Dodaj do ulubionych

nieśmiałość a depresja

IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 18:33
Czy chorobliwa nieśmiałość może być przyczyną depresji? A jeżeli tak to jak
można ją leczyć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Budda Re: nieśmiałość a depresja IP: *.unl.edu 20.03.01, 20:34
      Czesc Piotrek. Twoj problem, czy problem niesmialosci
      to problem naszego EGO. EGO w odroznieniu od czystej
      swiadomosci, ktora tak naprawde jestes, jest produktem
      spolecznym, jest ramka, w ktora Cie w stawiono.
      Wszyscy na to pracowali, Twoi rodzice, szkola, kosciol,
      telewizja i w konsekwencji Ty sam. Gdyz EGO jest tym
      czym MYSLIMY ze jestesmy, w odroznieniu od czystej
      swiadomosci, czym NA PRAWDE jestesmy.
      Wiec zyjesz w konflikcie, bo tam gdzies na dnie samego
      siebie wiesz, ze nie jestes panem X z cala gama nalepek
      socjalnych i funkcji spolecznych, tylko Piotrkiem,
      ktorym zawsze chciales byc. Teraz, w kontaktach
      miedzyludzkich chcialbys sie wychylic z tym prawdziwym
      JA, ale wydaje Ci sie ze wszyscy oczekuja pana X
      zamiast Piotrka, i czujesz ze moglbys byc smieszny,
      mowiac cos, czego nie ma w "rozkladzie jazdy" dla
      osobnika X.
      Sumujac, Piotr, identyfikujesz sie ze swoim EGO
      zamiast z SAMYM SOBA.
      A czy to moze byc przyczyna depresji ? Uwazam, ze
      wszystko moze byc powodem depresji, w zaleznosci jak
      intensywny jest proces naszej identyfikacji z falszywym
      ja czyli EGO.
      Pozdrowienia, dasz sobie rade.
      Duzo slonca, Budda.
      • Gość: Maurice Re: nieśmiałość a depresja IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 02:59
        Przepis na pozbycie sie EGO:
        Trzy razy pie***lnij glowa w parapet i juz.

        A nie pomyslales Budda ze wlasnie pozbywanie sie tego EGO stanowi glowny
        problem ? Myslisz ze to sie robi tak pstryk i sprawa zalatwiona ?
    • Gość: Krzysiek Re: nieśmiałość a depresja IP: 194.92.234.* 22.03.01, 17:52
      Niesmialosc i depresja moga byc ze soba polaczone.
      Niesmialosc moze wynikac z depresji i byc jej objawem
      (fobia spoleczna) ale raczej nie odwrotnie. A jezeli
      wynika z depresji to trzeba ja leczyc
      • Gość: ritz Re: nieśmiałość a depresja IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 25.03.01, 03:19
        to przykre ale u mnie wynika z depresji.nie znajdujesz przyjaciol a co dopiero
        dziewczyny...
        tak tesknie za tymi latami kiedy bylo ze mna normalnie.
    • Gość: siostra Re: nieśmiałość a depresja IP: *.clmba1.mo.home.com 29.03.01, 08:31
      czy czytales jakies opracowania na temat niesmialosci- przyczyny, sposoby
      terapii i przeprogramowanie siebie ? niesmialosc i depresja sie naturalnie
      zazebiaja jak krecace sie zamkniete kolo.
      pracuje z dziecmi z problemami emocjonalnymi. ich niesmialosc jest podyktowana
      wieloma przyczynami. nie znam calkowiecie zdrowego domu , wiekszosc rodzin to
      modele niefunkcjonalne a kazdy przypadek jest inny . przykladowo -mam siostre
      blizniaczke identyczna, mialysmy identyczne wychowanie w domu a mimo to kazda z
      nas inaczej pamieta i interpretuje dziecinstwo. nastepnie nasze doswiadczenia
      z wlasnymi rodzinami, kariery , byly inne i psychicznie teraz inaczej
      odpowiadamy na stres i problemy dnia codziennego.
      nasz ojciec byl bardzo wymagajacy i ciagle stawial bardzo wysoka poprzeczke .
      nigdy nie moglysmy doleciec do postawionej przez niego mety bo on ja zawsze
      przesuwal dalej .byl perfekcjonista. takie wieczne niezadowolenie moze
      zaprogramowac dziecko bardzo negatywnie. jego podswiadomosc bedzie ciagle go
      poprawiac, stale karcic i krytykowac. nie dawac zadnej sobie nagrody typu ; hej
      ale ci sie to dobrze udalo. zawsze bedzie : ale jestes glupia, albo moglas to
      lepiej zrobic, to nic takiego szczegolnego kiedy cos bedzie zrobione bardzo
      szczegolnie. tylko inna osoba moze pomoc to zobaczyc w sobie. stalo sie to moja
      druga natura i przekazywalam te metody moim dzieciom. podswiadomosc ma ogromna
      sile w tym jak sie czujemy. kazda mysl jest przetwarzana na uczucia. np jezeli
      powiem sobie jak ladnie wygladam to czuje sie dobrze od razu. jak powiem
      wygladam jak koszmar to jak sie czuje kiepsko.terapia to troche inaczej
      przeprogramowanie albo inaczej wychowanie od nowa.odrzucenie sposobow myselnia
      ktore nie zdaja egzaminu a nauczenie sie nowych. dlatego nie mozna oczekiwac
      efektow od razu. jak czlowiek zyje 20-30 lat to przyzwyczajenia sa tak duze jak
      znajomosc wlasnego jezyka i wlasnej kultury. nowe metody bylo mi bardzo trudno
      przyswoic. jak obcy jezyk. bronilam sie rekami i nogami . ciagle mowilam- no
      dobrze ale... i musialam wracac i uczyc sie bo widzialam swiatelko nadzieji.
      powoli sie wszystko rozowilo/
      bardzo duzo dzieci i mlodziezy z domow gdzie jest naduzywanie alkoholu cierpi
      na niesmaialosc i depresje. wysylamy je do Alateen, a rodzicow do AA i Alanonu.
      wystarczy ze dziadek pil a juz rodzice prekazuja te sposoby myslenia i
      dzialania. te grupy wspierajace to najtansza bo bezplatna terapia ktora jest
      bardzo skuteczna. posiada 12 stopni/krokow ktore sie przerabia z wybranym przez
      siebie z grupy mentorem duchowym. plusem takiej terapi grupowej jest to ze sie
      jest zmuszonym do mowienia przed duza grupa .ten kto prowadzi spotkanie wybiera
      temat i wszyscy sie dziela swoimi uczuciami. sluchanie ludzi pomaga sie
      identyfikowac z ich uczuciami . uczy sie nazywac wlasne uczucia . ja nie moglam
      sie odezwac na poczatku. zabralo mi prawie pol roku aby zabrac glos. zrobilam
      ogromy postep. duza nagroda dla mnie jest widziec nowoprzybylych ktorzy
      przechodza przez to samo a pozniej nie moga przestac mowic i ucza sie
      nawiazywac przyjaznie, ucza sie podejmowania ryzyka i zaufania drugiemu
      czlowiekowi.to ogromna nagroda dla mnie widziec rozkwit duchowy takiego
      czlowieka. oczywiscie to bardzo duzy skrot to co opisalam. moja izolacja sie
      skonczyla w momencie gdy poczulam ze naleze do takiej grupy. ktos dobrze
      zapytal - gdzie Twoi rodzice . bo jezeli ich nie ma w obrazie to trzeba znalesc
      kogos kto moze spelniac taka role w naszym zyciu. tak smao dla kogos jest wazne
      miec zastepcze dzieci . kazda osoba jest przypadkiem totalnie indywidualnym tak
      jak kady ma inne fingerprints.
      to tyle mam od siebie z wlasnych doswiadczen. prosze wez to co sie przyda a
      reszta nie wazna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka