Dodaj do ulubionych

choroba czy nie

06.05.06, 22:16
to dzisiaj ja sobie popiszę, jak nie mam nic do roboty, to myślę, i dzisiaj
tak sobie myśląc wyobraziłam sobie mózg, jak leży obok innych organów wątroby,
nerek itp i wcale nie wygląda na specjalnie uduchowiony czy myślący. Jak
przyjrzeć mu się głębiej to można zobaczyć dość skomplikowaną
chemiczno-tkankową maszynerię i takie coś może czasem niedomagać. Niezmiennie
dziwi mnie dlaczego lekarzy nie interesuje jak działa u osoby chorej, co się
tam zmienia i nie mówię tu o prostych przypadkach, ale tych ciężkich, kiedy
człowiek męczy się latami i nie może normalnie żyć. Nie mam na myśli
barbarzyńskich trepanacji tyko subtelne cywilizowane metody zaglądania do
wnętrza ciała. Drażni mnie przypisywanie depresji osobom tzw. słabym
psychicznie. Ile trzeba mieć odporności psychicznej żeby zmagać się z
upodleniem przez depresję wie tylko depresyjny. Drażni mnie jak traktuje się
depresję jako nieuchwytną magiczną przypadłość. Mogę się jednak zgodzić że
mózg można programować pozytywnie i negatywnie, życiowe doświadczenia, reakcje
mogą przyczynic sie do depresji, jednak do mnie bardziej przemawiaja przyczyny
organiczne a nie duchowe. Często trudno traktować depresję jak zwykła chorobę
a wszystko przez te pseudouduchowione objawy.

Obserwuj wątek
    • cadiz Re: choroba czy nie 06.05.06, 22:24
      taka mocna jesteś, że się zmagasz?
      - ja się tylko upadlam
      • luba9 Re: choroba czy nie 06.05.06, 22:27
        już się nie zmagam i nie upadlam i nie muszę być mocna i jest to fantastycznie
        wygodne, pozwalam sobie na wiele słabości nawet tą niezbyt zdrową do FD
        • cadiz Re: choroba czy nie 06.05.06, 22:39
          luba9 napisała:

          > pozwalam sobie na wiele słabości nawet tą niezbyt zdrową do FD

          ta wysyła prosto na dno
          ale zapewne nie wszystkich


          ---
          Ma Ma Ma Ma - Ma Baker - she never could cry
          Ma Ma Ma Ma - Ma Baker - but she knew how to die
    • luba9 Cadiz ty to chyba 06.05.06, 22:39
      z drugiej strony barykady, to może być ciekawie jak jesteś mocna i odważna
      wirtualnie

      "depresja
      jako jednostka chorobowa
      dotyka pechowców
      ale to jeszcze nic - mogła wszak dotkąć
      głupota

      uniżenie i durnowato"
      • cadiz Re: Cadiz ty to chyba 06.05.06, 22:45
        cała ja. i doskonale to ujęłaś:
        "cadiz, ty to chyba"

        "chyba" od dzisiaj moim zawołaniem
        <będę przywoływać, gdy się zagubię>
        • luba9 chyba, chyba, chyba !!! 06.05.06, 22:56
          to jak z Tobą jest
          depresja nagroda dla życiowych oferm i słabeuszy
          depresja choroba i tyle
          • cadiz Re: chyba, chyba, chyba !!! 06.05.06, 23:02
            dla mnie nie ma depresji, tylko rozkład
            a dla kogo i za jakie zasługi, to już nie jest istotne
            • luba9 nie ma? 06.05.06, 23:13
              dla mnie bywa i to całkiem powszechna, może nie być i wtedy jest b. wygodnie i
              faktycznie jest dla wszystkich, dla niektórych, za coś, za nic, po czymś i bez
              powodu
              • cadiz Re: nie ma? 06.05.06, 23:20
                czy nie ma jednostki chorobowej?
                - skoro została zdefiniowana - to jest
                • luba9 Re: nie ma? 06.05.06, 23:27
                  jednostka chorobowa, nr statystyczny, typowe procedury, lista leków, cała banda
                  lekarzy, psychoterapeutów, a jeszcze koncerny farmaceutyczne, które z całą
                  pewnością mają napis depresja wywieszony w szczerozłotej ramie w swoich
                  reprezentacyjnych salach zgromadzeń rad nadzorczych, jest z całą pewnością i
                  wielu ludziom jest niezbędna do życia
                  • luba9 Re: nie ma? 06.05.06, 23:30
                    dla mnie zbędna, idę pooglądać TV i nowych wicepremierów, cze
    • mskaiq Re: choroba czy nie 07.05.06, 08:01
      Znam wiele osob ktore wyszly z depresji, ja rowniez. Nic nie zmienilo sie w
      moim mozgu, jest taki sam jak byl. Jesli uwazasz ze depresja to sprawa
      organiczna to wyjscie z depresji bez zmiany mozgu na zdrowy byloby sprawa
      niemozliwa.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • euforyk Re: choroba czy nie 07.05.06, 18:44
        mskaiq napisał:

        > Znam wiele osob ktore wyszly z depresji, ja rowniez.

        a może nie miałeś depresji?

        Nic nie zmienilo sie w
        > moim mozgu, jest taki sam jak byl

        to nie jest takie pewne ze nic sie nie zmienilo. jesli jak piszesz byles
        agresywny i impulsywny i zaczeles sie bardziej kontrolować, to znaczy, że inna
        czesc mozgu zaczela byc bardziej aktywna u ciebie i odpoiadać za emocje, niz u
        osob, ktore nie maja problemow z agresja i cos takiego jak "kontrola swoich
        emocji" nie jest im potrzebne. mozg nie moze sie odnawiac materialnie, zbyt
        skomplikowany to narzad, zeby ewolucja dopuscila taka mozliwosc, moglby sie
        uszkodzic w trakcie naprawy, ale moze sie reorganizowac funcjonalnie.
        • euforyk Re: choroba czy nie 07.05.06, 18:55
          moze z punktu widzenia mozgu zamiast wyjść z depresji, nauczyłeś sie z nią żyć?
          • mskaiq Re: choroba czy nie 07.05.06, 22:50
            Do zmiany siebie nie jest potrzebna zmiana mozgu Euforyku. Moje zmiany to
            wybor, pomiedzy tym co bylo przeciwko mnie a tym co moglo mi pomoc.
            Agresja, strach, zal nad soba, brak wybaczenia, itp wspieraja depresje.
            Pozbywajac sie tego co wywoluje depresje pozbywasz sie depresji.
            Z depresja nie mozna sie nauczyc zyc, kazda proba jej akceptacji przynosi
            jeszcze silniejszy strach i jeszcze wiekszy bezens.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • luba9 witaj Mask w mim wątku -"zmiana mózgu" 08.05.06, 00:37
              nie trzeba "wymieniać mózgu" !!!, żeby pozbyć się depresji, trzeba tylko
              wyregulować i są na to różne metody takie jak sugerowane przez Maska czyli coś w
              rodzaju pozytywnego programowania, leki i co jeszcze? Depresja pozwala zadać
              sobie pytanie ile w nas ducha a ile biologicznego organizmu, taki pseudoduchowy
              objaw jak lęk po moich wielu wielu rozważaniach jest dla mnie tylko biologiczny
              nie ma w nim nic z mojej duchowości, depresyjny który odzczuwa lęk przed ludźmi,
              jak zastanowi sie głębiej wie że nie boi się ludzi, lęk jest niezrozumiałą
              biologiczną reakcją. A i jeszcze jedno mózg jednak się regeneruje, do niedawna
              twierdzone że nie powstają nowe komórki nerwowe, tak jednak nie jest, ma pewną
              zdolność regeneracji.
              Wybór uleczyć się mocą swojego ducha czy prochami zostawiam depresyjnym,i jedna
              i druga metoda bywa potwornie trudna
              • luba9 ??? 08.05.06, 01:38
                świadomość to duch czy mózg ???, dzięki czemu myślę i istnieję???

                d.b. trzeba spadać z tego forum i zająć się czymś sensownym, pranie czeka
                buzi
                • 1lemon Re: ??? 08.05.06, 14:39
                  Co ty pranie robisz o 2 w nocy, nie dość że zadręczasz depresyjnych pozwól
                  chociaż sąsiadom pospać.
                  • luba9 Re: ??? 08.05.06, 17:06
                    w ramach odzwyczajania się od forum zostawię sobie kilka ników do personalnego
                    zadręcznia, jesteś na celowniku :)
                    tak o 2 w nocy, pakuję do pralki i idę spać :)do moich rozlicznych obowiązków
                    przybyła jeszcze ciągota do FD, średnio 1-2h/dzień trzeba coś z tym zrobić i ze
                    stertą brudnych ciuchów też :(
            • euforyk Re: choroba czy nie 08.05.06, 07:32
              mskaiq 2.0

              var a : byte;

              begin


              if acceptance=false go to ignore else

              REPEAT

              writeln('Moje zmiany to wybor, pomiedzy tym co bylo przeciwko mnie a tym co
              moglo mi pomoc.Agresja, strach, zal nad soba, brak wybaczenia, itp wspieraja
              depresje.
              Pozbywajac sie tego co wywoluje depresje pozbywasz sie depresji.
              Z depresja nie mozna sie nauczyc zyc, kazda proba jej akceptacji przynosi
              jeszcze silniejszy strach i jeszcze wiekszy bezens')

              a:=randomize(10)
              if a=1 than writeln('Serdeczne Pozdrowienia'); writeln('Serdeczne Pozdrowienia')
              else writeln('Serdeczne Pozdrowienia').

              UNTIL DEATH

              : ignore

              end.

              - -

              software was changed, hardware is the same.
              • miriam11 Re: choroba czy nie 08.05.06, 08:01
                Ha ha ha, piękne, Euforyk, jesteś boski!
    • mskaiq Re: choroba czy nie 08.05.06, 09:55
      Masz racje w leku nie ma duchowosci, lek jest tylko biologczny. Zgadzam sie
      rowniez z tym ze nie trzeba zmieniac mozgu, wystarczy zmienic sposob myslenia.
      Kazdy lek objawia sie odczuciami somatycznymi. Jesli boimy sie ludzi to przy
      kazdym spotykaniu pojawia sie w naszym ciele wiele sensacji. Moga to byc
      palpitacje serca, sensacje zoladkowe, rozmaite problemy z oddychaniem i wiele,
      wiele innych.
      Boimy sie tych sensacji, najpierw pojawia sie niepokoj a potem czesto panika.
      Czasem zaczynamy ukladac rowniez scenariusze, szczegolnie kiedy lek jest
      zwiazany z ludzmi. Moze byc to obawa zwiazana z ocena przez inne osoby co wiaze
      sie ze slaba samoocena.
      Piszesz o regenerowaniu sie mozgu, kiedy pozbedziesz sie depresji wraca pamiec,
      koncentracja, wszystko zaczyna funkcjonowac normalnie.
      Zgadzam sie rowniez ze kazda metoda jest dobra aby pozbyc sie depresji, jesli
      pomogaja leki to trzeba sie tego trzymac, jesli leki sa niepotrzebne, potrafimy
      poradzic sobie bez nich to jeszcze lepiej.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka