Dodaj do ulubionych

Chorobliwa nieśmiałość

02.04.04, 19:29
życie mam schrzanione przez chorobliwą nieśmiałość,czy to fobia
społeczna,a...zwał jak zwał,w każdym bądź razie strasznie utrudnia życie.
od niedawna leczę się na depresję,chciałabym więcej dowiedziec się nt.fobii
społecznej,czy to jest to samo co nieśmiałość?
czy są tu ludzie z podobną do mnie przypadłością?
jak sobie z tym poradzić?na razie podjęłam leczenie farmakologiczne ale
wiem,że tylko terapia psychologiczna może mi pomóc.
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 12:14
      Mam to samo. Ale jestem na tyle nieśmiały że do lekarza raczej nie pójde.
      Narazie tak jak ty podjołem leczenie farmakologiczne, ale sam wypisałem sobie
      recepte:). jak będzie lepiej to pójde do psychika.
    • emarcki Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 12:18
      Czesc!Masz racje,to uniemozliwia zycie,
      przezywanie i w ogole jakies bytowanie,najgorzej
      gdy choroba bierze Cie w uscisk,wokol wytwarza sie proznia
      lodowata,nie mozna-wierz mi-wysiedziec w tym zbyt dlugo!
      Mysle,ze krok,ktorego nigdy nie zrobilem,nie mialem
      odwagi,pojscie o krok dalej i wyciagniecie reki
      o pomoc do-lekarza powinno przyniesc Ci znaczna ulge
      (zaczniesz na powaznie mowic o problemie).
      Humor ci urosnie-bo zrobisz cos dla siebie - i daj sie poznac.
      Nie czekaj na wafelki pod oczami.heja
    • awanturka Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 14:47
      Znalazła specjalnie dla Ciebie!!

      Kliknij! www.shyness.republika.pl/glowna.htm

      - awanturka

      P.s. znam problem z własnego doświadczenia, ale wyleczyłam sie z tego raz i na zawsze! W moim przypadku okazało się to możliwe, dlaczego Tobie miałoby się nie udac!
      Powodzenia!
    • awanturka Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 15:06
      I jeszcze jeden link:
      fibi80.webpark.pl/
    • pan_coito Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 17:09
      Może nie całe życie, ale relacje z kobietami mam przez nieśmiałość schrzanione
      gruntownie. Jakie relacje w ogóle? :I
      Nie da się tego zmienić, moim zdaniem.
    • thistle1 Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 20:15
      serdecznie Wam dziękuję za wypowiedzi,a szczególnie za adres strony o fobii
      społecznej.nie mam aż tak drastycznych objawów,jak są tam opisane,ale niektóre
      z nich niestety mi uprzykrzają życie,np.czerwienienie się podczas rozmowy,bicie
      serca,pocenie się,spięcie w sytuacjach społecznych.dopiero w wieku 31 lat
      dojrzałam do tego,że chcę się leczyć,szkoda ,że tak późno,31 lat straconego
      życia.dopiero teraz uświadomiłam sobie,że to jest choroba.nie należy się jej
      wstydzić,zwlekać z wizytą u psychiatry,ja zwlekałam i trzymałam się do tej pory
      z dala o normalnego życia.w czwartek mam wizytę u psychiatry,cieszę się z
      tego,cieszę się,że dojrzałam do tego,by się leczyć.

      namawiam niezdecydowanych,zagubionych,nie wstydźcie się problemów
      psychicznych,szukajcie pomocy,zrozumienia,przyjaźni.ja tego szukam.

      na stronie o fobii społecznej otworzyłam wątek ''korespondencyjna przyjaźń''.
      users.nethit.pl/forum/forum/logos
      • emarcki Re: Chorobliwa nieśmiałość 04.04.04, 11:15
        Ja mowie to z pewnym rodzajem dumy:z koniecznosci (los,praca,ludzie)
        MUSIALEM zaczac rozmawiac po ludzku.Smieje sie do moich bliskich:cos zrobilem,
        wiem,to powinno byc naturalne i w wieku 16-17 lat-a nie teraz.
        Naturalne jest,ze latwiej-Boze-duzo latwiej mi sie zyje.
        Ten stres starczal mi na 30 sek.rozmowy,wszystkie inne maratony
        wykanczaly mnie
        Pozdrawiam
    • marleen Re: Chorobliwa nieśmiałość 03.04.04, 21:32
      ciekawy ten link, wlasnie sie zaglebiam ;)
      nasunela mi sie tylko taka refleksja
      kiedys niesmiale dziecko w szkole moglo sobie dobrze radzic, bo brak aktywnosci
      nadrabialo dobrymi ocenami ze sprawdzianow
      teraz popularne staja sie bardziej skuteczne - aktywne metody nauki - praca w
      grupach, jest wiecej prezentacji
      a co z bardzo niesmialymi dziecmi? zgina w tlumie....
      albo wczesniej ktos zauwazy, gdy ta niesmialosc przekroczy "dozwolone normy" i
      wysle dziecko do specjalisty (chociaz szczerze watpie....)
      • pia.ed nieśmiałość 04.04.04, 11:03
        Wlasnie przypomnial mi sie "brak aktywnosci" w szkole mojego syna.
        Na okres dostal nizsza ocene niz sie spodziewalam, wiec zapytalam sie
        nauczycielki dlaczego, bo przeciez wszystkie sprawdziany pisemne robil
        na "piatke z plusem". Stwierdzila, ze nigdy nie podnosi reki do odpowiedzi na
        lekcji!
        Czesto rozmawialam z synem o szkole i wiedzialam o tym niezglaszaniu sie, ale
        on twierdzil ze i tak zglasza sie wystarczajaco wiele osob, wiec po co ma sie
        zglaszac jeszcze on??? Zglasza sie tylko wtedy, kiedy nikt inny nie potrafi
        na to pytanie odpowiedziec. Logiczna odpowiedz.
        • zemon Re: nieśmiałość 04.04.04, 14:10
          >Zglasza sie tylko wtedy, kiedy nikt inny nie potrafi
          > na to pytanie odpowiedziec. Logiczna odpowiedz.
          Hmm skąd ja to znam. Zastanawiam się czy to jest typowe zachowanie dla osób
          nieśmiałych. Z jednej strony to wygląda na takie lawirowanie między poczuciem
          niższsości a wywyższaniem się ale z drugiej strony przypisywałby raczej lękowi
          przed ujawnieniem swoich ambicji, lękowi przed rywalizacją.
          A tak wogóle to takie zachowanie może wywierać fatalne wrażenie na kolegach z
          klasy; osoby nieśmiałe i tak często uważane są przez otoczenie za zarozumiałe a
          dotkowo przy wysokich ocenach ze sprawdzianów pisemnych efekt ten może być
          większy.
          • pia.ed ZEMON 05.04.04, 01:11

            Nie zglaszanie sie mego syna do odpowiedzi wynikalo wylacznie z prostej
            logiki : skoro jest taki tlok, to po co jeszcze ja sie bede pchal?
        • marleen Re: nieśmiałość 04.04.04, 16:27
          > Czesto rozmawialam z synem o szkole i wiedzialam o tym niezglaszaniu sie, ale
          > on twierdzil ze i tak zglasza sie wystarczajaco wiele osob, wiec po co ma sie
          > zglaszac jeszcze on??? Zglasza sie tylko wtedy, kiedy nikt inny nie potrafi
          > na to pytanie odpowiedziec. Logiczna odpowiedz.

          dokladnie to samo mowilam zawsze swojej mamie!
          i tak tez postepowalam
          czasem zglaszalam sie, gdy tylko jedna osoba podnosila reke pare razy pod
          rzad.. wtedy wiedzialam, ze nie zglaszam sie niepotrzebnie, bo bede na pewno
          zapytana
          trzymanie reki w gorze wydawalo mi sie idiotyczne
          na studiach na szczescie juz nie bylo takiej zabawy
          chociaz przypominam sobie sytuacje, gdy podczas zaliczenia NIE CHCIALO mi sie
          odpowiadac.... irracjonalnie bronilam sie przed pomysleniem i skleceniem paru
          zdan (na szczescie nie bylo to notoryczne)
      • awanturka Re: Chorobliwa nieśmiałość 04.04.04, 11:09
        Jestem nauczycielka i widze to tak jak Ty!

        Z podwójnej perspektywy - jako nauczyciel i jako "bardzo nieśmiała uczennica" w przeszłości. Byłam bardzo dobra uczennica (wyniki sprawdzianów). Ale przez cała moja edukację nigdy (!) nie zgłosiłam sie do odpowiedzi i nie przejawiałam żadnej aktywności na lekcjach. Przy dzisiejszym systemie nauczania "zginęłabym" zupełnie.

        W szkole obecnie idzie sie na rękę wielu uczniom z tzw. dysfunkcjami dostosowujac sposób uczenia i wymagania do ich specyficznych problemów (dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia, syndrom ADHD) a jakoś nikt nie pomyslał o uczniach niesmiałych (lub wręcz z fobia społeczna).

        Myslę,że poruszyłas bardzo wazny temat!
        Serdecznie pozdrawiam! - awanturka
      • emarcki Re: Chorobliwa nieśmiałość 04.04.04, 11:12
        Racja-dlatego w szkole mialem dobre i bardzo dobre,ale to nic nie ratowalo mnie
        z SAMOTNOSCI.
        Nie zgina-na pewno nie.
    • bradcure Re: Chorobliwa nieśmiałość 04.04.04, 08:16
      Polecam www.socialfear.com
      • bradcure Re: Chorobliwa nieśmiałość 04.04.04, 09:16
        www.dr-bob.org
        azure.bbboy.net/sauk-viewforum?forum=9
        www.healthboards.com/boards/forumdisplay.php?f=118
        niestety wszystkie te strony sa anglojezyczne, ale polecam.
      • marleen Re: Chorobliwa nieśmiałość 04.04.04, 17:02
        Myths About Benzodiazepines:
        * "Benzodiazepines are addictive": FALSE for non drug addicts with
        anxiety disorders.
        * "Benzodiazepines are hard to quit": FALSE (for SP, not GAD). Taper
        slow. Can cross-taper gabapentin if desired.
        * "Benzodiazepine dose keeps escalating": FALSE. Dose stabilizes after a
        few months with continued efficacy.

        a to ciekawe
        interesuje mnie czy w praktyce to sie sprawdza
        moze zajrzy tu ktos z ekspertow................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka