nessie-jp
05.12.08, 02:16
Abstrahując od Chin i ich nieobliczalnych reakcji, nazwę dla tego ronda
wybrano absurdalnie wręcz głupio. Głupiej już chyba nie można.
Czy naprawdę dłubanie w nosie i rzucanie glutami w Chiny to najważniejsze
zajęcie dla samorządnych radnych Warszawy? I czy koniecznie w ramach robienia
przykrości Chinom trzeba nadawać nazwy trwałe elementom krajobrazu Warszawy?
Wstrętne jest i to, że problemy Tybetu wykorzystuje się do zdobycia
krótkotrwałego rozgłosu politycznego. Ale z drugiej strony