Dodaj do ulubionych

Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nareszcie.

27.09.05, 11:41
Postanowiłam jednak coś napisać na fporum. Dzisiaj po raz kolejny się
przełamałam i zadzwoniłam pod ten sam numer tel. co czwartek i zostałam
połączona z tą PZP i wtedy zostałam połączona z lekarką. Jak się okzało ta
lekarka już dzisiaj kończyła prace w tej PZP i jak ja to nazywam trochę
kręciła, ale w końcu udało mi się umówić na wizyte. Nie mam o to, żalu do
lekarki, ponieważ jak jak się okazuje ta lekarka będzie dopiero 19
października. Jestem umówiona na 19 października na 11:30. Jestem troche
zaskoczona ponieważ myślałam, że ta pani, która odbiera tel. w tej PZP
powinna wiedzieć jak to jest z umówieniem się na wizyte do tej pani doktor,
ale jak się okazuje tak nie jest. Zaskoczył mnie też sposób w jaki ta lekarka
ię zwraca do pacjentów, ale chyba jestem w stanie się do tego
przyzwyczaić,ale przynajmniej ta lekarka nie gryzie. Zaskoczył mnie sposób w
jaki ta lekarka zwraca się do pacjentów, ponieważ jescze żaden lekarz, ani
żadna lekarka się tak do mnie zwracała. Myślę, że najważniejsze, że udało mi
się umówić na wizyte do tej pani psychiatry i, że jakoś mnie usłyszała ta
lekarka.
Ciekawe jak to będzie i co mi wtedy powie ta pani dokrtor 19 października.
Myśle, że najważniejsze, że ta lekarka somie mnie nie olała.
Obserwuj wątek
    • martwoj gratuluję zrealizowania planu zapoisania się do 27.09.05, 11:49
      psychiatry:)troszkę sobie poczekac..ale pózniej bedzie dobrze:)pozdrawiam
      • edytunia86 Re: gratuluję zrealizowania planu zapoisania się 27.09.05, 12:10
        Dzikuje. Żeczywiście sobie trochec poczekam, ale chyba lepiej później niż wcale.
    • lucyna_n Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 27.09.05, 11:50
      Edyta, jak ona się do Ciebie zwracała? jakoś nieprzyjemnie?
      • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 27.09.05, 12:20
        Myślę, że nie, a conajmniej mnie nie uraziła, ani na mnie nie nakzyczała.
        Przynajmniej odniosłam wrażenie, że chyba jest cierpliwa. Przepraszam Cie, ale
        wolałabym nie pisać o tym jak ta lekarka się do mnie zwracała, ponieważ
        wolałabym żeby to zostało pomiędzy mną, a tą lekarką, a najwyżej terapeutką.
        • lucyna_n Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 27.09.05, 13:48
          szczegóły oczywiście zostaw sobie, chodziło mi tylko o to czy wrażenie było pozytywne czy negatywne.
          Jeżeli pozytywne to sie cieszę:)
    • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 27.09.05, 15:38
      Wolę nie pisać jakie jest moje pierwsze wrażenie po rozmowie z lekarką, ale
      postaram, się napisać na forum jakie jest moje piersze wrażenie po pierwszej
      wizycie u tej lekarki, ponieważ wtedy już chyba będe mogła coś więcej na ten
      temat napisać. Dzisiaj to była rozmowa chyba na szybko.
    • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 27.09.05, 15:46
      Dzisiaj jade na 19:00 do terapeutki. Ciekawe jak to będzie i co mi powie.
    • auto_da_fe nareście! 27.09.05, 18:34
    • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 27.09.05, 21:06
      Jestem już w domu. Jestem otwarta na każde pytanie i na każdą odpowiedzieć.
    • edytunia86 CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 27.09.05, 21:38
      • ooo7 Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 28.09.05, 07:55
        Jezu dziewczyno czy ty sobie jaja robisz???
        O co tobie chodzi. "wolałabym nmie pisać jak sie do mnie zwracała" "niech ktoś
        mnie wesprze" "wolałabym nie mówieć co sie jej zapytam"
        Albo to prowokacja albo ty jesteś naprawdę debilem! Żaden psychiatra ci nie
        pomoże-o co tobie chodzi???Ciągle tylko zaśmiecasz forum bezwartościowymi
        postami- idż sie lepiej pobaw na podwórku dziecko- bo komputer to zabawa dla
        dojrzałych ludzi.
        • edytunia86 Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 28.09.05, 11:01
          Nie będe czytała takich postów, a tym bardziej takich postów, kiedy ktoś tak
          się o mnie wyraża.
        • edytunia86 DOWIDZENIA! 28.09.05, 11:10
          JUŻ TU NIE WRÓCE. PODJĘŁAM TAKĄ DECYZJE PO TYM JAK SIĘ POJAWIŁ W MOIM OSTATNIM
          WĄTKU POST Z ODPOWIEDZIĄ OOO7 Z, KTÓRYM SIĘ NIE ZGADZAM. TYM RAZEM JUŻ JEST
          ZAPÓŹ.JA JUŻ COŚ POSTANOWIŁAM I TERAZ NIE ZMIENIĘ ZDANIA!
          • euforyk Re: 28.09.05, 11:12
            edytunia86 napisała:

            > JUŻ TU NIE WRÓCE

            to czemu piszesz DOWIDZENIA! ?
          • plaza.de.armas Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 11:13
            Do widzenia, nie wracaj tu wiecej.
            • lucyna_n Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 12:34
              a Ty to kto? że tak się szarogęsisz na otwartym forumie?
              • plaza.de.armas Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 17:25
                Jestem tym, kim chcesz.
                Czasami czlowiek nie zdzierzy. Tysiac postow z trzech watkow wystarczy, nie
                sadzisz?
                Swojej opinii
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=27426910&a=27700352
                nie zmienie. Dodam tylko, ze dziewczyna jest wyjatkowo gnusna i tepa. Macie
                anielska cierpliwosc.
                • marenta Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 17:36
                  nikt wam nie kaze tego czytac
                  jak sie tak pewnie czujesz w zyciu jak tu w ferowaniu wyrokow kto jest jaki TO
                  CO TU JESZCZE ROBISZ?
                  to nie forum humorum tylko chorzy ludzie, licz sie ze slowami
                  • plaza.de.armas Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 17:55
                    To nie FH, wiem. Wiem rowniez, ze tu sa chorzy ludzie. Dlatego tu zagladam.
                    Ferowac wyroki moge na podstawie tysiaca postow. EOT.
                    • marenta Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 18:05
                      pewnie że możesz, pytanie - czy bierzesz za nie odpowiedzialnosc?
                      ps. masz moze problem z alkoholem?
                      • hasanet Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 21:42
                        marenta napisała:

                        > czy bierzesz za nie odpowiedzialnosc?
                        Wiadomo, łatwiej w necie niż w życiu.
                    • hasanet Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 21:41
                      A kogo Twoje wyroki obchodzą, kogo obowiązują?
              • hasanet Re: DOWIDZENIA! 28.09.05, 21:39
                Ja się podpisuję.
        • lucyna_n nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie kop. 28.09.05, 12:33
          Edytunia zaśmieca?
          natomiast Ty takim błyskotliwym wpisem dodajesz temu forumowi szlachetnego rysu!!

          <komputer to zabawa dla dojrzałych ludzi>
          :D :D :D
          skąd Ci się to wzięło? niemożliwe że z głowy?

          czy nie wydaje Ci się że nazywanie kogos na tym forum debilem to gruby netakt?



          • laurpi Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 28.09.05, 13:03
            ha,ha,ha (chociaż nie wiem, czy wypada)
            • ooo7 Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 28.09.05, 17:54
              Zgadzam sie z plaza.de.armas ta edytunia to podpucha albo totalny debil (nie
              mylić z chory człowiek). Ciekawe czy tu wróci: pewnie niedługo przeczytamy:
              tato powiedział ze mnie nie zawiezie do psychiatry ale dzwoniłam do PZP i nie
              wiem czemu ona tak do mnie mówiła a jak mówiła to nie powiem..
              haha ;)))
              Na długo się nie odczepi- nie bójcie się..
              • tristezza Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 28.09.05, 21:54
                ooo7 napisała:

                > Zgadzam sie z plaza.de.armas ta edytunia to podpucha albo totalny debil (nie
                > mylić z chory człowiek

                Edytunia to dziewczyna z powazna choroba genetyczna,niemajaca oparcia w
                rodzicach, za to z powaznymi problemami.jej posty swiadcza o sporej
                niedojrzalosci i labilnosci emocjonalnej. nie ma tez zapewne przesadnie
                wysokiego IQ. mysle ze wiele osob jej posty wzruszaly swoja
                nieporadnoscia,spontanicznoscia, niekiedy dziecinnoscia. Twoim zdaniem dla
                takich osob nie ma miejsca na forum?

                za to Ty masz swietne samopoczucie. napadasz,obrazasz, wysylasz te dziewczyne
                na podworko, bo komputer jest wg. Ciebie dla ludzi dojrzalych.Zapewne
                osiagnelas swoj cel. nawet jesli E. tu jeszcze wroci, wyobrazam sobie jak
                odchoruje te dzisiejsze obelgi. Jesli przyjmiemy, ze chamstwo i brak
                wrazliwosci sa kryteriami dojrzalosci jestes osoba niebywale dojrzala.
                ciekawa jestem czy po tym co napisalas jestes z siebie zadowolona.

                to samo dotyczy plaza.de.armas
                • cyria Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 29.09.05, 10:45
                  Tristezzo,masz chyba dobre intencje...ale czy sądzisz ,że łatwiejszy będzie
                  powrót Edyty pod szyldem dziewczyny z:
                  * powazną chorobą genetyczną,
                  * z nie zawsze doskonałą sprawnością umysłową,
                  * nie majacej oparcia w rodzicach,
                  * o sporej niedojrzalosci i labilnosci emocjonalnej,
                  * bez przesadnie wysokiego IQ.

                  czy Edyty skopanej /może/ niesłusznie ...?
                  Pozdrawiam.
                  • tristezza Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 29.09.05, 11:02
                    o swojej chorobie i braku oparcia pisala wprost. co do reszty: nie wydaje mi
                    sie aby to ja obrazalo,chociaz rzecz jasna zreczne nie jest. ale Edytunia
                    wystarczajaco duzo napisala o sobie,aby upowaznic do takich opinii. podejrzewam
                    ze o tym wszystkim sama wie.
                    napisalam do niej na priva, ale mi nie odpowiedziala.
                    nie sadze, aby wrocila na forum. przykro mi
                    tez pozdrawiam
                    t.
                    • cyria Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 29.09.05, 11:23
                      tristezza napisała:

                      > o swojej chorobie i braku oparcia pisala wprost. co do reszty: nie wydaje mi
                      > sie aby to ja obrazalo,
                      Dobrze mieć taką świadomość...

                      > ale Edytunia wystarczajaco duzo napisala o sobie,aby upowaznic do takich
                      opinii. podejrzewam ze o tym wszystkim sama wie.
                      Nie widziałam upoważnień do takich podsumowań, nie ma też pewności o czym ona
                      wie...tak do końca.

                      > nie sadze, aby wrocila na forum. przykro mi
                      Jeśli nadal pozosteje ze swoimi problememi sama to rzeczywiście przykre.
                      Tristezzo chcesz jej pomóc...więc aplikuj ostrożniej.

                      Oby finał był pomyslny.
                      Pozdrawiam;)
                      • tristezza Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 29.09.05, 11:58
                        ok, chyba rzeczywiscie niepotrzebnie ten post napisalam. nie jestem zbyt
                        aktywna na forum, moze pojde w slady Edytuni i calkiem stad znikne. tu
                        potrzebny jest mocny typ systemu nerwowego, a niestety takim nie dysponuje.
                        wkrotce wyjezdzam na dwa tygodnie i sprawe przemysle.

                        a Edytuni niestety w zaden sposob pomoc nie moge, pozostaje mi tylko nadzieja,
                        ze jej nie zaszkodzilam. sobie zaszkodzilam na pewno, a mam dzisiaj ciezki
                        dzien.
                        jeszcze raz pozdrawiam
                        t.
                • euforyk Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 29.09.05, 12:01
                  > Edytunia to dziewczyna z powazna choroba genetyczna,niemajaca oparcia w
                  > rodzicach, za to z powaznymi problemami.jej posty swiadcza o sporej
                  > niedojrzalosci i labilnosci emocjonalnej.

                  forumowy standart, w czym dostrzegasz jej wyjatkowosc?

                  > nie ma tez zapewne przesadnie wysokiego IQ.

                  z czego to wnioskujesz? zreszta to forum dla swirow, a nie MENSA. nie mylmy
                  inteligencji z naiwnoscia. jesli chodzi o te dwa atrybuty edytunia nie wyroznia
                  sie jakos zbytnio na tle forumowej normy.

                  > mysle ze wiele osob jej posty wzruszaly swoja
                  > nieporadnoscia,spontanicznoscia, niekiedy dziecinnoscia.

                  fajnye zwierzatko z tej edytuni, forumowy pluszaczek
                  • tristezza Re: nie chcesz/nie umiesz pomóc to chociaż nie ko 29.09.05, 12:18
                    Euforyku, chyba juz wystarczy tej egzegezy! zreszta musze w tej chwili pilnie
                    zajac sie czyms innym.
                    pozdrawiam
                    t.

        • bombelek17 Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 19:58
          chcialam powiedziec ze ooo7 to debil!!! nie wrazliwy na krzywde ludzka egoista.
          nie wiem po co wogole wchodzi na tekie forum skoro umie tylko dolowac ludzi. jak
          nie masz ochoty czytac takich,jak ty to nazywasz "smieci" to poprostu nie
          czytaj a juz napewno nie odpisuj. boze jak mnie wkurzaja takie palanty!!
        • cassandra do ooo7 30.09.05, 17:44
          Dziewczyno/kobieto czy Ty sobie jaja robisz? albo Twoja wypowiedz to zalosna
          prowokacja albo jestes naprawde debilka.

          Edytuniu, jesli pisanie na forum Ci pomaga, pisz smialo i nie przejmuj sie
          debilami. Pozdrawiam
      • hasanet Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 28.09.05, 21:37
        W czym?
        • ooo7 Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 07:16
          Moim zdaniem posty edytuni to prowokacja i tyle. Nie ma miejsca na forum dla
          prowokatorów, bo tu ludzie szukają pomocy. Wiele osób chciało tej całej edytuni
          pomóc ale ona nawet nie wiedziała w czym. Może i ma jakąś chorobę genetyczną
          ale nie bardzo wiem jaką dla mnie to raczej choroba psychiczna- denne
          żartownictwo i granie na uczuciach ludzi, którzy próbują pomóc a nie mogą.
          • lucyna_n Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 07:53
            lepiej zaryzykować nabranie sie na prowokacje, niż tylko na podstawie glupich domniemań skrzywdzić
            kogoś kto potrzebuje pomocy.
            • euforyk Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 07:57
              lucyna_n napisała:

              > lepiej zaryzykować nabranie sie na prowokacj

              ryzyko olbrzymie, mozna sprzeniewierzyc sie wlasnej paranoi.

              • lucyna_n Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 08:04
                słuszna uwaga:))

            • euforyk Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 08:05
              jesli jestesmy w temacie lustracji, kto prowokatorem a kto nie, to glowny
              ideolog nadchodzacych czasow red. W powiedzial :

              lepiej zeby ucierpialo kilku niewinnych, niz winny mialby umknac sprawiedliwosci.

              gdzie drwa rabia tam wiory leca, wiec zbytnio nie wdawajmy sie w niuanse. wazna
              jest czystosc forumu. zdecydowanie musimy opowiedziec sie przeciwko forumowym
              prowokatorom!
              • lucyna_n Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 08:09
                dodaj jeszcze
                "zwyciezców nikt nie sądzi" i "arbait macht frei" a już nam się wyklaruje portret psychologiczny
                prawdziwego , autentycznego , godnego tego chlubnego miana, forumowicza.
                • euforyk Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 08:19
                  glowny ideolog odchodzacych czasow redaktor. M powiedzial :

                  lepiej zeby umknelo wymiarowi sprawiedliwosci kliku winnych niz niewinni mieliby
                  cierpiec.

                  forum wolny forum dla wszystkich, ( no moze zeby nie byc dogmatycznym to maska
                  usuniemy, ale nikt nie zauwazy, tylko jeden nick i zadnego wiecej!!! obiecujemy!).
                  • lucyna_n Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 08:57
                    prezentujesz dzisiaj niepokojącą chwiejność poglądów. Chcesz troche depakiny?
                    • euforyk Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 09:01
                      jedni nie do konca odeszli drudzy nie dokonca przyszli, jestem borderline
                      • lucyna_n Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 09:04
                        po co się sadzić na szumne nazwy, zwyczajnie jesteś rozpieprzony tą sytuacją :)
                      • ooo7 Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 09:07
                        No cóż pani edytunia na razie się nie pokazuje co jeszcze bardziej utwierdza
                        mnie w przekonaniu że nabija się ze swej prowokacji. Zastanawiam się czemu
                        forum, które ma służyc ludziom staje sie miejscem tak bolesnych żartów. Czy nie
                        może być tak że ludzi są życzliwi, prawdomówni, dobrzy i uczciwi? Dlaczego
                        nawet anonimowo oszukują. Ja naprawdę chciałam tej dziwewczynie pomóc.
                        Wnikliwie czytała jej wątki a ona wciąż "nie wiem co wiem" nie powiem co mi
                        powiedziała" itd itp. To czego ona wkońcu oczekuje po tym forum. Wniosek jeden-
                        dobrej zabawy kosztem innych.
                        • euforyk Re: CZY MÓGŁBY MNIE KTOŚ WESPRZEĆ? 29.09.05, 09:10
                          ooo7 napisała:

                          > No cóż pani edytunia na razie się nie pokazuje co jeszcze bardziej utwierdza
                          > mnie w przekonaniu że nabija się ze swej prowokacji.

                          a jakby sie pokazala to utwierdzilaby cie w przekonaniu, ze sprawia jej to
                          radoche, bo jesli szczera to nie chcialoby sie jej juz tu pisac :-)

                          Czy nie
                          >
                          > może być tak że ludzi są życzliwi, prawdomówni, dobrzy i uczciwi?

                          skad wiesz, ze nie sa? moze sama jestes trolem? he?

                        • lucyna_n zaraz przeprowadzisz rytualne ukamienowanie 29.09.05, 09:44
                          to tylko Twoja interpretacja, przestań tak atakować, nie rozumiesz że w ten sposób można kogoś
                          zniszczyć i to w imie czego? domniemanego trolowania na otwartym forumie? Nawet jeśli, dlaczego aż tak
                          strasznie Ci to przeszkadza? Zreszta pierwszy raz spotykam sie z trollem który tak uparcie trzyma sie
                          tylko swoich wątków i nikomu nie mówi nic nieprzyjemnego, a pisze jedynie że nie może sobie poradzić,
                          że potrzebuje pomocy. Nieporadność życiowa to nie zbrodnia.

                        • lucyna_n taka prośba 29.09.05, 09:50
                          Nieczęsto mi sie to zdarza ale wolałabym żeby atakujące panie poszły jednak z powrotem na forum uroda
                          i inne kobiece azyle, zanim komuś zaszkodzą.
    • tristezza Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 10:19
      absolutnie nie wierze, ze watek Edytuni byl prowokacja.
      wrzucilam do googli nazwe jej choroby. niezrecznie mi o tym pisac, jesli
      dziewczyna tu jeszcze zaglada, ale ta choroba wiaze sie czesto z nie zawsze
      doskonala sprawnoscia umyslowa
      • lucyna_n Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 10:47
        no teraz to jej dopiero dowaliłaś...
        • cyria Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 10:56
          Sorry ale to "wybór" z dwóch postów Tristezzy...
        • tristezza Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 11:09
          tak sadzisz Lucyno? przykro mi, jesli masz racje.ale te inwektywy pod jej
          adresem bardzo mnie zabolaly
          • lucyna_n Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 11:11
            ja wiem, że miałaś dobre intencje bo dobra z Ciebie kobieta, ale pomyśl czy chciałabyś przeczytać o sobie
            taką charakterystykę na forum? nawet napisaną "w obronie" ?
            • tristezza Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 11:25
              hmmm, trudne pytanie...pewnie bym jednak nie chciala.
              piszac myslalam o tym, ze ona juz tu raczej nie zagladnie.
              czesto o Edytuni myslalam, nawet na wakacjach z dala od kompa zastanawialam sie
              co u niej slychac.

              dzieki za dobre slowo
              pozdrawiam
              t.
      • euforyk Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 11:42
        na forumie kulawa sprawnosc umyslowa to standart, najbardziej cierpia na nia :

        interpretatorzy tekstow
        forumowi krytycy literaccy
        pisarze kreujacy forumowych idiotow( ach i znow ta projekcja)
      • euforyk Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 11:50
        > niezrecznie mi o tym pisac, jesli dziewczyna tu jeszcze zaglada

        ale jesli mus to mus. Tristezzo spelnilas swoj forumowy obowiazek!
        • tristezza Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 12:04
          zaden mus Euforyku, jesli juz to niezrecznosc. wypedzenie Edytuni przezylam
          naprawde bolesnie. silne emocje nie sprzyjaja niestety glebszej refleksji.

          a w ogole to mnie nie dobijaj! chyba Twoje posty lubie na tym forum najbardziej.
          • euforyk Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 12:11
            Piszesz, ze silne emocje nie sprzyjaja glebszej refleksi. Tristezo, jest
            dokladnie tak jak piszesz. Zacznij chodzic na spacery, uprawiac sport, to
            powinno obnizyc twoja emocjonalnosc. Musisz zwalczyc w sobie ta opozycje ktora
            odciaga cie od rozsadku. Sam przez to przechodzilem, wiem jak emocje odciagaja
            od rozsadku, nie chce by to wrocilo. Gdy tylko pojawi sie jakas emocja to
            zaczynam robic szybko pompki, to pozwala zajac mi sie mysleniem.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • tristezza Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 12:23
              mam depresje z silnym zahamowaniem ruchowym wiec spacery i pompki odpadaja, ale
              obiecuje jesc wiecej marchewki
              t.
          • euforyk Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 12:11
            > a w ogole to mnie nie dobijaj! chyba Twoje posty lubie na tym forum najbardziej

            nie szantazuj mnie emocjonalnie
            • ooo7 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 14:09
              Jakie wypędzenie edytuni?? Nikyt jej nie wypędzał. Ja tylko napisałam zeby sie
              zastanowiła o co jej chodzi bo pewnie sobie robi jaja skoro wciąż pisze bez
              sensu. A'prpops jaką ona ma chorobę jeśli można spytać- bo ja nie widziałam
              zeby o jakiejś chorobie pisała- tylko mamaroliła bez sensu wkółko to samo...
      • edytunia86 do tristezzy 29.09.05, 14:27
        Przeczytałam już twojego emaila. Chyba będzie lepiej jeżeli wyślesz następnym
        razem do mnie emaila na interie. Oczywiście jeżeli będziesz chciała. Czy
        mogłabyś mi podać swoj adres emailowy. Nawet jeżeli masz jeszcze jakieś inne
        konto niż na gazecie, ponieważ chciałabhym wysłać do ciebie emaila, a nie chce
        o tym wszystkim pisać na forum.
        • tristezza Re: do tristezzy 29.09.05, 15:14
          Edytuniu,
          nawet sie nie domyslasz jak sie ciesze, ze sie odezwalas!
          podaj adres na interie, zaraz do Ciebie napisze
          t.
          • edytunia86 Re: do tristezzy 29.09.05, 15:45
            Mój adres emailowy na interie:edytunia86@interia.pl
    • edytunia86 Jednak wróce na forum 29.09.05, 14:11
      Wczoraj prawdopodonie byłam zła i chyba dlatego napisałam, że już tu nie wróce.
      Przemyślałam sobie to wszystko i chyba najlepszym wyjściem jest wybaczyć. Nie
      znaczy to, że o tym zapomnę. Postanowiłam, że nie będe czytać chamskich
      postów, ponieważ to chyba jest bez sensu. Postanowiłam też nie prosić nikogo na
      forum o wsparcie i nie pisać o wszystkim na forum. Wiem też, że bez sensu jest
      się obażać.
      • lothse Re: Jednak wróce na forum 29.09.05, 15:15
        mnie zazwyczaj nie jest latwo stwierdzic czy post jest chamski bez uprzedniego
        przeczytania go.
        Taka dygresja ...
        • hasanet Re: Jednak wróce na forum 29.09.05, 16:01
          Mnie też. Zawsze lepiej wiedzieć niż się domyślać, a prawda to mocny grunt pod
          nogami, choćby jej barwy okazały się nie te.
          • lothse Re: Jednak wróce na forum 30.09.05, 08:32
            aby ułatwic stosowanie sie do zobowiązan, wnioskuje o podawanie w temacie postu
            jego typ, np "smieszny", "chamski", "pouczajacy", "kpiący", "pokrzepiający",
            "samowystarczający", "depresyjny" itd itp. Wyznaczymy kryteria i trza bedzie
            sie ich trzymać. Wtedy czytac nie bedzie trzeba jak sie nie ma ochoty.
            Nie musicie dziekowac
      • micaela Re: Jednak wróce na forum 30.09.05, 11:48
        Czesc Edytuniu! To dobrze ze postanowilas wrocic na forum. Lubie czytac Twoje
        posty
        pozdrawiam
        • edytunia86 do micaeli 30.09.05, 13:00
          Dziękuje.
          • micaela Re: do micaeli 30.09.05, 14:45
            nie masz za co dziekowac :) jestes w porzo a ta cala ooo7 to jakas psychopatka
            wiec sie nia nie przejmuj
            papatki
        • edytunia86 Smutny 30.09.05, 13:03
          Jest mi smutno, nawet śmiać sie mogę.
    • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 29.09.05, 14:18
      Myślę, że chyba dosyć wsparcia otrzymuje od sióstr zakonnych i być może to jest
      troche inny rodzaj wsparcia, ale to też chyba jest wsparcie, a conajmniej
      zrozumienie, które otrzymuje od swojej terapeutki.
    • edytunia86 do tristezzy 29.09.05, 17:08
      Wysłałam do ciebie emaila. Mam nadzieje, że dotarł do Ciebie mój email.
      • tristezza Re: do tristezzy 29.09.05, 18:40
        tak dotarl,dzieki. juz Ci odpisalam :)
    • edytunia86 do tristezzy 29.09.05, 19:51
      Przed chwilą wysłałam do ciebie drugiego emaila. Mam nadzieje, że tym razem też
      dotarł do ciebie mój email.
      • tristezza Re: do tristezzy 29.09.05, 21:26
        tak, dzieki.odpisalam.
        mnie nie musisz zawiadamiac na forum, ze do mnie napisalas. komputer mi
        nadejscie poczty sygnalizuje. napisz mi w mailu czy Ty nie masz takiego sygnalu
        dzwiekowego i/lub ikonki jak przychodzi list, bo te komunikaty na forum wydaja
        mi sie niepotrzebne
    • edytunia86 DOBRANOC 29.09.05, 23:01
      • lothse ależ DOBRANOC! 30.09.05, 08:33
    • edytunia86 Witam na forum 30.09.05, 09:10
      • tristezza Re: Witam na forum 30.09.05, 10:32
        dzien dobry Edytko:)
        sprawdz poczte!
        • edytunia86 do tristezzy 30.09.05, 11:26
          Już sprawdziłam poczte, ale niestety nie doszedł do mnie dzisiaj twój email i
          nie wiem dlaczego. Zapytam się taty i dam Ci znać na forum dlaczego tak się
          stało. Oczywiście jak się dowiem.
          • tristezza Re: do tristezzy 30.09.05, 11:42
            moj blad, przepraszam. opuscilam 86, dziwne ze interia mi tego maila nie
            zwrocila. ciesze sie,ze samodzielnie zagladnelas do skrzynki. tak trzymaj!
            posty w sprawie maili to praktycznie zasmiecanie forum i starajmy sie bez
            wyraznej koniecznosci tego nie robic.
            oczywiscie maila wyslalam jeszcze raz z poprawionym adresem
            • ooo7 Re: do tristezzy 30.09.05, 12:49
              Buecheche a jednak miałam rację!
              • tristezza Re: do tristezzy 30.09.05, 14:38
                ooo7 napisała:

                > Buecheche a jednak miałam rację!

                jak widze watek Edytuni w dalszym ciagu Twoja pasja jest.
                zycze zdrowia, bo na rozum za pozno!
                t.
                • micaela Re: do tristezzy 30.09.05, 14:51
                  co fakt to fakt - glupia ta ooo7 jak but
    • edytunia86 CHyba mam problem 30.09.05, 19:54
      Po ostatnich dwówch spotkaniach z terapeutka nie jestem pewna na pewno dobrze
      zrobiłam, że umówiłam się na wizyte u psychiatry, ponieważ we wtorek
      zauważyłam, że jak się spotykam z terapeutką raz się śmieje, a raz nie i nie
      jestem pewna, czy to napewno jest normalne w depresji, czy jednak ja nie mam
      depresji.
      • lucyna_n Re: CHyba mam problem 30.09.05, 20:13
        wizyta u psychiatry w żaden sposób nie koliduje ze spotkaniami u terapeutki. Jak najbardziej powinnaś
        kontynuować psychoterapię, nawet jeżeli psychiatra uzna że powinnaś zacząć też brać antydepresanty.
        Nie bój sie tej wizyty, to tylko rozmowa, jeżeli to nie depresja to lekarka to potwierdzi i będziesz
        spokojniejsza. Jak nie pojedziesz na tą wizytę to w nieskończoność będziesz się zastanawiać i
        denerwować.
        • edytunia86 Re: CHyba mam problem 30.09.05, 20:48
          Wiem o tym, że inaczej się nie dowiem czy mam depresje. Tylko czy to jest
          normalne, że jak się spotykałam w tym tygodniu z terapeutką raz się śmiałam, a
          raz nie?
          • lucyna_n Re: CHyba mam problem 30.09.05, 20:50
            to pewnie zwykła huśtawka nastrojów
    • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 30.09.05, 20:53
      Dziękuje za odpowiedź na moje pytanie.
    • edytunia86 DOBRANOC 30.09.05, 23:38
      • mskaiq Re: DOBRANOC 01.10.05, 01:46
        Mysle Edytuniu ze to normalne ze sie czasami smiejemy a czasem nie. W rozmowie
        czesto sa powody do tego aby posmiac i czesto aby byc powaznym.
        Wiele osob ktore uwazaja ze nie maja depresji czasami czuja sie przygnebieni,
        depresyjni a czasami radosni, pelni planow i wiary.
        Mysle Edytuniu ze trzeba robic wszystko aby bylo w nas jak najmniej tych
        depresyjnych mometow, to zalezy od nas. Trzeba szukac okazji aby sie moc
        cieszyc i unikac smutkow ktore przynosza lzy.
        Dobranoc Edytunku i serdeczne pozdrowienia.

    • edytunia86 WITAM NA FORUM 01.10.05, 09:47
    • edytunia86 Jestem senna i nic mi się nie chce. 01.10.05, 10:14
      • euforyk Re: Jestem senna i nic mi się nie chce. 01.10.05, 10:24
        moze zdrzemnij sie edytuniu jeszcze chwilke to nabierzesz wiecej entuzjazmu.
      • martwoj brak słońce=brak entuzjazmu 01.10.05, 10:52
    • edytunia86 Jak na razie nie jestem już taka senna 01.10.05, 10:56
      Jak siebie znam to jeżeli bym się zdrzemneła to chyba byłabym jeszcze bardziej
      senna niż jestem. Obawiam się, że moje zwierzęta( świnka morska, a zwłaszcza
      papuga) nie pozwolą mi chyba tak łatwo się zdrzemnąć, ale dziękuje za rade.
    • edytunia86 Re: Jestem umówiona na wizyte u psychiatry-nares 01.10.05, 11:01
      W mieście,w którym mieszkam jest dzisiaj słońce.
    • edytunia86 Nie wiem czy pisanie na forum ma sens. 01.10.05, 13:55
    • edytunia86 Nie wiem czy coś mi przyniesie ulge. 01.10.05, 13:59
    • edytunia86 MAM DOSYĆ 01.10.05, 14:09
      NAJCHĘTNIEJ SCHOWAŁA SIĘ POD KOŁDRE I BYM PŁAKAŁA I CHYBA TAK ZROBIE.
      • micaela Re: MAM DOSYĆ 01.10.05, 15:17
        tez mi sie nic nie chce i mam wszystkiego dosyc. z ta kolderka to wcale nie
        jest zly pomysl, chyba tez tak zrobie. tylko po co plakac, przytul sie lepiej
        do kota.
        sobota imieniny kota jak wiadomo
        pozdrowienia
        • edytunia86 do micaeli 01.10.05, 15:48
          Ja sama wolała bym nie płakać, ale jak jak już zaczynam płakać to już płcze, aż
          mi nie przejdzie. Schowałam się dzisiaj pod kołdre i płakałam ale teraz jak na
          razie mi przeszło. Nie wiem tylko kiedy znowu będe płakać. Mimo, że tego nie
          chce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka