26.08.05, 10:57
Mam pytanie dotyczace mojego problemu. Zdaje sobie sprawe ze jest on
smieszny, ale tym bardziej chcialabym pojac co powoduje ze sie pojawia.
Jakis czas temu mieszkalam przez 4-5 miesiecy sama. Zle sie to skonczylo, bo
totalnie sobie nie radzilam, po czasie wpadlam w dolek dosc gleboki. Doszlam
do wnisku ze powodem byl wlasnie fakt, ze nie jest odporna na mieszkanie w
pojedynke. Leki jednak odeszy bo mieszkam aktualnie z kumpela, z kttora
swietnie sie rozumiemy i przyjaznimy. Jednak problem powraca gdy zostaje na
jakis czas sama. Nie boje sie "byc sama w domu", nie jestem malym dzieckiem.
Jednak nie potrafie powstrzymac łez, w nocy po godzinie snu wybudzam sie z
nieprzyjamnym lekiem, strachem, nie wiem z jakiego powodu. Nie moglam sie
uspokoic. Mam sporo znajomych, nie jestem calkowicie osamotniona. Moge z nimi
spedzac czas itd. Jednak pobyt w pojedynke sprawia ze jestem bardzo rozbita.
Kilka dni mieszkania samej paralizuje mnie. To przeciez dziwactwo
prosze o jakas wskazowke lub wyjasnienie, latwiej bedzie mi z tym walczyc, bo
na razie zadne argumenty rosadkowe nie docieraja, a rzecz jest meczaca...
Dzieki
Obserwuj wątek
    • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 11:18
      To najwyraźniej objawy nerwicowe, a te nie rządzą się prawami rozsądku. Wybierz
      się do psychologa, lepiej tego tak nie zostawiać, bo może i samo przejdzie, ale
      równie dobrze może się rozwinąć...
      • lothse Re: Fobia? 26.08.05, 11:37
        Moze nerwica, siedze jak na szpilkach, zoladek jak kamien, dziwne tylko ze
        uaktywnia sie tylko czasami, a moze to nie dziwne..?
        Te ziolowo uspokajacze sa do niczego.
        Dodam jeszcze ze takie uczucia wywoluja u mnie rozne zmiany, np wyjazd z
        osobami nowo poznanymi, samotnosc wlasnie, stad moj osobisty pomysl ze to jakis
        rodzaj fobii. Jak zwal tak zwal, chcialabym poprostu czuc sie noramlnie. Jak
        kazdy zreszta...
        • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 11:55
          lothse napisała:

          > Moze nerwica, siedze jak na szpilkach, zoladek jak kamien, dziwne tylko ze
          > uaktywnia sie tylko czasami, a moze to nie dziwne..?
          > Te ziolowo uspokajacze sa do niczego.
          > Dodam jeszcze ze takie uczucia wywoluja u mnie rozne zmiany, np wyjazd z
          > osobami nowo poznanymi, samotnosc wlasnie, stad moj osobisty pomysl ze to
          jakis
          >
          > rodzaj fobii. Jak zwal tak zwal, chcialabym poprostu czuc sie noramlnie. Jak
          > kazdy zreszta...

          to może być niebezpieczne dla Ciebie
          możesz sobie dobrać nieodpowiedniego partnera tylko dlatego aby nie czuć tej
          swojej "fobii"
          koleżanka -nawet najlepsza-nie jest partnerem na całe życie...chyba że masz
          taką orientację seksualną, albo w taką orientację wpadniesz z powodu...swojej
          fobii
          • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 11:57
            danuski napisała:

            > koleżanka -nawet najlepsza-nie jest partnerem na całe życie...chyba że masz
            > taką orientację seksualną, albo w taką orientację wpadniesz z powodu...swojej
            > fobii

            Co Ty chrzanisz, kobieto?
            • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 12:05
              orlando10 napisała:

              > danuski napisała:
              >
              > > koleżanka -nawet najlepsza-nie jest partnerem na całe życie...chyba że ma
              > sz
              > > taką orientację seksualną, albo w taką orientację wpadniesz z powodu...sw
              > ojej
              > > fobii
              >
              > Co Ty chrzanisz, kobieto?

              tak sobie OGÓLNIE "pochrzaniłam"
              nie słyszałeś nigdy o lesbijkach?
              a znasz wszystkie przyczyny tej dewiacji seksualnej?
              tak sobie "pochrzaniłam" ku przestrodze a nie po to, żeby strwierdzić że ta
              fobia tu opisana do tego doprowadzi. przecież autorka sama napisała, ze jak
              mieszka z koleżanką to jej ta fobia mija, co wcale nie znaczy....
              a czy wiadomo jaką kiedy koleżaankę zaprosi do domu?
              • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 12:11
                danuski napisała:

                > nie słyszałeś nigdy o lesbijkach?
                > a znasz wszystkie przyczyny tej dewiacji seksualnej?

                Nigdy jeszcze nie zetknęłam się z taką teorią, by skłonności homoseksualne mogły
                wynikać z nerwicy lękowej. Po co gadasz takie głupoty, żeby jeszcze bardziej
                wystraszyć dziewczynę?

                > przecież autorka sama napisała, ze jak
                > mieszka z koleżanką to jej ta fobia mija, co wcale nie znaczy....

                Gdyby mieszkała z kolegą, pewnie też czułaby się lepiej. Nie chodzi o płeć,
                tylko o czyjąś obecność.

                > a czy wiadomo jaką kiedy koleżaankę zaprosi do domu?

                A wiadomo, kogo Ty zapraszasz do domu? Uważaj, może się okazać, że któraś z
                Twoich psiapiółek jest lesbijką, i sprowadzi Cię na "złą" drogę :-/
                • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 12:28
                  orlando10 napisała:

                  > A wiadomo, kogo Ty zapraszasz do domu? Uważaj, może się okazać, że któraś z
                  > Twoich psiapiółek jest lesbijką, i sprowadzi Cię na "złą" drogę :-/

                  wiedz Orlando, ze właśnie dlatego,iż SPOTKAŁAM się z podobnym
                  problemem "psiapsiółki" napisałam co napisałam .
                  ku przestrodze a nie po to aby wystraszyć
                  forum jednak to nie tylko głaskanie się po główce
                  to nie ja a Żyrafa rozdaje kotki do głaskania
                  dlatego tez Twojego ataku na mnie nie traktuję jaako napasci na zbolałą przez
                  zycie istotę
                  • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 12:30
                    danuski napisała:

                    > wiedz Orlando, ze właśnie dlatego,iż SPOTKAŁAM się z podobnym
                    > problemem "psiapsiółki" napisałam co napisałam .
                    > ku przestrodze a nie po to aby wystraszyć

                    A ja słyszałam, że jednemu facetowi, który szedł ulicą, cegła spadła na głowę.
                    Ludzie! Nie chodźta po ulicy, przestrzegam!
                    • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 12:50
                      orlando10 napisała:

                      > danuski napisała:
                      >
                      > > wiedz Orlando, ze właśnie dlatego,iż SPOTKAŁAM się z podobnym
                      > > problemem "psiapsiółki" napisałam co napisałam .
                      > > ku przestrodze a nie po to aby wystraszyć
                      >
                      > A ja słyszałam, że jednemu facetowi, który szedł ulicą, cegła spadła na głowę.
                      > Ludzie! Nie chodźta po ulicy, przestrzegam!

                      ale ja, jako osoba z doświadczeniem na takie spadające cegły powiem zawsze-
                      idziesz na budowę -założ kask ochronny-wtedy nawet jak cegła ci spadnie na
                      głowę poniesiesz mniejszy uszczerbek na zdrowiu
                      jest jeszcze inne powiedzenie-starszej daty-parasol noś i przy pogodzie
                      • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 12:53
                        danuski napisała:

                        > jest jeszcze inne powiedzenie-starszej daty-parasol noś i przy pogodzie

                        Zgodnie z tą zasadą w ogóle nie powinniśmy się spotykać z ludźmi, bo a nuż
                        któryś z nich jest odmiennej orientacji?
                • lothse Re: Fobia? 26.08.05, 12:31
                  Jak pisalam, nie wiem co to. Na pewno nie jest normalne, ludzie lubia
                  posiedziec w ciszy i samotnosci, ja kiedys tez bylam typem samotnika, zmienilo
                  sie to po okresie mieszkania w pojedynke. Pozostaje mi wpraszac sie do moich
                  dobrych przyajciol, ktorzy juz troszke mnie znaja pod tym wzgledem. AL ewiadomo
                  jak wtedy sie czuje, jak male dziecko ktorym trzeba sie zajac. A ja jestem
                  zaradna osoba, dorosla a tu taka kicha.
                  • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 12:36
                    lothse napisała:

                    > Jak pisalam, nie wiem co to. Na pewno nie jest normalne, ludzie lubia
                    > posiedziec w ciszy i samotnosci, ja kiedys tez bylam typem samotnika,
                    zmienilo
                    > sie to po okresie mieszkania w pojedynke. Pozostaje mi wpraszac sie do moich
                    > dobrych przyajciol, ktorzy juz troszke mnie znaja pod tym wzgledem. AL
                    ewiadomo
                    >
                    > jak wtedy sie czuje, jak male dziecko ktorym trzeba sie zajac. A ja jestem
                    > zaradna osoba, dorosla a tu taka kicha.

                    jak już wyeliminowaliśmy zagrozenie "wpadki" w szpony nie tej kumpeli co
                    trzeba...trzebaa się zastanowić co jest u Ciebie powodem tego "syndromu"
                    pustego domu
                    • lothse Re: Fobia? 30.08.05, 15:46
                      I czemu ja ciagle placze???!!!
                      Rok temu sporo pisalam na tym forum, objawy takie same byly, ale powodow nie
                      poznalam. Teraz znowu to samo, juz powody wydaja mi sie bardziej widoczne, i
                      tym razem od strony klinicznej postaram sie to raz na zawsze rozwiazac, tylko
                      czy to sie udaje...
              • lothse Re: Fobia? 26.08.05, 12:24
                super... dobrze ze psa nie mam.
                Moja orientacja nie jest inna i nigdy nie bedzie. Nawet mi z takimi opcjami nie
                wyskakujcie! Nie skupilam sie w opisie na kolezance tylko na tym powrot do
                pustego domu mnie paralizuje. Jesli ktos ma jeszcze tego typu spostrzeznia to
                prosze sie nie wypowiadac. Nie wiedzialam ze to nienormalne mieszkac z kumpela.
                Albo mieszkasz z rodzicami albo z mezem? Bzdura.
                Az zal komentowac
                • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 12:32
                  lothse napisała:

                  > super... dobrze ze psa nie mam.
                  > Moja orientacja nie jest inna i nigdy nie bedzie. Nawet mi z takimi opcjami
                  nie
                  >
                  > wyskakujcie! Nie skupilam sie w opisie na kolezance tylko na tym powrot do
                  > pustego domu mnie paralizuje. Jesli ktos ma jeszcze tego typu spostrzeznia to
                  > prosze sie nie wypowiadac. Nie wiedzialam ze to nienormalne mieszkac z
                  kumpela.
                  >
                  > Albo mieszkasz z rodzicami albo z mezem? Bzdura.
                  > Az zal komentowac

                  odezwałam się, bo znam bardzo dobrze Twój problem z autopsji
                  ale jak nadal WOLISZ chować głowę w piasek....za kilka, kilkadziesiąt
                  lat...sama już będziesz wiedziała skąd masz taką fobie i jak sobie z nią radzić
                  a moze nie będziesz wiedziała?
                  Twoja reakcja tutaj świadczy, ze...na dwoje babka wróżyła
                  • lothse Re: Fobia? 26.08.05, 12:38
                    Danuski... prosze Cie, zrozum ze nie mam problemu z orientacja. Nie znasz
                    mojego problemu. Wcale. Moze Twoja kolezanka czy kto tam, miala taki problem.
                    Zakochala sie w dziewczynie i kiedy ta ja zostawiala to dól. Ale moj problem
                    nie dotyczy jednej konkretnej osoby. Kiedy znajduje sie w towarzystwie lub
                    poprostu mam pewnosc ze dom nie jest pusty, nie wazne kto w nim jest, czuje sie
                    lepiej, normalnie. Nie wmawiaj mi swoich racji, sa niesluszne. Nie mam zamiaru
                    juz wiecej z Toab w tym tonie dyskutowac bo zaraz uznasz: tylko winny sie
                    tlumaczy. Nie masz monopolu na wiedze w tej dziedzinie.
                    • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 12:42
                      Lothse, w nerwicy lękowej lęk przed samotnym przebywaniem w domu to b. częsty
                      objaw. Ja mam problemy z wychodzeniem z domu (agorafobia), ale w domu nigdy nie
                      miewam ataków paniki. Najprostsza przyczyna Twoich problemów, jaka mi przychodzi
                      do głowy, to brak poczucia bezpieczeństwa - nie w danej chwili, tylko w życiu w
                      ogóle. Wiem, że to mało odkrywcze, ale - jak pisałam - moje lęki dotyczą
                      przebywania POZA domem. Namawiam na wizytę u dobrego psychologa. Nieleczona
                      nerwica może rozwinąć się w fobię, która skutecznie przeszkadza w normalnym
                      funkcjonowaniu...
                      • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 13:00
                        orlando10 napisała:

                        > Lothse, w nerwicy lękowej lęk przed samotnym przebywaniem w domu to b. częsty
                        > objaw. Ja mam problemy z wychodzeniem z domu (agorafobia), ale w domu nigdy
                        nie
                        > miewam ataków paniki. Najprostsza przyczyna Twoich problemów, jaka mi
                        przychodz
                        > i
                        > do głowy, to brak poczucia bezpieczeństwa - nie w danej chwili, tylko w życiu
                        w
                        > ogóle. Wiem, że to mało odkrywcze,

                        dlaczego uważasz, ze to mało odkrywcze?
                        najprostrze wyjaśnienie często najtrudniej znaleźć
                        • orlando10 Re: Fobia? 26.08.05, 13:03
                          danuski napisała:

                          > dlaczego uważasz, ze to mało odkrywcze?
                          > najprostrze wyjaśnienie często najtrudniej znaleźć

                          Właściwie masz rację. Ja po latach analizowania przyczyn swoich lęków doszłam do
                          najprostszych wyjaśnień, które właściwie znałam od samego początku, do ktorych
                          jednak bałam się przyznać przed samą sobą...
                    • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 12:53
                      lothse napisała:

                      > Danuski... prosze Cie, zrozum ze nie mam problemu z orientacja. Nie znasz
                      > mojego problemu. Wcale. Moze Twoja kolezanka czy kto tam, miala taki problem.
                      > Zakochala sie w dziewczynie i kiedy ta ja zostawiala to dól. Ale moj problem
                      > nie dotyczy jednej konkretnej osoby. Kiedy znajduje sie w towarzystwie lub
                      > poprostu mam pewnosc ze dom nie jest pusty, nie wazne kto w nim jest, czuje
                      sie
                      >
                      > lepiej, normalnie. Nie wmawiaj mi swoich racji, sa niesluszne. Nie mam
                      zamiaru
                      > juz wiecej z Toab w tym tonie dyskutowac bo zaraz uznasz: tylko winny sie
                      > tlumaczy. Nie masz monopolu na wiedze w tej dziedzinie.

                      nie mam monopolu na wiedzę w tej dziedzinie, ale mam podobny problem do Twojego
                      od tej chwili czekam, az ktoś inny-z monopolem wiedzy na taką przypadłość-
                      udzieli odpowiedniej porady-sama przy tym skorzystam
                      • lothse danuski 26.08.05, 13:12
                        przpepraszam, nie chcialam Cie urazic. Poprostu naprawde, nie to jest istota
                        problemu. Przepraszam za zdenerowanie i ostrawe slowa.
                        • danuski Re: danuski 26.08.05, 13:22
                          lothse napisała:

                          > przpepraszam, nie chcialam Cie urazic. Poprostu naprawde, nie to jest istota
                          > problemu. Przepraszam za zdenerowanie i ostrawe slowa.

                          OK
                          :)
    • oliwiia Re: Fobia? 26.08.05, 13:04
      Po pierwsze Twój problem wcale nie jest śmieszny i nie można go bagatelizować.
      Moim zdaniem powinnaś udać się do psychologa, bo prawdopodobnie ma to jakieś
      podłoże związane z wydarzeniami w dzieciństwie. Daleka jestem od stawiania
      jakiejkolwiek diagnozy. Jeżeli czujesz, że ten problem utrudnia Ci
      funkcjonowanie to bezwzględnie należałoby się temu przyjrzec z pomocą
      psychologa.
      Ps. Danuski, uważam, że projektujesz jakiś swój problem lub skłonność na
      zachowanie innych.
      • danuski Re: Fobia? 26.08.05, 13:27
        oliwiia napisała:

        > Ps. Danuski, uważam, że projektujesz jakiś swój problem lub skłonność na
        > zachowanie innych.

        nie nazwałabym tego projekcją własnego problemu
        raczej poinformowaniem o pewnej sytuacji z jaką się -przy okazji-spotkałam przy
        rozwiązywaniu swoich problemów-zupełnie innych
        projektuję swoją skłonność?
        a tuś mnie ubawiła :)
        niech ten uśmiech będzie za cały komentarz
      • lothse oliwia 26.08.05, 13:33
        Dzieki za te słowa. Napisalam ze smieszny problem, bo rzadko kto tak dokladnie
        zrozumie moje odczucia. Najczesciej wszyscy tlumacza mi "na zdrowy chlopski
        rozum" ze nie mam powodow do obaw, ze to tylko krotki czas, ze zmiany nie sa na
        stale itd. Ale ja to wszystko wiem i co z tego? Nie panuje nad tym. Dzis ide
        spac do rodzinki, chociaz upieralam sie ze nie pozwole na to sobie, ze sprobuje
        sie z tym zmierzyc, jak normalny czlowiek pobyc sama. Ale juz mi sie
        odechcialo, ulge czuje ze nie musze na noc wracac do domu. Ale lekarza
        odwiedze.
        • lucyna_n Re: oliwia 26.08.05, 17:10
          ja tez sie boje byc sama w domu, zwlaszcza w nocy

          moim zdaniem to jest po prostu brak poczucia bezpieczenstwa tak jak ktos wyzej napisal. Proste a
          jednoczesnie trudne do przeskoczenia.

          Ja "dzieki" temu uzaleznilam sie od obecnosci mojego męża w domu i to jest bardzo ale to bardzo
          niedobra rzecz, w momencie kiedy to sobie uswiadomilam zaczelam sie "odwrazliwiac" z poczatku
          naprawde szlo mi ciezko, musialam miec pod reka telefon, net i kontakt smsowy, pozapalane swiatla w
          calym mieszkaniu, ale ostatnio zauwazylam ze od czasu kiedy swiadomie probuje podolac temu
          problemowi juz tak bardzo nie stresuje mnie fakt bycia samej w domu. Staram sie robic to co
          normalnie bym robila gdybym nie byla sama, albo to co wciaz odkladalam na wolna chwile. Mozna sie
          zajac babskimi rozrywkami choćby typu maseczka upiększajaca bez obawy jakie wywrzemy wrażenie
          na wspolokatorach:), albo obejrzec cos naprawde romantycznego i poryczec sie jak bobr przy kazdej
          wzruszajacej scenie. Bycie samemu wcale nie jest takie złe.
          No i mój mąż nie czuję się taki oplątany przez bluszcza, chociaz nie wiem, może w ten sposob bat na
          wlasny tylek krece? ;)
          • orlando10 Re: oliwia 26.08.05, 17:13
            Zastanawia mnie, jak to jest, że w nerwicy lękowej jedni boją się sami siedzieć
            w domu, a inni nie... Ja nie mam tego problemu, wręcz lubie samotność w domu.
            Skąd takie różnice? Może w tym szaleństwie da się znaleźć metodę? ;-)
            • lucyna_n Re: oliwia 26.08.05, 17:18
              ja lubie swoje wlasne towarzystwo, moge byc calymi dniami sama, ale nie w nocy.
              Zreszta odkad sie przeprowadzialam to moje mieszkanie jest mi prawie tak samo obce jak kazde inne
              miejsce, stacilam "bezpieczna norę" i ataki paniki lapia mnie tu rownie czesto jak gdzie indziej. Tym
              bardziej musze to przewalczyc w sobie bo i tak nie ma dokąd "uciec".


              • orlando10 Re: oliwia 26.08.05, 17:21
                Cholerka.... No to się trzymaj, mała...
                • lucyna_n Re: oliwia 26.08.05, 17:25
                  trzymam sie, jakby co czy moge zasmecic czasem na priv?
                  • orlando10 Re: oliwia 26.08.05, 17:26
                    Tak, jasne, ale do gazetowej skrzynki rzadko zaglądam. Jakby co, napisz na
                    agoraph2003@yahoo.com
                    • lucyna_n Re: oliwia 26.08.05, 18:01
                      dzienx:))
              • danuski Re: Lucyno 26.08.05, 17:40
                lucyna_n napisała:

                > ja lubie swoje wlasne towarzystwo, moge byc calymi dniami sama, ale nie w
                nocy
                > .
                > Zreszta odkad sie przeprowadzialam to moje mieszkanie jest mi prawie tak samo
                o
                > bce jak kazde inne
                > miejsce, stacilam "bezpieczna norę" i ataki paniki lapia mnie tu rownie
                czesto
                > jak gdzie indziej. Tym
                > bardziej musze to przewalczyc w sobie bo i tak nie ma dokąd "uciec".
                >
                >

                ja mogę być sama i w dzień i ww nocy, ale....moja "fobia" braku poczucia
                bezpieczeństwa znalazła sobie lokalizację taką, ze wszelkie działania aby ją
                sobie wybić z głowy stały się już dosłowne w sensie-wybić razem z głową.
                po prostu ja sobie smacznie zasypiam w w tym czasie moja "fobia" buszuje po
                mojej głowie ile wlezie. pozostała mi jeszcze jednaa droga wyjscia-znaczy się
                mojej fobii-jak zasypiam to ostatnim spojrzeniem widzę drzwi za którymi całą
                dobę czycha na mnie....strach ...w moim odczuciu całkiem realny, bo....ale to
                już inna bajka o innej fobi i innym stresie
    • lothse Re: Fobia? 30.08.05, 14:22
      Bylam dzis u psychologa, iperwszy raz. Stres niezwykly. Zrobilo mi sie lepiej
      po rozmowie z nia, ale teraz znowu kicha. Mam isc za tydzien, na test jakis...
      (?) i diagnoze i co dalej.
      Zastanowilo mnie to co pisala Lucyna, ja chyba sie uzaleznilam od mojej
      kumpeli, swietnie sie rozumiemy. Ale problem ten mialam za nim w ogole ja
      znalam. Tylko ze teraz znalazlam bratnia dusze, kiedy jej nie mam wpadam w dol
      i lęki. Mam wrazenie ze to sie nigdy nie skonczy. A kiedy pomysle ze ona za
      jakis czas np za maz wyjdzie, albo poprostu sie wyprowadzi... katastrofa, chyba
      wtedy umre :(
    • lothse Re: Fobia? 30.08.05, 14:31
      Chcialabym poprostu cieszyc sie tym ze mam takich oddanych przyjaciol,
      rozumiecie. W ogole sie cieszyc ze jak moja przyjaciola wyjezdza to cieszyc sie
      ze wroci, ze ciagle mam z nia kontakt. A ja tym czasem nawet jak sa obok
      obawiam sie ze cos sie stanie komus. Kiedys taka nie bylam. Teraz z tego powodu
      ze zostaje potrafie zrzucic 1,2 kg. Wystarczajaco szczupla jestem, nie potrzeba
      mi takiej kuracji.
    • lothse Re: Fobia? 30.08.05, 15:48
      TO TU MIALO BYC: :)
      I czemu ja ciagle placze???!!!
      Rok temu sporo pisalam na tym forum, objawy takie same byly, ale powodow nie
      poznalam. Teraz znowu to samo, juz powody wydaja mi sie bardziej widoczne, i
      tym razem od strony klinicznej postaram sie to raz na zawsze rozwiazac, tylko
      czy to sie udaje...
      • dagps Re: Fobia? 30.08.05, 22:38
        bardzo podobne mialam objawy, trwalo nie pamietam juz jak dlugo ale lęk problemem byl przez lata, podobnie przed nim uciekałam. było strasznie. wspołczuje ci i zycze duzo sily. terapie skonczylam ponad dwa lata temu. od tego czasu moge spac sama, mieszkac sama, dowiedzialam sie o sobie wielu waznych rzeczy, szanuje siebie i nawet lubie czasem zaszyc sie w domu i posiedziec sama ze soba wieczorem, odpoczac:) czego i tobie zycze. powodzenia.
        • lothse Re: Fobia? 31.08.05, 13:19
          mam takie gorsze momenty, jak przed chwila, musialam wyjsc z pracy na godzine
          zeby sie uspokoic. Wszystko widzialam czarno, absolutnie wszystko. Jedynie do
          placzu bnylam zdolna. Przeszlam sie i juz wrocilam. Juz jestem spokojniejsza i
          widze sprawy w innym kolorze. Jakby jakas zaslona spadla mi z umyslu.
          Miewaliscie tak?
          Dzieki za to co napisalas, bo w tej chwili wydaje mi sie ze tak juz zawsze
          bedzie i psycholog mi nie pomoze. I tego oczywiscie tez sie panicznie boje.
          • hasanet Re: Fobia? 31.08.05, 13:32
            lothse napisała:

            > musialam wyjsc z pracy na godzine
            > zeby sie uspokoic.
            Masz fajna robotę.
            > Jakby jakas zaslona spadla mi z umyslu.
            To się nazywa prologonomen(?)
            asa
            • lothse Re: Fobia? 31.08.05, 13:39
              hasanet napisała:

              > Masz fajna robotę.
              Mam fajnego szefa. Tobie tez takiego zycze.
              • hasanet Re: Fobia? 31.08.05, 13:55
                Nade mną stoją dwie baby.
                Dzięki!
                asa
                • lothse Re: Fobia? 31.08.05, 14:06
                  uuuu
                  sama jestem baba wiec bardzo Ci wspolczuje
                  • hasanet Re: Fobia? 31.08.05, 15:00
                    Jedną mam spacyfikowaną. Druga reaguje na łagodniejsze środki perswazji.
                    Jakoś się kręci.
                    asa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka