Gość: czysty
IP: *.proxy.aol.com
17.01.05, 22:32
wystarczy popatrzec co sie dzieje przed i wokol ich domow,przed domem
jezdzacy wrak auta,z ktorego wycieka olej z silnika lub automatycznej skrzyni
biegow,ich garaze przypominaja magazyny staroci,zaladowane do sufitu
wszystkim co sie moze przydac,sterty starych gazet,butow,porzuconej
odziezy,kartony zaladowane ksiazkami,stare opony i akumulatory
samochodowe,brudne narzedzia ogrodnicze,klatki dla psow i kotow,ktorych juz
nie ma w obejsciu od lat,sterty puszek po piwie i butelek po wodce,wokol domu
czesto spotkac mozna porzucone wraki samochodow czesto porosniete
trawa,tzw.future projects,nigdy zreszta nie zrealizowane,leza sterty zgnilych
desek lub drewna na kominek ,ktore sa w fazie kompostu,na wielu domach
swiatelka swiateczne sa "zainstalowane" na stale,po latach pokryte mchem i
alga wygladaja syficznie,tu i tam lezy opona lub zniszczony dzieciecy
rowerek,na werandzie domu polzgnila kanapa,wewnatrz domku krzataja sie otyli
domownicy przyrzadzajac jednoczesnie sniadanie dla siebie i spasionego
kota,nakladajac mu do miski zarcie tym samym widelcem,ktory pozniej wkladaja
sobie do ust,syf,*ila i mogila.To jest zwykle ich lenistwo,brak poczucia
porzadku, estetyki, totalne brudasy i balaganiarze, % tworza zdecydowanie
duza grupe spoleczenstwa amerykanskiego.