negatywista
26.03.04, 15:44
Nie odsyłajcie mnie na fora muzyczne, mnie chodzi o konkretny problem, a
mianowicie korelację stanu psychiki z charakterem muzyki, której się słucha.
Depresja jest chorobą mózgu i jako taka nie daje się wykorzenić z dnia na
dzień, ale wyjściu z niej napewno nie pomaga dodatkowe pompowanie się
negatywnymi emocjami, prawda? Powinno się starać uzyskiwać poprawę nastroju
jak naczęśćiej jest to możliwe. Ja należę do osób, które muzyki słuchają
przez większość dnia (jestem trochę od niej narkotycznie uzależniony) ale
doszedłem do wniosku, że slucham strasznie destrukcyjnych, albo smutnych albo
agresywnych, rzeczy i że nie tylko mi to nie pomaga, ale z całą pewnością
pogłębia i wyostrza moje zapiekłe negatywne uczucia. Pomyślałem sobie, że
może ktoś z was ma jakiś dobrze dobrany repertuar wyzwalający w nim pozytywną
energię, chętnie bym się z nim zapoznał.