perfect_life
07.10.03, 16:33
Witam!
Kiedyś udzielałem się czynnie (i biernie też) na tym forum, gdyż miałem ku
temu podstawy medyczne (ze swoim zdrowiem). Dziś już z tego wychodzę i życie
zaczyna z każdym dniem nabierać nowych, bardziej różowych barw. Pomogły leki,
rodzina, przyjaciele. W jakim sensie pomogło też to forum, bo byliście Wy,
ludzie wrażliwi, niejednokrotnie przeżywający te same lub podobne lęki,
obawy, które ja miałem podczas swojego epizodu depresyjnego.
Przyznam, że teraz, gdy już jestem bardziej pewny siebie, zdrowy nieomal
patrzę inaczej na wiele spraw, na to forum także. Poniżej znajdzie się kilka
moich przemyśleń w tej właśnie kwestii. Być może ktoś ma podobne odczucia.
Jeśli nie, to trudno, po prostu poczułem, że chcę coś napisać.
Nie śledziłem powstających tu wątków od pewnego czasu, ale dziś przejrzałem
kilka. Obraz, który mi się wyłonił jest mało pozytywny. Dużo w tych wątkach
złośliwości, uszczypliwości, wytykania sobie błędów i ogólnie brak wspierania
siebie nawzajem. A przecież o to chyba w tym wszystkim chodzi. Nikt tu nie
oczekuje cudów, ale gdy zagląda się na forum "Depresja" to oczekiwania
zwykłej, ludzkiej życzliwości nie są, moim zdaniem, wygórowane. Nawet, gdy
jakiś tekst nam się nie spodoba, to przecież można to wyrazić poprzez
delikatną dezaprobatę bez inwektyw skierowanych bezpośrednio w daną osobę.
To tylko tyle co chciałem napisać. Miałem nawet taką myśl przez moment, żeby
podzielić się z Wami moją radością "zdrowienia", ale podejrzewam, że
naraziłbym się kilku stałym bywalcom i musiałbym wdawać się w gry słowne.
Tego zaś wolę unikać, a swoją energię wyładowywać w inny sposób.
Cieszę się, że swego czasu tu zajrzałem i poznałem kilkoro forumowiczów.
Pozdrawiam.