Dodaj do ulubionych

spiąca królewna

29.09.07, 21:50
Chce sie podzielic z Wami moim problemem...Dostaje takie prochy po
ktorych śpie 12 godzin !Niestety mam klopot z zasypianiem ale jak
zasne to....na dlugo... Lekarka mi sugeruje zebym wstawala o 8 smej
rano to bedę lepiej zasypiać i pewnie ma racje ale ja nie daje rady
wstaje gasze budzik ,ktory postawilam na telewizorze i dalej spie.W
dzień czuje sie zwykle lękowo i ledwo powstrzymuje sie od brania
lekow uspakajajacych,zamiast nich wypijam często piwo zeby sie
zamulic...Laze z psem na długie spacery ,6 godzin tygodniowo
uprawiam sport.Niemniej czuje, ze straciłam cel w zyciu.Zajmuje się
i lecze małego kotka zadoptowanego niedawno -jest cudny i mam
wrazenie ,ze w nim tylko widze swój sens. Czuje zanik woli.Zubożenie
intelektualne i emocjonalne.Dni mijaja byle jak.Przyjacioły
wyjechały za granice.Psychiatra wymachuje mi przed nosem kartą
zdrowia- że trudny ze mnie przypadek.
Powoli zmniejszam dawki leku...
Prosze napiszcie jak sie macie co czujecie tak naprawde.
Obserwuj wątek
    • blackamber Re: spiąca królewna 30.09.07, 12:33
      co czuję?wielkie nic.właściwie to mogłabym się podpisać pod twoim postem.czuję
      się zupełnie pusta w środku, wyprana ze wszystkich uczuć.cel w życiu? takie
      pojęcie już dawno chyba przestało dla mnie istnieć.pełznę i to z wielkim bólem z
      jednego dnia w drugi i tyle.kiedy mam wyjść z domu dostaję mdłości i kosztuje
      mnie to wiele wysiłku.co mnie odpręża, to patrzenie tępo w ścianę bądz sufit i
      niemyślenie o niczym ewentualnie wyżywanie się na innych, co jednak nie jest
      najlepszym rozwiązaniem, bo w efekcie pogłębia mój dół, ponieważ dopadają mnie
      potem koszmarne wyrzuty sumienia.jest po prostu świetnie;/
      • edytunia86 Re: spiąca królewna 30.09.07, 14:32
        Jeśli chodzi o mnie to mimo, że nie biorę żadnych leków i, że zaczęłam chodzić
        spać o 10.00 i przesypiam więcej niż 8 godzin od tego czasu to wchodzę na
        wpółprzytomna i żeby jakoś funkcjonować muszę wypić kawę.
        można powiedzieć, że tego jestem cały czas na wpółprzytomna i nawet spacer nic
        mi nie pomaga.
        Na szczęście nie mam większych problemów z zasypianiem. Tym bardziej , że oprócz
        szkoły w systemie zaocznym mam przez miesiąc praktyki w szkole w sekretariacie ,
        bo tam zostałam oddelegowana z urzędu w Kostrzynie i praktyki w hałasie
        zwłaszcza na przerwach, albo jak się kończą lekcje też potrafią mnie umęczyć.
        Na szczęście są tam też osoby pracujące w tej szkole, z którymi mogę
        porozmawiać, którym mogę się wyżalić kiedy jest mi z czymś trudno.
        Trzymaj się.
      • edytunia86 Re: spiąca królewna 30.09.07, 14:33
        To miało być na końcu.
    • mskaiq Re: spiąca królewna 30.09.07, 12:49
      Mysle ze alkohol kiedy masz depresje to najgorsze rozwiazanie z
      mozliwych.
      To ze chodzisz na spacery to dobrze tak samo jak maly kotek ktorego
      leczysz. Ten kotek przynosi Ci wiele dobrych mysli ale to nie
      wystarczy. Musisz poszukac jak najwiecej dzialalnosci ktore
      przynosilaby Ci dobre samopoczucie i radosc. Dobra aktywnosc
      wypelnia zycie miloscia, usuwa pustke.
      Kiedy zasypiasz sprobuj zasypiac z dobrymi myslami wtedy sen
      przyjdzie latwo.
      Serdeczne pozdrowienia.


    • carlabruni Re: spiąca królewna 30.09.07, 12:55
      tlenoterapia napisała:

      > Chce sie podzielic z Wami moim problemem...Dostaje takie prochy
      po
      > ktorych śpie 12 godzin !Niestety mam klopot z zasypianiem ale jak
      > zasne to....na dlugo... Lekarka mi sugeruje zebym wstawala o 8
      smej
      > rano to bedę lepiej zasypiać i pewnie ma racje ale ja nie daje
      rady
      > wstaje gasze budzik ,ktory postawilam na telewizorze i dalej
      spie.W
      > dzień czuje sie zwykle lękowo i ledwo powstrzymuje sie od brania
      > lekow uspakajajacych,zamiast nich wypijam często piwo zeby sie
      > zamulic...Laze z psem na długie spacery ,6 godzin tygodniowo
      > uprawiam sport.Niemniej czuje, ze straciłam cel w zyciu.Zajmuje
      się
      > i lecze małego kotka zadoptowanego niedawno -jest cudny i mam
      > wrazenie ,ze w nim tylko widze swój sens. Czuje zanik
      woli.Zubożenie
      > intelektualne i emocjonalne.Dni mijaja byle jak.Przyjacioły
      > wyjechały za granice.Psychiatra wymachuje mi przed nosem kartą
      > zdrowia- że trudny ze mnie przypadek.
      > Powoli zmniejszam dawki leku...
      > Prosze napiszcie jak sie macie co czujecie tak naprawde.
      prosze, nie pij piwo codziennie! serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka