Gość: Agnieszka
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
09.12.04, 15:51
... sporo nas, którzy znamy Pania blizej niz z gazet i TV, murem za Panią
stoi! Zresztą właśnie Pani sie nie boi... i to jest i było w Pani niezwykłe!
A oto słowo do ludzi, którzy chcą wyrobic sobie umotywowany poglad na sprawę
i nie są skłonni do rzucanaia się na kogoś na podstawie wyrwanych z kontekstu
przesłanek:
Pani Magda Środa jest wrazliwym i myślącym człowiekiem. Dowodem na to jest
jej satysfakcjonujaca praca pedagogiczna / studenci dobijaja się o miejsca na
jej zajeciach - ja miałam szczęście się dostać! / oraz czytywane, omawiane a
więc bynajmniej nie jałowe publikacje. Jest kims, z kim chce sie dyskutowac,
kto traktuje z szacunkiem nawet nieopierzonych, 19 - letnich interlokutorów i
nie nalezy do ludzi wymagajacych bezwzglednie respektowania własnych racji.
Po prostu ma własne zdanie i odwage spokojnego wypowiadania go. Nie jest ona
bynajmniej wrogiem mężczyzn lub tez osobą odtracaną przez mężczyzn, co
sugeruje wielu "stereotypistów" /takich, co maja proste definicje typu:
feministka - brzydka, nienawidzi facetów i nóg nie goli/. Pamiętam, jak Pani
Magda swobodnie przysiadała na asystenckim stoliku i mówiac odgarniała z
czoła długie włosy / czasem spinała w kitke/ a chłopaki z roku patrzyli
zafascynowani... Na zajęciach z filozofii nie sposób nie wejść w sfere
religii. Pani Magda nieraz nie podzielała czyichs pogladów, ale nie miało to
wpływu na oceny końcowe - najlepiej sie u niej uczył pewien bardzo gorliwy
katolik - zreszta chłopak tak sprawiedliwy i zdrowo myslący, ze potrafił
przyznac, że Kościół ma wiele ciemnych stron, często bładzi i najlepsze, co
mozna zrobić, to dbac o jego doskonalenie sie, a więc przyjmowanie nowych
rozwiazań - takze w kwestii kobiet. Światli katolicy wcale nie zanegowaliby
słuszności spostrzeżeń p. Środy i staraliby sie zmieniać cos na lepsze.
Pyskacze w rodzaju Komitetu Obrony Księdza Jankowskiego natomiast po prostu
ciesz się, że znaleźli sobie kozła ofiarnego. Tymczasem, badźmy
sprawiedliwi: faktem jest, ze w Kosciele Katolickim kobieta nie moze zostać
biskupem, proboszczem, ba! nawet księdzem / negowała to... swięta Hildegarda
z Bingen, św. Brygida Szwedzka krytykowała hierarchów rzymu za obojetnośc
wobec losu kobiet - jest wiele przykładów/. Nie ma więc równości. Ktos pisze
o zdejmowaniu czapki w kościele jako o podstawowej róznicy w traktowaniu
płci - to kpina! Prałaci jeżdżą limuzynami a zakonnice w marniutkich habitach
pucują ich bursztynowe ołtarze.. nie jest tak? To proszę o przykład
rozpasanej, pławiącej sie w bogactwie i wpływach zakonnicy? Jeszcze niedawno
kobieta po porodzie miała isc do kościoła na tzw. "oczyszczenie" - zupełnie
tak, jakby jej kobiecośc przejawiona w zdolnośco rodzenia była czyms
brudnym... I to jest właśnie kultura, tradycja, którą w jakis sposób
usankcjonował katolicyzm; katolicyzm jako struktura, jako coś, co nadbudowało
nad tekstem Ewangelii szereg interpretacji i dogmatów. I rację mają ci,
którzy twierdza, ze Jezus nie kazał bic kobiet czy kogokolwiek. To prawda:
Jezus, jak na czasy i miejsca, w których zył, bardzo patriarchalne, był
prawdziwym feministą! Jezus rozmawiał jak równy z równa z siostrami Maria i
Marta, a że był zwyczaj, że kobiety miały jedynie usługiwać - Marta nawet
była tym przerazona, ale Jezus wytłumaczył, ze tak jest słusznie. Jezus
wskrzesił tylko swego największego przyjaciela Łazarza oraz kogos, kto na
rynku ludzkim nic nie znaczył - dziewczynkę, córke Jaira. Uzdrowił kobiete
chora na krwotok - taka choroba wykluczała ja jako nieczystą, on jej
powiedział, że nie ma w niej nic złego. Jezus głosił co innego, a sw. Paweł
co innego - niestety: że kobieta jest nizsza istota, ma milczec, poddawać się
i uznać swoją szczególna winę. Madry człowiek wierzący bardziej, jak sądzę,
przejmie się nauką Jezusa niż dogmatami i pogladami, jakie wypowiadali
ludzie, którzy tworzyli podwaliny koscioła katolickiego. Ludzie to ludzie i
bywa, ze gadaja głupoty i ustanawiaja złe reguły. Światły człowiek wiary nie
rzuci się też z agresją na kogoś, kto pokazał "belkę w oku" polskiego
katolicyzmu... zreszta Belka to wszystko rozstrzygnie! Pozdrawiam Panią Magdę!