ewelina333.3
22.08.11, 20:21
Bartosz Łoza: Nikt tego dokładnie nie zmierzył. Podobne epidemie widać jednak w małych grupach nastolatków. Jeśli uczeń liceum lub gimnazjum próbował odebrać sobie życie, to jest duże prawdopodobieństwo, że znajdą się koledzy lub koleżanki, które zechcą pójść jego śladem. Osoby w tym wieku podejmują decyzje pod wpływem impulsów, emocji, które bardzo szybko się zmieniają. To typowe przykłady tak zwanego efektu Wertera: po publikacji „Cierpień młodego Wertera” Goethego, książki, której główny bohater popełnia samobójstwo, liczba samobójstw młodych mężczyzn w Niemczech raptownie wzrosła. Skłonnością do zbrodni lub do samobójstwa zarażają się osoby, które w pewien sposób na to czekają – są do tego gotowe przez rozchwianie związane z wiekiem albo z powodu kryzysu, przez który przechodzą. Nie jest tak, że jeśli dziś pojawia się wiadomość o spektakularnej zbrodni, to jutro dojdzie do kilku kolejnych identycznych.
Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/1518798,1,rozmowa-z-psychiatra-o-tym-jak-zarazamy-sie-zbrodnia.read#ixzz1Vmcc09VV
Bardzo ciekawy artykul