doomicella
20.09.08, 21:09
Witam, od kilku lat zdarzają mi się wybudzenia, tak jakieś 40-50 min
po zaśnięciu. Serce wali mi jak oszalałe. Kiedyś się bardzo tego
bałam, ale od kilku lat siadam na brzegu łózka, spokojnie oddycham i
po kilku minutach wszystko wracało do normy, kładłam sie i
zasypiałam. Niestety ostatnio serce nie chciało wrócić do normalnej
pracy i trwało to strasznie długo. Okropieństwo.
Oczywiście kilka lat temu byłam u lekarza, miałam zrobione badania i
nie znaleziono przyczyny.
Ponieważ pojawiły mi się te dolegliwości po bardzo ciężkich
przeżyciach, to lekarz zwalił to na nerwicę.
I rzeczywiście jak sięgnę pamięcią i do moich zapisków to
najczęściej tak mi się dzieje po ciężkim stresującym dniu. A stresów
mam niemało, to właściwie megastresy.
Lekarz do którego teraz poszłam steiwrdził, że to sa częstoskurcze.
Muszę znowu zrobić badania u kardiologa. Zapisano mi PROMOLAN.
Czy ktoś z Was ma takie wybudzenia z bardzo szybkim biciem serca?
Czy to nerwica czy raczej serce?
Zadałam to pytanie przez przypadek na formum prywatnym, ale chciałam
je zadac tutaj właśnie.