Dodaj do ulubionych

Rodzic alkoholik.

01.07.04, 21:46
Mój tata jest alkoholikiem. Pija przede wszytskim w weekendy, a od tygodnia
nawet codziennie chociaż to jest tylko piwo. Przerwy robi tylko wtedy, kiedy
się źle czuje. A ja czuję się z tego powodu, i nie tylko z tego, okropnie.
Przez 24 lata mojego życia starałam się sobie z tym jakoś radzić, ale chyba
teraz odczuwam najwieksze zmiany w psychice. Martwię się o niego, a
jednocześnie czasami go nienawidzę, martwię się, że jak pójdzie na emeryturę,
to będzie regularnie pił, martwię się o schorwaną mamę, która miała i ma
cięzkie życie itd. Wiem, że moje zamartwianie nic nie da, ale nie potrafię
przestać, często odbiera mi to całą radość z życia, np: boję się wychodzić w
weekendy z domu, bo obawiam się, że rodzice znowu będą się awanturować, że
pijany ojciec nie zakręci gazu. Poza tym jest często zwykłym chamem, zwraca
się do nas z epitetami "pierdolone głąby", a za chwilę jest cudownym tatusiem
i mężem. I borąc pod uwagę to wszystko, czasami czuję, że zwariuję i że już
nie wytrzymam dłużej.
Obserwuj wątek
    • o0oo Re: Rodzic alkoholik. 01.07.04, 21:59
      prawdopodobnie o tym wiesz, ale napisze ci ze sa terapie dla doroslych dzieci
      alkoholikow.
    • treia Re: Rodzic alkoholik. 02.07.04, 00:19
      Zajrzyj może tutaj:

      dda.w.interia.pl/index.htm

      pozdrawiam ciepło
    • to_moj_blues Re: Rodzic alkoholik. 08.07.04, 16:10
      dokłądnie czułam to ja. Rozumiem Cię.
      Nie mieszkam w domu od 3 lat, a i tak ciągle żyłam jego życiem - co tata robi,
      co robi mama, czy tata skrzywdził mamę, co się dzieje, jak nikt do mnie nie
      dzwoni z domu... po prostu błędne koło :(
      zaliczyłam dwie poważne depresje (o dziwo, dopiero po wyprowadzce z domu mnie
      dopadły), wylałam morze łez...i...mogę tylko powiedzieć, że kiedyś to się
      skończy, że kiedyś będzie inaczej...
      jak masz taką okazję, to chodź na terapię, spotkania AA, dzwoń na niebieską
      linie, na policję, jakby było niebezpiecznie...
      i pamiętaj, nie zadręczaj się tym, że tata na emeryturze będzie pił, że się źle
      czuje itp.
      skup się wreszcie na sobie - to nie Twoja wina, że rodzice się w tej sytuacji
      nie rozstali. Może to pokolenie tak ma, bo moja mama też nie odeszła od ojca,
      bo "dzieci muszą mieć tatę", trudno...
      Trzymaj się i w razie czego napisz do mnie na priva

      pozdrawiam ciepło

    • mskaiq Re: Rodzic alkoholik. 09.07.04, 08:25
      Mysle ze nie odwracaj sie od Ojca. Jestes chyba jedyna Jego szansa aby przestal
      pic i odnalazl sens zycia. Jego zycie w tej chwili nie ma sensu, On tak to
      widzi, dlatego pije, daje Mu to na chwile zapomienie. Jak sie upije zachowuje
      sie strasznie bo nie kontroluje zupelnie Siebie. Kiedy jest trzezwy albo
      pojawia sie w Nim milosc jest kochanym tatusiem. Probuj wtedy rozmawiac z Nim,
      On musi zrozumiec grozbe tego co robi a takze jak bardzo Jego zachowanie rani i
      Ciebie i Twoja Mame.
      Czy jest szansa to zmienic, wierze ze jest ale to zalezy od Ciebie od tego czy
      Ty uwierzysz. Nie raz bedziesz miala wiele watpliwosci jesli sie zdecydujesz,
      to bardzo normalne. Szukaj wtedy oparcia w milosci do Niego. Oboje ja macie do
      Siebie.
      Mysle ze nie ma od tego ucieczki, odejdziesz zostana wyrzuty sumienia ktore
      zwykle zamieniaja sie w depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o0oo Re: Rodzic alkoholik. 09.07.04, 08:33
        nie znam sie na problemach dzieci alkoholikow, ale mam kolezanke z podobnym
        problemem i wiem ze prawdopodobnie musisz zastosowac sie odwrotnie do rad
        mskiq. najwazniejsze jest przestac czuc sie odpowiedzialnym za pijacych
        rodzicow. alkoholik tylko sam sobie moze pomoc. mskaiq, milosc nikogo nie
        uzdrawia, zycie to nie filmy holywoodzkie klasy "C"
        • marzka4 Re: Rodzic alkoholik. 09.07.04, 10:31
          zgadzam sie z tym, co napisales O. najwazniejsze to przestac sie zamartwiac co
          bedzie jesli...wiem bo sama przez to przeszlam i wlasnie z tego powodu wpadlam
          w depresje. Bralam na siebie zbyt duzo, zadreczalam sie myslami o sytuacji w
          domu, martwilam sie w jakim stanie tato przyjdzie dzis do domu, do tego
          dochodziB niepokoj o mame, jej zdrowie...Obecnie sytuacja w moim domu ulegla
          zmianie, nie musze juz zadreczac sie myslalami o ojcu alkoholiku, choc on z tej
          choroby nigdy sie nie wyleczyl, Wciaz staram sie nie byc Matka Teresa dla swych
          bliskich, staram sie myslec wiecej o sobie, choc to tez czasem powoduje wyrzuty
          sumienia. Wazne ze zdalam sobie z tego nareszcie sprawe i chce to zmienic;-))

          pozdr

          M.
    • mskaiq Re: Rodzic alkoholik. 09.07.04, 15:59
      Boje sie ze nie mamy wplywu na wyrzuty sumienia. Moga odejdc tylko wtedy kiedy
      zniknie ich przyczyna.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o0oo Re: Rodzic alkoholik. 09.07.04, 17:22
        no wlasnie mskiq, a co jest przyczyna?
        jest cos takiego jak nerwicowe poczucie winy. przyczyna wyrzutow sumienia jest
        wszystko cokolwiek sie zrobi. ona nie jest winna tego ze jej ojciec pije, i nie
        musi poswiecac mu zycia. jesli sie schla i zarzyga posciel to niech spi w
        swoich wymiocinach, moze nauczy sie odpowiedzialnosci. corka nie musi miec
        wyrzotow sumienia za to ze jej ojciec jest nieodpowiedzialny. z alkoholizmu nie
        wychodzi sie poprzez wsparcie i milosc rodziny, tylko poprzez uswiadomienia
        sobie odpowiedzialnosci za swoj stan.
        • sorrowm Re: Rodzic alkoholik. 12.07.04, 11:52
          Moj stary tez jest alkoholikiem na szczescie nie miekszam juz z nim. Powiedzial
          ze nas olewa. Nienawidze go. Zostaw ojca w spokoju, sam musi sie zmienic chyba
          ze widzisz ze jednak jeszcze chce pomocy. Mysl o sobie bo staniesz sie taka jak
          ja. Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka