Dodaj do ulubionych

Depresja świąteczna

25.12.05, 11:29
Po wczorajszej Wigilii, nie mam na nic ochoty, do mnie nigdy od śmierci
mojego taty, nie dochodziło do mnie że go nie ma. Że nie żyje. Wczoraj cały
dzień przepłakałam. Mam w sobie duże poczucie winy, że mu nie pomogłam, że
byłam złą córką, że śmiałam się z jego choroby. Do tego doszły problemy z
moim mężem. Zdradził mnie i to już drugi raz. Czego ja nie mam czego ona
ma ?? On chce wrócić, ale się namyśla. A ja sama już nie wiem. Nie umiem tak
żyć.....
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Depresja świąteczna 25.12.05, 12:03
      Nie mozesz winic sie za smierc Swojego Ojca, nie jestes temu winna. Mysle ze
      nie przejmujac sie Jego choroba pewnie wiecej Mu pomoglas niz zaszkodzilas.
      Twoje przejmowanie sie nie pomogloby wiele, a pewnie zaszkodzilo bo
      przekazywalabys Mu Swoj niepokoj.
      Jesli chodzi o zdrade to musisz podjac wlasna decyzje co dalej, ale nie placz
      bo to Ci nie pomoze a odbierze chec dzialania a potrzebujesz wiele sil aby
      rozwiazac Swoje sprawy.
      • quetendre Re: Depresja świąteczna 25.12.05, 12:29
        Śmierć ojca za dużo mnie kosztowała. Tylko ta decyzja jest trudna, ja się boje,
        że znów będe doszukiwać się jego zdrad. Wiem, że ja mu nigdy nie wybacze i będe
        mu wypominać to non-stop. A ja chce żeby wreżcie ktoś był ze mną, żeby o 17
        kończył prace i był o 18 w domu już. Lecz może za dużo chce.

        p.s. mam pytanie czy znacie jakiegoś dobrego taniego psychologa w Warszawie ??
      • lajdaki Re: Depresja świąteczna 25.12.05, 12:42
        Mysle ze
        > nie przejmujac sie Jego choroba pewnie wiecej Mu pomoglas niz zaszkodzilas.
        > Twoje przejmowanie sie nie pomogloby wiele, a pewnie zaszkodzilo bo
        > przekazywalabys Mu Swoj niepokoj.

        Połącz ta refleksje ze swoim piśmiennictwem forumowym.
    • naszezdrowie Re: Depresja świąteczna 25.12.05, 18:30
      Takie przemyślenia, to tylko czubek góry lodowej.Prawdziwe przyczyny, to
      obciązenie ukladu nerwowego i obnizenie progu pobudliwości.
      Poczytaj www.paramed.waw.pl i zrób coś dla siebie.Ty jesteś najważniejsza. Jak
      odzyskasz formę, zajmiesz się innymi.
      • hasanet Re: Depresja świąteczna 25.12.05, 18:43
        naszezdrowie napisał:

        > Poczytaj www.paramed.waw.pl i zrób coś dla siebie.Ty jesteś najważniejsza.
        Jak
        > odzyskasz formę, zajmiesz się innymi.
        To nie tak. Istnieje sprzężenie zwrotne: tym więcej weźmiesz, im więcej dasz, i
        oczywiście odwrotnie. Jak wytypować pierwszego wymagajacego pomocy a jak
        ostatniego, któremu się to należy? Pozory mogą mylić. Nie wolno zasypiać
        gruszek w popiele i pochylać się wyłącznie nad własnym cierpieniem, gdy innym
        wcale nie lżej.
        • quetendre Re: Depresja świąteczna 26.12.05, 01:50
          To co robić ??
          • mskaiq Re: Depresja świąteczna 26.12.05, 04:09
            Jesli chcsz z Nim byc to musisz Mu wybaczyc, inaczej nie mozesz byc z druga
            osoba, bo kazdy kontakt z Nia bedzie pieklem.
            Tylko Ty mozesz podjac decyzje co dalej, tego nikt nie moze zrobic za Ciebie bo
            to Twoje zycie.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • quetendre Re: Depresja świąteczna 26.12.05, 13:59
              Jednak po przemyśleniu nie chce z nim być. Teraz to ja potrzebuje pomocy
              psychologa, bo przestaje sobie z tym radzić. Mam ochotę popełnić samobójstwo.
              Prosze o jakieś namiary na dobrego i nie za drogiego psycholga w Warszawie lub
              Pruszkowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka