Dodaj do ulubionych

Schizofrenia czy depresja.

23.03.04, 19:44
Witam.

Miesiac temu zdecydowalem sie wreszcie pojsc do psychiatry. Wymyslilem sobie,
ze jestem chory na strasznie nieuleczalna chorobe, bo przez dwa lata bolala
mnie glowa i nikt nie potarfil tego wyleczyc. Lekarz zdiagnozowal mi
depresje. Obecnie bole ustapily, ale ostatnio czytam sporo o schizofrenii i
mam kilka objawow. Mianowicie czuje jakby swiat, ktory mnie otaczal byl
cholernie dziwny i obcy, boje sie, ze jestem chory na schizofrenie i
zastanawiam sie czy np. ktos kto dosiadl sie do mnie w autobusie nie byl moim
wymyslem, boje sie, ze bede mial jakies halucynacje podczas rozmowy ze
znajomymi, boje sie, ze znajomi wyczuja, ze cos ze mna jest nie tak, czuje
sie tak jakbym nie byl ta sama osoba co kiedys, na kazdym kroku kontroluje
sie czy cos jest w porzadku czy cos jednak mi sie wydaje. Czy mozliwe, ze
takie cos to depresja. Czy mieliscie cos takiego?

Serdecznie pozdrawiam
TMS
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:01
      Nie wiem czy to depresja. Takie uczucie jakie opisujesz psychiatrzy nazywaja derealizacja. To dużo za mało żeby diagnozawac schizofrenię. Takie odczucia ma sie występuja też w innych zaburzeniach psychicznych np. przy nerwicy.

      -awanturka
    • lady_von_smutek Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:04
      Słońce, ja miałam tak silne ataki bezprzedmiotowej paniki, że aż trudno mi było
      uwierzyć w podłoże inne niż schizofrenia. Moja lekarka wytłumaczyła mi, że już
      samo zadawanie sobie pytanie "Czy to czasem nie schizofrenia?" wyklucza
      właściwie schizofrenię. Chory na tę chorobę jest podobno przekonany o realności
      swoich omamów, np, że jest śledzony i nie możma mu wytłumaczyć, że tak nie
      jest. Ta obcość świata jest wielu z nas doskonale znana - ja to nazywam efektem
      akwarium, a moja koleżanka z forum efektem kartonowego pudełka. Ludzie miewają
      nawet uczucie, że ich głowa jest nie nie na swoim miejscu (w sensie fizycznym),
      lub że w ich gardle tkwi kawałek czegoś, bądź guz i wciąż przełykają ślinę,
      popijają, odchrząkują...Znajomym, którym ufasz lepiej powiedz, że nie czujesz
      się ostatnio dobrze, bez wdawania się w szczegóły. To Ci oszczędzi domysłów,
      wypytywania itp. Ja tak zrobiłam i nie żałuję. Wyjdziesz z tego!!! Pozdrawiam.
      • tms82 Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:08
        Dziekuje Wam za tak szybka odpowiedz i przepraszam za chaotyczny post.
        Uspokoilyscie mnie. Moja lekarka rowniez powiedziala, ze nie mam objawow
        schizofrenii (podobno takie cos czuje sie na kilometr) i zwyczajnie za duzo
        czytam (nie dala mi nawet ulotki od leku antydepresyjnego:). Ehh...zycie, zycie
        jest noweeela :)

        Pozdrawiam
        TMS
        • konii Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:15
          witam

          to zdanie: sam fakt podejrzewania u siebie schizofrenii wyklucza ją, uspokoił
          także mnie:) całkiem nie dawno miałem z tego powodu ogromne zmartwienia, nawet
          sobie troszkę popłakałem... na szczęście miałem na czyim ramieniu:)

          i ja dziękuje za takie fachowe porady :)
          • konii Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:18
            i jeszcze jedno: co to za praktyka zabierania pacjentom ulotek!!! przecież one
            są dla nich!!!

            co chcą ukryć przed nami lekerze???
            • lady_von_smutek Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:22
              Komedia!!! Jaka zapobiegliwa... A co to za problem odpalić kompa i poszukać
              sobie szczegółowych informacji na necie? Albo zwyczajnie poprosić o
              udostępnienie ulotki w aptece? Lekarze sami potrzebujący pomocy...o to temat
              rzeka
            • tms82 Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:36
              konii napisał:

              > i jeszcze jedno: co to za praktyka zabierania pacjentom ulotek!!! przecież
              one
              > są dla nich!!!
              >
              > co chcą ukryć przed nami lekerze???
              Niee...to bylo w ramach zartu...powiedzialem lekarce, ze i tak wszystko
              wyszukam w sieci :P
              Z tego co widze motyw 'jestem gruba' wystepuje u mnie pod nazwa 'jestem chory',
              a cel w obu przypadkach jest taki sam: 'POMOCY, JEST MI ZLE'. Straszna
              choroba :/

              Pzdr
              TMS
          • tms82 Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:28
            konii napisał:

            > witam
            >
            > to zdanie: sam fakt podejrzewania u siebie schizofrenii wyklucza ją, uspokoił
            > także mnie:) całkiem nie dawno miałem z tego powodu ogromne zmartwienia,
            nawet
            > sobie troszkę popłakałem... na szczęście miałem na czyim ramieniu:)
            Staary..ja ryczalem jak kot, chociaz jestem raczej pogodnym facetem..ale
            wyczytalem, ze depresja wystepuje w schizofrenii, wiec zaczalem sie
            zastanawiac...doszlo do tego, ze wymyslalem/wymyslam sobie motywy z tym 'czy to
            sie dzieje naprawde'. Chyba za duzo SF.

            lady:Moja specjalistka okreslala ten 'nasz' dziwny swiat jako 'swiat za szyba'
            lub 'swiat z waty'. Nie wydaje mi sie, aby swiat byl za szyba (noo...moze
            troszeczke) lub z waty, ale fakt, ze jest cholernie dziwny. Teraz to moj
            najgorszy objaw.

            Pzdr.
            TMS
            • lady_von_smutek Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:35
              No tak... SF rzeczywiści może wywiźć człowieka na manowce. Zwłaszcza, jak ktoś
              zakochany w niejakim P.K. Dicku. Świat z Ubicka to nasz świat, czyż nie? Obcy,
              nieznany i potencjalnie groźny. Wyobraźnia to cudna rzecz, ale każdy medal ma
              dwie strony.
              • tms82 Re: Schizofrenia czy depresja. 23.03.04, 20:54
                lady_von_smutek napisała:

                > No tak... SF rzeczywiści może wywiźć człowieka na manowce. Zwłaszcza, jak
                ktoś
                > zakochany w niejakim P.K. Dicku. Świat z Ubicka to nasz świat, czyż nie?
                Obcy,
                > nieznany i potencjalnie groźny.
                Racja. Z fantastyka i fantastyka naukowa poki co wzialem rozwod. Dopoki nie
                wyzdrowieje bede katowal ksiazki w stylu Pilipiuka, gdzie bohaterem jest
                swojski menel, ktory wyssal swoja inteligencje z butelki taniego wina.

                Pzdr
                TMS
    • uri_ja Re: Schizofrenia czy depresja. 24.03.04, 07:59
      tms82 napisał:

      > Witam.
      >
      > Miesiac temu zdecydowalem sie wreszcie pojsc do psychiatry. Wymyslilem sobie,
      > ze jestem chory na strasznie nieuleczalna chorobe, bo przez dwa lata bolala
      > mnie glowa i nikt nie potarfil tego wyleczyc. Lekarz zdiagnozowal mi
      > depresje. Obecnie bole ustapily, ale ostatnio czytam sporo o schizofrenii i
      > mam kilka objawow. Mianowicie czuje jakby swiat, ktory mnie otaczal byl
      > cholernie dziwny i obcy, boje sie, ze jestem chory na schizofrenie i
      > zastanawiam sie czy np. ktos kto dosiadl sie do mnie w autobusie nie byl moim
      > wymyslem, boje sie, ze bede mial jakies halucynacje podczas rozmowy ze
      > znajomymi, boje sie, ze znajomi wyczuja, ze cos ze mna jest nie tak, czuje
      > sie tak jakbym nie byl ta sama osoba co kiedys, na kazdym kroku kontroluje
      > sie czy cos jest w porzadku czy cos jednak mi sie wydaje. Czy mozliwe, ze
      > takie cos to depresja. Czy mieliscie cos takiego?
      >
      > Serdecznie pozdrawiam
      > TMS


      ??? zdiagnozowana depresja! trzymaj się tej diagnozy,objawy czasem podobne,
      samamiałam ten problem! Trzymaj się!!!
      ******************************************
      myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
      stary dowcip, wiem...
      • cafe_lorafen Re: Schizofrenia czy depresja. 24.03.04, 08:30
        Ja tez mam takie objawy. Nie jestem pewna czy ktos z kim rozmawiam jest realny,
        czesto zastanawiam sie czy to wszystko wokol to nie jest jeden wielki omam.
        Podobno tak przy nerwicach bywa. Choroby psychicznej tez sie panicznie boje i
        tylko nasluchuje czy jakies glosy do mnie nie mowia - glupota. To wszystko trwa
        juz dwa lata. Z czasem zaczyna sie jednak nudzic wstawanie i bieganie po pokoju
        nasluchujac czy przypadkiem jakies glosy do mnie nie mowia.
        Czego i Tobie zycze - znudzenia nerwica i depresja - bo to bardzo czesto idzie
        w parze.
        • uri_ja Re: Schizofrenia czy depresja. 24.03.04, 09:29
          ...kochani, przy depresjach zdarzają się omamy słuchowe oraz sprawy urojeniowe,
          spoko wodza, dopóki o tym sie wie, tzn. nie traci się kontaktu z własnymi
          urojeniami, nie jest to schiza!
          ******************************************
          myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
          stary dowcip, wiem...
    • awanturka O schizofrenii !!! 24.03.04, 11:16
      Ludzie !!!

      Czemu tak boicie się schizofrenii! Ta choroba wcale nie jest gorsza od depresji. Wszystko zależy od konkretnego przypadku.

      Znam ludzi ze schizofrenia, u których choroba przebiega łagodnie, którzy dobrze funkcjonuja biorac leki i tylko raz na kilka lat zauważajac, że grozi im nawrót choroby ida na 2-3 tygodnie do szpitala aby lekarze opanowali sytuację. Czy to takie straszne?

      A drugiej strony znam ludzi z depresja, którym choroba do konca "rozwaliła życie". Mimo przyjmowania leków maja nawroty i często sa pacjentami szpitala.

      Nie demonizujcie schizofrenii i nie straszcie sie nia nawzajem !
      Wszystko, w gruncie rzeczy, zależy od tego jak cieżko się choruje, jak się reaguje na leki, a nie od rodzaju diagnozy!
      • uri_ja Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 11:54
        znowu będzie, że mieszam, muszę jednak napisać: mój ojciec był schizofrenikiem,
        więc nczego nie demonizuję, wyjaśniam z życia czym różnią się urojenia
        depresyjne od tych drugich. ojca mi brakuje jak nikogo innego na świecie, kiedy
        umarł straciłam nie tylko rodzica, ale i najlepszego przyjaciela. awanturko i
        inni, ostatni raz proszę: nie czytajcie w moich postach niczego innego niż
        zostało w nich napisane. POzdrawiam Was serdecznie ( od dzisiaj nie wszystkich,
        ale ta uwaga nie do Ciebie), Wasza (niestety już nie wszystkich) Uri. idę sobie
        do pracy!
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
        • awanturka Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 13:48
          Uri_jo!

          To co napisalam to nie była uwaga ogólnia a nie skierowana do Ciebie.
          Akurat Twoje wypowiedzi w tej kwestii sa dośc rzeczowe.

          Ale troche to co napisałaś uzupełnię.

          W bardzo cieżkiej depresji też występuja urojenia i to również takie,że człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, że sa to urojenia. Omamy wzrokowe i słuchowe występuja bardzo rzadko, ale też się zdarzaja. Jeżeli pojawienie sie urojen było poprzedzone głębokimi zaburzeniami nastroju nawet przy bardzo nasilonych objawach psychotycznych nie diagnozuje sie schizofrenii.
          • uri_ja Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 19:09
            Awanturko, masz rację...POzdrawiam! Uri.
            ******************************************
            myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
            stary dowcip, wiem...
      • lady_von_smutek Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 16:14
        Awanturko, jak sama zauważyłaś, wszystko zależy od indywidualnego przypadku. Ja
        znam zarówno kobietę chorą na depresję, która popadła w stupor i wszelki
        kontakt z nią był niemożliwy przez dość długi czas, jak również i taką, która
        sama nie wydaję się cierpieć z powodu swojej schizofrenii, za to jej rodzina -
        owszem. Jej brat był wielokrotnie w nocy wzywany, ponieważ wychodziła w środku
        nocy na dach w koszuli nocnej, uciekając przed UFO. Wmawiała wszystkim, że jest
        w ciąży w wieku 65 lat i zachowaywała się w miejscach publicznych tak
        wulgarnie, że po opanowaniu ataku, wtydziła się wychodzić z domu. My nie
        cierpimy może na lżejszą chorobę, ale jednak z punktu widzenia rodziny, wolę
        swoją dpresję.
        • awanturka Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 16:36
          Ja z kolei znam kobietę chora na schizofrenię (zachorowała w wieku 18 lat), która ma rodzinę, odchowała trzech synów, ma kochajacego męża, pracuje jako główna ksiegowa w dużej firmie. Na tyle dobrze potrafi rozpoznawac poczatek nawrotu choroby, że poprostu gdy czuje że jest "co? nie tak" bierze L-4, idzie na 2-3 tygodnie do szpitala. A gdy kryzys mija wraca do domu i do swojej odpowiedzialnej pracy. W sumie funkcjonuje lepiej niż niejeden tzw. "zdrowy człowiek"

          Poznałam ja w czasie mojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym w sytuacji gdy moja depresja nie zamierzała się wycofac mimo ,że próbowano mnie leczyc różnie (łacznie z elektrowstrzasami). I wiesz w tamtej sytuacji bardzo chętnie bym się z nia "zamieniła chorobami". Naprawdę tak było!

          Więc jak kto? panikuje,że ma schizofrenię to chce mi sie powiedziec (ale przeważnie tego nie mówię) - "nawet jeżeli masz - to co z tego!".

          Może ten lęk przed ta choroba bierze się stad, że przeważnie wiemy, że kto? choruje na schizofrenie wtedy gdy jego zaburzenia sa na tyle poważne,że nie daje ich sie już ukryc. W mie?cie w którym mieszkam, w renomowanym liceum, przez 30 lat uczyła języka polskiego nauczycielka chora na schizofrenie. Uchodziła za bardzo dobrego pedagoga i tylko nieliczni wiedzieli, że choruje.

          • lady_von_smutek Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 16:49
            W gruncie rzeczy myślimy tak samo - wszystko zależy od tego, jak kto przechodzi
            swoją chorobę. Dlatego napisałam, że wolę "swoją depresję". To, że osoba chora
            na schizofrenię jest fachowcem, aktywnym zawodowo i szanowanym uważam za
            naturalne i godne szacunku. Nawiasem mówiąć - sama uczę i mam wiele tzw.
            zdrowych koleżanek, które chętnie podmieniłabym na jakieś wrażliwe
            schizofreniczki. Po części strach przed tą chorobą wynika z niewielkiej o niej
            wiedzy, i z tego, że w tych poważnych przypadkach objawy bywają tak szokujące.
            Boimy się utraty kontroli nad sobą. Utarło się poniekąd takie mniemanie, że
            depresja to choroba osób wrażliwych, załamanych, godnych współczucia, a
            schizofrenik to świr. Jakież to okrutne i niesprawiedliwe.
            • awanturka Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 16:55
              No i w ten sposób wspaniale podsumowałas to co chciałam na temat schizofrenii tutaj na forum napisac. Wielkie dzięki!!
            • awanturka Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 17:01
              Chcę jeszcze do tematu "schizofrenia" co? dorzucic.
              Nie wiem dlaczego tak sie działo, ale jak przebywałam w szpitalu mozna było zaobserwowac, że chorzy z depresja czy nerwica uwazali się w pewien sposób za "lepszych" i schizofreników traktowali z pewnym poczuciem wyższo?ci.
              Ja odzczuwałam to jako co? bardzo krzywdzacego dla tych ludzi - też cierpia, też chcieliby byc zdrowi, też usiłuja walczyc ze swoja choroba...
              • lady_von_smutek Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 18:09
                Otóż to. My uważamy się za chorych nerwowo, a ich za chorych psychicznie.
                Trzymamy się kurczowo tego fałszywego założenia, jak ostatniej deski ratunku.
                Przepraszam za uogólnienie 'my', chodzi o intencje. Chorzy nie rozumieją
                chorych - czego wymagać od zdrowych? Dlatego miedzy innymi tak się boję tej
                choroby - o swojej depresji mogę pomówić z wieloma osobami, ale jak by było w
                wypadku schizofrenii?
                • awanturka Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 19:16
                  Trafiasz a samo sedno problemu!
          • uri_ja Re: O schizofrenii !!! 24.03.04, 19:10
            mój ojciec pracował całe życie...
            ******************************************
            myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
            stary dowcip, wiem...
    • negatywista derealizacje miałem od dziecka.... 24.03.04, 20:22
      ...dopóki nie doszedłem do wniosku, że przecież kwestia realności
      rzeczywistości, w której jesteśmy zanurzeni, jest kwestią wielce
      problematyczną - z filozoficznego punktu widzenia.
    • malwina175 Re: Schizofrenia czy depresja. 25.03.04, 19:20
      a jak wyglądają te omamy i urojenia? Czy to takie natrętne prawie realistyczne
      wyobrażenie ale świadome, bardzo uprzykszjące życie. Czy pojawiają się bez
      żadnej kontroli i są nieświadome.
      • malwina175 Re: Schizofrenia czy depresja. 25.03.04, 19:58
        pierwszy raz tutaj piszę ponieważ mam podobny problem co wy? I proszę o wasze
        opinie Z WASZYCH doświadczenia. Mój problem polega na tym, że mam dręczące jak
        to wytłumaczyć skojarzenia. To tak jakby dręczące myśli. Może to są te właśnie
        SCHIZOFRENICZNE omamy i urojenia. Niby jestem osobą silną ale zawsze w sytuacji
        zagrożenia własnej osoby wpadam w nieracjonalną panikę za którą później
        pokutuję. Wygląda to mniej więcej tak, że jak sobie coś pomyślę o czym nie
        powinnam albo to sobie tok bardzo realistycznie wyobrażę to później nie mogę o
        tym zapomnieć ciągle mam to przed oczami,to mi przeszkadza żyć i normalnie
        funkcjonowąć.
        Kilka miesięcy temu usłyszałam o schizofreni w dodatku przeczytałam artykuł i
        wpadłam w taką panikę od razu przypomniały mi się wcześniejsze jakieś
        skojażenia, niesamowicie jak to w panice bywa zadziałała wyobraźnia. Wszystkie
        objawy mi pasowały. Długo nie mogłam dojść to siebie, to było oktopne, źle się
        czułam wśród ludzi, nie mogłam się na niczyn skupić, myślałam tylko o tym
        ciągle w kółko analizowałam, dostałam takiej nerwicy że kilka razy mała nie
        zemdlałam. Teraz już jest ok ale mam taki niepokuj. Co o tym sądzicie?
        • tms82 Re: Schizofrenia czy depresja. 26.03.04, 14:59
          a potem zasypiasz..budzisz sie..przez jakis czas nie myslisz o tym..dopoki Ci
          sie nie przypomni? :) te artykuly czesto pisza ludzie nie majacy nic wspolnego
          z psychiatria, ale zwykli dziennikarze szukajacy 'dobrego newsa'. ja rowniez
          nie mam nic wspolnego z psychiatria, ale u mnie to 'depresja z elementami
          nerwicy natrectw', wyleczalne tak jak wiekszosc chorob...co do "zlego czucia
          sie wsrod ludzi"...mialem/mam taki motyw, ze caly czas kontroluje swoje
          zachowanie, aby nikt nie kapnal sie, ze cos ze mna nie tak, a na poczatku
          depresji balem sie nawet odbierac telefonow, nie wychodzilem z domu itp...jesli
          nie bylas u lekarza to idz, bankowo Ci pomoze, ja tlumilem to w sobie przez
          trzy lata i zaluje, ze zglosilem sie do psychiatry dopiero teraz, bo jakbym
          zrobil to wczesniej, nie zawalilbym trzech lat w szkole...w moim i w wielu
          przypadkach TO TYLKO DEPRESJA, ktora 'podobno' jest uleczalna :)
          • malwina175 Re: Schizofrenia czy depresja. 26.03.04, 15:38
            Nie jestem wcale dziennikarzem i byłam to powiedział lekarz że raczej szukam
            dziury w całym. Może mam taki charakter że przemyślam i wczuwam się w takie
            żeczy nad którymi inni przechodzą do codzienności.
            • tms82 Re: Schizofrenia czy depresja. 26.03.04, 16:01
              tez mi tak powiedzial, dlatego tu napisalem i utwierdzilem sie w przekonaniu,
              ze to tylko moja wyobraznia. jesli ludzie na forum a przede wszyskim lekarz,
              ktoremu ufam mowia, ze tak jest to..tak jest :)
    • sylwia_a_s Re: Schizofrenia czy depresja :))))))) 26.03.04, 23:37
      Normalnie dziekuje Wam !!!
      O malo przed chwila nie zbzikowalam, bo sie zaczelam bac, ze chlopak sie zmieni
      w potwora, albo, że ludzie w tramwaju zaczna mi sie wydawac znieksztalceni.
      Balam sie, ze schizofrenia mi sie robi, albo, ze juz ją mam, albo, ze to inna
      choroba psychiczna.
      I jak przeczytalam te wątki, to mnie odratowaliscie chyba:)))
      Mam zaburzenia lękowe i moge sie zaczac bac wszystkiego czego zechce :D i jak
      widac tak wlasnie robie ;(

      pozdrawiam Was :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka