agnieszka_azj
02.03.05, 10:01
Nie jest to wbrew pozorom kolejny tom Jezycjady, tylko bardzo sympatyczna
książka Cariny Wolff-Brandt wydana przez wydawnictwo Bellona. Dla dzieci
wczesnoszkolnych.
Wklejam opis ze strony wydawnictwa:
Piękna opowieść o starym rybaku Elisie, który mieszka samotnie na małej
wyspie Trollskär. Jego jedynym towarzyszem, nie licząc kozy i kur, jest pies
Poppe. Pewnego dnia Elis znajduje na strychu, w zakurzonym kufrze, list
napisany dawno temu przez swojego dziadka. Dowiaduje się z niego, że na
wyspie mieszka jeszcze ktoś. 18 sierpnia 1832 r. dziadek Elisa spotkał
młodego, bo liczącego ledwie 350 lat, krasnoludka. Chatka tego krasnoludka
jest niewidoczna dla ludzkiego oka, ale można ją ujrzeć o wschodzie słońca,
patrząc przymrużonymi oczyma na południowy zachód. Sam krasnoludek jest
uparty i nieustępliwy, nie lubi przebywać wśród ludzi, ale przychodzi, kiedy
go się zaopatruje w dobry wikt. Lubi kaszę i ser. Elis niemalże natychmiast
po przeczytaniu listu postanawia odnaleźć krasnoludka. Od tej pory nic w jego
życiu nie będzie już takie samo...
Od siebe jeszcze dołożę, że duze wrażenie zrobił na mnie opis samotnej
Wigilii Elisa, kiedy to czytał Biblię psu - swojemu jedynemu (jak się potem
okazało - niezupełnie jedynemu ;-) towarzyszowi.
ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=boo&bid=1204