Dodaj do ulubionych

jest źle...

29.10.04, 16:47
też mam zaburzenia psychiczne,zaczełam nawet chodzic do psychologa,myslalam
ze mi przejdzie samo, ale jest coraz gorzej. niestety świat jaki jest taki
jest, nic nie zmienimy,mozemy zmienić tylko siebie i starać się jakoś
funkcjonowac w tym swiecie...czy bedzie ze mna lepiej? nie wiem, boje sie,
ale nie chce skonczyc w psychiatryku. ogladaliscie "lot nad kukulczym
gniazdem"?wydaje mi sie ze jestem tak jak ten indianin-byl niby duzy i silny,
ale w srodku byl slaby, tacy chyba jestesmy wszyscy...ale przypominam wam-
jemu sie udało-wybił szybe i wyszedł!!mi i tobie tez sie uda!wierze w to...a
ty?
Obserwuj wątek
    • aneta10ta Re: jest źle... 29.10.04, 17:25
      Co Wy macie za psychiatrykalną fobię?

      ja tam sobie na starość po cichutku marzę, gdy nie będę już miała nic, co
      muszę, a nie lubię, a psychiatryk jest na szczęście koedukacyjny, z jakimś
      szurniętym staruszkiem na państwoy wikt i opierunek, rentka poleci, wolno
      wszystko, nie dziwi nic, słodkiego, długiego życia...
      Hi!
    • aneta10ta Re: jest źle... 29.10.04, 17:27
      A tak w ogóle: NORMA TO JA!!!
      • anais85 Re: jest źle... 29.10.04, 18:26
        hehe....:)
      • rzeznia_nr_5 Re: jest źle... 02.11.04, 01:45
        aneta10ta napisała:

        > A tak w ogóle: NORMA TO JA!!!


        Witaj Normo.Ta Aneta zawsze mi jakoś nie pasowała.Wiedziałem że to ściema.
        • aneta10ta Re: jest źle... 02.11.04, 07:03
          Rzeźnia napisał:

          >Aneta zawsze mi jakoś nie pasowała.

          Rodziny nikt sobie nie wybiera. Podchmielony tatuś (? - tego się nigdy nie
          wie) ciepnął takim imieniem. Czy jednak Norma nie wywołuje przykrych skojarzeń?

          Aneta
    • mskaiq Re: jest źle... 29.10.04, 18:27
      Bedzie lepiej, wyjdziesz z tego. Najwazniejsze jest zrozumienie ze sa przyczyny
      tych zaburzen i ze gotowa jestes zminiac Siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • aidka Re: jest źle... 02.11.04, 01:44
      zaburzenia psychiczne, to tak szeroki termin...
      a już powiedzenie, że : " też mam zaburzenia psychiczne,zaczełam nawet chodzic
      do psychologa"
      "nawet do psychologa", bo tak silne te zaburzenia...
      anais, mówisz, przepraszam, ale jak tacy ludzie dla ktorych `psycholog,`
      `psychiatra` - noooo, to juz wyrok
      jak ktos tam poszedl, to dopiero musi byc wariat skończony
      tak nie jest
      psycholodzy pomagają przecież też przy zaburzeniach osobowości, trudnych
      sytuacyjnie sprawach, okreslają stopień pewnych zawirowań - czy to, np., tylko
      nieco podniesiony poziom neurotyzmu czy upiorna jakas nerwica do leczenia
      farmakologicznego, procz terapii /wtedy - jasne, trzeba isć też do psychiatry/
      pozdr.
      a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka