Dodaj do ulubionych

syndrom stalego zmeczenia czy depresja?

10.03.03, 18:07
Od 3 lat lecze sie na depresje. Od 5 miesiecy jest tak zle, ze jestem na
zwolnieniu lekarskim. Boje sie, ze jeszcze troche i strace prace. Bardzo chce
sie w reszcie poczuc lepiej- to jest okropne.
Przeszlam: Zoloft, Prozac, Paxil, teraz biore Effexor od 3 miesiecy w coraz
wiekszych dawkach+methylin(retharin). Niby troche pomaga, od bezwladnego
lezenia i spania ok 20 godzin na dobe w najwiekszym kryzysie oraz nie
jedzenia zupelnie doszlam juz do poziomu wstawania i chodzenia po domu 3-4
godziny, potem sen potem znowu 1-2 godziny, odpoczynek, 5 godzin snucia sie
po domu, sen-spie ok 10 do 12 godzin na dobe. Bez lekow pobudzajacych jestem
jak we mgle, stale spiaca. Teraz juz utrzymuje wage (przestalam chudnac) ale
jem z obowiazku a nie z glodu. Mam klopoty z pamiecia. Czuje sie slaba,
zmeczona-caly czas. Gdy zacisne zeby i 10-15 minut pocwicze lekko, to
wszystkie miesnie mnie bola przez dwa dni. Stale napiety kark.
Przeszlam mnostwo badan internistycznych(tarczyca, podejrzenie cukrzycy,
serce, ogolne badania krwi, hormony przysadki muzgowej, watroba)- wszystkie
wyniki bardzo dobre (ok, mam astme, ale od dawna i nad nia panuje) a ja sie
czuje slaba, senna, chora, nic mnie nie mobilizuje, nie cieszy.Zycie jest
kompletnie bez smaku- wszystko mi jedno byle dali sie polozyc i zostawili w
spokoju.
Jedyny lek, ktory przynosi poprawe to remantadin. Internistka trafila
przypadkowo i sama mowi ze nie ma pojecia dlaczego mi to pomaga. Pomaga, wiec
biore od miesiaca, jest wyraznie lepiej- jak widac pisze, ale daleko do
normalnego zycia albo 10 godzin intensywnej pracy przy komputerze na dzien (U
nas w pracy to norma, jak nie dam rady to nie mam po co tam wracac.)
Maz chce mi pomoc, robi wszystko w domu, przeszukuje internet. Twierdzi,
ze moje objawy pasuja mu na Chronic Fatige Syndrom bardziej niz na depresje.
Pare razy rozmawialam z bliskimi kolezankami, rodzina na swieta (unkam teraz
ludzi, halasu, ruchu). Prawie wszyscy mowili: ty nie wygladasz na osobe z
depresja, chyba juz sie dobrze czujesz, a ja sie czuje fatalnie, wszystkie
miesnie mnie bola. Nie udaje, nie mam z reszta powodu.
Nawet moja doktor psychiara niezbyt chyba wierzy, ze to tylko depresja- to
ona wyslala mnie na badania (byly juz nawet na zultaczke i reumatyzm). Wyniki
analiz cialge "zdrowa", a ja czuje sie tak slaba, senna, chora, obolala, jak
nigdy w zyciu. Jezeli troche tylko stoje (tyle co w kosiciele na Ewange) to
robi mi sie duszno, ciemno w oczach. Jedyny czysto psychiczny objaw to duze
klopoty z pamiecia. Byly tez klopoty z koncentracja-retinol mi na to pomaga.

Przeczytalm tone ksiazek o depresji, ale tam jest jak radzic sobie z ludzmi,
ze strachem itp, a nie jak radzic sobie z trudnoscia w podniesieniu reki,
wstaniu z lozka, czy z zapominaniem tego co wczoraj przeczytalam (robie
notatki z ksiazek,aby cos pamietac). Suplementy, witaminy, aminokwasy, omega -
3, coenzym Q, olej z ogorecznika, SAMe- wydalam juz na to majatek, biore
okolo dawki dziennej dla zdrowego,
bo boje sie skutkow ubocznych megawitamin lub dawek uderzeniowych
suplementow.

Czy ktos ma taka depresje jak moja?
Czy ktos wie jak odroznic depresje od Chronic Fatige Syndrom?
Czy istnieja badania na Chronic Fetigue Syndrom?
Co mi jest, jak moge sie leczyc?
Pomocy!Ja juz na prawde nie mam sil tego znosic.

Q_m (mam dysleksje, przepraszam)
Obserwuj wątek
    • debra Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? 10.03.03, 23:37
      Miałam kiedyś coś podobnego. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku, u mnie to
      było wypalenie zawodowe, tyle, ze przerodzilo sie w depresje...
      Niestety lekarstwo jest tylko jedno (tak było w moim przypadku): zacząć robic
      to, co naprawde się kocha. Nielubiana lub znudzona praca moze naprawde fatalnie
      wplywac na psychike, zwlaszcza u bardzo ambitnych osób.

      D.
      • ciekava1 Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? 11.03.03, 03:13
        Wiesz mowisz o tym ze autorka ma znalezc ciekawsza prace. Ale w depresji
        doslownie NIC nie cieszy. Gdy sie pojdzie do psychiatry/psychologa to pytanie
        (glupie!!!) czesto brzmi: "ale co lubisz robic, musisz znalezc cos co Cie
        cieszy". Ale w depresji doslownie NIC nie cieszy! Na tym to polega. A co
        kiedys cieszylo tez nie daje radosci.

        Ona nie moze pracowac bo nie ma motywacji, moze kiedys te prace lubila. Ale z
        powodu depresji nie jest juz zainteresowana, i nie ma tez energii.
      • q_m Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? 11.03.03, 19:19
        debra napisała:

        > Miałam kiedyś coś podobnego. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku, u mnie to
        > było wypalenie zawodowe, tyle, ze przerodzilo sie w depresje...
        > Niestety lekarstwo jest tylko jedno (tak było w moim przypadku): zacząć robic
        > to, co naprawde się kocha. Nielubiana lub znudzona praca moze naprawde
        fatalnie
        >
        > wplywac na psychike, zwlaszcza u bardzo ambitnych osób.
        >
        > D.
        Prowda, niestety, to niesamowite, piszesz jakbys znala mnie od lat. Ostatnie 4
        lata to nudna, nierozwijajaca, ale bardzo odpowiedzialna, wymagajaca ciaglego
        skupienia praca. Musialam rzucic to co kochalam robic, zamiast zyc zeby
        pracowac pracuje zeby zyc. Ludzilam sie na poczatku, ze bede robic to co
        chce "po godzinach", niestety "po godzinach " nie istnieje, pozwolenie na 4 dni
        urlopu to wielka nagroda. Zmiana pracy - z wielu powodow nierealne. Moja
        lekarka powtarza od dawna, ze musze to zrobic, ale ja nie jestem w stanie.
        Przestac pracowac? Moze do tego dojdzie, ale praca meza bardzo niepewna, a poza
        tym boje sie, ze wtedy zuplenie zapadne sie w bezwlad. No i zawodowo jest to
        droga do nikad. Jestem w pulapce.
        Bardzo goraca dziekuje za ta rade, dala mi ona duzo do myslenia, musze spojrzec
        prawdzie w oczy.
        Pozdrowienia
        q_m
    • ixus Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? 15.03.03, 11:23
      Witam,
      jezeli:
      - masz klopoty z koncentracja
      - dlugo spisz
      - jestes potwornie zmeczona
      - masz inne objawy depresji
      to najprawdopodobniej jest to depresja atypowa. Najskuteczniej sie to leczy
      inhibitorami monoaminooksydazy. W polsce nie sa dostepne. Jest taki jeden
      inhibitor selegiline (segan, selgres itd). Ja biore w dawce 60mg/dzien.
      Normalnie jest stosowany we wczesnych objawach parkinsonizmu w dawce 10mg.
      Jednak w wysokich dawkach dziala bardzo dobrze antydepresyjnie wlasnie na takie
      objawy. Jak chcesz sprowowac, to popros meza, zeby poczytal Ci jakie srodki
      ostroznosci trzeba zastosowac w przypadku brania tego typu leku (przelomy
      nadcisnieniowe, efekt tyraminowy itd. U mnie nie wystepuja zadne objawy uboczne
      ale wiadomo, kazdy jest inny). Zamowilem sobie tez Parnate z USA. To jest lek
      dedykowany na te chorobe. Jak cos chcesz wiecej wiedziec, pisz na maila!
    • ixus Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? 15.03.03, 11:41
      I jeszcze cos. Ze standardowych lekow przeciwdepresyjnych, mozesz sprobowac
      jeszcze reboxetine (edronax). W depresji atypowej jest duzy niedobor
      noradrenaliny i dopaminy a edronax jest jej wychwytorem zwrotnym. Warty
      rozwazenia jest solian w dawce 50mg dziennie(mozna laczyc z kazdym innym
      antydepresantem). W malych dawkach blokuje autoreceptory dopaminowe zwiekszajac
      jej zawartosc w synapsie.Innych przydatnych lekow w Polsce prawdopodobnie nie
      ma na rynku. Ja probowalem wszystkiego. Pewnie pomoglyby Ci czasowo zwiazki
      amfetaminowe, ale to chyba jest wchodzenie z deszczu pod rynne. Jeszcze raz
      przypominam o selegilinie. Mi naprawde pomaga. Pamietaj tylko, zeby przed
      kuracja selegilina odstawic z 2 tygodniowym odstepem czasu wszystkie leki
      dzialajace na serotonine.
      • martyna14 Re: do Ixusa 24.03.03, 02:41
        ixus napisał:

        > I jeszcze cos. Ze standardowych lekow przeciwdepresyjnych, mozesz sprobowac
        > jeszcze reboxetine (edronax). W depresji atypowej jest duzy niedobor
        > noradrenaliny i dopaminy a edronax jest jej wychwytorem zwrotnym. Warty
        > rozwazenia jest solian w dawce 50mg dziennie(mozna laczyc z kazdym innym
        > antydepresantem). W malych dawkach blokuje autoreceptory dopaminowe
        zwiekszajac
        >
        > jej zawartosc w synapsie.Innych przydatnych lekow w Polsce prawdopodobnie nie
        > ma na rynku. Ja probowalem wszystkiego. Pewnie pomoglyby Ci czasowo zwiazki
        > amfetaminowe, ale to chyba jest wchodzenie z deszczu pod rynne. Jeszcze raz
        > przypominam o selegilinie. Mi naprawde pomaga. Pamietaj tylko, zeby przed
        > kuracja selegilina odstawic z 2 tygodniowym odstepem czasu wszystkie leki
        > dzialajace na serotonine.



        Calkiem przypadkiem przeczytalam Twoja odpowiedz i znalazlam chyba
        rozwiazanie rowniez mojego problemu. Ja od 3 miesiecy biora Lexapro 10 mg i o
        ile w miare dobrze pomaga on na zmiany nastrojow , balansuje, relaksuje, usuwa
        napiecie i pomaga na leki i koszmary nocne to nie pomogl wogole na poziom
        energii i zmeczenie. Ja chodze na terapie w USA i ciezko bylo mi
        wytlumaczyc , ze mimo tego, ze czuje sie w miare psychicznie dobrze to i tak
        nic nie ma sensu i nie moje codzienne zycie nie wyglada inaczej jak przed
        terapia.

        Ja wiedzialam jak chce sie czuc bo czasami wlasnie w momentach kiedy to
        organizm mobilizowal sie do dzialania w sytuacjach, ktore wytwarzaly troche
        wiecej andrenaliny to przez kilka godzin czy caly dzien - czulam sie jak
        zupelnie inna osoba z normalnym poziomem energii i checia do zycia.
        Na nastepnej wizycie poprosze o edronax.

        Pozdrawiam

        p.s Mam do Ciebie jeszcze pytanie jaka jest roznica w dzialaniu i w efektach
        endronaxu w porownaniu z amfetamina.

    • umbertos Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? 25.03.03, 10:42
      Jaką stosujesz dietę, co spożywasz?
      W jakim miejscu mieszkasz, gdzie śpisz?
      Napisz coś o twoim otoczeniu.
      Jaką masz postawę ciała, czy zwracasz na to uwagę?

      Odpisz być może będę miał jakieś sugestie dla ciebie
    • Gość: Imagine Re: syndrom stalego zmeczenia czy depresja? IP: *.unl.edu 27.03.03, 18:47
      q_m napisała:

      > Od 3 lat lecze sie na depresje. Od 5 miesiecy jest tak zle, ze jestem na
      > zwolnieniu lekarskim. Boje sie, ze jeszcze troche i strace prace. Bardzo chce
      > sie w reszcie poczuc lepiej- to jest okropne.
      > Przeszlam: Zoloft, Prozac, Paxil, teraz biore Effexor od 3 miesiecy w coraz
      > wiekszych dawkach+methylin(retharin). Niby troche pomaga, od bezwladnego
      > lezenia i spania ok 20 godzin na dobe w najwiekszym kryzysie oraz nie
      > jedzenia zupelnie doszlam juz do poziomu wstawania i chodzenia po domu 3-4
      > godziny, potem sen potem znowu 1-2 godziny, odpoczynek, 5 godzin snucia sie
      > po domu, sen-spie ok 10 do 12 godzin na dobe. Bez lekow pobudzajacych jestem
      > jak we mgle, stale spiaca. Teraz juz utrzymuje wage (przestalam chudnac) ale
      > jem z obowiazku a nie z glodu. Mam klopoty z pamiecia. Czuje sie slaba,
      > zmeczona-caly czas. Gdy zacisne zeby i 10-15 minut pocwicze lekko, to
      > wszystkie miesnie mnie bola przez dwa dni. Stale napiety kark.
      > Przeszlam mnostwo badan internistycznych(tarczyca, podejrzenie cukrzycy,
      > serce, ogolne badania krwi, hormony przysadki muzgowej, watroba)- wszystkie
      > wyniki bardzo dobre (ok, mam astme, ale od dawna i nad nia panuje) a ja sie
      > czuje slaba, senna, chora, nic mnie nie mobilizuje, nie cieszy.Zycie jest
      > kompletnie bez smaku- wszystko mi jedno byle dali sie polozyc i zostawili w
      > spokoju.
      > Jedyny lek, ktory przynosi poprawe to remantadin. Internistka trafila
      > przypadkowo i sama mowi ze nie ma pojecia dlaczego mi to pomaga. Pomaga, wiec
      > biore od miesiaca, jest wyraznie lepiej- jak widac pisze, ale daleko do
      > normalnego zycia albo 10 godzin intensywnej pracy przy komputerze na dzien (U
      > nas w pracy to norma, jak nie dam rady to nie mam po co tam wracac.)
      > Maz chce mi pomoc, robi wszystko w domu, przeszukuje internet. Twierdzi,
      > ze moje objawy pasuja mu na Chronic Fatige Syndrom bardziej niz na depresje.
      > Pare razy rozmawialam z bliskimi kolezankami, rodzina na swieta (unkam teraz
      > ludzi, halasu, ruchu). Prawie wszyscy mowili: ty nie wygladasz na osobe z
      > depresja, chyba juz sie dobrze czujesz, a ja sie czuje fatalnie, wszystkie
      > miesnie mnie bola. Nie udaje, nie mam z reszta powodu.
      > Nawet moja doktor psychiara niezbyt chyba wierzy, ze to tylko depresja- to
      > ona wyslala mnie na badania (byly juz nawet na zultaczke i reumatyzm). Wyniki
      > analiz cialge "zdrowa", a ja czuje sie tak slaba, senna, chora, obolala, jak
      > nigdy w zyciu. Jezeli troche tylko stoje (tyle co w kosiciele na Ewange) to
      > robi mi sie duszno, ciemno w oczach. Jedyny czysto psychiczny objaw to duze
      > klopoty z pamiecia. Byly tez klopoty z koncentracja-retinol mi na to pomaga.
      >
      > Przeczytalm tone ksiazek o depresji, ale tam jest jak radzic sobie z ludzmi,
      > ze strachem itp, a nie jak radzic sobie z trudnoscia w podniesieniu reki,
      > wstaniu z lozka, czy z zapominaniem tego co wczoraj przeczytalam (robie
      > notatki z ksiazek,aby cos pamietac). Suplementy, witaminy, aminokwasy, omega -
      > 3, coenzym Q, olej z ogorecznika, SAMe- wydalam juz na to majatek, biore
      > okolo dawki dziennej dla zdrowego,
      > bo boje sie skutkow ubocznych megawitamin lub dawek uderzeniowych
      > suplementow.
      >
      > Czy ktos ma taka depresje jak moja?
      > Czy ktos wie jak odroznic depresje od Chronic Fatige Syndrom?
      > Czy istnieja badania na Chronic Fetigue Syndrom?
      > Co mi jest, jak moge sie leczyc?
      > Pomocy!Ja juz na prawde nie mam sil tego znosic.
      >
      > Q_m (mam dysleksje, przepraszam)

      Q-m, napisz do mnie na priva. cos co podpowiem: alewicki@unlnotes01.unl.edu
      Pozdr, Imagine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka