Dodaj do ulubionych

kto powiedział, że karmienie to przyjemność??!!!!!

11.01.05, 17:51
Zastanawiam sie, czy tylko ja tak mam???Karmienie piersią mojego 2
tygodniowego malca nie jest dla mnie przyjemnością, ale nieprzyjemnym
obowiązkiem, karmienie w dalszym ciągu sprawia mi ból, mimo, że brodawki już
sie zagoiły.najbardziej boli ten moment pierwszego zassania, później ból jest
nieco mniejszy.karmienie piersią to póki co dla mnie żadna przyjemność, czy
taki ból będę odczuwać już do końca???
Aga
Obserwuj wątek
    • irazone Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 11.01.05, 18:02
      a skąd! gdyby tak bolało cały czas,to nikt by piersią nie karmił! mija w ciągu
      2.najdalej 3 tygodni-później to sama przyjemność.pozdrawiam
    • galela Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 11.01.05, 18:44
      U mnie ból minał po ok.4 tyg. ale byłao warto. Na poczatku myślałam zupełnie
      tak jak ty i gdyby nie to że mleko z piersi jest takie zdrowe napewno
      rzuciłabym karmienie po 2 tygodniach, trzymaj się.
    • agatha_mama Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 11.01.05, 19:59
      dziewczyny kochane, ale czy to normalne, że boli,kiedy brodawki są już
      zagojone?????Ten ból jest taki dziwny, niby szczypie i niby boli tak gdzieś
      głęboko!!!!
      • fizula Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 11.01.05, 20:35
        Ja przy pierwszym dziecku miałam bardzo bolesny wypływ pokarmu (pewnie też ze
        dwa miesiące), powiedziałabym, że przeszywający. Ale czy u Ciebie dochodzi do
        tego przy wypływie pokarmu? Sam ból jest zjawiskiem niepokojącym, jeśli u
        Ciebie nie oznacza wypływu, może oznaczać chorobę piersi, którą należy leczyć,
        a wtedy karmienie stanie się radością, Pozdrowionko!
        • kajka68 Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 12.01.05, 09:38
          mnie taki przeszywajacy ból dokuczał z jednej piersi druga była w
          normie...czytałam gdzies ze ten ból wystepuje przy grzybicy piersi...ale nie
          umiem ci wiecej powiedziec mnie przeszedł karmie 21 miesiecy i powoiem ci ze
          wcale nie mam ochoty przestawac...teraz to największa przyjemność...przez
          pierwszy miesiąc karmiłam z pieluchą w zębach żeby nie krzyczeć z bólu..potem
          minęło jak ręką odjął:DDD...życzę Ci dużo wytrwałości..naprawdę
          warto...przetrzymasz jakoś...wierzę że dasz rade zapytaj moze w [poradni
          laktacyjnej o tego grzyba...ja to czytałam chyba na forum "fajne
          mamy"...pamietam ze wiele osób miało z tym problemy...nie wgłebiałam sie w to
          bo juz byłam po bólu" buziaczki dla Ciebie i Maleństwa:))
      • kajoa Re: do agatha_mama - marsz do poradni!! 14.01.05, 20:27
        Witam. Mam 2 dzieci. Przy pierwszym karmienie bolało straszliwie mimo wcale
        nieporanionych brodawek. Po ponad m-cu cierpień trafiłam do poradni laktacyjnej
        przy szpitalu św.Zofii. I okazało się że przez podanie antybiotyku po cc
        przyplątało mi się zakażenie grzybiczne brodawek:-( Dostałam maść do
        smarowania, byłam na kilku kontrolach i przestało boleć! Karmiłam synka 1,5
        roku. W sierpniu urodziłam córkę i sytuacja się powtórzyła:-( Tylko że teraz
        byłam mądrzejsza i poszłam do poradni jak Tysia miała 8 dni. Jeszcze bolało
        przez jakiś czas i przeszło. No i mam zamiar karmić też 1,5 roku. Proponuję Ci
        jak najszybciej udać się do poradni - jak widać na moim przykładzie ból przy
        karmieniu nie musi wynikać tylko ze złej techniki przystawiania dziecka do
        piersi. Jeśli miałabyś jeszcze jakieś pytania to służę.Pozdro, Asia
    • aiwlyss Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 12.01.05, 10:01
      karmienie to jedna z najcudowniejszych rzeczy w zyciu!!! musze wrocic do pracy i nie wiem, jak dlugo bede mogla teraz karmic moje malenstwo. a bol minie, pewnie juz za pare dni. pozdrawiam i nie zrazaj sie!!
    • gosiat Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 12.01.05, 12:38
      Może moje doświadczenie Ci pomoże.
      Pierwszego dziecka nie karmiłam, bo poddałam się po 3 tygodniach okropnego bólu.
      Uwierzyłam w bajkę, że jeśli jest prawidłowo przystawione dziecko, to karmienie
      nie boli. Żałuję, że wtedy nie szukałam pomocy.
      Przy druim dziecku przetrwałam pierwsze 5 pierwszych tygodni bardzo silnego bólu
      brodawek, nawet już pomimo ich zagojenia. Potem trochę przeszło, ale ten ból
      wracał. Boli mnie wtedy lewa brodawka, zwłaszcze w czasie wypływu pokarmu
      (także, gdy karmię prawą, a z lewej mleczko sobie wypływa), i ten ból
      promieniuje do wewnątrz piersi. Płakać się chce. Leczenie przeciwgrzybicze
      przyniosło minimalną poprawę na krótko.
      Zgodnie z poradą pewnej pani doktor z poradni laktacyjnej przyjmuję Cyclo3Fort
      2x1 tabl. To mi pomaga i odstawiam lek na kilka tygodni, potem znowu ból wraca itd.
      Nie wiem, jak to działa, ale wiem, że mi pomaga i że nie szkodzi dzidziusiowi.
      Karmię od prawie 8 m-cy.
      Pani Moniko, co Pani na to!?
      • irazone Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 12.01.05, 13:13
        mnie też bolało juz po wygojeniu brodawek-ale bardzo szybko przestało
    • agatha_mama Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 12.01.05, 13:52
      a czy ta grzybica jest na zewnątrz piersi, bo u mnie jakichkolwiek sladów brak?
      Prawa pierś boli tylko na początku,później jest juz ok, ale lewa boli przez
      cały czas karmienia, ale dziwne jest to, że kiedy odciągam z niej mleczko
      laktatorem to nic nie boli!!!!!
      • ewa2000 Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 12.01.05, 14:09
        Nie sądzę, żeby to była grzybica, raczej zastój lub stan zapalny w początkowej
        fazie kanalików. Zamiast filozofować pokaż pierś lekarzowi.
        A karmienie to przyjemność, przynajmniej dla mnie, kiedy karmiła.
    • ab16 Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 13.01.05, 13:28
      Witaj! U mnie ból piersi przy karmieniu trwał cały połóg (ponad 6 tygodni).
      Synek przyssawał się jak pijawka. Myslałam, że oszaleję, ból był
      koszmarny.Brodawki smarowałam kremem Bepanthen. Co dawało chwilę ulgi.Ból
      praktycznie czułam na plecach w okolicy łopatki. Już chciałam darować sobie
      karmienie piersią, ale jakoś sumienie mi nie pozwalało. Efekt był taki, że
      owszem zaczełam dokarmiać małego butelką (dostał koszmarnego uczulenia- skaza
      białkowa, odstawiłam butelkę po 3 tygodniach i zaczęłam karmić tylko piersią.
      Uczulenie zeszło(pojawia się tylko wtedy jak zjem jakiś produkt na bazie
      mleka). Do 6 miesiąca karmiłam tylko piersią, obecnie bardzo powoli wprowadzam
      stałe pokarmy. Teraz żałuję, że na początku poddałam się. Życzę Ci dużo
      wytrwałośći. Dasz sobie radę! anita
      PS. Samo karmienie stwarza niesamowitą więź między matką, a dzieckiem.
    • agatha_mama Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 13.01.05, 16:39
      mnie z początku też bolało, aż pod łopatką, a teraz to nie tyle co ból tylko
      takie szczypanie i pieczenie!!!
    • olang Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 13.01.05, 18:15
      Mnie też bardzo bolało i to długo, chyba nawet. ok 6 tygodni. Byłam wykończona
      i chciałam zrezygnować.Byłam dwa razy w poradni laktacyjnej, tam poradzili mi
      jak prawidłowo przystawiać dziecko.Ale w sumie wtedy juz i tak zaczynało być
      lepiej. Potem to naprawdę nie boli!
    • alinka771 Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 13.01.05, 19:53
      Mnie piersi bolaly niemal do konca 5 tygodnia. Byly bardzo wrazliwe na wszelki
      dotyk. Bardzo pomagal mi prysznic i nakladki firmy medela noszone miedzy
      karmieniami. Dzis corcia ma 7 miesiecy i coraz bardziej karmienie mi sie
      podoba. To naprawde wielka frajda!
    • nesla Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 13.01.05, 20:12
      Ja tez jestem ciekawa co na to pani Monika. Ja karmie juz 10-ty tydzien i do
      tej pory boli mnie lewa piers jak coreczka sie zasysa, troche sie juz
      przyzwyczailam do tego bolu, ale na poczatku lzy same lecialy mi z oczu. Raz
      nawet zrobil mi sie zastoj i przeryczalam z bolu cala noc, ale nie przestalam
      przystawiac malej do piersi. Wszystko robie dobrze, bylam na kursie karmienia
      przed porodem, przez tydzien mialam u siebie w domu pielegniarke, ktora
      pilnowala m.in. tego zeby dziecko prawidlowo sie zasysalo, jestem w stalym
      kontakcie z poradnia laktacyjna. Wciaz karmie, ale lewa piers jest nadal ulomna
      i nic na to nie pomaga, minimalnie pomaga ulozenie spod pachy. Lekarz
      stwierdzil, ze mozliwa jest jakas niedroznosc kanalikow.. ale nic na to nie
      mozna poradzic.
      Czy bedzie mnie tak bolec do samego konca..? Czy zrezygnowac z karmienia lewa
      piersia? Na to nie moge spobie pozwolic chyba bo mala slabo przybiera i musze
      karmic czesto i z obu piersi.
      Bede wdzieczna za uwagi doswiadczonych mam i pani Moniki.
      pozdrowienia!
      nesla
      • kajka68 Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 14.01.05, 17:25
        ja mogę Ci tylko powiedzieć ze mnie bardzo bolała i kłuła lewa piers...aż do
        łopatki było to zjawisko nie do opisania...ale po jakimś czasie...nie pamiętam
        już ile to trwało chyba ok. miesiąca samo przeszło...od tamtego czasu jest
        ok...wtedy karmiłam trzymahąc pieluchę w zębach żeby nie krzytczeć...ale dziś
        nie żałuję...warto było...
    • kuhelkowa Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 14.01.05, 20:37
      ja mialam tak samo , chcialam odstawic mala wiele razy i plakalam do dzis nie
      uwazam ze zeby to bylo cudne przezycie( 7 tygodni) ale nic juz nie boli spij bez
      stanika z tetra w pogotowiu najlepiej bez góy bo wtedy szybciej sie goja im mnie
      beda sie dusis w staniku z wkladkami tym lepiej i kup bepanthen smauj to pomoze
      powodzenia;)
    • kateaga Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 15.01.05, 11:11
      Hej! Tu mama rówieśniczki twojego bejbisia. Mnie też boli pomimo wygojonych
      brodawek i też jedna pierś bardziej. Ale zauważyłam, że czas trwania bólu
      pomału się skraca. Wydaje mi się ,że nie ma tu mowy o chorobach piersi tylko
      nasze maluchy mają taka ogromną siłę ssącą, a piersi powoli się przyzwyczają.
      Życzę Ci wytrwałości i sobie też. Pozdrawiam! :-))))
    • nejmlez Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 16.01.05, 18:14
      mnie brodawki bolaly przez pierwsze 2 miesiace - poranione do krwi,
      posinaczone... a nawet jak zagojone to bardzo wrazliwe, do tego jeszcze
      wiezadla, auć. juz bylam zdecydowana odstawic mala, ale nie bardzo jej szla
      nauka ssania z butli i ja jakos tez dalam rade... a teraz jest calkiem milo :) z
      mojego dosiwadczenia moge poradzic tyle:

      - zadnych wkladek laktacyjnych! przez ten badziew (zreszta nieskuteczny) tylko
      brodawki sie maceruja, nie mowiac juz o tym, jak pokarm zaschnie i wkladka
      przyklei sie i nie wiedzac o tym szybko sie ja oderwie..
      lepiej trzymac pieluche tetrowa w pogotowiu

      -zawsze zakladaj dopasowany stanik, w nocy tez - ja raz na jakies 2h nie
      zalozylam stanika bo zapomnialam poprzepierac i potem 2 tygodnie cierpielam z
      powodu naciagnietych wiezadel. trzeba tez uwazac zeby w nocy nie przygniesc
      sobie piersi. piszesz ze wlasnie piers boli cie tak jakby w srodku - to moze
      wlasnie miec cos wspolnego z wiazadlami. albo boli ci kiedy rozszerzaja sie
      kanaliki... wtedy to chyba troche pomoze ogrzanie...

      -jesli ktoras brodawka jest sczegolnie bolesna, daj sobie spokoj na pare godzin
      z karmieniem ta piersia, niech ma czas sie wygoic, mleko mozesz sciagnac i
      zostawic na pozniej

      -bepanthen - cudowny lek ;)

      -pilnuj zeby malenstwo dobrze chwytalo brodawke, nie pozwol wisiec na cycku

      -kiedy piers boli, dobrze robi ogrzanie - np suszarka
    • szwed_ka Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 17.01.05, 23:07
      Jak chodziłam do szkoły rodzenia, to bardzo dużo się nasluchałam i naczytałam
      jak to cudownie jest karmić piersią. Że od tego dziecko jest zdrowe, pogłębia
      sie więź między matką i dzieckim itp.,itd. Ale kiedy Antek po raz pierwszy
      przyssał sie do mnie myślałam, że oczy mi wyjdą!!! To był koszmar. Za każdym
      razem jak miałam go przystawić do piersi, to zaczynałam płakać i przechodziły
      mi ciarki po plecach. Teraz to już nie pamiętam ile to trwało. Ale pocieszająca
      konkluzja... przestało boleć ;-) Chodziłam w luźnych
      podkoszulkach, "wietrzyłam" piersi, żadnych wkładek i po każdym karmieniu
      smarowałam brodawki własnym mlekiem. Pomogło.
      Teraz Antek kończy 7 miesięcy i mamy inny problem... ząbki :o)
      Karmienie to naprawdę coś fajnego. A jak jeszcze maleństwo dobrze przybiera ci
      na wadze, nie choruje i prawidłowo sie rozwija, to jesteś dumna z siebie, że to
      tylko i wyłącznie dzięki tobie.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Jak widzisz większość z nas to przeżyła i teraz
      karmienie dla nas to przyjemność, a nie nieprzyjemny obowiązek.
    • dagg Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 18.01.05, 09:29
      Moja mała ssaczka ma już 3 miesiące i nadal zdaża się, że odczuwam ból na
      początku karmienia. Bolą mnie wtedy obie brodawki. Zupełnie inaczej jest, gdy
      Misia źle złapie cyca. Wtedy czuję szczypanie i boli tylko jeden sutek. A na
      początku bolało mnie chyba z 5-6 tyg przy każdym karmieniu, ale tylko na
      początku. Wytrzymałam. Nie boli, a karmienie nadal nie jest dla mnie
      przyjemnością. Gdyby moja córcia tak tego nie potrzebowała i nie lubiła, to bym
      zrezygnowała.
      Pozdrawiam
      Dagmara

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17786700
    • bazylea1 Re: kto powiedział, że karmienie to przyjemność?? 18.01.05, 13:41
      ból przechodzi, natomiast czy karmienie stanie się przyjemnością - tego nie
      można zagwarantowac, dla mnie do końca było nieprzyjemnym obowiązkiem a więź z
      dzieckiem poczułam dopiero po odstawieniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka