Dodaj do ulubionych

Tak sobie..

    • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 17:27
      IPN i jego prezes się kompromitują, udostępniając dokumenty, które nie zostały sprawdzone - uważa Michał Szczerba, poseł PO. - Prezes Łukasz Kamiński powinien korzystać z ekspertów, którzy są w IPN, a nie podlizywać się ciągle Jarosławowi Kaczyńskiemu - stwierdził. Przypomniał on również, że w tym roku zwiększono budżet Instytutu Pamięci Narodowej.
      • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 17:29
        .... wszczęto śledztwo wobec mężczyzny z Nowego Sącza, który opublikował w internecie prześmiewczy filmik wobec prezydenta Andrzeja Dudy. Wczoraj policja przeszukała jego mieszkanie i zabezpieczyła komputer.

        Fajnie, nie?
    • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 19:31
      Z Netu...he he he ..... Polska nie miesza się też do Strasburga, choć znajduje się tam Europejski Trybunał Praw Człowieka. Nie miesza się również do Nowego Jorku, choć w nim ma swoją siedzibę Organizacja Narodów Zjednoczonych, nie miesza się do Brukseli, choć siedzibę tam ma Parlament Europejski itd, itd. Mieszaniu się innych miast w nasze polskie sprawy mówimy nasze zdecydowane nie!
      Wszelkie skargi na łamanie prawa przez partię pis należy kierować do Kaczyńskiego, bądź blondynki. Oczywista oczywistość blondynki Kempy, która w zgodzie z wykładnią swojego kurzego móżdżku o raporcie Komisji Weneckiej powiedziała: "Możemy chętnie polemizować na najwyższym poziomie prawniczym".
    • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:35
      Grzegorza Majchrzak jest jednak zaniepokojony faktem, że informacja o takiej liście wyciekła do mediów. - Ja byłem zwolennikiem takiej jednodniowej akcji, w trakcie której doszłoby do przeszukania mieszkań wysokich funkcjonariuszy SB. Natomiast problem z przeprowadzaniem takiej akcji polegałby na utrzymaniu jej w tajemnicy. Bo trzeba pamiętać o tym, że w policji czy innych służbach pracują ludzie, którzy - że tak to określę - kontynuują tradycje rodzinne - podkreśli historyk IPN.

      Zaznaczył on jednak, że to nie jedyny problem, z jakim musi się mierzyć w tej sytuacji IPN. - Trudno zakładać, że ci funkcjonariusze trzymają takie materiały w domach. Raczej można przypuszczać, że są one schowane na jakichś działkach albo ukryte w sejfie, czy w banku - zauważył.

      Grzegorza Majchrzak uważa, że odzyskanie tajnych materiałów od byłych funkcjonariuszy SB może nas zmusić do postawienia wielu ważnych pytań dot. III RP. - Bo jeżeli były minister spraw wewnętrznych przechowuje dokumenty dotyczące jednej z najważniejszych osób w Polsce, to pojawia się pytanie, czemu to robił i czy w jakiś sposób to wykorzystywał. Od tych pytań nie uciekniemy - skonkludował w rozmowie z Onetem historyk IPN.
      • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:36
        Instytut Pamięci Narodowej opracował listę 21 byłych dygnitarzy PRL, którzy mogą ukrywać tajne materiały. Rewizje zaczął od domu gen. Wojciecha Jaruzelskiego - donosi "Gazeta Wyborcza".

        Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", listę "21 wysokich funkcjonariuszy PRL, a także wszystkich innych funkcjonariuszy PRL, wobec których mogą występować podejrzenia ukrywania dokumentów", 23 lutego wysłał do oddziałów IPN Andrzej Zawistowski, dyrektor Biura Edukacji Publicznej Instytutu.

        Według informacji "GW", na wspomnianej liście znaleźli się m.in. generałowie Władysław Pożoga (wiceszef MSW), Henryk Dankowski (I zastępca ministra), Adam Krzysztoporski (wiceminister), Zdzisław Sarewicz (szef wywiadu) czy Józef Sasin (szef Departamentu IV MSW).
    • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:40

      ~R71 : Czy prokuratorzy IPN-u to jakieś przedszkole??? Wchodzą z hukiem do domu Kiszczaka, dając jasny sygnał wszystkim zainteresowanym by się pozbyli niebezpiecznych dokumentów, lub"głębiej" je schowali. Podobnie teraz z domem Jaruzelskiego. Każdy zdrowy na umysle człowiek, który miałby jakieś papiery w domu, na działce czy gdziekolwiek indziej, dawno je ukrył lub się ich pozbył.Ta sytuacja upewnia mnie w przekonaniu, że jest to polityczna akcja, która ma na celu skompromitowanie przeciwników politycznych a nie dojścia do rzetelnych dokumentów, które z pewnością "ochlapią błotem" także swoich... To jest śmieszne, podobnie jak pierwsza konferencja byłego już KG policji, który w szczegółach, przed kamerami pokazuje system anty podsłuchowy w swoim gabinecie... Dokumenty wynoszone w workach na śmieci lub w kartonach po jakiś słodyczach... JEZU!!! KOMPLETNY BRAK PROFESJONALIZMU!!!
    • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:42

      ~max : Ciekawe jakie w IPN są jeszcze czarne listy. To teraz jak widać i słychać nastał czas 'Długich noży". Ofiary wytypowane. Spec grupa w kapturach na głowach do nocnych wypadów przygotowana i ma już doświadczenia w plądrowaniu. Spektakl PIS zaczyna się. Kolejne listy jak należy sądzić na wzór i podobieństwo stworzą - jeśli już nie są stworzone w oddziałach wojewódzkich IPN.
      Zaczynam zastanawiać się w jakim Kraju żyję i czy nie należy zacząć wszystko od nowa rozpoczynając od robienia listy tych co dziś deptają demokrację i wolności osób, do których można mieć różne pretensje ale i szanować za wiele zasług w budowaniu demokratycznego państwa prawa.
      • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:43

        ~Krótka Piłka : Kłopot w tym, że kompromitujące materiały przechowują nie dygnitarze, a dawni pracownicy MSW średniego szczebla, albo i niższego - ci, którzy np. brali udział w ich paleniu i część zachowali dla siebie. Więc przeszukiwanie domów dygnitarzy niewiele da. Lepiej zapytać pana Sumlińskiego, kim był ten pan z szafą pełną kompromatów, o którym mówi w czasie swoich spotkań z czytelnikami. Dziwne, że IPN jeszcze się tym nie zajął, zamiast bawić się w domniemania gdzie coś jeszcze można znaleźć, podczas gdy Sumliński wie dobrze, gdzie takie dokumenty się znajdują i kto je przechowuje.
    • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:44

      xjerzy : ...czy myślicie że Kiszczak, Jaruzelski i jeszcze wielu innych to są idioci ? Te dokumenty, które znaleziono w ostatnich dniach zgodnie z ich planem i ich mocodawców miały akurat teraz trafić w ręce IPN, i to jest kłopot dla instytutu !!!!!!! Teraz czy chcą czy nie, muszą ujawnić całą prawdę, która znajduje się w znalezionych dokumentach, tylko pytanie czy to jest cała prawda ? Myślę że w niedługim czasie wypłyną dopiero naprawdę ważne dokumenty, które wiele powiedzą o opozycji w latach 70-99. Jestem pewien że sporządzona jest kserokopia oraz mikrofilmy wszystkich , łącznie z jeszcze nieujawnionymi dokumentami, które zdeponowane są poza granicami Polski i być może nawet CIA i Mosadzie. Jaruzelski być może był agentem dwóch wywiadów i razem z Kuklińskim, rozgrywał partię o jakiej do dzisiaj nie zdajemy sobie spawy a to dla IPN i dzisiaj rządzących będzie gwóźdz do trumny.
      • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:45

        ~jaro : "sytuacja zmusi nas do postawienia wielu ważnych pytań dot. III RP"

        Sytuacja już zmusza nas do postawienia pytania; Komu służy IPN?????
        Mam wrażenie, że napewno nie służy przedstwianiu obiektywnej prawdy, a jego pracownicy zwani szumnie "historykami" i "prokuratorami" chodzą na krótkiej smyczy obecnej ekipy. Kolejne pytanie: Jak to się stało, że ujawniając dokumenty z domu Kiszczaka nie ujawniono listu L. Kaczyńskiego???? Skleroza?? Nieuwaga??? Czy celowe działanie????
        • seremine Re: Tak sobie.. 01.03.16, 22:46

          ~kapiszon : czekam aż Pan Jarosław sam przyniesie swoje "papióry" do IPN i wtedy się dowiemy jaki z niego i brata był bohater.....podobno IPN chce odkurzyć różne teczki a Pan Jarosław chowa swoje dyplomy bo nie wie czy trzeba je oddać bo one z czasów PRL-u.....uważam ,że Pan Jarek to jest geniusz a przy tym reklamuję PRL bo w tych czasach uzyskał doświadczenie jak należy zwyciężać i "gnębić" innych ,brawo p.Jarek jestem dumny z Pana ,że Pan jest realizatorem wspaniałym PRL,takich nam trzeba bo inaczej nie zwyciężymy.....tak działać dalej,
    • dunant Re: Tak sobie.. 02.03.16, 02:06
      Skip to News Feed
      Facebook

      Search for people, places and things
      Basia
      Home1
      Find Friends
      Friend Requests
      Messages
      Notifications
      Account Settings

      Basia Sliwinska
      Edit Profile
      FAVORITES
      News Feed
      20+
      Messages
      Events
      1
      Saved
      Sale Groups
      Find Friends
      GROUPS
      20+
      Kawiarenka poetycka
      20+
      Zwariowani Melomani
      20+
      Żydzi na Pomorzu
      20+
      Międzynarodowy Festiwal Piosenki Poetyckiej im.B.Okudżawy.
      1
      New Groups
      Create Group
      FRIENDS
      XII LO we Wrocławiu
      Close Friends
      APPS
      Games
      On This Day
      Photos
      Notes
      20+
      Games Feed
      PAGES

      PaliProto 3D Printing & Scanning
      20+
      Pages Feed
      19
      Like Pages
      Create Page
      Create Ad
      INTERESTS
      Pages and Public Figures
      EVENTS
      OGÓLNOPOLSKIE FORUM BIZNESU
      Uratowany Szorściak, Szuka Domku I Prosi O Wsparcie !
      Create Event
      PAYMENTS
      Payment History
      Send Money
      YOUR PAGES
      YOUR PAGES
      2 event invites





      TRENDING


      #SuperTuesday: AP Projects Hillary Clinton to Win Georgia and Virginia, Bernie Sanders to Win Vermont


      #GeorgiaPrimary: AP Projects Hillary Clinton to Win Democratic Vote; Donald Trump Leads GOP Field


      iPhone: FBI Cannot Force Apple to Unlock New York Drug Suspect's Smartphone, Judge Rules
      See More
      SPONSOREDCreate Ad
      SPONSORED

      Index ? BMW Art Guide by Independent Collectors
      www.bmw-art-guide.com
      The interactive companion to the BMW Art Guide by Independent Collectors

      Take A Tour!
      www.providencechristianacademy.org
      Click here to learn how we can provide your child an excellent, Christ-centered education
      English (US) ? Privacy ? Terms ? Cookies ? Advertising ? Ad Choices ?
      More
      Facebook ? 2016

      Update Status
      Add Photos/Video
      Create Photo AlbumChoose a file to

      Elżbieta Żukrowska
      18 hrs ?

      Jak zawsze

      Być zawsze blisko - bo to przecież miłość
      gdzie identyczne myślenie i czucie
      gdzie na tym samym poziomie wrażliwość
      a wszystko wspólne - przede wszystkim życie

      I choćbyś chciał nas rozłączyć - nie możesz
      te same ścieżki identyczne sprawy
      a o sekretach nikomu nie powiesz
      bo z naszych uczuć nie zrobisz zabawy

      Zatem na stole znów ustawiam świece
      a ty przynosisz kieliszki i wino
      gdy ktoś zapyta - co dziś świętujecie
      odpowiedź jedna - świętujemy miłość

      ? Elżbieta Żukrowska 22.02.2016.
    • dunant Re: Tak sobie.. 02.03.16, 02:09
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/12801343_10153980682637520_2117480505822452545_n.jpg?oh=07911f8a7a341e66161f34d2f77c47ca&oe=5798D58D
    • mala200333 Re: Tak sobie.. 02.03.16, 03:08
      Wstąpienie wicepremiera Mateusza Morawieckiego (48 l.) do PiS to ? jak spekuluje się w partii ? nie jest jego ostatnie polityczne słowo. Drugim krokiem może być funkcja premiera, a później nawet prezesa partii! Jak to możliwe? Podobno panowie bardzo się lubią a Kaczya ski podobno mowi o swej emeryturze...
    • mala200333 Re: Tak sobie.. 02.03.16, 03:11
      Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies oraz inne podobne technologie aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Szczegółowe informacje dotyczące cookies oraz innych technologii w Polityce dot. Cookiesclose
      1 marca 2016 r.
      RSSNEWSLETTERENCYKLOPEDIA
      Fakt24

      KUPONY
      GRY ONLINE
      PROGRAM TV
      HOROSKOP
      WYDARZENIA
      FACET
      KOBIETA
      SPORT
      PIENIĄDZE
      HOBBY
      WIDEO
      NAJNOWSZE
      GALERIE
      POLSKA
      ŚWIAT
      POLITYKA
      WARSZAWA
      WROCŁAW
      POZNAŃ
      TRÓJMIASTO
      ŚLĄSK
      ŁÓDŹ
      KRAKÓW

      Fakt.plWydarzeniaPolitycyJarosław Kaczyński mówi o emeryturze. Kto go zastąpi? 01.03.2016 06:50, aktualizacja: 01.03.2016 09:12
      KACZYŃSKI NAMAŚCIŁ NASTĘPCĘ?
      Szydło nie będzie premierem. On ją zastąpi?

      Mateusz Morawiecki Mateusz Morawiecki Mateusz Morawiecki 4ZOBACZ ZDJĘCIA
      Mateusz Morawiecki Foto: Damian Burzykowski newspix.pl
      Magdalena Rubaj
      Magdalena Rubaj
      Dziennikarka
      PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆJAROSŁAW KACZYŃSKIMATEUSZ MORAWIECKIPARTIARZĄD BEATY SZYDŁO
      NASTĘPNE ARTYKUŁY:
      Szydło nie będzie premierem. On ją zastąpi?
      Szydło nie będzie premierem. On ją zastąpi?
      PiS zmienia zdanie w sprawie podatku od handlu
      PiS zmienia zdanie w sprawie podatku od ...
      Mateusz Morawiecki. Kim jest nowy superminister?
      Mateusz Morawiecki. Kim jest nowy ...
      Doradzał Tuskowi, chce wstąpić do PiS
      Doradzał Tuskowi, chce wstąpić do PiS
      Najbogatszy minister. Czy weźmie 500 zł a dziecko?
      Najbogatszy minister. Czy weźmie 500 zł a ...
      PODZIEL SIĘ
      PODZIEL SIĘ
      Wstąpienie wicepremiera Mateusza Morawieckiego (48 l.) do PiS to ? jak spekuluje się w partii ? nie jest jego ostatnie polityczne słowo. Drugim krokiem może być funkcja premiera, a później nawet prezesa partii! Jak to możliwe? Podobno panowie bardzo się lubią a Kaczyński mówi o swojej emeryturze.

      Bliscy współpracownicy prezesa PiS mówią nam, że ?jest chemia? między Jarosławem Kaczyńskim (67 l.), a tzw. młodym Morawieckim (Mateusz to syn marszałka-seniora, 75-letniego Kornela Morawieckiego). Obaj bardzo przypadli sobie do gustu i to pomimo tego, że ich znajomość jest dość krótka. ? Mają zbieżne wizje rozwoju gospodarki kraju. Podobnie myślą o sprawach historycznych, lubią ze sobą rozmawiać ? opowiada jeden z polityków PiS.
      W jakiej konfiguracji Morawiecki mógłby zostać premierem? Gdyby Kaczyński uznał, że dalsze rządzenie bez wymiany całego rządu jest niemożliwe. Objęcie przez Morawieckiego teki szefa rządu w perspektywie mogłoby otworzyć mu drogę do zaszczytu, o którym oficjalnie nikt w PiS rozmawiać nie chce: przejęcia schedy po prezesie. Jarosław Kaczyński o swoim ewentualnym ustąpieniu znów głośno powiedział w wywiadzie dla ?Financial Times?. - Będziemy potrzebowali 8 lat, dwóch kadencji w parlamencie. Nie jestem jednak aż takim optymistą, że będę mógł nad tym czuwać przez te 8 lat. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym mógł obserwować ten proces jako emeryt - powiedział
      prezes Jarosław Kaczyński w FT. Był zresztą pytany o te słowa w czasie ostatniego posiedzenia Komitetu Politycznego PiS. ? A co, chcielibyście, żebym pracował do śmierci? ? odpowiadał prezes w swoim stylu.
      ? To stała taktyka prezesa: rzuca hasło i obserwuje reakcje ? tłumaczy ważny polityk PiS. Wiadomo, że marny los tego, który poczuje się za bardzo namaszczony. Tego Kaczyński nie wybacza. Na razie Morawiecki jest tylko jednym z kandydatów na stanowisko, które kiedyś może się zwolnić.

      Oni też mogą być prezesem PiS:

      Andrzej Duda (44 l.)
      Swoimi decyzjami jako prezydent jednoznacznie określił się po stronie PiS. Pojawiają się od dawna głosy, że jako były prezydent będzie za młody, by odchodzić z polityki i mógłby być prezesem.

      Beata Szydło (53 l.)
      To w PiS najbardziej optymistyczny wariant: obecna premier tak dobrze radzi sobie z rządzeniem i realizowaniem obietnic, że zostaje naturalnym następcą Kaczyńskiego. Dziś jest wiceprezesem.

      Joachim Brudziński (48 l.)
      Jak podkreśla sam prezes, od lat mocny numer 2 w PiS ? prezes nazywa go ?premierem PiS?. Szef struktur partyjnych. Zna w partii każdego.
    • seremine Re: Tak sobie.. 02.03.16, 16:44
      Ja już jestem dorosły, ale mój brat też jest dorosły. Jest wprawdzie dwa lata młodszy ode mnie, ale też jest już starym zgredem. Gdyby miał lat 15, to może bym próbował na niego wpłynąć. Poleciał na jeden teatr. Dyrektor chciał zrobić sobie promocję i podpuścił idiotę ministra. Akurat znam ten przypadek i ten teatr bardzo dobrze. Krzysia Mieszkowskiego, dyrektora tego teatru, znam od lat trzydziestu. On nie cofnie się przed niczym, żeby zrobić promocję. Zauważył, że jest taki naiwniak, no to go podpuścił. Zwołał kółka maryjne, zrobili manifestację przed teatrem i miał reklamę. A mój brat idiota się w to wpuścił ? powiedział.

      Spektakl w reż. Eweliny Marciniak powstał na podstawie trzech pierwszych utworów ze zbioru "Śmierć i dziewczyna" noblistki Elfriede Jelinek. Na scenie mają pojawić się aktorzy porno. W piątek podczas próby prasowej twórcy spektaklu nie chcieli powiedzieć wprost, czy w przedstawieniu znajdą się sceny seksu.

      Robert Gliński to reżyser teatralny i filmowy. W latach 2008?12 był rektor Łódzkiej Szkoły Filmowej. Gliński jest autorem takich filmów jak "Kamienie na szaniec", "Cześć, Tereska" czy "Świnki".
    • seremine Re: Tak sobie.. 02.03.16, 16:50
      ~MR : Panie Lis, bylem w USA kiedy Ronald Reagan szedl po zwyciestwo i pamietam dobrze wsciekly atak na jego osobe. Ano, ze stary, ze osmieszy kraj, wywola wojne z Sowietami, pukniety kowboj z Holywood i cala reszta innych epitetow. Bede na Trumpa glosowal gdyz ta cala reszta pseudo-konserwatystow z Partii Republikanskiej to jest jeden zalosny "bunch of people". Wytresowane lokaje na uslugach wielkich korporacji. Trump mowi jezykiem prostym i zrozumialym dla przecietnego czlowieka. Ma ochote zatrzymac ten wsciekly trend lewactwa aby zniszczyc bialego czlowieka i jego kulture. Najwiekszym zagrozeniem dla Swiata jest Islam w tym momencie i jego inwazja. Barack HUSSEIN Obama, jest najprawdopodobnie sam muzulmaninem. Dlatego jego ruchy sa tak sprzyjajace tej diabelskiej religii. Brawo, Trump!
    • seremine Re: Tak sobie.. 02.03.16, 16:51

      ~qui do Dario Majk: Trump już wygrał prawybory, to tylko pokazuje, jak bardzo władza rozjeżdża się ze społeczeństwem.
      O PiS też mówili że nie wygra, o AfD też teraz mówią że nie wygra, o partii Le pena też mówili że nie ma szans.
      A prawda jest taka, że obecny system już w ogóle nie słucha głosu ludzi, lecz robi sobie co chce. I partie antysystemowe są coraz głośniejsze we wszystkich krajach, nie tylko w Polsce(Korwin, Kukiz) czy w Europie.
      Któregoś dnia te partie dojdą do władzy i to masowo - jedyną metodą by to powstrzymać jest zniszczenie demokracji, i to obecnie jest jedyną szansą obecnego establishmentu. Na całym świecie wprowadza się socjalizm, w którym ludzie otrzymujący pomoc żyją lepiej, niż ludzie, którzy tej pomocy zmuszani są udzielać. Zaczynamy iść pod prąd, i im szybciej ludzie zaczną działać, tym szybciej politycy zaczną myśleć.
      Życzę wygranej Trumpa, nawet jeśli to oznacza gorsze warunki dla Polaków ubiegających się o wizy. Świat idzie w złym kierunku, i wszyscy już to widzą.
      • seremine Re: Tak sobie.. 02.03.16, 16:51

        ~sadf : Znowu jakaś dziwna siła wybiera Trumpa jak u nas Kaczyńskiego - wszyscy są przerażeni, tupią, kwilą a tu nic, dalej jakaś nieznana siła ich wybiera. Panie Lis, pan jesteś tak głupi czy udajesz pan? Demokracja - ludzie mają dość bałwanów przy władzy, większość jest za Trumpem i jego metodami tak jak w Polsce za Kaczyńskim. Więc skończ waść pisać że wszyscy są przerażeni a zacznij że wszyscy lewacy są przerażeni czyli mniejszość w tej chwili. A większość spokojnie głosuje za tymi za którymi chce. z
    • seremine Re: Tak sobie.. 02.03.16, 16:58
      Relacje Jarosława i Jacka Kurskiego od lat są bardzo trudne. Z chwilą, gdy drugi z braci objął stery w Telewizji Polskiej, uległy znacznemu pogorszeniu. Prezes TVP w niedawnym wywiadzie dla tygodnika "wSieci" zdobył się na dramatyczne wyznanie. - Z moim bratem dzieje się coś złego - wyjawił Jacek Kurski.

      Stosunki braci Kurskich, którzy rządzą dziś polskimi mediami: pierwszy jest zastępcą redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", drugi kieruje Telewizją Polską, nie należą do najłatwiejszych. Przed laty Kurskich podzielił stosunek do Lecha Wałęsy i braci Kaczyńskich, a najnowszą odsłoną braterskiego sporu było wystąpienie Jarosława na demonstracji Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie. Ostro skrytykował w nim zmiany w mediach publicznych dokonane przez Prawo i Sprawiedliwość.

      - Dziś przyszli po media publiczne, jutro będą chcieli przyjść po media prywatne. Nie pozwolimy im! - grzmiał wiceszef "Gazety Wyborczej" przed siedzibą TVP na Pl. Powstańców Warszawy. - I pamiętajcie, nie wszyscy Kurscy są do kitu! - zakończył Jarosław Kurski, nawiązując do nominacji swojego brata na prezesa TVP.

      Do głośnego wystąpienia brata odniósł się w wywiadzie dla "wSieci" Jacek Kurski. Wyznał, że boleśnie je przeżył. - To już kolejny atak brata na mnie, ale pierwszy tak otwarty, publiczny. Choć inne, zakulisowe były bardziej przykre - ujawnia w rozmowie z tygodnikiem. Dalej stwierdza, że z jego bratem "dzieje się coś złego". Sytuacja jest na tyle niepokojąca, że codziennie się za niego modli. Podobnie jak matka braci, Anna Kurska.

      Jak wyjaśnia, zachowanie jego starszego brata wiąże się z doświadczeniami z wczesnego dzieciństwa. - Jarosław nie przepracował utraty statusu jedynaka. Gdy się urodziłem, wdarłem się w jego bezpieczny świat i jako drapieżnik zburzyłem spokój - mówi Jacek Kurski.

      - Wierzę, że więzy rodzinne kiedyś okażą się silniejsze niż polityka - stwierdza na koniec prezes TVP.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 00:00
      Oglądalność TVP jest sztucznie zaniżana? Eksperci: to próba zakłamywania rzeczywistości
      Jacek Kurski: mamy gigantyczny problem z mierzeniem oglądalności
      Nasze wyniki mogą być sztucznie zaniżane - dodaje prezes TVP
      Prof. Marek Sokołowski: to próba zakłamywania rzeczywistości
      Prof. Maciej Mrozowski: ktoś, kto rzuca tego typu oskarżenia, jest niepoważny i ośmiesza się w branży
    • seremine Re: Tak sobie.. 03.03.16, 12:16

      Jarosław Kaczyński to hazardzista, lubi grać wysokimi stawkami. Na stole leży nasza przyszłość. Nie wiemy, jakie konsekwencje dla budżetu będzie miała za kilka lat "dobra zmiana", czy obudzimy się w lepszej Polsce, gdy prezes zmieni konstytucję i ustrój. Nie wiemy, gdzie jest granica "upokarzania Polski" przez Niemcy i Rosję (granica, za którą PiS - o zgrozo! - dostrzeże tylko dyplomatyczne samobójstwo i wojnę o honor). Wiemy za to, że oddaliśmy władzę w ręce człowieka niejednoznacznego. Niby spójnego, tylko skąd te wolty w życiorysie? Uczestniczył w rozmowach Okrągłego Stołu, które dziś uważa za zdradę elit. Popierał Lecha Wałęsę, dziś widzi w nim tylko agenta. Po katastrofie smoleńskiej przemawiał "do przyjaciół Rosjan", którzy dziś popierają - jak przekonuje - mordercę jego brata. Pełno tu paradoksów. Jaki naprawdę jest Jarosław Kaczyński? Które cechy charakteru ma dominujące i które zadecydują o naszej przyszłości? Na te ważne dla Polaków pytania, odpowiadają nam specjaliści od psychiatrii i psychologii.

      W Unii Europejskiej Jarosław Kaczyński uchodzi za najbardziej kontrowersyjnego polityka z mandatem do rządzenia. Ani mocno prawicowy Viktor Orban, ani komunizujący Aleksis Tsipras nie budzą na Zachodzie takich emocji, jak prezes PiS. Dla części unijnej opinii publicznej (zwłaszcza tej centrowo-lewicowej, której głos był do niedawna najdonośniejszy) Jarosław Kaczyński jawi się jako osoba skrajnie nieelastyczna i nafaszerowana uprzedzeniami. Czy to sprawiedliwy portret? Nie, bo został ukształtowany przez niepełne przekazy i polityczne interesy.


      To może da się stworzyć sprawiedliwy portret prezesa PiS na podstawie polskich publikacji prasowych? Też nie, bo danych wprawdzie mamy więcej, ale mamy też marną jakość debaty (choćby w tygodnikach opinii, które przestały informować, a zaczęły agitować). Jak więc obiektywnie scharakteryzować Jarosława Kaczyńskiego? Czy zebranie opinii na jego temat to dobry pomysł? I kogo pytać: przyjaciół prezesa, jego wrogów? To powtarzanie tych samych peanów lub obelg i utrwalanie stereotypów o moralnym monolicie lub przeciwnie ? labilności i obsesjach. To może psychologów i psychiatrów, którzy zawodowo robią portrety podsądnych? Ten pomysł wydaje się celniejszy. Ale jest jeden warunek: nie można pytać o generalną ocenę człowieka, lecz o konkretne zachowania i cechy. Oto, co o Kaczyńskim powiedzieli Faktowi24 dr n. med. psychiatra i psycholog Jerzy Pobocha oraz dr Aleksandra Sarna, psycholożka i wykładowczyni SWPS.

      Jest wśród 5 proc. ludzi o tych skłonnościach

      - Przede wszystkim jest to wyjątkowa osobowość mająca skłonności przywódcze, tylko 5 proc. ludzi ma te skłonności i on się wśród nich znajduje ? zaczyna rozmowę z Faktem24 Jerzy Pobocha, biegły sądowy ds. psychiatrii. - Ma bogaty język, używa często wyszukanych słów. Jest dobrym politycznym strategiem, o sporej zdolności przewidywania. Ma zdecydowane, twarde zasady, zarówno w kwestii religii, jak i sprawiedliwości, co często starają się wykorzystać jego przeciwnicy. Niejednokrotnie dał dowód stanowczości, zdecydowania, i konsekwencji, nawet w sytuacjach, gdy wydawałoby się, że jego decyzje są ryzykowne. Na przykład wtedy, kiedy odchodzili z PiS-u Ziobro i inni, on wykazał się dużą odpornością psychiczną ? tłumaczy dr Pobocha.

      Nasz rozmówca podkreśla, z jaką łatwością przychodzi Kaczyńskiemu występowanie w miejscach publicznych. - Zupełnie nie ma tremy, co nie wszystkim politykom jest dane. Bez względu na to, czy występuje w Sejmie, na wiecu, czy na otwartej przestrzeni, radzi sobie wyśmienicie. Nie jest jednak mistrzem mowy ciała. Ma pewne niedostatki, które mógłby poprawić, pracując ze specjalistami w tej dziedzinie. Czasami źle kończy wypowiedzi: w sposób urywany, cichy. Pracując nad tym stałby się jeszcze bardziej skuteczny ? radzi Pobocha.

      Fanatyk idei

      Zdaniem specjalisty Jarosław Kaczyński jest "fanatykiem wyznawanych idei". Nie jest to wada. Silne przywiązanie do poglądów prezes PiS wyraził niejednokrotnie w tym, co zrobił. Jednocześnie warto podkreślić, że swe poglądy realizował nierzadko idąc na kompromisy. Potrafił dogadać się z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, choć nie zawsze łączyły go z nim dobre relacje (jak wtedy, gdy dyrektor Radia Maryja obraził Lecha i Marię Kaczyńskich za sprzeciwienie się zaostrzaniu ustawy aborcyjnej). Niektórzy nazywali go cynikiem, gdy np. chwalił Gierka, by zdobyć poparcie tradycyjnie lewicowego elektoratu. Ale trzeba pamiętać, że jest to człowiek, który pokazał, jak bliskie jest mu motto "cel uświęca środki". Wchodził w taktyczne koalicje z ludźmi, których sam później zwalczał. Dość przypomnieć historię współrządzenia z Andrzejem Lepperem.

      - Jest rzeczywiście fanatykiem wyznawanych idei. Zarówno w sensie stworzenia partii, jak i programu, który realizuje. Stworzył silną partię, której credo zawarte jest w nazwie, a jego ideą nadwartościową, którą konsekwentnie realizuje, jest idea zmiany Polski w IV RP. Wzorce czerpie z dobrze mu znanej historii XX-lecia międzywojennego, z Piłsudskiego i innych postaci historycznych. On sam na pewno przejdzie do historii jako osoba wyjątkowa ? mówi Jerzy Pobocha.

      Ma poczucie humoru?

      - Wierzę w to, że ma poczucie humoru, bo każdy z nas je ma. Tak samo, jak każdy jest inny prywatnie, niż w sytuacji zawodowej. Prywatnie zazwyczaj siedzimy z osobami, do których mam zaufanie, więc pozwalamy sobie na więcej. I to dotyczy też Kaczyńskiego. Mieliśmy w mediach obrazki, gdzie niekoniecznie w odpowiednim miejscu i czasie zarykiwał się ze śmiechu. A czy to poczucie humoru mi odpowiada, czy nie, to jest już inna sprawa ? mówi w rozmowie z Faktem24. dr Aleksandra Sarna, psycholożka, wykładowczyni SWPS. Podkreśla, że Kaczyńskiego "nie stać na luz", który jest pożądany przez młodszy elektorat. - To jest brak możliwości pozwolenia sobie na odrobinę luzu, na swobodną wypowiedź, żeby się spontanicznie uśmiechnąć. W Kaczyńskim takich aktywności nie widać - dodaje dr Sarna. - Może to nie jest fajny wizerunek, na miarę XXI wieku, bo oczekiwany wizerunek wyewoluował w stronę kompetentnego luzaka, natomiast on jest strasznie sztywny. W tym stylu wizerunkowo wodzowskim, nie najlepszej karty historii Polski. Dla pewnego rodzaju odbiorców to może być ważne, bo ta sztywność może budzić zaufanie, bądź przekonanie, że jest to człowiek niezłomny ? mówi psycholożka.

      Sztywność błogosławieństwem i przekleństwem

      - Dla mnie jest to człowiek z galopującą paranoją, sztywny poznawczo. Tę sztywność po prostu widać. Jemu się wszystko zgadza i to jest najgorsze. To jest fanatyzm w czystej formie, łącznie z konstrukcją przemówień. I to jest obrazek z jednej strony zniechęcający dla ludzi młodych, którzy nijak nie potrafią się z takim przywódcą identyfikować i szukają kogoś, kto będzie odpowiadał bardziej ich preferowanemu obrazowi dorosłego człowieka. Dla starszego elektoratu, który potrzebuje stabilności, to w jakiś sposób może być on atrakcyjny. Jeżeli mówię pewnym głosem, nie przesadzam z gestykulacją, czy wręcz jestem sztywny, to w odbiorcy budzę takie skojarzenie, że ten facet musi wiedzieć co mówi. A czy wie, to inna sprawa ? mówi Sarna.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:20
      pbs.twimg.com/media/Cckh-FZWwAAJRyp.jpg:large
      • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:20
        https://pbs.twimg.com/media/Cckh-FZWwAAJRyp.jpg:large
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:22
      Z Netu...B.Szydło z panem Zbyszkiem na konferencji zachwalają "dobre zmiany" w prokuraturze ... prezes Obajtek na ustach Beaty się pojawił,
      ale nie chwaliła go za to, że choć miał ekspertyzę i decyzję PINB, na 50.000.- ... we wniosku do MEN przedstawił ogromne zniszczenia szkoły na kwotę 550.000,- zł. smile)

      Nikt z dziennikarzy nie był dociekliwy.
      Nikt nie zapytał, czy Obajtek unikający od trzech lat sądu ma specjalną ochronę pani premier ?

      Czy nie przeszkadza jej, że do robienia porządków w agencji wybrała Obajtka -swojego dobrego znajomego- oskarżonego o oszustwo i korupcję, z którym KŁAMAŁA (robiąc z niego ofiarę CBA i opowiadając o niszczycielskim huraganie, którego w Pcimiu?
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:24
      W lutym "Wiadomości" straciły prawie pińcet tysi widowni, a Jacuś żali się "Wsieci" braciom Karnowskim i odpowiada na pytanie o wyniki oglądalności:
      - Na razie jest nieźle, ale mamy gigantyczny problem z jej mierzeniem. Dziś oglądalność mierzy jedna prywatna firma zagraniczna (Nielsen Audience Measurement), która uznaje, że grupa komercyjna to widzowie w wieku 16-49 lat. Czyli ja już od paru dni się nie łapię. A przecież moja siła nabywcza jest dziś wielokrotnie większa od moich dzieci. Nie mówiąc już, że 20 proc. rynku reklam to leki, co wręcz powinno premiować w targecie grupę senioralną, która jest wierna TVP, a dzieje się odwrotnie. Kto zgodził się na tak absurdalne rozwiązanie, korzystne dla nadawców prywatnych? Mam wątpliwości, czy dane oglądalności są rzetelne. Nasze wyniki mogą być sztucznie zaniżane.

      Od dekady są mierzone tak samo (ta sama grupa), ale "wadzy wiater do ócz", więc sqrwiele zaniżają! :mrgreen:
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:26
      https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/12802933_995233723902978_5852549696407626211_n.jpg?oh=5f02d40c066e663d7604765532a68c6b&oe=5764C94B
      • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:27
        Rewelacyjna dobra zmiana, miliardy znikają jak kamfora.

        W pierwszym miesiącu tego roku z polskiego rynku długu zniknęło 13,1 mld złotych. Wszystko za sprawą wycofania się zagranicznych inwestorów z rynku obligacji. Ministerstwo Finansów twierdzi, że nie jest to powód do niepokoju.
        Ministerstwo tłumaczy się jak porzucona przez absztyfikanta niewiasta, daje do zrozumienia, że tego kwiatu jest pół światu. Skoro inwestorzy zagraniczni nie chcą naszych papierów dłużnych, to znajdzie się inny chętny. Tym chętnym będzie Rydzyk, który oczywista oczywistość obligacje dostanie za darmo, ma przecież wprawę ze świadectwami udziałowymi na odbudowę stoczni...z Netu
        • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:27
          Ponieważ nie ma to żadnych dowodów, to i mogę bez żadnej odpowiedzialności snuć przypuszczenie, że madame Goss żadnych pieniędzy nie pożyczała, ale posłużyła za słup, kiedy powstał problem wyjaśnienia skąd Kaczyński ma pieniądze. Nie uważam Kaczyńskiego za niedojdę, który mając na usługach bankiera Biereckiego i fundusze PiSu pożyczałby pieniądze od sąsiadów. Skoro nie ma na to żadnych dowodów, to według standardów PiS sytuacja jest tym bardziej podejrzana...z Netu
          • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:29
            Krzysztof Łoziński

            Szanowni Państwo,
            Pozwólcie, że ośmielę się odpowiedzieć na Wasz list skierowany do Komitetu Obrony Demokracji. Jestem autorem idei powołania KOD i jednym z członków założycieli Stowarzyszenia KOD. Jestem też członkiem honorowym NSZZ ?Solidarność?, co potwierdza będący w moim posiadaniu stosowny dokument wystawiony przez KZ ?Solidarności? w moim dawnym zakładzie pracy. Fakt ten został też potwierdzony swego czasu przez władze Regionu Mazowsze w piśmie skierowanym do Prezesa Rady Ministrów.
            Byłem uczestnikiem strajków sierpnia 1980 roku i przewodniczącym jednego komitetów strajkowych. Brałem udział w zakładaniu NSZZ ?Solidarność?, pełniłem kilka funkcji wybieralnych w sekcjach branżowych ?Solidarności? na szczeblu regionu i szczeblu krajowym. Kierowałem jedną ze struktur w podziemiu lat 1982-1987 i z tego tytułu zostałem skazany na 1,5 roku więzienia. To tyle w skrócie, byście Państwo wiedzieli, jaki mam tytuł moralny, by się wypowiadać.
            • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:29
              Szanowni Państwo,
              Otrzymaliśmy od Was, na ręce Mateusza Kijowskiego, list zarzucający nam bezprawne używanie znaku ?Solidarności? i jednocześnie grożący sądem, gdyż jest to znak chroniony prawnie. Twierdzicie, iż dwukrotnie bezprawnie użyliśmy tego symbolu. Pominę dość wątpliwą argumentację prawną, którą przytaczacie. Ewentualny proces skończyłby się raczej uznaniem przez sąd waszego prawa do wyłączności tego znaku za uzurpację, ale przede wszystkim byłby spektaklem dogłębnej kompromitacji i skrajnego ośmieszenia NSZZ ?Solidarność?, a tego bym nie chciał. Trudno bowiem uznać, że ponowne podpisanie przez Lecha Wałęsę historycznego sztandaru ?Solidarności? jest bezprawnym wykorzystaniem logo i wysoce wątpię, by jakikolwiek sąd przyznał Wam rację. Trudno też uznać za bezprawne użycie sztandaru ?Solidarności? na wiecu w obronie założyciela i pierwszego przewodniczącego związku. Wątpię, by jakikolwiek rzetelny sąd uznał, iż dawni i obecni członkowie NSZZ ?Solidarność? nie mają prawa używać znaku związku do którego należeli lub należą, i że za każdym razem muszą oni, każdy z osobna, jak piszecie, uzyskiwać na to zgodę Komisji Krajowej. Wystarczy zapytać, czy za każdym razem wydawaliście zgodę na użycie logo związku każdemu z bojówkarzy, biorących udział w awanturze, podczas której blokowano Sejm i ubliżano posłom? Czy udzielaliście takiej zgody uczestnikom manifestacji ONR, Młodzieży Wszechpolskiej, PiS-u i innym uczestnikom imprez skrajnej prawicy? Teza, że każdy kto idzie ze sztandarem ?Solidarności?, musi uzyskać na to zgodę KK jest po prostu absurdalna. Sami nie mogli byście organizować własnych imprez. A już twierdzenie, że ja, członek honorowy związku, a także jego dawni przywódcy, jak Lech Wałęsa, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Jan Rulewski, Henryk Wujec, Janusz Onyszkiewicz, Henryka Krzywonos, Jerzy Borowczak? nie mówię już o zwykłych szeregowych działaczach ?Solidarności?, że my wszyscy nie mamy prawa iść na manifestację ze sztandarem lub opaską ?Solidarności?, to twierdzenie naraża Szanownych Państwa na śmieszność. A Ja bym nie chciał, by z ?Solidarności? się śmiano.
              Sprawa jest jednak znacznie poważniejsza i dotyczy stosunku kierownictwa ?Solidarności? do tego, co się obecnie w Polsce dzieje.
              • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:30
                Jak Państwo sami napisaliście, KOD zajmuje się walką o demokrację i przeciwstawia się łamaniu prawa przez obecną władzę. To prawda, ale powstaje pytanie, czemu NSZZ ?Solidarność? tego nie robi? Przecież, między innymi po to został ten związek powołany, po to istnieje. Dlaczego więc musi to robić kto inny?
                Pragnę przypomnieć, że to my, pierwsza ?Solidarność?, ta, za którą walczyłem, którą tworzyłem i za którą siedziałem w więzieniu, to my domagaliśmy się demokracji, wolności słowa, wolnych mediów, poszanowania prywatnej własności, niezależnych politycznie prokuratur i sądów, obsadzania stanowisk w państwie ludźmi kompetentnymi a nie partyjnymi? I udało się nam to wywalczyć. Może nie do końca, może były pewne niedoskonałości, ale trzeba pamiętać, że żadne niedociągnięcia, żadne błędy wolnych ludzi nie mogą usprawiedliwiać i uzasadniać odbierania im wolności. Jakby niedoskonała była demokracja, to nie może być to uzasadnieniem dla budowanie dyktatury.
                Zauważcie Państwo, że dziś niszczony jest cały dorobek ?Solidarności?. Niszczone jest wszystko, za co ginęli stoczniowcy w 1970 roku, górnicy w Kopalni ?Wujek?, księża: Popiełuszko, Zych, Danielak i wielu innych ludzi. I co? I ?Solidarność? milczy, biernie na to patrzy i tylko ma pretensję, że ci co w obronie dorobku ?Solidarności? walczą używają jej znaku?
                Rządząca partia raz po raz łamie prawo i zalewa kraj kłamstwem, a ?Solidarność? milczy.
                Zniszczono Służbę Cywilną i obsadza się stanowiska według partyjnej nomenklatury, miernotami bez kwalifikacji, zupełnie jak w czasach PZPR, a ?Solidarność? milczy.
                Przeprowadzono atak na Trybunał Konstytucyjny, jedną z najważniejszych instytucji demokratyczne go państwa, a ?Solidarność? milczy.
                Zawłaszczono publiczne media czyniąc je tubą partyjnej propagandy. Z tych mediów od rana do wieczora leje się kłamstwo jak za czasów Gontarza, Kąkola, Urbana, Barańskiego, Tumanowicza i podobnych, a ?Solidarność? milczy.
                Uchwalono ustawę o prokuraturze łamiącą wszelkie standardy praworządności, sankcjonującą czyny, które niedawno jeszcze były przestępstwem, a obecnie są wręcz prawnie zalecane, a ?Solidarność? milczy.
                Z trybuny sejmowej bryluje dawny komunistyczny prokurator Stanisław Piotrowicz, zwalczający działaczy ?Solidarności?, wcześniej w rządzie tej samej partii był wiceministrem sędzia Andrzej Kryże, który skazywał działaczy ?Solidarności?, w tle bryluje sekretarz PZPR w stanie wojennym Marcin Wolski (pominę już dalszą wyliczankę), a ?Solidarność? milczy.
                ?Solidarność? milczała też, gdy Jarosław Kaczyński kłamał w kolejnych kampaniach wyborczych, że był ?członkiem władz krajowych podziemnej ?Solidarności? (nie był nawet przez jedną sekundę, był pracownikiem w sekretariacie TKK, a sekretariat nie był władzą w związku ? poczytajcie statut). Pominę już inne kłamstwa życiorysach obu Kaczyńskich na które nie reagowaliście. To osobny temat.
                Nie chce nawet przypuszczać, że to, co się dzieje, może być przez Was popierane. Powstała by sytuacja, jakiej nie wymyślił Mrożek i żaden inny satyryk: związek zawodowy zwalczający sam siebie i popierający niszczenie tego, o co sam walczył.

                Szanowni Państwo,
                wiem, że popełniliście błąd, uwierzyliście w kłamliwą propagandę PiS-u i poparliście tę partię w wyborach. Ale z każdego błędu można się wycofać. PiS już dawno złamał wszystkie warunki zawartej z Wami umowy. Wszak nie obiecywał, że będzie niszczył demokrację, rozwalał państwo, niszczył wolności obywatelskie i instalował dyktaturę. Ta umowa i tak Was już nie obowiązuje.

                Szanowni Państwo,
                błąd można naprawić. Zawsze jest dla Was miejsce wśród uczciwych ludzi, szanujących ideały ?Solidarności?. Jeśli nie chcecie działać razem z nami, to róbcie to oddzielnie, bądźcie wierni ideałom ?Solidarności?, przeciwstawcie się niszczeniu wolności Polski, niszczeniu wszystkiego, o co ?Solidarność? walczyła. Nie chcecie tego robić pod naszym sztandarem, to róbcie to pod swoim, ale błagam: nie kompromitujcie ?Solidarności? absurdalnymi żądaniami, by ludzie występujący w obronie dorobku ?Solidarności? nie używali jej symbolu.

                List pozwoliłem sobie opatrzyć na wstępie zdjęciem, na którym podczas pikiety KOD demonstruję swoje prawdziwe opaski ze strajków sierpnia 1980 i stanu wojennego. Nie pytałem nikogo o zgodę i pytać nie będę.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:56
      W 2006 roku generał Czesław Kiszczak załadował ciężarówkę aktami SB i rozkazał wywiezienie ich w bezpieczne miejsce. Materiały miały być jego polisą na życie. Bał się, że skończy, jak były premier PRL Piotr Jaroszewicz, którego torturowano przed śmiercią. Historyk, dr Lech Kowalski w rozmowie z Fakt24 powiedział, że mordercy Jaroszewiczów z pewnością przyszli po niewygodne dla różnych ważnych ludzi akta. Takich materiałów Kiszczak mógł mieć dużo więcej niż zamordowani Jaroszewiczowie. Gdzie jest więc zaginiona ciężarówka? Tym powinien zająć się IPN.

      Odkąd żona generała Kiszczaka, zgłosiła się do IPN z propozycją sprzedaży akt męża, Fakt24 tropi ślady po archiwum Wojciecha Jaruzelskiego. Dziś wiemy już, że takie archiwum istnieje. Ale materiałów SB, które dziś mogłyby zniszczyć niejeden autorytet, może być ukrytych więcej.

      Historyk dr Lech Kowalskiego opowiedział nam o historii ciężarówki, która miała być wyładowana aktami i ukryta gdzieś w Polsce na polecenie Czesława Kiszczaka. O ciężarówce dowiedział się przed laty pewien dziennikarz, który dotarł do funkcjonariusza, znającego szczegóły akcji. Czekamy na odpowiedź IPN w tej sprawie. Fakt24 zadał pytanie instytutowi o śledztwo, które ponoć wszczęto w związku z tą sprawą.

      Ciężarówka była polisą na życie Kiszczaka

      Czesław Kiszczak miał ukryć akta w 2006 roku. Mógł być szantażowany lub zastraszany. Nie chciał skończyć jak małżeństwo Jaroszewiczów (był to najgłośniejszy mord polityczny lat 90. w Polsce). - 10 lat temu generał zwrócił się do zaufanego oficera z prośbą o pomoc w ukryciu akt mieszczących się w średniej wielkości ciężarówce. To znaczy, że tych akt byłyby setki, a ich merytoryczna zawartość o wiele ciekawsza od tego, co przyniosła pani Kiszczakowa. Oficer wyraził wolę wskazania tego miejsca, a informacja ta została przekazana do IPN - powiedział nam Lech Kowalski.

      Dlaczego Kiszczak pozbył się akt dopiero w 2006 roku? - O takich decyzjach czasami decyduje odruch chwili, samopoczucie. Mógł obawiać się, że przyjdą po niego. Wystarczy przypomnieć sprawę zabójstwa Jaroszewiczów z 1992 roku. W willi były piękne monety, broń i kosztowności, a nie zginęło nic. Żonę Jaroszewicza zastrzelono, a jego torturowano. To z góry wiadomo, że przyszli po dokumenty a nie łupy! Przecież Kiszczak miał ogromne doświadczenie w służbach, w kontrwywiadzie, doskonale zdawał sobie sprawę, jak funkcjonują służby i ludzie przez nie nasłani. Miał nie tylko w nich rozeznanie, ale i wrogów. On dużo wiedział, a tam ścierały się różne interesy. I również z tego powodu mógł wywieźć te akta - opowiedział dr Lech Kowalski.
      • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:57
        Taki SBecki zloty pociag.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 16:59
      edług informacji radia RMF FM, prokuratorzy IPN dokonali przeszukań w mieszkaniach w Gdańsku oraz w domu w jednym z miast w województwie pomorskim. Nieruchomości należą do Lecha Kobylińskiego, byłego członka Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa Wojciechu Jaruzelskim. Funkcję tę sprawował w latach 1986-1989.

      Przeszukanie ma związek śledztwem IPN "w sprawie ukrycia przez osobę do tego nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi Pamięci Narodowej, tj. o czyn z art. 54 ust. 1 ustawy o IPN". Wcześniej przeszukano domy Czesława Kiszczaka oraz Wojciecha Jaruzelskiego.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 17:00
      Jaruzelski był zbyt przebiegły i inteligentny, by ważne rzeczy trzymać w domu. W dodatku jego rodzina, wdowa i córka, miały wystarczająco dużo czasu, by wyczyścić sytuację ? mówi w rozmowie z Fakt24.pl dziennikarz śledczy ?Do rzeczy?, Cezary Gmyz, komentując przeszukanie w domu Wojciecha Jaruzelskiego.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 17:08
      ak poinformował pierwszy wiceprzewodniczący podkomisji dr Kazimierz Nowaczyk, pierwsze posiedzenie podkomisji, którą MON powołało do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, rozpocznie się w poniedziałek. Nastąpią też zmiany w składzie tego gremium. Bliższych szczegółów Nowaczyk jednak nie podał.

      Zapowiedział, że podkomisja zwróci się do prowadzącej śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej prokuratury wojskowej o "udostępnienie i wymianę dokumentów".

      - Posiedzenie komisji będzie trwało cały przyszły tydzień. (...) Rozpocznie się od poniedziałku i komisja będzie mogła przystąpić już do pracy pełną parą - powiedział Nowaczyk. W poniedziałek członkowie mają się spotkać z szefem MON i odebrać nominacje. Tego dnia - jak mówił Nowaczyk - mają być też załatwiane sprawy organizacyjne, np. kwestie dostępu do materiałów. Jego zdaniem chodzi o "tysiące stron".

      - To wszystko należy przejrzeć, posegregować i wówczas już w zespołach zajmujących się określoną tematyką będzie robione podsumowanie materiałów, jakie są do dyspozycji. Dopiero wówczas może rozpocząć się praca merytoryczna- powiedział Nowaczyk.

      Dodał, że chodzi o materiały z kolejnych konferencji smoleńskich, z prac parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej, którego szefem był Macierewicz, a także z tzw. komisji Millera, czyli KBWLLP, która w latach 2010-11 badała katastrofę smoleńską pod przewodnictwem ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera.

      Macierewicz: podstawowe fakty zostały ukryte

      Na początku lutego, przy okazji powołania podkomisji, szef MON Antoni Macierewicz mówił, że w przeszłości "zostały ukryte podstawowe fakty i informacje, które w sposób zasadniczy zmieniają ogląd wydarzeń". Wśród nich wymienił zniszczenie ponad 400 kart informacji i meldunków, jakie zostały dostarczone 10 kwietnia 2010 r. do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

      Wiceprzewodniczący Nowaczyk zapowiedział, że w pierwszym tygodniu członkowie podkomisji będą spotykać się rano i pracować "tak długo, jak to będzie niezbędne". - Są osoby, które przylatują ze Stanów Zjednoczonych i ten czas należy wykorzystać w sposób maksymalny - wyjaśnił.

      Poinformował też, że podkomisja będzie miała osobę wyznaczoną do kontaktów z mediami. Dodał jednak, że nie jest przesądzone, kto nią będzie. - Będziemy starali się uruchomić jak najszybciej stronę internetową, gdzie wszystkie niezbędne [dla opinii publicznej - przyp. red.] informacje będą się pojawiały - zapowiedział wiceszef podkomisji.

      Ustalenia Millera kontra ustalenia Macierewicza

      Komisja Millera ustaliła, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Członkowie komisji podkreślali, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu. Ponadto w raporcie wskazano m.in. na błędy rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku.

      Z kolei ostatni, opublikowany w kwietniu 2015 r. raport kierowanego przez Macierewicza zespołu parlamentarnego, zawierał tezę, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów m.in. na lewym skrzydle, w kadłubie i prezydenckiej salonce.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie.. 03.03.16, 20:10
      Jeszcze nie ostygły emocje związane z upublicznieniem przez IPN pochodzącej z prywatnego archiwum gen. Czesława Kiszczaka teczki tajnego współpracownika ps. "Bolek". Tymczasem IPN zafundował kolejną ''bombę medialną'', jaką było zajęcie dokumentów odnalezionych w domu gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W wywiadzie dla jednej ze stacji radiowych, prezes Instytutu dr Łukasz Kamiński powiedział, że rewizja IPN w domach obydwu generałów była związane z próbą rozwikłania innej wielkiej zagadki epoki PRL: tożsamości i działalności tajnego współpracownika o pseudonimie ''Wolski''.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka