Dodaj do ulubionych

Nieuzasadnione lęki

24.11.06, 14:24
Chciałabym zapytać Was czy macie podobne objawy do moich...
Od dwóch tygodni odczuwam straszny lęk, przed zrobieniem komuś krzywdy, że
stracę świadomość i gdy ocknę się zobaczę naprawde co sie stało..
To mnie bardzo męczy...Nie mogę wyrzucić tych myśli a kiedy mi się to uda to
zaraz przypominam sobie o złym stanie, że może akurat wtedy kiedy dobrze się
czułam zrobiłam cos komuś. Mam wieczne poczucie winy...Napiszcie proszę czy
tez tak macie
MAJA
Obserwuj wątek
    • ida37 Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 14:25
      nerwica natręctw?
      • cassis Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 16:45
        Tak jest, klasyczne natręctwa.
    • aurelia_aurita Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 14:29
      to mi wygląda na objaw nerwicy natręctw.
      ale to tylko taka możliwość.
      a poczucie winy często pojawia się w depresji.
      idź koniecznie do lekarza, bo tylko on/a postawi Ci właściwą diagnozę i
      dobierze odpowiednią metodę leczenia.
      • maja118 Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 14:31
        Dzisiaj mam wizytę u psychologa..
        • aurelia_aurita Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 14:34
          to powodzenia.
          opowiedz mu/jej dokładnie to, co czujesz. może skieruje Cię do lekarza, a może
          zaproponuje Ci psychoterapię. pozdrawiam.
          • anatemka Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 15:09
            kurcze, im dłużej tu jestem tym więcej jednostek u siebie odkrywam.
            • aurelia_aurita Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 15:39
              > kurcze, im dłużej tu jestem tym więcej jednostek u siebie odkrywam.

              jednostek = osobowości ? ;-)
    • maja118 Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 20:47
      byłam u psychologa...Szczerze mówiąc to myslałam ze potrząśnie mną i powie,
      PRZESTAŃ to tylko nerwica, nic ci nie jest! Niestety, tylko pogadałyśmy...To
      znaczy nie mogę narzekać ale za bardzo do mnie nie dotarła, była zbyt
      delikatna. Wracała do przeszłości, do lat dziecinnych, szukała zarodka moich
      obecnych problemów...Fakt, to jest dobre ale nie na początek.
      A jak z Waszymi psychologami?
      Maja
      • aurelia_aurita Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 20:50
        maja, radziłabym Ci jeszcze dać szansę tej pani psycholog, może widziała że jesteś zdenerwowana i dlatego była taka delikatna?
        jeśli po kilku wizytach nie będzie Ci odpowiadać, to ją olej i znajdź inną.
        a ja na Twoim miejscu, równolegle z psychologiem, przeszłabym się do psychiatry. najlepsze efekty zazwyczaj daje psychoterapia połączona z lekami.
        • aurelia_aurita Re: Nieuzasadnione lęki 24.11.06, 20:52
          a tu masz linka do forum o nerwicy natręctw:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23112
    • mskaiq Re: Nieuzasadnione lęki 25.11.06, 04:35
      Twoje natrectwa pojawiaja sie bo nieustannie wracasz myslami do tego ze mozesz
      wyrzadzic komus krzywde.
      Jesli chcesz sie tego pozbyc musisz natychmiast zajac sie czymkolwiek aby
      przestac myslec o tym. Moze byc ksiazka, pozmywanie naczyn, napisanie lisu,
      kazda praca umyslowa.
      Jesli bedziesz konsekwentnie z tym walczyla to natrectwa sie skoncza.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • maja118 Dzieki 25.11.06, 13:46
        ...tylko kiedy naprawdę skupię na czymś to zaraz sama wracam myslami do tych
        lęków aby sprawdzić czy one jeszcze są, do tego dochodzi mysl, że może akurat w
        tym czasie co zapomniałam o lęku to zrobiłam komuś krzywdę...i tak wkoło..
        Mam jeszcze problem z pójściem spać, w nocy budzę się i nasłuchuję czy wszyscy
        żyją, czy ja we snie nie wyrządziłam im krzywdy..Też to macie?
    • smutkowo_dolne Re: Nieuzasadnione lęki 25.11.06, 22:40
      Ja od pewnego czasu boję się jak w moim zasięgu są ostre przedmioty.
      Też czasem pojawia się myśl że może coś komu.s zrobiłam a nie pamietam...
    • mskaiq Re: Nieuzasadnione lęki 26.11.06, 06:39
      Maja118 napisala
      >...tylko kiedy naprawdę skupię na czymś to zaraz sama wracam myslami do tych
      >lęków aby sprawdzić czy one jeszcze są, do tego dochodzi mysl, że może akurat
      >w tym czasie co zapomniałam o lęku to zrobiłam komuś krzywdę...i tak wkoło..
      >Mam jeszcze problem z pójściem spać, w nocy budzę się i nasłuchuję czy wszyscy
      >żyją, czy ja we snie nie wyrządziłam im krzywdy..Też to macie?

      Nie wracaj myslami do tych lekow aby sprawdzic czy sa. Po prostu rob co Cie
      interesuje i nie mysl o lekach.
      Kiedy skonczysz i wroca teleki, zajmnij sie znow czymkolwiek. Z czasem te leki
      beda coraz slabsze bo przestana Cie terroryzowac.
      Kiedy sie budzisz, nie mysl o lekach, a o tym o czym lubisz marzyc, cos co
      sprawia Ci radosc. Wtedy wrocisz do snu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • maja118 Re: Nieuzasadnione lęki 26.11.06, 13:34
        Przyznam szczerze, że trochę mi pomogłaś...:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka