jasoncraig
29.04.07, 21:29
witajcie.nie wiem jak zaczac ... jestem biseksem...zakochalem sie w
taksowkarzu...(on jest hetero).na poczatku ludzilem sie,ze cos zaiskrzy
miedzy nami.juz sie nie ludze.zostalismy znajomymi.niestety,on teraz sie do
mnie nie odzywa a ja cierpie strasznie,zyc mi sie nie chce.kocham
go,rozumiem,ze nie bedziemy nigdy razem ale chcialbym zebysmy byli chociaz
kolegami.on milczy a ja mam wrazenie,ze wszystko skonczone.nie mam
sily,strasznie to przezywam...