co mi jest????

02.07.05, 14:27
Mam 14 lat i cos mi chyba jest... to nie jest raczej depresja tylko jakies
stany lekowe czy cos takiego... w zeszlym miesiaacu przytrafilo mi sie cos
bardzo zlego i strasznego... i teraz boje sie chodzic w tamto miejsce gdzie
sie to stalo... co mi jest??? czy to kiedys minie???
    • zyrafa46 Re: co mi jest???? 02.07.05, 15:41
      Mama, tata o tym wiedza? Najbliżsi zawsze sa najbardziej pomocni. Wizyta u
      psychologa (DOBREGO!!!!!!!!!!!!!!!) chyba też będzie konieczna. Powinnaś szybko
      pozbyc sie tego lęku. Sam nie przejdzie tak łatwo :-(.
      Pozdrawiam, Żyrafa
    • anatemka Re: co mi jest???? 02.07.05, 20:48
      to że boisz się chodzić w "tamto miejsce" to normalne.
    • mskaiq Re: co mi jest???? 03.07.05, 14:38
      Nie mozna sie bac, strach zwykle prowadzi do depresji. Sprobuj napisac co sie
      stalo. Wiem ze wolalabys uniknac mowienia o tym bo to przynosi strach. Jesli
      chcesz przestac sie tego bac musisz przelamac sie i rozmawiac o tym. Musisz
      zrozumiec ze nie ma powodu do strachu cokolwiek sie wtedy wydarzylo.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zyrafa46 Re: co mi jest???? 03.07.05, 15:02
        To prawda, jeśli trudno Ci z Rodzicami (zakładam, że nie wiedzą), zacznij od
        nas.
        Żyrafa
      • anatemka Re: co mi jest???? 03.07.05, 18:16
        mskaiq napisał:

        > Nie mozna sie bac, strach zwykle prowadzi do depresji. Sprobuj napisac co sie
        > stalo. Wiem ze wolalabys uniknac mowienia o tym bo to przynosi strach. Jesli
        > chcesz przestac sie tego bac musisz przelamac sie i rozmawiac o tym. Musisz
        > zrozumiec ze nie ma powodu do strachu cokolwiek sie wtedy wydarzylo.


        skąd wiesz, ze nie ma powodów do strachu??? mnie kiedys okradli beszczelnie na
        dworcu. I uważam , że powód do strachu jest, trzeba starać sie byc tylko
        ostrozniejszym. Wracając do domu przez lubelską starówke o 12 w nocy, też powód
        do strachu jest. Dla ciebie to wszystko jest tak banalne i proste. Zadziwiasz
        mnie.
        • ilquad No ja tez sie boje 03.07.05, 18:24
          O tych biedakow, ktorzy by mnie probowali napasc. Polamalbym ich troche, a
          potem jako psychiczny powiedzialbym, ze zapomnialem wziac pigulke:^)
        • suchyxxx Re: co mi jest???? 03.07.05, 18:28
          Żeby przestac się aż tak bać to trzeba zmierzyć się z sytuacją np. kradzieży
          kilka razy a kolejna kradzież już nie będzie wywoływała takiego strachu.Głupie
          ale taka jest terapia szokowa i co ciekawe działa.Staraj się chopdzić ścieżkami
          oświetlonymi i z ludźmi niż parkiem sama.Jeździć najlepiej autobusem z przodu bo
          w tramwaju dość często kradną a w metrze albo na dworcu to już zupełnie.Też jak
          masz zegarek to chowaj go za dłuższą bluzką albo noś w kieszeni.Nie dzwoń z
          telefonu komórkowego jeśli jesteś na przystankach.Jeśli Cię już napadną to jest
          szansa że nie przeszsukają np. drugi raz jak mnie okradli z kilku złociszy to
          chcieli telefon komórkowy też z plecaka.Ja udałem kilka razy głupiego i
          powiedziałem że nie mam telefonu bo do skoły nigdy nie noszę.No i wzieli tylko
          kasę no i stary zegarek ze stadionu,któremu bateria już siadała,szybka
          porysowana na maxa i pasek też już rozerwany prawie.Także jak napadną to albo
          się bić ale to głupie bo dentysta drożej kosztuje niż kilkadziesiąc lub
          kilkanaście złotych,uciekać to też zły pomysł bo ludzie i tak nie pomogą a
          bandyci się wkurzą i jeszcze bardziej skopią jak złapią albo oddać im coś np.
          trochę kasy a jak ma się telefon albo zegarek to udać że się nie ma.Oczywiście
          takie rzeczy to w plecaku należy trzymać i zrobić w nim schowek:) No i jest
          jeszcze parę zasad np. w momencie napadu krzyknąć pali się!! jak jest większa
          grupa i uciekać.Wtedy będzie taki zamęt że uciekniesz bez problemu zostawiając
          złodziei w tyle.I zdaża się że facet pyta się o godzinę nagle albo czy dasz mu
          papierosa i wtedy jak dasz to mówi żebyś wyskakiwał z kasy więc na takie pytania
          lepiej odpowiadać e nie mam zegarka więc nie wiem albo że nie palę i natychmiast
          odwróci się i iść szybkim krokiem.Zwykle coś to daje że złodziej poprostu
          zrezygnuje.
        • mskaiq Re: co mi jest???? 04.07.05, 08:24
          Jesli chodzi o ostroznosc to uwazam ze nigdy nie jest jej za malo. Jesli chodzi
          o strach to jest zawsze go za duzo. Zdarzalo mi sie wiele razy byc w trudnych
          sytuacjach. Uratowala mnie tylko moja pewnosc siebie, brak strachu i usmiech.
          Kiedys w Johannesburgu (Poludniowa Afryka) zepsul mi sie samochod w dzielnicy
          zamieszkalej przez Czarnych ludzi. Zostalem otoczony przez Nich. Powiedzialem
          im radosnie ze dobrze ze sa to pomoga mi z samochodem. Pomogli, pojechalem.
          Mogloby inaczej, wystarczylo obudzic strach, moj strach obudzilby ich strach i
          nieufnosc.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • zyrafa46 Re: co mi jest???? 04.07.05, 08:54
            Nina.nindza, odezwij się, przecież to o Ciebie chodzi. Jeśli zdażyło się coś
            znacznie gorszego niż kradzież, to jeśli to nam tu, zupełnie anonimowym ludziom
            wykrzyczysz, będzie Ci lżej. Wywrzeszcz się, tu, cokolwiek Ci się stało.
            Nineczko, martwię się, że się nie odzywasz. Bardzo. Napisz, proszę, napisz co u
            Ciebie. Albo po prostu odezwij się. Zmartwiona Żyrafa czeka na Ciebie
            Żyrafa
Pełna wersja