Dodaj do ulubionych

greckie jedzenie - na jesień

08.12.04, 16:54
Ktos tu mnie wywolal do tablicy tymi horiatikami, wiec podam Wam pysznotke
odpowiedniejsza na obecna pogode:
garides saganaki
1.krewetki (solidna porcje)(moga byc wieksze, moga mniejsze)robimy na szybko
krotko na oliwie, cytrynimy i pieprzymy - i na bok.
2. do rondelka - na oliwie cebula drobno pokrojona i czosnek (bez obawy), jak
zeszklone, to do tego dodajemy paomidory bez skorek z puszki (np. Pellati) i
doprawiamy - oregano i bazylia (suszone) i sol, cukiee (ja jeszcze podsypuje
imbiru trochę). Poddusic zeby sie zgryzlo.
3. Naczynie do zapiekania jakowes, a do niego z rondelka baze, do tego
krewetki - lekko zamieszac i do pieca 180-190 stopni na 10 minut.
4. Teraz jeszcze dodajemy mocną fete (nie mało), pokruszoną z ręki - ale nie
okruszki tylko male kawaleczki, bo ona sie cudnie ma podtopis i tak bedzie
sie ciagnac smakowicie. Zapiekamy z feta jeszcze do skutku - ok 4-5 minut.
[dlatego krewetki na poczatku krociotko, zeby potem nie za twarde byly]

Jest wiele takich krewetkowych saganakow i nie tylko krewetkowych. Takze
spotkalem sie ze podaja nie z feta ale z kefalotiri tartym. I lampa mocnego
wina :-) Mniam.
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.chello.pl 08.12.04, 17:56
      No i najlepszy "gulaszyk" grecki: maschori stifado
      Cielecine bierzemy i tniemy na kawalki tyć wieksze od gulaszowych tak 5x5 cm.
      Obsmazamy mocno do zrumienienia na oliwie. I na bok.
      Obieramy cebule - dobrze dobrac male, srednie (ew. na pół) i sparzamy wrzatkiem.
      Do rondla na oliwe wrzucamy cebule i czosnku duzo pokrojonego na plasterki, do
      tego od razu cynamon, pieprz, gozdzik, sol, cayenne i cukier. Smazymy-dusimy
      wszystko razem chwile na mocnym ogniu ahhhh, jak pachnie... Zalewamy przecierem
      pomidorowym, jeszcze chwile dusimy.
      Dodajemy mieso i podlewamy zeby wszystko bylo tylko przykryte winem czerwonym
      (ostatecznie blionem:-(...) i ok 1 godziny - 1,5 g powoli dusimy.
      Mozna do smazonych ziemniakow, mozna do ryzu, albo do takiego makaronu co
      przypomina ryz (zapomnialem nazwy). I lampa wina do tego :-)
      • Gość: landsbergk Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.12.04, 10:27
        Bardzo, bardzo proszę o podanie proporcji! Również przypraw. Goździk - jeden,
        cztery, piętnaście?

        Chyba wypróbuję któreś z tych dań w piątek, jak Narzeczony wróci z delegacji.
        A czy mogą być krewetki koktailowe?

        Pozdrawiam
        Kasia
      • Gość: elka Re: greckie jedzenie - na jesień IP: 217.149.244.* 09.12.04, 22:01
        juz sie slinie
        mam pytanie: jaki rodzaj cieleciny do tego maschori stifado?
        z udzca moze byc? czy lepiej jaki inny kawałek?
        • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 10.12.04, 08:26
          Im lepsze mieso tym lepsze stifado (jak w gulaszach naszych). Wiec nie polecam
          tylko "gulaszowego" :-)
          • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 10.12.04, 08:55
            Uniwersalne, do wszystkiego, podaję, bo wczoraj robiłem, z pewnościa znacie,
            ale nie szkodzi:-)
            Papryka zapiekana w oliwie
            3 duze papryki (pieknie wygląda jak różnokolorowe) do piekarnika na 30 minut;
            Potem w torebke i na balkon; jak przestygnie obrac, odgniazdowac i pokroic w
            dlugie waskie paski; W naczyniu do zapiekania ulozyc papryke plaskato, skropic
            solidnie (niebojmy sie tego slowa - polać!) oliwą i do pieca na 180 na 10
            minut. Po wyjęciu skropic hehe :-) octem balsamico (ewentualnie z braku sokiem
            z cytryny) i lekko doprawic do swojego smaku. Już.
            [fanatycy fety moga zafetować okruchami na wierzch]
            Dobre od razu na ciepło, pyszne przez dalsze dni na zimno (nawet lepsze).
            I lampa wina!
            • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień cd 13.12.04, 12:03
              Keftedes - małe pachnące mielone
              Z różnego mięsa wychodzą różne smaczki.
              1. z wieprzowiny;
              2. z 3 łączonych - woł/wieprz/cielęcina - w Polsce polecam;
              3. z cieleciny i jagnięciny (ale kto tu zmieli jagnie :-( (a szkoda);

              Do mięsa dodajemy trochę bułki i jajko całe, miętosimy, dodajemy kumino (to ten
              smak właśnie!), oregano, pieprz, sól (ja dodaje sos sojowy...), cynamonu
              szczyptę i pół natki pietruszki (drobniutko skrojonej) - miętosimy (aha, można
              trochę mięty dodać - jak kto lubi). Robimy kuleczki - powinny być wielkości
              orzecha włoskiego, nie większe!
              Czasem się obtacza w mące, czasem nie. Ja nie obtaczam.
              Na oliwie smażymy mocno na początku, potem zmniejszamy ogień. Powinny być na
              brąz. Podajemy gorące z tzatzikami (to raz) lub robimy sosik pomidorowy z
              pomidorów z puszki podziabanych i doprawionych i zalewamy na talerzu już to
              dwa). I duza lampa wina! :-))
              Jak zostana, to i na zimno jako przekąska są świetne.
              • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień cd 13.12.04, 15:52
                Kopiuję przepis Jo.Hanny, bo był gdzieś indziej :-))
                Kurczak w sosie winno-cynamonowym
                kawalki kurczaka zrumienic na oliwie. Wyjac i na tluszczu podsmazyc 1 cebule
                pokroja w kostke i kilka zabkow czosnku, az do zeszklenia. Wlozyc kurczaka. Wlac
                1/2 butelki czerwonego wina i gotowac na wysokim ogniu az objetosc plynu
                zmniejszy sie o polowe. Zredukowac ogien. Do garnka wrzucic lyzke oregano, 1-2
                kawalki cynamonu, troche cukru, sol i pieprz. Dorzucic kilka suszonych
                pomidorow, od biedy mozna dodac kilka lyzek dobrego koncentratu pomidorowego lub
                kilka pomidorow typu pellati. Dusic pod przykryciem ok 30-45 min. Sos powinien
                byc gestawy. Podawac z ryzem lub paprykami z grilla.
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień cd 14.12.04, 16:21
                  Podciągam, bo pakuję się na lekcję greckiego właśnie i druknąłem dla treningu
                  wszystko dla innych. Ale będzie im ślina kapać przy tłumaczeniu :-)))
                • vandikia Re: greckie jedzenie - na jesień cd 30.10.07, 18:17
                  jacek1f napisał:

                  > Kopiuję przepis Jo.Hanny, bo był gdzieś indziej :-))
                  > Kurczak w sosie winno-cynamonowym
                  > kawalki kurczaka zrumienic na oliwie. Wyjac i na tluszczu
                  podsmazyc 1 cebule
                  > pokroja w kostke i kilka zabkow czosnku, az do zeszklenia. Wlozyc
                  kurczaka. Wla
                  > c
                  > 1/2 butelki czerwonego wina i gotowac na wysokim ogniu az objetosc
                  plynu
                  > zmniejszy sie o polowe. Zredukowac ogien. Do garnka wrzucic lyzke
                  oregano, 1-2
                  > kawalki cynamonu, troche cukru, sol i pieprz. Dorzucic kilka
                  suszonych
                  > pomidorow, od biedy mozna dodac kilka lyzek dobrego koncentratu
                  pomidorowego lu
                  > b
                  > kilka pomidorow typu pellati. Dusic pod przykryciem ok 30-45 min.
                  Sos powinien
                  > byc gestawy. Podawac z ryzem lub paprykami z grilla.



                  o mamuniu... nie powinnam czytac takich rzeczy na głodzie
              • Gość: czajka Re: greckie jedzenie - na jesień cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 21:19
                ja do sosu pomidorowego dodaje duzo mięty:)
                • jacek1f ależ Roseanne:-) weź tu obecny przepis na dolme i 03.03.08, 16:56
                  zwieksz ilosc ryzu, dodaj rodzynki i zioła.
                  I juz. Masz bezmiesne...

                  Mozesz probowac dodawac inne warzywa, ale pamietaj jedno tylko -
                  zeby nie byly tzw. mokre - raczej kawalki cukinii wmieszaj do ryzu,
                  niz pomidora itd.

                  Bezmięsne dolmadaki mają tę zaletę, że na zimno mozna wchłaniać:-)
                  ze smakiem.

                  Odgrzebie garidesy i mule zapiekane wkrótce.
                  • roseanne wlasnie o to chodzi 03.03.08, 18:03
                    ze na zimno sa super i doskonale sie nadaja na 2 sniadanie do szkoly :)

                    mialam przepis z przecierem pomidorowym, rodzynkami i koprem, tyle ze po
                    przeprowadzce odnalezc nie moge :(
                    • jacek1f z przecierem gdzie? w środku czy zamiast 03.03.08, 18:05
                      oliwy na zewnatrz?
                      • roseanne Re: z przecierem gdzie? w środku czy zamiast 03.03.08, 19:56
                        w srodku, niewiele tego bylo, z lyzeczke na calosc ( duzy sloj lisci)
                        oliwa tez byla
                        i duzo soku cytrynowego na koniec do spryskania, po pieczeniu
                        • jacek1f Roseanne - proszę: 04.03.08, 11:02
                          Dolmadakia Yialancci (galanci) czyli bez mięsa….

                          50-60 lisci winogronowych młodych
                          1,5 szklanki cebuli, drobniutko
                          1 szklanka dymki, drobniutko
                          1 szklanaka oliwy
                          1 szklanka ryżu
                          Sol i pieprz
                          2 duze cytryny, a właściwie sok z tychze
                          Pol szklanki koperku,
                          ¼ szklanki miety świeżej

                          Przygotowac liscie –ze sloika opłukać i osuszyc. Swieze –
                          zblanszowac 4-5 minut, osuszyc i schłodzić.

                          Wymieszac wszystko dobrze oprocz soku z cytryny, i zawnac w liscie,
                          zrobic cygarka.

                          Reszte lisci niewykorzystanych rozłożyć na dnie garnka, rondla.
                          Poukładać na nich dolmadaki, scisle obok siebie..

                          Na wierzch położyć talerz, nie zacieki żeby nie zgniotl golabkoa,
                          ale żeby przytrzymal, żeby się nie pootwieraly.

                          Zalac całość woda zimna i sokiem z cytryn, tak żeby były wszystkie
                          przykryte.

                          Gotowac na malutkim ogniu tak dlugo Az zniknie plyn, wchłonięty
                          przez ryz w golabkach.

                          Odstawic do wystygniecia, podawac na zimo z plastrami cytryny,
                          tzatzikami i winem


                          Ok., dzieciom - bez wina.

                          Ja dodałbym garść rodzynek suchych, oraz tę Twoja pastepomidorową
                          lub koncentrat, ale wtedy tez ciut cukru do nadzienia….


                          • jacek1f a, wiem więcej teraz: "yalanci" czyli jalandży 04.03.08, 22:23
                            - bo tak sie czytać powinno -
                            to po turecku - oszust, kłamca :-)
                            a chodzi o to, że dolma -jakos nie powina być bez mięsa \;_))))
                          • roseanne dzieki dzieki :) 05.03.08, 00:17
                            pomirodki dodawalam wlasnie z rodzynkami, tymi malutkimi koryntkami
                            • jacek1f Soupia me spinakia, mątwa ze szpinakiem 14.03.08, 16:55
                              Soupie - mątwy, kałamarnice, ośmiornice, kalmary.....

                              Mrozone - bardzo dobrze, bo struktura rozbita i będą kruche!
                              Oczyscic - jesli nie czyszczone, to wnetrznosci przez glowe,
                              naciecie nad oczami. Znajdz woreczek, bo to najwiekszy skarb:-) i
                              delikatnie go wyjmij - taka srebrna kulka ...

                              usunac szkielet - u mątwy grubszy (biallawy - trzeba wyciac.
                              Palce pokryj sola i wyczysc ze sluzu mięso, sol pomaga bardzo.

                              Glowna zasada - jak przy osmiornicach i kalmarach i wszelkich
                              glowonogach - albo decydujesz sie na 3 minuty obrobki - czyli
                              smazenie szybkie, albo ponad 20-30 minut, wtedy mozna rozwazac
                              duszenie.
                              Posrodku zawsze guma, sorry:-)

                              Moze Soupies me spanaki - czyli mątwa ze szpinakiem?
                              Na oliwe smazysz/szklisz cebule 1 duza-2 srednie i czosnek 4-8 zabkow
                              (to zawsze),
                              dodajesz pokrojone w kawałki zgrabne doustne mątwę i smażysz razem 5-
                              6 minut mieszając.
                              Dodajesz 3-4 łyżki koncentratu pomidorowego (lub dobrych pomidorow -
                              czyli na dzis -koncentrat lepszy...),posiekany peczek koperku i
                              pietruszki, doprawiasz sola i pieprzem i tyć cukru i podlweaz
                              szklanica wina wytrawnego (kolor obojetny). Dus 30 minut na malutkim
                              ogniu.

                              Z woreczka wycisnij atrament. Na koniec duszenia mątwy, dodaj
                              atrament i - w tym ppszepisie szpinak obrany z wiekszych łodyżek -
                              w innych inne rzeczy WRAZ z atramentem. Duś jeszcze 5-6 minut.

                              Podawaj z ryzem, albo makaronami...

                              I lampa wina. Smacznego!

                              • roseanne Re: Soupia me spinakia, mątwa ze szpinakiem 14.03.08, 17:59
                                fajny zestaw :)

                                dostepne mam tylko mrozone czyszczone, czyli osobno kadlubek, osobno czulki,
                                woreczkow nigdy nie widzialam


                                najczesciej robilam wg kuchni wloskiej
                                faszerowane ryzem, z dodatkeim natki ,rodzynek, itd itp
                                i wtedy duszenie okolo 40 minut - pychotka, pod czerwone wytrawne
                                • jacek1f Kuchnia Grecka - dodatek do Rzepy - uwaga! 18.05.08, 22:12
                                  Uwaga na przepisy z "kminkiem"...

                                  Niestety nikomu normalnemu wydawca nie pokazał przepisów do
                                  konsultacji, tylko wstepy. I w przepisach mamy klasyczny BŁĄD - ten
                                  najstraszniejszy:

                                  jest "kminek" - powinno być: kmin (kumino).

                                  Moze błąd nie jest śmiertelny, jak słynna errata:
                                  jest "cykuta", powinno być "cykoria"..

                                  ale nie daj boże takiego stifado (gulasz korzenny) i keftedes
                                  (kotleciki mielone) z kmnikiem naszym polskim w miejsce
                                  aromatycznego kminu...

                                  :-(
                                  • jacek1f up -dla melitzanosalaty z Galerii:-) 18.06.08, 08:40
                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,80905719.html
                                    czesto nie dodaje sie pasty sezamowej, za to na wyspach dodaja
                                    troszke octu winnego białego i uzyskuje sie wtedy smak ...taki lekko
                                    musujący jakby.

                                    :-)
                      • corrina_f1 Królik z oliwkami i cebulkami 02.01.09, 11:30
                        Dodaję swojego królika:
                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89189795,89189795.html?wv.x=1
                        • jacek1f ale... dlaczego nie czytasz postow:-)??? wlasnie 02.01.09, 11:58
                          To Twoje dodalem:-)
            • Gość: Mycha Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.zefa.pl 17.12.04, 17:00
              zrobilam te papryki, tyle ze nie 3 a 6..
              czemu nie powiedziales ze tego tak malo wychodzi???!!!!!

              slinilam sie do goracych i lednie wyszarpalam dla siebie troche zimnych i juz
              ich nie bylo... a byly pyyyycha....
              czemu o nich nie wiedzialam jak paptyka nie kosztowala majatku...
              ;o(((
              • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 18.12.04, 14:22
                Podciągne z innego wątku, niech będzie razem....
                Zupa cytrynowa: mocny esencjonalny wywar/bulion zrobić, ryz, sok z cytryny i
                przyprawy do smaku, potem jajko na koniec dodać i mocno rozbeltac - i na
                talerze :-)
                Toż to avgo lemono - grecka zupka na Day After :-)) I lampa wina!

                UWAGA - papryk (inny przepis) wychodzi za mało dla co poniektórych - polecane
                robić z 6 różnych a nie trzech :-)))
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - owocki 20.12.04, 12:31
                  Wczoraj przypomnialem sobie, jak snieg padal i padal, jak wpuscic troche Grecji
                  do domu. Moi Kreteńczycy zawsze tak podaja na koniec posiłków owoce - jabłko i
                  pomarańcz:

                  Obrane dwie pomarańcze i dwa jabłka, pokroic w plastry i na cztery jeszcze.
                  Poukładać na przemian obok siebie na dużym talerzu. Skropić dobrze cytryną,
                  posypać lekko cukrem (z paluszków sypać) i na koniec (z paluszków również)
                  oprószyć cynamonem. I już. Powtykac w to patyczki do szaszłyczków.

                  Takie proste, a troszke inne i zawsze wywołuje zachwycone uśmiechy u gości. I
                  lampa raky do tego :-))
                  • Gość: lilka Re: greckie jedzenie - na jesień - owocki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 17:25
                    ale to proste i fajne jedzonko :-)
                    • jacek1f chcialem przypomniec... 31.05.05, 22:23
                      tylko, ze greckie smaki (tu kiedys w rozpaczy zaklete w tytul o jesieni), to
                      nasze akuratne produkty letnie:-)
                      POdciagam - z powodu papryk niezadługo...
                      Cukinii malych i ich kwiatow jak sie da...
                      pomidorow i ogorkow z tym smakiem slonsa jakims tam milszym niz przez caly
                      rok...
                      itp itd.
                      Zapraszamy do kulinarnej podrozy.
                      I lampa:-)
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 21.12.04, 12:29
                  Podciągne, żeby razem było. To doswiadczenia wariacji na temat cielęcinki w
                  wykonaniu KS40 :-))
                  "..............
                  Pamiętasz swój gulaszyk maschori stifado z cynamonem i goździkami. Pytałam,
                  czy można je zastąpić przyprawą do pierników? Otóż robiłam cielęcinę w
                  całości jako pieczeń i niestety stchórzyłam i nie dodałam przyprawy
                  piernikowej. Ale mięsko z samym cynamonem + czosnek (a właściwie masełko
                  czosnkowe) wyszło prima sort. I zapach był niesamowity...:)Ale może kiedyś
                  zdobędę się na odwagę. Pzdr. świątecznie....................."
                  • jacek1f Re: greckie jedzenie - na sylwestra opcja :-) 29.12.04, 12:15
                    Spinako-tiri-pita
                    Potrzebujemy mrozone ciasto, moze byc te od Bliklego:
                    Z ciasta kawalki - 4 z opakowania wyjda. Do tego szpinak na cebulce, podduszony
                    zeby odparowal, doprawiony oregano (moze byc suszone) i bazylią. Oczywiscie sol
                    i pieprz tez. Jak ma ciagle plyn, to trzeba odlać. Do tego feta pokruszona -
                    poddusic krociotko zeby sie rozpuscila lekko. I pakowac w te kwadraty lub
                    trojkaty. Zaplepic. Potem lekko posmarowac jajkiem i do pieca na 10-12 minut.
                    Ja nie rozwalkowuje, ale palcami rozklepuje zeby bylo ciensze. I do tego lapma
                    wina :-)
            • guldun1 Re: greckie jedzenie - na jesień po bulgarsku 05.02.05, 00:13
              papryczka j.w. do piekarnika az sie przyrumieni elegancko na okraglo, do gara
              pod pokrywe i do ostygniecia. obrac, pociac, wypestkowac. Acha, pociac nie za
              rzadko. tzna 1 papryczke na 3 czesc max. ciasto nalesnikowe wyrobic, papryczke
              obtoczyc i sru...., na goracy olej. Zrumienic na zloto.
              I kwintesencja tego wszystkiego czyli sosik, mniam..., mniam.
              czesc papryczki opieczonej /nie smazonej/ miksujemy blenderkiem czy co tam kto
              ma. dodajemy pomidorki s puszki /tez zmiksowane/ wg uznania ale nie za duzo aby
              nie zagluszyly papryczki cebulke drobna posiekana szklimy /SZKLIMY POWTARZAM/
              na oliwce i z duza iloscia /b.duza/ czochu wrzucamy do gara troszke dusimy.
              Obsamozone papryczki polewamy sosem i hmmmmmmmmm.............. zycze smacznego!
              Podajemy z bialym balkanskim chlebem hmmm, u nas takiego nie ma wiec moze
              bagietka?
              Ah, najwazniejsze!!! Aby tradycji stalo sie zadosc koniecznie lampa wina.
    • egipcjanka15 Re: greckie jedzenie - na jesień 09.12.04, 08:39
      Ech, przywolales wpomnienia. A midia saganaki tez pyszne sa, nie wiem, czy nie
      wole od krewetkowych. Zwlaszcza wersje mocno ostra. No i do tego retsina
      obowiazkowo ;-). Ale retsina najlepiej smakuje w Grecji, wiec....
      • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień 09.12.04, 10:43
        A ja bym z tymi krewetkami zaszalala, z tym ze koktajlowych to mysle ze wcale
        bym nie poczula w tym daniu, i przymierzam sie do king size'a ale ja nie wiem
        jak te duze sie obiera ;-(((
        • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 09.12.04, 11:24
          No to tak:
          1. do cielęciny przyprawy zmielone, wiec gozdzik tez lepiej sypnac z palców,
          lub z konca łyżeczki. Moze na 1 kg cielęciny weź ok 6 cebul. Dosmaczaj na oko,
          a raczej na ust korale :-)

          2. krewetki - moga byc koktajlowe, tylko chyba rzeczywiscie musisz wtedy ze dwa
          sloiczki (lub pudelka). I wtedy po odsaczeniu ich dobrze z zalewy smaż
          króciutko naprawde. Dojda w piecu w zapiekaniu.

          Duze krewetki - warto naprawde wydac tyć wiecej i kupić już obgotowane (i
          obrane). Ale jakby byly surowe i nieobrane, to najpierw na wrzatek na krotko,
          po wystudzeniu za głowe i ciagnieszdo góry w stronę grzbietu.Potem nozki z
          dołu. I niestety ostry nozyk i żyłkę tę czarna trzeba wyelimnować, bo gorzka
          niemożebnie... Jak widać, lepiej kupic juz przygotowane!
          • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - mussaka :-) 09.12.04, 16:23
            Bakłażany obieramy, kroimy cienkie plasterki, obficie solimy i na pół godziny.
            Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy z cebulą na oliwie i gasimy
            winem (czerwone - i to jest ten smaczek!). Dodajemy przetarte wcześniej
            pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnine bezskorkowe z
            puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wolniutko az sos nie odparuje.
            Odsączone bakłażany smażymy. Połowę bakłażanów do brytfanki (ja nie sprawilem
            sobie miseczki do zapiekania:-(( ), posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym
            lepiej), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów
            posypujemy serem i układamy resztę mięsa. Na wierzchu dajemy grubą warstwę
            wcześniej przygotowanego sosu beszamelowego. Posypujemy znów tartym serem.
            Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty
            kolor. I to jest to, ciezkie, ale to!!!! Do tego lampa wina:-)
            • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - mussaka :-) 09.12.04, 20:26
              up:-)
              • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień - mussaka :-) 14.12.04, 16:26
                Musake bardzo lubie chociaz to cala tona kalorii, no i tak sobie mysle jakby tu
                wymyslic zeby np. mielone mieso mojej mamie posmakowalo? Zrobilam pyszna
                lasagne 2 tygodnie temu dla gosci, i uslszalam komentarz mamy ze jej sosy z
                miesem mielonym nie pasuja bo to mieso sie robi takie wiorowate!!! No szlag
                mnie trafil, bo wybralam piekne rozne mieska, sama je zmielilam, pyszny soso
                pomidorowy mi wyszedl (jak nigdy) a tu taki komentarz??!! No i ostatnio przy
                gulaszu tez uslyszalam ze za ostry, a jak dla mnie super byl no i deprecha bo
                chyba gotowac nie umiem;-((

                Jacus zapodaj jakies danko zeby mojej mamie buty spadly ;-))
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:31
                  Moniuś, złam ją tymi kuleczkami, tylko weź zrób z samej cięlęciny mielonej
                  (będą bardzo delikatne) i koniecznie w sosiku pomodoro, a nie same. I opowedz
                  Mamie, jak to ksiezniczki greckie wychowywaly sie na takim czymś :-)))

                  Keftedes - małe pachnące mielone z cieleciny;
                  Do mięsa dodajemy trochę bułki i jajko całe, miętosimy, dodajemy kumino (to ten
                  smak właśnie!), oregano, pieprz, sól (ja dodaje sos sojowy...), cynamonu
                  szczyptę i pół natki pietruszki (drobniutko skrojonej) - miętosimy (aha, można
                  trochę mięty dodać - jak kto lubi). Robimy kuleczki - powinny być wielkości
                  orzecha włoskiego, nie większe!
                  Czasem się obtacza w mące, czasem nie. Ja nie obtaczam.
                  Na oliwie smażymy mocno na początku, potem zmniejszamy ogień. Powinny być na
                  brąz. Podajemy gorące z tzatzikami (to raz) lub robimy sosik pomidorowy z
                  pomidorów z puszki podziabanych i doprawionych i zalewamy na talerzu już to
                  dwa). I duza lampa wina! :-))
                  Jak zostana, to i na zimno jako przekąska są świetne.............." lecę.
                  • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:36
                    No... od drzwi wrocilem na chwile... bo chcialem dodac ze moi Grecy tfu, znaczy
                    Krete nczycy, to oni na Wigilie nie maja problemu zeby bez miesa.... :-) No bo
                    wiecie, przeciez Chrystusikowi nalezy sie dobre jedzonko i w ogole :-) No to
                    jak w "Greckim Weselu": "zrobimy jagnięcinę!" Wszak to niemięso :-). ahhhh.
                  • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:39
                    Jacuś, brzmi pysznie ;-)) Kotleciki i pulpeciki to mojej mamie wchodza rownie
                    dobrze jak maslo ;-)) No tylko skad mam wziac kumin? Czy w W-wie mozna gdzies
                    dostac bo sie nie spotkalam?? Aha no i jak sie to cudo podaje? Z bagietka? No i
                    z ktorej czesci cieleciny najlepsze miesko do tego? Oj Lampa wina to musowo!
                    • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:43
                      No ja na Wigilie to jednak mam problem z miesem bo jest to jeden dzien w roku,
                      kiedy sa moje ukochane pierozki i grzybowa i sledzi cala masa i jakze bym mogla
                      z tego zrezygnowac dla "padliny" ;-)).

                      Aha no i jeszcze sobie mysle czy to po grecku sa na szpedelkach na patyczkach
                      te czewawpcziczi ;-)) (ta nazwa mnie rozbraja i nie umiem jej napisac), jak
                      mozesz to prosze tez o przepisa!!!
                      • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 20:50
                        1. kuleczki greckie sa z mielonego! Wiec kup mielone z cilęciny :-)
                        2. podajesz z buła miękką, albo z ziemniaczkami pieczonymi :-))
                        3. kumino z pewnoscia dostaniesz w BOMI.
                        4. ciewapcici - (pisownai dolona) to "jugolskie" I Serbowie i Chorwaci sie
                        przyznaja - jedzonko. To takie szaszlyczki na patyczku z mielonego mieska
                        mocno doprawionego - kumin tez ale glownie papryka i czubrica mniam. Ale to nie
                        to.
                        • Gość: noida Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 22:47
                          Je-szcze-je-szcze!
                          Jestem fanka greckiej kuchni i w ogole Grecji i tez sie chcialam zapisac na
                          grecki, ale chwilowo sie ucze innych jezykow, wiec juz by za duzo bylo. Ale ten
                          kurczak w sosie winnym to bedzie mi sie snil po nocach, dopoki go wreszcie nie
                          zrobie (co, mam nadzieje, nastapi predko) a teraz poprosze wiecej przepisow!
                    • rezurekcja Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 17.12.04, 11:59
                      monia_77 napisała:

                      > No tylko skad mam wziac kumin? Czy w W-wie mozna gdzies
                      > dostac bo sie nie spotkalam??

                      z cala pewnoscia dostaniesz
                      w Samirze przy MPO (bar + sklepik)
                      albo w Ayshy przy Niepodleglosci w poblizu Biblioteki Narodowej (tez
                      restaturacja +sklepik)

                      obydwa lokale sa blisko siebie.
                      • very_martini Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 17.12.04, 16:48
                        W arkadii naprzeciwko superhiper jest sklep z cudeńkami nie-zawsze-dostępnymi w
                        innych sklepach i produktami, których nikt nie sprowadza do Polski w większych
                        ilościach. Co prawda wciąż jest tego maławo, ale myślę, że będą powoli
                        rozszerzać asortyment, bo tuż po otwarciu było dość kiepsko, ale po rozbiegu
                        jest nader przyzwoicie. Nazwy sklepu nie pomnę


                        16%VOL
                        22%VAT

                        takie tam sobie forum homeopatia
                        • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 17.12.04, 17:00
                          o jasne! Dzięki Very-M! Kuchnie Świata w Arkadii - jest tak sobie, wiele
                          obiecywali, ale kumin/kumino tam jest na pewno. (tam gdzie pełno na kupie
                          mrożonych fikuśnych rybek:-))
    • Gość: majka303 Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 14:07
      up
    • Gość: wanilka77 Jacku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 16:33
      pyszny wątek. Ciekawa jestem skąd masz tyle przepisów? Rozumiem, że wszystkie
      przez Ciebie były zrobione?
      • jacek1f Re: Jacku 29.12.04, 18:16
        No... bo ja, my... jestesmy lekko odchyleni na Krete i na ten kierunek :-) I
        tak mamy.
        Podaje tu TYLKO zrobione, oczywiscie.
        • kwik Re: Jacku 29.12.04, 18:34
          a lampy pelne wina tez z wlasnej produkcji? :)
          • jacek1f Re: Jacku - no, nie...:-) 29.12.04, 18:52
            To juz kupne. Jakos umiem tylko mocniejsze robic... Moja wina ;-0, to kupuję.
            • kwik yassou :) 30.12.04, 14:04
              kiedys trzeba zaczac, wlasnie zbieram sily do produkcji wina figowego.
              to bedzie postanowienie noworoczne :)

              • jacek1f Kwiku, gia hara, fili mu :-)) przepis na wino? 03.01.05, 12:57
                Poprosimy pewnie wszyscy - wino figowe brzmi baaardzo smacznie :-))
                • kwik awrjo :) 04.01.05, 14:50
                  przepis sie maceruje (nie mam go przy sobie, a tym bardziej w glowie :)

                  postaram sie jutro wstukac slow kilka. niestety nie pochodzi od kretenskich
                  kretow, lecz od przemilej pani z sadow zoliborskich.
                  ale za to figi maja odpowiednie pochodzenie (grecja lub okolice) :)
                  • jacek1f endaxi :-) 04.01.05, 16:02
                    poczekam chetnie na przepis na wino.

                    Sos chlebowy - szary - przykro mi nie znam. Znam szare sosy, znam chlebowe
                    chyba tez, ale tego nie :-( Wiecej szczegolow pls.

                    • jacek1f wariacje mussakowe - dołączam 05.01.05, 15:54
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=19122857
                      Czy wiedzielisce, ze mussaka jest rodzaju męskiego?
                      O mussaka. (jest jednym z wyjątkow z koncowką..:-))
                      • kwik signomi....(wino figowe) 06.01.05, 13:33
                        ale czasu bylo niewiele.

                        a teraz przepis na "krasi sika" (kali mowic, kali chciec :)

                        1 kg fig
                        3 l przegotowanej wody
                        1 kg cukru
                        1 dkg drozdzy winiarskich
                        pozywka


                        Figi wyplukac, pokroic na makaron, wlozyc do sloja. zagotowac wode z cukrem,
                        ostudzic, zalac figi. Dodac drozdze i pozywke. Zamknac rurka fermentacyjna
                        dopiero na drugi dzien.

                        Po dwoch tygodhniach odlac wino do innego sloja, a do fig wlac taka sama porcje
                        wody + 1,2 kg cukru i nowa porcje drozdzy.
                        Po 2 tygodniach powtorzyc operacje dodajac 3 litry wody , 1 kg cukru i drozdze.

                        Po zlaniu ostatniej porcji wino musi fermentowac i dojrzewac w gasiorze jeszcze
                        6 miesiecy (szczelnie zamkniete rurka).

                        ---------
                        bylam zaproszona na degustacje wina wg powyzszego przepisu. jak dla mnie nieco
                        za slodkie, wiec uzyje mniejszej ilosci cukru.
                        jest z nim troche zabawy - ale w koncu karnawal :P

                        Yia mas :)
                        • jacek1f wino figowe - efcharisto para poli :-) 06.01.05, 13:47
                          jw. Poczekam na sezon wiejski wiec, bo tam mam baniak i rurke.
                          Figi byly swieze, jak mniemam?
                          Czy moglyby byc podsuszone - czy tez bedzie o wiele za slodkie?
                          A i tak piekne dzieki:-)
                          • kwik Re: wino figowe - efcharisto para poli :-) 06.01.05, 13:53
                            figi byly suszone.

                            wielkie yia mas :)
                            • kwik Re: wino figowe - efcharisto para poli :-) 17.01.05, 12:14
                              dostalam jeszcze jedna wskazowke (figi powinny byc z tzw. "worka", te z
                              plastikowych krazkow nie nadaja sie :(
                              sprobuje umiescic zdjecie wina w galerii.
                • Gość: joanna45 Re: Kwiku, gia hara, fili mu :-)) przepis na wino IP: *.aster.pl 29.09.09, 20:03
                  Jesli winko to juz moze nei domowej roboty bo jednak to zajecie
                  wyczerpujace,ale delektowanie sie nim np. w dobrej restauracji,a
                  ostatnio takowa znalazłam w w restauracji Korkociag.
      • Gość: anki Re: Jacku IP: *.has.sth.bostream.se 29.12.04, 18:58
        pyszne przepisy choc o takim zestawie przypraw do stifado nigdy nie
        slyszalam... no ale czlowiek sie uczy podobno cale zycie ;-)
        A jak robisz tsatsiki? Sa rozne warianty... Co sadzisz o koperku jako dodatku
        do nich?
        Pozdrowienia
        • jacek1f Re: Jacku 29.12.04, 19:02
          Masz racje jest miliom przepisow na tzatziki. I tak najwazniejszy jogurt - mam
          grecki "swoj". I ogorki. Nie mam, wiec zadko w Polsce robie z tych wodnistych
          bidaczków. Czosnek ujdzie. Dodawalem koperek, a jakze.... Wariacji jak
          mrówków..:-)

          Naliczylem ostatnio 32 przepisy na "stifado" cielece...:-) Ale ten lubę
          przez "korzenie" :-)
          Ukłon:-)
          • jacek1f dodaje - gyros sałatka Kaliny :-) 30.12.04, 13:44
            Z innego wątku kopiuje żeby było w sumie...:-)

            Re: Gyros-sałatka IP: *.devs.futuro.pl
            Gość: kalinia 30.12.2004 13:39 + odpowiedz


            Ja korzystam z tego przepisu,jest znakomity,skopiowany z pl.rec.kuchnia
            polecam jednak dodać kukurydzę i kapustę pekińskę(pół dużej lub jedna
            mała).Przyprawę gyros używałam z firmy Kotanyi ,u innych producentów nie
            widziałam.

            Sałatka z kurczaka i warzyw "Gyros"

            Składniki:
            Dwie piersi z kurczaka, wytryblowane, bez skóry (filety :D )
            Papryka świeża (czerwona, żółta, pomarańczowa, zielona po jednej sztuce)
            Spora cebula lub dwie mniejsze.
            Duży słoik majonezu (w typie "babuni" musi być ostrawy)
            Łyżka stołowa pikantnego ketchupu.
            2 paczki przyprawy do "Gyros" (ja dostałam w sklepie ze zdrową żywnością)

            Filety rozkładamy, posypujemy przyprawą "gyros" bardzo obficie, zostawiamy na
            noc w lodówce (radze przykryć folią, inaczej cała lodówka i jej zawartość na
            długo będzie miała "gyrosowy" zapach)
            Odstałe filety smazymy w całości na oleju, tak aby były wypieczone w środku,
            gotowe mięso odkładamy, oleju nie wylewamy!

            Papryke oraz cebule kroimy na drobniutką kosteczke, wrzucamy do miski, mięso
            ciachamy w kostke, dodajemy do papryki, wlewamy olej spod pieczenia, majonez i
            ketchup, dokładnie mieszamy.

            MOżna dodać drobno pokrojoną kapuste pekińską, kukurydze i groszek z puszki,
            co dusza zapragnie, podstawa jest mięso, papryka i przyprawa :)

            Zrobiłam tej sałatki wielgachną miche, rozeszła sie do wieczora, że śladu nie
            było :D

            Najlepsza na drugi dzień ;) Mi nie dane było odczekać :)

            Smacznego
            • Gość: czegie Re:Jacku -dobra sałatka grecka lub inna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:01
              poproszę brak mi czasu na szukanie - odpowiadaja mi twoje smaki...pozdrawiam
    • Gość: lefkara Re: greckie jedzenie - na jesień IP: 217.153.60.* 04.01.05, 13:57
      Kochani,
      Szukam przepisu na taki szary sos z chleba? Czy ktos mógłby poratować mnie
      takim przepisem?
      Pozdrawiam!
    • dispell Re: słowo się rzekło... 06.01.05, 19:30
      cynadry u płota:
      mojegotowanie.onet.pl/6894,ksiazka_przepis.html ...)))
      • jacek1f up:-) dla mielonego ... 10.01.05, 12:19
        podnoszę tak ogólnie
        • jacek1f dolmadakia vel dolmades (z Krety) 12.01.05, 09:08
          czyli dot wątku "gołąbki inaczej":
          Dolmadakia (10-15 zwitków:-)
          1 Liście albo przywożę z Krety, albo kupuje juz tu u Turków lub Arabów - w
          słoikach, już marynowane;
          2 Mozna zebrac duze mlode liscie na dzialce znajomych, dobrze obmyc i
          zamarynowac na min 2 dni, najlepiej 3-5 dni w glinianym naczyniu lub duzym
          sloju. Marynata (dla tytulowej proporcji) to ocet winny (szklanka), sok z 4
          cytryn, 2 szklanki oliwy i łyżeczka dobra soli.

          100 dkg jagnieciny mielonej (najlepiej) lub mieszanego mielonego mieszamy z
          ryzem ugotowanym w bulionie (20-25 dkg). Doprawiamy sola, pieprzem, mozna dodac
          tyć oregano - ale tyć. Do tego jeszcze przesmazona dobrze cebula i duuuzo natki
          drobno pokrojonej (pęczek spokojnie). Mieszamy dobrze masę farszu.
          Liscie wyjmujemy z marynaty i obcinamy im wszelkie ogonki. Na kazdy JEDEN lisc
          (nie powinno sie laczyc lisci, wyjda zawsze za twarde) nakladamy balasek farszu
          i zawijamy ciasno. ITD. Do glinianego naczynia wkladamy baaardzo ciasniutko.

          (do jagnieciny ostatbio wkladalem na jednego gołąbka 3 rodzynki w ten balasek,
          i wyszlo przepysznie)

          Zalewamy szklanka oliwy, sokiem z 2-3 cytryn i jeszcze woda, zeby byly
          przykryte.
          Do pieca 180-200 stopni C na 30-40 minut. Mozna na cieplo, mozna na zimno -
          podajemy z cytryną.
          I lampa wina :-))
    • Gość: ewa102 Fantastyczne przepisy IP: 195.41.211.* 12.01.05, 09:22
      Ja chyba zwariuje czytajac te twoje przepisy!
      Jeszcze nie ma 10 rano a ja juz kombinuje, co by tu dzisiaj upichcic wieczorem.

      i tyle z mojej diety noworocznej

      powiedz jeszcze, jakie wino do tego podajesz, bo przyznam szczerze, ze retsina
      smakuje dobrze w malych ilosciach
      • jacek1f Re: Fantastyczne przepisy 12.01.05, 09:58
        :-)) dzieki i smacznego dnia :-)
        Szczerze, to Grecy chwalą się winami, ale nie o to tam chodzi raczej... nawet
        jak są dobre, to tu z innymi wielkimi nie pogadają. Więc jeśli Ratsina nie za
        bardzo, to zawsze czerwone - średnak jakiś lepszy. Nie bardzo wytrawny, bo ziół
        duzo w tej kuchni, lżejszy jakiś. Ja wypijam składy wina El Cachorro (co za
        nazwa:-)) 23-27 zł butelka - chilijskie. Do takiego radosnego jedzenia w sam
        raz. Pozdrawiam.
        • dispell Re: Suwlaki w chlebku pitta 12.01.05, 10:17
          To dopiero znakomita alternatywa dla tego co się - nie bójmy się tego słowa -
          przeważnie "żre" na ulicy...
          Porcja dla 8 osób i jakieś 30 min roboty:

          30 dag chudej wieprzowiny, 8 chlebków pitta, 10 dag masła, 2 cebule, 2 twarde
          pomidory, 1 strąk czerwonej papryki, 1 peczek natki pietruszki, oregano, sól,
          pieprz i do spięcia 8 szpilek do szaszłyków.

          Wymyte i osuszone mięso nacieramy solą, pieprzem i oregano - dzielimy na 8
          kotlecików i nadziane na szpilki pieczemy na grillu (moze być patelnia grillowa
          lub cokolwiek) Pomidory tniemy w cienkie plastry, papryke w paski, cebule i
          natkę siekamy.
          Pittę smarujemy masłem i pieczemy na grillu. Miesko układamy na chlebkach,
          dodajemy warzywa oprószone solą i pieprzem - zawijamy jak naleśnik.
          Smacznego!!!...)))
          • yfcia pastitsio 12.01.05, 11:01
            A ja mam przepis na grecką zapiekankę makaronową:
            40 dag mielonego mięsa
            40 dag makaronu rurki
            mała puszka pomidorów
            3 jajka
            2 cebule
            2 szklanki mleka
            po 4 łyżki mąki, masła i parmezanu
            2 łyżki oliwy
            pół łyżeczki cynamonu
            ząbek czosnku
            sól, pieprz, tarta gałka muszkatołowa
            Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić czosnek i cebulę, dołożyć mięso, podsmażyć.
            Dodać pomidory, doprawić solą, pieprzem, cynamonem. Dusić ok.20 minut.
            Ugotować makaro na półtwardo, osączyć, wymieszać z jajkami i parmezanem.
            Doprawić pieprzem i gałką.
            Rozgrzać na patelni masło, zrobić z mąki zasmażkę. Wlać mleko, doprawić do
            smaku.
            Nasmarować tłuszczem żarooporne naczynie, wypełnić połową makaronu, przykryć
            warstwą mięsa, resztą makaronu, polać sosem beszamelowym. Zapiekać 40 min. w
            temp. 200*C.
            I podawać - oczywiście - z lampką wina :)))
          • Gość: Yolka A ja to wszystko pakuje w pitte (mnie zawsze na IP: *.range86-139.btcentralplus.com 20.01.06, 06:53
            grillu "puchna", nie smaruje maslem), dodaje tez krazki czerwonej cebuli,
            zamiast siekanej bialej
    • jacek1f greckie... - zup cytrynowy, a kurczak bazyliowy 19.01.05, 13:53
      Dwa w jednym: moja Avgo lemono i pouli me waziliko.
      Zupa dobra na "day after", a kurczak też pomaga się podbudować delikatnie:-).
      Robione wielokrotnie:
      Średniego lub małego kurczaka, obmytego pakuję do garnka z 2 marchewkami, 1
      selerem, 1 pietruszką. Podlewam gorącą wodą i gotuję na małym ogniu. Na suchej
      patelni podsmażam dużą cebulę pokrojoną w krążki, dorzucam na nią ziele
      angielskie, pieprz w ziarenkach, dwa goździki i szybko dodaję wszystko z
      patelni do kurczaka bulgającego się wolniutko. Niech dalej się bulga do
      miękkości.
      Wyjmuje go na zaś, odcedzam rosół/bulion, odlewam pół szklanki, a w reszcie
      gotuję trochę ryżu – pół szklanki gdzieś ok. 20 min.
      Teraz miks z 2 całych jajek plus wolniutko sok z 2-3 cytryn i dodajemy powoli
      bulion ze szklanki. Trzepaczka pomaga. Tak zahartowany płyn dodajemy do garnka
      (też wolno) i jeszcze jakieś kilka minut grzejemy. Doprawiam tylko solą i
      pieprzem. Niech nie gotuje się mocno (dwa razy mi się ścięło jajo). Podaję z
      dużą ilością natki pietruszki.

      A kurczak? Czeka tylko na bazylię. Obdłubujemy go z mięsa i do rondla na
      rozgrzane masło (łyżka). Wciskamy pół cytryny.
      Mieszamy jogurt naturalny z duuuuużą ilością bazylii (suszonej) plus sól,
      pieprz, szczypta cukru. Dodajemy do kurczaka i mieszając niech z 10-15 minut
      się przegryzie. Do tego to już tylko buła w rękę. I lampa wina!
      • kwik Re: greckie... - zup cytrynowy, a kurczak bazylio 19.01.05, 16:57
        do avgo lemono wrzucam makaron rissoni (zamiast ryzu :)
        ksztalt zachowany (to dla purystow :)



        • jacek1f Re: greckie... - gdzie rissoni? 19.01.05, 17:40
          oooooch tak, to super jest przy takich potrawach z cielecina i sosikiem, takie
          ichnie "spaghetti" :-) A gdzie moge to kupic w Warszawie?

          • kwik Re: greckie... - gdzie rissoni? 19.01.05, 17:54
            rissoni.. tak naprawde to nazywa sie "orzo" i mozna kupic w kazdym spozywczym,
            w ktorym polki uginaja sie od makaronow masci, ksztaltu i cen wszelakich :))

            najczesciej uzywam melissa-primo gusto:

            www.kikizas.gr/products/primogusto.html
            • jacek1f Re: greckie... - gdzie rissoni? 19.01.05, 17:58
              To w Bomi w Klifie będzie, prawda? To jutro bede jadł z cielęciną cynamonowoą,
              ach!
              Chierete!
              • kwik Re: greckie... - gdzie rissoni? 19.01.05, 18:03
                na bank, w mniejszych tez sie zdarza.
                kotopulo lemonowe z cynamonem tez jest smaczne :)

                Kali orexi! (i lampa wina..:P

                • jacek1f i ciasto od Anamej - kopiuje tu: 20.01.05, 15:38
                  anamej 20.01.2005 08:35 + odpowiedz


                  Kiedyś robiłam takie:
                  GRECKIE CIASTO WIEJSKIE
                  10 dag rodzynek
                  50 ml winiaku lub brandy
                  40 dag mąki kukurydzianej
                  10 g mąki pszennej
                  1 łyżeczka proszku do pieczenia
                  łyżeczka soli
                  ½ szklanki oleju
                  szklanka soku pomarańczowego
                  2 pomarańcze
                  2 jaja,
                  1/2 szklanki cukru
                  10 dag grubo pokrojonych migdałów
                  SYROP CYTRYNOWY
                  skórka z 2 cytryn
                  2 łyżki winiaku lub brandy
                  szklanka cukru
                  Dzień wcześniej rodzynki zalewamy alkoholem i przygotowujemy syrop. Cukier
                  gotujemy z cytryną, odstawiamy i dodajemy alkohol. Z pomarańczy ścieramy
                  skórkę i wyciskamy sok. Mąkę kukurydzianą, mąkę pszenną, proszek do pieczenia,
                  sól i lekko pogrzany olej, dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy skórkę
                  pomarańczową, 2 żółtka, cukier i sok z pomarańczy. Mieszamy aż do uzyskania
                  gładkiej masy. Dodajemy bakalie: migdały i rodzynki razem z alkoholem. Jeśli
                  ciasto nie ma jeszcze gładkiej konsystencji dodajemy do niego małymi porcjami
                  ciepłą wodę i cały czas ręcznie mieszamy. Ubijamy białka na sztywno i dodajemy
                  do ciasta. Pieczemy przez ok. 50 minut w 200 st. Po wyjęciu ciasta z pieca
                  kroimy je na 16 części i polewamy schłodzonym syropem cytrynowym.

                  było pyszne !
                • yfcia a gdzie przepis na kotopulo? n/tx 21.01.05, 08:35
                  • jacek1f Kwiku - a gdzie przepis na kotopulo? n/tx 21.01.05, 10:46
                    • kwik Re: Kwiku - a gdzie przepis na kotopulo? n/tx 21.01.05, 11:06
                      kto nie ma w glowie, ten ma w nogach ...(ale pozwolicie, ze nie bede
                      uskuteczniala sprintu do domu - 15 km, wkleje po wekendzie :)
                      • jacek1f Kwiku - ne, ne, siga, siga :-) n/tx 21.01.05, 11:20
                        • kwik mam biec wolno?? juz sie robi :) n/tx 21.01.05, 11:30
                          • jacek1f Kwiku! Dziuunia prosi o foty raz jeszcze n/t 21.01.05, 12:11
                            • kwik juz poslane... n/t 21.01.05, 12:16
                              • jacek1f ziemniaczana sałatka inaczej :-) 22.01.05, 13:40
                                Teoretycznie najwiecej ziemniakow w postaci "frytkopodobnej" zjadaja wlasnie
                                Grecy. Ktos kiedys wyliczyl do śmiechu, ze każda babcia na Krecie obiera i kroi
                                odpowiednio 20 kg patates dziennie:-0. Ale to ptrzez tawerny :-) tak wyszło.
                                Ale mają też inne propozycje....
                                czyli np. Patatosalata:
                                1 kg ziemniaków gotujemy w mundurkach w duuuzym garnku z duza iloscia wody i
                                solą i UWAGA - z pol szklanki octu winnego. Studzimy, obieramy i kroimy w
                                plastry i wkladamy do miseczki (michy raczej:-))
                                Teraz dodajemy: sok z dużej cytryny, 1 srednią cebulę pokrojoną najdrobniej jak
                                mozna, czarne oliwki - garstka - pokrojone w krążki, cały pęczek natki
                                pietruszki drobno pocietej. (niektórzy podaja jeszcze mięte, ja nie)
                                Pół szklanki oliwy ubijamy/rozbijamy/beltamy mocno widelcem z octem winnym,
                                lejemy na sałatkę. Mozna na wierzch kilka oliwek w calosci. I mamy smak Krety,
                                a i pożywne bardzo.
                                No i lampa wina!!!
                                • Gość: jo.hanna pastitsio czyli zapiekanka makaronowa IP: *.access.telenet.be 22.01.05, 23:12
                                  Przepis bardzo popularny u nas w domu. Podaje tak jak napisane w ksiazce,
                                  eksperymentowanie jest bardzo dozwolone:-)
                                  1/2 kg grubego makaronu typu rurki, kolanka
                                  25 g masla
                                  sol, pieprz
                                  2 lyzki bulki tartej
                                  10 dag startego sera: kefalotiri, halloumi lub parmezan, ale mozna tez inne
                                  ostre suche sery
                                  NA SOS
                                  1 lyzka oliwy
                                  1 drobno posiekana cebula
                                  3 zabki czosnku, posiekane
                                  70 dag miesa mielonego, najlepsza jest baranina, ale wolowina tez dobra
                                  90 dag pomidorow lub 2x40 dag pomidorow typu pelati (z plynem)
                                  2 lyzki przecieru pomidorowego
                                  1/2 lyzeczki cukru
                                  3 lyzki natki
                                  sol i pieprz
                                  (ja dodaje jeszcze kawalek cynamonu--tak 3-4 cm)
                                  SOS BESZAMELOWY
                                  5 dag niesolonego masla
                                  3 lyzki maki
                                  600 ml cieplego mleka
                                  1/2 lyzeczki soli
                                  pieprz
                                  szczypta galki muszkatulowej
                                  3 jajka
                                  5 dag tartego sera
                                  1. SOS MIESNY
                                  Na goraca oliwe wrzucic cebule i czosnek. Podsmazyc przez 2-3 min. Dodac mieso
                                  mielone, smazyc przez 5 min, rozgniatajac grudki. Dodac pomidory, przecier,
                                  cukier, sol, pieprz i cynamon. Gotowac na b. wolnym ogniu, az mieso zrobi sie
                                  miekkie. Gdyby mieso robilo sie zbyt suche, przykryc garnek pokrywka. Gotowac
                                  jakies 15 min.
                                  2. SOS BESZAMELOWY
                                  Rozpuscic maslo, dodac make i dokladnie wymieszac. Smazyc na b. wolnym ogniu
                                  przez chwile na wolnym ogniu. Zdjac garnek z ognia i do maki dodac troche
                                  cieplego mleka. Dobrze wymieszac. Dodac reszte mleka. Gotowa gladka papke
                                  gotowac na wolnym ogniu, i ,ciagle mieszajac, doprowadzic do wrzenia. Dodac
                                  galke muszkatulowa, sol i pieprz. Do schlodzonego sosu wbic jajka, dobrze
                                  wymieszac i dodac ser.
                                  3. ROBIENIE ZAPIEKANKI
                                  Ugotowac makaron al dente. Odcedzic i przelac zimna woda. Roztopic maslo i dodac
                                  do makaronu. Dodac ok 150 ml sosu beszamelowego, przyprawic sola i pieprzem.
                                  Naczynie do zapiekanki wysmarowac maslem i opruszyc bulka tarta. Na dno naczynia
                                  wylozyc polowe przygotowanego makaronu, dodac na wierzch sos miesny. Przykryc
                                  reszta makaronu. Na wierzch dodac reszte sosu beszamelowego. Posypac tartym
                                  serem. Piec w 180 stopniach przez jakies 45-60 min. Po wyjeciu z piekarnika
                                  odstawic na 10 min.

                                  Autor ksiazki "Traditional Greek Cooking" radzi podanie salatki greckiej i
                                  zimnej retsiny. Nie bede sie z nim sprzeczala:-)

                                  • Gość: jo.hanna Re: pastitsio czyli zapiekanka makaronowa IP: *.access.telenet.be 22.01.05, 23:23
                                    jeszcze jedna wersja zapiekanki
                                  • Gość: malgosia pastitsio czyli zapiekanka makaronowa IP: *.polkomtel.com.pl 22.03.05, 13:28
                                    Zrobiłam wczoraj!! Pycha, choć nie byłam przekonana do tego cynamonu, ale jest
                                    OK. Wyszło jej tyle (bo mialam więcej mięsa), że zajęło mi 2 naczynia. Czy
                                    można to zamrozić? Czy raczej nie ma co tylko zaprosić sąsiadów??
                                    pozdr
                                    go
                                    • jacek1f Re: pastitsio czyli zapiekanka makaronowa 22.03.05, 13:36
                                      Nigdy nie mrozilem, nie wiem.
                                      Niby sa gdzies w sprzedazy mrożone mussaki i inne takie,
                                      ale ten beszamel? Moze szkoda mrozic jednak? Ja bym zaprosil sasiadow:-)

                                      A maly kawalek mozesz zamrozic w ramach eksperymentu, ale maly, zeby szkoda nie
                                      bylo calosci.
                                      • jacek1f greckie pulpeciki Liski - cytuję: 23.03.05, 13:28
                                        Greckie pulpeciki
                                        lis_ka 22.03.2005 20:21 + odpowiedz

                                        Dla miłośników sera feta i ruskich pierogów. Pyszne i bardzo łatwe do
                                        zrobienia.

                                        1 kg ziemniaków
                                        200 g sera feta
                                        dymka
                                        jajko
                                        sok z 1 cytryny
                                        czarny pieprz
                                        mąka
                                        oliwa

                                        Ziemniaki myję i gotuję w mundurkach w osolonej wodzie. Gdy będą miękkie,
                                        odcedzam, obieram ze skórki i zgniatam. Mieszkam z feta, dymką, jajkiem i
                                        sokiem z cytryny, doprawiam pieprzem. Masę wstawiam na godzinę do lodówki. Po
                                        wyjęciu formuję nieduże pulpety, które obtaczam mąką. Na patelni rozgrzewam
                                        oliwę i smażę pulpety z dwóch stron, aż się zarumienią. Papierowym ręcznikiem
                                        zdejmuję nadmiar tłuszczu. Do tego można podać sos z majonezu i czosnku....."
                                        • jacek1f up juz nie jesiennie, wiosennie..np. cytrkur? n/t 02.04.05, 16:46
                                • Gość: jo.hanna sos chlebowy czyli Skordalia IP: *.access.telenet.be 22.01.05, 23:22
                                  przepis od G. Moudiotisa, czyli "Traditional Greek Cooking". Nie wiem, czy to
                                  szary sos chlebowy, ale smaczny jest na pewno....
                                  3-4 zabki czosnku zalane na noc 3-4 lyzkami bialego octu winnego
                                  sol i pieprz
                                  6 kromek bialego czerstwego chleba, bez skorek
                                  120 ml dobrej oliwy extra virgin
                                  W mikserze lub w mozdzierzu rozbic czosnek z odrobina soli na papke. Namoczony w
                                  wodzie chleb dobrze odcisnac i wymieszac z papka czosnkowa (najlepiej robic to w
                                  mikserze) i po trochu dodawac oliwe i troche czosnkowego octu, przez caly czas
                                  mieszajac. Sos zrobi sie gesty i puszysty. Podprawic sola i pieprzem. Najlepszy
                                  jest podawany tego samego dnia. Raczej nie nadaje sie na przechowywanie w
                                  lodowce bo traci swoja puszystosc i robi sie lekko klejowy.

                                  Niewyprobowane, ale ciekawe wariacje na temat skordalii:
                                  1. Zastapic 1/2 objetosci chleba ta sama iloscia zimnych ziemniakow.
                                  2. Do sosu mozna dodac 2 zoltka. Taki sos (nazywany tez aliada)podawany jest do
                                  ryby z pary...
                                  • jacek1f Re: sos chlebowy czyli Skordalia 23.01.05, 18:13
                                    Ja tylko w kwestii formalnej :-)
                                    to skordo = czosnek (rodzaj nijaki).
                                    Skordalia - to okreslenia na "czosnkowe" sosy/potrawy gdzie dominuje - na
                                    bazie ziemniakow, chleba, jajek szatkowanych i utartych itp:-)
                                    Ale jak go zwał tak go zwał - pyszne!
                                    I lampa wina do tego!
      • kaiserka Jacku a jakiej pojemnosci sa twoje lampy??? 23.01.05, 18:23
        jacek1f napisał:
        > I lampa wina!
        • jacek1f Re: Jacku a jakiej pojemnosci sa twoje lampy??? 23.01.05, 18:32
          No... jak sama nazwa wskazuje... takie większe od lampek:-)
          Ale tak taverniasto, to w odróżnieniu od kieliszka - są one wielkości prawie
          szklanki:-)Choć mówią na to szklaneczki, hehehe.
          Na Wyspie pija sie zwykle "proste" wina, nie ma kieliszków, nie ma potrzeby
          unosic ich w dwóch palcach, majtac na boki i wdychac... do takiego jedzenia,
          tak doprawianego bierze sie duuuże łyki. Więc lampy sa lepsze od lampek :-)
          • kaiserka lampy sa lepsze od lampek :-) Zgadzam sie Pozdr 23.01.05, 18:43
            jacek1f napisał:

            • Gość: jo.hanna jeszcze dwa sosy IP: *.access.telenet.be 23.01.05, 20:14
              idac za ciosem podaje nastepne wariacje sosu chlebowo-czosnkowego. Jesli sosy
              sie 'zwarza' dodac 1 lub 2 lyzki cieplej wody i dobrze zmiksowac. Sosy powinny
              miec konsystencje majonezu. Doskonale do ryb i drobiu

              Skordalia me Karidia--czosnek i orzechy wloskie--MOZNA ZAMRAZAC
              4 kromki bialego czerstwego chleba bez skorek
              3 zabki czosnku, roztartego z odrobina soli
              250 g mielonych orzechow wloskich (im swiezsze tym lepsze)
              150 ml dobrej oliwy extra vergine
              3 lyzki octu winnego lub soku z cytryny
              sol i pieprz
              (mozna tez dodac troche smietanki lub jogurtu)
              Chleb namoczyc w wodzie i dobrze odcisnac. Zmiksowac chleb, czosnek i orzechy.
              Dodawac po trochu oliwe, ciagle mieszajac. Na koniec doprawic sokiem z cytryny
              lub octem i sola z pieprzem. J

              SKORDALIA ME AMIGDALA (sos czosnkowy z midalami)
              4 kromki bialego cheba, bez skorek
              4-5 zabkow czosnku
              100 g mielonych migdalow
              sol, pieprz
              150 ml dobrej oliwy, extra vergine
              3 lyzki octu winnego lub soku cytrynowego
              Namoczony w wodzie chleb dobrze odcisnac. Zmiksowac chleb, czosnek, migdaly, sol
              i pieprz. Po trochu dodawac oliwe, ciagle mieszajac. Na koniec dodac bialy ocet
              winny lub sok z cytryny.

              • Gość: lilly souvlaki i baklava IP: *.lanet.net.pl 25.09.09, 13:16
                historiekuchenne.paclan.pl/2009/08/18/souvlaki-i-baklava-czyli-greckie-smaki/
        • Gość: fsdtwert Re: Jacku a jakiej pojemnosci sa twoje lampy??? IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.09, 01:48
          Skordalia to ltluczone ziemniaki z czosnkiem, smakuja rewelacyjnie,
          przynajmnie we wszystkich greckich restauracjach. Podawane jako
          przystawka oczywiscie...mala porcja.
          • jacek1f kucg=harze sie śmieją, ze sa 3 klasy skordalia: 16.12.09, 09:25
            - ludowa, chlopska,pasterska - czyli na bazie kruszonego moczonego chleba - popularna na wyspach;
            - miejska, bogatsza - na pure z ziemniakow;
            - i arystokrati - wypasiona, na migdalach i orzechach;


            Ale jest tez majonezowe bardzo skordalia, warzywne - spotkalem sie z marchewka i szpinakiem sam,zielone - pietruszka i bazylia tylko,
            oliwne bardzo jak w rejonach Prowansji... i wiele innych.

            • jacek1f zawodowe dolmades Bernadety 17.12.09, 18:22
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,103690728.html
              • jacek1f śliczne, klasyczne kurabiedes Szarlotki - do kawy 14.05.10, 08:28
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,111388297.html
      • Gość: elzka Re: greckie... - zup cytrynowy, a kurczak bazylio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 21:25
        Robiłam dziś Avgo lemono, pyszna wyszła, na stany przeziębieniowe też dobrze
        się wpina. A kurczaczek jeszcze na jutro został, sporo tego wyszło.
    • kwik kotopulo lemonato (z cynamonem:) 24.01.05, 10:34
      5-6 srednich ziemniakow
      4 podudzia kurczacze
      1 lyzka oliwy
      1 lyzka masla
      2 lyzki maki
      6 lyzek bialego wina
      2 szklanki wywaru drobiowego
      sok z 1 cytryny
      otarta skorka z polowki cytryny (bez bialego miazszu)
      1 lyzeczka mielonego cynamonu
      1 lyzeczka miodu
      sol, pieprz cytrynowy

      5-6 ziemniakow obrac i gotowac ok. 10 minut. Lekko posolic.
      Wyjac (jeszcze twarde) i pokroic w plastry. Rozlozyc na dnie naczynia
      zaroodpornego (1 warstwa, reszta pozniej).

      4 podudzia kurczacze oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
      Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla. Obsmazyc mieso z obu stron.
      Gdy lekko się zrumieni - wyjac i ulozyc na ziemniakach. Oblozyc pozostalymi
      ziemniakami (jesli sie uchowaly:)
      Do rozgrzanego tluszczu dodac 2 lyzki maki, energicznie mieszajac i smazyc
      przez 1 minute.
      Dodac wino, mieszac. Stopniowo wlewac wywar, caly czas mieszajac. Dodac sok z
      cytryny. Gotowac do zgestnienia, mieszajac. Wmieszac miod, cynamon i starta
      skorke cytrynowa.
      Polac sosem mieso. Ziemniaki oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
      Wstawic do rozgrzanego piekarnika (200°C). Piec pod przykryciem 45 minut (az
      ziemniaki beda miekkie). Obrocic mieso, polac sosem w polowie czasu pieczenia.
      Ostatnie 10 minut piec bez przykrycia, do lekkiego zrumienienia.
      Posypac siekana natka pietruszki. I lampa wina! :)
      • jacek1f Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) Mniam! 24.01.05, 10:52
        Swietnie mogę sobie wyobrazic i przypomniec ten smak! Poli nostimo! Dzieki.
        Mogę dodać, ze poniewaz Grecy używaja najczęściej do "mocnych" przepisów
        różnych mięs, to i my możemy podstawic zamiast podudzi kurczaczych różne miesa.
        Z pewnościa cielęcina w kawałkach wiekszych niz na gulasz będzie doskonała.
        Wołowine penie trzeba by dłużej obrabiac przed zalanie z kartoflami...
        Indyk - spokojnie.
        Robię w tym tygodniu, a co!
        I lampa! :-))
        • kwik Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) Mniam! 24.01.05, 11:29
          i tak najlepsze jest saganaki z cwiartka cytryny.... :P
          • jacek1f Saganaki tiri 24.01.05, 11:41
            no to: Saganaki
            twardy ostry ser - np. tu u nas gruyer (ostatecznie zwarty tylżycki) kroimy w
            plastry ok. 1,5 cm. Panierka mąka-jajko-mąka i na bardzo rozgrzana oliwę. Po
            zrumienieniu pierwszej strony na drugą i taki sam czas. Na recznik papierowy na
            chwilę, przewrócic żeby druga strona oddała też oliwę i na talerz. Podawać z
            ćwiarką cytryny, albo połową.
            I do tego lampa wina!
            (Można tak zrobic tez twardszą fetę. W zasadzie każdy ser :-))
            • kwik Re: Saganaki tiri 24.01.05, 11:57
              potrzebne jeszcze jest majowe popoludnie na miejscu. bo w styczniowej polsce
              nawet mitropanos z cd nie pomoze. chyba, ze lampa wina :P

              • jacek1f Buraczki po grecku 25.01.05, 15:07
                Przepis podany przez Dallowaya z Forum: Buraczki po grecku
                buraki szorujesz, nie obierasz i albo pieczesz albo gotujesz w wodzie lekko
                poslodzonej i iz dodatkiem lyzki octu, do sredniej miekkosci (ok 40 min lub
                krocej, w zaleznosci od wielkosci). Miekkie szybko obierasz - gorace (mozna je
                oplukac pod lodowata woda zeby nie parzyc palcow) i kroisz w drobne slupki.
                nastepnie zalewasz winegretem midowo - musztardowym z przewaga miodu,
                przyrzadzonym na occie winnym estragonowym (wersja oryginalna) lub balsamicznym
                (wersja moim zdaniem smaczniejsza). Sa³atka powinna wjechaæ na stó³ lekko
                ciep³a, chocia¿ zimna mi te¿ smakuje. Jeden z mich ulubionych obiadów to miêso
                ala gyros z sosem tzatziki, ziemniakami pieczonymi z estragonem i tymi
                burakami. Ale nie tylko w tym zestaiwe sa³atka œwiêci triumfy na wszytskich
                imprezach i wœród rodziny. W Grecji na ca³oœæ rzuca siê jeszcze kleks jogurtu,
                ju¿ bez mieszania, ale w Polsce nie ma takiego jogurtu i moim zdaniem nie warto
                • Gość: miszam Re: Buraczki po grecku IP: *.chello.pl 25.01.05, 19:39
                  Napisałeś, Jacku, że na tzatziki masz "swój" grecki jogurt. A czy jest jakaś
                  szansa by z dostępnych w Polsce produktów zrobić dobre tzatziki? Może gdzieś w
                  Wawie są greckie jogurty?
                  • Gość: jo.hanna Re: Buraczki po grecku IP: *.access.telenet.be 25.01.05, 20:05
                    buraczki brzmia swietnie. Robie jutro.
                    Dzieki bogu za globalizacje lub unionizacje, bo mozna w Belgii w koncu kupic ser
                    haloumni, i geste jogurty z mleka owczego!!
                    • jacek1f Totalny total :-) 25.01.05, 21:37
                      tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=14670276&a=14701442
                      Miszamie, w Bomi z pewnościa w W-wie.
                      A potem jak w przepisach na domowy jogurt.
                      Jak nie da rady (temperatura itp...), to z tego co wyjdzie, wrzuc to na gazę,
                      podwieś i niech wisi - z tego labneha rób tzatziki :-))
                      • Gość: miszam Re: Totalny total :-) IP: *.chello.pl 25.01.05, 22:48
                        Fajnie, dzięki. Jakoś mi się nigdy Total nie rzucił:)
                        • Gość: miszam Re: Totalny total :-) IP: *.chello.pl 25.01.05, 23:12
                          A sałatka z buraków to absolutny HIT! Odkryłem ją ubiegłej jesieni i
                          najbardziej smakuje mi z samym octem balsamicznym, solą, pieprzem i oliwą z
                          oliwek.
                          Tak samo robię sałatkę z surowego kalafiora z sosem z łyżki octu
                          balsamicznego, pół łyżeczki soli i 3 łyżech oliwy z oliwek.
                          Smak jest na tyle doskonały, że dodatek świeżych ziół i czosnku jest naprawdę
                          niepotrzebny a moim zdaniem wręcz niewskazany.
                          • Gość: aniel stifado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 00:04
                            wklejam przepis z forum, niestety nie zanotowalam autorki :(
                            pychota zapamietana z greckich wakacji, w domu smakowala prawie identycznie:)

                            ‘stifado’

                            1 kg wolowiny (delikatnej,‘do garnka’ lub cieleciny)
                            1 kg malych cebulek
                            4 zabki czosnku
                            1 puszka pomidorow(zmiksowac w blenderze)
                            1 lyzeczka soli
                            0,5 lyzeczki czarnego pieprzu(mielonego)
                            10 kulek pieprzu czarnego
                            10 kulek ziela angielskiego
                            0,5 szkalnki czerwonego wina wytrawnego
                            3 lyzki octu
                            3 liscie laurowe
                            0,75 szkalnki oliwy

                            nieobrana cebule moczyc 24 godziny w misce z woda(albo nieobrana cebule
                            zagotowac i zostawic w garnku z woda na 1 godzine) ,a po 24 godzimach obrac
                            cebule ze skorki
                            mieso pokroic
                            na patelnie wlac oliwe, kiedy bedzie goraca wrzucic cebule i podsmazyc od
                            5do15 minut aby sie zarumienila , a kiedy sie zarumieni wyjac cebule na miske
                            wlozyc na patelnie mieso , przewracajac podsmazac aby sie zarumienilo , a
                            kiedy sie zarumieni wyjac mieso
                            do duzego garnka wlac oliwe, wrzucic mieso i pokrojone zabki czosnku , zalac
                            czerwonym wytrawnym winem i podlac 2 szklankami wody
                            po zagotowaniu w przykrytm przykrywka garnku (okolo 1 godziny) sprawdzamy
                            czy mieso jest miekkie
                            wrzucic cebule, przyprawy i pomidory i postawic garnek na malym ogniu ,
                            zamieszac i przykryc garnek
                            gotowac az do miekkosci mieso i cebule(okolo 1 godziny) mieszajac

                            jesli w garnku sos jest zbyt wodnisty(to znaczy ze niedostateczna ilosc wody
                            wyparowala) musimy wyjac mieso i cebule i jeszcze raz zagotowac mieszajac w
                            odkrytym garnku sam sos

                            • jacek1f mussaka, baklazany, stifado, kurczaki..:-) 26.01.05, 11:38
                              up
                              • kwik frakcja ouzo i sirtaki melduje sie! :) ntxt 26.01.05, 12:16
                                • jacek1f Kwiku - sirtaki... :) 26.01.05, 12:19
                                  a no właśnie! - sprawdz pocztę :-)
                                  • jacek1f up - bo zimno... n/t 27.01.05, 17:02
                                  • kwik jedno pytanie 28.01.05, 11:11
                                    czy jest podgrupa dziecieca? :)
                                    • jacek1f Kwiku - poczta :-) n/t 28.01.05, 11:15
                                      • kwik golebie kraza :-) n/t 28.01.05, 11:20
                                        • jacek1f cielecina 28.01.05, 17:41
                                          Jak to w cielęcym wątku podałem, właśnie tym raze, tzn wczoraj wieczorem
                                          zrobiłem stifado aale bez pomidorów w ogóle... I tak wyszło przdnie!
                                          Jak przetrzymałem cielęcinę (robiłem z łopatki)do 1,5 godziny, to rozpadała sie
                                          w ustach...i ten sos taki gęsty sie zrobił, a cebula się cała w niego zamieniła
                                          i zniknęła....
                                          /////////////////////////////// /////////////////////////////

                                          maschori stifado
                                          Cielecine bierzemy i tniemy na kawalki tyć wieksze od gulaszowych tak 5x5 cm.
                                          Obsmazamy mocno do zrumienienia na oliwie. I na bok.
                                          Obieramy cebule - dobrze dobrac male, srednie (ew. na pół) i sparzamy wrzatkiem.
                                          Do rondla na oliwe wrzucamy cebule i czosnku duzo pokrojonego na plasterki, do
                                          tego od razu cynamon, pieprz, gozdzik, sol, cayenne i cukier. Dodałem też
                                          imbiru w plasterkach, ale troszke. Smazymy-dusimy wszystko razem chwile na
                                          mocnym ogniu ahhhh, jak pachnie...
                                          Dodajemy mieso i podlewamy zeby wszystko bylo tylko przykryte winem czerwonym
                                          i 1,5 g powoli dusimy.
                                          Tym razem do ryżu było :-) I lampa wina do tego :-)
                                          /////////////////////////////// /////////////////////////////// /////////
                                          • jacek1f dzieki Kwiku za kurczaka cytrynkowego :-) 30.01.05, 17:01
                                            Dzięki za kurczaka, był świetny!!!! Ale mało.
                                            Trochę dodałem smaku tzn sypnąłem oprócz pieprzu cytrynowego jeszcze troche
                                            (pół łyżeczki) skórki cytrynowej otartej :-)...A najlepsze z niego, tego
                                            kuraka, to są ziemniaki :-).
                                            πολι νοστιμο!
                                            • kwik krokiety serowe - fyllo costamcostam 31.01.05, 17:04
                                              ziemniaki to byl as z rekawa (nic o nich nie wspomnialam - i widze, ze
                                              niespodzianka sie udala).

                                              popelnilam rozki serowe (z gotowca francuskiego)
                                              rozgniesc cwierc kilograma poltlustego sera bialego + 15 dkg startego sera
                                              zoltego (ewentulanie troche oscypka, jesli sie nam ostal), 2-3 zabki drobno
                                              posiekanego czosnku, 0,5-1 lyzeczka kuminu, troche soli, bialy pieprz i mnostwo
                                              posiekanej miety. rozmrozone ciasto pokroic na kwadraty, nalozyc farsz, zlepic
                                              po przekatnej i do piekarnika na 20 minut 170C.
                                              nastepnego dnia byla powtorka (tym razem jako pieczone pierogi - empanadas, ale
                                              za dlugo sie nagrzewaly..... nic to, sprobuje kiedys znow).


                                              • jacek1f no:-) ja takie spinakopitki robie... 31.01.05, 18:25
                                                tzn, na ciescie francuskim wlasnie szpinak z feta i czosnkiem i cebulka, dobrze
                                                odparowany, zeby nic nie ciekło i w kwadraty i do pieca. Smaruje jajkiem zeby
                                                rumiane wyszly. Moze to nie filo, ale zawsze :-)))
                                                I lampa! :-)
                                                • kwik Re: no:-) ja takie spinakopitki robie... 01.02.05, 09:14
                                                  oczywiscie do tego sera trzeba wmieszac 2 jajka.
                                                  i dwie lampy! (swiatlo i kieliszek :)

                                                  odgrazam sie, ze kiedys to fillo zrobie (ale chyba na emeryturze...:)

                                              • Gość: kuleczka66 Re: krokiety serowe - fyllo costamcostam IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 23.02.05, 21:34
                                                Baardzo proszę jeszcze o takie mięsko z warzywkami pieczone w pergaminie.
                                                A szczególnie o dodatki!!
                                                o.
                                                • jacek1f Kuleczko! daj szczegółów wiecej, bo zaskok! n/t 24.02.05, 13:54
                                                  • Gość: kuleczka66 Re: Kuleczko! daj szczegółów wiecej, bo zaskok! n IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 24.02.05, 15:27
                                                    już daję:

                                                    chodzi mi o cos takiego:

                                                    kobieta.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,5408428,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                                                    co o tym myślisz?
                                                    o.
                                                  • jacek1f Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? 24.02.05, 16:17
                                                    Jest wiele przepisow na Kleftiko, a wieść niesie, ze "pakieciki", "sakiewki"
                                                    itp wymyslili partyzanci w gorach... zeby moc uciekac z jedzeniem w łapie :-)
                                                    Mozna to robic w glinanych naczyniach do zapiekania, jak mousake itp, mozna w
                                                    żaroodpornych innych. Albo się przykrywa ciastem, albo można folią alu. Można
                                                    też robić właśnie takie kieszonki, czyli po ludzku - paszteciki, pierogi, czy
                                                    jak go zwał.
                                                    Przepis z GW jest super, tylko po co ten pergamin, to nie wiem...Zeby fikuśniej
                                                    było.
                                                    Miesa mozesz pomieszac jakie chcesz, przyprawy sa ok, zawsze musi byc tez ser.
                                                    Zamiast piec w pergaminie, najlepiej kupic gotowe ciasto filo. Jesli nie da
                                                    rady, to spokojnie wykorzystaj gotowe francuskie:-)
                                                    Tylko ze, trzeba miesa i warzywa przesmazyc wczesniej i poddusic (dlatego super
                                                    wychodzi wszystko z piekarnika z naczynia żaroodp).
                                                    Potem na płaty ciasta ułożone jak zechcesz (forma Twoja - albo sakiewki, albo
                                                    pieróg, albo paszteciki..), ukladasz warstwę mięsa i warzyw, na to ser z
                                                    pomidorem, mile widziane duzo natki. Zawijasz pakunek, jakiby nie byl i na
                                                    blachę, lub płaskie coś do zapiekania. Posmaruj wierzchy oliwą (można posypac
                                                    sezamem) i w 180 st. ok 30-35 minut, az sie zloty wierz zrobi.
                                                    ufffff. I lampa wina do tego:-))
                                                  • Gość: kuleczka66 Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 24.02.05, 16:44
                                                    Jacku, a jakie inne prócz natki ziółka świeże będą najlepiej pasowały i dodadzą
                                                    greckich smaków?
                                                    Kiedyś jadłam właśnie z pergaminu, może dlatego, żeby mniej sprzątania było
                                                    później?!
                                                    dzieki za inspiracje!!
                                                    o.
                                                  • jacek1f Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? 24.02.05, 16:49
                                                    Czosnek zawsze.
                                                    Oregano suszone - do przesmażenia i podduszenia z mięsem i warzywami.
                                                    Tymianek i bazylia świeże na koniec do pakiecików idzie razem z feta i
                                                    pomidorem.
                                                    Jesli jagniecina, to i rozmaryn na miejscu.
                                                    No i sok z cytryny, a jak lubisz ten smak, to tyć skórki cytrynowej suszonej
                                                    Cie ucieszy.
                                                    pozdrawiam.
                                                  • Gość: kuleczka66 Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 24.02.05, 17:04
                                                    Baardzo dziękuję, juz mi ślinka cieknie.
                                                    A może jeszcze byś mi doradził, co wlać do tej lampy, aby pasowało, wiem, że
                                                    powinnam kupić retsinę, ale moze coś z innej beczki podpowiesz.
                                                    Słowem, co najczęściej nalewasz do swojej lampki??
                                                    o.
                                                  • jacek1f Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? 24.02.05, 19:15
                                                    Retzina, jak juz tu dyskutowalismy o tym, tu w naszych warunkach obecnych geo
                                                    jakos nie wchodzi...
                                                    Wiec kazde biale i lekkie czerwone, nie takie mocne, ciezkie.
                                                  • jacek1f dalej śnieg za oknem, więc reaktywacja... 05.03.05, 15:24
                                                    1. Teraz jak tak sobie myślę, to wychodzi, że te warzywka po grecku, to był
                                                    giuvech na zimno z oliwą i winnym octem po prostu;

                                                    2. A na jutro cos co każdy moze mieć w domu w Polsce:
                                                    Πατατοσαλατα με Θρουμπεξ - patatosalata me throumbes - sałatka ziemniaczana z
                                                    oliwkami

                                                    Kilo ziemniakow gotujemy w mundurkach, hartujemy zimną wodą i odcedzamy,
                                                    studzimy;
                                                    2 duze cebule na plasterki, do rondelka i zalewamy dwoma łyżkami winnego octu,
                                                    dwoma wody, pół łyżeczki cukru i gotujemy 2 minuty pod przykryciem (to w ogole
                                                    niezły sposob na szybka "marynowaną" cebule do sałatek); Zostawiamy do
                                                    ostygnięcia.
                                                    Ziemniaki obieramy i kroimy w grube plastry lub w grubą kostkę i do michy. Pół
                                                    słoiczka oliwek (najlepsze to throumbes - czyli wszystkie te pomarszczone,
                                                    czarne, zasolone) - ale kalamata ze sloika tez siwetne - wazne zeby bez pestek,
                                                    plus 2 łyżeczki kaparów (fajnie jak z zalewy wodnej nie octowej, ale jak kto
                                                    lubi) i odsączona cebulę. 1/3 szklanki oliwy, jeden ząb duży czosnku i natka
                                                    pietruszki, tyć soli i pieprz czarny. Delikatnie zamieszac i ...lampa wina do
                                                    tego!
                                                    Moze dotrzymamy do pierwszych czarterów na Krete :-(
                            • jacek1f days :-) after... 04.01.08, 16:41
                              Przypomniano, zrobiono, troche słońca :-) jak w kapuśniaku
                              kreteńskim....

                              Re: greckie jedzenie - na jesień
                              jacek1f 18.12.04, 14:22
                              Zupa cytrynowa:
                              mocny esencjonalny wywar/bulion zrobić,
                              ugotować ryz,
                              sok z 1 duzej cytryny
                              i przyprawy do smaku,
                              potem jajko na koniec dodać i mocno rozbeltac -
                              i na talerze :-)
                              Avgo lemono - grecka zupka na Day After :-)) I lampa wina!
                              ......................."

                              Można dodać turbo troszkę, znaczy zzsetować pół lemonki lub cytryny
                              drobno i dodać jeszcze wcześniej na 5 minut ostatnie do gotującego
                              bulionu.

                              Smacznego.
                              • jacek1f powrót miły - smaczny kot 10.02.08, 21:35
                                opoulo, a raczej kouneli...:-)

                                fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,75531732.html
        • buterfly5 Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) Mniam! 13.02.09, 15:27
          Znalazłam przepis już dawno i zawsze za mną chodził;) W końcu dziś
          się zdecydowałam i... jestem zakochana w tym smaku. Pochłonęłam
          porcję i dokładkę i dalej ślinka mi cieknie a w domu taki zapach, że
          ahhh... Chyba przeglądnę oferty biur podróży;-)
          Dziękuję!!!
          • jacek1f cieszę się i plecam więcej :-) n/t 13.02.09, 20:12
      • kaiserka Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) 04.02.05, 20:36
        No wlasnie jestesmy po.
        Zaimponowalam rodzinie a w tym nawet sceptycznej mlodziezy.
        Troche zmienilam i troche sie tez zagapilam.
        Ziemniaki podsmazylam surowe ca. 15 min a dalej jak w przepisie. No i
        zapomnialam zawczasu utartej skorki do sosu, wiec dosypalam juz w piekarniku.
        I do tego pare lampek dla doroslych.
        Przepis wlozony do mojej szuflady.
        pozdr.
        • jacek1f Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) 04.02.05, 20:42
          No to uklon do Kwiki :-)
          I lampa!
          • kwik Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) 08.02.05, 12:44
            oooo, nie widzialam wpisu. ciesze sie, ze smakowalo:)

            jassku, mam pytanie techniczne dot. burakow z pomaranczami (glazurowane, na
            cieplo). czy czastki pomaranczy dodajesz na poczatku (i zostaja w calosci, czy
            zmieniaja sie w soczyste wiorki, oblepiajace plastry burakow? mnie sie zawsze
            rozpadaja:)
            • jacek1f boureki me portokalia :-) 08.02.05, 12:49
              Najpierw je polewam sokiem - te buraki - zeby sie od razu w czym mialy taplac
              i czym oblepiac z cukrem/miodem.
              W polowie dodaje czastki, ale one nigdy nie beda calutkie - zawsze sie
              rozpadaja i maja wlasnie chyba raczej oblepic te buraki takie rozpadniete
              włokienkami.
              Tez nigdy nie zostaly mi cale. Wiec tak musi byc. Howgh!
              • kwik Re: boureki me portokalia :-) 08.02.05, 13:26
                i o taka odpowiedz mi chodzilo!
                przepis wchodzi na stale do repertuaru, jem od dwoch tygodni.
                • jacek1f Re: boureki me portokalia - miło mi n/t :-) 08.02.05, 13:33
    • yfcia Re: greckie jedzenie - na jesień 28.01.05, 09:00
      trochę przepisów i zdjęć :)
      grecja.home.pl/kuchnia.htm
    • kwik Re: greckie jedzenie - na jesień 28.01.05, 10:01
      greckie jedzenie na zime - pogryzanie suszonych fig :P
      ciekawe, kiedy pojawi sie "grecja w puszce". za oknem mroz, a my traktujemy
      puszke otwieraczem i....juz! :)
      • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 28.01.05, 10:24
        Milutki zbior, tylko ostroznie z tymi jej doladakami...:-( Bo mowi, zeby ŚWIEZE
        liscie winogron dac do nich... A one musza naprawde polezec w zalewie z oliwy i
        octu (inni zasalaja) i sie podmarynowac. Inaczej jest to paskudna zieleninka po
        prostu...
        • Gość: jo.hanna zapiekanka z porami IP: *.access.telenet.be 03.02.05, 21:42
          wyprobowana wczoraj na gosciach. Pozytywne oceny
          5-6 porow (tylko biale czesci) pokrojonych w plasterki i podsmazonych z kilkoma
          zabkami czosnku na oliwie extra virgine
          5 jajek wymieszanych z 1/2 szklanki mleka i 1/2 szklanki gestego greckiego jogurtu
          20 dag ostrego sera (uzylam haloumi, ale moze byc parmezan lub inny ser)
          1 szklanka ugotowanego na sypko ryzu (robilam z arborio, ale to chyba nie konieczne)
          sol, pieprz, galka muszkatulowa
          filo lub ciasto francuskie
          Wysmarowac blaszke maslem. Klasc platy filo, smarujac je oliwa lub roztopionym
          maslem. Wymieszac usmazony por, jajka, mleko, jogurt, ser, ryz i przyprawy.
          Wylac na ciasto. Przykryc kilkoma warstwami filo, skropic woda, posmarowac oliwa
          lub maslem (jesli ciasto francuskie kropienie woda nie jest konieczne). Piec
          30-40 min w 180 stopniach. Doskonale cieple, jeszcze lepsze o temperaturze
          pokojowej. Podany przepis wystarcza dla 6 glodnych osob. Do zapiekanki pasuja
          tzatziki i salatka z grillowanej papryki.
          • kaiserka Re: zapiekanka z porami 03.02.05, 21:54
            Gość portalu: jo.hanna napisał(a):

            > 20 dag ostrego sera (uzylam haloumi, ale moze byc parmezan lub inny ser)

            Wydaje mi sie, ze haloumi i parmezan sa z zupelnie innych bajek.

            Opinie expertow?
            • jacek1f Re: zapiekanka z porami 04.02.05, 09:25
              Sa z innych bajek kolorem...
              ale mysle, ze tu chodzi o ostrosc sera. Haloumi jest cypryjska ostra odmiana
              fetopodobną.
              Parmezan jest bardzo "włoski" w tym przepisie, a raczej wykonaniu.
              Pewnie najlepiej byloby uzyc graviery, czyli grujera greckiego, albo chamskiej-
              ostrej kefalotiri wiejskiej. Ale skąd? :-(

              Alke zdecydowany smak, slonawy Jo.hanna uzyskala :-)
              • kaiserka Re: zapiekanka z porami 04.02.05, 20:29
                sa tez z innych bajek konsystencja (o)te sery, ale to tylko na marginesie.
                Tez mnie wkurza brak polskich czcionek - KTOS JUZ TO NAPISAL GDZIES.
                To moze cos o Haloumi, poza grillowanym i smazonym. Oczywiscie jesli pasuje do
                watku.

                /k
                • kwik sery w kraju nad wisla 08.02.05, 14:36
                  jest sobie taka firma "sanechem", sprowadzaja rowniez zywnosc (mam nadzieje, ze
                  nie dosypuja trojetylochlorotlenkow:)
                  ....i co ja widze...maja i haloumi i kefalotiri...pewnie trzeba pomyszkowac po
                  regalach w bomi :P
                  • jacek1f haloumi to jest w opór.... 08.02.05, 14:46
                    w Samirze i Ajszy... Ale to kefalotiri proste, to trzeba poszukać!

                    No rzeczywiscie! To ci, co mnie tak rozczarowali w Arkadii, bo jak wczesniej
                    wyczytalem, ze tam bedzie KŚ, to znalalem ich strone i sie bardzo szykowalem
                    milo na to :-( Ale to bardzo takie sobie.
                    Ale w spisie mają:G-084 Ser Kefalotiri.
                    • kwik Re: haloumi to jest w opór.... 08.02.05, 14:57
                      w arkadii mozna chyba poprosic o sprowadzenie, podsluchalam :)

                      przegladajac oferte trafilam na kukurydziana mase harine...jesli bedzie to
                      mozna gdzies kupic, to uszczesliwie kilka osob, szkoda, ze boze narodzenie juz
                      za nami:)
                      • jacek1f ooo, to zapytam! dzięki! n/t 08.02.05, 15:01
                        • jacek1f melitzanosalata.... 09.02.05, 14:36
                          Tak ten wątek humusowy mnie nastroił jakoś:
                          Melitzanosalata - pasta bakłażanowa
                          Duży bakłażan lub dwa średnie – nakłuwamy widelcem na około i do piekarnika
                          nagrzanego 180-200 st na 40-60 minut. Niech się piecze do czarnej skorki.
                          Ma/mają być miękkie bardzo. Potem jak z paprykami – do torby papierowej i nich
                          stygna. Obieramy ze skórki – żmudne to. Usuwamy pestki, jeśli przerośnięte
                          gniazda są. Kroimy i miksujemy razem z 3-4 ząbkami czosnku na gładko. Potem
                          miksujemy dalej i powolutku wlewamy oliwę (ok. 50 ml?). Potem miksujemy dalej i
                          dodajemy sok z pół cytryny, troche soli, cukru, pieprzu. Koniec.
                          Jeśli podamy z oliwkami i natką pietruszki do ciepłego pieczywa (pitki mile
                          widziane), to nas troche rozgrzeje greckie słoneczko :-)
                          I lampa wina do tego, czemu nie!
                          • kwik Re: melitzanosalata....czyli babaganush :) 09.02.05, 15:08
                            prawie kawior z baklazana :) czasami dodawalam jeszcze zmiksowana cebule dla
                            zaostrzenia smaku.
                            mile wspominam male baklazany (wielkosci malej dloni), ktore obrodzily tej
                            jesieni niedaleko mnie (tzn. na pobliskim bazarku:). nie trzeba bylo walczyc z
                            pestkami. (tylko po upieczeniu wygladaly jak male myszki :)
                            • kwik Re: melitzanosalata....czyli babaganush :) 10.02.05, 10:43
                              aby przemienic melitzanosalate w babeganush trzeba dodac tahini i kumin.
                              szkoda, ze tak zimno u nas. trzeba sie ratowac lampami :)
                              • jacek1f Re: melitzanosalata....czyli babaganush :) 10.02.05, 10:53
                                A czy babaganush tez sie miksuje na mase gladka?
                                • kwik Re: melitzanosalata....czyli babaganush :) 10.02.05, 11:00
                                  ortodoksci ucieraja:)
                                  wczoraj czytalam o roznych wersjach (co kraj to obyczaj, ze 30 roznych sposobow
                                  przyrzadzania pasty. podejrzewam, ze kazda rownie udana (sadzac reakcji
                                  slinianek na wzmianki o dodatkach :)
                                  • jacek1f Kwiku, zerknij w pocztę n/t 10.02.05, 19:27
                                    • jacek1f czekając na garidespitaki... n/t 11.02.05, 17:45
                          • jacek1f up dla dolmadaków :-) 18.07.06, 11:37
                            Dolmadaki z Kuchni....
                            Składniki:
                            - 50 liści winogron
                            - 40 dag mięsa mielonego
                            - 2 cebule
                            - 10 dag ryżu
                            - 2 łyżki posiekanego koperku
                            - 2 łyżki posiekanej natki
                            - sól
                            - pieprz
                            - tarta bułka
                            - 2 jajka
                            - 1 łyżka mięty (może być herbatka miętowa z saszetki)
                            - oliwa do smażenia
                            - plasterki cytryny i liście winogron do wyłożenia naczynia

                            Sposób przyrządzania:

                            Liście winogron opłucz. Cebulę posiekaj i zeszklij na oliwie. Sporządź farsz z
                            mięsa, jajek, tartej bułki, ryżu, cebuli, koperku, mięty, natki i przypraw.
                            Masę nakładaj na liście winogron i zwijaj jak gołąbki. Dno garnka wyłóż
                            plasterkami cytryny i liśćmi winogron. Ciasno ułóż dolmadakie, dociśnij
                            talerzem (inaczej wypłyną i mogą się rozwinąć). Zalej wodą, duś 90 minut na
                            małym ogniu.
                            ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                            ////

                            Ja dodaje czasem namoczone rodzynki, które łamią miło cytrynowy smak.... J
                            ))
                            i parę lamp oczywiście....
    • coralin Re: genialny wątek 05.02.05, 00:46
      Dziekuję. Wiele się dowiedziałam.
    • Gość: rozsmakowana Re: greckie jedzenie - na jesień IP: 213.17.230.* 08.02.05, 14:24
      A może tak:
      Ziemniaki po grecku (lub węgiersku)
      6 średniej wielkości ziemniaków
      2/3 szklanki oleju
      mała puszka przecieru pomidorowego
      jedna średnia cebula
      jeden strąk papryki - w wersji węgierskiej
      sól
      pieprz

      Ziemniaki obrać, umyć, jeśli są różnej wielkości to przekroić tak, żeby
      wszystkie były mniej więcej jednakowe. Do rondla z grubym dnem lub teflonowego
      wlać olej i wrzucić pokrojoną w kostkę obraną cebulę. Gdy cebula się zeszkli
      dodać przecier, zamieszać, podgrzać. Wsypać sól potrzebną do posolenia garnka
      ziemniaków i dodać trochę pieprzu. W końcu włożyć do rondla ziemniaki,
      zamieszać i całość zalać wodą tak, żeby je pokryć. Gotować pod przykrywką do
      miękkości.
      Jeśli chcemy mieć kartofle całe w pysznym sosie to przed włożeniem ich do
      garnka należy je osuszyć np. w ręczniku jednorazowym. Jeśli chcemy, żeby się
      rozpadały wkładamy mokre.

      Jeśli mamy zimną pieczeń, cielęcą lub wieprzową, to na ostatnie 5 minut
      gotowania układamy na wierzchu ziemniaków pokrojone plastry, żeby się pod
      zamkniętą przykrywką podgrzały.

      Jeśli chcemy mieć ziemniaku po węgiersku - powtarzamy cały przepis, ale na
      początku wkładamy do garnka w miejsce cebuli pokrojonej w kostkę cebulę
      pokrojoną w krążki i paprykę pokrojoną w paski. Sa to jakby ziemniaki ugotowane
      w leczo. Dodajemy trochę papryki słodkiej oraz ostrej.

      Niewiele pracy, a ziemniaki nabierają zupełnie nowego smaku i innego stylu.
      Zaskakujące, że można z nich wydobyć taki właśnie smak, a przy okazji tyle
      pysznego sosiku.



      • jacek1f mniam - brakuje tu tylko jednego.... 08.02.05, 14:28
        ... a mianowicie - lampy wina:-)
        • Gość: rozsmakowana oczywiście, że brakuje:) IP: 213.17.230.* 08.02.05, 14:34
          Nie zdąrzyłam nalać. Ale już zaraz to naprawię...:)
          • Gość: rozsmakowana Re: oczywiście, że brakuje:) IP: 213.17.230.* 08.02.05, 14:39
            Oczywiście nie zdążyłam również z ortografią. Lampa była chyba za duża...:)
    • pinos Garidopitakia by Santorini 11.02.05, 22:27
      ciasto phyllo
      50 dag fety greckiej
      50 dag krewetek koktajlowych
      1 pęczek koperku
      2 małe cebule
      masło
      sól, pieprz

      Na maśle podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę, dodać krewetki. Poddusić, aby
      odparowała woda, następnie dodać posiekany koperek, i drobno pokruszoną fetę.
      Wszystko delikatnie wymieszać z przyprawami (pieprzem i solą), na małym ogniu.

      Ciasto pokroić na siedem równych pasków, paski (podwójnie złożone) smarujemy
      masłem. Kładziemy farsz i zawijamy paski ciasta phyllo w trójkąty. Wierzch
      smarujemy żółtkiem rozmieszanym z mlekiem, pieczemy ok. 15 minut w temperaturze
      180°.
      • pinos Re: Garidopitakia by Santorini 11.02.05, 22:29
        Do tego sos i dzbanek retsiny.
        A na deser kawa i melon na deptaku w Kokini Hani.
        • jacek1f Re: Garidopitakia by Santorini 12.02.05, 09:01
          Piekne dzieki!
    • pinos Chortopita... 15.02.05, 23:03
      ...czyli placek z mniszka lekarskiego

      1,5 kg mniszka lekarskiego (świeże liście naturalnie...)
      20 dag cebuli
      1,5 filiżanki oliwy
      1 filiżanka sera feta
      koperek, natka pietruszki, mięta
      1 łyżka cukru
      ciasto swoliata lub francuskie

      Mniszka myjemy, kroimy w kawałki, solimy i dobrze wyciskamy, tak by puścił sok
      Dodajemy cukier, filiżankę oliwy, posiekane zioła i ser...
      Formę smarujemy oliwą i układamy kilka warstw ciasta francuskiego (każdą z
      warstw nalezy z jednej strony natrzeć oliwą)
      Na ciasto wykładamy masę i przykrywamy kilkoma warstwami ciasta, nasmarowanymi
      jak poprzednio
      Górną warstwę ciasta nakłuwamy gęsto widelcem
      Pieczemy w średnio gorącym piekarniku około 50-60 minut


      Za: Grecka kuchnia & wina, Wydawnictwo Artystyczne M.Toubis S.A., Ateny
      • pinos No i zimi sfoliata 15.02.05, 23:12
        ... czyli ciasto swoliata - jak się powiedziało "A"...
        1/2 kg "twardej mąki"
        20 dag masła
        1 filiżnaka wody
        1 łyżeczka soli
        sok z jednej ctryny

        mąkę wsypujemy do miski (odstawiając odrobinę do posypywania), dodajemy sok z
        cytryny, sól i wodę
        Zarabiamy ciasto tak, by uzyskało gęstą jednolita konsystencję i nie kleiło się
        do ręki (w miarę potrzeby uzupełniając wodą)
        Wyrobione ciasto nakrywamy i odstawiamy na 1/2 godziny do lodówki
        Masło formujemy w kostkę i oprószmy mocno mąką
        Schłodzone ciasto rozciągamy na stolnicy w podłużny, dość gruby placek,
        dzielimy na dwie części. Na jedną kładziemy masło, przykrywamy drugą i
        rozwałkowujemy.... tak! na podłużny gruby placek.
        Placek składamy na 3 części, oprószamy mąką i rozwałkowujemy... na gruby
        podłużny placek
        Skłądanie na 3 częsci i rozwałkowywanie powtarzamy jeszcze 4 razy, pamiętając
        by ciasto przed każdym wałkowaniem odleżało ok. 30 minut ww lodówce, dobrze
        oprószone mąką.
        Na koniec ciasto wałkujemy...a nie nie nie - w duży i cienki placek, który
        posypujemy mąką, składamy na 4 części.

        Ten przepis coś bardzo przypomina... prawda?
        Nic to.
        ZA: Grecka kuchnia & wina, Wydawnictwo Artystyczne M.Toubis S.A., Ateny
        • kwik Re: No i zimi sfoliata 16.02.05, 09:30
          tak tak:)
      • jacek1f słodkie flety 05.09.09, 10:48
        Flety, czyli flutes, czyli flogieres
        bardzo slodkie....

        potrzebujemy
        1 szklankę orzechów włoskich posiekanych drobno
        1 szklankę migdałów posiekanych
        (ewentualnie po pół tamtych plus pół orzechów laskowych dodatkowo...)
        2 łyżki bułki tartej lub pokruszonego suchego pieczywa innego
        1 łyżeczka cynamonu zmielonego
        1 łyżeczka goździków mielonych
        2 łyżki cukru
        1 szklankę oliwy
        no i
        pół kilograma ciasta fillo
        lub francuza (wtedy rozwalkowujemy jeszcze cieniej plastry sami).

        Z orzechów, migdalów, bułki, korzeni i cukru ukrecamy/łączymy masę nadzienia. Plastry ciasta przykrawamy na długie kawałki, prostokąty ok 10 cm długości i smarujemy oliwą i składamy na poł i lekko walkujemy znów.

        Nakładamy łyżkę masy na każdy kawaek i zwijamy cygaro - albo właśnie flecik:-)

        Na naoliwonej blasze układamy flety/cygara/paluchy/zawijasy zrolowane i w 180 stopniach nagrzanego wcześniej pieca pieczemy jakies 30 minut lub do zrumienienia dobrego.

        a teraz albo na slodko:

        - delikatnie łyżką i szczypcami wyjmujemy flety (powinno wyjść ok 20-25 sztuk...) i moczymy szybko w syropie z wody, cukru i wody różanej. Odkladamy do ostygniecia.

        albo na wytrawnie:-)))
        czyli jeszcze gorące posypujemy cukrem pudrem bardzo obficie...

        ufff... robiłem i cały się lepiłem... słodka masakra, ale budzi podziw i słodkie jęki zachwytu. Szczególnie w taką pogodę.
        • jacek1f manitaria - sa juz wszędzie: 10.09.09, 12:02
          na straganach na bazarku pojawily sie piekne rydze, maslaki i podgrzybki, u mnie
          nawet oczyssczone wstepnie,
          wiec maslaki zrobilem normalnie po polsku, ale juz podgrzybki dla odmiany -
          przypominam grecki sposob, bo fajny:


          Świeże grzyby po grecku

          Kiedy uzbieramy przy drodze pół kilograma leśnych grzybów (teraz jeszcze
          gąski!!!!)
          I chcemy zrobić je inaczej niż na sto sposobów polskich, to zróbmy po grecku...

          Pół kg grzybów pokrojonych w kawałki średnie,
          250 gr cebuli poszatkowanej drobno,
          Szklanica białego wytrawnego wina,
          Łyżka pomidorowego koncentratu, lub 3-4 przecieru...
          Pół szklanki oliwy,
          Oregano, koperek, sól, pieprz i cukier.

          Tak, i tui jest różnica - te pomidory... ale pyszne!

          Oliwa, pasta Pomo i wino podgrzewamy w rondlu, aż zabulgocze. Na bulgoczące
          dodajemy reszte, czyli grzyby i cebulę i ziola i przyprawiamy. 30 minut gotujemy
          na średnim ogniu.
          Już.
          • jacek1f oczywiscie teraz nie ma gąsek - jeszcze. n/t 10.09.09, 12:02
            • jacek1f słodkie sakiewki z serkiem z jogurtu: 24.09.09, 12:49
              kwadraty z ciasta filo, 4 warstwy, każda posmarowan amaśłem stopionym;
              na każdy kwadrat duża łyzka serka z jogurtu (właśnie tak obciekniety przez nos)
              z dodatkiem wanilii lub cukru waniliowego;
              Do piekarnika na 15-20 minut w 180-190 stopni,
              po wyjęciu skropic obficie woda różana
              lub / i
              wczesniej posypac cukrem pudrem.


              Mniam!
              • jacek1f przez NOC :-))) sorry.n/t 24.09.09, 12:49
    • Gość: czegie Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 09:39
      Jacku chcę spróbowac cos z krewetkami/jeszcze nie jadłam.co byś zaproponował na
      pierwszy rzut-jaką potrawe z krewetkami? i jeszcze czy je przed smazeniem
      trzeba odmrażac.Bardzo ciekawy jest twój waatek.napisz od czego zacząć.jakas
      dziwna niechec u mnie do owoców morza , a nie jadłAM.....
      • pinos Ja nie Jacek, ale pozwolę sobie odpowiedzieć... 16.02.05, 10:47
        Makaron z pieczarkami, sosem pomidorowym, krewetkami zapiekany pod serem...
        również Santorini - proste acz urokliwe...

        Dokładnego przepisu nie znam, ale zrobiłabym tak:
        dobry sos z przetartych pomidorów - aromatyczny, ziołowo czosnkowy
        ugotowany makaron - małe muszelki, kokardki, rurki...
        małe pieczrki pokrojone na pól i podduszone na maśle
        krewetki - nie koktajlowe, tylko te średnie; zamrożone wrzucić na wrzątek, gdy
        zaczną wypływać wyjąć, odsączyć i na patelnię z rozgrzanym tłuszczem oraz
        wyciśniętymi 2 ząbkami czosnku - krótko acz intensywnie przesmażyć

        (pieczarki, sos i krewetki powinny być zrobione zanim makaron się ugotuje)

        Do naczynia żaroodpornego wlać gorący sos, wrzucić pieczarki i gorący makaron,
        wymieszać; na wierzch wyłożyć krewetki, posypać żółtym serem; lub fetą; serem
        po prostu ;o)
        Zapiekać w piekarniku do rozpuszczenia się sera...
        Można też kawałeczki sera wmieszać między makaroni i pieczarki...
      • jacek1f krewetki.... 16.02.05, 10:50
        Dzięki Czegi:-)
        1. Albo po grecku czyli garides saganaki,przypominam poniżej przepis.
        2. Albo minimalistycznie ale z mocnym smakiem moze lepiej? Czyli tylko oliwa,
        czosnek i imbir przesmażone z krewetkami. I juz. Do tego cytryna i pieczywo.
        3. Albo jesli nie boisz sie ostrości - mozesz tak samo je zrobic z mocnymi na
        prawde rzeczami - sambal, pasta curry, harissa. Mozesz je posmarowac "ogniem",
        nadziac na szpadki i zrobic w piekarniku lub na grillu wewnetrznym (jesli masz)
        szaszluczki krewetkowe "diabelskie"...

        Krewetki zawsze rozmrażam skropione sokiem z cytryny, potem zlewam co sie
        odmroziło i sok.
        Do saganakow lepsze są srednie lub male krewetki. Te duze trudno sie je w tej
        potrawie.
        Duze swietne sa do pieczenia lub usmazenia wlasnie z samymi przyprawami -
        dobrze jesc palcami.

        Gardides saganaki
        1.krewetki (solidna porcje)(moga byc wieksze, moga mniejsze) robimy na szybko
        krotko 1,5-2 minuty) na oliwie, cytrynimy i pieprzymy - i na bok.
        2. do rondelka - na oliwie cebula drobno pokrojona i czosnek (bez obawy), jak
        zeszklone, to do tego dodajemy pomidory bez skorek z puszki (np. Pellati) i
        doprawiamy - oregano i bazylia (suszone) i sol, cukier (ja jeszcze podsypuje
        imbiru trochę). Poddusic zeby sie przegryzlo.
        3. Naczynie do zapiekania, a do niego z rondelka naszą baze, do tego
        krewetki - lekko zamieszac i do pieca 180-190 stopni na 10 minut.
        4. Teraz jeszcze dodajemy mocną fete (nie mało i nie mlekovity), pokruszoną z
        ręki - ale nie okruszki tylko male kawaleczki, bo ona sie cudnie ma podtopić i
        tak bedzie sie ciagnac smakowicie. Zapiekamy z feta jeszcze do skutku - ok 4-5
        minut.
        [dlatego krewetki na poczatku krociotko, zeby potem nie za twarde byly]
        • jacek1f ooo, to tez super saganaki-jedne z wielu:-) n/t 16.02.05, 10:51
        • Gość: CZEGIE Re: krewetki.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:03
          Dzięki i jeszcze jedno jakie krewetki najlepiej kupować/mrożonki firma czy
          nazwa .koktajlowe moga być??pozdrowienia
          • jacek1f Re: krewetki.... 16.02.05, 11:13
            Del Pesca, jesli w paczkach - te średnie będą dobre.
            Ja je kupuje jeśli do Bomi mi nie po drodze. Bo w Bomi lepiej kupic na wage
            mrozone średnie lub duuże do szaszłyków i pieczenia (drogie:-(...
            Koktajlowe są lepsze do salatek, ale jak wezmiesz ich wiecej do tez sa niezle w
            saganakach...

            www.hipernet24.pl/katalog.php?kat_id=1724
            • jacek1f Baklazany serowe = Melitzana me tiri 16.02.05, 12:53
              Sam smak prostoty. Melitzane me tiri
              Baklazany, przecier z czosnkiem, ser ostry!! (graviera najlepsza, mozna
              spokojnie z parmezanem - bedzie "włoskie" :-) świeżo starty ok 120 gr.
              1 kg bakłażanów średnich (bo duze moga miec zle gniazda nasienne juz) tniemy w
              plastry wzdłuż! W piekarniku rozgrzac blache w 200 st i posmarowane oliwa
              pedzelkiem plastry w jednej warstwie po 5 minut na strone opiec, zeby zmiekly i
              zarumienily sie. Wyjąć.
              Piecyk na 180-190 st. Do żaroodpornego zapiekankowego naczynia wlać
              troche/warstwę skordodomate, czyli jak passata (przecier pomidorowy z dwoch,
              trzech kartonikow - powinno byc z ponad pół litra - 2,5 szklanki i zmiksowany
              z 5-6 zębami czosnku). Ulozyc plastry baklazanow wasstwą i posypac serem, I
              polac sosem, warstwa i ser itd. Na wierzch kończymy serem oczywiscie.
              @0 minut w tych 190 st. az rumiane i chrupkie z wierzchu. I juz.
              I lampa wina do tego.

              • jacek1f okra - ale dla amatorów... 17.02.05, 23:09
                Ktoś wywołał okrę. W Samirze w W-wie można suszona kupić, trzeba by namoczyc .
                Świeżą można czasem dostac w ..:-) Bomi i w Arkadii widziałem.
                Robiłem raz (nie to, że nie polecam, ale upierdliwe jakieś takie), bo smakowało
                nam bardzo w Chani w jednej z tawern:
                okra ma włoski kujące, trzeba zawsze ją powycierać ściereczką (to jest ta
                upierdliwośc) i namoczyć w wodzie z octem i łyżeczka soli - 2-4 godziny.
                Na kilogram okry (bylo przyjecie) - na oliwie przesmażamy 2 duże cebule bardzo
                drobno zszatkowane, ząbek (jeden = 1) czosnku i wrzucamy okrę odcedzoną.
                Smażyymy wszystko jakieś 5 minut i dodajemy 4 duze pomidory w calosci pokrojone
                w kosteczke (zdrobnienie na miejscu:-)) lub kartonik przecieru-puszki
                pomidorow. Do tego caly peczek natki pietruszki. Podlewamy wodą żeby tylko
                przykrylo i na wolnym ogniu pyrka sie az woda zniknie.
                Uwagi:
                - okra jest wdzieczna przez to, ze zgęszcza potrawy, ma taki swój kleik jakiś;
                - ze dwie lampy wina do tego. Tak dla przyzwoitosci.
                - lepiej dac sie obsluzyc w tawernie.
                - wiec to dla amatorow!
                • pinos Magierica na Wielkanoc 18.02.05, 00:14
                  1 kilogramowa wątroba barania
                  1/2 kg cebuli
                  1,5 filiżanki ryżu
                  2 łyżki masła
                  sok z 3 cytryn
                  3 jajka
                  sól, pieprz, koperek (pęczek)

                  Wątrobę myjemy i gotujemy w całości w lekko osolonej wodzie kilka minut,
                  zbierając szumowiny. Następnie wyjmujemy, kroimy na małe kawałeczki, wywar zaś
                  odcedzamy i przelewamy do większego garnka. Dodajemy pokrojoną wątrobę,
                  posiekaną cebulę, poszatkowany koperek, masło i gotujemy na małym ogniu.

                  Kiedy wątroba będzie prawie miękka, dosypujemy przepłukany ryż i gotujemy do
                  miękkości.
                  Przygotowujemy pianę z białek z sokiem cytrynowym, w trakcie ubijania dodając
                  po trochu wywaru. Kiedy piana bedzie gotowa ściągamy garnek z ognia i dodajemy
                  ją do zupy delikatnie mieszając.
                  Podajemy ze świeżą papryką pokrojoną w kostkę.
                  • jacek1f Kiwi, jakby co, to jutro:-) n/t 19.02.05, 18:35
                    • jacek1f NIE Kiwi, KWIKU, przepraszam! :-0 n/t 19.02.05, 18:35
                      • jacek1f up n/t 20.02.05, 16:43
                        • jacek1f prześliczny chleb Jo.Hanny 23.02.05, 18:56
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=20762614
              • jo.hanna Melitzana me tiri zrobione i zjedzone 06.03.05, 19:06
                dzisiaj. Doskonale, chociaz nie mialam 'twojego' sera i musialam uzyc
                swiezutkiego pecorino (tego przywiezionego z targu w Brukseli;-)). Fotki lada
                moment powinny pojawic sie w galerii.
                • jacek1f Melitzana me tiri - zrobione i zjedzone :-0 06.03.05, 19:22
                  Bardzo się cieszę, że smakowało! Pozdrawiam:-)

                  Baklazany serowe = Melitzana me tiri
                  jacek1f 16.02.2005 12:53 + odpowiedz
                  Sam smak prostoty. Melitzane me tiri
                  Baklazany, przecier z czosnkiem, ser ostry!! (graviera najlepsza, mozna
                  spokojnie z parmezanem - bedzie "włoskie" :-) świeżo starty ok 120 gr.
                  1 kg bakłażanów średnich (bo duze moga miec zle gniazda nasienne juz) tniemy w
                  plastry wzdłuż! W piekarniku rozgrzac blache w 200 st i posmarowane oliwa
                  pedzelkiem plastry w jednej warstwie po 5 minut na strone opiec, zeby zmiekly i
                  zarumienily sie. Wyjąć.
                  Piecyk na 180-190 st. Do żaroodpornego zapiekankowego naczynia wlać
                  troche/warstwę skordodomate, czyli jak passata (przecier pomidorowy z dwoch,
                  trzech kartonikow - powinno byc z ponad pół litra - 2,5 szklanki i zmiksowany
                  z 5-6 zębami czosnku). Ulozyc plastry baklazanow wasstwą i posypac serem, I
                  polac sosem, warstwa i ser itd. Na wierzch kończymy serem oczywiscie.
                  20 minut w tych 190 st. az rumiane i chrupkie z wierzchu. I juz.
                  I lampa wina do tego.
                  • jacek1f podłączam - do czego FETA: 09.03.05, 09:50
                    no, do salatek to normalnie;
                    - do wszelkich zapiekanych dań;
                    - do gotowanych/duszonych, tam gdzie potrzebujemy bardziej slony ser - np. do
                    zageszczenia;
                    - mozna do makaronow kruszyc;
                    - mozna kruszyc do zup niektorych;
                    - sama smazona w panierce lub bez;
                    - jako nadzienie do wszelkiego rodzaju pierozkow, rozkow, rogali itp. łączona z
                    innymi rzeczami - pomidory, szpinaki, itp..
                    - jako jeden ze skladnikow nadzienia do faszerowanych warzyw - pomidory,
                    cebule, baklazany, cukinie, papryki itp.
                    - sama w kostke z oliwkami;
                    - plaster lekko polany miodem - swietny kontrast na deser - polecam sprobowac;
                    • jacek1f sos cytrynowy 09.03.05, 19:44
                      1. to jest cytrynowo-jajeczny, fajny;
                      ale najczesciej uzywamy prostego, czyli pol szklanki dobrej oliwy zmiksowanej
                      mocno z sokiem z 2-3 cytryn i skorka cieniutko otarta z polowy. Do ryb z
                      grilla - obowiazkowo!

                      Sos cytrynowo-jajeczny.
                      Ja robilem tak:
                      jajka rozdzielone (3) - bialka na bok, z duzej cytryny skoreczka otarta
                      cieniutko i sok z trzech wycisnietey - ubijam zoltka z skorka i sokiem i dodaje
                      pol - slownie pół lyzeczki maki ziemniaczanej. Do rondelka i na malutki ogien.
                      Dolewamy powoli - po lyzce - goracy rosol, tak z 1,5 szklanki podgrzewajac i
                      mieszajac powoli az zgestnieje. I teraz ubite bialka na sztywno dodajemy i znow
                      powoli mieszamy... Wychodzi puszysty i gesty.
                      Daje do ryb i mies delikatnych czasem.
              • invicta1 kupiłam dziś 5 kilo oberżyn to sobie poszaleje 29.03.06, 12:30
                o!:)
                • jacek1f duże, czy małe? Jak małe to szalej, ale jak duże 29.03.06, 12:35
                  to lepeij ponadziewaj, albo sgulaszuj w kostakach (one w kostki pokrojone po
                  odsączeniu...).
                  • invicta1 Re: duże, czy małe? Jak małe to szalej, ale jak d 29.03.06, 12:37
                    duże, ale sredniej wielkości:)
                    baba ganough mi sie chce, faszerowanych i te serowe właśnie wytropiłam
                    • jacek1f dla przypomnienia: Melitzana me tiri 29.03.06, 12:41
                      Melitzana me tiri - zrobione i zjedzone :-0
                      jacek1f 06.03.05, 19:22 + odpowiedz


                      Bardzo się cieszę, że smakowało! Pozdrawiam:-)

                      Baklazany serowe = Melitzana me tiri
                      jacek1f 16.02.2005 12:53 + odpowiedz
                      Sam smak prostoty. Melitzane me tiri
                      Baklazany, przecier z czosnkiem, ser ostry!! (graviera najlepsza, mozna
                      spokojnie z parmezanem - bedzie "włoskie" :-) świeżo starty ok 120 gr.
                      1 kg bakłażanów średnich (bo duze moga miec zle gniazda nasienne juz) tniemy w
                      plastry wzdłuż! W piekarniku rozgrzac blache w 200 st i posmarowane oliwa
                      pedzelkiem plastry w jednej warstwie po 5 minut na strone opiec, zeby zmiekly i
                      zarumienily sie. Wyjąć.
                      Piecyk na 180-190 st. Do żaroodpornego zapiekankowego naczynia wlać
                      troche/warstwę skordodomate, czyli jak passata (przecier pomidorowy z dwoch,
                      trzech kartonikow - powinno byc z ponad pół litra - 2,5 szklanki i zmiksowany
                      z 5-6 zębami czosnku). Ulozyc plastry baklazanow wasstwą i posypac serem, I
                      polac sosem, warstwa i ser itd. Na wierzch kończymy serem oczywiscie.
                      20 minut w tych 190 st. az rumiane i chrupkie z wierzchu. I juz.
                      I lampa wina do tego.
                      ////////////////////////////////////////////////////////////////
                      • jacek1f up dla greckiego jedzenia..n/t 04.05.06, 17:29
          • pinos Re: krewetki.... 16.02.05, 12:50
            Swietnym miejscem na krewetki jest Makro Cash&Carry... można w sympatycznych
            cenach mrożone dostać. Ja się przyjemnie (czyt. pozytywnie) zdziwiłam odnośnie
            średnich krewetek Aro - b. przyzwoite (bo koktajlowe już za drobne mają)
            • Gość: gość Re: krewetki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 15:05
              up - podciągam
              • kardamon1 grecja w kuchni 15.03.05, 11:07
                greckie jedzenie na jesien a tu juz wiosna sie zbliza :)

                wlasnie skopiowalem caly watek, zamierzam go teraz uporzadkowac i dzialac,
                dzialac, dzialac.... :)

                lepiej pozno nic wcale, choc szkoda, za baklazany i papryka teraz takie drogie...
                • jacek1f Wielkanoc niezapomniana.... 15.03.05, 11:24
                  Jedna z milszych stron z regionu Sfakia z Krety o Wielkanocy. Duzo przepisów.
                  www.sfakia-crete.com/sfakia-crete/greekeaster.html
                  Widok wylewajacych sie strumieni, rzek światelek (odpalanie swiec!!!)i
                  rozprzestrzeniajacych sie i splywajacych z gor w dol do wiosek (bo kosciolki
                  zawsze w górze!!!), gdzie juz baranki i kózki sie pięka na placu... -
                  niezapomniane.
                  I bitwy na jajka - tzn. stukane bitwy...:-)
                  • kardamon1 Re: Wielkanoc niezapomniana.... 16.03.05, 11:07
                    zadebiutowalem! i to z pelnym sukcesem.

                    wczoraj na kolacje byl kurczak - kotopulo lemonato

                    z przerazeniem wpatrywalem sie w lyzeczke (malutka, plaska) mielonego cynamonu,
                    ktora miala wyladowac w mojej kolacji a potem okazalo sie, ze musialem
                    bezczelnie talerz wylizywac :)

                    czemu mi nikt nie powiedzial, ze to takie dobre?! :)
                    • jacek1f mówilim, mówilim :-) Super! n/t 16.03.05, 11:21
                      • Gość: malgosia podziękowania i pytanie IP: *.polkomtel.com.pl 18.03.05, 11:15
                        Witaj Jacku,
                        Świetny wątek - gratuluję. Zauważyłam olbrzmią fascynację Kretą (u nas jest
                        podobnie, w tym roku znów jedziemy samochodem z Polski), myslimy nawet o
                        przeniesieniu się tam na dłużej. W jednym z postów doczytałam się, że chodzi na
                        grecki. Czy mozesz podpowiedzieć gdzie? Bardzo byłabym wdzięczna za kontakt
                        malgosia@eminem.com ;
                        • jacek1f idź na pocztę :-) n/t 18.03.05, 11:31
                          • Gość: Malgosia Re: idź na pocztę :-) n/t IP: *.polkomtel.com.pl 18.03.05, 14:47
                            dzięki wielkie; odpowiedziałam
                            • jacek1f nic nie ma:-( sprawdze wieczorem. n/t 18.03.05, 16:24
    • jo.hanna prasopita 18.03.05, 21:25
      czyli tarta porowa. Chyba przepisu jeszcze nie bylo
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21831832
      • jacek1f prasopita - piękna inspira na weekend:-) 18.03.05, 21:31
        no i Twoje zdjecia sa jakies takie ... zawodowe? Pozazdroscic.
        :-))
        • jacek1f jagniecina zapiekana w jogurcie - Wielkanoc? :-0 19.03.05, 15:42
          αρνι με γιαουρτι/arni me giaourti/

          Próba przedświąteczna, czyli jagnięcina zapiekana z jogurtem

          Potrzebujemy udziec jagnięcy, tak ok. 1,5 kg. Myjemy, obsuszamy recznikiem i
          kroimy na kawałki troche wieksze od gulaszowych. Z palcow doprawiamy sola i
          pieprzem i skrapiamy dobrze sokiem z calej cytryny.
          Wsadzamy do rondla, podlewamy pol szklanki wody i dodajemy 5 lyzek oliwy i ze 2-
          3 zabki czosnku poszatkowanego drobniutko. Na średnim ogniu na plytce pichcimy
          z pol godziny – 40 minut.
          Wyjmujemy tylko mieso z rondla i przekladamy do naczynia do zapiekania. Reszte
          sosu/plynu mieszamy z ok. litrem jogurtu naturalnego (4 kubeczki kupnego).
          Najlepiej swojego, lekko odsaczonego, ale może być sklepowy gęstszy. Mieszamy
          to z 4 jajkami, łychą mąki i 2 łyzkami mleka.
          Dobrze wymieszana zalewa zalewamy jagnię.
          W piecu na 180 zapiekamy az zacznie się ścinać/gesteniec sos w zapiekance (15-
          30 min zaleznie od łych mąki, mleka, wielkosci jaj itp).

          - można dodac skorke cytrynowa do zalania zapiekanki;
          - można dodac curry łyżkę, ale to odjedziemy z Grecji na wschod bardziej:-)

          Uwaga, to nie może być baranina. To MA BYĆ jagniecina, bo się nie marynuje
          wczesniej miesa.
          • jacek1f koment do jagnięcia.... 20.03.05, 10:57
            Zrobilem, zjedzone. Komentarz jest taki:
            dodac trzeba "czegoś". Jestem zawsze za kuchnia minimalistyczną, ale nastepnym
            razem dam wiecej cytryny i skorke cytrynowa. Mieso delikatne, rozplywa sie.
            Moze mozna jescze (na pewno mozna!) marynowac wczesniej w ziolach - to doda
            smaku owieczce samej, a nie zalewie zapiekanki.
            Ale na świeta lepiej w kawalku coś upiec:-0
            • greeks Efcharisto:) 04.04.05, 11:40
              Drogi Jacku-bravo,bravo,bravo:) Nie bywałem na forum kuchnia,ale od teraz będe.
              Jako "greece-lover" musze powiedziec,ze ten watek mnie powalił. I dzis
              przyrzadzam cos greckiego.Nawet pomimo tego,ze nie jestem specjalista;)))To nas
              z pewnoscią rózni,ale nie zmienia faktu ,ze również jestem smakoszem i
              miłosnikiem wina i Hellady...I zupełnym przypadkiem także mam na imie Jacek;)))
              Wiec pozdrawiam serdecznie i zabieram sie do "zrzynania" przepisów;))
              • jacek1f kali oreksi :-)) n/t 04.04.05, 11:55
                • jacek1f o greckich zakupach :-) 13.04.05, 10:38
                  Z Grecji:
                  1. oliwe, ale nie ze slepu dla turystow, ale od znajomych gospodarzy
                  apartamentow, albo z zaprzyjaznionej taverny - to ważne!
                  2. Oliwki ze zwyklych sklepikow lub z targu miejskiego.
                  3. Podobnie miod tymiankowy i miod z orzechami.
                  4. Przyprawy - mozna mieszanke gyros, paczki oregano i tymianku, bo zupelnie
                  inne tam sa - bardziej aromatyczne i w ogole:-)
                  5. Kumino - tutaj raczej nie do dostania, a nie ma keftedes i mielonych roznych
                  mięs bez kumino:-(
                  6. Retsine - Ekawi - jesli lubi sie Retsine oczywiscie;
                  7. Raki/raky - czyli ich wodke na winogornach, ale znow - nie ze sklepu dla
                  turystow (maja tam Haraki), ale robiona lokalnie - albo w sklepiku leja do
                  butelek po wodzie mineralnej, albo pogadac z wlascicielem tawerny.
                  Uwaga ogolna - wszystkie rzeczy najlepiej kupic w normalnych lokalnych ich
                  sklepach, a nie w sklepach z pamiatkami...
                  Uwaga druga - oprocz tych rzeczy wymienionych tutaj powyzej, reszta jest do
                  dostania w Polsce teraz i czesto taniej niz tam :-(
                  I dolmadaki, i kalamary, i ouzo, i oliwek pelno - nawet kalamata, wina
                  wszelkie, rodzynki greckie, filo, pity... sery halloumi, fety, jogurty totale i
                  z miodem inne....
                  pozdrawiam
    • kwik Re: greckie jedzenie - na przedwiosnie 13.04.05, 11:31
      szukalam wczoraj w glowie niemiesnego dodatku do pomaranczowych burakow (trzeba
      korzystac z zimowych zdobyczy natury :) i wyszlo mi cos bardzo dobrego, czym
      chce sie podzielic: makaron udajacy ryz w "kajmakowym" przebraniu :)

      na rozgrzana oliwe cytrynowa wrzucic 5 garsci makaronu w ksztalcie ryzu.
      podsmazyc caly czas mieszajac, az makaron bedzie calkowicie zrumieniony.
      wlac 3 szklanki bulionu warzywnego (na raty), dusic do czasu, az wchlonie
      prawie caly plyn. mieszac od czasu do czasu. pod koniec dodac sok wycisniety z
      2 pomaranczy. odparowac.

      smakuje niezle, a wyglada jak ryz w kajmakowej glazurze :)
      oczywiscie nie jest slodki.
      • jacek1f up - dla mielonych - keftedes 23.05.05, 14:14
        z greckiego wątku - keftedes :-)
        jacek1f 10.01.2005 12:20 + odpowiedz


        Keftedes - małe pachnące mielone;
        Do mięsa dodajemy trochę bułki i jajko całe, miętosimy, dodajemy kumino (to ten
        smak właśnie!), oregano, pieprz, sól (ja dodaje sos sojowy...), cynamonu
        szczyptę i pół natki pietruszki (drobniutko skrojonej) - miętosimy (aha, można
        trochę mięty dodać - jak kto lubi). Robimy kuleczki - powinny być wielkości
        orzecha włoskiego, nie większe!
        Czasem się obtacza w mące, czasem nie. Ja nie obtaczam.
        Na oliwie smażymy mocno na początku, potem zmniejszamy ogień. Powinny być na
        brąz. Podajemy gorące z tzatzikami (to raz) lub robimy sosik pomidorowy z
        pomidorów z puszki podziabanych i doprawionych i zalewamy na talerzu już to
        dwa). I duza lampa wina! :-))
        Jak zostana, to i na zimno jako przekąska są świetne.............."
        • Gość: dorotka Re: up - dla mielonych - keftedes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 10:33
          a wypróbuję je sobie dzisiaj :-)
          • jacek1f up ogolne i podaje do poczytania zestaw taki:... 10.06.05, 08:56
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=24604359
            moze sie przyda dla wyjeżdżających w tamte strony:-)
            • Gość: dorotka Re: up ogolne i podaje do poczytania zestaw taki: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 09:12
              przyda się na pewno :-)
              • Gość: elle Re: up ogolne i podaje do poczytania zestaw taki: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 14:23
                podciągam
                • Gość: malgosia smazona cukinia - pytanie IP: *.polkomtel.com.pl 29.06.05, 15:46
                  Witam, byłabym wdzięczna za podanie przepisu na to ciasto, którym maczane są
                  cienkie paski (lub plasterki) cukinii, a następnie smazone na głębokim
                  tłuszczu. Własnie wrócilam z 3-tygodniowej wyprawy samochodej po Krecie i wciąz
                  się tym zajadałam.
                  Z góry dziękuję
                  M.
                  • jacek1f Re: smazona cukinia - taka sobie odp...;-( 29.06.05, 17:45
                    Nigdy nie spotkałem się z cukinią "w cieście":-( Znam placuszki: cukinie trzesz
                    i mieszasz z fata, maka, jajkiem, przyprawami i ztego robisz placuszki,
                    smazysz, odsaczasz i zajadasz.
                    Znam plastry, wysuszone dobrze, rzeczywiscie schlodzone i panierwoane normalnie
                    w jajku i bulce od razu. Smazone, odsączone i podane.

                    Ale w ciescie, ciescie?

                    Poszukam juz za dwa tygodnie:-)
                    A na razie smialo bierz male cukinie, plastry cienkie, wysusz recznikiem i
                    schlodz w lodowce.
                    1. Zrob nalesnikowe ale z wodą gazowana lub piwem;
                    ALBO
                    2. Zrob tempurę.

                    "...........Ciasto na tempurę

                    Wersja lekka: 1/2 szklanki mąki kukurydzianej, 1/2 szklanki mąki pszennej,
                    zimna woda gazowana

                    Szybko wymieszać składniki ciasta. Mogą w nim zostać drobne grudki. Ciasto
                    powinno mieć konsystencję śmietany. Gęstość sprawdzamy, smażąc pierwszy
                    kawałek. Jeżeli ciasto spływa, trzeba dodać trochę mąki, jeśli jest za gęste,
                    rozrzedzić wodą. Cząstki warzyw powinny być dobrze osuszone, ewentualnie lekko
                    oprószone mąką. Maczać pojedynczo kawałki w cieście i szczypcami wkładać do
                    gorącego oleju............."

                    Moze ktos jeszcze pomoze?
                    • jacek1f no to mamy -cukinie w cieście:-) cytuję: 01.07.05, 13:20
                      smażona cukinia - styl na Greka IP: *.polkomtel.com.pl
                      Gość: malgosia 01.07.2005 13:01 + odpowiedz


                      Zrobilam i wyszło rewelacyjnie!! Nie chcę tutaj sie jakoś chwalić, ale naprawdę
                      polecam tę prostą, oryginalną acz tłustawą przekąskę. Ciasto zrobiłam wg
                      wcześniej tutaj prezentowanego przepisu: mąka, woda, jajo, sól, pieprz. Cukinię
                      trzeba pokroić w bardzo cieniutkie plastry, posolić i odstawić by trochę
                      ociekła. Następnie ukladałam ją pojedynczo na folii, zawinęłam tak żeby się nie
                      posklejała i na chwilę do zamrażalki. Następnie moczyłam w tym ciescie i na
                      dobrze rozgrzany, głeboki tłuszcz. Po opieczeniu z dwóch stron (chwila moment)
                      wrzucałam na ręcznik papierowy, by troche z tluszczu ociekły. Pycha!!
                      Najedliśmy się jak bąki! Polecam!
                      • jacek1f miecznik miodowo-cynamonowy 09.08.05, 15:22
                        Jest okazja zebyb podciagnac watek:-) Moze ktoc cos znowu dolozy, albo
                        skorzysta?

                        Miecznik/łosoś/
                        lub inna ryba o grubych filetach ale delikatnym nie bardzo morskim-rybnym smaku

                        Marynujemy filety - nacieramy sola i pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny i
                        smarujemy miodem. W lodóce trzymamy ok 3 godzin, ale nie dłużej.
                        Smazymy na oliwie mocno i szybko jak steki. Podając oprószamy wierzch z palców
                        odrobina cynamonu. Oczywiście Grecy podaja do tego połówke cytryny do
                        pokrapiania jescze na talerzu.
                        I lampa!
                        Smacznego.
                        • jacek1f ryba w sosie sliwkowym, mmm. 10.08.05, 14:55
                          Po mieczniku pora na inny sos - i w Grecji i u nas powoli sliwki będa opadac
                          masowo:

                          Filety z ryby osolone, opieprzone, przesmazone na oliwie - szybko, krótko na
                          braz z wierzchu. Odłożyc.
                          Na paelni przesmazyc cebule, czosnek, pieprzyc to, dodac pokrojone w ćwiartki
                          śliwki renklody, dusic az sie zaczna rozpadac. Dodac ciut cukru.
                          W naczyniu do zapiekania ułożyc rybe na pokapanej oliwe, lac na nie sos, tak
                          żeby pomiedz filety wpadał, a nie po wierzchu.
                          Do nagrzanego pieca na 180-200 stopni na 15-20 minut.
                          Podawac od razu. Z lampą.
                          • jacek1f i troche o jedzeniu kreteńskim w ogóle: 10.08.05, 14:57
                            Kretenskie jedzenie jest proste przez co doskonale, z dobrych produktow
                            wyrastajacych pod najpiekniejszym sloncem.
                            1 czesc.
                            Same mezedes (przekaski) moga zrobic uczte: dolma (golabeczki z lisci winogron
                            z ryzem i dodatkami, nadziewane kwiaty cukini, nadziewane pomidory, papryki,
                            cukinie i baklazany...Oliwki i sery - klasyka, tzatziki do kazdego posilku, w
                            kazdej tavernie troche inaczej doprawione, taramasalata, fava, czyli dipowe
                            rzeczy do cieplego pieczywka, keftedes - male kuleczki z mielonego miesa
                            kuminem pachnace i czasem cynamonem, mnostwo malenkich i srednich rybek prosto
                            z patelni:-) Osmiornica z grilla lub z wina, mmm. kalamaraki - pierscionki z
                            kalamarow panierowane... Keftedes w sosie pomidorowym, zapiekane potrawy pod
                            feta - od krewetek po karczochy...
                            Sałaty oczywiscie - no bo z takich pomidorow i ogorkow i cebuli, to zawse
                            pyszne, a polane ichnią oliwa domowa i ich octem winnym...No i saganaki - ser
                            feta lub kefalotiri (grawiera ich) smazona w panierce. Do wszystkiego duzo
                            cytryn do skrapiania.

                            Przerwa po przystawkach.:-) Nie ku[puje sie rozlewanej raki w sklepikach, jak
                            sie nie zna czlowieka. Najlepiej po 2-3 wizytach zaprzyjażnic sie z wlascicielm
                            taverny i z nim gadac o zakupie roznych domowych rzeczy do Polski.

                            Drogie zdecydowanie, ale ryby warto zamawiac najprostsze - swieza dorada tylko
                            z grilla z sosem cytrynowo-oliwnym rozpływa sie w ustach zawsze i moze byc
                            smialo posilkiem dla dwoch osob. Mozna, a nawet nalezy, poprosic wlasciciela
                            taverny, zeby pokazal nam ryby i samemu wybrac odpowiednia - zaprowadzi wtedy
                            na zaplecze (jesli nie ma gabloty) i bedzie zadowolony.

                            Jezeli w karcie figuruja krewetki świeze, to tez warto obejrzec. Przewaznie
                            jednak sa juz na morzu gleboko mrozone - i jest bezpiecznie.

                            Kretenczycy nie maja wysokiej "kultury mięsa", bo zawsze to byl luksus... wiec
                            ze smutkiem spogladam zawsze na Niemcow, ktorzy koniecznie zamawiaja sznycle:-(
                            Podobnie z gyros i suvlakami - nie nalezy spodziewac sie najwyzszej rozkoszy...
                            Ale juz potrawy z krolika - w sosie cytrynowym, lub pomdorowo-cynamonowym -
                            mmmm.
                            Jagniecina - tylko polecam kotleciki, im mniejsze tym pewniej ze z jagniecia, a
                            nie z baranka:-(
                            Ale jak jest w karcie kozina - zawsze mloda! - to koniecznie trzeba sprobowac.
                            Grecy specjalnie przemierzaja wyspa do wioski Archanes (okreg Iraklio) na mloda
                            koze i sluynne "czarne" wino z Archanes do niej!
                            Stifado - cielece kawalki w aromatycznym sosie - zawsze bezpieczne i zawsze
                            smaczne. Jest tez przesmaczna wersja makaronowa - makaron "grizo" podany z
                            tymże.
                            Kurczak cytrynowy - wart grzechu, szczegolnie gdy podaja z ziemniakami
                            zrobionymi razem z nim w tym sosie.
                            Musaka - rzeczywiscie - tylko wtedy, gdy widzimy, ze jest podawana zapieczona w
                            glinianych miseczkach, a nie w blaszkach lub luzem na talerzu.
                            Do wszystkiego dostaniemy zawsze ziemniaki - "greckie frytki", robione od
                            wiekow tak jak u nas dawniej domowe sie robilo - duze kawalki dobrze
                            podsmazone..
                            Warto sprobowac miejscowej pizzy - ktoraa wg Grekow jest ich wynalazkiem i
                            tocza odwieczne spory z Wlochami:-))

                            zawsze w karcie jest po angielsku tez:-)

                            Keftedes - małe pachnące z mielonego;
                            pastitsio czyli zapiekanka makaronowa
                            arni me giaourti/ - jagniecina w jogucie
                            kurczak cytrynowy - kotopulo lemonato
                            Baklazany serowe = Melitzana me tiri
                            Gardides saganaki – zapiekane krewetki
                            Melitzanosalata – pasta z bakłażanów
                            Spinakopita – szpinak w ciescie zapiekany
                            maschori stifado – stifado cielęce
                            Saganaki – smażony, panierowany ser
                            Choriatiki – salatka grecka...
                            koza - katziki
                            tzatziki - tzatziki
                            patates - ziemniaki - zawsze w takiej formie "frytkowej"

                            desery warte sprobowania:
                            kadaifi
                            baklava
                            giourti me meli - jogurt z miodem

                            kafedes - kawa (warta grzechu):
                            skieto - bez cukru
                            metrio - lekko slodka
                            gliko - bardzo slodka
                            • Gość: ewa Re: i troche o jedzeniu kreteńskim w ogóle: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:09
                              podnoszę
                • alex1608 Prosze o przepis na malutkie cukinie ? 19.10.07, 17:51
                  Bylam niedawno w Grecji , podawali tam malutkie cukinie w jakims sosiku (chyba jako salatke do obiadu), nie mam pojecia jak to sie robi. Jak ktos by mogl mi pomoc to bylo by wspaniale. Cukinki byly przepyszne :)
                  • jacek1f grzyby - manitaria.... 30.10.07, 13:50
                    Świeże grzyby po grecku

                    Kiedy uzbieramy przy drodze pół kilograma leśnych grzybów
                    (teraz jeszcze gąski!!!!)
                    I chcemy zrobić je inaczej niż na sto sposobów polskich, to zróbmy
                    po grecku...

                    Pół kg grzybów pokrojonych w kawałki średnie,
                    250 gr cebuli poszatkowanej drobno,
                    Szklanica białego wytrawnego wina,
                    Łyżka pomidorowego koncentratu, lub 3-4 przecieru...
                    Pół szklanki oliwy,
                    Oregano, koperek, sól, pieprz i cukier.

                    Tak, i tui jest różnica - te pomidory... ale pyszne!

                    Oliwa, pasta Pomo i wino podgrzewamy w rondlu, aż zabulgocze. Na
                    bulgoczące dodajemy reszte, czyli grzyby i cebulę i ziola i
                    przyprawiamy. 30 minut gotujemy na średnim ogniu.
                    Już.
    • Gość: x Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:50
      podnosimy, bo jesień się zbliża ...
      • iwu Up, jesień nadeszła! n.t. 01.10.05, 15:19
        • jacek1f Re: Up, jesień nadeszła! n.t. 04.10.05, 08:59
          • pat80 Re: Up, jesień nadeszła! n.t. 04.10.05, 13:07
            nadeszla ...
            i juz wiem ze jak musimy czyms zastapic baklazana
            czyms-cukinia
            to ja tez trzeba wczesniej obsmazyc :>
            zabojcze uslyszec ze zupa musakowa tez jest smaczna ;
            • jacek1f Tiropitaki - może na mecz? 12.10.05, 12:58
              tu jest przepis generalny, a ja
              robie trójkaciki, smaruje tez masłem rozwalkowane francuskie, zamiast mleka
              daje jogurt naturalny, zamiast natki mozna dac oregano i tymianek. Od razu
              mówie, że feta mlekovity wyjatkowo moze byc tez:-0...
              Smaruje jajkiem z wierzchu i w polowie pieczenia probuje odwrocic pitaki i tez
              posmarowac. Doskonale od razu i na zimno tez.

              TIROPITA lub więcej mniejszych, to TIROPITAKI
              30 dkg sera feta rozdrobnionego, 20 dkg ciasta francuskiego, 1 filiżanka
              ostrego tartego sera,1 filiżanka mleka, 1 filiżanka roztopionego masła
              5 rozkłóconych jajek, posiekaną natka pietruszki, pieprz
              Okrągłą formę natrzeć masłem, rozłożyć na niej 3 warstwy ciasta francuskiego/
              nacierając każdą warstwę masłem. Przygotowujemy w misce farsz
              z serem , jajek, mleka, pietruszki i pieprzu. Rozkładamy równomiernie farsz na
              cieścier i pokrywamy dwoma warstwami ciasta francuskiego. Smarujemy wierzch
              masłem i pieczemy w gorącym piekarniku około 50 - 60 minut (180-200 st).
              /////////////////////
              Jak dodamy do masy szpinak, to mamy Spiknakopitki... itp itd
              • jacek1f up bo sos na rzeczy - cytrynowy;-) 24.10.05, 17:29
                • sos cytrynowy
                jacek1f 09.03.05, 19:44 + odpowiedz


                1. to jest cytrynowo-jajeczny, fajny;
                ale najczesciej uzywamy prostego, czyli pol szklanki dobrej oliwy zmiksowanej
                mocno z sokiem z 2-3 cytryn i skorka cieniutko otarta z polowy. Do ryb z
                grilla - obowiazkowo!

                Sos cytrynowo-jajeczny.
                Ja robilem tak:
                jajka rozdzielone (3) - bialka na bok, z duzej cytryny skoreczka otarta
                cieniutko i sok z trzech wycisnietey - ubijam zoltka z skorka i sokiem i dodaje
                pol - slownie pół lyzeczki maki ziemniaczanej. Do rondelka i na malutki ogien.
                Dolewamy powoli - po lyzce - goracy rosol, tak z 1,5 szklanki podgrzewajac i
                mieszajac powoli az zgestnieje. I teraz ubite bialka na sztywno dodajemy i znow
                powoli mieszamy... Wychodzi puszysty i gesty.
                Daje do ryb i mies delikatnych czasem.
      • ampolion Re: greckie jedzenie - na jesień, choć nie tylko 20.11.05, 05:40
        www.greekfoodfest.com/
        • jacek1f wycigam tego kuraka, bo wart... 24.11.05, 14:42
          kotopulo lemonato (z cynamonem:)
          kwik 24.01.05, 10:34 + odpowiedz


          5-6 srednich ziemniakow
          4 podudzia kurczacze
          1 lyzka oliwy
          1 lyzka masla
          2 lyzki maki
          6 lyzek bialego wina
          2 szklanki wywaru drobiowego
          sok z 1 cytryny
          otarta skorka z polowki cytryny (bez bialego miazszu)
          1 lyzeczka mielonego cynamonu
          1 lyzeczka miodu
          sol, pieprz cytrynowy

          5-6 ziemniakow obrac i gotowac ok. 10 minut. Lekko posolic.
          Wyjac (jeszcze twarde) i pokroic w plastry. Rozlozyc na dnie naczynia
          zaroodpornego (1 warstwa, reszta pozniej).

          4 podudzia kurczacze oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
          Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla. Obsmazyc mieso z obu stron.
          Gdy lekko się zrumieni - wyjac i ulozyc na ziemniakach. Oblozyc pozostalymi
          ziemniakami (jesli sie uchowaly:)
          Do rozgrzanego tluszczu dodac 2 lyzki maki, energicznie mieszajac i smazyc
          przez 1 minute.
          Dodac wino, mieszac. Stopniowo wlewac wywar, caly czas mieszajac. Dodac sok z
          cytryny. Gotowac do zgestnienia, mieszajac. Wmieszac miod, cynamon i starta
          skorke cytrynowa.
          Polac sosem mieso. Ziemniaki oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
          Wstawic do rozgrzanego piekarnika (200°C). Piec pod przykryciem 45 minut (az
          ziemniaki beda miekkie). Obrocic mieso, polac sosem w polowie czasu pieczenia.
          Ostatnie 10 minut piec bez przykrycia, do lekkiego zrumienienia.
          Posypac siekana natka pietruszki. I lampa wina! :)
          • jacek1f powrót Gardes saganaków, czyli krewety atakują... 21.12.05, 12:56
            Ponieważ znów wróciła potrawa (zerknijcie na daty)),
            to przypominam dawny przepis. Moze byc świątecznym przerywnikiem oryginalnym, a
            robi sie łatwo. (powinno też być w Galerii)

            (A i cały wątek pomoże może w pomysłach....)

            Tym razem nie feta ale kefalotiri prawdziwe twarde z Krety… i do krewetek
            oprócz czosnku dużo imbiru…
            Reszta bez zmian, rewelacyjny smak też. I lampa.
            ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
            ////////////////////////////
            greckie jedzenie - na jesień
            jacek1f 08.12.04, 16:54 + odpowiedz
            Ktos tu mnie wywolal do tablicy tymi horiatikami, wiec podam Wam pysznotke
            odpowiedniejsza na obecna pogode:
            garides saganaki
            1.krewetki (solidna porcje)(moga byc wieksze, moga mniejsze)robimy na szybko
            krotko na oliwie, cytrynimy i pieprzymy - i na bok.
            2. do rondelka - na oliwie cebula drobno pokrojona i czosnek (bez obawy), jak
            zeszklone, to do tego dodajemy paomidory bez skorek z puszki (np. Pellati) i
            doprawiamy - oregano i bazylia (suszone) i sol, cukiee (ja jeszcze podsypuje
            imbiru trochę). Poddusic zeby sie zgryzlo.
            3. Naczynie do zapiekania jakowes, a do niego z rondelka baze, do tego
            krewetki - lekko zamieszac i do pieca 180-190 stopni na 10 minut.
            4. Teraz jeszcze dodajemy mocną fete (nie mało), pokruszoną z ręki - ale nie
            okruszki tylko male kawaleczki, bo ona sie cudnie ma podtopis i tak bedzie
            sie ciagnac smakowicie. Zapiekamy z feta jeszcze do skutku - ok 4-5 minut.
            [dlatego krewetki na poczatku krociotko, zeby potem nie za twarde byly]

            Jest wiele takich krewetkowych saganakow i nie tylko krewetkowych. Takze
            spotkalem sie ze podaja nie z feta ale z kefalotiri tartym. I lampa mocnego
            wina :-) Mniam.
            ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
            //////////////////
            • jacek1f ponownie up z keftedes - mielone małe: 16.01.06, 12:31
              up - dla mielonych - keftedes
              jacek1f 23.05.05, 14:14 + odpowiedz


              z greckiego wątku - keftedes :-)
              jacek1f 10.01.2005 12:20 + odpowiedz


              Keftedes - małe pachnące mielone;
              Do mięsa dodajemy trochę bułki i jajko całe, miętosimy, dodajemy kumino (to ten
              smak właśnie!), oregano, pieprz, sól (ja dodaje sos sojowy...), cynamonu
              szczyptę i pół natki pietruszki (drobniutko skrojonej) - miętosimy (aha, można
              trochę mięty dodać - jak kto lubi). Robimy kuleczki - powinny być wielkości
              orzecha włoskiego, nie większe!
              Czasem się obtacza w mące, czasem nie. Ja nie obtaczam.
              Na oliwie smażymy mocno na początku, potem zmniejszamy ogień. Powinny być na
              brąz. Podajemy gorące z tzatzikami (to raz) lub robimy sosik pomidorowy z
              pomidorów z puszki podziabanych i doprawionych i zalewamy na talerzu już to
              dwa). I duza lampa wina! :-))
              Jak zostana, to i na zimno jako przekąska są świetne.............."
          • bob75rob1 Re: wycigam tego kuraka, bo wart... 25.06.06, 16:55
            naprawde warto, probowalam go u Jacka, a teraz robie u siebie dla brydzystow i
            fanow futbolu!

            pozdr z Cafe Vafe! Ponoc w Polsce rownie goraco jak u nas na Krecie!
            • jacek1f tyc goręcej, bo do morza dalej:-) n/t 25.06.06, 18:19
      • jacek1f up - dla kurczaka cytrynowego... 03.02.09, 13:35
        kotopulo lemonato (z cynamonem:)
        kwik 24.01.05, 10:34 + odpowiedz


        5-6 srednich ziemniakow
        4 podudzia kurczacze
        1 lyzka oliwy
        1 lyzka masla
        2 lyzki maki
        6 lyzek bialego wina
        2 szklanki wywaru drobiowego
        sok z 1 cytryny
        otarta skorka z polowki cytryny (bez bialego miazszu)
        1 lyzeczka mielonego cynamonu
        1 lyzeczka miodu
        sol, pieprz cytrynowy

        5-6 ziemniakow obrac i gotowac ok. 10 minut. Lekko posolic.
        Wyjac (jeszcze twarde) i pokroic w plastry. Rozlozyc na dnie
        naczynia
        zaroodpornego (1 warstwa, reszta pozniej).

        4 podudzia kurczacze oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
        Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla. Obsmazyc mieso z
        obu stron.
        Gdy lekko się zrumieni - wyjac i ulozyc na ziemniakach. Oblozyc
        pozostalymi
        ziemniakami (jesli sie uchowaly:)
        Do rozgrzanego tluszczu dodac 2 lyzki maki, energicznie mieszajac i
        smazyc
        przez 1 minute.
        Dodac wino, mieszac. Stopniowo wlewac wywar, caly czas mieszajac.
        Dodac sok z
        cytryny. Gotowac do zgestnienia, mieszajac. Wmieszac miod, cynamon i
        starta
        skorke cytrynowa.
        Polac sosem mieso. Ziemniaki oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
        Wstawic do rozgrzanego piekarnika (200°C). Piec pod przykryciem 45
        minut (az
        ziemniaki beda miekkie). Obrocic mieso, polac sosem w polowie czasu
        pieczenia.
        Ostatnie 10 minut piec bez przykrycia, do lekkiego zrumienienia.
        Posypac siekana natka pietruszki. I lampa wina! :)

        • jacek1f polecam na chlodny wieczór zapiekana jagniecine z 11.02.09, 10:51
          orzo:

          Arni giouvetsi me orzo (me pasta) czyli jagniecina z makaronem

          1 kilogram łopatki lub karkówki jagniecej - tansze w kazdym razie
          czesci... przesmazamy/brązowimy w kawalkach na masle solonym razem z
          1 duza cebula posiekana i 2 ząbkami czosnku posiekanymi.
          Dodajemy 4 srednie pomidory (ech - greckie najlepsze) albo cala
          puszke wloskich w kawalkach. (jezeli swieze, to obrane koniecznie i
          pokrojone w ósemki). Dodajemy teraz sól i pieprz do smaku i dusmy
          wszystko na malym ogniu z 30-40 minut.

          W miedzyczasie gotujemy makaron do polowy czasu tylko!.

          Do naczynia zaro wkladamy odlany makaron i ze 3 łyzki masła, teraz
          ser - graviera, lub inny twardy ostry mocny - starty - z pol
          szklanki, na to mieso z sosem i zapiekamy w piekarniku w 180 st az
          sie wchlonie caly sos/ply w makaron.

          Ser jest wazny. Mozna tez dodac do miesa i pomidorow jak na Krecie
          troszke cynamonu.

          .................

          Mozna ja zrobic z kazdym makaronem wlasciwie - chyba Wlosi robia p
          [odbnie ze spaghetti? Ale orzo ma swój jedyny czar - ni to ryz ni to
          makaron...

          I lampa.
          • jacek1f keftedes lekko ziemniaczane 13.02.09, 08:07
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,91260608,91284927.html
    • bob75rob1 greckie jedzenie - na jesień - feta jest grecka 26.10.05, 12:02
      wiadomosci.onet.pl/3118,8,0,pokaz.html
      • jacek1f :-)) ato ci dopiero, eh! ...:-)) n/t 26.10.05, 13:14
    • Gość: Ewa Re: Buraczki cwiklowe po grecku IP: *.otenet.gr 26.10.05, 20:52
      Ugotowac buraczki do miekkosci,utrzec je na tarce z grubymi oczkami,pozniej
      wymieszac je z jogurtem greckim czyli takim gestym a na gorze posypac
      orzechami.Pyszne,latwe,szybkie,niedrogie.
      • Gość: basiek13 Re: Buraczki cwiklowe po grecku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 21:22
        Ja dodaje do tego jeszcze czosnek.
    • nimeska Do Jakcka1f 30.10.05, 01:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=31166064

      to Cie powinno zainetersowac ;)
      • jacek1f ;-)) Mousaka nie jedno ma imię n/t 07.11.05, 13:30
    • Gość: marta Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 14:49
      Jacek, wszustko ok, ale weź juz daj na luz z tym "lampa wina", bo to jakies takie... nie wiem, prostackie.
      ale przepisy masz fajne
      • jacek1f kiedy akurat przy każdym greckim jedzeniu lampa 18.07.06, 14:54
        wina powinna koniecznie towarzyszyć!
        Koniecznie!

        I to trzeba wpajać (o dobre! wpajać) kazdemu zawsze...

        I nie są to leleganckie lampki frncuskie czy inne, tylko proste, prostackie
        rżnięte kielichy, czyli lampy.

        I już.
        • Gość: zadumana ??? IP: 83.238.166.* 27.07.06, 14:09
          Skąd w zalanej wódą i piwskiem Polsce "prostackie" skojarzenie z "lampą
          wina"??? Przecież to absolutne przeciwieństwo.

          Możemy się najwyżej smucić, że tu ciągle mowa o prostym wiejskim jedzeniu,
          gdzieś z daleka, a jakież ono wyrafinowane w swojej prostocie wobec tego co
          stanowi zagrychę na polskiej, niestety zalanej wódą wsi.

          Jednak - uczmy się:)
          • Gość: kiki Re: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 14:39
            nie przesadzaj, tylko pogrzeb sobie po polskich przepisach regionalnych i wleź
            pod stół i odszczekaj.
            • Gość: zadumana Re: ??? IP: 83.238.166.* 27.07.06, 14:51
              Ja nie o przepisach tylko o codzienności:)
              Poza tym, ja o wódzie:)

              Nici z odszczekiwania - chyba mnie nie zrozumiałaś:))))))
              • jacek1f :-) wrócilismy! Pierwszy raz kózke robiłem lokaln 06.08.06, 14:57
                ie...

                tu

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=46457289
                • jacek1f up dla Pscolki...n/t 20.05.09, 13:39
    • Gość: Aneta Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.mad.east.verizon.net 09.08.06, 20:47
      Jacku jestes wielki
      • jacek1f a tu okra przez Giezika zrobiona: 21.08.06, 10:04
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=47200347
        Mozna dostac juz czesiej swieżą, a suszona - do namoczenia - jest staly u
        Turków i Arabów w sklepikach.
        • Gość: zadumana Re: a tu okra przez Giezika zrobiona: IP: 83.238.166.* 21.08.06, 11:04
          Byłam jeszcze tydzień temu "na miejscu":) Rozminęła się okra z moim talerzem
          przez przypadek, ale ta którą kilka razy widziałam (w tawernach) sprawiała
          wrażenie ugotowanej, a może duszonej we własnym sosie, a może z jakimś bladym
          dodatkiem.
          • jacek1f podlana białym winem:-), ale najlepiej gra z pomo 21.08.06, 11:07
            doro jednak...:-)
            • jacek1f kotopoulo ke hillopites 22.08.06, 17:59
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=47286811
              • jacek1f bardzo miła stronka - ściąga o greckim jedzeniu 29.08.06, 14:02
                dla dzieci, ale i nie tylko...
                www.greece4kids.com/food.html
                • jacek1f up - dla amatorów "turecczyzny" :-) 04.09.06, 13:44
                  .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka