03.08.17, 14:06

Niezwykły list miłosny. Unikatowy rękopis Baczyńskiego wydany jako książka
Krzysztof Kamil Baczyński to jeden z najważniejszych polskich poetów XX wieku. Mimo że żył bardzo krótko, pozostawił po sobie dzieło, które do dziś rozpala umysły czytelników. Szczególnie piękna jest jego poezja miłosna skierowana do żony Barbary Baczyńskiej. Jeden z tomików, który poeta własnoręcznie dla niej wykonał, ukazał się właśnie nakładem Wydawnictwo Świat Książki.
Obserwuj wątek
    • seremine Re: Baczynski 03.08.17, 14:07
      https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/cqwktkqTURBXy9iM2RlZDY2YzAzMmZlZTYyOTQyYzFhNWExODc2MjYxNy5qcGVnkpUDAADNA8DNAhyTBc0DIM0Bwg
    • seremine Re: Baczynski 03.08.17, 14:12
      ocdn.eu/pulscms-transforms/1/FmQktkqTURBXy8zNzM3ZGEzZGVlZjE0YTY0MWM2M2IwNzUwOGZiNjlhMi5qcGVnkpUCzQJsAMLDlQIAzQJYwsM
      • seremine Re: Baczynski 03.08.17, 14:13
        https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/FmQktkqTURBXy8zNzM3ZGEzZGVlZjE0YTY0MWM2M2IwNzUwOGZiNjlhMi5qcGVnkpUCzQJsAMLDlQIAzQJYwsM
        • seremine Re: Baczynski 03.08.17, 14:15
          https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/TGxktkqTURBXy82ZmUyM2UxNGEyYWM4M2VjYzlmYWNiNTcxMDkwNDFmZC5qcGVnkpUCzQJsAMLDlQIAzQJYwsM
          • black_jotka Re: Baczynski 12.09.23, 02:29
            Ciekawa okładka..
    • seremine Re: Baczynski 03.08.17, 14:17
      ~teściowa : Barbara, jak się okazuje, musiała zmagać się nie tylko z traumami II wojny światowej, ale również poważnym konfliktem w domu. - Stefania była trudna i nie mogła się pogodzić z tym, że Krzysztof nagle pokochał inną, bo przecież ona miała być do końca tą najważniejszą kobietą jego życia. Dla niej ślub syna z Barbarą był mezaliansem i nie mogła się z tym pogodzić - mówi autorka.


      Dziś niestety, też tak jest. A wydawałoby się że XXI wiek. Pieniądze rozdzielają ludzi, przyszłe teściowe niezadowolone,.że zięć biedny albo synowa biedota....wiele ludzi tak myśli i jest nieprzychylnych do ślubu.
      • seremine Re: Baczynski 03.08.17, 14:20
        Patrzac na okladki przenosze sie innej swiatloprzestrzeni....gdzie trwa wieczny spokoj....spokoj....spokoj...mimo ze jeszcze trwa ten lek aby kula raniac go, mniej bolala ukochana .".

        matke i zone....czesc jego pamieci...
        • mala200333 Re: Baczynski 11.01.21, 01:03
          Smutne..
          • jerzy_55 Re: Baczynski 20.01.21, 07:43
            Tak to w życiu często bywa...
    • seremine Re: Baczynski 20.09.17, 18:37
      Byl wspanialy...
      • mala200333 Re: Baczynski 11.06.23, 07:13
        Zal…
    • seremine Re: Baczynski 24.03.19, 16:41
      Był wspanialy
    • jane_doe_hej Re: Baczynski 20.08.19, 22:33
      Wspanialy byl...
    • jutta_t Re: Baczynski 30.11.19, 21:14
      Był WSPANIAŁY
    • seremine Re: Baczynski 24.02.20, 14:58
      Warto kupić...
    • jutta_t Re: Baczynski 21.03.20, 21:29
      Najnowsze dane z Turcji: 947 potwierdzonych zakażeń, 21 zmarłych.

      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/na-zywo/news-pandemia-koronawirusa-kolejny-dzien-zmagan-na-zywo-czesc-dru,nId,4394870#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    • jutta_t Re: Baczynski 21.06.20, 04:30
      Cudowne są jego wiersze...
    • mala200333 Re: Baczynski 28.11.21, 04:17
      Piekna Milosc…
    • jutta_t Re: Baczynski 05.01.25, 20:59
      To wydanie to piekny pomysl!
    • jutta_t Re: Baczynski 05.01.25, 21:05
      Jaka rzeczywistość otaczała młodego, wrażliwego poetę? Przyszło mu żyć w czasie najstraszniejszej wojny, jaką zna historia, w najbardziej skatowanym mieście tej wojny.

      Ludzie rozmawiają o wywożonych do Puszczy Kampinoskiej, którzy już nie wracają. Straszą relacje o Pawiaku, grozą przejmują opowieści o tym, co się dzieje w siedzibie gestapo w al. Szucha. Transporty kolejowe wywożą ludzi do obozów koncentracyjnych. Za murami getta ludzie tysiącami umierają z głodu. Na ulicach trzeba zachowywać wyjątkową czujność, by nie wpaść w łapankę. Czerwone obwieszczenia biją w oczy nazwiskami rozstrzelanych. Budzą po nocach naloty sowieckie, w których ginie ponad tysiąc osób. Okupacja. Giną koledzy ze szkolnej ławy. Janek Bytnar – prawie zakatowany przez oprawców z gestapo. Wprawdzie w akcji pod Arsenałem odbijają go z rąk niemieckich koledzy, ale umiera kilka dni później. W tej samej akcji zostaje ciężko ranny „Alek” Dawidowski; umiera w tym samym dniu co „Rudy” – 30 marca 1943 r. Kilka miesięcy później ginie w czasie akcji Tadek Zawadzki. Blisko miesiąc trwa w beznadziejnej walce getto.
      W takich realiach dnia codziennego rozwija się talent młodego poety. Jednym z poważnych problemów w tych czasach jest utrzymanie siebie i rodziny. Ludzie imają się różnych zajęć. Baczyński szkli okna, maluje szyldy, pracuje u węglarza. Ale są i inne obowiązki. Sowieci, ręka w rękę z Niemcami, masowo mordują polską inteligencję. Trzeba wykształcić młode okupacyjne pokolenie, by po wojnie miał się kto wziąć za fachową odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych. Tysiące nauczycieli, wykładowców uniwersyteckich z narażeniem życia podejmują ten trud. Setki tysięcy młodych ludzi pobierają nauki w ramach tajnych kompletów. Krzysztof, podobnie jak Basia, studiuje polonistykę. Czy poznali się w czasie wykładów? Trudno powiedzieć. Młodość rządzi się własnymi prawami.
      Mimo okupacji, mimo trudów codziennego życia tęskniono za odrobiną chociażby normalności. Działają kawiarnie, gdzie przy niby-kawie można zjeść produkt ciastopodobny. Działają restauracje, gdzie alkohol jest prawdziwy.


      Młodzi spotykają się na domowych potańcówkach, na wieczorkach literackich. Ich czas jest ograniczony godziną policyjną. Podczas jednej z takich schadzek, gdzie twórcy prezentowali swoje utwory, dochodzi do spotkania Baczyńskiego z Andrzejewskim. Ten drugi jest zafascynowany twórczością młodego poety. I to właśnie on wprowadza Krzysztofa w środowisko już uznanych twórców; poznaje go m.in. z Miłoszem oraz z Iwaszkiewiczem, w którego posiadłości w Stawiskach Baczyński zaczyna bywać.
      Tak wspomina później w swoich dziennikach Jarosław Iwaszkiewicz:
      Z początku nie bardzo go lubiłem, taki był szalenie pewny swoich wierszy. Pamiętam, jak czytał je u nas po raz pierwszy na Nowy Rok 1942, i kiedy spróbowałem mu zrobić parę uwag; jak się od razu postawił okoniem, jak bronił swoich poezji, jakbym ja je atakował z całą powagą. Bardzo mnie to rozśmieszyło, ale kiedy na wiosnę zamieszkał u nas na parę tygodni lecząc się na tę swoją astmę (Podkowa Leśna doskonale mu robiła na te ataki), kiedy tu posiedział trochę ze Stasiem Piętakiem, kiedy zaprzyjaźnił się z dziewczynkami, polubiłem go bardzo. Trzeba tylko do niego trafić poprzez tę skorupę, którą on na siebie nakłada przez młodzieńczą nieśmiałość, przez pewną szorstkość młodości. Wiersze jego nie wszystkie lubię, ale zadziwia mnie łatwość, z jaką je pisze, i jakie mnóstwo! Może trochę za dużo.

      Baczyński, tak jak potrafił się postawić Iwaszkiewiczowi, tak też potrafił postawić się Miłoszowi. Kiedy w trakcie wieczoru autorskiego Baczyński prezentował swoje nowe wiersze, miał podobno podejść do niego Czesław Miłosz i powiedzieć: Słuchaj, ty chyba będziesz większy ode mnie. Na co Baczyński miał odrzec: Ja już jestem większy od ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka