narcyzpierwszy
21.12.08, 22:08
Wspólne święta i nie tylko
Boże Narodzenie i Sylwestra spędziłem w totalnej samotności. Nie chcę, by w następnym roku ten koszmar się powtórzył.
Z niekłamaną radością zaproszę na swoją samotną planetkę kogoś, kto szuka prawdziwej, czystej, szlachetnej, wolnej od seksualnych podtekstów przyjaźni. Nie interesują mnie osoby „używane”, lecz czyste duchem i ciałem. Cenię ludzi podobnych sobie: stałych w uczuciach i poglądach, starannie wykształconych, domatorów i odludków, wiedzących, że dla wartościowego człowieka warto ponieść każdą ofiarę. Jest dla mnie ważne, abyś rozumiał/a, że bez dłuższego korespondencyjnego preludium zbudowanie dojrzałej więzi z drugim człowiekiem jest utopią. Szukam osoby, która – tak jak ja – ma w pogardzie popkulturowy system (anty)wartości z jego wyścigiem szczurów, konformizmem i emocjonalną płycizną. Najlepiej, byś był/a – jak ja – bez rodziny i liczących się znajomych, bez zobowiązań wobec świata i ludzi, bo tylko wtedy będziesz umiał/a docenić moje oddanie. Kocham długie spacery, morze, jesień, literaturę, nauki psychologiczne, filologiczno-lingwistyczne, filozofię, małe i duże podróże. Brzydzę się życiem stadnym. Osoby konsumujące alkohol i palące, a także mające seksualną przeszłość – nie.
Samotnego jak palec z niekłamaną przyjemnością poznam
Masz fobię społeczną i jesteś na świecie sam jak palec? Ja też! Masz świetne wykształcenie, ale nie interesuje Cię wyścig szczurów? Ja też! Masz wrażenie, że jeśli wkrótce nie znajdziesz kogoś bliskiego, postradasz zmysły? Ja też! Dokonałeś w życiu czegoś, co Cię przeżyje? Ja też! Masz 30-40 lat? Ja też! Szukasz kogoś takiego jak ja? Ja też!
Poszukiwany łącznik z Rajem Utraconym
Szukam kogoś w Toruniu (choć niekoniecznie tam), z kim mógłbym prowadzić ubogacającą korespondencję, a w przyszłości, być może, spędzać weekendy, święta i wakacje, rozkoszując się klimatem miasta. Chcę, byś był mi przyjacielem, powiernikiem, bratem i łącznikiem z moim „Rajem Utraconym”. Pragnę spędzać z Tobą czas na uduchowionych rozmowach, czasem pomilczeć o tym i owym. Wskazane staranne wykształcenie, natura domatora i odludka oraz kręgosłup moralny. Mile widziany humanista, np. pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Preferowany przedział wiekowy 30-40 lat.
Jeśli dom jest Twoim królestwem
Poznam wszechstronnie wykształconego rówieśnika (30-40 lat), który żyje, pracuje i odpoczywa w domu. Jestem rasowym Koziorożcem, jedynakiem, ekscentrykiem, outsiderem, indywidualistą i nonkonformistą. Zdobywanie mnie przypomina wspinaczkę na Mount Everest, ale kto mnie zdobył, ten ma mnie w całości i nieodwołalnie.
Czy gdzieś jest mój „Jim w lustrze”?
HOMOEMOCJONALISTA, ASEKSUALISTA, INTELEKTUALISTA, HUMANISTA, IDEALISTA, REALISTA, INDYWIDUALISTA I NONKONFORMISTA pozna podobnego sobie.
Samotny wśród sześciu miliardów
Masz 30-40 lat? Dokonałeś/dokonałaś w życiu czegoś relewantnego? Brzydzisz się intelektualną miernotą, emocjonalną płycizną i indyferentyzmem moralnym? Na forach czujesz się jak w ZOO, a wśród ludzi – jak Marsjanin/Marsjanka? Mimo wysiłków nie znalazłeś/znalazłaś sobie miejsca w tym chorym świecie? Jesteś sam(a) jak ten kołek w płocie? Nie szukasz płytkich rozrywek, lecz kogoś, z kim mógłbyś/mogłabyś wspólnie dźwigać ciężar istnienia? Jeśli na wszystkie pytania z czystym sumieniem odpowiedziałeś/odpowiedziałaś twierdząco, mamy wystarczająco dużo wspólnego, by wyruszyć na podbój naszych wewnętrznych kosmosów. A gdy będą już zdobyte, może wybierzemy się gdzieś wspólnie?
Wspólne wojaże
Szukam towarzysza/towarzyszki wakacyjnych podróży (Toruń, Gdańsk, Tarnów, morze, ewentualnie także podróże zagraniczne, ale nie do cieplejszych miejsc niż Polska).
Wiesz, że w podróży ważniejsze jest z kim niż dokąd? Masz 30-100 lat (ewentualnie może być mniej, jeśli cechuje Cię dojrzałość)? Sam boisz się wychodzić nawet na zakupy, ale z oddanym towarzyszem mógłbyś wyruszyć nawet na kraj świata? Jesteś człowiekiem starannie wykształconym? Cechuje Cię wysoka kultura osobista, wrażliwość, odpowiedzialność i opiekuńczość? Nie tolerujesz tytoniu ani alkoholu? Kochasz nauki humanistyczne, długie spacery, dobre jedzenie i niekończące się dyskusje o istocie Wszechrzeczy?
Jeśli odpowiedź na powyższe pytania brzmi „tak”, to jesteś osobą, której szukam.
Marsjanin dla Marsjanina
Legitymujesz się starannym, wszechstronnym wykształceniem? Ja też! Wśród homoseksualistów czujesz się jak aseksualista, a wśród tych drugich – jak Marsjanin? Ja też! Masz żelazne zasady moralne? Ja też! Nie posiadasz nikogo bliskiego, a już z całą pewnością nikogo, za kogo oddałbyś życie? Ja też! Nie masz co z sobą począć w tzw. rodzinne święta i wakacje? Ja też! Słowo „seks” nie istnieje w Twoim słowniku? W moim też! Kochasz wyrażać się przez słowo pisane i nigdy nie szkoda Ci czasu na pisanie listów? Mnie też! Wydaje Ci się, że już nikogo nie pokochasz? Nie szukasz wielkich uczuć, lecz kogoś, z kim mógłbyś stawić czoła tej potwornej samotności? Szukasz kogoś do założenia rodziny, a nie do płytkich związków na modłę homoseksualną? Ja też! Jesteś opoką, na której można budować? Ja też! Masz więcej niż 30 a mniej niż 40 lat? Ja też! Chciałbyś w wolnym czasie dużo podróżować, ale z braku odpowiedniego towarzysza gnuśniejesz w swoich czterech ścianach? Ja też! Dom jest miejscem, w którym pracujesz i odpoczywasz? Ja też! Zatem… witaj w domu!!!
Jak statek bez kapitana…
Moje życie przypomina statek dryfujący po wzburzonym morzu, a ja, przerażony i bezradny, próbuję równocześnie wylewać wodę z pokładu, łatać coraz to liczniejsze dziury i stać za sterem, cały czas intensywnie rozmyślając, czy jednak nie wyskoczyć za burtę, zanim rozbiję się o skałę.
Gdybym nagle umarł, nikt by tego nie zauważył, dopóki moje ciało nie zaczęłoby się rozkładać.
Jesteś samiuteńki na świecie? Nie masz oparcia dosłownie w nikim? Czujesz się wykluczony i wyrzucony poza nawias życia? Nic Cię nie łączy ze światem homoseksualnym? Dawno już straciłeś poczucie sensu istnienia i wiarę w człowieka? Masz solidne wykształcenie i wysoką kulturę osobistą?
Kołka w płocie
Sam jak palec pozna kogoś, kto jest sam jak kołek w płocie. Na nadchodzące Boże Narodzenie i resztę życia. Ty: starannie wykształcony, 30-40 lat.
Prawdziwie samotnego
Chciałbym spędzić nadchodzące Święta Bożego Narodzenia z kimś PRAWDZIWIE samotnym. Jest łatwy test, dzięki któremu możesz się przekonać, czy Twoja samotność jest prawdziwa, czy tylko wydumana: Nie masz z kim spędzić Wigilii i Świąt – jesteś prawdziwie samotny/a.
Nie gwarantuję, że odbiorę Ci Twoją samotność, i nie liczę, że Ty rozproszysz moją, ale
możemy obdarzyć się samotnością we dwoje, którą znacznie łatwiej unieść.
Nie można już ze mną śmiać się, ale można ze mną płakać, a wspólne łzy jednoczą bardziej niż wspólny śmiech.
Zatraćmy się w metafizycznej rozmowie, odkryjmy piękno swoich wewnętrznych kosmosów.
Ty: 30-40 lat, starannie wykształcony/a (najlepiej humanistycznie), pielęgnujący/a poważne pasje.
Pochwała rozmowy
Nie masz co począć z sobą w nadchodzące święta? Spędźmy je razem, upajając się rozmową o nauce, sztuce i życiu!
W końcu rozmowa (nie mylić z paplaniną) jest największym darem, jaki jeden człowiek może dać drugiemu. Osobiście łaknę jej jak powietrza. Większość nie ma, niestety, pojęcia, czym różni się metafizyczny dialog od gadania o dupie Maryni. Rozmawiać znaczy wymieniać się duszami, wewnętrznymi kosmosami, próbować ubrać w słowa subtelne uczucia i efemeryczne stany, które wymykają się językowi. Prawdziwa rozmowa nie ma nic wspólnego z konwersacją towarzyską – to doznanie z pogranicza mistyki i metafizyki.
Ty: 30-40 lat (najchętniej), starannie wykształcony/a, zagubiony/a, już nie egzaltowany/a a jeszcze nie cyniczny/a, pogardzający gejowskim systemem (anty)wartości.
Propozycja bez p