Dodaj do ulubionych

... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze,

25.01.04, 18:40
...superprzebój góralski, utwór znany od dziesięcioleci wszystkim niemal
Polakom, choć ostatnio nie najszlachetniej kojarzonym przede wszystkim z
okazjami alkoholowymi to pieśń: "Góralu, czy ci nie żal?".
Śpiewana powszechnie, uchodzi dla wielu za utwór anonimowy. Tymczasem
autorem słów Górala jest wybitny dramaturg i poeta Michał Bałucki, który
wiersz ten pod tytułem: "Dla chleba" opublikował w 1866 r.

Bałucki zwiedzał Podhale już 10 lat wcześniej i dokładnie poznał góralską
biedę. Uważa się, że bezpośrednim impulsem do napisania wiersza Dla chleba
stało się spotkanie twórcy "Grubych ryb" z góralem z Chochołowa w...
krakowskim więzieniu, gdzie Bałucki siedział jako podejrzany za udział w
spisku antypaństwowym, a góral, wędrujący w doliny „za chlebem" - za
włóczęgostwo. Autorstwo muzyki "Góralu czy ci nie żal" było przez lata
nieznane. Przypisywano kompozycję m.in. Antoniemu Rutkowskiemu, ale Roman
Kaleta w swych Sensacjach z dawnych lat (1974) podał, że autorem muzyki do
słów Bałuckiego, skomponowanej w 1896 r. był znany krakowski kompozytor
Michał Świerzyński, który motyw do swego dzieła zaczerpnął ze
starofrancuskiej pieśni kościelnej. Dokładna analiza rękopisu wskazuje
wszakże, iż pierwotna wersja autorska w dość znaczny sposób różni się od
melodii dziś śpiewanej, która zapewne w trakcie już prawie stuletniej
historii ulegała licznym przeróbkom.

Podobną popularność - dziś najczęściej manifestowaną również przy
okazjach „towarzyskich", posiada inny utwór o życiu górali, znany dziś pod
tytułem: "Czerwony pas". Pieśń ta oparta jest na autentyku huculskim,
zapisana przez Józefa Korzeniowskiego w jego popularnym ongi
dramacie: "Karpaccy górale", do którego muzykę pisał Stanisław Moniuszko.

Śpiewający dziś "Czerwony pas", ową czarnohorską kołomyjkę, podpici
zazwyczaj wykonawcy rzadko kiedy domyślają się jej literackiej, historycznej
i geograficznej proweniencji.

Śpiywojcie, hale miyjcie świadomość kie to śpiywać, bo nie zawse wypodo, haj.
Telo.Pozdr.


Obserwuj wątek
    • roomtsays Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 25.01.04, 20:08
      Z wątku "Czy znasz te strofy?"

      MICHAL BALUCKI (1837-1901) - Dla chleba

      Goralu, czy nie jest ci zal
      Odchodzic od stron ojczystych?
      Swierkowych lasow i hal,
      I tych potokow srebrzystych,
      Goralu, czy nie jest ci zal?

      Goral na lasy spoziera
      i lzy rekawem ociera,
      I rzekl: "Ha, darmo, kiej trzeba
      Dla chleba, panie, dla chleba!"

      Goralu, wroc sie do hal,
      W chacie zostali ojcowie,
      Gdy od nich pojdziesz w dal,
      Co z nimi stanie sie - kto wie?...
      Czyz ci tych starych nie zal?

      A goral jak dziecko w glos placze:
      "Oj, moze juz ich nie zobacze,
      Ha, darmo, paniczy, kiej trzeba!
      Dla chleba, panie, dla chleba!"

      Goralu, nie odchodz, oj, nie!
      Na wzgorku u Meki Boskiej
      Tam placze dziewcze twe -
      Uschnie z tesknoty i troski,
      Gdy pojdziesz! Nie odchodz, nie! -

      On glowe zwiesil i wzdycha:
      "Oj, dolaz moja - rzekl z cicha -
      I dziewke porzucic trzeba
      Dla chleba, panie - dla chleba".

      I poszedl z grabkami i kosa,
      W gun`ce starganej i boso,
      Precz poszedl w doliny - w dal,
      Goralu, zal mi cie, zal!

      Niestety link www.zshladovka.sk jest nieaktywny, bo tam mozna było i posłuchać.
      Może Hanys podrzuci TU wiązankę góralską, to będzie komplet! ;o)))
      • hanys_hans Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 25.01.04, 21:15
        schlesien.nwgw.de/wioonzanka_goralsko.mp3
        • Gość: T..... Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 21:41

          Śpiywojcie, hale miyjcie świadomość kie to śpiywać, bo nie zawse wypodo, haj.

          Przyjełam do wiadomości i wyśpiewuję - to jest piękna wiązanka
          polecam:)
          • Gość: Ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, IP: *.it / 62.233.189.* 25.01.04, 23:06
            Góralko Halko

            Ciemna nocka nad górami,
            Świeci księżyc nad szczytami,
            Drży powietrze nad smrekami,
            Góral poznał Halkę swą...

            Lekko wsparłszy się na sośnie
            W oczy patrzał jej miłośnie
            popłynęły w świat donośnie
            tęskne słowa pieśni tej:


            Góralko, Halko, krasny, leśny mój kwiecie
            Tobie jednej na świecie powiem co to jest żal!
            Choć serce kocha jakaś dziwna tęsknota
            Moje serce omota - szczęście prysło gdzieś w dal.

            Przeszło lato hen, za wody.
            Inną poznał góral młody,
            W księżycową noc pogody
            Góral żegnał Halkę swą:

            Góralko, Halko, krasny, leśny mój kwiecie
            Tobie jednej na świecie powiem co to jest żal!
            Choć serce szlocha jakaś dziwna tęsknota
            Moje serce omota - szczęście z nią pryśnie w dal!

            A genezę tej pieśni pozostawiam Rumcajsowi. A cemu? On wie cemu!Hej!



            • roomtsays Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 25.01.04, 23:22
              Gość portalu: Ciupazka napisał(a):
              >
              > A genezę tej pieśni pozostawiam Rumcajsowi. A cemu? On wie cemu!Hej!


              A ja nie bede sie wpuszczal w genezy, ino Ci zaspiywom na melodie refrenu,
              Ciupazecko:

              "Ech! Serce placze -
              czy Cie kiedy zobacze?
              Wiedza tylko Rohacze
              jaki w sercu mam bol..."
              • ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 25.01.04, 23:49
                A czy wiecie, że Moniuszko nigdy na Podhalu nie był i wątpliwe, czy zetknął
                się kiedykolwiek z góralami gdzie indziej, niż na spektaklu" Nowych
                Krakowiaków" czy ... "Halki". Może w 1858 r., już po warszawskiej premierze
                opery, gdy zwiedzał Kraków i jego najbliższe okolice, może we Lwowie w 1865 r.?
                Może widział Tatry i górali choć z daleka, gdy w 1867 r. wybrał się przez
                Kraków do czeskiej Pragi? Może, może...

                Nie należy jednak sądzić, że był zupełnie tabula rasa w sprawach podhalańskich;
                czytywał literaturę, dotyczącą tego regionu, znał się także dobrze z Oskarem
                Kolbergiem (studiowali nawet u tych samych profesorów w Berlinie), który już co
                najmniej od połowy XIX wieku bywał na Podhalu. Bliską znajomość utrzymywał też
                z Janem Karłowiczem, ojcem Mieczysława. Moniuszko świadomie zmienił miejsce
                akcji "Halki", sytuowanej początkowo przez Wolskiego w okolicach Pińczowa,
                lokując ją na Podhalu. Pamiętamy, że pierwotnie "Halka" miała być odpowiedzią
                artysty na potępienie ludu galicyjskiego za jego antypolską działalność w 1846
                r., próbą usprawiedliwienia buntu niegodziwym postępowaniem szlachty. Czy zatem
                jest tu bez znaczenia ów wybór Podhala, a nie na przykład ziemi tarnowskiej,
                gdzie przywódcą chłopskim był osławiony Jakub Szela? Można przypuszczać, że
                nie, że usytuowanie akcji opery na ziemi podhalańskiej wynikło z powszechnej w
                owym czasie wiedzy o tym, iż chłopstwo góralskie nie tylko nie wzięło udziału w
                antyszlacheckiej rabacji, ale przeciwnie - za namową emisariuszy Edwarda
                Dembowskiego - przywódcy rewolucji krakowskiej - górale z Chochołowa zerwali
                się do powstania przeciw Austrii. I choć „poruseństwo Chochołowskie" zostało
                stłumione rękami samych górali z pobliskich wsi już w trzy dni po jego wybuchu,
                to jednak wiedza o owej „inności" chłopów na Podhalu mogła przyczynić się do
                decyzji Moniuszki.

                Tyle podaje literatura na temat usytuowania opery "Halki" przez Moniuszkę na
                Podhalu. Ciekawe...


        • ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 26.01.04, 09:47
          hanys_hans napisał:

          > schlesien.nwgw.de/wioonzanka_goralsko.mp3


          ...ze jo ze spóźnionym casem słuchom tyk linkow muzycnyk, a nie wte, kie
          fcem i kie wy tyz słuchocie. Dopiyro teroz sie wsłuchałak, rzeczywiście fajno
          wiązanka i nieźle wykonano. Dziękuje Hanyskowi, ze jom tu wstawiył! Bars mi
          pasuje. Skoda, ze ni mo jesce "Cyrwonego pasu". O inksyk śpiywkak trza bee
          jesce podumać. Narazie do roboty nietoty!. Hej! Góralu, góralu, góralu nie
          wrócisz do hal....Smutne...Niestety... Hej!
          Telo.Pozdr.
          • laband Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 26.01.04, 10:38
            A mozno Rumcajs nom to kedys piyknie zagro.

            Sam wszysko co je poczebne juz wysznupouech i narichtowouech:

            www.webmedia.pl/biesiada/teksty/czerwony_pas.htm
            www.korn.com.pl/midi/plecak_3/czer_pas.mid
            ps

            niyznoduech tyj piesniczki niystety we i-necu. Mozno kerys(os) z wos ale
            jeszcze to znondzie.

            Pyrsk!

            • Gość: Ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, IP: *.ar.lublin.pl 26.01.04, 14:42
              " CZERWONY PAS "

              Czerwony pas, za pasem broń( 2 razy)
              I topór, co błyska z dala,( 2 razy)
              Wesoła myśl, swobodna dłoń,
              To strój, to życie górala!

              To szum Prutu, Czeremoszu,
              Hucułom przygrywa,
              A wesoła kołomyjka '
              Do tańca porywa.

              Dla Hucuła nie ma życia,
              Jak na połoninie.
              Gdy go losy w doły rzucą,
              Wnet z tęsknoty ginie.

              Gdy świeży liść okryje buk
              I Czarna Góra sczernieje,
              Niech dzwoni flet, niech ryczy róg -
              Odżyły nasze nadzieje!
              Tam szum...itd

              Pękł rzeki grzbiet, popłynął lód,
              Czeremosz szumi po skale,
              Nuż w dobry czas kędziory trzód
              Weseli kąpcie górale!
              Tam szum...itd

              Połonin step na szczytach gór,
              Tam trawa w pas się podnosi,
              Tam ciasnych miedz nie ciągnie sznur,
              Tam żaden pan ich nie kosi.
              Tam szum...itd

              Dla waszych trzód tam paszy dość,
              Tam niech się mnożą bogato!
              Tam runom ich pozwólcie róść,
              Tam idźcie na całe lato.
              Tam szum... i td

              A gdy już mróz posrebrzy las,
              Ładujcie ostrożnie konie,
              Wy z plonem swym witajcie nas,
              My z czarką podamy dłonie.
              Tam szum...itd

              Wruciyłak na biołe tło, bo nic tam nie widze, bok "ślypcia". A fto bee
              spiywoł, bez bicio sie zgłosać! Hej!
              • Gość: T..... Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 21:19
                Pochwalę sie , już prawie umię na pamięć całą wiązankę góralską i wyśpiewuję
                hej ! - fajnie się śpiewa
                dzięki, miło się czasmi rozbawić :)

                "A góral na góry spoziera
                i łzy rękawem ociera
                bo góry porzucić potrzeba
                dla chleba, Panie dla chleba ..... " hej!
                • ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 26.01.04, 21:51
                  Naska muzyka piykno! Nawet w Hameryce nasi jom piyknie pielęgnujom.
                  Zokopiańczyk Władysław Zarycki znakomity muzyk-prymista, poeta , filozof, a
                  także fotograf przebywając w Chicago działał zarówno jako skrzypek, jak i
                  organizator życia muzycznego. Swą wielką miłość do góralskiej muzyki zawarł
                  Władysław Zarycki w piyknym wiyrsu: "NIESEM CIE ŚWIATU":

                  Kie w ciemnym lesie śpiewos w cetynak,
                  w bystrym potoku dolinom sumis -
                  i po weselak hucys w dziedzinak -
                  nuto góralska ... ktoz cie rozumie?
                  Kie z wiatrem holnym lecis od grani,
                  hań, ku sałasom na dnie doliny,
                  kany ostały góralskie serca
                  Storego Bace, śwarnej juhaski -
                  siumnej dziewcyny;
                  Tom Skalnej Ziemi Nasej uróde,
                  Pradziadków gware i starom nute,
                  ktoremi serce moje okute,
                  sowołek w gęślak i mojim nuku
                  i niesem precki... pokozać światu.
                  Nuta góralsko,
                  nuta wierchowo,
                  niek zagrzmi w basak hromów głosami,
                  w gęślak niek dzwoni,
                  niek się ozpleni
                  na Washingtona Gościnnej Ziemi!
                  W Zielone Świątki niek buchnie watrom,
                  kie na Podtatrzu fakły blinkajom,
                  niek się góralska nuta wierchówo
                  i hyr góralski - niesie ku Tatrom.
                  Niek opowiado nase nowiny:
                  ze tu z Podhala kozdej dziedziny
                  góralskie nuty grajom, śpiewajom
                  i starom gwarom tez urodzajom!
                  Ze tu grać bedom gęśle i basy
                  nuty góralskie –
                  po wiecne casy!!!
                  Haj!

                  Muzyka góralsko była istotnym elementem teatru regionalnego jesce w rokak przed
                  I wojnom światowom, hale dopiyro działalność zespołów regionalnych sprawiyła,
                  ze inscenizacje tego typu stały się bars istotnym elementem folkloru
                  estradowego. A zespołów to my dzisiok momy dość. Nei dobrze, niek sie młodzi
                  kształcom i niek nom piyknie tońcom i śpiywajom. Hej!


                  • Gość: T..... Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 19:49
                    Wybaczcie, podnoszę wątek do góry, by naładować swoje baterie wiązanką góralską,
                    bo do tanga trzeba dwojga, a do góralskiej nie :)
                    • ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 05.02.04, 22:46
                      ...jo tyz se nuce , kie se autkiem jade choćka, tak na wszelki wypodek...

                      A kie jadem, to se śpiywom... Fcem Wom podac wykaż pieśni, ftore nuce,
                      poza terenem zabudowanym. Teroz w terenie zabudowanym
                      dozwolono prędkość to 50 km/h i pytom piyknie posukojcie Wy , co by to
                      nucić, bo przecie warcyj jeździć sie nie do na nasyk zatłoconyk i kiepskik
                      drogach, nei na okrągło trza bee cosi śpiywać. I to takom pieśń, przy
                      ftoryj nie uśniecie za kierownicom, haj.


                      90 km/h - To scęśliwy dziyń
                      100 km/h - Coz Ci Jezu dom
                      110 km/h - Ojce, Ty kochos mnie
                      120 km/h - Lice na Cie Ojce
                      130 km/h - Panie, przeboc mi
                      140 km/h - Zblizom sie w pokorze
                      150 km/h - Być blizyj Tobie fcem
                      160 km/h - U drzwi Twoich stoje Panie
                      170 km/h - Pon Jezus już się zblizo
                      180 km/h - Jezus jest tu
                      200 km/h - Witom Cie, Ojce

                      Moze Wy mi podpowiycie, hehe... Mocie jaki pomysł, he?
                      Bywojcie i dumojcie!
                      Telo.Pozdr.



        • ciupazka Re: ... a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze, 03.03.04, 12:37
          Czasami, coby nie zwariować przy tym, co sie naokoło wyprawio, trza se
          posłuchać, abo pośpiywać, co i wom radze tyz! Hej!
          • to.ya do Ciupazki 03.03.04, 14:13
            Dziękuję!!!! :))))
            Heej!
            • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 30.06.04, 09:41
              ..ni ma co dziękować, ino trza śpiywać i młodyk ucyć tyz, teroz na
              wakacjach moze sie im przydać.
              Hej!
              • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 11:36
                Wom radośniyj we nuku i śpywem se fajnie poprawiocie swoje samopocucie.
                A Wychowawcy niek ucom naskik pieśnicek tyz

                Hej! Górol , jo se górol, hej spod samiuśkik Tater...
                Hej! Dyscyk mnie wykompoł, hej wykołysoł wiater...

                Ta wiązanka jest przepiękna! Dedykujemy jom GOŚCIOM, ftorzy do nos
                przyjechali na urlop!!! Śpiywojcie i piyknie se odpocywojcie.
                Heeeeej !!!

                Telo.Pozdr. Specjalne pozdrowienia dlo moik ze Ślonska Przyjaciół!
                • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 11:41
                  Ech! moge słuchać bez konca...:

                  schlesien.nwgw.de/wioonzanka_goralsko.mp3


                  • Gość: ceper Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 11:51
                    Może wie ktoś coś na temat "Ballady o Janicku" zaczynającej się od słów:

                    Janicku, Janicku
                    byłby z ciebie zbójnik
                    Kiej byś se wyrąboł
                    do Liptowa chodnik...

                    spiewana na melodię znaną ze spotkań górali z Papieżem (tylko oczywiście z
                    innymi słowami). Interesuje mnie geneza, oraz dostępne wykonania (kasety,
                    płyty). Z gory dzięki:)
                    • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 12:08
                      Wies co, mom taki fajny "Śpiywnik górali polskich", wydany pod patronatem
                      Związku Podhalan na przypadającą w 2004 roku jubileuszu 100-lecia góralskiego
                      ruchu regionalnego oraz 85 -lecia Związku Podhalan w Polsce dedykowany
                      syćkim górolom, ka by oni nie byli, w opracowaniu Władysława MOTYKI i
                      opracowaniym muzycnym Cz.Węglarza, M.Kolaski, K.Trebuni-Tutki i Wł. Motyki.

                      Pobieżnie przejrzałak, nie widze, moze ka nońde, to dom znać.Hale tyn
                      słowni w/w polycom.
                      Mom jesce taki fajny"Polski śpiywnik popularny" pod red. A.Zoły(1997) Lublin
                      wyd przez Fundację Pomocy Szkołom Polskim na Wschodzie im.T. Goniewicza. Tyz z
                      nutkami- super. Tam ni ma. Bede jesce patrzyć. Hej!
                      • Gość: ceper Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:16
                        Dzięki wielkie Ciupażko!
                        Powiedz mi jeszcze co z tą "Góralką Halką", bo Rumcajs się od odpowiedzi sianem
                        wywinął:) Piosenkę znam, tylko nie wiem czy ona rzeczywiście góralska, czy tylko
                        na góralską podrabiana?
                        • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 12:18
                          ...chyba podrabiana.
                          • Gość: ceper Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:21
                            Też mi się tak wydawało...:)
                            • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 12:24
                              Słuchoj tyj góralskiyj biesiady Hanysa ,tam jest ta pieśnicka, o ftoro zes
                              sie pytoł (drugo od góry)!
                              Hej!
                              • Gość: ceper Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:34
                                Dzięki. No właśnie jej słucham! Znam ją właśnie z tej płyty. Tylko jak słychać
                                nie jest to oryginalna kapela góralska. Piosenka piękna i dlatego usiłuję
                                dowiedzieć się czegoś więcej. W czasie ostatniej bytności w Zakopanem niestety
                                nie udało mi się znalężć jej w oryginalnym wykonaniu! Myślisz, że może to być
                                też podróba?
                                • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 12:50
                                  Nic nie myśle, po prostu nie wiym, trza by sie o to spytać Tutków, abo
                                  nasego muzyka Jaśka Korpiyla Bułecki ze Zokopanego, tyk, ftorzy na codziyń
                                  majom do cyniynio z muzykom i muzykujom.

                                  Dzięki Hanysowi!

                                  Fajnie nom sie słucho, jak sie mo pod rękom. Uwielbiom, tak se we wolnym
                                  casie, abo jak cosi kansi dłubie, włącyć i posłuchać.
                                  Hej!
                                  • Gość: ceper Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:53
                                    Przyjadę za dwa tygodnie, to może uda mi się "wytropić" Janicka:)))

                                    Pozdrawiam!
                                  • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 13:45
                                    CEPERKU !
                                    To na tom samom melodyje jest śpiywka o Janosiku pt.: " Smutny zbojnik,
                                    smutny" ( muzyka i słowa nasego słynnego muzyka Andrzeja KNAPCZYKA- DUCHA:

                                    Smutny zbójnik, smutny, kie go ułapiyli,
                                    zbyrko recioskami o turnicke pili,
                                    hej, o turnicke pili.

                                    Cemuś ty tak smutny, mój zbójnicku miły,
                                    kiedyś ty sie nie boł, choć pierony biły
                                    hej, choć pierony bily.

                                    "Nie bołek sie grzmotów, ani tyz pieranów
                                    ale dziś sie bojem kochanki kajdanów
                                    hej, kochanki kajdanów.

                                    Kaście som zbójnicy, wy moje kamraty,
                                    mnie w recioski skuli i wiedom za kraty,
                                    hej, i wiedom za kraty.

                                    Miełys mocny Boze, za co jo mom ginąć,
                                    kie jo se nie ukrod paluska owinąć
                                    hej, paluska owinąć

                                    Paluska owinąć ani zgrzebnyj nici,
                                    za cóz jo mom wisieć na tyj siubiynicy,
                                    hej, na tyj siubiynicy!

                                    Kie mnie ułapiyli i skuli w kajdany,
                                    darujze mi syćko mój Boze kochany,
                                    hej, mój Boze kochany!

                                    Jutro mnie powiesom, hej, na siubienicy,
                                    pamiętojciez zbójcy, nie wierzcie spodnicy,
                                    hej, nie wierzcie spodnicy"

                                    Idom zbójcy z łupem, wiater od hól wyje,
                                    jakby im kcioł pedzieć - Janosik nie zyje,
                                    hej, Janosik nie zyje!

                                    Posmutnieli zbójcy, kie sie dowiedzieli,
                                    poraskali torby, w ktoryk złoto mieli,
                                    hej, w ktoryk złoto mieli.

                                    Chycili ciupazki, i pośli do dwora,
                                    kany przebywała kochanecka moja,
                                    hej, kochanecka moja.

                                    Związali postronek na syji kochance,
                                    potem jom wywlekli, zadziergli na klamce,
                                    hej, zadziergli na klamce...

                                    Teroz kcieli zbójcy oznieść dwór na iment,
                                    ale przysło wojska calućki regiment,
                                    hej, calućki regiment!

                                    Juz wisi Janosik za pośrednie ziobro,
                                    magnaci pytajom, ka złoto, ka śrybło.
                                    Hej! Ka złoto, ka śrybło!

                                    " Ni powiym,pankowie o moik piwnicak,
                                    choćby jo se wisioł na trzók siubienicak,
                                    hej, na trzók siubienicak!"

                                    I tak cierpiąc wisi na zelaznym hoku,
                                    pokiel nie wykurzył cały funt tabaku,
                                    hej, cały funt tabaku.

                                    Juz skónoł Janosik i zawar powieki,
                                    ale imie jego nie zginie na wieki,
                                    hej, nie zginie na wieki!


                                    I to jest oryginoł. Muzyka Duchów była obok muzyki Obrochtów z Zokopanego,
                                    Parów z Biołego Dunajca i Chotarskik z Kościelisk nojbardziyj znanom muzykom
                                    na nasym Skolnym Podholu. Duchowie grali Piłsudzkiemu w r. 1921 we Lwowie, na
                                    urocystościak przy Grobie Nieznanego Żolnierza) W-wa 1925), na I Przemysłowyj
                                    Wystawie w Poznaniu (1929), w Nowym Targu podcos odsłonięcia pomnika
                                    Władysława Orkana(1934), na Zjazdach Związku Podhalan, nie godajęcy o
                                    miyjscowyk weselak, krzcinak,. pogrzebak. Piyknie grali! O Duchu legynda
                                    zyje, halew o tym inksym razym. Zmarł w 1946 roku, a jego pogrzyb to była
                                    manifestacja i hołd nasyk goroli. Był to nojwybitniysy gęślorz Podhola, grol
                                    se na gęślak zbójnickik zrobionyk w końcu XVII wieku przez lutniste
                                    SOBRZYNIA z Marusyny, a Duchowi przekozol ostatni zbójnik tatrzański Wojciech
                                    MATEJA.. Przez jakisi cas groł na nik tyz SABAŁA, a pote dostały sie one w ręce
                                    Jędrusiowi DUCHOWI . Do tyk gęśli zbójnickik dorobiyli jesce dlo muzyki
                                    Duchów dwoje gęśli i basy.
                                    Muzyke Ducha tworzyli: Andrzej KNAPCZYK-DUCH, prym,
                                    brat Józef KNAPCZYK-DUCH -sekund i szwagier Zygmunt MIĘTUS - basy.

                                    Niedługo bo 31 stycnia bee rocnica jego urodzin, temu zek se pozwolyła
                                    troske o nim napisać. ( A. Knapczyk-Duch ur, 31stycznia 1886 roku w Cichem
                                    kolo Czarnegio Dunajca, zmarł 16 lipca 1946 roku. Od 6 roku życia poruszał się
                                    o lasce(po wypadsku). Nauki pobiyroł w Nowym Targu i W Krakowie, w Cieszynie i
                                    Kętach ( Seminarium Nauczycielski). Murzasichle bocy go jako wspaniałego
                                    nauczyciela.

                                    W Cichem mieszka jego córka, zainteresowanych odsyłam do Cichego.
                                    Narazie koniyc!
                                    Telo.Pozdr.
                                    • Gość: ceper Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:57
                                      Ciupażko, dzięki stokrotne!!!
                                      Jesteś WIELKA!!!

                                      Pozdrawiam serdecznie!
                                      • rita100 Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 25.01.05, 21:38
                                        Idzie diabeł ścieżką krzywą pełen myśli złych
                                        Nie pożyczył mu na piwo, nie pożyczył nikt
                                        Słońce praży go od rana, wiatr upalny dmucha
                                        Diabeł się z pragnienia słania w ten piekielny upał

                                        Idzie anioł wśród zieleni, dobrze mu się wiedzie
                                        Pełno forsy ma w kieszeni i przyjaciół wszędzie
                                        Nagle przystanęli obaj na drodze pod śliwką
                                        Zobaczyli że im browar wyszedł na przeciwko

                                        Nie ma szczęścia na tym świecie ni sprawiedliwości
                                        Anioł pije piwo trzecie, diabeł mu zazdrości
                                        Postaw kufla - mówi diabeł - Bóg ci wynagrodzi
                                        My artyści w taki upał żyć musimy w zgodzie

                                        Na to anioł zatrzepotał skrzydeł pióropuszem
                                        I powiada - dam ci dychę w zamian za twą duszę
                                        Musiał diabeł duszę wściekłą aniołowi sprzedać
                                        I stworzyli sobie piekło z odrobiną nieba

                                        mam tylko tekst Diabeł i Anioł , ale fajne slowa
                                        • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 26.01.05, 18:57
                                          Wielgo to moze i jek som jest, hale nie wielko! Osobiście barz rada
                                          śpiywom pieśnicki Knapczyka-Ducha ; "Jedna godzina z północy biła", "Co sie
                                          stało Boze w Bardyjowym dworze", "Smutny zbójnik, smutny"( tom zek Ci
                                          podała), " Hej tam dołu", "Zabili Janicka w Segiedynie", "Hej! Wara Wom
                                          Dunajcanie". Chyba som jest nojpiykniyjse z tyk nasyk pieśnicek.

                                          Nojwięcej ik jest o Janicku i nie dziwota. Jura Janosik - Jerzy Janosik
                                          ( 1688-1713) - rodym z Terchowej na Słowacji, był to nojsłynniyjsy zbójnik
                                          Karpat Zachodnich. Literatura piykno i legendy uwieczniyły go i po słowackiyj i
                                          po naskiyj stronie. A kielo śpiywek o nim... Zasłynon z tego, ze w rokak
                                          1711-1713 razym ze swoimi kamratami dokonoł napadów rabunkowyk na Orawie,
                                          Liptowie, Śpiszu, Ślonsku i Morawak. A kie wresciego chyciyli, to skozali go
                                          na śmierzć i bez litości powiysiyli na hoku w Liptowskim Mikulaszu. I po
                                          Janicku!

                                          Ej, kieby tak nasym Janosikom tu i teroz, takom naucke dali, ciekawość,
                                          cy by my syćka jesce o nik śpiywali, tak jako Janosikowi marś pogrzebowy:

                                          "Juz Janosik nie zyje,
                                          juz w nim serce nie bije,
                                          ej, ale jego imie,
                                          ej, nigdy nie zaginie
                                          na dziedzinie."

                                          Jakoz myślicie Forumowice, he?
                                          Hehe...
                                          • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 20.03.05, 17:59
                                            Tu śpiywajom o mnie, niek tu siedzi:

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=12368668
                                            • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 21.03.05, 10:10
                                              Śpiywać kozdy moze, jedyn lepiyj , drugi gorzyj, hale winiyn wiedzieć ze,
                                              ze nie kozdy spiyw jest cacy, a nieftore be:

                                              nt.interia.pl/news?inf=603685
                                              • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 31.03.05, 09:57
                                                aase śpiywki som radosne, wolność se ś nik bije, a jak komu sie barz widzom,
                                                to nimi sie opije!

                                                www.oscypki.s5.com/Przy.htm

                                                Telo.Pozdr.
                                                • rita100 Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 31.03.05, 20:32
                                                  schlesien.nwgw.de/wioonzanka_goralsko.mp3
                                                  a niech nam zagrają gorale :)

                                                  • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 13.06.05, 11:14
                                                    Zaś o zaśpiyw naski pytajom, to niek majom.
                                                  • ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 30.07.05, 22:06
                                                    ... trza se i pocytać , dobrze bedzie kie wleziecie se na stronkę
                                                    Pinkwartów i popoziyrocie, pocytocie, zakiela o muzyce naskiyj, góralskiyj
                                                    ukwalujycie, haj:


                                                    www.mati.com.pl/pinkwart/muzyka_i_tatry/spis_tresci.htm

                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • rita100 Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. 30.07.05, 23:43
                                                    Sto se jedna, sto se dwie,
                                                    stoi baca u jedle,
                                                    stoi baca pod buckiem,
                                                    cyta owce kłabuckiem.

                                                    www.mati.com.pl/pinkwart/muzyka_i_tatry/analiza.htm
                                                    fajne sa teksty :)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.it-net.pl 24.09.05, 10:14
                                                    Niek se ludziska pośpiywajom, kie ni majom nic do roboty , dzięki rita!
                                                  • Gość: Ciupazka Re: .. a kie śpiywocie ... to se wiedzcie....ze.. IP: *.it-net.pl 17.12.05, 17:17
                                                    ...ze se trza teroz kupić, pod choinke moze? Syyyćko na sprzedaż!



                                                    wysylkowa.pl/index.php?PHPSESSID=1134836150a90e94a00&c=1&dod=282740&unik=499595
                                    • ciupazka Re: Knapczyk- Duch . 31.01.1886 - 16.07.1946 r 09.05.06, 14:51
                                      W tym roku przypodo 120 rocznica urodzin i 60 rocznica śmierci muzykanta
                                      Andrzeja Knapczyka-Ducha. Watra piyknie to przybacuje, obejrzyjcie film i
                                      relacje Jaśka Korpiyla Bułecke:

                                      www.watra.pl/rozne/zakopane/duchowee.html

                                      Co sie stało Boze w Bardyjowym borze
                                      Ułapiyli Janosika z dziywcynom w kumorze...


                                      • ciupazka Re: Hehe... 30.09.06, 22:55
                                        Nie bier, kie Ci nie trza, hehe (to do szwagerka, ftory narzyko, że mu sie
                                        link nie otwiyro) Hej.
                                        • ciupazka Re: Hehe.. Teroz moda na "Psio Crew !!! 06.03.07, 16:18
                                          Sukojcie w sklepak muzycnyk: "Psio Crew" mariaż góralskiej muzyki z
                                          elektroniką, rapem, i reggae`owym ślubem, jednym słowem wykonanie muzycki
                                          góralskiej przez młodyk góroli z Beskidu Żywieckiego i to z prądem
                                          • ciupazka Re: Hehe.. Teroz moda na "Psio Crew !!! 06.03.07, 16:22
                                            Płyta świetnie zagrana, wyprodukowana, towar eksportowy, mo tytuł; "Szumi
                                            jawor Soundsystem" - zespół "Psio Crew". Dejcie znać ka to mozna kupić!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka