jerzy_55 Byli zsyłani tam, gdzie panowały najtrudniejsze .. 10.02.14, 02:32 Byli zsyłani tam, gdzie panowały najtrudniejsze warunki życia. Masowo umierali z głodu, chorób, nieludzkiej pracy. Mija 74. rocznica pierwszej z czterech masowych deportacji Polaków na Wschód. Ich celem było usunięcie z dawnych terenów wschodnich II Rzeczypospolitej wszystkich ludzi uznanych za "niebezpiecznych" dla Sowietów. W nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku, około 140 tysięcy osób zostało wywiezionych z ziem zaanektowanych przez Związek Sowiecki, po 17 września 1939 roku. Wśród deportowanych Polacy stanowili ponad 80 procent. Pozostali to Ukraińcy i Białorusini. Osiedlono ich w północnych obwodach Rosji i na zachodniej Syberii. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Byli zsyłani tam, gdzie panowały najtrudniejs 10.02.14, 02:33 Wywózka objęła głównie rodziny urzędników państwowych, między innymi sędziów, prokuratorów, policjantów i leśników, a także wojskowych i właścicieli ziemskich. Pierwsza masowa deportacja przeprowadzona przez NKWD odbyła się w warunkach, które dla wielu okazały się wyrokiem śmierci. W czasie jej realizacji temperatura dochodziła nawet do minus 40 stopni. Na spakowanie się wywożonym dawano od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, a czasem nie pozwalano zabrać ze sobą niczego. Ludzi przewożono w wagonach towarowych z zakratowanymi oknami. Podróż na miejsce zsyłki trwała niekiedy nawet kilka tygodni. Warunki panujące w czasie transportu były przerażające, ludzie umierali z zimna, głodu i wyczerpania. Po dotarciu na miejsce zesłańców czekała niewolnicza praca i nędza. W latach 1940-1941 władze radzieckie przeprowadziły cztery wielkie wywózki ze wschodniej Polski - w lutym, kwietniu i czerwcu 1940 roku oraz pod koniec maja 1941 roku - oficjalnie nazywane "przesiedleniem". Deportacje miały rozbić społeczną strukturę Polski, dostarczając jednocześnie ZSRR siłę roboczą. Wraz z systemem sowieckich łagrów stanowiły najważniejsze elementy radzieckiej polityki represyjnej, służącej terroryzowaniu społeczeństwa. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Byli zsyłani tam, gdzie panowały najtrudniejs 10.02.14, 02:34 Według danych NKWD, łącznie zesłano około 330-340 tysięcy osób. Związek Sybiraków przyjmuje, że wywieziono w sumie milion 350 tysięcy Polaków. Tylko nielicznym zesłańcom udało się przeżyć i wrócić po wojnie do kraju. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: @@@@@@@Kiedys@@@@@@@Abba 10.02.14, 19:26 On this day in the ABBA History… On February 10, 1973, "Björn & Benny, Agnetha & Frida" participated in «Melodifestivalen» with the song «Ring Ring (Bara Du Sl... See More Odpowiedz Link
seremine Re: @@@@@@@Kiedys@@@@@@@Chmielnicki.. 10.02.14, 20:20 Współcześnie nazywali ją "kresową Heleną", snując antyczne analogie, i pod takim imieniem przeszła do historii. Można podejrzewać, że jeżeli identyfikacja jej nazwiska jest prawidłowa, to pochodziła ze szlacheckiego rodu. Zamieszkała w Subotowie wraz z owdowiałym Chmielnickim i bardzo się również podobała Czaplińskiemu. Z nieznanych przyczyn setnik zwlekał jednak ze ślubem, a podobnych wahań nie miał podstarości. Po wygnaniu Chmielnickiego zamieszkał z dziewczyną i wkrótce się z nią ożenił. Tego rywal nigdy miał mu nie zapomnieć. Na pretensje majątkowe nałożyła się jeszcze typowo męska uraza o odebranie kobiety, tym bardziej że setnik zachowywał się jak typowy mężczyzna. Nie miał pretensji do kochanki o zdradę, tylko do Czaplińskiego, że ją powiódł do ołtarza. Nie mogąc uzyskać legalnej sprawiedliwości, Chmielnicki zawiązał sprzysiężenie starszyzny kozackiej. Spisek został jednak odkryty i setnik trafił do więzienia. Nie znaleziono jednak przekonujących dowodów jego winy, zwolniono go zatem za poręczeniem, ale przyszły hetman nie tracił czasu. Wykradł listy Władysława IV z planami wyprawy na Turcję i zbiegł na Sicz, na wyspę Bazawłuk na Dnieprze. Chmielnickiemu towarzyszyło około 500 ludzi. Udało mu się przekonać siczowych Kozaków, że działa w porozumieniu z królem (przydały się listy monarchy) i został wybrany na atamana (hetmana). Odpowiedz Link
seremine Re: @@@@@@@Kiedys@@@@@@@Chmielnicki.. 13.02.14, 21:48 Kresowa Helena. A to ciekawe... Odpowiedz Link