yanga
04.04.04, 12:33
Moje wielkie wydawnictwo na P. też ostatnio zmniejszyło liczbę egzemplarzy
autorskich z 10 (o ile wiem, już dawno nikt inny nie dawał 10) do 5. W umowie
z innym mam 6, ale to na M. podobno od wielu lat daje tylko 1 (Hajota, popraw
mnie, jesli się mylę)I oczywiście wiem już o tym idiotycznym podatku, ale co
im zrobimy? Tutaj wydawcy są po naszej stronie, bo dla nich to tylko
dodatkowa operacja finansowa. A ciekawa jestem, czy udaje się Wam pozyskiwać
jakieś gratisy? Ja - w zamian za pewne drobne usługi w rodzaju notek o
książkach, uzupełniania strony internetowej itp. - dostaję w zasadzie
wszystko, na czym mi zależy, zwykle 1-2 książki miesięcznie + wszystkie z
serii, nad którą sprawuję nieoficjalny merytoryczny nadzór, służąc czasem za
konsultanta. Inne warszawskie wydawnictwo, które notorycznie opóźniało mi
wypłaty, także nigdy nie odmawiało mi swoich książek, a ja nie krępowałam się
prosić, bo mówiłam im, że traktuję to jako odsetki. I tylko od jednego
wydawcy nie dostałam ani razu najmarniejszej książczyny.