an_a1
01.08.03, 07:46
Jestem w poważnym kłopocie. Biegam po lekarzach,a ci usiłują postawić
diagnozę, bez większego skutku,a właściwie żadnego. Na razie wiadomo, że
nastąpił u mnie zanik mięśni lewej dłoni. Wygląda to zupełnie jak mechaniczne
uszkodzenie nerwów w nadgarstku, a przecież nie doznałam żadnej kontuzji, co
ciągle mi sugerują medycy. Ponadto znaczne upośledzenie słuchu w lewym uchu,
wskazujące na uszkodzenie kręgów szyjnych. Nie brałam udziału w żadnej
katastrofie.
To trzeba mieć pecha: wakacje, a ja w kolejkach u lekarzy, a ci bezradnie
rozkładają ręce. Może ktoś się zetknął z podobnym przypadkiem i wie, co z tym
robić? Do tego zaburzenia funkcji psychicznych( pamięć i logiczne myślenie).
Za wszelkie informacje z góry Wam dziękuję.
Ana