Dodaj do ulubionych

spotkania w realu?

08.05.06, 22:15
że uzależnić się można od kontaktu z wirtualnymi znajomymi to już wiem, ale
czy ktoś z Was spotkał się z kimś poznanym w necie w realu? Ostatnio był taki
wątek na jakimś zdrowym forum, poczytałam i bywa różnie, jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • 1lemon Re: spotkania w realu? 08.05.06, 22:41
      Tak umawiam się co tydzień z piękną nieznajomą na niezobowiązujący sex.
      • luba9 Re: spotkania w realu? 08.05.06, 23:41
        i zawsze trafiasz na piękną?
        • 1lemon Re: spotkania w realu? 08.05.06, 23:44
          Piękne i zadbane oraz pełne namiętności :).
    • ilquad Re: spotkania w realu? 08.05.06, 22:50
      Ja sie spotkalem z Anatemka i bylo fajnie. Ona jest naprawde super!

      Tak, Anatemko, jestes naprawde super!

      Pozdrowienia dla Anatemki i jej meza i synka!
      • luba9 Re: spotkania w realu? 08.05.06, 23:06
        a kawą Cię poczęstowała ?

      • anatemka Re: spotkania w realu? 09.05.06, 19:39
        ja sie spotkałam z Ilqadem, i było naprawde super, znaczy się on był super.
        A ja to jestem super, ale na pewno nie na pierwszym spotkaniu, bo na pierwszym
        spotkaniu to ja się zachowuje jak ciul.
      • niutka Re: spotkania w realu? 04.06.06, 10:55
        a o mnie zapomniales? Buuuu

        Niutka
    • kiyoshi Re: spotkania w realu? 08.05.06, 22:55
      Bywa roznie. Najwiekszy klopot w tym, ze przez net tworzysz sobie obraz
      czlowieka, ktory nie koniecznie odpowiada rzeczywistosci. Kiedys myslalem, ze
      wyglad jest czynnikiem, ktory sprawia, ze w rzeczywistosci rozmawia sie rownie
      dobrze, albo zupelnie sie nie klei rozmowa. Doszedlem jednak do wniosku, ze
      rownie wazne jak wyglad, sa sprawy, ktorych normalnie sobie nie uswiadamiasz.
      Wazna jest mimika, ton glosu, sposob mowienia, gesty. I to wszystko chyba
      decyduje o szoku przy zderzeniu z rzeczywistoscia.
      • luba9 Re: spotkania w realu? 08.05.06, 23:02
        i to właśnie mnie b. pociąga bo jestem niesamowicie ciekawska, jak ten ktoś
        wygląda, czy mam do niego tyle samo sympatii co do jego wirtualnej projekcji,
        lubię np. kiedy osoba znana z radia staje się dziennikarzem telewizyjnym, chyba
        podobny szok tylko w mniejszej skali, utrzymujesz jakieś znajomości czy
        skończyło się po 1-2 spotkaniach?
        • kiyoshi Re: spotkania w realu? 03.06.06, 12:57
          skonczylo sie:)
          problem w tym, ze chyba zbyt rozne byly oczekiwania
          a moze to po prostu ja podchodze ze zbyt duzym dystansem:)
    • na_fe Re: spotkania w realu? 08.05.06, 23:47
      ja spotykam się w realu z facetem poznanym w necie.
      ale przyznam, że było to dla mnie nie lada wyzwanie.
      • luba9 pewien kłopot 09.05.06, 00:01
        nie wiem jak Wy, ale ja mam coś do ukrycia, co prawda zdemaskowanie mnie jako
        osoby depresyjnej prawdopodobnie nie zrujnowałoby mi kariery zawodowaej ani
        towarzyskiej, ale zawsze istnieje pewne ryzyko, a może przesadzam?
        • luba9 Re: pewien kłopot 09.05.06, 00:28
          mam trochę znajomych, z których większości nie darzę specjalnym zaufaniem,
          chociaż o mojej depresji wie nabliższa rodzina, panie w aptece, NFZ, kilkunastu
          lekarzy, jeden b. niedyskretny wujek z ciotką i kilku kuzynów i jeszcze całe
          forum, sporo tego towarzystwa i o czym ja piszę! ale gdyby tak dowiedział się XX
          to nie byłabym zachwycona
          • na_fe Re: pewien kłopot 09.05.06, 00:54
            ja nie bardzo rozumiem, czemu to taki wstydliwy temat dla Ciebie?
            słabość zbytnia? porażka? choroba psychiczna?
            boisz się obśmiania czy faktu "nie jestem zawsze wystarczająco dobra"?
            • luba9 Re: pewien kłopot 09.05.06, 01:50
              wstydliwy, nie wstydliwy, czegoś tam sie boję, i mam wrażenie że nie tylko ja,
              nie jest to specjalnie wstydliwy dla mnie temat jeśli ktoś z kim rozmawiam wie o
              co chodzi, i wiem że nigdy nie zrozumie mnie ktoś kto nie miał podobnych
              depresyjnych doswiadczeń, nie jestem wystarczajaco dobra i odważna
              słabość-wykluczone
              porażka zbytnia-nie żadna porażka (w trakcie to co innego)
              choroba psychiczna, nadciśnienie, borelioza, wrzody na d. bez znaczenia dla mnie
              ale nie sądzę że dla tzw. normalnych? czy się mylę
              • na_fe Re: pewien kłopot 09.05.06, 02:07
                luba9 napisała:

                > wstydliwy, nie wstydliwy, czegoś tam sie boję, i mam wrażenie że nie tylko ja,
                > nie jest to specjalnie wstydliwy dla mnie temat jeśli ktoś z kim rozmawiam wie
                > o
                > co chodzi, i wiem że nigdy nie zrozumie mnie ktoś kto nie miał podobnych
                > depresyjnych doswiadczeń,

                ale to tak, jak i z innymi doświadczeniami...
                nie rozmawiam o porodzie z tą, co nie rodziła ani o wychowywaniu dzieci, z tą
                co sama nie "hoduje". czy coś w tym dziwnego? w końcu, jakaś płaszczyzna
                odniesienia się przydaje.
                poza tym wynoszę, że dla kogoś, kto nie jest w temacie, to przeraźliwe
                nuuuuuuudy... i tyle mają 'normalni' stosunku do mojej choroby.
    • miriam11 Re: spotkania w realu? 09.05.06, 20:08
      Ja się w realu spotkałam z Ruth_71, z Dance_Macabre i z Oskarem. Nie żałuję, a
      wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że oni też nie :-) A w takim jakby półrealu to
      się spotkałam telefonicznie z Mskaiq - wiele długich rozmów na linii
      Australia-Polska.
      • ollaboga77 moje zwierzenie.. 09.05.06, 22:48
        ja narazie sie z nikim nie spotkalam....... ale może kiedyś bedzie mi dane:)
      • luba9 Re: spotkania w realu? 10.05.06, 00:36
        to cieszy a i Mskaiq istnieje :) w Austalii, tego sie nie spodziewałam!
        • euforyk Re: spotkania w realu? 10.05.06, 00:40
          www.worldcam.pl/4,0,0,kamery.html
          mskaiq, tu jest pare kamer do wyboru. moze bys wybrał jakąś blisko ciebie,
          powiedział o ktorej godzinie sie w niej pokażesz i pomachał nam łapką?
          • euforyk Re: spotkania w realu? 10.05.06, 00:49
            łał, sterowałem kamerą w sydney. widać opere i jakiś zameczek. mask nie moglbys
            sie przy tym zameczku ustawic? dobrze by cie tam bylo widać.
            • euforyk Re: spotkania w realu? 10.05.06, 00:52
              sa też zdjecia z Bondi Beach. juz ranek, nie widze zbyt duzo biegaczy mask.
              czyzby dokuczala ci samotnosc dlugodystansowca?
              • euforyk Re: spotkania w realu? 10.05.06, 00:58
                w Alice Springs Bo's Saloon, jakis facet myje podloge rano i mi pomachal ręka :-)
                • luba9 jeeeeej to i taka rozrywka jest w necie ? 10.05.06, 01:03
                  ogladanie sobie świata na żywo, okropnośc 2hFD + 2hkamerki, nie ! na szczęście
                  trochę odwykłam od Allegro
                  • euforyk Re: jeeeeej to i taka rozrywka jest w necie ? 10.05.06, 01:07
                    najwieksza popularnosc ma kamerka z honolulu. oni sobie tam teraz leżakują. ale
                    czasami przejdzie jakas hawajka ubrana w stroj regionalny.
                    • euforyk Re: jeeeeej to i taka rozrywka jest w necie ? 10.05.06, 01:10
                      w rezerwacie fok na alasce widze tylko cos szarego sie ruszajacego. chyba jakas
                      foka za blisko sie przysunela.
                      • euforyk Re: jeeeeej to i taka rozrywka jest w necie ? 10.05.06, 01:12
                        Izrael kaze sie rejestrować, zeby zobaczyć Zydow pod sciana. pewnie jeszcze kase
                        biora za to. I jak tu nie pielegnowac tradycyjnego polskiego antysemityzmu?
                        • euforyk Re: jeeeeej to i taka rozrywka jest w necie ? 10.05.06, 01:17
                          no dobra, obejrzalem sobie troche swiata i juz wiem czemu mam depresje.


                          Tekst piosenki Kult - Mieszkam w Polsce

                          Poranne zorze, poranne zorze
                          Gdy idę w Sopocie nad morzem
                          Po plaży brudno-piaskowej
                          Bałtyk śmierdzi ropą naftową
                          Poranne chodniki
                          Gdy idę, nie rozmawiam z nikim
                          Jak jest w niedzielę nad ranem
                          Po sobotnich balach chodniki zarzygane

                          Polska
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam tu, tu, tu, tu

                          Koncerty popołudniowe
                          Pełne bezmózgów w służbie porządkowej
                          Patrzą wokoło, bo swędzą ich ręce
                          Kochają bić coraz więcej i więcej
                          Znowu pozorne przygody
                          Gdy wchodzę na kamienne schody
                          Zaczepia mnie pijanych meneli wielu
                          Jutro spotkają się w kościele

                          Polska
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam tu, tu, tu, tu

                          Nocne sklepy z mlekiem
                          I ja patrzę, co się dzieje pod sklepem
                          Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
                          Żądają dla niego kary śmierci
                          Znowu poranne pociągi
                          Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
                          Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy
                          Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy

                          Polska
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam tu, tu, tu, tu

                          Nocne sklepy z mlekiem
                          I ja patrzę, co się dzieje pod sklepem
                          Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
                          Żądają dla niego kary śmierci
                          Znowu poranne pociągi
                          Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
                          Czy byłeś kiedyś u nas na dworcu w nocy
                          Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy

                          Polska
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam w Polsce
                          Mieszkam tu, tu, tu, tu
                          Tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu ...
                        • luba9 byłam w Bostonie, Veronie i CH w Budapeszcie 10.05.06, 01:19
                          muszą się jeszcze troche postarać, żeby obraz był lepszy, wszędzie bezruch bo
                          pora taka sobie, chociaż w CH poruszłay sie schody ruchome i kwiatek, ubóstwiam
                          cywilizację :)
                          • euforyk Re: byłam w Bostonie, Veronie i CH w Budapeszcie 10.05.06, 01:22
                            haha budapeszt w supermarkecie to sciema o ile dobrze pamietam. z bukaresztu
                            jest ten sam widok hehe. no chyba ze globalizacja tak ujednolicila juz wszystkie
                            hipermarkety.
                            • luba9 Verona ;( 10.05.06, 01:27
                              przed chwilą musiał odjechać jeden samochód spod amfiteatru a ja to
                              przegapiłam:(, jak trochę ulepszą tą rozrywkę to będzie niczym poduszka w oknie
                              • luba9 Boston :) 10.05.06, 01:32
                                tu załapałam się na przejazd samochodu :)) rewelacja!
                                • euforyk Re: Boston :) 10.05.06, 01:36
                                  a ja sie zalapalem na tlustych amerykanow na florydzie
                                  • euforyk Re: Boston :) 10.05.06, 01:39
                                    mozna tez obejrzec gabinet dentystyczny w nowym jorku, ale na razie nikogo nie
                                    boruja. edytuni mogloby sie spodobac
                                    • luba9 coś takiego ! 10.05.06, 01:47
                                      gabinet dentystyczny w NY to ja poproszę , no właśnie co, o już wiem chińską
                                      fabrykę, stado surykatek, i ??? coś nie mam pomysłów, globalizacja niszczy
                                      egzotykę i moją ciekawość
                                      • euforyk Re: coś takiego ! 10.05.06, 01:50
                                        papieskiej toalety nie ma.
                                        • euforyk Re: coś takiego ! 10.05.06, 01:54
                                          jest troche krajowych kamerek, moze jakis fobiak spoleczny chialby przelamac lęk
                                          i nam sie pokazac?
      • dance_macabre Re: spotkania w realu? 10.05.06, 21:28
        Ja spotkałem w realu Miriam...i już się od niej nie odkleję :)
        • anut Re: spotkania w realu? 11.05.06, 11:45
          Ja bym tam chętnie spotkała tego faceta, co siedział obok mnie w poczekalni do psychiatry we wtorek. A tu lipa :(
      • dominiczka8 Re: spotkania w realu? 03.06.06, 17:19
        Miriam, jaki jest Mask ? Domyslałam się, że jest z drugiej półkuli, bo godziny
        wpisów zawsze były późnonocne. Czy przez telefon też jest taki nawiedzony jak
        na forum ? Ale chyba w sumie to dobry człowiek...
    • uhu_an Re: spotkania w realu? 11.05.06, 14:22
      moim zdaniem takie hmmm srednie. mozna sie czasem rozczarowac.;o)ale i milo
      zaskoczyc- z tym bywa roznie. ale w moim przypadku przewaza ta pierwsza opcja.
      • uhu_an Re: spotkania w realu? 11.05.06, 14:24
        nie znaczy to, ze ktos był "be", ale po prostu mialam inne wyobrazenia, czy
        oczekiwania i na tym polegal problem. czasem byli to ludzie nie z mojej bajki i
        juz.
    • edytunia86 Re: spotkania w realu? 03.06.06, 16:27
      Jeżeli chodzi o mnie to jeszcze sie z nikim nie spotkałam , ale raz juz
      rozmawiałam przez telefon z osobą którą poznzałąm poprzez internet.
    • edytunia86 Re: spotkania w realu? 03.06.06, 16:31
      Dodam jeszcze, że mimo, że do tej pory się jeszcze z kimś nie spotkałąm to
      chciałąbym sie kimś spotkać w cztery oczy. Tylko, że jest jeden jedyny problem
      ja nie znam zbyt dobrze żadnego innego miasta niż Kostrzyn Wlkp. , któym
      mieszkam i nigdy jeszcze sama nie dojerzdżałam pociągiem, an autobusem nawet do
      najbliższego miasta.
      • sneeper Re: spotkania w realu? 03.06.06, 16:59
        morze ktos cie wezmie ze soba miasta i pokaze ci to miesto ?
        • edytunia86 Re: spotkania w realu? 04.06.06, 10:43
          Jeżeli chodzi o mnie to nie mam to byłabym za.
    • greta_30 Re: spotkania w realu? 04.06.06, 11:22
      Ja spotykałąm się często. Wszystkie z przypadków były udane. Żadko obraz osoby
      wykreowanej przez neta róóżnił się od rzeczywistego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka