21.05.21, 06:42
Nazistowski kolaborant", "największy na świecie handlarz narkotyków", "zdrajca Stanów Zjednoczonych", "byłem w jego mieszkaniu. Jest całe czarne. Meble są czarne. Co za świr. Co za demon" – od takich komentarzy z mediów zaczyna się film "Soros", którego nazwisko jest dla wielu symbolem wszelkiego zła.
Obserwuj wątek
    • seremine Re: Soros 21.05.21, 06:45
      George Soros – kto tak naprawdę wie, co kryje się za tym nazwiskiem? Przez lata o biznesmenie powstały mroczne legendy, które całkiem przykrywają jego prawdziwy życiorys. "Soros" jest jak boogie man. Nie brakuje osób, którzy przedstawiają go jako największy czarny charakter. Biznesmena z potężną fortuną, który opłaca skrajne ugrupowania, inicjuje rozruchy, marsze neonazistów… Wymieniać można długo. Soros jest jak Joker.

      Tymczasem Jesse Dylan, syn laureata literackiej nagrody Nobla, zrobił film o biznesmenie, którego portretuje jako superbohatera. Trzymając się porównań do postaci ze świata DC Comics, w filmie "Soros" słynny inwestor jest jak Bruce Wayne. Wykłada pieniądze, by po cichu walczyć ze złem tego świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka