Dodaj do ulubionych

Ciąża, a powrót anoreksji?

12.01.04, 00:07
Moja przyjaciółka, która jest w ciązy kilka lat temu chorowała na anoreksję.
Od kilku lat ma normalną wagę (52 kg przy 168 wzrostu) i myslalam, ze jej
problemy "jedzeniowe" się skonczyły. Martwię się jednak jej zachowaniem w
ostatnich tygodniach. Zauważyłam, ze prawie nic nie je, uzywa podobno
jakiegoś takiego pasa uciskowego dla ciężarnych (ma on za zadanie maskować
rosnący brzuszek), cały czas powtarza, ze jest gruba i brzydka i że bardzo
przytyła (tak na oko to nie wiecej niż 2 kilogramysmile
Jest bardzo szczupła a mimo że to juz połowa 5-tego miesiąca brzuszka wogóle
nie widać. Tak wiec na zdrowy rozsądek powinna być super zadowolona ze
swojego wyglądu, a ona wpada w jakies depresje...
Jak ostatnio poszłyśmy razem na obiad to zjadła tylko sałatkę owocową
(zamówiła ją nawet bez sosu)...
Ja też jestem w ciązy (3 miesiąc) i wcale nie uważam, zeby trzeba było jesc
za dwoje (ja np: wcale nie jem wiecej niz przed ciążą, staram sie tylko
jeść "zdrowiej"), ale to co ona robi to juz przegiecie w drugą stronę -
głodzenie się w ciąży chyba nie jest normalne?
Co robic? Jak jej pomóc? Czy to moze być nawrót anoreksji? A moze to ja
jestem przeczulona i reaguje histerycznie?

Jagoda
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 10:31
      Czesc,

      Ja kiedys tez mialam problemy z anoreksja a potem z bulimia,
      na szczescie mam to wszystko za soba i nie zamierzam do tego wrocic...

      Niestety takie objawy moga byc zwiastunem nawrotu choroby...
      Ja bronilam sie przed czymkolwiek co mogloby spowodowac ze przytyje...
      Czlowiek jest wtedy bardzo rozdrazniony i sklonny nawet do placzu kiedy ktos
      chce mu cos wmusic...

      A jesli chodzi o to jak pomoc, to jest to dosc trudna sprawa...
      Twoja przyjaciolka musi sobie zdac sprawe ze robi sobie krzywde
      i ze tylko ona odpowiada za swoje zycie i zdrowie...
      ja dostalam niezlego kopniaka od psychiatry, kiedy postraszyl mnie,
      ze jesli schudne jeszcze kilo trafie na oddzial anorektyczek
      - to troche pomoglo choc moje leczenie trwalo jeszcze bardzo dlugo...

      W ciazy to niestety podwojny problem, bo mozna zaszkodzic nie tylko sobie ale i
      dziecku, wiec chyba najlepszym wyjsciem jest konsultacja z psychologiem...
      ale jak do tego naklonic przyjaciolke niestety nie wiem...

      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze wszystko sie dobrze skonczy...
      • jagonia Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 11:23
        Boje się po prostu, ze przytycie i zmiana figury (rosnący brzuszek) w ciązy
        spowodowały, iż ona na nowo zaczeła nadmirnie kontrolować to co je. To by się
        nawet zgadzało, bo jeszcze 2 miesiące temu pałaszowała aż miłosmile Najgorsze jest
        to, ze ma ona duzo czasu na przygotowywanie sobie swoich dietetycznych posiłków
        oraz układanie jadłospisów bo od 3 tygodni jest na zwolnieniu... Teraz potrafi
        cały dzien siedziec w kuchni i dla meza gotuje normalny obiad, a dla siebie
        robi np: pieczonego bakłażana z papryką i pomidorami - oczywiscie nie zjada
        całego tylko plasterek...

        Jagoda
        • kasik8 Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 11:35
          Jagoniu
          Niestety z tej choroby nigdy do konca nie da sie wyleczyc. To choroba psychiki
          a nie ciala. Cos podsiwadomie caly czas krazy po glowi, kontrola. i gdy tylko
          nastapi moment zagrozenia (ciaza na przyklad) to znowu powraca. Dlatego tak
          wazne jest leczenie psychiki a nie ciala. Anorektyczki poza tym to doskonale
          maskatorki. Jak widzisz robi obiad dla meza i jest sczesliwa. Anorektyczka
          lubi kiedy inni jedza...lubi patrzec na jedzenie..nie nawidzi byc glodna..bo
          ciagle jest.. i najada sie patrzeniem na jedzenie..a kazda wstrzemiezliwosc to
          pochwala swojej wytrzumalosci. Nie znam dobrego srodka na wyleczenie. Tylko
          dojrzalosc i trzezwe spojrzenie na zycie i siebie a teraz przez wszystkim
          dziecko. Sama bylam anorektyczka..w dalszym ciagu mam glowe pelna glupich
          mysli..moja siostra jest anorektyczka od 15 lat! z dwoma wizytami szitalnymi i
          ratowaniem zycia. Ja jedynie zasmakowalam tej choroby...nie wyobrazam sobie
          jak to jest byc w jej wladaniu przez wiele lat. Wiem ze anorektyczka ma za
          zadanie oszukiwac innych. Mowi jak sie bardzo dzis najadla, albo jak ja boli
          brzuch bo sie czyms zatrula, je w ukryciu, uzywa srodkow przeczyszczajacych
          kiedy poczuje sie winna, ze zjadla o lisc za duzo a kazde slowa
          typu :"swietnie wygladasz" odbiera jako falszywe...ze ktos probuje falszywymi
          przymileniami i komplementami zmusic ja do jedzenia bo chce ja zobaczyc gruba.
          Niestety tak to wyglada. Trzeba jej tylko uswiadomic co robi sobie...a teraz
          co robi dziecku..ale tak by nie odebrala tego w ten sposob jak pisalam. Ona
          sama musi zrozumiec co sobie robi. trzeba wspomniec, ze i tak ma szczescie ze
          zaszla w ciaze bo 80% chorujacych kiedykolwiek na te chorobe jest bezplodnych.
          Wiec Bog dal jej piekny dar. Ze bedzie miala jeszcze wiele czasu by znow
          wygladac jaktam sobie chce...czasme i trzeba uzywac ostrych slow bo wszyscy
          sie nad chora lituja a ona na to nie reaguje..czasem trzeba powiedziec
          wprost..co ty robisz? myslisz ze tego nie widac? tak jakbys odkryla jej
          najwiekszy sekret ktory skrywa przed calym swiatem - to tez skutkuje.
          Zycze powodzenia...badz dobra przyjaciolka.
          KAsiksmile
          • jagonia Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 11:50
            Kasik, czy myslisz ze telefon do lekarza prowadzącego jej ciąże i
            poinformowanie go o tej sytuacji jest dobrym pomysłem i moze coś dać? Jest to
            lekarz przyjmujacy w prywatnej klinice, gdzie jak wiadomo za kazdą wizytę słono
            się płaci, więc powinien byc zainteresowany zdrowiem swojej pacjentki...
            Na poczatku ciazy za namową własnie mojej przyjaciółki byłamu niego i dostałam
            numer telefonu (choc z wielu wzgledów wybralam jednak innego lekarza
            prowadzacego), wiec mam teraz mozliwosc sie z nim skontaktować.
            Czy to dobry pomysl? Czy bedzie wogóle chciał ze mną rozmawiać na temat mojej
            przyjaciółki? Bo tak pomyslałam, ze lekarz to zawsze lekarz - moze cos wymysli,
            moze nakrzyczy, moze każe jej isc do psychologa? Zawsze jakies dodatkowe
            wsparcie...

            Jagoda
            • pandora_ Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 12:07
              Jesli to dobry lekarz, to przeciez chyba wazy pacjentke i kaze jej robic
              badania??? Gdyby cokolwiek bylo nie w normie, powinien _sam_ sie tym
              zainteresowac...czy to jest taka klinika zdziercow? sad
              Ale ja nie dzialalabym za plecami przyjaciolki, tylko porozmawiala z nia - bo
              Twoja przyjazn moze dla niej wiele znaczyc, a jesli zawiedziesz jej zaufania,
              moze byc tylko gorzej.
              • jagonia Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 12:30
                pandora_ napisała:

                > Jesli to dobry lekarz, to przeciez chyba wazy pacjentke i kaze jej robic
                > badania??? Gdyby cokolwiek bylo nie w normie, powinien _sam_ sie tym
                > zainteresowac...czy to jest taka klinika zdziercow? sad

                Pewnie ją wazy, ale wiesz jak to jest - powie, ze ma cały czas nudnosci i
                wymioty i stąd mało jej przybywa na wadze...
                A poniewaz wiele dziewczyn naprawde cierpi na takie dolegliwosci i efekty są
                podobne, to lekarzowi moze nie wydac sie to podejrzane...

                Jagonia
            • kasik8 Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 13:59
              Jagoniu
              Krzyk lekarza to tutaj tez nic nie da...a wszystko zalezy od lekarza..lekarz
              od ciazy nie musi byc dobry od psychiki..nie ma podejscia.moze wlasnie
              nakrzyczec, naukowo podejsc do sprawy co kolezanka odbierze jako ingerencje w
              cos wiecej niz ciaza. Moze lepiej pogadaj z jej mezem..zawsze facet
              delikatniej to zrobi..musi wiecej z siebie dac..pokazac ze dalej mu sie
              podaoba..ze kocha jej kraglosci..takiej osobie potrzeba akceptacji..nie
              litosci ..nie krzyku..lekkiej aluzji o stanie choroby..ciezki temat..ciezko
              znalesc srodek..gdzie lezy jeszcze dobra strona rozmowy a gdzie zla. Moze sama
              z nia pogadaj. Psycholog tez kojarzy sie wszystkim z nikms kto ma juz powazny
              problem. Moze tez to odebrac ze ludzie traktuja ja jak wariatke.
              Kasik
    • malika5 Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 11:48
      Jagonia, jestem przerażona tym co napisałaś. Twoja przyjaciółka ewidentnie
      szkodzi sobie i dziecku! Jedna znajoma mojej mamy też się tak zachowywała w
      czasie ciąży, tzn. niewiele jadła i obwiązywała się ręcznikami (wtedy jeszcze
      nie było pasów uciskowych) i urodziła dziecko w 35 tyg. z wagą 700gram! Ta
      dziewczynka przeżyła, ale to był tylko cud, że udało jej się wyjść z tego. Może
      porozmawiaj z mężem przyjaciółki albo jej mamą? Może oni jakoś pomogą? To
      naprawdę jest tragiczne, wyobrażam sobie jakim piekłem musi być życie twojej
      przyjaciółki, jak bardzo nieakceptuje ona swojego ciała skoro jest w stanie
      świadomie zaszkodzić nie tylko sobie, ale też swojemu maleństwu! Przecież
      wiadomo, że ciało kobiety w ciąży się zmienia i nawet jeżeli nie wyglądamy
      przez te parę miesięcy jak sex-bomby to uważam, że po pierwsze- dla tatusiów
      dzidziusia i tak jesteśmy najpiękniejsze na świecie, a po drugie to jest mała
      cena za posiadanie dzidziusia.
      Dobrze, że twoja przyjaciółka ma chociaż Ciebie. Pozdrawiam serdecznie i życzę
      powodzenia.
      • agnesm1 Re: Ciąża, a powrót anoreksji? 12.01.04, 21:51
        Jagonia, sadze ze warto byloby zaczac od rozmowy z przyjaciolka
        i uswiadomienie jej ryzyka jakie niesie odchudzanie w czasie ciazy...
        mnie duzo daly pytania lekarza w stylu:
        jak sobie wyobrazam swoje przyszle zycie, nauke itp...???
        a po mojej odpowiedzi slyszalam rzeczy ktore uswiadamialy mi, ze
        nie bede miala np. sily na nauke, lub bede bezplodna itp.
        to zawsze dziala troche otrzezwiajaco...
        moze i Twoja przyjaciolka zda sobie w ten sposob sprawe,
        ze tym dzialaniem moze doprowadzic do przedwczesnego porodu
        lub nawet do smierci ukochanego malenstwa...

        Niestety kazda anorektyczka odsuwa od siebie to co najgorsze
        i dobrze sie kamufluje... a delikatne rozmowy na niewiele sie
        niestety zdaja... przynajmniej u mnie tak bylo...
        moja choroba trwala az 6 lat z niewielkimi przerwami...
        ale naszczescie to ze mam kochajacego meza pomoglo mi zaakceptowac
        swoj wyglad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka