26.03.04, 15:44
Nie odsyłajcie mnie na fora muzyczne, mnie chodzi o konkretny problem, a
mianowicie korelację stanu psychiki z charakterem muzyki, której się słucha.
Depresja jest chorobą mózgu i jako taka nie daje się wykorzenić z dnia na
dzień, ale wyjściu z niej napewno nie pomaga dodatkowe pompowanie się
negatywnymi emocjami, prawda? Powinno się starać uzyskiwać poprawę nastroju
jak naczęśćiej jest to możliwe. Ja należę do osób, które muzyki słuchają
przez większość dnia (jestem trochę od niej narkotycznie uzależniony) ale
doszedłem do wniosku, że slucham strasznie destrukcyjnych, albo smutnych albo
agresywnych, rzeczy i że nie tylko mi to nie pomaga, ale z całą pewnością
pogłębia i wyostrza moje zapiekłe negatywne uczucia. Pomyślałem sobie, że
może ktoś z was ma jakiś dobrze dobrany repertuar wyzwalający w nim pozytywną
energię, chętnie bym się z nim zapoznał.
Obserwuj wątek
    • rain_07 Re: Muzyka 26.03.04, 15:59
      pierwsza płyta Dido na mnie działa pozytywnie :)
    • cafe_lorafen Re: Muzyka 26.03.04, 16:08
      A ja przy muzyce mam silniejsze lęki, nie moge w ogole sluchac, nie to co
      kiedys ... :(((((((((((
    • another_story Re: Muzyka 26.03.04, 16:26
      Nie wierzę w istnienie muzyki "bardziej" i "mniej" odpowiedniej dla osób z tzw.
      dołem. Słucham ostatnio Kaczmarskiego na przemian z Sigur Ros i Preisnerem. Nie
      są to może wykonwcy tryskający optymizmem, ale gdyby ktoś zaproponował mi
      zamianę ich płyt na coś radośniejszego, nie zgodziłabym się. Podobnie jak nie
      odłożyłabym na półkę Canettiego celem sięgnięcia po Grocholę.

      Nieważne zresztą.
    • tms82 Re: Muzyka 26.03.04, 16:31
      przychodza mi na mysl sredniowieczne metody, polegajace na odpedzaniu zlych
      mocy (chory np. byl chory na raka mozgu) lub przedwojennych lekarzy, ktorzy
      rozmaite choroby okreslali jako suchoty (byly suchoty postepujace, galopujace i
      wiele innych). z tego co czytalem to depresja endogenna jest choroba, a choroby
      leczy sie LEKAMI, chociaz sa ludzie ktorzy wierza, ze recepta na wszystko
      jest 'hart ducha' lub biorezonans czy inne wrozki. jak dla mnie ciemnogrod
      zupelny...
      • negatywista Re: Muzyka 26.03.04, 16:59
        Depresja endogenna to relatywnie niski procent przypadków, depresja najczęściej
        jest nabyta, a leczy się ją wówczas nie lekami, a psychoterapią lub
        programowaniem neurolingwistycznym (czasem z niewielkim wsparciem leków, czasem
        bez), czyli zmianą sposobu myślenia. Na charakter twojego sposobu myślenia ma
        wpływ jakość bodźców emocjonalnych, które do ciebie docierają, a które możesz w
        jakimś stopniu sam sobie dobierać celem zmiany nastroju - to proste jak drut,
        więc nie wyjeżdźaj mi tu z hasłami typu "ciemnogród" i nie strugaj
        wszechwiedzącego, bo jesteś śmieszny.
        • tms82 Re: Muzyka 26.03.04, 17:03
          nie musisz byc taki na 'nie'. nie strugam wszechwiedzacego, pisalem o depresji
          endogennej.
          • negatywista Re: Muzyka 26.03.04, 17:23
            W porządku, luz, ale przeczytaj jeszcze raz swój poprzedni post i zastanów się
            jakim tonem został napisany - jakbyś koniecznie chciał zrobić ze mnie idiotę.
            • tms82 Re: Muzyka 26.03.04, 17:34
              gdzie tam? nie pisze tu po to, aby sie denerwowac, ma wystarczajaco duzo
              zmartwien. ja akurat mam endogenna, myslalem, ze jest bardziej "popularna"..
              pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka