Dodaj do ulubionych

makaron z wą.... :)

09.02.04, 11:43
no tak nie każdy lubi wątróbkę. Ja pozwalam sobie tylko raz na jakiś czas
(zrobionej przez kogoś raczej nie wezmę, jeśłi nie mam pewności, że po
naciśnięciu nie opryska mnie krwią). Ale w sobotę pozwoliłem sobie na makaron
z wątróką drobiową.
Makaron (tagiatelle) ugotować.
W miedzyczasie na oliwie usmażyć drobno pokrojoną cebulkę i 2 ząbki czosnku.
Dodać pokrojoną w plasterki drobiową wątróbkę (30 dag na 40 dag makaronu).
POdsmażyć chwilę. Odstawić z ognia wlać kubek śmietyany, wymieszać zagotować i
jeszcze chwilę trzymać na ogniu. Na końcu dodać 2 rozbełtane jaja i szybko
wymieszać, chwilkę gotując. Do ugotowanego makarony dodać 2 łyżki oliwy,
wymieszać, wlać sos z wątróbką i delikatnie wymieszać.
Dodać tymianku i starty parmezan.
Obserwuj wątek
    • brunosch Re: makaron z wą.... :) 09.02.04, 11:49
      Tak sobie myślę, że na zimno też musi być to dobre (jako sałatka) na przystawkę.
    • hania55 Re: makaron z wą.... :) 09.02.04, 11:59
      Oj, ale to musiało być dobre. Ja uwielbiam wątróbkę. Może tylko dodałabym, w
      ramach eksperymentu, szałwię zamiast tymianku, bo przepyszna jest wątroba np.
      cielęca z czosnkiem i szałwią.
    • Gość: kiks Re: makaron z wą.... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 14:41
      Jeju! pychota, dzięki za przepis.
      Trafiłam tu wprawdzie wiedziona ciekawością zgoła niekulinarną. Przeraziłam
      się, że "makaron z wą..." oznaczać mógłby "makaron z wąglikiem".
      A tu proszę jaka miła niespodzianka;)))
      • giezik Re: makaron z wą.... :) 09.02.04, 14:43
        dla niektóych między wątróbką i wąglikiem różnica niewielka ;)

        A ku zaskoczeniu mej piekniejszej połowy - która z wątróbką ma traume dziecięcą
        jakąś - też było ok (i co wazne nie padło sakramentalne "dobre, ale więcej nie
        rób")
        • baky Re: makaron z wą.... :) 09.02.04, 15:46
          Przepis apetyczny, ale ja (chyba) wolę z kaszą gryczaną, miast makaronu.
          Wątróbkę drobiową najsampierw jeszcze krótko (bardzo krótko) gotuję, później
          klasycznie, jak napisałeś.

          Zrobiłem niedawno tę "twoją" zupę z dodatkiem łosośki wędzonej. Była
          arcygenialna!!! Na makrelę też przyjdzie czas :o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka