Dodaj do ulubionych

częstoskurcz czy nerwica

20.09.08, 21:09
Witam, od kilku lat zdarzają mi się wybudzenia, tak jakieś 40-50 min
po zaśnięciu. Serce wali mi jak oszalałe. Kiedyś się bardzo tego
bałam, ale od kilku lat siadam na brzegu łózka, spokojnie oddycham i
po kilku minutach wszystko wracało do normy, kładłam sie i
zasypiałam. Niestety ostatnio serce nie chciało wrócić do normalnej
pracy i trwało to strasznie długo. Okropieństwo.
Oczywiście kilka lat temu byłam u lekarza, miałam zrobione badania i
nie znaleziono przyczyny.
Ponieważ pojawiły mi się te dolegliwości po bardzo ciężkich
przeżyciach, to lekarz zwalił to na nerwicę.
I rzeczywiście jak sięgnę pamięcią i do moich zapisków to
najczęściej tak mi się dzieje po ciężkim stresującym dniu. A stresów
mam niemało, to właściwie megastresy.
Lekarz do którego teraz poszłam steiwrdził, że to sa częstoskurcze.
Muszę znowu zrobić badania u kardiologa. Zapisano mi PROMOLAN.

Czy ktoś z Was ma takie wybudzenia z bardzo szybkim biciem serca?
Czy to nerwica czy raczej serce?

Zadałam to pytanie przez przypadek na formum prywatnym, ale chciałam
je zadac tutaj właśnie.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 09:06
      Kiedy badania wykazuja ze wszystko jest w porzadku a masz objawy
      somatyczne takie jak kolatanie serca wtedy jest to nerwica.
      Piszesz ze jestes bardzo wystresowana, sprobuj codziennie robic
      dlugi spacer, bieg, rower, itp. W taki sposob pozbedziesz sie wielu
      stresow i poczujesz sie o wiele lepiej.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • doomicella Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 10:04
        Jak na razie, to podjęłam definitywną decyzję o zmianie pracy. To
        tam zniszczyłam do reszty swoje zdrowie. Mobbing i skrajne
        wykorzystywanie człowieka, praca po kilknaście godzin i zero uznania
        dla człowieka.
        Wiem, że wysiłek fizyczny poprawia sytuację, dobrze się czuję np.
        gdy solidnie wysprzątam mieszkanie. Staram się nie korzystac z
        komunikacji miejskiej na krótkich dystansach. Ale to widocznie za
        mało.
        Najczęściej gdy systematycznie łykam Kalms, piję melisę, to nie
        budzę się z tym łomotem. Tak sobie myślę, że gdyby to było serce
        samo w sobie, to chyba takie lekkie środki nie zagłuszyłyby jego
        nieprawidłowej pracy
        Także podrawiam
        • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 19:06
          a tak mi się przypomniało
          zrezygnuj z kawy i napojów zawierających kofeinę i guaranę, kawa jest jednym z
          czynników mogących wywołać tego typu reakcje u osób wrażliwych.
    • bertrada Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 10:50
      To, że ktos ma podobne objawy, nie znaczy, że ma tą samą chorobę. Zanim zwalisz
      to na nerwicę i zaczniesz się leczyć u psychiatry, to skonsultuj to z kardiologiem.
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 19:06
        napisała że miała robione badania ktore nic nei wykazały
        • snajper55 Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 21:16
          lucyna_n napisała:

          > napisała że miała robione badania ktore nic nei wykazały

          Była u lekarza, to nie znaczy,że była u kardiologa.

          S.
          • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 21:55
            ciekawe w takim razie kto jej badał to serce, ginekolog?
            • snajper55 Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 23:33
              lucyna_n napisała:

              > ciekawe w takim razie kto jej badał to serce, ginekolog?

              Może ją osłuchał lekarz pierwszego kontaktu.

              S.
    • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 19:04
      to może być na tle nerwowym, jak najbardziej
    • doomicella Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 22:21
      Kilka lat temu miałam robione ekg, ekg wysiłkowe, usg i holtera.
      Tylko zawsze jak miałam robione badania czułam się dobrze. Badania
      zlecał ogólny a potem kardiolog. Wiem, że najlepiej zarejestrować
      taką złą pracę serca, tylko mi zawsze tak szybko to mijało, że nie
      miałabym szans skontaktować się z lekarzem. Ostatnio dopiero trwało
      długo, ale nie mogłam tego przewidzieć i poza tym była komletnie
      przerażona, przestraszona. Zadzwoniłam na pogotowie i pani dr kazał
      połknąć tabletkę, zapewniając że przejdzie. Ale rano kazała
      koniecznie iść do lekarza. Zawsze po takim wybudzeniu musiałam ze 2-
      3 razy oddać mocz. Tym razem trzęsłam się jak galareta, dostałam
      silnych dreszczy.
      Inetrnista zrobił mi rano ekg, było ok. Dostałam skierowanie do
      kardiologa. Idę prywatnie bo na nfz wiadomo, za kilka m-cy.
      Pani z pogotowia była jakoś zdziwiona i poirytowana, że nie wiem co
      mi jest, że jak to "wybudzam się, oddycham spokojnie i potem
      zasypiam".
      Dostałam od internisty Pramolan.
      Kawy nie piję już od dwóch lat, bo mam po niej takie "wewnętrzne
      rodygotanie". Pijam Inkę :) i czasami słabą rozpuszczalną, ale
      rzadko. Pepsi i czarną herbatę tez już dawno ograniczyłam.
      Myślę, że na pewno mam jakąś nerwicę. Bywały całe tygodnie, że w
      każdą niedzielę w całej klatce mnie strzykało, kłuło, ciśnienie i
      puls mi skakało, i nie mogłam zasnąć do 1-2 w nocy, a rano do pracy.
      Piję melisę, neospasminę, albo łykam Kalms, czasami Validol. Po
      Hydroxyzynie (mała łyżeczka) dwa dni jestem nieprzytomna dlatego nie
      daję się namówić na leki (miałam receptę na Cloranxen).
      A moze muszę te leki brać?
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 22:36
        a jakieś naturalne metody redukowania stresu? pływanie, joga, ćwiczenia
        relaksacyjne?

        probowalaś czegoś? bo skoro działa na Ciebie hydroksyzyna to aż strach brać
        cokolwiek innego. Cloranxen jest dużo silniejszym lekiem od hydroxyzyny i brany
        dłużej niż kilka tygodni może uzależnić psychicznie i fozycznie, ale niestety
        niczego nie leczy tylko znosi na chwlę objawy lęku czy napięcia.
        Tak sobei myślę żebyś jeszcze zbadała poziom hormonow tarczycy (badanie krwi) ,
        od tego też się różne dziwne rzeczy z serduchem potrafią dziać.
      • bertrada Re: częstoskurcz czy nerwica 21.09.08, 23:28
        Jak podejrzewasz u siebie nerwicę to idź do psychiatry. Jak będzie miał
        jakiekolwiek wątpliwości to też zleci ci zrobienie różnych badań albo odeśle do
        innego specjalisty. Leki psychotropowe powinien jednak przepisywać psychiatra,
        który w przeciwieństwie do lekarza ogólnego, ma specjalistyczną wiedzę i
        doświadczenie w ich dobieraniu.
    • tlenoterapia Re: częstoskurcz czy nerwica 22.09.08, 03:13
      Czemu o tym piszesz?Pramolan Ci nie pomaga?
      Jesli zrobilas badania i bylo ok. i jestes tak bardzo
      palpitacjami przejeta i jeszcze niewierzysz lekarzom ...to napewno
      nerwiczka.
      Zmien prace.Psychiatrzy sa dla wariatow a nie dla Ciebie. :):):)
      • doomicella Re: częstoskurcz czy nerwica 22.09.08, 07:49
        Pramolanu nie biorę jeszcze. Właśnie dlatego, że generalnie źle
        toleruję leki nie mogę się jakoś przekonać. Mówisz, że Cloranxen
        jest silniejszy od Hydroxyzyny? A Pramolan?
        To nie tak, ze ja nie wierzę lekarzom. Wierzyłam i kilka lat
        ignorowałam te wybudzenia. To lekarka z pogotowia naciskała, żeby
        wyjasnić ich pochodzenie i internista skierował mnie znowu do
        kardiologa. Wyszłam na jakąś lekkomyślną idiotkę, że nie szukałam
        upierdliwie (pomimo dobrych wyników) przyczyny tego szybkiego bicia
        serca.
        No jak mam być nie przejęta, jak myślałam, że umrę, oddychac nie
        mogłam tak mi waliło i jeszcze megadreszcze.
        A psychiatra? Byłam raz u jednego, wypełniłam jakąś ankietę u
        asystentki i z grubej rury po niespełna 10 minutowej wizycie
        dostałam leki, jakieś nowości do wypróbowania, a ja nie mam ochoty
        być królikiem doświadczalnym.

        Słyszałam o czymś takim jak tele-ekg. Muszę dziś zasięgnąć więcej
        informacji.
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 22.09.08, 11:01
        "psychiatrzy są dla wariatów"
        mo szacun tlenoterapia wielki
        a tak ogólnie to ty się dobrze czujesz?
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 22.09.08, 11:02
        zapomniałam dodać
        a psychole do psychologa
    • tlenoterapia Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.08, 01:26
      Badj badaj serducho ,wiem ze to okropne objawy.
      A badalas serce metoda holtera? Mocuje sie taki aparat na 24
      godziny albo na tydzien i rejestruje prace serca.A moze to tak
      zwany bezdech srodsenny jest przyczyna wybudzen.
      Pramolan polecam-jest ogolnie stosowany na tahykardie,nerwice,w
      pewnym stopniu uspakaja i likwiduje lek spoleczny zmniejszajac
      szybkosc bicia serca.

      Ps . Do Lucyny. Jak wyjdziesz z domu na spacer do centrum miasta
      (sama).Pojedziesz autobusem i pujdziesz do kina to Ci odpowiem na
      Twoje pytania:)
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.08, 12:53
        a co ma moje samopoczucie do twojego? nie widzę związku.
        a pokonałaś agorafobię może? serio pytam, bo chcialabym choć jedną osobę
        uleczoną calkowicie dowolną metodą spotkać.
        Z ręką na sercu stwierdzam że leki kilkakrotnie wyciągnęły mnie z depresji, ale
        w temacie agorafobii cały postęp to bylo moje osobiste przelamywanie krok po
        kroku. Nie otrzymalam w tym temacie wsparcia ani od lekarza psychiatry ani od
        psychologów. Odniosłam wręcz wrażenie że nikt nie wie co z tym fantem zrobić, i
        nie jest to uważane za zbyt duży problem.
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.08, 12:55
        ps
        chodzę sama po mieście nie na spacery bo w spalinach spacerować nieprzyjemnie,
        ale jak mam coś do załatwienia to chodzę, byłam miesiąc temu w kinie, autobus i
        miejska komunikacja jeszcze odpada,
        to jak odpowiesz mi chociaż częściowo?
      • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.08, 12:56
        ps 2
        sama do kina nie pójdę, bo nie mam pojęcia po co samemu chodzić do kina, chyba
        po to żeby film oglądać, ale mnie to nudzi:)
      • blanca55 Re: częstoskurcz czy nerwica 21.12.08, 23:37
        witam,
        w przypadku nerwicy i depresji polcam naprawdę dobrego specjalistę
        Moja mam po prawie rocznym poszukiwaniu, począwszy od kilku
        kardiologów i psychiatrów, trafiła w końcu do dobrego lekarza,
        oprócz tego przeprowadzane zabiegi relaksacyjne i masaże.Po miesiącu
        było widać już poprawę, a jeszcze na początku listopada, nie było
        wiadomo co robić?
        pozdrawiam
    • tlenoterapia Re: częstoskurcz czy nerwica 24.09.08, 03:20
      Dobry film w kinach leci"Sekrety" czeskie kino,polecam,naprawde
      niekomercyjny.

      Nie wiem co zlego w slowie wariat?To synonim slowa chory
      psychicznie.Mowi sie kulawy a nie chory ortopedycznie.

      Ze slowem wariat jest tak samo jak ze slowem np.zyd.Te slowa sa ,o
      zgrozo, jak charakterystyka calego czlowieka-ci co je oswoili i sie
      z tych slow smieja ,uodparniaja sie na etykietowanie nimi przez
      innych.Strach przed stygmatyzacja ,pogarda,mala wartoscia mija.
      Jako doswiadczona wariatka mam prawo wypowiadac te milusie slowa-
      swir ,wariat,swirolog.

      Mimo ,ze doswiadczalam kiedys strachu w roznorodnych odmianach
      (agory-ludziostrachy,paniki,strachy depresyjne wolno
      plynace,fobie...lek o zycie)i rozne byly powody ,ze mijaly ,to nie
      mam gwarancji ,ze nie wroca.Tak samo nie wiem jak rozwiazac Twoj
      problem jakas metoda.
      A jak uniknac napadow paniki to wszczegolnosci nie wiem.Same
      mijaja.Czytalam o Lyrice leku przeciw lekowym,przeciw drgawkowym -
      mowia ze nie uzaleznia.B.drogi.
      Pokonalas tez kilku psychologow swoja agora , ale moze nie
      wszystkich i jest jakis co Ci pomoze zrozumiec prawdziwe leki jakie
      sie za tym agorowym objawem kryja.
      Moze dopiero jak stanie sie cos ,co zmusi Cie do zmian w osobistym
      zyciu-leki mina.

      Znane mi metody:
      1.Niektorzy agora.potrafia tak sie wyizolowac od
      zycia ,wykorzystujac rodzine do pomocy sobie ,ze nie stykaja sie z
      sytuacjami wywolujacymi lek i traca swiadomosc ,ze jakies leki
      maja.

      2.Przyjaciolce przeszla agora -metoda...rozwod. Wybrala
      dojezdzanie do pracy i zarabianie ,zakochiwanie ,chodzenie po
      fajnych knajpach,znajomych ,zamiast domowego wiezienia .

      3.W poczuciu odpowiedzialnosci za kogos(lub za siebie) tez mozna
      strach przelamac.(np pojechac autobusem na ciezka i bolesna
      operacje do szpitala zeby nie osierocic dziecka)

      5.Robic specjalnie to czego sie boimy az strach zblednie.

      6.metoda wyobrazenia silnego strachu przed czyms innym niz
      np.jazda autobusem,tak ,ze wejscie do autobusu jawilo by sie jak
      zbawienie,cos co nas ocala od smierci.

      A co ja tu pisze...kup samochod,rower,motorynke,wrotki,czy co tam i
      przemieszczaj sie bez autobusow.Piszesz ze wystawiasz nos na dwor
      wiec nie jest zle. Ale troche kuku na muniu masz.:):):)








      • marekliberal Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.09, 00:18
        ja też miewam częstoskurcze po przebudzeniu w nocy. Przerażające
        wiem co przeżywasz. Co chwile oddział ratunkowy mam już dosyć.
        Lekarze szukają przyczyny. Kilka lat temu miałem ablacje z powodu
        WPW. Podobno WPW jest wyleczone więc szukamy dalej. Powiedz mi czy
        badałaś nadnercza i nerki ?
        • lucyna_n Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.09, 00:34
          po roku to Ci tu już domicela raczej nie odpowie
          • flexxi Re: częstoskurcz czy nerwica 23.09.09, 10:04
            czy w takim przypadku nalezy calkiem zrezygnowwac z kawy i herbaty?
            ja pije takmax dwie kawy rozpuszczalne , ale dosc duzo herbaty,
            zawsze tak pilam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka