seremine Re: Poza tematem... 05.04.17, 04:22 Joanna Mucha "Wszystko się stało" Co zrobić w świecie, w którym w jednej chwili tysiące ludzi staje się bezmyślnymi, pozbawionymi jakichkolwiek zasad istotami? W którym władzę i środki do życia zdobywa się jedynie siłą, a wszystkim rządzą pierwotne instynkty? W swoim literackim debiucie Joanna Mucha tworzy przejmujący obraz świata po katastrofie, w którym pod warstwą gatunkowej prozy kryją się pytania o prawdziwą naturę człowieczeństwa i siłę naszej cywilizacji. Postapokaliptyczna powieść przedstawia niepokojącą wizję tego, jak krucha może się okazać nasza moralność w obliczu konieczności walki o życie. Ksiązką Joanny Muchy ukaże się na rynku 26 kwietnia 2017 r. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Poza tematem... 05.04.17, 21:34 Z netu...19 razy dzwoniłam dzisiaj do poradni kardiologicznej, by ustalić na jutro godzinę wizyty. Ciągle mi sekretarka meldowała, ze "abonent czasowo niedostępny": Dłużej nie mogłam czekać, ponieważ obawiałam się, że nieczynne, albo ki diabeł. Przyjeżdżam, a tam rejestratorka siedzi i dłubie w nosie. pytam "macie telefon"? - tak, chce pani zadzwonić? I podaje mi. Więc wyjmuję swoją komórkę i dzwonię - nadal ten sam komunikat, a ona nagle wpada w osłupienie, że na chwilkę wyłączyła i zapomniała włączyć. Nic, tylko się pochlastać Odpowiedz Link
seremine Re: Poza tematem... 05.04.17, 23:57 Elżbieta Kępińska urodziła się w 1937 roku w Częstochowie. Na ekranie debiutowała w 1959 roku filmem "Zobaczymy się w niedzielę". Do najbardziej znanych pozycji w jej filmografii należą: "Dotknięcie nocy" (1961), "Samson" (1961), "Zerwany most" (1962) czy "Wszystko na sprzedaż" (1968) r. Ostatnio mogliśmy ją oglądać w serialu "Na noże". Kępińska była znana nie tylko ze względu na osiągnięcia zawodowe. Niemałą sensację wzbudził jej związek z Mieczysławem Rakowskim, ostatnim I sekretarzem KC PZPR. Rakowski zdecydował się dla niej na rozstanie z poprzednią żoną, słynną skrzypaczką Wandą Wiłkomirską. – Była taka Elżbieta K. Od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłem ją na scenie w teatrze na Jaracza, chodzę za każdą sztukę, w której gra. (...) Działa na mnie jak magnes. Lubię słuchać jej głosu. Co tu ukrywać, bardzo mi się podoba. Oczywiście, ona o tym nie wie. Ale może kiedyś się dowie – pisał Rakowski, wówczas jeszcze naczelny tygodnika "Polityka", w dzienniku z 1961 r. Romans rozpoczął się trzy lata później. Przez kilkanaście lat Rakowski żonglował spotkaniami z dwiema kobietami, w międzyczasie popadając w jeszcze inne przygodne romanse. Takiej sytuacji sprzyjały liczne zawodowe wyjazdy Wiłkomirskiej. "Wielokrotnie dojrzewał do zerwania z jedną lub drugą panią, ale nie potrafił się zdobyć na jednoznaczne działanie", czytamy w "Kobietach władzy PRL" Sławomira Kopra. Choć o romansie huczała rzekomo cała Warszawa, Wiłkomirska o zdradach męża dowiedziała się dopiero w połowie lat 70. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że obie panie przez cały ten czas przyjaźniły się. Gdy romans wyszedł na jaw, skrzypaczka zdecydowała się odejść od męża. Związek Rakowskiego i Kępińskiej był gwałtowny i burzliwy, a mediatorem między nimi bywał podobno... sam Wojciech Jaruzelski. Ostatecznie para wzięła ślub w 1986 r. Elżbieta Kępińska w ostatnich latach nieczęsto pojawia się na ekranie, w pamięci widzów pozostaje jednak jedną z najpiękniejszych aktorek PRL. Zobaczcie jej zdjęcia sprzed lat. Odpowiedz Link
dunant Re: Poza tematem... 06.04.17, 04:41 Dziś to ruiny, na widok których miłośnikom historii Warszawy robi się ciężko na sercu. Wkrótce mają tu znów być luksusowe mieszkania, dostępne tylko dla klientów z najgrubszymi portfelami. Trwa modernizacja kamienic przy Foksal. To będą eleganckie, śródmiejskie rezydencje kilka kroków od Traktu Królewskiego – zapowiada inwestor, firma Ghelamco. W dwóch budynkach na historycznej ulicy ma powstać jedna rezydencja. Przy Foksal 13/15 ma powstać ma 55 apartamentów o powierzchni od 47 do 260 metrów kwadratowych. Prace rozpoczęły się w styczniu, ich zakończenie planowane jest na połowę 2019 roku. - Przywracamy do świetności dwa niezwykle cenne zabytki Warszawy, w których, tak jak dawniej, znajdą się apartamenty o pałacowych wnętrzach. Ogromną wagę przywiązujemy do najdrobniejszych detali, które w przypadku tego projektu są niezwykle istotne i czynią go wyjątkowym. To będzie inwestycja dla koneserów piękna i szlachetnej architektury, a także najbardziej prestiżowy adres w Polsce – mówi Jeroen van der Toolen, dyrektor zarządzający Ghelamco na Europę Środkowo-Wschodnią. Z zewnątrz kamienice przedstawiają się fatalnie, ale wewnątrz jest wiele autentycznych detali ocalałych jeszcze z XIX wieku, kiedy budynki powstały. Są to pałacowe klatki schodowe zdobione rzeźbionymi supraportami i portalami, posadzki z białego marmuru, ręcznie kute balustrady i freski z neobarokowymi motywami z puttami. Równie dobrze zachowały się same apartamenty. Jak pisze inwestor: swoim wystrojem śmiało mogłyby konkurować z arystokratycznymi rezydencjami. Na ich sufitach można znaleźć kilkadziesiąt rodzajów faset, rozet i listew, a na podłogach drewniane parkiety o blisko dwudziestu modnych na przełomie XIX i XX wieku wzorach. Zachować i unowocześnić Projekt, za który odpowiada holenderski architekt Eric Kuster, zakłada odrestaurowanie apartamentów z zachowaniem historycznych elementów i ich wzbogacenie nowoczesnym wzornictwem. Kamienice będą łączyć ze sobą wewnętrzne dziedzińce. Nad tym przy Foksal 15 pojawi się szklane zadaszenie. W powstałym patio umiejscowione zostaną recepcja i strefa spotkań. Podwórze przy Foksal 13 ma wyróżniać się panoramiczną windą. Zostanie odtworzona na wzór tej, która powstała podczas modernistycznej przebudowy kamienicy w latach 30. XX wieku dla Jana Wedla. Inwestor planuje też nietypowe rozwiązanie – stworzenie pokoi gościnnych, które nie będą oferowane do wynajmu na rynku, tylko przeznaczone na wyłączny użytek lokatorów kamienic (będą mogli zaprosić do nich swoich gości). Pod budynkami powstać ma podziemny garaż na 64 aut. Arystokratyczny rodowód Foksal to adres o arystokratycznym rodowodzie. W 1746 roku powstał tu elitarny ogród miejski wzorowany na londyńskim Vauxhall. Warszawiacy nazywali go Foxhalem i od tego swoją spolszczoną nazwę wzięła później ulica Foksal. Organizowane były tam koncerty, bale, reduty i widowiska, które licznie odwiedzała szlachetnie urodzona publiczność, w tym król Stanisław August Poniatowski ze swoim dworem. W XIX wieku wzdłuż dawnej ogrodowej alei zaczęły powstawać pałacyki arystokracji i burżuazji, które uczyniły Foksal jedną z najpiękniej zabudowanych ulic i najbardziej prestiżowych adresów w Warszawie. W 1895 i 1898 roku pod numerami 13 i 15 powstały dwie eklektyczne kamienice, zaprojektowane przez warszawskiego architekta Artura Ottona Spitzbartha, który był również ich inwestorem. Stały się one domem wielu bogatych i wpływowych ludzi, w tym fabrykantów, zamożnych mieszczan i polityków. W dwudziestoleciu międzywojennym wśród mieszkańców byli posłowie i senatorowie oraz osoby zasłużone dla polskiej kultury i państwowości - Bolesław i Marek Eigerowie, Zygmunt Badowski, major Kazimierz Kubala czy Stanisław Grabski. Przywrócą XIX-wieczny wystrój W latach 30. XX w. kamienica przy Foksal 13 stała się własnością słynnego polskiego przedsiębiorcy, "króla czekolady" – Jana Wedla, który zlecił jej przebudowę w modnym wówczas stylu modernistycznym. Dom został wtedy zaopatrzony w nowoczesne udogodnienia, wśród których największe wrażenie robiła panoramiczna winda na podwórku. Surowe elewacje nie przetrwały jednak próby czasu, dlatego po wieloletnich pracach projektowych i konsultacjach ze stołecznym konserwatorem zabytków inwestor przywróci ich XIX-wieczny wystrój. Inwestor zapewnia, że projekt konsultowany był ze specjalistką od architektury XIX wieku, profesor Jadwigą Roguską z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, a nad realizacją inwestycji czuwać będzie stołeczny konserwator zabytków. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Poza tematem... 06.04.17, 16:48 Małżeństwo Katarzyny Figury i Kaia Schoenhalsa od dawna nie istnieje, choć aktorka od prawie pięciu lat regularnie spotyka się z mężem w sądzie. Wszystko zaczęło się od wywiadu dla magazynu Viva, w którym Figura opowiedziała o przemocy, jaką miał stosować wobec niej Kai. Oskarżyła go o bicie i psychiczne znęcanie się nad nią i córkami, Koko i Kaszmir. W odwecie Kai Schoenhals pozwał Figurę o naruszenie dóbr osobistych. Co ciekawe, na korzyść aktorki zdecydowała się zeznawać wtedy jej teściowa. Mimo to aktorka nadal nie może się rozwieść. Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa, którą, jak udało nam się dowiedzieć, wygrała Figura. Schoenhals, który pewny siebie wchodził do budynku, opuścił go z nietęgą miną. Przypomnijmy, że do tej pory Kai odnosił w sądzie same sukcesy. Udało mu się wygrać poprzednią sprawę, skutkiem czego sąd pozwolił mu bez ograniczeń korzystać z należącej do Figury willi na Saskiej Kępie, ponieważ po jego wyprowadzce aktorka zmieniła zamki w drzwiach, a w jednym z pomieszczeń znajdowały się jego rzeczy. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Poza tematem... 06.04.17, 22:30 Pokrój cytrynę na plasterki. Następnie umieść je w foremce do kostek lodu (jeśli trzeba będzie, pokrój owoc na mniejsze cząstki), zalej wodą i wstaw do zamrażarki. Kilka godzin później możesz dodać do drinków gości oryginalne kostki lodu. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Poza tematem... 07.04.17, 04:02 Twoim najsilniejszym atutem jest wyobraźnia. Wyobrażaj sobie tylko rzeczy dobre i piękne. Ty i twój los jesteście tym, czym twoje myśli i wyobrażenia." JOSEPH MURPHY Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Poza tematem... 07.04.17, 16:48 Paweł Królikowski pójdzie do więzienia? Aktor ma poważne problemy. W październiku 2016 roku uczestniczył w wypadku drogowym w Warszawie. W jego następstwie 74-letnia kobieta poważnie ucierpiała. Niedawno serialowy Kusy usłyszał zarzuty i obecnie oczekuje na rozprawę. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Poza tematem... 08.04.17, 18:20 Empatia, czyli – mówiąc potocznie – współodczuwanie z partnerem, to według psychologów ważny element związku. To cecha, której single, czasem nieświadomie, poszukują u potencjalnego partnera. Dlaczego jest tak ważna i jaki ma wpływ na miłosną relację? Według naukowców empatia to podstawa satysfakcji ze związku. Empatia wzmacnia i rozwija relacje. Człowiek ma w sobie wewnętrzną potrzebę, by czuć, że jego emocje i potrzeby są dla partnera ważne, że je rozumie, że może je przed partnerem uzewnętrznić. Empatia zbliża więc do siebie partnerów, bo pozwala im siebie wzajemnie lepiej zrozumieć i poznawać. Empatia a poszukiwanie partnera Czy jesteśmy w stanie na etapie poszukiwania miłości, stwierdzić, że ktoś ma w sobie wystarczająco dużo empatii? W jaki sposób możemy to stwierdzić, np. podczas randki? Przede wszystkim zwróćmy uwagę, czy nasza sympatia słucha nas uważnie, czy rozmawiając z nią, mamy poczucie, że jest nam w danym momencie bliska, że nasza rozmowa po prostu świetnie się układa. Empatia to umiejętność koncentracji na kimś, na jego potrzebach, przeżyciach, o których mówi. Jeśli więc nasz rozmówca jest uważny i skoncentrowany na nas podczas randek, jeśli jest żywo zainteresowany i ciekawy tego, jak wygląda nasz (również wewnętrzny) świat – jest duża szansa na to, że również w związku będzie partnerem otwartym na nasze potrzeby. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Poza tematem... 08.04.17, 18:57 W podróżach na Wschód (i nie tylko) bez napiwków ani rusz Czy wiecie Państwo, co to bakszysz? Pod tym perskim słowem kryje się nasz swojski „napiwek”, bez którego jednak, przynajmniej odwiedzając kraje muzułmańskie i szerzej - wschodnie, „ani rusz”. Czasami bywa, że napiwek zaczyna przypominać łapówkę. Cóż jednak robić, taki mamy tam klimat. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Poza tematem... 08.04.17, 19:07 Pokazy mody często wzbudzają sporo emocji, ale marka Guilty Clothes wywołała prawdziwą burzę zapraszając na „najbardziej erotyczną i wyzywającą kolekcję, jaka kiedykolwiek powstała”. O co chodziło organizatorom? W rzeczywistości pokaz organizowany w ramach London Fashion Week okazał się kampanią społeczną, której celem było sprowokowanie do dyskusji na temat molestowania seksualnego i gwałtów. Goście, którym zapowiadano prezentację wyzywającej kolekcji zobaczyli modelki ubrane m.in. w zwykłe dżinsy i swetry. Inspiracją do stworzenia tej kolekcji stały się… ubrania, jakie w chwili ataku miały na sobie kobiety, które doświadczyły gwałtów. Organizatorzy podkreślają, że w kampanii chodziło o zwrócenie uwagi na fakt, że krzywdzące jest myślenie, iż „zgwałcona kobieta jest sama sobie winna”. „Mamy nadzieję, że nasz projekt pozwoli ofiarom i społeczeństwu zrozumieć, że tylko gwałciciel jest odpowiedzialny za gwałt” – poinformowano w opisie filmu z pokazu, który opublikowano w serwisie YouTube. Odpowiedz Link
smieszka-on-line Re: Poza tematem... 08.04.17, 22:31 ''Król Maciuś I'': co się stało z Juliuszem Wyrzykowskim? Był najpopularniejszą dziecięcą gwiazdą PRL-u 8 kwietnia mija 60 lat od premiery filmu, który podbił serca młodszej i starszej widowni, a z pewnego 12-letniego chłopca uczynił prawdziwą gwiazdę. "Król Maciuś I" w reżyserii Wandy Jakubowskiej, oparty na motywach powieści Janusza Korczaka, opowiada o losach króla, który mimo młodego wieku próbuje sprostać swoim obowiązkom i objąć władzę w kraju. Główną rolę powierzono Juliuszowi Wyrzykowskiemu i chłopiec szybko stał się najpopularniejszą dziecięcą gwiazdą w PRL-u. Odpowiedz Link
smieszka-on-line Re: Poza tematem... 09.04.17, 00:16 Jola - Ten Schetyna jest okropny ... Jarek - Musimy zminimalizować jego znaczenie ... Jola - Robię co mogę ... TVP Gdańsk już mi pomogło ... Jarek - Jolu, na Pomorze to ja Daniela "wszystko może" Obajtka wysłałem ... Jola - Och, dziękuję! To ja sobie z różą w zębach potańczę ... Jarek - Ty lepiej pomóż kilku podobnych do Obajtka znaleźć ...żeby wszędzie poparcie jak w Pcimiu było !!!!! Jola - Dobrze Jarku, włanczam się do Twojej akcji "Obajtek w każdej gminie " ... tylko tyle o nim nie mów ... bo smutno mi się robi .. Odpowiedz Link
smieszka-on-line Re: Poza tematem... 09.04.17, 15:26 "Wszystkie nieprzespane noce" Michała Marczaka: film dostanie kolejną szansę w Polsce? Amerykanie są zachwyceni Produkcja w reżyserii Michała Marczaka w zeszłym roku na festiwalu Sundance otrzymała jedną z głównych nagród. Po kilkunastu miesiącach film trafił do kin w USA i prasa za oceanem jest nim zachwycona. Padają m.in. porównania do "Między słowami" Sofii Coppoli. W Polsce film nie odniósł takiego sukcesu, ale niedługo pojawi się na DVD i jest szansa, że zyska "drugie życie". Odpowiedz Link
seremine Re: Poza tematem... 09.04.17, 17:36 Jerzy Vetulani źródło: Forum 261TweetnijZobacz3 Wybitny neurobiolog, psychofarmakolog i biochemik, a w ostatnich latach jeden z najbardziej znanych zwolenników legalizacji marihuany i badacz jej medycznych właściwości – prof. Jerzy Vetulani zmarł w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie Odpowiedz Link
seremine Re: Poza tematem... 09.04.17, 19:46 Na froncie zachodnim I wojny światowej Wilhelm Frankl odniósł 20 zwycięstw powietrznych Był jednym z kilku żydowskich pilotów, którzy otrzymali najwyższe odznaczenia bojowe Frankl zginął w walce nie w wyniku zestrzelenia, ale z powodu awarii samolotu Przeznaczenie dopadło go 8 kwietnia 1917 r. – w Wielką Niedzielę. Dwa dni wcześniej zestrzelił cztery samoloty wroga. Parę miesięcy wcześniej wziął ślub. Miał ledwie 23 lata i w jakimś sensie dobrze, że zginął tak, jak żył, nie doczekawszy ani mrocznych lat 30., ani II wojny światowej. W najlepszym razie po dojściu nazistów do władzy zostałby zmuszony do emigracji. W najgorszym – trafiłby do obozu zagłady. Hitlerowcy wiedzieli, że pamięć o takich postaciach jak Frankl podważa ich wersję historii. Dlatego pilot musiał zostać usunięty z kronik wojennej chwały. Niemieckim bohaterem Wielkiej Wojny nie mógł być przecież Żyd. Odpowiedz Link
seremine Re: Poza tematem... 09.04.17, 19:51 Możemy spróbować sobie wyobrazić hipotetyczne losy Wilhelma Frankla jako weterana – wystarczy przyjrzeć się przykładowym biografiom innych żydowskich bohaterów wojennych, którzy doczekali kolejnej wojny. Dawny pilot myśliwski Willi Rosenstein został w latach 30. zmuszony do emigracji. W tym samym czasie z całą rodziną wyjechał z Niemiec Otto Frank, weteran znad Sommy i spod Cambrai. Podczas II wojny światowej ukrywał się z rodziną w Holandii, ale Niemcy odkryli kryjówkę i cała rodzina trafiła do obozów. Tylko Otto Frank przeżył. Po jego córce zostały zapiski, które miały przejść do historii jako "Dziennik Anne Frank" – jedno z najważniejszych świadectw wojny i Holocaustu. Berthold Guthmann, który pod Verdun stracił brata, w Republice Weimarskiej został prawnikiem. Po nocy kryształowej hitlerowcy wysłali go do Buchenwaldu – jeszcze wtedy na krótko. Po wyjściu zza drutów zdążył jeszcze interweniować u samego dowódcy Luftwaffe Hermanna Göringa w sprawie Fritza Beckhardta. Wszyscy służyli w jednej jednostce (Göring podczas I wojny światowej był znakomitym pilotem – złośliwi mówili po latach, że jeszcze w tamtych czasach mieścił się w kabinie jakiegokolwiek samolotu). Beckhardt – któremu zwycięstw na froncie zachodnim osobiście gratulował cesarz Wilhelm II – w roku 1937 został jako Żyd oskarżony o utrzymywanie relacji seksualnych z "Aryjką" i trafił do obozu. Interwencja Guthmanna uratowała mu życie – jednak ten, który go ocalił, został w końcu wywieziony do Auschwitz, gdzie zamordowano go prawdopodobnie zaraz po przybyciu. Fritz Beckhardt dzięki emigracji dożył lat 60. Tak jak porucznik Hugo Gutmann. Tego ostatniego Gestapo w 1938 roku już miało w swoich rękach. Zwolniono go nie z uwagi na Krzyż Żelazny, który otrzymał – lecz przez Krzyż Żelazny, którego wręczenie zaproponował. Otóż porucznik Guttman na parę miesięcy przed końcem I wojny światowej przedstawił do odznaczenia jednego ze swoich podwładnych: kaprala Adolfa Hitlera.Austriacki gefrajter nosił ten order z dumą również jako Führer – dokońca swoich dni. Oczywiście nigdy nie przyznał, że do tego odznaczenia rekomendował go jego żydowski dowódca. Odpowiedz Link
seremine Re: Poza tematem... 09.04.17, 20:05 Za każdym razem, kiedy wyjeżdżał z domu do pracy, zerkał we wsteczne lusterko. Zastanawiał się, czy wróci tu w trumnie. Doskonale wiedział, że rosyjska ruletka to zajęcie w miarę bezpieczne przy tym, na co porywa się co tydzień. Pewnej nocy zaczął liczyć tych, których stracił w wyścigach jak świat długi i szeroki. Zatrzymał się na 57. John Young Stewart, znany jako Sir Jackie Stewart, był kierowcą Formuły 1. Kierowcą wybitnym, skoro po tytuł mistrza świata sięgnął aż trzykrotnie. Nie to jest jego największym osiągnięciem. Ważne, że przetrwał. Że przeżył. Że mógł się zestarzeć, bawić z dziećmi, a potem z wnukami. - Ciągle patrzyłem na śmierć przyjaciół. Widziałem, przez co przechodziła moja żona. Syn miał tik nerwowy, kiedyś nie wytrzymał i zapytał, czy ja też zginę. Byłem samolubem. Nie potrafiłem zatrzymać tego szaleństwa. Nie chciałem - mówi Stewart. On i inni kierowcy granicę zdrowego rozsądku przekraczali raz za razem. Bo byli wybrańcami. Bo kochali adrenalinę. Bo brakowało im piątej klepki. Odpowiedz Link