspolczucia i wspoluczestnictwa w chorobie, obarczac mnie swoimi
          problemami ? Czy szkoda Wam alkoholikow bijacych swoje zony, bo zupa byla za
          slona. To przeciez tez chory czlowiek. Rodzina osoby chorej na depresje tez
          jest zagrozona takim stanem. Co robic wiec, zeby pomoc skutecznie, a nie tylko
          na troche, do nastepnego razu. A co z dziecmi ? Czuja sie przeciez winne, za
          stan matki czy ojca. Po raz kolejny pytam JAK POMOC i nie tracic przy tym
          wlasciwego obrazu swiata. Mnie nie stac na to, zeby polozyc sie do lozka i
          lezec bezczynnie, kazdy ma obowiazki i problemy, ale czy moje w zwiazku z tym
          sa mniej wazne ?
        • Gość: Maurice Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 02:01
          Gość portalu: grogreg napisał(a):


          > Piszesz iz pocieszanie sie tym iz inni maja gorzej jest "strasznie prostackie".
          > Pewnie i tak, ale daje wiarygodny punkt odniesienia do wlasnych broblemow.

          Mysle ze glodny murzynek umierajacy na pustyni chce miski zupy tak samo jak syn
          krolowej byc normalnym czlowiekiem. Uczucia sa zawsze takie same.
    • Gość: Piotrek Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 194.200.69.* 22.03.01, 15:21
      Wziasc sie w garsc to mozna po tym jak zdechnie ci kot czy pies, ale nie w
      depresji klinicznej, maniakalnej czy innej odmianie choroby psychicznej...
      czlowieku ty ni wiesz o czym mowisz, wiec nie zabieraj glosu. Ludzie chorzy nie
      biadola a z tym zeby sie brali w garsc trzeba im pomuc, lekarstwami i
      konsultacjami, radze abys sie najpierw zapoznal(a) z definicja i odmianami
      depresji.

      Bez pozdrowien, gdyz najwidoczniej tego nie potrzebujesz, ale wez sie w gasc!

      Piotrek
    • Gość: Piotrek Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 194.200.69.* 22.03.01, 15:28
      ps. powyzsza odpowiedz jest skierowna do grogreg i ludzi o podobnych pogladach.
      przepraszazm, za pomylki przy pisaniu, ale starams sie szybki pisac (przerwa w
      pracy)

      Pozdrawiam wszystkcih cierpiacych na depresje i tych co wiedza co to znaczy
      depresja. Trzymajcie sie.

      Piotrek
      • Gość: Cy Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.bci.net.pl 22.03.01, 15:55
        hej

        niestety grogreg nie tylko nie ma pojecia o psychologii, ale rowniez o
        literaturze i filozofii, ktore z luboscia cytuje. podane slowe ("gdy spogladasz
        w w otchlan, ona rowniez patrzy w ciebie") to cytat bynajmniej nie z goethego,
        ale z Nietzchego. taka niewiedza i amatorszczyzna zaimponujesz najwyzej sobie...
        grogreg to nie tylko laik i kompletny amator w dziedzinie psycholgii, jego
        wypowiedzi sa rowniez szkodliwe. to jasne ze ludzie cierpiacy na depresje
        bardzo osobiscie podejda do jego bezsensownych i przepojonych agresja wynurzen.
        grogreg, moze nie jestes tego swiadom, ale tylko pogarszasz ich stan. z
        pewnoscia dobrze sie bawisz wypisujac na tym forum kolejne "brawurowe"
        wypowiedzi o "sensie zycia", ktory ty odkryles juz dawno i uchodzisz dla siebie
        za jedyny autorytet. niestety, wydaje mi sie, ze cos sie za tym kryje. osoba
        majaca upodobanie w takim "naprzykrzniu" sie innym prawdopodobnie sama cierpi
        na pewne zaburzenia... widze zwlaszcza ogromne upodobanie do sado-masochizmu,
        znecania sie (slownego) nad innymi i deptania ich. przykre to. mysle ze
        powinienes zglosic sie do specjalisty.
        • Gość: as Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, - Cy IP: *.nest.gliwice.pl 22.03.01, 23:09
          Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Napewno nie zaszkodziło mi (a wręcz
          przeciwnie) kiedyś, gdy walczyłam z depresją czytanie wszelkich dostępnych
          publikacji na ten temat jak to usiłuje mi zasugerować Gegorg swoim
          cytatem.Szczególnie dużo dały mi opracowania Kępińskiego. Tam znalazłam zdanie,
          że każda depresja MUSI SIĘ SKOŃCZYĆ.To bardzo cenna myśl, pozwala przetrwać,
          uwierzyć, że powróci radość.Najgorsze w depresji dla mnie były chwile
          kiedy "było mi wszystko jedno". Gdy zmuszałam się do prac dnia codziennego
          wydawały się nużące, a wykonanie ich nie cieszyło. Siadałam w wysprzątanym
          mieszkaniu i smutek bolał dosłownie.Mimo, że depresja trwała w moim przypadku
          aż pół roku nigdy nie położyłam się do łóżka. Najwięcej nadzieji i sił do walki
          dawało mi czytanie opracowań na temat mojej przypadłości. Wtedy nie był
          to "modny temat", ale coś się zawsze udało znależć.Nadal mnie ta sprawa
          interesuje.Boję się żeby to nie powtórzyło się, szczególnie ostatnio kiedy moja
          sytuacja życiowa w jakimś sensie jest podobna do tamtego okresu.Na tym forum
          szukam odpowiedzi czy mogę jakoś zapobiec najgorszemu. Ciekawe, że najwięcej
          wpisów ukazało się po wpisie "optymisty" G. Zdziwiło mnie też czego on na tym
          forum szuka ?Jeden wpis byłby zrozumiały, ale tyle... Może masz rację, że też
          ma jakieś problemy.Rozumiem zniecierpliwienie kogoś kto ma chorą
          siostrę.Rozumiem, że nie chce poświęcić dla niej swojego życia, ale może jednak
          mógłby przynajmniej nie powiększać jej poczucia winy z tego powodu, że ona nie
          jest w stanie wstać z łóżka.To naprawdę jest choroba.Jestem przekonana, że
          gdybym poddała się jej na chwilę też pewnie doszłabym też do takiego stanu.
          Może gdybym nic na ten temat nie czytała mogłoby być gorzej niż było.
          • Gość: Darek Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, - Cy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 19:27
            Pozwolę sobie na cytat z tekstu Piotra Abelarda zatytułowanego Rozmowa pomiędzy
            filozofem żydem i chrześcijaninem ....W rzeczywistości jak twierdzi jeden z
            naszych nauczycieli, nie ma tak fałszywej nauki, która by nie miała domieszki
            prawdy, a osobiście śmiem sądzić że nie ma tak martwej i bezprzedmiotowej
            dyskusji, która nie operowała by jakąś rzeczową i wartościową treścią ........
            inicjatorowi tej dyskusji udało się na pewno jedno, spójrzcie na ilość wpisów.
            Wypowiadają się tu zarówno ci którzy wiedzą o czym piszą ponieważ na własnej
            skórze poznali czym jest depresja jak i ci którzy nie mają o tym pojęcia.
            Wydaje mi się że znalezienie wspólnego języka jest wręcz niemożliwe, my po
            prostu widzieliśmy już otchłań
            Dla mnie najwartościowsze są wypowiedzi ludzi którzy mają to za sobą lub walczą
            z depresją nie poddając się jej i tylko dla nich tu zaglądam. Inicjatorowi tego
            tematu chciałem uświadomić jedną rzecz zaklęcia typu niech się stanie lub wstań
            i idź niestety nie działają bo jeśli by działały nie było by tej całej
            dyskusji, a ostatnie takie przypadki miały miejsce jakieś dwa tysiące lat temu
            i ludzie nazwali je cudami a jak zapewne wszyscy wiedzą cuda nie zdarzają się
            zbyt często
            • Gość: danka do BBS IP: 198.209.97.* 23.03.01, 21:00
              tak samo sie czulam jak Ty dwa lata temu kiedy moja siostra wpadla w skrajna depresje. tylko ze juz to byla
              druga albo nawet trzecia runda i bylam przygotowana w miare. tzn zadzwonilam do mojej terapeutki i
              powiedzialam jak ona sie zachowuje i ona mi pomogla sie uspokoic. najwiekszym wysilkiem jest dla mnie
              przyznanie sie do bezsilnosci w tej sytuacji. gdyby to bylo przeziebienie to jest aspiryna a tutaj ?
              stwierdzilam z wlasnego doswiadczenia ze najlepszym lekarstwem JEST BRAK REAKCJI NA NIERACJONALNE
              ZACHOWANIA. sprobuje wytlumaczyc jak to pomaga choremu- jezeli ja wezme udzial w bezsensownej dyskusji
              i staram sie robic sens z nonsenu to tam wlasnie chory zuzyje swoja energie i utopi odpowiedzialnosc do
              wlasnej choroby. probujac udowodnic mi ze nie mam racji ( i tak zycie jest to nosa cokolwiek ja powiem) a
              wiec co odpowiadam: na jej lub jego uwage ktora nie ma sensu -AHA. lub TAK MYSLISZ ? MHM? odwracam
              ta odpowiedzialnosc z powrotem do chorego i zostawiam go zeby o tym pomyslal . druga rzecza jest ze nic nie
              biore do siebie . choroba nie jest skierowana przeciwko mnie .jest to bardzo wazne dla chorego bo ludzie w
              depresji sa agresywni i czuja awersje do rodziny szukajac kozla ofiarnego zeby obwinic. jezeli bede na to
              reagowac to zaprosze do powtorzenia tych zachowan .
              nie podejmuje takich rozmow. przepraszam i mowie ze musze wyjsc bo jestem zajeta. im bardziej bym
              stosowala rozowe rekawiczki tym bardziej bym pozwalala na powtorke takich zachowan. jezeli siostra nie
              znajdzie sluchacza to przestanie powtarzac zachowania ktore ja niszcza. chory na depresje jest skierowany tylko
              na wlasne potrzeby i to jest bardzo bolesne dla rodziny ale jest to cecha choroby. . byc kochajacym znaczy
              powiedziec neutralnie:" bardzo mi przykro ze tak myslisz, ale ja mam kompletnie inne zdanie na ten temat .
              widze ze masz duzo w swoim zyciu zeby byc wdziecznym a nie nieszczesliwym . ale niestety juz musze isc."
              bardzo krotko i tylko jeden raz . ona uslyszy . to jest informacja ktora trzeba wyslac choremu
              druga bardzo wazna informacja ktora staram sie przekazac swojej siostrze ze NIE JEST ODPOWIEDZIALNA ZA
              TO ZE JEST CHORA ALE JEST ODPOWIEDZIALNA ZA TO ZEBY SIE LECZYC. im bardziej ja wezme na siebie ta
              odpowiedzialnosc tym mniej ona a niestety to ona musi isc na terapie. uczyc sie o chorobie i brac
              ewentualnie leki . BBS to jest to co ja robie i pamietam ostrzezenie specjalistow PAMIETAJ O SOBIE - JAK
              JEST DOBRE DLA CIEBIE TO I JEST DOBRE DLA CHOREGO. jej narzekanie , zlosliwosc nie jet dobra dla mnie
              wiec wtedy sie usuwam . nie jet dobra dla niej aby to robic takze, bo sie zaglebia w masochistyczne cwiczenia
              typu "o jaka ja biedna a wy wszyscy jestescie tacy okrutni i mnie krzywdzicie, wy caly swiat" i wpada coraz
              glebiej i glebiej. to byl bardzo dlugi proces dla mnie zeby zmienic siebie ..
              • Gość: as Re: do BBS - Danka IP: *.nest.gliwice.pl 25.03.01, 03:06
                Zdziwił mnie Twój list. Mając depresję nigdy nie byłam dla nikogo złośliwa.
                Oczywiście drażniło rodzinę to, że jestem smutna. Mówiłam o tym, że czuję się
                fatalnie, nic nie sprawia mi przyjemności, nic mi nie smakuje.Kłopotliwe było
                też to, że nie spałam w nocy i czasem to komuś przeszkadzało, chociaż starałam
                się aby tak nie było.Mąż tracił czas na wożenie mnie do lekarza, bo bałam się
                sama pojechać samochodem.Nie czułam do nikogo złości tylko wewnętrzny ból, a
                potem coraz większą obojętność.
                • Gość: danka do As- Danka IP: *.clmba1.mo.home.com 16.04.01, 14:38
                  mial prawo cie zdziwic. jest wiele rodzajow depresji i zachowania i
                  samopoczucie jest rozne. depresja jest to bardzo ogolna diagnoza ktora skupia w
                  sobie bardzo wiele podepresji . jak masz ochote to ci przysle materialy ktore
                  mi daly panie w biurze panstwowego stowarzeysze dzla ludzi z chorobami mozgu
                  (NAMI) albo mozesz ich znalezsc na Internecie. tylko podaj twoj e-mail ok?

                  odp na list:
                  Zdziwił mnie Twój list. Mając depresję nigdy nie byłam dla nikogo złośliwa.
                  Oczywiście drażniło rodzinę to, że jestem smutna. Mówiłam o tym, że czuję się
                  fatalnie, nic nie sprawia mi przyjemności, nic mi nie smakuje.Kłopotliwe było
                  też to, że nie spałam w nocy i czasem to komuś przeszkadzało, chociaż starałam
                  się aby tak nie było.Mąż tracił czas na wożenie mnie do lekarza, bo bałam się
                  sama pojechać samochodem.Nie czułam do nikogo złości tylko wewnętrzny ból, a
                  potem coraz większą obojętność.
              • Gość: BBS Re: do Danki i innych IP: 195.205.13.* 26.03.01, 12:44
                Bardzo dziekuje za wsparcie i wszystkie porady. Intuicyjnie zachowywalam sie
                tak jak radzi mi Danka. Jak widac intuicja nie zawodzi, tyle tylko, ze mialam z
                tego powodu potworne wyrzuty sumienia. Ktos wola o pomoc, a ja mu jej nie
                udzielam. Okropne uczucie. Wszystkie objawy i zachowania, ktore opisuje Danka
                sa identyczne, szukanie kozla ofiarnego, obarczanie wina, uzalanie sie i
                poszukiwanie sluchacza. Niestety tak jest.
                Wszyscy tu zgoromadzeni i doswiadczeni pisza, ze depresja to choroba, ktora
                mija, ale i niestety wraca. Was jako doswiadczonych ludzi, pytam co robic gdy
                depresja minie ? Czy zachowywac sie tak jakby nic sie nie stalo, czy tez
                rozmawiac o tym, co bylo. A jesli rozmawiac to jak, zeby znowu nie wpedzic
                chorego w poczucie winy, bo niestety uswiadomienie sobie swojego zachowania
                musi byc bolesne. Czy przychodza jakies refleksje, samoocena ? Jak ulatwic
                choremu powrot do zycia i jak zachowac rownowage ? Czy ktos ma na to
                sposoby ?
                • Gość: LB Re: do Danki i innych IP: 213.25.84.* 28.03.01, 19:51
                  W okresie, kiedy nie ma objawow depresji należy w pełni cieszyć się zyciem.
                  Wtedy kiedy nawracają objawy znów, tym razem szybko zacząć leczenie. Pomaga.
                • Gość: la Re: do Danki i innych IP: *.debis.pl 30.03.01, 16:18
                  Choroba nie wroci z poczucia winy. To wraca samoistnie. Co robic po? Nie
                  pozwolic pic alkoholu(alkohol powoduje wahania nastroju, a to dla osoby
                  podatnej na depresje jest podobno zabojcze). Utrzymac staly kontakt z lekarzem
                  i stosowac sie do jego zalecen. Nic wiecej nie mozna chyba zrobic.:)
                • Gość: danka do BBS IP: *.clmba1.mo.home.com 16.04.01, 14:40
                  to jest wlasnie uczucie ktore budzi ta choroba lub alkoholizm. POCZUCIE WINY.
                  zabralo mi pare lat nauczenie sie robienia decyzji nie czujac

                  odp na list:
                  Bardzo dziekuje za wsparcie i wszystkie porady. Intuicyjnie zachowywalam sie
                  tak jak radzi mi Danka. Jak widac intuicja nie zawodzi, tyle tylko, ze mialam z
                  tego powodu potworne wyrzuty sumienia. Ktos wola o pomoc, a ja mu jej nie
                  udzielam. Okropne uczucie. Wszystkie objawy i zachowania, ktore opisuje Danka
                  sa identyczne, szukanie kozla ofiarnego, obarczanie wina, uzalanie sie i
                  poszukiwanie sluchacza. Niestety tak jest.
                  Wszyscy tu zgoromadzeni i doswiadczeni pisza, ze depresja to choroba, ktora
                  mija, ale i niestety wraca. Was jako doswiadczonych ludzi, pytam co robic gdy
                  depresja minie ? Czy zachowywac sie tak jakby nic sie nie stalo, czy tez
                  rozmawiac o tym, co bylo. A jesli rozmawiac to jak, zeby znowu nie wpedzic
                  chorego w poczucie winy, bo niestety uswiadomienie sobie swojego zachowania
                  musi byc bolesne. Czy przychodza jakies refleksje, samoocena ? Jak ulatwic
                  choremu powrot do zycia i jak zachowac rownowage ? Czy ktos ma na to
                  sposoby
                • Gość: danka do BBS IP: 198.209.126.* 16.04.01, 18:52
                  moj list sie nie ukazal wiec sprobuje go odtworzyc , mam kilka minut przerwy. uczucie winy przy
                  zmianie odpowiedzi wobec chorego zachowan jest bardzo naturalne i niestety dzila przeciwko
                  chorobie. te metody wydaja sie nienaturalne i przeciwko naturze wzbudzaja uczucie bunty prawda? .
                  jak matka lub siostra ma pozwolic najblizszej osobie cierpiec? cierpiacemu sie pomaga prawda?
                  niestety przy problemach z mozgiem jest troche inaczej - jesli mozna - pozwalamy aby chory zobaczyl
                  naturalne konsekwencje swoich czynow. jezeli mowienie nie pomaga widzocznie nie jest skuteczne
                  moze trzeba zmienic metode? itp. wspominasz o podobienstwie do zachowan alkoholika - bo alkohol
                  rowniez zmienia prace mozgu. czy alkoholik zachowuje sie racjonalnie? nie. czy chory na depresje
                  zachowuje sie racjonalnie? nie. czy spotkalas alkoholika kktory wstal rano i powiedzial: hm jest takie
                  piekne slonce chyba dzis przestane pic i ranic moja rodzine. Ja nie spotkalam. tak samo cierpiacy na
                  depresje nie zdaje sobie sprawy ze rani siebie i rodzine. ale jak mu pomoc aby to zobaczyl? mysle ze
                  bardzo kochajaca rzecza jej zostawic alkoholika spiacego w wymiotach na podlodze , zrobic mu
                  zdjecie i mu pokaza na drugi dzien; zamiast umyc go , podloge i zrobic zupe na kaca. jesli chodzi o
                  chorego na depresje to bylo duzo tutaj uwag od ludzi ktorzy byli chorzy an depresje i one sa bardzo
                  wartosciowe.
                  sluchac i pokazywac ze jest inny swiat poza tym pokojem gdzie chory wiezi sam siebie. nie umacniac
                  destrukcyjnych zachowan. jak lubi sie skarzyc na swiat i na wszystko wokol - rozmawiac na ten temat
                  krotko bez udawadnianie ze on jest w bledzie. jemu sie wydaje ze on ma racje . tak mu mozg
                  przekazuje- moze lepiej powiedziec - moze masz racje ale ja ma troche inne doswiadczenie
                  ...popprostu nie dolewac oliwy do ognia. i starac sie nie tracic cierpliwosci nie wywolywac w nim
                  wiekszej winy . budowanie winy w chorymmoze powodowac wieksze izolowanie i eskalacje choroby.
                  trzeba zaakceptowac ze chory moze odmowic pomocy tak jak w przypadkach innych chorob mozgu i
                  ze jestesmy bezsilni. zachowanie chorego to nic innego TYLKO KRZYK PO POMOC. kazdy musi
                  znalesc swoja inywidulana strategie bo kazdy czlowiek jest inny i ma inne doswiadczenai i inne
                  potrzeby. instynkt jest dobry kiedy czlowiek sie uwolni od poczucia winy i dziala aby pomoc choremu .
                  nie trzeba sie krytykowac bo jestesmy tylko ludzmi i jak nam sie raz nie uda to trzeba probowac az do
                  skutku aby dostac inna reakcje chorego. tylko zmieniac metody - probowanie tej samej tylko dluzej lub
                  silniej lub wytrwalej nie da pozadanego efektu . nazywa sie to insanity. probowac w kolko to samo i
                  oczekiwac innych efektow.
            • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, - Cy IP: *.miasto.szczecin.pl 26.03.01, 12:19
              Moimk celem nie bylo zainiclowanie dyskusji, tylko wyrazenie swojego zdania.
              Nie spodziewalem sie, ze ktokolwiek odpowie.
              Przyjzyj sie jak wygladalo to forum przez moim prostackim apelem. Pojawial sie
              post o tresci "tak mi zle, pomozcie" i co? Rzadnej odpowiedzi, albo jakis
              rachityczny teksci nic wspolnego z pomoca nie majacy. Ktos napisal "robicie
              ludziom krzywde na tym forum" (czy jakos tak) i co, ile czasu trzeba bylo
              czekac na odpowiedzi?
              Piszesz, ze dla Ciebie najbardzie wartopsciowe posty sa od tych co walcza z
              depresja i sie nie poddaja. Zgadzam sie z Toba. To glownie oni powinny
              zamieszczac tu teksty. Ale zeby ich do tego zmusic, musial ktos ich wkurzyc
              (jeszcze raz powtarzam, efekt niezamierzony).
              Piszesz nie ma zaklec "niech sie stanie", "wstan i idz". Sa, tylko ze uzyte w
              pierwszej osobie.
              W kwestii cudow. Daruje sobie to co bylo dwa tysiace lat temu (jak sie pewnie
              domyslasz, moj stosunek do religii jest rownie prostacki jak do depresji i
              jeszcze kogos obraze). A wiec cuda nie zdarzaja sie zbyt czesto? Jak ktos nie
              chce widziec, to nie zobaczy.
          • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, - Cy IP: *.ek.univ.szczecin.pl 24.03.01, 16:45
            Po pierwsze "grogreg", nie "Gegorg". Jestem bardzo przwiazany do tej ksywki
            wiec bardzo prosze nie przekrecajcie jej.
            Po drugie. Cytujac Nietzche`go (dziekuje Cy) chodzilo mi o dosyc powszechne
            obecnie sklonnosci hipohondryczne. Sam gdy w wieku 6 lat ugryzl mnie pies po
            trzech litrach wody stwierdzilem u siebie wodowstret.
            Ale mniejsza z tym. Chodzi mi o cos innego.
            Gdy bylas w stanie "depresji" kto zmusil Cie do "bezsesownych prac"? Kto kazal
            Ci zajac sie literatura fachowa? Nie przypadkiem Ty sama?
        • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.ek.univ.szczecin.pl 24.03.01, 15:15
          No i dokopales prstaczkowi. Juz biore oloweczek i z kajeciku z cytatkami i
          skreslam "Goethe" i wpisuje "Nietzche". Dzieki za poprawke.
          Co do reszty.
          "laik" i "amator" w dziedzinie psychologii. Prawda, prawda i jeszcze raz prawda.
          A ty co? Doktorat masz? Przeczytales kilka broszurek i sie za eksperta uwazasz?
          Nie mam absolutnie rzadnej wiedzy z zakresu psychologii do czego sie
          przyznalem. Pisze co czuje.
          "pogarszasz ich stan". Kogo? Czy tkos z tzw chorych napisal, ze ma do mnie
          jakis zal?
          "odkryles sens zycia", "jedyny autorytet" Oczywoscie. A kto mam byc autorytetem
          w moich wlasnych sprawach? Ty? Facet w bialym kitlu? Kazdy jest autorytem dla
          siebie. Ja sie tylko dziele swoimi obserwacjami i wnioskami. Nie narzucam
          nikomu niczego.
          "upodobanie do sadomasochizmu" Jak sobie o Tobie pomysle to faktycznie budzi
          sie we mnie sadysta. Ale masochizm?
          • Gość: Valis Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.idg.com.pl 24.03.01, 18:07
            Gość portalu: grogreg napisał(a):

            > "pogarszasz ich stan". Kogo? Czy tkos z tzw chorych napisal, ze ma do mnie
            > jakis zal?

            Tak gregoreg, mam do ciebie zal. Albo inaczej, jest mi smutno, ze tak popularny
            jest Twoj sposob myslenia. To naprawde jest tak, ze Twoja pogarda dla "narcyzow
            wmawiajacych sobie chorobe" sieje spustoszenie - ludzie przez to boja sie mowic o
            swoich problemach, bo wyjdzie dziarski zwolennik "zdrowego, chlopskiego rozumu" i
            im wygarnie, ze sa "pedalami", "lalusiami" i maja "te, no, depreche".
            Sam otarlem sie o depresje, na szczescie wystarczyla terapia bez lekow. Nie
            jestem hutnikiem czy taternikiem, lecz lubie aktywnosc, rower, deska, pilka -
            lubie cieszyc sie zyciem. Tylko gdy nadeszla D. wszystko wyblaklo. Gregoreg, nie
            wiem, czy zrozumiesz - nie rozczulalem sie nad soba - bylem PRZERAZONY. Zreszta
            nie wiem, czemu to pisze, bo najwyrazniej nie przyjmujesz takiego stanu rzeczy do
            wiadomosci. Idz w Tatry i krzyknij sobie: "P... depresje!" - pomoze.
            • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 26.03.01, 11:48

              > Tak gregoreg, mam do ciebie zal. Albo inaczej, jest mi smutno, ze tak popularny
              > jest Twoj sposob myslenia. To naprawde jest tak, ze Twoja pogarda dla "narcyzow
              > wmawiajacych sobie chorobe" sieje spustoszenie - ludzie przez to boja sie mowic
              > o
              > swoich problemach, bo wyjdzie dziarski zwolennik "zdrowego, chlopskiego rozumu"
              > i im wygarnie, ze sa "pedalami", "lalusiami" i maja "te, no, depreche".

              Ja Cie przeprasza, ale czy kiedykolwiek uzylem okrelen typu "lalus", "pedal" czy
              czegos rownie obrasliwego?
              W kwestii wstrachu przed wypowiadaniem. Od kogo dostalem tyle opieprzow? Od
              prostaczkow z chlopskim rozumem?


              > Sam otarlem sie o depresje, na szczescie wystarczyla terapia bez lekow. Nie
              > jestem hutnikiem czy taternikiem, lecz lubie aktywnosc, rower, deska, pilka -
              > lubie cieszyc sie zyciem. Tylko gdy nadeszla D. wszystko wyblaklo.

              A wiec sobie dales rade bez prochow! Moze zamiast kopac prostaczka opiszesz jak
              to zrobiles?


              >Gregoreg,

              Czy wy zlosliwie przekrecacie moja ksywke? grogreg jestem

              > nie
              > wiem, czy zrozumiesz - nie rozczulalem sie nad soba - bylem PRZERAZONY. Zreszta
              > nie wiem, czemu to pisze, bo najwyrazniej nie przyjmujesz takiego stanu rzeczy
              > do
              > wiadomosci. Idz w Tatry i krzyknij sobie: "P... depresje!" - pomoze.

              Jasne, jak taki prostaczek moze zrozumiec tak wrazliwa osobowosc. Wiesz mi, przez
              ostatni rok musialem tyle przyjac do wiadomosci, ze to bedzie blachostka.
              Kazesz mi isc w Tatry? Spoko jeszcze nie ten czas. Ale jakby co to sluze jako
              przewodnik.
              "P.....grogreg`a"? Dobry gniew nie jest zly.
    • Gość: hal Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 14:49
    • Gość: hal Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 14:50
      Cudowna odpowiedż , całkowicie podzielam ten poląd .
      • fibin Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! 25.03.01, 17:21
        Która odpowiedź? Jaki pogląd? Pzdr:)
    • Gość: grogreg obejzal se prostaczek film IP: *.miasto.szczecin.pl 26.03.01, 12:40
      Oderwalem sie od swoich prostackich czynnosci by w prostaczy sposob walnac sie
      przed telewizorem z zamiarem rychlego zapadniecia w sen. A tu taki smieszny
      filmik idzie - "Dzien swistaka". Ot tak prostacka komedyjka, zrobiona prze
      prostakow dla prostakow. Daruje sobie streszczenia plety, bo sie zuzyje
      intelektualnie a pracowac trzeba. W kazdym razie koles (glowny bohater) byl
      zapatrzonym w siebie niesympatycznym skur... (jakiekolwiek skojarzenia z moja
      osoba beda karane) o wysoce konsumpcyjnym podejsciu do zycia.
      Bog,Kriszna,kosmici (jak kto woli) postawil go w dosyc nietypowej sytuacji.
      Skonczylo sie kilkoma udanymi probami samobojczymi. Dopiero jak odkryl, ze nie
      zyje w prozni, ze sa ludzie obok niego, ze moze komus pomoc lub wzbogacic
      czyjes zycie osiagna spokoj i szczesnie.
      Ot taka naiwna hamerykanska historyjka dla prostaczkow, a moze nie tylko?
    • Gość: ValiS Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 157.25.183.25, 195.94.192.* 26.03.01, 15:07
      Gość portalu: grogreg napisał(a):

      > Czy mnie oczeta zawodza? To przerazajace! Ludziska ktore maja dobre fuchy i
      > pelno w garach pisza jacy sa nieszczesliwi.

      grogregu
      moze rzeczywiscie nie padaja dosadne okreslenia, ale jezeli ktos w desperacji
      pisze o swoim problemie i w odpowiedzi slyszy, ze mu sie w glowie poprzewracalo,
      bo tak naprawde nie jest nieszczesliwy (ma prace czyli symuluje?) to nie jest to
      zbyt mile.
      Valis
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 26.03.01, 15:58
        Moze i nie jest to przyjemne.
        Zwroc uwage, ze wiele prozb o odpowiedz zostalo w ogole bez jakijkolwiek
        odpowiedzi. Czy cisza nie jest gorsza?
        • Gość: Misiek Jeszcze raz do grogreg IP: *.210.209.60.NewYork1.Level3.net 30.03.01, 03:28
          Stary daj emalie do siebie ,moze razem wejdziemy na Swinice,
          ja w czerwcu przylatuje do Polski na miesiac.
          • Gość: grogreg Re: Jeszcze raz do grogreg IP: *.ek.univ.szczecin.pl 01.04.01, 16:52
            grogreg@poczta.gazeta.pl
    • Gość: Petula Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 16:09
      Duża buźka dla autora. w Tatry się w niedalekiej przyszłości wprawdzie nie
      wybieram, ale mam swoje sposoby na unikanie kandydatury na człowieka depresją.
      To wszystko jest w naszej głowie i tam należy tak poukadać, żeby chciało się
      być szczęśliwym. Powodzenia!
    • Gość: angela Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 14:33
      Z doświadczenia wiemy, że istnieje pewna ogólna przawidłowość : im kto ma mniej
      własnych przoblemów, tym łatwiej mu dawać dobre rady innym. A jeżeli jeszcze
      taka osoba sądzi,że znalazła receptą na następne kilkadziesiąt lat swojego
      życia, wtedy dopiero jest prawdziwe nieszczęście, zwłaszcza kiedy trzeba
      skonfrontować się z rzeczywistością. Ja też kiedyś myślałam,podobnie jak Ty,
      teraz wiem, że może owszem to i prawda, ale na pewno nnie wystarczy, by
      funkcjonować choćby w codziennym życiu. Empiryzm is the best.
    • Gość: Adam Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 22:48
      (jak sie pewnie
      domyslasz, moj stosunek do religii jest rownie prostacki jak do depresji i
      jeszcze kogos obraze).

      Wyszlo szydlo z worka


      Ja sie tylko dziele swoimi obserwacjami i wnioskami. Nie narzucam
      nikomu niczego- popatrz na swoj tytul. :-) -Rzadziaku

      Sorry za Rzadziaka-ale nie moglem sie powstrzymac :-)
      • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 28.03.01, 08:02

        > (jak sie pewnie
        > domyslasz, moj stosunek do religii jest rownie
        prostacki jak do depresji i
        > jeszcze kogos obraze).
        >
        > Wyszlo szydlo z worka
        >
        Nigdym nie ukrywal zem prostak.


        > Ja sie tylko dziele swoimi obserwacjami i wnioskami.
        Nie narzucam
        > nikomu niczego- popatrz na swoj tytul. :-) -
        Rzadziaku
        >
        > Sorry za Rzadziaka-ale nie moglem sie powstrzymac :-)

        Wybacz prostaczkowi, ale moglbys wyjasnic mi termin
        "Rzadziak".
        • Gość: Maurice Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 00:19
          Grogreg a moze ty wez udaj sie do tego hospicjum i tam pomagaj ludziom ?
          Bedzie wiecej pozytku z Ciebie....

          • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.ek.univ.szczecin.pl 01.04.01, 16:54
            zgadzam sie.
            • Gość: Maurice Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 01:53
              Wiem ze klamiesz
              • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 02.04.01, 15:40
                klamie, bo sie z toba zgadzam?
                • Gość: Maurice Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 00:57
                  Pomagasz juz chorym w hospicjum ?
                  • Gość: grogreg Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.miasto.szczecin.pl 04.04.01, 08:23
                    Nie. Bylem tam u znajomego i wiem jak tam wyglada. Znam ludzi w ktorzy tam
                    pracuja i podziwiam ich. Ja nie dalbym rady.
        • Gość: Do groeg tak trzymaj IP: *.210.209.60.NewYork1.Level3.net 30.03.01, 02:59
          • Gość: Misiek Grogreg mi pomaga IP: *.210.209.60.NewYork1.Level3.net 30.03.01, 03:24
            Dzieki stary,czytam ciebie czesto ,i tylko taka postawa mi pomaga.
            Prochy,szmalec wydany na zboczonych pazernych lekarzy, i inna medytacja
            prowadza do kresu jeszcze szybciej, to wszystko jest w naszych glowach
            i z tym trzeba walczyc, ale trzeba chciec. Owszem samotnosc i brak kontaktu z
            ludzmi doluja i obezwladniaja. Ktos kto chce ci dokopac na forum, ma na tyle
            sily, ze nie wierze w jego depresje, kupa ludzi to rozpieszczeni "yuppies",
            to tak jak z alkoholem, nie dziala ,lapiemy sie za "amfe",czasem modnie miec
            depresje. Ja jestem skazany na samotnosc i to jest wyzwanie, i naprawde wiem,
            zapewniam , wiem co znaczy dostac po dupie tak ,ze az glowa boli i zyje.
            Smierc bliskich, strata przyszlego dziecka ,rozdzielenie z rodzina, emigracja,
            zawody milosne, pare lat szkoly ,tylko po to aby "robic" na budowie. Ludzie
            tylko taka postawa jaka reprezentuje "grogreg" ma sens, zycie jest za krotkie.
            Facet sie produkuje, nie na zlosc ,tylko z checi pomocy, widac ,ze zna temat
            bo sporo przeszedl, nie radzi jak medytowac, bo kiedy sie jest w depresji to
            albo sie "medytuje" za duzo albo w cale . Skoczcie na spadochronie ,albo z
            mostu na linie, (nie ma szmalu - to niech to bedzie wasz cel.) a po tym
            wyczynie nic nie bedzie dla was straszne, poziom adrenaliny zaleje cala
            depresje. Ludzie inteligetni sie zalamuja, ale na tym polega ich inteligecja,ze
            szukaja pomyslu jak z tego wyjsc. Ja obecnie mam jedyny cel ,zarobic pare
            zlotych (nie na samochod,czy ubranko) na bilet ze stanow do Polski , i w Polsce
            wlasnie wejsc na Swinice (2301 mnp.) ,po raz kolejny i wlasnie ryknac,
            pie....le to wszystko i zachlysnac sie powietrzem ukochanym Polskim i zyc
            silniejszym. Grogreg jestem z Toba.
            • Gość: Valis Re: Grogreg mi pomaga IP: 157.25.183.25, 157.25.192.* 30.03.01, 11:58
              Gość portalu: Misiek napisał(a):

              > czasem modnie miec
              > depresje.

              co za blyskotliwosc

              w przyszlym sezonie Dior promuje AIDS, Channel stwardnienie rozsiane

              zalosny frustrat.

              Valis
            • Gość: milena Re: Grogreg mi pomaga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.01, 03:17
              Świat jest zdaje się dużo bardziej skomplikowany niż Ci się wydaje.To że
              depresja bywa modna w niektórych kręgach nie znaczy że nie ma ludzi którzy na
              nią naprawdę cierpią (zarówno ci co mają "wszystko"(jeśli rozumieć przez to
              dużą ilosc kasy) jak i ci co nie mają nic) Pozatym na kształtowanie naszej
              osobowości wpływa nieskończenie wiele czynników, więc to że niektórzy
              mają 'zdrowe podejście ' do życia ,optymizm ,umiejętność wzięcia się w
              garśc ,nie znaczy że inni mogą mieć to samo . Różnimy się tak wieloma rzeczami
              (mówie o ludziach ) że dyskusja na temat jak sie człowiek powinien doprowadzać
              do dobrego samopoczucia prowadzona jest na zbyt wielu poziomach by mogło dojść
              do porozumienia. Natomiast świetnie znają się na tym psychologowie i
              psychiatrzy, gdyż nowoczesna nauka pozwala pokonać ową różnicę poziomów
              wyciągając esencje i wykrywając prawidła funkcjonowania świata( także
              ludzkiego mózgu)Więc może zostawmy to im i nie wyrażajmy opinii zbyt
              pochopnie. Swoją drogą ,sam fakt że tyle osób których zdanie o chorobach
              umysłu należy do typu " trzeba się wziąć w garść i pierdolić wszystko" , zadaje
              sobie trud by wejść na to forum dyskusyjne i coś tu pisać, świadczy o ich braku
              higieny psychicznej , a może nawet o poważnych zaburzeniach! Weźcie pod uwagę
              że istnieje też podświadomość.
              • grogreg Re: Grogreg mi pomaga 01.04.01, 17:06
                witaj.

                Prosze Cie, przeczytaj moj pierwszy post. Czy ja sie zwracalem do kogos kto ma
                depresje? Czy do kogos kto ma powod do smutku, ktory z depresja ma niewiele
                wspolnego.
            • Gość: ewa Re: Grogreg mi pomaga IP: 213.76.110.* 04.04.01, 12:45
              Fajnie, wejdziesz już na tę górę i co dalej? Ilo�ć szczytów na ziemi jest
              ograniczona.
              Nawiasem mówišc, zastanawiam się, ile razy Grogreg, gdy był mały , słyszał-
              odpieprz się - ujęte oczywi�cie w tego rodzaju mšdro�ci, które sam produkuje?
              Według mnie to jest tak, że najpierw człowieka nikt nie słucha, wmawia mu, że
              się rozczula nad sobš i ma omamy, bo inni majš gorzej, potem człowiek przestaje
              słuchać sam siebie , a na końcu odmawia słuchania innych i wie lepiej. Tak
              wła�nie rodzi się potwór.
              Mam wrażenie, że ptwornie boicie się bólu, strachu i rozpaczy, że je�li je
              dopu�cicie do głosu, zalejš was i zniszczš. Lepiej zagłuszyć - pracš,
              adrenalinš, marychš, alkoholem, seksem, romansami, ksišżkami...opcji jest
              mnóstwo do wyboru. A to nie prawda. Wszystko mija i im pełniej to przeżywamy,
              tym mija szybciej. A je�li nie macie szacunku do własnego bólu, nie będziecie
              mieć i dla cudzego. Co więcej, spotkałam wiele takich osób, które zachowywały
              się podle ( i oczywi�cie były bardzo oburzone, gdy ktos im to wytknš), na
              zasadzie - ja sobie z takimi rzeczami poradziłem(?), to mogę tak traktować
              innych. Taki człowiek, nigdy nie wysłuchany, przestaje słuchać innych.
              Zawsze potwornie bałam się pobierania krwi. Moja matka zawsze miała mi do
              powiedzenia mnóstwo rzeczy- ogólnie, że głupia jestem i mam omamy, bo takie
              małe ukłucie wcale nie boli, wiec nie wiadomo dlaczego szarpię jej nerwy. Aż
              wyszłam za mšż i miałam urodzić dziecko - badania trzeba było zrobić. Trzęsłam
              się jak barani ogon i powiedziałam o tym mojemu mężowi. On nie wygłosił żadnej
              z odkrywczych uwag, że jak ja w takim razie urodzę dziecko, tylko spokojnie
              zaproponował, żeby�my poszli do apteki i kupili ma�ć znieczulajšcš. I wiecie,
              kupili�my, ale jej nie użyłam, bo nie było potrzeby.Pierwszy raz nie dostałam
              wtedy nerwowych drgawek, choć dalej sie bałam, to już nie histeryzowałam. A
              dziecko urodziłam popisowo, bo co ma piernik do wiatraka?
    • Gość: Justyna Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 195.205.73.* 30.03.01, 09:47
      A ja żałuję, że nie jesteś moim kumplem, który nieco może agresywnie ale jakże
      optymistycznie, nastraja do, czasem, zbyt mało przyjaznej
      rzeczywistości.Gratuluję pogody ducha.
      Dodam również, że nie uważam tych porad za receptę na depresję, lecz na
      chwilowe niezadowolenia, problemy, rozczarowania - tak.
      • Gość: BBS Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 195.205.13.* 30.03.01, 12:37
        Juz dawno Wam pisalam, ze grogreg ma racje. Problem tylko w tym, ze coraz mniej
        ludzi dotknietych depresja w zwiazku z tym zaczelo sie wypowiadac na Forum. I
        nie wiem tylko dlaczego, czyzby ozdrowieli, zawstydzili sie, a moze wlasnie
        poszli do hospicjum, pomagac innym, albo wreszcie pomysleli o swoich bliskich,
        ktorzy w zwiazku z ich choroba bardzo cierpia. I to tak naprawde, bo dziecko
        mojej siostry, ktora wlasnie zaglebia sie w swojej depresji, nie potrafi
        zrozumiec dlaczego jego mama jest wiecznie zniezadowolona, nie wstaje z lozka,
        nie zazywa kapieli, nie chce chodzic do pracy. Syn mojej siostry jest swietnym
        dzieckiem, dobrze uczy sie w szkole, jest bystry i inteligentny. Widzi wiecej
        niz jej sie wydaje. Jak mu wytlumaczyc, ze mama ma depresje, bo co ? Tu apeluje
        do wszystkich chorych, poczytajcie grogrega, powkurzajcie sie na niego,
        poprzeklinajcie, powiescie nawet psy (grogreg sory, mam nadzieje, ze sie nie
        obrazisz), a pozniej ruszcie sie z lozek i przeproscie swoje rodziny za
        cierpienie, ktore im sprawiliscie. Oni maja takie samo prawo do zycia w
        szczesciu jak wy.
        • Gość: la Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.debis.pl 30.03.01, 15:56
          Sorry. Przeszlam depresje 1,5 roku temu. I jedyne co mi sie nasuwa na usta to
          NIE PISZCIE BZDOR IDIOCI.
        • Gość: Valis Re: ...a nie biadolic! IP: *.idg.com.pl 02.04.01, 15:23

          Gość portalu: BBS napisał(a):
          > ...a pozniej ruszcie sie z lozek i przeproscie swoje rodziny za
          > cierpienie, ktore im sprawiliscie. Oni maja takie samo prawo do zycia w
          > szczesciu jak wy...

          Brawo! Moze to rozszerzyc - niech kazdy chory przeprasza za klopot. W szpitalach niech chodza poobrazani smiertelnie lekarze i zaklopotani pacjenci.
          Juz slysze jak mama mowi: "Synku, jak mogles zlamac noge! Za kare zlamiemy ci druga!'.

          Moja babcia, madra kobieta, mawiala: "to nie wstyd byc chorym".

          To kto inny powinien sie wstydzic.

          Valis

      • Gość: Misiek Do Justyny IP: *.244.103.252.NewYork1.Level3.net 30.03.01, 18:57
        Zawsze moge zostac twoim kumplem, wbrew pozorom, ja
        tez
        mam zalamania i jestem wrazliwy na znieczulice ludzka
        i wcale nie mam masy przyjaciol, wole miec jednego
        szczerego przyjaciela niz 10 kolesi na "jak leci".
        Dlatego staram sie nie poddawac, mimo wszystko.
        Wiosenne buziaczki.
        • Gość: Cy Cy do kolegi Grogrega IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.01, 20:46
          po pierwsze - nie jestem "ona" tylko "on". Cy to ksywka, czego nie domyslaja
          sie chyba tylko ludzie naprawde ograniczeni. Po drugie - sam nigdy nie mialem
          depresji, ale tak sie sklada ze interesuje sie psychologia i chce z nia zwiazac
          moje zycie zawodowe. Po trzecie - z calym szacunkiem, ale "wkurzanie" ludzi z
          depresja naprawde niewiele im pomoze, a jesli sadzisz inaczej to znaczy ze
          jestes w tym temacie po prostu "zielony". Piszesz na tej liście piramidalne
          bzdury, a potem na pewno podniecasz sie czytając posty oburzonych osob
          odwiedzajacych forum. Uwazam Cie za osobe małą i prymitywną, co Ty zreszta
          potwierdzasz kazdym kolejnym postem tutaj. Juz widze jak zaczynają się pocić
          Twoje dlonie na klawiaturze kiedy piszesz kolejny "płomienny" text na to
          Forum... Żałosne.
          Dla ludzi z depresją - rada: nie odwiedzajcie tego forum, bo ludzie tacy jak
          kolega grogreg nie tylko nie mogą, ale po prostu nie chcą wam pomóc.

          Cy
          • Gość: Cy Re: Cy do kolegi Grogrega IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.01, 20:53
            PS. Co do upodobania do sadomasochizmu - przeczytaj sobie proszę
            jakąkolwiek "broszurkę" z dziedziny psychologii (najlepiej autorstwa Fromma
            albo innego "faceta w bialym kitlu") to dowiesz sie, ze sadyzm i masochizm są
            ze sobą zawsze nierozerwalnie związane... tylko po co ja Ci to mówię, przecież
            i tak zjadłeś już wszystkie rozumy. Tym niemniej - żal mi Cię. Uważaj żeby
            swoją zapiekłą nienawiścią do chorych na depresję (a może podświawomym lękiem
            przed nimi? - bo tak to wygląda sądząc po Twoich postach) nie spaprać życia -
            sobie i tym, którzy czytają tu Twoje majaki.
            • fibin Re: Cy do kolegi Grogrega 01.04.01, 09:07
              Cyc, szczerze mówiąc wolałbym, żebyś to ty nie odwiedzał tego Forum. Może
              powinieneś zająć się zawodowo cenzurą albo polityką, a nie psychologią? A forum
              jest dla wszystkich (z minimum tolerancji i poczucia humoru, oczywście). Pzdr:)
            • Gość: Ma Re: Cy do kolegi Grogrega IP: *.cec.lu 02.04.01, 15:21
              Czytam to wszystko z dzikim zainteresowaniem bo w sumie rozumiem obie strony.
              Sama jestem raczej optymistka i jak mam "dol" to chodze w gory. Depresje ma
              moja przyjaciolka i ja sie po prostu przerazilam. Nie umialam jaj pomoc, choc
              staralam sie byc delikatna, poswiecac jej jak najwiecej czasu itp. Dzieki za
              wszystkie dodatkowe rady- na pewno sie przydadza. Ja dopiero teraz zrozumialam
              jak ta choroba moze kogos zmienic, z wesolej, swietnie zorganizowanej
              dziewczyny zostala czarna rozbacz i niechec do wszystkiego. Po prostu nie
              moglam jej poznac i napewno nie pomagaja stwierdzenia typu wez sie w garsc...
            • Gość: grogreg Re: Cy do kolegi Grogrega IP: *.miasto.szczecin.pl 02.04.01, 16:07
              Nienawisc, ja? Jestes co najmniej niesprawiedliwy.
          • grogreg do kolegi Cy 01.04.01, 17:17
            Po piewsze jestem niski, a nie "maly"
            Po drugiem nigdym nie ukrywal, zem prostak.

            Co do pomocy.
            Nikomu nie pomoge. Samemu sobie kazdy musi pomoc.

            • Gość: mika Do Grogrega IP: 212.160.106.* 02.04.01, 18:18
              Ja z tych zdepresjonowanych. Przez pare lat i ostatnio tez. Wlasnie mam
              dokladnie zamiar wybrac sie w Tatry, wylezc na Swinice i wrzasnac "ja p.....to
              wszystko" (a zaplanowalam to zanim przeczytalam te dyskusje), bo jak nic innego
              nie pomaga, to moze pomoze to. Ale zgadzam sie, ze co poniektory od tego
              wrzasku to moze rownowage niechcacy stracic i w dol myknac, wiec nie zapraszam
              nikogo na moja wycieczke. Mysle, ze trzeba dojrzec do tego, ze w zasadzie chce
              sie zyc, tylko nie bardzo wiadomo po co i jak, a jak juz to zacznie switac w
              glowie, to mozna zaczac od Swinicy albo od czegos innego, a dalej juz jakos
              pojdzie. Ale do tego nie dojdzie sie na skroty, tak, jak to proponuje grogreg
              (dobrze napisalam?), choc moze ma co innego na mysli - pokazuje wynik koncowy,
              ale pomija cala droge, ktora trzeba przejsc. A w ciezszych przypadkach nawet
              rozpoczecie tej drogi jest zbyt trudne, co sama niestety wiem. Mysle, ze to
              wszystko nie jest takie oczywiste - jest duza grupa ludzi, ktorzy bardzo
              cierpia z powodu depresji, ale jest tez grupa zwyklych egoistow, co w ten
              sposob znalezli bardzo (pozornie) wygodny sposob na zycie, przerzucajac cala
              odpowiedzialnosc za ich byt na otoczenie. Znam i takie przeypadki. Wiec moim
              zdaniem nie ma tu jednej racji: racje maja i ci, co namawiaja do wziecia sie w
              garsc i do zajecia sie ludzmi wokol (choc przeciez na egoistow to nie podziala,
              bo oni nie maja na to najmniejszej ochoty z definicji, a rzeczywiscie chorzy
              nie sa w stanie tego zrobic, wiec takie rady sa pozbawione sensu czy tak czy
              owak)i ci, co twierdza, ze depresja jest powazna choroba, ktorej leczenie
              nalezy powierzyc specjalistom.
    • Gość: Rosq CZEPIASZ SIĘ GROgreg ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 23:38
      Skieruj błyskotliwe ostrze swej inteligencji ( czy ja nie przesadzam ?) ku
      trzewiom własnego umysłu. Na peeeeewno znajdzie się tam coś do zrobienia, na
      peeeeewno ! Jeszcze niebyło takiego mędrca co by się nie módł trochę
      porozwijać hm.... wewnętrznie ( a może ja się mylę ). Nie lubisz Ty tych
      ludzisk co , robaczku ? Kto ććię skrzywdził chłopczyku??
      • Gość: grogreg Re: CZEPIASZ SIĘ GROgreg ! IP: 212.160.165.* 03.04.01, 12:07
        Jakaz doglebna psyhoaniliza mojej nieskomplikowanej, prostackiej osobowosci.
        "Napeeeewno" oparta na jej doglebnej znajomosci.
        • Gość: Rosq Re: CZEPIASZ SIĘ GROgreg ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 12:44
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Jakaz doglebna psyhoaniliza mojej nieskomplikowanej, prostackiej osobowosci.
          > "Napeeeewno" oparta na jej doglebnej znajomosci.

          Nie dogłębna tylko pobieżna ,nie psyHoanaliza tylko psyCHoanaliza ,nie Twojej
          prostackiej osobowości ale prostackiej osobowości w ogóle, nie oparta na jej
          dogłębnej znajomości lecz na paru wiele mówiących przesłankach. przepraszam zatem
          za uproszczenia i pozdrawiam - rosq

    • Gość: Justyna Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 195.205.73.* 04.04.01, 08:14
      A najlepiej zahochajmy się na wiosnę!
      A jeśli komuś jest bardzo źle, że gorzej być już nie może,
      nie martwcie się, może być już tylko lepiej!
    • Gość: jozmar Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: 213.76.90.* 04.04.01, 21:57
      Myślę że nigdy tego nie doznałeś.
      Bądż mniej wylewny w pouczeniach dla tych co cierpią.
      Zyczę żeby to w życiu omineło,pa.
    • Gość: Ewunia Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 13:21
      a pewno że tak trza se ryknąć i już, ale ta złota myśl przychodzi po jakimś
      czasie gdy wszysko już człowiekowi jedno ale trzeba wziąc się w garść i nie
      użalać się WIOSNA IDZIE
    • Gość: Krystyna Re: ludziska !!! w garsc sie wziac, a nie biadolic! IP: *.cs.bialystok.pl 12.04.01, 23:31
      Każdy sposób jest dobry, jeśli się nie zna lepszego.Ta "garść" nie jest
      sposobem skutecznym na dłuższą metę. Wmawianie sobie,że jest OK. jest niejako
      zagłuszaniem psychicznego samopoczucia, jest "tabletką przeciwbólową"
      znieczulającą ból. Depresja, to objaw groźnego stanu popychającego człowieka do
      autodestrukcji.Gdy się zrozumie DLACZEGO do takiego stanu nasz umysł dochodzi,
      okazuje się, że wyleczyć się z depresji można, i to wcale nie lekami, leki mogą
      być potrzebne i pomocne, ale najważniejszą przyczyną jest
      NIEWłAŚCIWE ODŻYWIANIE. Chorowałam.Sprawdziłam.Wyzdrowiałam.Krystyna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka