randybvain
17.03.04, 20:57
Jest czas, co przywołuje złe wspomnienia:
Blady świt, gdy noc się w dzień szary przemienia;
Zdarzeń ciąg brutalnie sen mi spędza z powiek,
Pasmo klęsk, nieszczęść i ciągłych niepowodzeń.
Chce się wyć, gdy los przynosi mi cierpienie,
Nie chcę żyć w otchłani łez i zniechęcenia,
Mam już dość tych ciągłych krzywd i poniewierki,
Przerwać chcę te podróż w świecie wielkiej męki!
Bo jak kamień rzucony wywołuje lawinę
Z całą siłą pędzącą na spokojną dolinę,
Z niepowstrzymaną furią niszczy cały dobytek -
Taki jest los, gdy wkracza tak brutalnie w me życie.
Zły jest los, lecz ja postawię mu tamę,
Wybuduję mur: niech tarczą będzie mi.
Zaprawą bedzie pech, a cegłą każdy ból
I każda krzywda, każdy smutek,
Każda rozpacz i gniew mój!
Jest źle, lecz przecież było jeszcze gorzej.
Ściana ma chroni mnie teraz całkiem dobrze.
Jednak jest więzieniem, które sam stworzyłem -
Muszę wyjść, odzyskać to, co porzuciłem.
Ostry miecz wykuję więc z najlepszej stali,
Zbroję też przywdzieję by mnie nikt nie zranił,
Runie mur, a ja wypowiem wielką wojnę
Bym mógł wieść życie beztroskie i spokojne!
Żaden kamień rzucony z całej siły, z wysoka,
Nie ugodzi mnie w serce, nie wybije mi oka!
Z niepowstrzymaną furią stawię odpór niedoli!
Nic mnie nigdy nie zrani, nic mnie już nie zaboli!
Zły jest los, lecz ja obetnę mu dłonie!
Zemsty nadszedł czas, odpłaty za mój płacz!
Odpowiem cios za cios, aż krzyczał będzie los
Za każdą krzywdę, każdą rozpacz i gniew mój.