14.11.18, 21:51
Czy tylko ja mam takie myslenie ze osoby ktorebiora lit sa bardzo bardzo chore? Czy to prawda ze uszkadzs nerki? Ze rozlegowuje tarczyce? Czy to prawda ze chroni przed samobojstwem?
Nie uwazam ze jestem chora az tak chora, przeplakalam pol nocy znowu nie ma we mnie zgody na lek.
Boje sie.
Obserwuj wątek
    • megan.k Re: Lit 15.11.18, 03:30
      Osoby, które biorą lit, mają co najwyżej lekarza starej daty, który nie nadąża za rozwojem medycyny. Lit jest najstarszym lekiem stosowanym w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej z ogromną ilością poważnych skutków ubocznych, w tym właśnie uszkodzenie nerek i tarczycy. Nie rozumiem w ogóle, dlaczego jest dalej stosowany.
      • martyna2525 Re: Lit 15.11.18, 06:03
        Tylko moj lekarz do takowych nie nalezy, nie jest starej daty moglabym powiedziec ze jest zbyt do przodu. To najlepszy lekarz "od chadu" w miescie.
        Stosowal rozne kombinacje ale organizm zle reagowal wyniki badan kosmiczne przy niektórych neuroleptykach.
        Megan nie uspokoilas mnie nawet nasililas moj niepokoj.
        • megan.k Re: Lit 15.11.18, 07:47
          Nie zamierzałam Cię uspokajać, tylko przestrzec. Lit jest dla osób, które może chcą żyć lepiej, ale zdecydowanie krócej. Twój wybór. Moja koleżanka takiego wyboru kiedyś nie miała, bo lekarz jej tego nie powiedział, nawet wtedy, kiedy objawy już dawno wskazywały na poważną niewydolność nerek. Gdyby nie moja interwencja, brałaby lit do śmierci, szybkiej śmierci. Teraz jest i tak zdecydowanie za późno na przedłużenia życia bez przeszczepu, który pewnie będzie konieczny w niedługim czasie, wcześniej oczywiście potrzebne będą dializy. Poznałam ją zbyt późno, ale co robiła rodzina?
    • lelum3 Re: Lit 15.11.18, 09:06
      Nie wiem, co lit uszkodzą czy upośledza. Biorę go od co najmniej 20 lat i żadnych szczególnych skutków ubocznych nie odczuwam. Jeśli chroni mnie przed głęboką depresją, to niech mi zabierze parę lat życia. Skądś biorą się depresyjni samobójcy ze zdrowymi nerkami i tarczycą. Wolę krócej, ale nie w męce.
      • megan.k Re: Lit 15.11.18, 09:56
        Czy badania potwierdzają, że lit nie uszkodził Ci innych narządów wewnętrznych? Jak często się badasz (nie chodzi mi o badania okresowe u lekarza medycyny pracy)?
        • martyna2525 Re: Lit 15.11.18, 10:34
          Ja tez nie mam za bardzo wyjscia. Tylko moje przekonanie ze to dla bardzo chorych ludzi a ja taka przeciez nie jestem.
          • megan.k Re: Lit 15.11.18, 11:58
            Leki psychotropowe są zazwyczaj dla bardzo chorych ludzi, może że ktoś używa ich dla relaksu jako "pigułkę szczęścia".
            Czy uważasz, że pacjent nie ma prawa decydować o swoim leczeniu? Co to znaczy, że nie masz za bardzo wyjścia? Lit to Twoja decyzja? Chcesz spróbować litu, bo jeszcze go nie próbowałaś, licząc, że poczujesz się lepiej? Lepiej to znaczy jak? Zmieniłaś ostatnio pracę. Czy to nie jest dowód na to, że radzisz sobie jednak w życiu? Większość forumowiczów martwiła się, jak poradzisz sobie finansowo, a Ty po prostu podjęłaś nowe wyzwanie. Tak trzymaj.
            • martyna2525 Re: Lit 15.11.18, 16:00
              Jesli to o zmianie pracy bylo do mnie to owszem zmienilam a raczej z impetem chorobowym ka porzucilam a nowa mnie znalazla sama i musze pracowac by za cos zyc. Ale nie funkcjonuje dobrze, tu wszyscy sa lepsi, madrzejsi, szybciej lapia a ja za glupia jestem do nowych wyzwań zwlaszcza teraz jak mam problem by sie odnalezc.
      • lelum3 Re: Lit 15.11.18, 12:28
        Dopóki nie odczuwam dolegliwości bądź lekarz nie nakaże badań nie zawracam sobie nimi głowy. Zmaganie z depresją wystarczająco mnie męczy.
        • megan.k Re: Lit 15.11.18, 13:13
          Przyjmując leki, które mogą uszkadzać inne organa wewnętrzne, należy robić kompleksowe badania przynajmniej raz do roku. Czy mam rozumieć, że Twój lekarz przez 20 lat stosowania litu nigdy Cię na takie badania nie skierował? Niewydolność nerek to "cichy zabójca", gdyż bardzo długo nie daje żadnych objawów, które mogą zaniepokoić pacjenta.
          • lelum3 Re: Lit 15.11.18, 15:51
            2 razy do roku robię jakieś badania krwi. Nie wnikam, o co w nich chodzi. Od tego mam lekarza :)
            Nie martwię się stanem organów wewnętrznych także i z tego powodu, że bardzo dużo palę. Pierwsze, co mnie wyłoży to rak płuc albo choroba serca. Nie powiem też, żebym szczególnie zabiegała o długość życia. Jestem nim bardzo zmęczona. Depresja ma w tym znaczący udział.
            • martyna2525 Re: Lit 15.11.18, 15:57
              Lelum3 czy lit ochronil Cie przed depresja?
              • lelum3 Re: Lit 16.11.18, 08:06
                Zdecydowanie nie, ale czy znasz lek, który uczyniłby taki cud w przypadku chadowca? Myślę, ze jeśli ktoś go stworzy, dostanie Nobla ;) Ufam natomiast, że dzięki litowi moje depresje są płytsze. I tak się cieszę, że nie miewam manii. To dopiero są jazdy!
                • mardaani.74 Re: Lit 16.11.18, 12:54
                  Bo to chyba właśnie z litem bardziej o te manie chodzi niż o depresję, dlatego mi nigdy litu nie proponowano bo ja nie miałam nigdy manii.
                  • martyna2525 Re: Lit 16.11.18, 13:14
                    U mnie tez dominuje depresja i to chce zmienic, nie mialam nigdy manii.
                    • nebelowa Re: Lit 16.11.18, 15:28
                      To jak u mnie. Mnie pomogla lamotrygina. Biore antydepy - venlafaksyne 150i bupropion 300 plus lamotrygine 200i jest dobrze. Nic nie kombinuje i nie zmieniam na inne. Jak czuje, ze nie halo nieco to mam pozwolenie na zwiekszenie dawki leku x. Gdy pojawiaja sie czasami problemy ze spaniem, dostalam trazodon, mnie wystarczy polowka i spie swietnie. Z objawow ubocznych to czasem poty no i wiekszone pragnienie - zadnych innych nie zauwazylam. Moze dawki wydaja sie niektorym wysokie, ale rozmawialam z doktorem - kazdy jest inny, jeden reaguje dobrze na minimalne, drugi nie i nie jest to powod do rozwazan. Probowalam zejsc na venlafaksyne 75, po tygodniu wrocilam do 300 bo zaczelo ciagnac w dol. Jest taki film "Przebudzenie" gdzie dokladnie widac jak roznie dzialaja dawki na kazdego i jak trudno znalezc odpowiednia - www.filmweb.pl/film/Przebudzenia-1990-1035
                      • mardaani.74 Re: Lit 16.11.18, 15:44
                        Ten film jest przesmutny, bo w końcu nawet te największe dawki przestają działać.
                        • lelum3 Re: Lit 17.11.18, 09:34
                          Stawiam na poszukiwanie dróg łagodzenia choroby tak, aby jej rzuty było łatwiej przetrwać. Lucynka podrzuciła myśl, że należy odgraniczać dzień od nocy w razie bezsenności. Teraz nawet o 1szej czy 2giej nad ranem wygrzebuję się spod koca i rozkładam bety. Pomaga to utrzymywać względny rytm dobowy. Szukam i wspieram się przede wszystkim na sobie, ale i na Was. Ciągle szukam. Efekty są mniejsze lub większe, ale staram się sobie pomagać.
                      • lelum3 Re: Lit 17.11.18, 07:01
                        Masz absolutną rację, że choć choroba jest ta sama, każde z nas choruje inaczej. Szkopuł w tym, aby wytyczać właściwą dla siebie ścieżkę życia z chorobą.
                        Przy okazji dziękuję Tobie i Lucynce za współtworzenie forum. Wiele wynoszę z Waszych wypowiedzi.
                        • mardaani.74 Re: Lit 17.11.18, 14:49
                          Szkoda że nie można zrobić nic więcej, niż tylko pisać, ale ja też wiele od tego forum dostałam i nadal dostaję.
                    • mardaani.74 Re: Lit 16.11.18, 15:43
                      Moim zdaniem z Twoich opisów wynika, że jednak masz spore wahania w dwie strony.
    • ekspert.grupa_synapsis Re: Lit 15.11.18, 14:49
      Do p. martyna25: Lit jest nadal bardzo cenionym lekiem w leczeniu CHAD. Jest lekiem o ogromnym znaczeniu i nie ma podstaw nazywania go lekiem historycznym. Jego pozycja, przez większość specjalistów jest niekwestionowana. Oczywiście nie jest wskazany dla każdej osoby i nie w każdej postaci choroby. Lit z pewnością nie lekiem tylko dla osób z najcięższymi postaciami choroby. Nie jest też tak, że sięga się po niego tylko wtedy, gdy inne leki nie działają. Niejednokrotnie, i jest to uzasadnione, może być dla danej osoby nawet pierwszym lekiem, który zaleci lekarz. Wiele osób żyje i przyjmuje go z powodzeniem kilka, a nawet kilkanaście lat i wystarczająco dobrze go toleruje. Mogę, w miarę możliwości i czasu (mam go ostatnio dla tego forum mniej), odpowiedzieć na Pani szczegółowe pytania, o ile wyraźnie je Pani do mnie skieruje. Niewykluczone jednak, że najlepiej byłoby, szczególnie jeśli nie jest Pani w tej chwili w dobrym stanie zdrowia, aby zwróciła się Pani ze swoimi wątpliwościami do własnego lekarza. Jest kilka ważnych powodów żeby tak zrobić. A do wizyty warto spokojnie przyjmować zlecone leki, o ile nic w Pani w stanie fizycznym nie wskazuje na to, że miałyby być źle tolerowane.
      Z pozdrowieniami
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
      • martyna2525 Re: Lit 15.11.18, 15:55
        Uspokoil mnie Pan troche.
        Ostatnio nie jest dobrze i widze sie z lekarzem co 2tyg, teraz mam czas na zrobienie badan kwalifikujacych wlasnie do litu.
        Mam mnóstwo watpliwosci i jakby to ode mnie zalezalo to nie zdecydowalabym sie na lit. Oszem lekarz pyta mnie o zdanie bo wizyty sa traktowane jako partnerstwo w leczeniu ale bedzie przekonywal do tego leku. Ja juz zwyczajnie jestem zmeczona ciagla destabilizacja, a norma jak juz to raptem kilka msc. Obecnie nie jest dobrze w szczegoly nie bede wchodzic by nie straszyc, kolejna zmiana leków, nie wszystkie moge bo organizm zle reaguje.


        Panie doktorze czy faktycznie lit moze uszkadzac nerki (mam podniesiona kreatynine juz wyjsciowo), czy rozlegowuje tarczyce? Czy po nim przybiera sie na wadze?
      • megan.k Re: Lit 15.11.18, 16:19
        A ile osób umiera z powodu niewydolności nerek spowodowanej przyjmowaniem litu? Czy psychiatrzy w ogóle zadają sobie tego typu pytania i analizują wyniki badań prowadzonych w tym kierunku? Dlaczego lekarze psychiatrzy nie dają pacjentom możliwości wyboru, informując ich o poważnych skutkach ubocznych przyjmowania np. litu? Dlaczego takie leczenie jest prowadzone nawet w przypadku stwierdzonej umiarkowanej niewydolności nerek? Czy w okresie swojej długiej praktyki lekarskiej naprawdę nie miał Pan przypadku, kiedy leczenie psychiatryczne doprowadziło pacjenta do niewydolności nerek?
        • mardaani.74 Re: Lit 15.11.18, 17:43
          Jaki procent osób przyjmujących lit cierpi na niewydolność nerek spowodowaną właśnie litem? Czy są jakieś statystyki?
          • snajper55 Re: Lit 15.11.18, 21:21
            mardaani.74 napisała:

            > Jaki procent osób przyjmujących lit cierpi na niewydolność nerek spowodowaną wł
            > aśnie litem? Czy są jakieś statystyki?

            "Postępujące zmniejszanie GFR może doprowadzić do schyłkowej niewydolności nerek (ESRD – ang. end-stage renal disease), które wymaga dializoterapii. Uważa się, że lit odgrywa bezpośrednią rolę w tym procesie, ale całkowite ryzyko ESRD, mimo że podwyższone u pacjentów przyjmujących lit w porównaniu z osobami zdrowymi, jest niskie i wynosi 0,5% (McKnight i wsp., 2012). "

            www.wbc.poznan.pl/Content/310883/index.pdf

            S.
            • mardaani.74 Re: Lit 15.11.18, 23:20
              No to jednak może lepiej zaryzykować i robić systematycznie badania niż z miejsca popełnić s jak to często w nieleczonym chadzie bywa.
              • snajper55 Re: Lit 16.11.18, 04:26
                mardaani.74 napisała:

                > No to jednak może lepiej zaryzykować i robić systematycznie badania niż z miejs
                > ca popełnić s jak to często w nieleczonym chadzie bywa.

                Frytki bardziej szkodzą niż lit. Powodują otyłość, zawały, wylewy...

                S.
                • lelum3 Re: Lit 16.11.18, 08:08
                  A fajki wypalane bez umiaru jeszcze bardziej :)
                  • mardaani.74 Re: Lit 16.11.18, 12:55
                    a powietrze w Rybniku?
                    • lelum3 Re: Lit 17.11.18, 09:28
                      Buhaha! Na jedno wychodzi. Ja przynajmniej mam przyjemność z inhalacji :)
          • megan.k Re: Lit 15.11.18, 21:21
            Do poczytania na ten temat.
            www.wple.net/plek/numery_2013/numer-6-2013/397-399.pdf
            strona.ppol.nazwa.pl/uploads/images/PP_4_2012/627Rybakowski_PP4_2012.pdf
            www.wbc.poznan.pl/Content/310883/index.pdf
            • megan.k Re: Lit 15.11.18, 21:32
              Dlaczego w takim razie lit?
              online.synapsis.pl/Poradnik-dla-leczonych-litem/Uboczne-objawy-w-czasie-leczenia-litem.html
              • mardaani.74 Re: Lit 15.11.18, 23:29
                To pytanie do lekarza prowadzącego, bez powodu się Martyna w jego gabinecie nie znalazła. Ja też z kolei wrzucę kamyczek litowi, bo znam osobę której po długim leczeniu (dość dużymi dawkami) tarczyca niemal przestała funkcjonować. Tsh miało wartości skrajne, wyszło to na jaw przy badaniu ciśnienia, lekarz dziwił się że pacjent żyje przy tak niskim tętnie i ciśnieniu krwi, i skierował na oddział gdzie wykonano kompleksowe badania i okazało się że prawdopodobnie lit spowodował silną niedoczynność tarczycy. To było dość dawno, mam nadzieję że teraz jednak robi się częściej badania profilaktyczne u osób które go przyjmują, nie wiem też czy nie bada się stężenia litu w organizmie, tak żeby dawki były dobierane nie na oko. Sama litu nigdy nie brałam więc nie wiem na pewno.
                • megan.k Re: Lit 16.11.18, 06:50
                  Skoro przed podaniem litu robi się kompleksowe badania, a nie zawsze jest tak w przypadku innych leków psychotropowych, to znaczy, że jest on jednak bardziej szkodliwy niż inne leki z tej grupy. Ja w realu w niewielkiej grupie bliższych znajomych i przyjaciół znam dwie osoby, u których leczenie psychotropami doprowadziło do niewydolności nerek, w jednym przypadku był to na pewno lit, w drugim nie wiem jeszcze o jaki lek chodzi, ale ta druga osoba w wieku 40 lat jest już dializowana. Pierwsza z tych osób brała lit przez ponad 20 lat, a mimo to zaliczyła szpital psychiatryczny wielokrotnie. Czy było warto? Nie wydaje mi się, że świadomie chciała sobie skrócić życie. Czytając o objawach niewydolności nerek, dowiedziałam się że wywołuje ona objawy również ze strony układu nerwowego i powoduje depresje, podobnie jak niewydolność tarczycy. Może jednak warto się przebadać, mając objawy depresyjne, bo mogą to być objawy zupełnie innej choroby wywołanej np. leczeniem psychotropami, co powoduje błędne koło, z którego nie ma wyjścia, dopóki nie zaczniemy leczyć właściwej jednostki chorobowej.
                  • martyna2525 Re: Lit 16.11.18, 07:36
                    W takim razie moze ja nie mam Chad tylko cos innego albo w ogole jestem zdrowa a zle sie czuje po lekach?
                    Artykuly ktore przytoczyla Megan, przesadzily ze nie chce litu.
                    • lelum3 Re: Lit 16.11.18, 08:13
                      Może by jednak zaufać sprawdzonej wiedzy medycznej? Wybór należy do Ciebie. Jest jeszcze Depakina.
                      • megan.k Re: Lit 16.11.18, 18:02
                        A co to znaczy sprawdzona wiedza medyczna? Ja przytoczyłam artykuły naukowe i przykłady z mojego najbliższego otoczenia, rzeczywiste, realne.
                        • lelum3 Re: Lit 17.11.18, 07:03
                          Nie jestem lekarzem i nie interesuje mnie zgłębianie tajników tej nauki. Nie czuję takiej potrzeby.
                          • megan.k Re: Lit 17.11.18, 07:52
                            Zanim zaczęłam zgłębiać tajniki tej właśnie nauki, psychiatria zabrała mi kilka lat życia, bo nie wiedziałam, jak nie powinno wyglądać leczenie, co jest skutkiem ubocznym leków, a co objawem choroby i jak funkcjonować na co dzień, żeby być stabilnym.
                          • megan.k Re: Lit 17.11.18, 07:56
                            A moja koleżanka zaufała w pełni lekarzom i teraz ma niewydolność nerek. Myślisz, że psychiatra przyznał się, że popełnił błąd, bo objawy niewydolności nerek były zgłaszane przez pacjentkę od lat.
                            • nebelowa Re: Lit 17.11.18, 11:09
                              Rozumiem, ze przyklad kolezanki jest niczym wzorzec kg z Sevres.... jezeli zglebilas tajniki tej nauki powinnas tez wiedziec, ze kazdy przypadek rozpatruje sie indywidualnie i nie ma dwoch takich samych przypadkow. Uwazam, ze generalizowanie i straszenie wybranymi przez siebie przykladami jest zle. Tutaj chodzi o Martyne, a nie o Twoje osobiste zdanie na temat terapii litem, ktore juz znamy. Bylo sobie raz jako madrzejsze od kury..... Mozna znalezc takie negatywne przyklady jak i takie gdzie wlasnie lit wychwalany jest przez pacjenta pod niebiosa.
                            • snajper55 Re: Lit 17.11.18, 13:56
                              megan.k napisała:

                              > A moja koleżanka zaufała w pełni lekarzom i teraz ma niewydolność nerek.

                              A Kowalski zaszczepił dziecko, które ma teraz autyzm. Wniosek: szczepienie jest winne autyzmowi. Ta sama logika.

                              S.
                    • mardaani.74 Re: Lit 16.11.18, 12:52
                      Od dawna się zastanawiam co tak naprawdę Ciebie trapi. Ten obraz jest tak skomplikowany że zaczynam podejrzewać że musi za tym stać coś konkretnego i "prostego" tylko z jakiegoś powodu nie dopuszczasz tego do świadomości. Tak jakbyś przed sobą samą grała wielką rolę. Nie jest to żebyś mnie źle nie zrozumiała krytyka, bo każdy coś gra, ale wiesz jak się Ciebie czyta to ma się wrażenei że skryłaś w przeszlości coś tak głęboko, obudowałaś się taką ilością ścian i masek że sama już nie wiesz co i jak, gdzie jesteś prawdziwa Ty? Nie wiem czy masz Chad, wiem że masz skrajnie zmienne nastroje, że działasz na wysokim pułapie emocjonalnym, ciągle w skrajnościach. jak rozpacz to bezdenna, jak smutek to bez miary jak radość to przesadna. Pytanie czy chcesz się tego pozbyć? czy jesteś gotowa na spłaszczenie tych emocji, czy nie utożsamiasz się z nimi i w jakiś sposób "boisz się" być inna? może stąd taki silny opór przed leczeniem, takie baczne obserwowanie swojego samopoczucia przy każdym nowym leku, każdej zmianie dawki. Jakbyś chciała się wyleczyć ale jednocześnie nie czuć się inaczej. Nie wiem czy udało mi się oddać to co chciałam powiedzieć, zaznaczam że nie jest i nie miała to być żadna krytyka, żeby nie było. To tylko moje odczucia towarzyszące czytaniu Twoich wpisów.
                      • martyna2525 Re: Lit 16.11.18, 13:10
                        Nie wiem czy ten wpis byl do mnie czy nie, jesli tak to odniose sie do niego. Boje się litu ze wzgledu na skutki uboczne, ja juz mam wystarczajace problemy z chorobami "ciala" by sobie dokladac kolejne. Stosowalam np neuroleptyki, ktore mnie stabilizowaly ale powodowaly np zmiany w morfologi itp i lekarz je odstawial/zmienial.
                        Nie boje sie byc prawdziwa bo miesiace stabilizacji byla najlepsza rzecza jaka mnie ostatnio spotkala. Mam dosc pakowania sie w klopoty przez chorobe.
                        • megan.k Re: Lit 16.11.18, 18:07
                          A co spowodowało, że stabilizacja się skończyła?
                          • martyna2525 Re: Lit 16.11.18, 18:50
                            Musislo dojsc do zmiany lekow ze wzglegu na zle wyniki badan.
                    • megan.k Re: Lit 16.11.18, 18:00
                      A dlaczego w ogóle znowu chcesz zmieniać leki?
                      • martyna2525 Re: Lit 16.11.18, 18:52
                        Bo kolejna zmiana spowodowala ze nie byl to trafiony strzal a zrobilo sie niebezpiecznie.
                • lelum3 Re: Lit 16.11.18, 08:11
                  Oczywiście, że co najmniej raz na pół roku bada się stężenie litu we krwi. Sporadycznie, ale bywa zmienne. Wtedy dostosowuje się ilość iltu do niezbędnej.
                  • martyna2525 Re: Lit 17.11.18, 11:32
                    W nocy nie moglam spac, przegladalam neta czytałam o tym licie i plakalam. Tak bardzo chce sie czuc lepiej a zarazem tak bardzo sie boje. Nie moge sobie pozwolic na drzace rece w pracy bo mam bardzo precyzyjna prace z uzyciem igiel i skalpeli, a trzesace rece moga powodowac pokaleczenie kogos lub siebie.
                    Wasze przyklady mnie nie uspokajaja, Megan mnie wystraszyla, expert uspokoil i jestem w punkcie wyjscia.
                    • mardaani.74 Re: Lit 17.11.18, 14:51
                      a może po prostu spróbuj i zobacz jak będzie? tak z mety zaraz ten lit nic Ci nie zrobi, może ten lęk jest niepotrzebny i na wyrost?
                    • megan.k Re: Lit 17.11.18, 16:09
                      A co myślisz o tym, co sama przeczytałaś w necie o licie? Decyzja należy przecież do Ciebie, bo to Twoje życie i Twoje zdrowie. Ja wierzę bardziej badaniom naukowym, które podają skutki uboczne leków, niż zapewnieniom psychiatrów, że mnie to nie będzie raczej dotyczyć. Większość skutków ubocznych leków mija po ich odstawieniu, ale niewydolność nerek się nie cofnie, bo nerki są już po prostu uszkodzone, a zauważalne objawy pojawiają się tak późno, że należy liczyć się z szybką dializą i ewentualnie przeszczepem. Drżenie rąk, jeśli wystąpi, zniknie, jak odstawisz lit, tym nie musisz się martwić.
                      • snajper55 Re: Lit 17.11.18, 16:52
                        megan.k napisała:

                        > A co myślisz o tym, co sama przeczytałaś w necie o licie?

                        Czyli o 0,5% ryzyku problemów z nerkami. Każdy lek może mieć niepożądane skutki uboczne. Czy dlatego mamy się nie leczyć? Zwykła aspiryna może wywołać niewydolność nerek, niewydolność wątroby, masywne krwotoki wewnętrzne, uszkodzenia płodu.

                        S.
                        • megan.k Re: Lit 17.11.18, 17:13
                          Cytujesz tylko wyrwany z kontekstu fragment jednego z artykułów. Podałam linki, żeby każdy mógł sam wyrobić sobie swoją własną opinię na temat litu, ponieważ psychiatrzy takich informacji nie przekazują zazwyczaj pacjentom. Martynie zapewne przydałoby się spojrzenie z drugiej strony, pozytywne opinie o tym leku wyrażone przez osoby przyjmujące lit od wielu lat, stabilne, zdrowe fizyczne, bez żadnych uszkodzeń organów wewnętrznych, którym lit odmienił życie. Zapraszam do dyskusji.
                          • mardaani.74 Re: Lit 17.11.18, 20:10
                            Może te osoby tu nie pisują, bo czują się dobrze i żyją normalnie, nie mają potrzeby wchodzić na forum o depresji bo jej nie odczuwają?
                          • snajper55 Re: Lit 17.11.18, 20:24
                            megan.k napisała:

                            > Cytujesz tylko wyrwany z kontekstu fragment jednego z artykułów.

                            Nieprawda. Cytuję fragment rozprawy doktorskiej na temat:

                            "Ocena wpływu długotrwałego podawania litu na czynność nerek u pacjentów z chorobą afektywną dwubiegunową"

                            Fragment podający ryzyko wystąpienia problemów z nerkami, których powodem jest leczenie litem. Ryzyko równe 0,5%.

                            Podałem link do tej rozprawy aby każdy mógł samodzielnie wyrobić sobie pogląd jak mało prawdopodobne jest wystąpienie problemów z nerkami z powodu leczenia litem.

                            S.
                    • lelum3 Re: Lit 18.11.18, 07:22
                      Czy nie możesz spróbować wypełnić/wyprzeć myśli czymś poza litem? Wiem, że niektóre nachalnie wracają i się uporczywie kłębią. Szukaj sposobu, żeby postawić im tamę. Swojego czasu oglądałam kreskówki, teraz przeszłam do prawie tak samo ambitnych programów. Lekko nie jest, ale zawsze trochę lżej.
    • nebelowa Re: Lit 17.11.18, 20:51
      Ja juz podawalam Link do tego francuskiego filmu dokumentalnego o chorych na CHAD, ktorym ten wlasnie Lit odmienil zycie www.youtube.com/watch?v=ljyCNmuhFmY . Osoby przedstawiaja sie, mozna je sobie potem w necie wygooglowac, wciaz zyja, pracuja, to zadne ustawka.... Prosze bardzo, zapraszam do obejrzenia, jestem ciekawa pozniejszych opinii o licie.
      • nebelowa Re: Lit 17.11.18, 21:12
        prosze, tu pani, architekt wnetrz, ktora zaczyna film www.mariannecolombani.com/, tutaj fotograf, ktory w manii kupowal chinskie antyki i ksiazki fr.wikipedia.org/wiki/Yann_Layma Przestan Megan tym litem straszyc, bo on naprawde moze ( nie musi, ale moze ) Martynie odmienic zycie. To jak o tym piszesz jest zbyt emocjonalne, podczas tj dyskusji ma sie wrazenie, ze tu juz nie chodzi o ten nieszczesny lit, a le o to, ze to TY musisz miec racje. To w tym momencie niebezpieczne, jezeli ktos pod wplywem twoich emocjonalnych wypowiedzi nie podejmie leczenia, nie sprobuje, nie podejmie szansy.
        • lelum3 Re: Lit 18.11.18, 07:23
          Na licie dociągnęłam do emerytury.
          • mardaani.74 Re: Lit 18.11.18, 16:08
            poważnie jesteś już na emeryturze? z wpisów dałabym Ci jakieś 35 lat
            • lelum3 Re: Lit 18.11.18, 17:01
              Miło mi :)
          • martyna2525 Re: Lit 03.03.19, 13:39
            Podsumowując. Wprowadzono mi lit, po poltora msc odstawiono ze wzgledu na skutki uboczne glownie dermatologiczne 70% skory w zmianach, dodatkowo codzienne wymioty i zaburzenia zoladkowe i zaburzenia poznawcze.
            Lit to byl krotki epizod w moim zyciu. A swoja drogą nie rozumiem swojego organizmu, ktory nie toleruje tak duzo lekow.
      • martyna2525 Re: Lit 17.11.18, 21:14
        Ogladalam ten film kilka tyg temu wtedy temat mnie nie dotyczyl pamietam ze podeszlam do tematu "dobrze ze jakis lek im pomogl". Ich opisy choroby glownie manii sa zdecydowanie inne niz u mnie. Glownym problemem u mnie sa depresje mimo lamotryginy 250mg i innych lekow.
        W mojej glowie jest do zaakceptowania lit ale u kogos nie u mnie.
        • megan.k Re: Lit 17.11.18, 22:50
          www.dwubiegunowa.net.pl/2014/02/05/co-trzeba-wiedziec-o-leczeniu-litem/
          • snajper55 Re: Lit 17.11.18, 23:23
            Stosowanie APAPu wiąże się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Używając tego leku musimy wziąć pod uwagę możliwość wystąpienia "zaburzenia czynności wątroby (w przypadku przedawkowania paracetamolu lub stosowania długotrwałego może wystąpić ostra niewydolność wątroby, uszkodzenie lub martwica wątroby), nudności, wymioty, zaburzenia trawienia, zaburzenia hematologiczne (małopłytkowość, agranulocytoza). Możliwe reakcje nadwrażliwości: świąd, pokrzywka, wysypka, rumień, a także niebezpieczny dla życia obrzęk naczynioruchowy (objawy mogą obejmować obrzęk warg, krtani, języka, duszność), skurcz oskrzeli, zwłaszcza u chorych z nadwrażliwością na kwas acetylosalicylowy lub inne niesteroidowe leki przeciwzapalne, reakcje anafilaktyczne, aż do objawów wstrząsu anafilaktycznego (przyspieszenie czynności serca, gwałtowne obniżenie ciśnienia tętniczego, utrata przytomności).

            bazalekow.mp.pl/lek/68040,Apap-tabletki

            Jak więc widzimy APAP jest lekiem śmiertelnie niebezpiecznym i tylko desperat może zdecydować się na stosowanie tego leku.

            S.
            • lelum3 Re: Lit 18.11.18, 07:25
              To ja chyba niebawem wykorkuję, bo wspomagam się Ibupromem;)
            • megan.k Re: Lit 18.11.18, 07:58
              Tylko, że nikt nie zaleca brania środków przeciwbólowych codziennie do końca życia i skutki uboczne, jakie one wywołują są ogólnie znane. Człowiek sam wybiera, ponieważ lekarz nie przepisuje środków przeciwbólowych, jeśli pacjent o nie nie poprosi z uwagi na to, że odczuwanie i nasilanie bólu jest sprawą bardzo indywidualną.
              • leda16 Re: Lit 18.11.18, 12:08
                Przeczytanie ulotki i założenie, że mogę być tą jedną na 100 tys. osób, której dotyczą skutki uboczne, uratowało mi życie. Informacji, wiedzy, w tym wypadku nigdy nie za wiele, więc bądźmy za nią wdzięczni każdemu, kto chce nam ją podać, zamiast oskarżać o własne...zdenerwowanie! W internecie jest mnóstwo anglojęzycznych statystycznych opracowań naukowych na temat wartości litu w leczeniu, a translatory coraz lepsze. Leki ordynuje lekarz, ale o ich przyjmowaniu zawsze decyduje pacjent i to wyłącznie on ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje. Jeśli skutki uboczne są gorsze niż sama choroba, to wybór jest chyba jasny. Lek może poprawić stan zdrowia 10 tys. pacjentów a jednego zabić. Podobnie jest ze szczepionkami - u pewnego odsetka dzieci wystąpi choroba i nieodwracalne powikłania, zamiast odporności na chorobę. Wg. medialnych doniesień szczepionki są coraz bardziej zanieczyszczone a nowe leki wypuszczane na rynek przedwcześnie. Pozostaje nam albo wiedza o możliwych zagrożeniach, albo wiara, że wszystko będzie ok.
                • nebelowa Re: Lit 18.11.18, 13:26
                  Informowac na formum o takich, czy innych skutkach o ktorych wiemy to jedno, ale przy tym emocjonalnie oceniac jego wartosc to drugie, czego nam tutaj robic nie wolno, bo to duze naduzycie. Leki proponuje lekarz, pacjent ma prawo decydowac, czy probuje i to jest wspolpraca miedzy nimi. Skoro jej lekarz swiadomy jej innych chorob i majacy calosciowy obraz, taki lek proponuje to ma ku temu powody. Nam nie wolno straszyc i naciskac. To nie nasza sprawa. Jezeli Martyna na lamotrygine nie odpowiada to moze odpowie na lit. Nie bedzie wiedziec jak nie sprobuje. Nie ma dwoch takch samych pacjentow, dwoch takisch samych przebiegow i dwoch takich samych chorob.
                  • megan.k Re: Lit 18.11.18, 13:47
                    "Nie bedzie wiedziec jak nie sprobuje.'
                    A to zdanie jak nazwiesz? Nie bierzesz pod uwagę tego, że to ONA ma podjąć swoją samodzielną decyzję. Chciała znać nasze opinie na temat litu i je poznała: te na minus i te na plus. Dlaczego negatywne opinie nazywasz straszeniem? A pozytywne, wypowiadane przez osoby, które litu nigdy nie przyjmowały, czym nazwiesz?
                    • nebelowa Re: Lit 18.11.18, 14:08
                      Pozwolisz, ze nie bede z Toba teraz dyskutowac i tym razem analizowac moich sformulowan. Mysle, ze subiektywna analiza wypowiedzi w tym watku niczegonowego do tematu nie wniesie. Dziekuje w tym miejscu za uwage.
                  • leda16 Re: Lit 18.11.18, 15:00
                    nebelowa napisała:

                    > Informowac na formum o takich, czy innych skutkach o ktorych wiemy to jedno, al
                    > e przy tym emocjonalnie oceniac jego wartosc to drugie, czego nam tutaj robic
                    > nie wolno, bo to duze naduzycie.


                    Uważam, że Megan jest ostatnią osobą na Forum, która kieruje się emocjami. Na pewno nie jest nimi cytat z jakiejś ulotki i link do popularnonaukowej www. Oczywiście, mogła podać bardziej wiarygodne źródła np. streszczenia z badań nad litem zamieszczane w "Psychiatrii Polskiej" czy obcojęzyczne dane statystyczne ale nie miała w końcu takiego obowiązku. I tak zrobiła dużo.

                    Leki proponuje lekarz, pacjent ma prawo decydo
                    > wac, czy probuje i to jest wspolpraca miedzy nimi. Skoro jej lekarz swiadomy
                    > jej innych chorob i majacy calosciowy obraz, taki lek proponuje to ma ku temu p
                    > owody. Nam nie wolno straszyc i naciskac.


                    Nigdy nie kwestionuję najlepszych intencji lekarzy. Żaden z nich nie chce świadomie pacjentowi zaszkodzić. Ale błąd, za który zapłaci swoim zdrowiem a czasami i życiem pacjent jest rzeczą ludzką. Zasada ograniczonego zaufania, która obowiązuje wszystkich użytkowników jezdni nie zaszkodzi też w tej relacji. Przecież po to są konsylia lekarskie, a przezorni pacjenci potwierdzają otrzymane diagnozy u kilku specjalistów, żeby uniknąć pomyłki oraz skutków nieodpowiedniego leczenia. Polecając takie działanie nikt nie naciska ani nie straszy, tylko uświadamia zagrożenia i uczy przezorności.


                    To nie nasza sprawa.

                    O? Przecież tutaj Martyna zadała pytanie a Megan uznała, że podzielenie się z Martyną swoją wiedzą to Jej sprawa. Chciała pomóc. Podobno wszystkie tego chcecie. Nikt Jej nie napisał, aby z leku zrezygnowała, tylko aby regularnie kontrolowała jego skutki tak, aby lek natychmiast odstawić, gdy będą złe parametry nerkowe. Zamiast wdzięczności, Megan uczyniono odpowiedzialną za ...zdenerwowanie Martyny i ewentualne odrzucenie litu. Nieładnie...


                    Nie bedzie wiedziec jak ni
                    > e sprobuje.


                    Nie ma żadnych podstaw do stwierdzenia, że nie spróbuje, a jeśli nie spróbuje, to też nie będzie winą Megan. Co zrobi z uzyskanymi m.in. od Megan informacjami, to Jej sprawa i Jej odpowiedzialność. Wy chcecie po prostu zatłuc posłańca, który niszczy Waszą wiarę i zmusza do myślenia. Najwygodniej schować głowę w piasek, jak struś. Niestety, to już nie te czasy. Kryzys wiary w autorytety staje się powszechny.


                    Nie ma dwoch takch samych pacjentow, dwoch takisch samych przebiego
                    > w i dwoch takich samych chorob.


                    Teoretycznie. Skutek uboczny w moim przypadku dotyczył jednego na 100 tys. pacjentów. I po jednej pastylce kardiologicznej trutki niezbędna okazała się tracheotomia. A była to zwykła tachykardia. I jeszcze jeden przykład przytoczę - przez 2 lata byłam faszerowana statynami, które ufnie łykałam wierząc lekarzowi, co doprowadziło do uszkodzenia wątroby o czym dowiedziałam się przy okazji przypadkowej hospitalizacji. Przez 2 lata lekarz rodzinny nie zrobił mi prób wątrobowych mimo, że miał obowiązek zrobić je przed zastosowaniem leku i po 3 miesiącach leczenia. U setek tysięcy pacjentów leki przeciw cholesterolowe nie uszkadzają wątroby. Więc każdemu, kto bierze leki na cholesterolemię mówię - zrób próby wątrobowe, bo...Ani nie straszę ani nie pomagam. Uświadamiam. Ale wg. Ciebie pewnie szkodzę współpracy między lekarzem i pacjentem...
                    • leda16 Re:Współpraca lekarza z pacjentem. 18.11.18, 15:32
                      Z innej branży, ale artykuł jest przerażający: Czy to znaczy, że nie powinien się ukazać? Czy Polacy są odpowiednio leczeni? Chorzy psychicznie to najuboższa grupa pacjentów. Obawiam się, że im też o wielu rzeczach się nie mówi z uwagi na brak refundacji. weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,18332706,30-tysiecy-polakow-umiera-co-roku-na-raka-mimo-ze-mogliby-zyc.html
    • zoltanek Re: Lit 11.03.19, 21:09
      mam kumpele, której lit bardzo pomaga. odkąd go bierze żyje całkowicie normalnie. próbowała innych leków i było słabo, nawet bardzo. teraz nie powiedziałabyś że jest chora. ba, wszystko czego się dotknie zamienia się w sukces. też byłem sceptyczny kiedy dowiedziałem się, że łyka lit. to przecież nie średniowiecze, pomyślałem sobie. właściwie to sam nie wiem dlaczego lit ma taką złą sławę?? stereotypy chyba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka