edytunia86
01.03.07, 09:05
Mam dosyć problemów , które mnie przerastają. Wszystko robię nie tak jestem do
niczego. Nie potrafię niczego dobrze załatwić na stacji PKP jak che pojechać
sama do Poznania do psychologa, bo potem dopiero jak jest trochę późno dopiero
zauważam , że jest napisane na bilecie, że wyjazd jest od 6.00 do 12.00 i jak
i jak specjalnie idę , że wymienić bilet to pani przy kasie robi problemy z
wymieniem biletu,a nawet się nie pyta mnie czy jadę przed południem czy po , a
potem twierdzi , że to nie jest jej wina i, że to ja mam mówić o0 której
wyjeżdżam, a na końcu zmienia mi godzinę wyjazdu. Bez sensu to wszystko. Tylko
się zdenerwowałam i odechciało mi się wyjazdu do psychologa i najchętniej
nawet bym nie poszła do szkoły do sekretariatu zastąpić sekretarkę i
uciekłabym do do domu i przespała ten dzień. Jestem wściekła na tą osobę.
Nawet w Poznaniu przy kasie biletowej na stacji PKP nie robię takich problemu
z wymienieniem biletu.