Dodaj do ulubionych

TAK TO SOBIE

    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 00:49
      Nostalgiczna myśl: ja jestem z tego pokolenia,które pamięta,ze gazeta jest potrzebna nie tylko do czytania...
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 00:50
        Autoserwis:
        -No i co jest z moim autem?
        -Mechanik: gdyby to był koń,to bym go dawno zastrzelił...
        • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 00:51
          Zagadka: Co będzie,kiedy się wypije bardzo dużo wódki?
          Odpowiedz: pojutrze!
          • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 00:54
            Mąż patrzy,jak zona stoi na wadze i ze wszystkich sił ściska brzuch:
            -Krystyno,myślisz,ze to pomoże?...
            -Jeszcze jak! Tak,choć cyfry zobaczę...
            • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 00:55
              https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/29595402_2187789338111276_3856605233451977851_n.jpg?_nc_cat=0&oh=856b39bfc6c4739da9a5db8fbd330fe7&oe=5B3D92AA
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 00:58
      Róża,co myślisz o Cunnilingusie?
      -Żadne z jego proroctw nie ziściło...
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 01:26
      https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/29695043_1902578759786331_954281260216499175_n.jpg?_nc_cat=0&oh=910b40e3f729c92c3ff58a9b433e6b86&oe=5B2AE831
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 15:06
      Stary odeski Żyd czuje się źle i dyktuje notariuszowi swój testament:
      "Mojej zonie Sarze,która cale życie marzyła o diamentowym naszyjniku i futrzE zostawiam stary bujany fotel, aby sie lepiej marzyło.
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 15:09
      Słuchaj Chaim,do Odessy przyjeżdża sam Einstein!
      -A kto to jest? Słynny lekarz?
      -O czym ty mówisz,to przecież znany fizyk!
      -No i co on wynalazł?
      -Jak to co? - teorie względności!
      -A ja można mazać na chleb?
      -Jak tobie to wyjaśnić? Na przykład: jak prześpisz się z Sara,to te parę godzin będą tobie się wydawały jak parę sekund,a gdyby ciebie posadzić gola dupa na rozpalonej patelni,to te parę sekund,będą się wydawały wiecznością...
      -Czy on z tymi dwoma numerkami będzie występował u nas w Odessie?
    • rawik-is-me Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 15:12
      2 hrs ·
      Beniek,słyszałeś co się stało z Dawidem w Izraelu?
      -Co?
      -On za parę set tysięcy dolarów zrobił sobie transplantacje włosów na głowie,wiec z radości się upił,zaczął jakąś drakę i był zatrzymany przez policje...
      -No i co dalej?
      -Wiec go ogolili na łyso i wsadzili do paki....
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 17:51
      Monia,co twoja zona mówi,kiedy chce seksu?
      -Ze ona chce seksu!
      -A co ty mówisz,kiedy chcesz seksu?
      -Mowie,ze się spóźnię w pracy...
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 17:51
        Saulu,byłam taka głupia w młodości!
        -Nie martw się.Ty teraz tez młodo wyglądasz.
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:01
      [img]Dwóch Żydów bardzo się pokłóciło,wiec jeden wezwał drugiego na pojedynek. Następnego dnia jeden czeka z pistoletem na drugiego.Czeka godzinę,czeka dwie,a drugiego niema. W końcu przychodzi jakiś facet z notatka: "Słuchaj Mojżeszu,gdybym się spóźnił to nie czekaj na mnie, zaczynaj strzelać"
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:06
        Bociany... Według wierzeń starosłowiańskich długodzioby ptak był kiedyś człowiekiem, któremu powierzono ważną misję. Miał pilnować worka pełnego płazów i gadów. Jednak zadanie go przerosło. Zawartość worka rozpełzła się po świecie, a nieszczęśnika, który na to pozwolił, za karę zamieniono w bociana. Do końca życia musi zbierać to, co uciekło. Z kolei w krajach muzułmańskich przez wieki uważano, że postać bociana przyjmują po śmierci osoby, które za życia nie dopełniły obowiązku pielgrzymki do Mekki.
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:11
      Rabinowicz,dlaczego rozwiodłeś się z Sara?
      -Wiesz ona ciągle, parę miesięcy marudziła: "ty mnie nie kochasz","ty mnie nie kochasz"...
      -No i co? W końcu mnie przekonała...
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:12
        Na przyjęciu za stołem rozmowa:
        -Chaim, ile lat byś mnie dal?
        -Patrząc na kolor ust - 17,na zgięcie brwi - 16,po kolorze cery - 20,a wiec 53...
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:13
      Sonia,jesteśmy po ślubie już prawie 15 lat, więc, chciałbym wiedzieć: czy ty chociaż raz w myślach mnie zdradziłaś?
      -W myślach - ani razu!
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:13
        Mojżesz Wajcenberg z zona obchodzą rocznice Złotych Godów.
        Obecni pytają:
        -Proszę powiedzieć,czy za te 50 lat wspólnego pożycia małżeńskiego,myślał pan kiedyś o rozwodzie?
        -O rozwodzie nie myślałem,ale o zabójstwie,tak!
        • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:14
          Przed śmiercią Aron zwraca się do zony:
          -Droga,jak umrę,to obowiązkowo musisz wyjść za mąż za Dawida!
          -Aron,przecież ty go nienawidzisz!
          - O,jeszcze jak!
          • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:15
            https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/29597751_1762522230490473_995636879180849193_n.jpg?_nc_cat=0&oh=9bc91288c997e0aa0bfd44add01e82b3&oe=5B71662B
            • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:16
              Dziadku,jak lepiej,żenić się na chudej,czy grubej kobiecie?
              -Wnuczku posłuchaj starego morskiego wygę:lepiej bujać na falach,niż bić się o skały...
              • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 18:16
                Odessa.Ranek.Tłok w autobusie.
                Wchodzi mężczyzna w grubym kożuchu.
                Kobieta z oburzeniem: mogliby pan zdjąć ten kożuch,będzie więcej miejsca.
                Mężczyzna: mogę nawet zdjąć spodnie. będzie pani miała za co się trzymać...
    • jutta_t Re: TAK TO SOBIE 30.03.18, 23:27
      https://scontent.fatl1-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/29597359_1902572519786955_926735662578018482_n.jpg?_nc_cat=0&oh=23eb4a69388393929cf821c7202f1822&oe=5B711457
    • jutta_t Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 11:29
      Stadia choroby żydowskiej kobiety:
      Chora,bardzo chora,strasznie chora,śmiertelnie chora,wdowa...
      • jutta_t Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 11:30
        Jeżeli matka uważa,ze dużo jesz i spisz,to to nie jest twoja matka,tylko matka twojej żony"...
    • jutta_t Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 11:39
      Czyżby Małgorzata Kożuchowska (47 l.) miała jesienią zniknąć z małego ekranu? TVN zdecydował o zdjęciu z anteny „Drugiej Szansy”, w której grała główną bohaterkę i wkrótce - jak dowiedział się Fakt - podobny los może spotkać kolejny serial z jej udziałem – „Rodzinkę.pl”.
    • jutta_t Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 16:49
      U progu setnej rocznicy śmierci cara Mikołaja II i jego rodziny wiemy, że nikt z nich nie uciekł z rąk bolszewików. Ale teorie spiskowe wciąż się mnożą. Ani dowody w postaci wyników badań DNA, ani słowa najwyższych dostojników rosyjskiej Cerkwi, którzy uznali cara, carycę i ich dzieci za świętych męczenników, nie są w stanie przekonać tych, którzy wierzą, że Anastazja wcale nie zginęła w Jekaterynburgu.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 18:29
      Chwila nieuwagi i mała, przypadkowa iskra
      namiętności może się nieoczekiwanie zmienić w ognisko domowe.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 18:35
      Amerykański turysta w Izraelu chce wynająć łódkę i popływać po
      jeziorze Kinneret, znanym z przechadzki Jezusa po powierzchni.
      Pyta się miejscowego, ile kosztuje taka przyjemność:
      - 100$
      - O! To ja się nie dziwie, ze Jezus u Was pieszo po wodzie chodził...
      • seremine Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 18:39
        Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi:
        - Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą...
        - Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor.
        - Ale to jeszcze nie wszystko... Syn zaraził służącą!
        - Nieprzyjemna sytuacja...
        - I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Ja zaraziłem żonę...
        - No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor. - Jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!!!
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 31.03.18, 18:41
      Turyści w muzeum Ziemi oglądają kości dinozaura. Jeden z nich pyta przewodnika:
      - Może pan powiedzieć, ile lat mają te kości?
      - 3 miliony, cztery lata i sześć miesięcy - pada odpowiedź.
      - To jakaś podpucha?! - pyta turysta. - Skąd pan zna tak dokładny wiek?
      - No cóż, kości dinozaura miały 3 miliony lat, kiedy zacząłem tu pracować, a to było cztery i pół roku temu.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 00:10
      Pewnego razu, znany podrywacz Wajber poczuł, że mimo nieustannej chęci to z upływem lat zmalały już jego możliwości na miłosnych polach rozkoszy. Próbował różnych środków, aż wreszcie usłyszał, że pumpernikiel dobrze działa na podniesienie potencji. Poszedł więc natychmiast do sklepu i prosi o 5 paczek pumpernikla.
      - Po co panu aż tyle? - dziwi się sprzedawczyni - Przecież połowa panu stwardnieje.
      - O, to ja proszę o 10 paczek.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 01:37
      Grupa turystów z przewodnikiem spaceruje po Paryżu. Przewodnik mówi:
      - Właśnie przechodzimy obok słynnego paryskiego burdelu.
      - Dlaczego obok?!!
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 01:58
      Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro wydał polecenie podjęcia śledztwa ws. ustalenia odpowiedzialnych za zaniechania ws. Tomasza Komendy.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 04:38
      "Ostatnie kuszenie Chrystusa" wywoływało kontrowersje jeszcze przed samą premierą. Autor książkowego pierwowzoru został w swojej ojczyźnie ekskomunikowany
      Przeciwko produkcji Scorsesego urządzano protesty w wielu krajach. We Francji ultrakatolicka grupa zorganizowała zamach na kino, które pokazywało film – 13 osób zostało rannych, w tym jedna ciężko
      W Polsce film nigdy nie pojawił się na wielkim ekranie, a i tak jeden z naszych obywateli wytoczył Scorsesemu proces o obrazę uczuć religijnych
      Najbardziej krytykowano sekwencję, w której Jezus schodzi z krzyża i żyje normalnym życiem – to jednak tylko wytwór wyobraźni, ostatnie kuszenie, któremu jest poddawany przez Szatana
      Wielkanoc to okres, kiedy w telewizji powtarzane są filmy opowiadające historię Jezusa Chrystusa. Znajdują się wśród nich klasyki, jak miniserial Franco Zefirelliego "Jezus z Nazaretu", epicka "Opowieść wszech czasów" czy "Pasja" w reżyserii Mela Gibsona. Rozśpiewany "Jesus Christ Superstar" to już rzadsza pozycja repertuaru, ale i tak musical ten pokazywany jest częściej niż "Ostatnie kuszenie Chrystusa". Powiedzieć, że film w reżyserii Martina Scorsesego uznawany jest za kontrowersyjny, to jak nie powiedzieć nic. Dwa lata temu emisja tego tytułu w TVP Kultura zakończyła się niemałym skandalem.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 04:49
      Kazimierz Wielki zamknął swoją żonę w wieży. Dla Adelajdy to nie była historia z bajki, ale najprawdziwszy koszmar
      Król Kazimierz nie odegrał roli rycerza w lśniącej zbroi. Wręcz przeciwnie. To on zamknął niechcianą i niekochaną żonę w twierdzy, próbując złamać jej wolę i przymusić ją do rozwodu. Hart ducha Adelajdy Heskiej okazał się jednak o wiele większy, niż ktokolwiek mógł podejrzewać.
      • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 04:51

        96
        159
        27
        100
        Kazimierz Wielki w wyobrażeniu A. Lessera
        Kazimierz Wielki w wyobrażeniu A. Lessera (Materiały prasowe)

        REKLAMA
        Kazimierz, znany powszechnie jako niepoprawny babiarz widzący w kobietach głównie źródło chwilowej, niezobowiązującej rozrywki, dostał w 1341 roku żonę niezbyt urodziwą, przesadnie oczytaną i, jak pewnie sam by to ujął, tak wyszczekaną, że trudno było mu z nią wytrzymać. Wreszcie wisienka na torcie – osoba oblubienicy nie dawała mu żadnych, choćby nawet trywialnych, politycznych benefitów. Jak zatem wyglądał sam związek Kazimierza Wielkiego i Adelajdy Heskiej?

        Polski monarcha liczył przynajmniej, że nowa żona powije mu synów. Dotąd nie posiadał żadnego legalnego potomka i w jego otoczeniu nie na żarty obawiano się wygaśnięcia dynastii. Na jaw wyszła jednak zasadnicza różnica między zmarłą Małgorzatą Luksemburską – kobietą, która na mocy wcześniejszej umowy miała zostać żoną Kazimierza, ale niespodziewanie zmarła – a Adelajdą, podstawioną na jej miejsce przez przebiegłych Luksemburgów, rządzących Czechami. Ta pierwsza wcześniej była już mężatką i urodziła jednego syna. Można było oczekiwać, że bez problemu zdoła ponownie zajść w ciążę. Adelajda tymczasem okazała się zupełnie bezpłodna.
        • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 04:53

          Materiały prasowe
          Podziel się
          Powinność małżeńska "doskonale zachowywana"

          Jak początkowo układało się pożycie monarszej pary? Zależy, kogo pytać. Po latach, w listach słanych do Stolicy Apostolskiej, Adelajda podkreśli, że z jej strony "powinność małżeńska” była stale „szczególnie doskonale zachowywana”. Kazimierz wyrazi pogląd dokładnie odwrotny. I poskarży się, że swary w małżeństwie powstały, bo królowa nie chciała gościć w jego alkowie.

          Łatwiej uwierzyć jej niż jemu. Rozliczne dowody wskazują, że przynajmniej przez pierwsze parę lat relacje między małżonkami pozostawały poprawne. Kazimierz wciąż liczył, że w łonie Adelajdy obudzi się nowe życie. Wiedział, że on sam nie jest bezpłodny. Kochanki urodziły mu przynajmniej dwóch synów: Niemierzę i Jana. Jako bastardzi, chłopcy nie mieli jednak żadnych praw do tronu. Król potrzebował legalnego potomka i coraz bardziej się niecierpliwił.

          REKLAMA

          Pretensje miał nie do losu, ale do żony, niezdolnej spełnić jego oczekiwania. "Żył Kazimierz z ową Adelajdą lat piętnaście, przejawiając do niej obrzydzenie i pogardę” – podkreślił Jan Długosz. Relacje psuły się, choć przez długi czas zachowywano przynajmniej pozory.

          Jeszcze w roku 1350 (a więc dziewięć lat po ślubie) Kazimierz zwrócił się do papieża Klemensa VI o specjalny odpust nie tylko dla siebie, ale też dla królowej. Prosił również, by ojciec święty dał Adelajdzie prawo do wybierania sobie spowiedników. Ten akurat przywilej dużo bardziej mógłby się przydać jemu. Bo grzech cudzołóstwa przychodził Piastowi nadzwyczaj łatwo.
          • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 04:55

            Materiały prasowe
            Podziel się
            Powinność małżeńska "doskonale zachowywana"

            Jak początkowo układało się pożycie monarszej pary? Zależy, kogo pytać. Po latach, w listach słanych do Stolicy Apostolskiej, Adelajda podkreśli, że z jej strony "powinność małżeńska” była stale „szczególnie doskonale zachowywana”. Kazimierz wyrazi pogląd dokładnie odwrotny. I poskarży się, że swary w małżeństwie powstały, bo królowa nie chciała gościć w jego alkowie.

            Łatwiej uwierzyć jej niż jemu. Rozliczne dowody wskazują, że przynajmniej przez pierwsze parę lat relacje między małżonkami pozostawały poprawne. Kazimierz wciąż liczył, że w łonie Adelajdy obudzi się nowe życie. Wiedział, że on sam nie jest bezpłodny. Kochanki urodziły mu przynajmniej dwóch synów: Niemierzę i Jana. Jako bastardzi, chłopcy nie mieli jednak żadnych praw do tronu. Król potrzebował legalnego potomka i coraz bardziej się niecierpliwił.

            REKLAMA

            Pretensje miał nie do losu, ale do żony, niezdolnej spełnić jego oczekiwania. "Żył Kazimierz z ową Adelajdą lat piętnaście, przejawiając do niej obrzydzenie i pogardę” – podkreślił Jan Długosz. Relacje psuły się, choć przez długi czas zachowywano przynajmniej pozory.

            Jeszcze w roku 1350 (a więc dziewięć lat po ślubie) Kazimierz zwrócił się do papieża Klemensa VI o specjalny odpust nie tylko dla siebie, ale też dla królowej. Prosił również, by ojciec święty dał Adelajdzie prawo do wybierania sobie spowiedników. Ten akurat przywilej dużo bardziej mógłby się przydać jemu. Bo grzech cudzołóstwa przychodził Piastowi nadzwyczaj łatwo.


            Materiały prasowe
            Podziel się
            "Obcował z nałożnicami, których roje utrzymywał"

            REKLAMA

            Monarcha wodził łakomym wzrokiem po dwórkach, służących i goszczących na dworze szlachciankach. Jeśli wierzyć Długoszowi, nie miał jednej czy kilku kochanek – miał ich wręcz dziesiątki. "Odepchnąwszy z pogardą” żonę "obcował z nałożnicami, których w Opocznie, Czchowie, Krzeczowie i w innych miejscowościach roje utrzymywał; potworzył tu jakby domy nierządne”.

            Według kronikarza skalą rozpusty króla był zniesmaczony nawet papież, mający przecież na własnym sumieniu niejeden ohydny grzech. Klemens VI miał ponoć grozić Kazimierzowi konsekwencjami i zalecać, by „oddaliwszy od siebie nierządnice, dłużej łoża małżeńskiego nie kaził”. Podobne napomnienia wygłaszał też pewien wyjątkowo rozgadany ksiądz, Marcin Baryczka. Był on wikariuszem krakowskiej katedry i po całym mieście roznosił opowieści o obmierzłym życiu króla, nawołując, by ten, "odrzuciwszy uwodzenie kobiet, żył we wstrzemięźliwości i w małżeństwie”.

            Papieżowi Kazimierz nie mógł wprost powiedzieć, co myśli. Polski król był zapewne zmuszony się pokajać i obiecać poprawę. Całą złość wyładował w efekcie na bezczelnym i bezbronnym wikarym. Na monarszy rozkaz księdza uwięziono, a "następnej nocy w rzece Wiśle niewinnie utopiono”.

            Ptak w złotej klatce

            REKLAMA

            Adelajda miała wszelkie powody, by obawiać się, że i ją spotka podobny los. Opowiadano przecież, że jeden z poprzedników Kazimierza, panujący u schyłku XIII stulecia Przemysł II, kazał zadusić swoją bezpłodną, a przez to nieprzydatną dla jego politycznych planów żonę Ludgardę. Niektórzy twierdzili nawet, że władca sam zacisnął dłonie wokół szyi ofiary, odbierając jej ostatni oddech.

            Relacje Adelajdy z Kazimierzem stawały się coraz bardziej napięte. Królowa rzeczywiście zaczęła unikać męża. Szukała sobie jakiegokolwiek zajęcia, próbowała się przydać na coś państwu i dać upust własnym ambicjom. Wspierała sztukę, może nawet mieszała się do spraw politycznych. Każda jej inicjatywa tylko jednak pogłębiała wściekłość Kazimierza.
            Monarcha ograniczył liczebność dworu żony, prawdopodobnie też odebrał część środków przeznaczonych na jej utrzymanie. Wreszcie w roku 1355 zdecydował, że nie chce więcej widzieć Adelajdy na oczy. Kazał zamknąć swoją małżonkę w areszcie domowym.


            Materiały prasowe
            Podziel się
            "Królowa przebywała w zamku żarnowieckim, jak podła niewolnica i wygnanka, chociaż we wszystkie dostatki należycie i hojnie ją zaopatrywano” – wyjaśniał Jan Długosz. Kazimierz, jeśli kiedykolwiek zajrzał do tej złotej klatki, to tylko po to, by zażądać od Adelajdy rozwodu.

            REKLAMA

            Nie był w wystarczająco dobrych relacjach z papiestwem, by jednostronnie uzyskać unieważnienie małżeństwa, a fakt, że jego siostra, królowa Węgier Elżbieta, właśnie prowadziła zaciekły konflikt z ojcem świętym (który maczał palce w zamordowaniu jej syna) tylko utrudniał mu negocjacje z kurią. Jeśli chciał się legalnie pozbyć Adelajdy i zawrzeć nowe małżeństwo, potrzebował jej zgody. Ale zamknięta w wieży królowa uparcie nie chciała przystać na separację.
            "Król wygnał mnie, choć w niczym nie zawiniłam”

            Król trzymał małżonkę pod kluczem przez niemal dwa lata. Wreszcie, nie mogąc złamać jej woli, zdecydował, że zerwie ślub nawet bez aprobaty drugiej strony i bez błogosławieństwa papieża. W połowie września 1356 roku albo kazał Adelajdzie się wynosić, albo uczynił jej życie tak nieznośnym, że sama podjęła decyzję o wyjeździe.

            Władczyni wróciła do ojca, do Hesji, gdzie u boku postarzałego i o wiele spokojniejszego niż przed laty Henryka Żelaznego momentalnie rozwinęła skrzydła. Energię, którą Kazimierz tłamsił w niej przez półtorej dekady, spożytkowała, biorąc na siebie część władczych obowiązków, ale też – momentalnie uderzając do ojca świętego. "Ulegając podszeptom złego ducha, a może za czyjąś radą, król wygnał mnie, chociaż w niczym nie zawiniłam” – żaliła się Adelajda papieżowi.
            Kazimierz liczył, że wyrzucając żonę, pozbędzie się kłopotu. Jego prawdziwe problemy miały się jednak dopiero zacząć. Słusznie pisał angielski dramaturg William Congreve, że "piekło nie zna furii takiej jak kobieta wzgardzona”. Adelajda, jak długo żyła, nie zamierzała odpuścić wiarołomcy, który ją poniżył i sponiewierał. A miało się okazać, że pożyje jeszcze całkiem długo.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 05:08
      temu na planie filmu "Kruk" doszło do tragicznego wypadku
      Śmierć Brandona Lee wstrząsnęła nie tylko światem filmu, ale i wszystkimi, którzy znali historię jego rodziny
      Do dzisiaj część fanów jest przekonana, że doszło do morderstwa
      Twórcy wspominają o wyjątkowym pechu, który towarzyszył ekipie
      "Kamery zaczęły kręcić: Michael Massee zajmuje swoją pozycję w niewielkiej odległości od Brandona; zbyt małej, każdy profesjonalista powie, że ślepak wystrzelony z odległości kilku metrów może spowodować poważne obrażenia. Mało tego, Michael Massee, podekscytowany, wystrzelił prosto w Brandona, zamiast mierzyć tuż nad jego ramieniem. Kiedy padł strzał, huk był ogłuszający, proch ze ślepaków brutalnie wypalił nabój w kierunku Brandona. Tak jak zaplanowano, zostały zdetonowane małe woreczki z krwią, które nosił na sobie aktor. Poważnie raniony, tak jak było to napisane w scenariuszu, Brandon Lee (Eric Draven) pada na ziemię, podczas gdy aktor David Patrick Kelly (T-Bird) klnie na niego. Pod wpływem napięcia wytworzonego przez scenę, nikt nie przypuszczał, że miał miejsce prawdziwy wypadek. Wszystkim wydawało się, że Brandon Lee jest po prostu świetnym aktorem i improwizuje. Niecałą minutę później wszyscy zorientowali się, jak poważna jest sprawa".
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 14:01
      Jeżeli brzydzą cię szczury i nie masz o nich najlepszego zdania, czas nabrać do nich szacunku. To one zdominują Ziemię, kiedy zabraknie na niej człowieka
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 01.04.18, 16:54
      Jeżeli chcesz,żeby Tobie nie wsiedli na szyje - nie kłaniaj się zbyt nisko...(mądrość żydowska)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka