Dodaj do ulubionych

czy my mamy napewno XXI w ?

IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 07:00
jak nas widzą tak o nas piszą. Wolałbym żyć wśród Mormonów, bo wiedziałbym,
że ta żałoba jest naprawdę szczera a wszyscy złoczyńcy wezmą sobie do serca
nauki tego, którego teraz tak opłakują. Za miesiąc ,dwa, i tak wszyscy będą
robić to samo co zawsze. Skoro za życia papieża nikt go nie słuchał to tym
bardziej po jego smierci. Z całym szacunkiem do osoby Karola Wojtyły i jego
współwyznawców, ale ja jestem ateistą i mieszkam w świeckim kraju, z nikogo
nie mam sie zamiaru wyśmiewać,ale musicie zrozumieć, ze oprócz katolików w
Polsce mieszkają jeszcze inni ludzie. Ten apel kieruje do mediów które
zablokowały nam dostęp do informacji z kraju i ze świata, papież umarł a
życie toczy się dalej. Jak co tydzień, pod mój blok podjechała śmieciarka,
nie zanosi się na koniec świata.
Obserwuj wątek
    • Gość: labatt Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.04.05, 07:52
      ..."A gdybym umarla naprawde................
      Nic by sie nie dzialo.....
      Moze bys usiadl na chwile
      Rozlozyl na osciez rece...
      I patrzylbys,patrzylbys,patrzylbys przez chwile......
      Nic wiecej..
      Dlatego umieram niechetnie".
      Ten fragment wiersza / o ile pamietam - Ewy LIpskiej/ dedykuje wszystkim,ktorzy
      usiedli na chwile.
    • Gość: mimi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: 24.100.54.* 04.04.05, 07:55
      heniu, sierotko, zanim pieprzniesz, naucz sie po polsku
      (wszem heniom podpowiadam, "na pewno" piszemy osobno)

      a poza tym, bardzo dobrze, to jest forum, wolno ci pisac nawet takie glupotki
      wykazesz sie jeszcze?
      no smialo!
      co zas do Mormonow, hmm, zamilcz lepiej, to jest glebsze i bardziej
      zroznicowane, niz ci sie po wielozenstwie, zreszta pojetym mniej niz
      instrumentalnie, wydaje

      na koniec: z jedna teza JEDNAK bym sie zgodzil (o naukach), ale na zrozumienie i
      stosowanie nauk papieza w praktyce nie mozna w tym kraju liczyc
      podobnie jak na teminowy podjazd smieciarki o siodmej rano
      • donald13 [...] 04.04.05, 08:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: 65H H-C-W-D [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: gość spokojny dość oto słowa zbolałego kato-polaka n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:39
        • donald13 TO JEST CHAMSTWO 04.04.05, 13:09
          nie powiedziałem nic co by było niezgodne z regulaminem czy też obrażliwe.
          Chciałbym aby to forum wyrażało opinie wszystkich; tych co są za i tych co są
          obojętni i tych co są przeciw. Nawet jeżeli opinia niezgodna z istniejącym w
          danym momencie nurcie myślenia. Ja szanuje inny punkt wizenia to i niech reszta
          szanuje mój punkt widzenia. Zamykanie ust nie ma sensu. PROSZĘ GW o
          przywrócenie mojej opini na forum
      • henio56 Re: czy my mamy na pewno XXI w ? 04.04.05, 08:13
        przepraszam za ten bład, jest mi cholernie wstyd.
    • Gość: port macierzysty Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:21
      Jak bylo 9/11 to Świat też stanał na 3 dni. Tak samo teraz widać, że Cię boli,
      że nie jesteśmy już w epoce kamienia łupanego, tylko pochylamy się (w tym i
      ateiści) nad niepowtarzalnym człowiekiem. My możemy być do tego jeszcze dumni,
      że był/jest i zawsze będzie Polakiem. Myślę, że można to uszanować. Ateizm to
      też jest szeroka rozumiana forma wiary, która jedynie odrzuca istnienie Boga i
      innych sił nieznancyh i nieodkrytych ( nadprzyrodzonych ) w tym i tych
      tworzących tajemnicę życia i śmierci. To jest ten cały Twój ateizm, który
      nadinterpretujesz. Możesz się też nie zgdazać z naukami kościoła ( Twoja
      sprawa ), ale Twoję życie jest i tak podporządkowane takim samym prawom jakie
      dotyczą tych ktorzy dziś pochylają się nad wielkim człowiekiem. Uszanuj to tak
      jak potrafisz i zwalczaj uzależnienia, które sterują Tobą by robić inaczej.
      • Gość: ksiadz proszę nie obrażać ateizmu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:49
        Jestem przekonany, że ateiści mają dużo więcej szacunku dla Kościoła i Jana Pawła II niż prezentujący swoje poglądy na forum H56 i labatt. Myślę, że są to po prostu zwykli katolicy obrażeni na Kościół, dlatego nie dostrzegają prostactwa swoich wypowiedzi. Polecam tekst Barbary Skargi o nienawiści z GW bodaj sprzed tygodnia (wydanie sobotnie).
        • henio56 przecinack, źle myślisz ! 04.04.05, 08:54
          wolałbym poczytać aktualności z kraju i ze świata.
        • Gość: labatt Re: proszę nie obrażać ateizmu! IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.04.05, 12:20
          Mylisz sie.Nie bylam i nie jestem katolikiem.Nie bylam chrzczona,nie
          przystapilam do komuni,slubu koscielnego nie mialam,nie chodzilam na
          religie /choc bylam jako wolny sluchacz dwa razy - jako osoba towarzyszaca/.
          Bylam wychowana przez ojca - ateiste.Jestem agnostykiem.
          Szanuje pana W.
          Nie szanuje - miedzy innymi - koltunstwa,braku odpowiedzialnosci,ograniczania
          wolnosci .Zazenowanie nie odstepuje od kilku dni.
          Mam prawo pisac - nie masz obowiazku czytac.


          • Gość: ksiadz Re: proszę nie obrażać ateizmu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 12:50
            Masz prawo pisać, oczywiście. Zresztą czytając wypowiedzi na forum widzisz sama, czym różnią się napisane przez ludzi zamyślonych, smutnych z powodu śmierci Papieża i tych, którzy przy okazji chcą zabłysnąć tekstami na poziomie "Faktów i mitów".
            A propos wolności - ona także zawsze posiada granice. Po tym można ją poznać. Inaczej staje się karykaturą samej siebie. Zobacz wypowiedi H56.
            • Gość: labatt do ksiedza... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.04.05, 13:42
              Czytam wypowiedzi H56 i nie doszukalam sie niczego - co mogloby mnie
              zbulwersowac.
              Teraz zmykam do pracy.Milego dnia.....
              • Gość: ksiadz do labatt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 15:23
                Szkoda...

                Twórczej pracy życzę! :) Ja to uwielbiam!
    • Gość: Marian Paździoch Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: 62.69.200.* 04.04.05, 08:54
      Czy my mamy na pewno XXI w ? odpowiedz - NIE!!!

      Przeglądając tematy forum z innych miast Szczecin jest najbardziej święty!

      Wszyscy twardzi faceci, co płaczą ile będą potrzebować czasu, aby być znów
      Biznesmenem, oportunista, cwaniakiem?

      Pomysły typu poprawność w TV Gryf i inne media w TEJ chwili, Milczą dzwony w
      Szczecinie lub cała polska jutro na czarno to już jeden krok do linczu?

    • Gość: zaskoczony Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 09:11
      I nie wywieźli cię!?
      • henio56 Re: czy my mamy napewno XXI w ? 04.04.05, 09:17
        jak widzisz, prawdziwy katoliku natchniony naukami JPII.
        • Gość: 65H H C W D..... [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • xyz-xyz Re: czy my mamy napewno XXI w ? 04.04.05, 09:42
      Wbrew propagandzie i wbrew żałosnemu Lisowi (polsat) nie jest tak jak w TV
      różnych przedstawiano. Owszem cześć ludzi autentycznie ubolewa z powodu
      śmierci, jednak znakomita większość podeszła do tego bez emocji. W sobotę ok.
      22 obserwowałem okna mieszkań na Os. Bukowym. W tym miejscu, w którym
      obserwowałem, naliczyłem ok. 35 świeczek w oknach. Było to jakieś 5 % okien,
      które widziałem. W nocnym monopolu więcej ludzi niż w kościele. W niedzielę
      miast zadumy i smutku, widziałem wielu ludzi wq...nych pod zamkniętą Biedronką
      oraz Realem. W Pizza Hut 30 min. czekałem na stolik. Gdzie te 97 % katolików?
      • henio56 dokładnie tak, iksie ! 04.04.05, 09:59
        zaczynam podejrzewać ,że ta żałoba jest starannie wyreżyserowana i dawno
        zaplanowana. Mieszkam w blokowisku wieżowców, zapalonych świec nie naliczyłem
        nawet dziesięciu. Pojechałem wczoraj wieczorem około 20 .00 z córka na spacer
        na Błonia, niestety ul.3-go Maja była zablokowana barierkami więc musiałem
        przejechać po drugiej stronie Błoń nie zauważyłem jakiegoś specjalnego tłumu,
        właściwie to minąłem tylko pilotowaną przez policje drogową grupę kibiców
        Cracovii. Przejechałem Zwierzyniecka w kierunku Kurii i tam faktycznie było
        trochę ludzi. Jednak jak na prawie milionowe miasto, było ich niewielu. Nie
        wiem jak było póżniej.
        • Gość: Zwykły [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • xyz-xyz [...] 04.04.05, 10:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • xyz-xyz Szanowny moderartor!!! 04.04.05, 10:46
              Proszę wskazać punkt regulaminu, który załamałem swoim postem. W przeciwnym
              razie uznam, że jest to celowe działanie zmierzające do zasugerowania innym
              forumowiczom, że w poście użyłem tak niegodnych stwierdzeń, że należało je
              usunąć.
              • Gość: post i! Re: Szanowny moderartor!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:53
                Moze po prostu napisales bzdury jak zwykle Xyz?
                • xyz-xyz Re: Szanowny moderartor!!! 04.04.05, 10:58
                  Może po prostu o to chodziło, żeby dać amunicję takim jak ty, którzy nie
                  przeczytali, ale mają gotowe zdanie. Dla ciebie specjalnie: Napisałem do kolegi
                  poprzedzającego, że uważam, go za rasistę i mniej cywilizowanego od henia, ze
                  względu na użycie określenia, które było rasistowskie. Więc gdzie tu złamanie
                  prawa bądź regulaminu???
        • Gość: Heniu...... Re: dokładnie tak, iksie ! IP: *.bazapartner.pl 04.04.05, 10:53
          tu Szczecin, nie Kraków......
          • Gość: H56 Heniu IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 11:38
            a Polska, to nie Watykan
      • zaczepialski co ty robisz xyz-ecie? 04.04.05, 10:02
        • xyz-xyz no właśnie! Co ja takiego robię????? 04.04.05, 10:20
          Wyjaśnij mi zaczepialski, dlaczego muszę udawać, że nie widzę tego co widzę?
          Rzeczywistość przedstawiana przez media nie ma nic wspólnego z tym, co jest pod
          naszymi oknami. Złem jest to co ja piszę, czy Lis udający smutek tak
          nieudolnie, że mój 9-letni syn powiedział, że to jakiś głupek jest?
          • Gość: play Re: no właśnie! Co ja takiego robię????? IP: *.teleton.pl 04.04.05, 10:25
            ...a nie potórzył tego przypadkiem po Tobie ?
            • xyz-xyz Re: no właśnie! Co ja takiego robię????? 04.04.05, 10:32
              Nie kolego play. NIe powtórzył tego pomnie. W odróżnieniu od większości, ja nie
              indoktrynuję mojego syna. Pozwalam mu na własne przemyslenia
      • Gość: nikt Myślę , że xyz ma trochę racji IP: *.utp.pl 04.04.05, 13:38
        xyz-xyz napisał:

        > Wbrew propagandzie i wbrew żałosnemu Lisowi (polsat) nie jest tak jak w TV
        > różnych przedstawiano. Owszem cześć ludzi autentycznie ubolewa z powodu
        > śmierci, jednak znakomita większość podeszła do tego bez emocji. W sobotę ok.
        > 22 obserwowałem okna mieszkań na Os. Bukowym. W tym miejscu, w którym
        > obserwowałem, naliczyłem ok. 35 świeczek w oknach. Było to jakieś 5 % okien,
        > które widziałem. W nocnym monopolu więcej ludzi niż w kościele. W niedzielę
        > miast zadumy i smutku, widziałem wielu ludzi wq...nych pod zamkniętą
        Biedronką
        > oraz Realem. W Pizza Hut 30 min. czekałem na stolik. Gdzie te 97 % katolików?

        Gorzko to mówić, ale obserwacje XYZ-eta nie są zmyślone. Też mieszkam na
        blokowisku prawobrzeża i też uderzyła mnie wręcz tępa obojętność i odpychający
        jakiś chłod tego naszego (?) blokowego krajobrazu. Jeśli XYZ naliczył w swoim
        wieżowcu 35 zapalonych swieczek, to i tak może mówić o wielkiej wrażliwości
        współsąsiadów. W moim bloku świeciła się tylko jedna świeczka. Moja. Nie chcę
        przez to powiedzieć, że jestem wzorem chreścijanina.. Nie jestem praktykującym
        katolikiem, nie chodze do kościoła, pobożność nie jest moim udziałem. I wcale
        nie chcę się licytować na ilość świeczek i świętych obrazów w oknach. A jednak
        tego dnia - jeszcze w przeddzień Jego smierci - okazało się, że ten Człowiek,
        którego obecności w codziennym naszym zyciu prawie nie zauważaliśmy (bo
        przecież był zawsze, jak woda i powietrze), coś dla mnie, pół-ateusza, coś
        jednak dla mnie znaczył. Zapalenie zwykłej małej świeczki w oknie - to taki był
        mały, spontaniczny, prosty gest. Ja wiem, że to mało. Prawdę mówiąc, myślałem,
        że będę jednym z wielu, bo przecież wokół mnie mieszkają ludzie nieporównanie
        bardziej wierzący, prawdziwi katolicy, dla których Papież jest kims
        nieporównanie bliższym... Poczułem nawet przez moment lekkie zażenowanie, że
        jestem sam z tą swoją świeczką na parapecie. MOże nie powinienem? Może to jakis
        emocjonalny ekshibicjonizm z mojej strony? Może jestem zbyt egzaltowany? Mimo
        to, świeczki nie zgasiłem.

        Ponieważ czułem, że właśnie wydarza się coś bardzo ważnego, doniosłego (i to
        nie dlatego, że grzmiały media, że prowadzono tam - dla mnie irytujace -
        rozmowy i wyczekiwano na kolejny komunikat), przeszedłem się w sobotnie
        południe do pobliskiego koscioła. Wyobrażałem sobie, że trwa tam czuwanie, że
        tłum wiernych wraz ze swoim proboszczem, modli się za Umierającego.
        Ale zastałem tam pustkę. W sanktuarium udzielano właśnie slubu, w pustym
        kościele kilka babć odmawiało samotnie różaniec. Zadnego księdza. Zadnego
        akcentu, symbolu, że oto odchodzi Ważny Dla Nas Człowiek. Ot, codzienne
        klepanie różańca... Wróciłem do domu, po drodze zauważając tłum klientów
        zmierzących do nowootwartego centrum meblowego. I kilka świeczek w oknach.
        Kilka.
        Późnym wieczorem dość już miałem tego swego ponurego blokowiska a także tego
        nieznośnego wyczekiwania dziennikarzy na kolejny komunikat Navarro-Valsa.
        Pojechałem z 10-letnią córką do Katedry św.Jakuba. Nie żeby się modlić. Żeby
        sie wyciszyć, pomilczeć, zapalić świecę w miejscu, gdzie ludzie czują podobnie
        jak ja. Gdy dojechaliśmy, było może wpół do dziesiątej wieczorem. Przed
        katedrą - pusto, tylko tablica z informacją, że msza za Ojca Św. odbyła się o
        18. i że "zapraszamy" na jutro na 13, na Jasne Błonia. Wewnątrz olbrzymiej
        katedry może 20-30 osób. Znów uderzająca pustka. Zapalilismy z córką znicze i
        stanęliśmy, aby pomilczeć. I wtedy uderzyły dzwony katedry. Myślałęm z
        początku, że to dzwony na mszę, ale po kilkunastu uderzeniach, zrozumiałem, że
        Papież umarł. Nikt się nie ruszał w pustym kosciele, nikt nie zaszlochał. Tę
        ciszę wśród żałobnych, katedralnych dzwonów zapamiętam do końca zycia. Tak
        trwaliśmy w tym osłupieniu przez kwadrans, poł godziny, może dłużej, może
        krócej. Powoli nadchodzili ludzie. Kościelny załozył kir na portret Papieża i
        wtedy rozległ się krotki szloch. Po kolejnym kwadransie pojawił się proboszcz,
        zapowiedział, że biskup Gałecki już jedzie, że odprawi mszę. Dopiero ok. 23
        przyjechał biskup i zaczął nabożeństwo.
        Na drugi dzień , już na Jasnych Błoniach znów doznałem rozdźwięku między tym,
        co - jak sądziłem - musi dziać się w naszych sercach, a tym, co moje oczy
        widziały na zewnątrz. Przy Pomniku Czynu Polaków - jarmark. Kucyki, wata
        cukrowa, balony, piwko. Atmosfera pikniku.
        Dopiero przy Pomniku Papieża - tłum skupionych ludzi, znicze, kwiaty...

        Wybaczcie to przydługie ględzenie. Ale nie piszę tego z jakąś pretensją do
        sąsiadów, którzy nie okazują uczuć. Ich prawo. Piszę dlatego, że w tej napaści
        na XYZ-eta wyczuwam coś niesprawiedliwego. NIe fałszujmy rzeczywistości. Tak
        ona właśnie wygląda: gorzko i słodko, patos przeplata się z codziennością.
        Oburzamy się, gdy ktos nie odczuwa rzeczywistości tak, jak my. Niepotrzebnie.
        Przeżywamy wewnątrz, nie na zewnątrz. Zrozumiałem to dopiero wczoraj, na
        Jasnych Błoniach. Już sie nie oburzam na to piwko, parówki, kucyki. Tak jak
        wielu, wyobrażałem sobie, że śmierć kogoś tak wielkiego będzie wstrząsem,
        kataklizmem. Nie. Jest przeżyciem dla tych, którzy przeżywają i nie muszą
        znajdowac potwierdzenia swych uczuć w zewnętrznych oznakach, symbolach. Dla
        tych, do których Papież nie przemówił, będzie to tylko kolejna śmierć. I to
        wcale nie znaczy, że są od nas gorsi. Może są inni, może przezywają inaczej,
        może co innego. Ale nie gorsi. I nie mogą podlegać z tego powodu cenzurze
        większości.
        • Gość: wizytka do "nikt" IP: *.teleton.pl 05.04.05, 12:08
          Dziękuję
          • albert_c Szanowny Nikt 15.04.05, 13:19
            bardzo ladnie to ujales. masz racje. ja bylem w Katedrze w piatek ok. 22 - masz
            racje, malo ludzi, zaskoczylo mnie to i to nie malo.
            po ok. pol godzinnej modlitwie i wyciszeniu stanalem przed Katedra na
            papieroska i sluchalem radia, akurat trafilem na info w radiu ze Szczecina jak
            to sie gromadza tu wierni, tlumnie. gromadzic sie nie gromadzili, ale przez te
            pol godziny przez Katedre przewinelo sie ok. pol tysiaca ludzi.
            Z KAtedry udalem sie do Kosciola Serca Jezusowego - tam bylo duzo wiecej ludzi,
            pelny kosciol podczas czuwania i modlitwy - co mi osobiscie sie spodobalo to to
            ze puszczano tam z tasmy teksty JP II - i te bardzo powazne i te zabawne -
            ludzi z tego co widzialem duzo bardziej wzruszaly te teksty zabawne i mysle ze
            to bylo bardzo dla mnie budujace. Jestem przekonany, ze ludzie bardziej
            potrezbowali tego niz ksiezy ktorzy i tak nie bardzo wiedzieli co maja
            powiedizec.

            w sobotni wieczor przybylem do Katedry ok. 22.30 - mszy prowadzonej przez
            Galeckiego nie skomentuje, bo zdaje mi sie ze nie bardzo on sam wiedzial jak ja
            poprawdzic.

            Odnosnie swieczek: sam zapalilem, widzialem kilka z mojego okna, ilosc nieduza,
            skromna, ale daleki bylbym od tego aby kogos po tym oceniac, a juz zwlaszcza
            kwestionowac to czy ktos jest czy nie z tego powodu katolikiem.

            XYZ jak zwykle stara sie byc przekorny, fakt ze z umiarem. mi osobiscie wydaje
            sie ze nie ma racji pytajac o te 97% wsrod ktorych byc moze jest i on sam;)
            mysle ze akurat to dobrze ze nastepny dzien ukazywal oznaki zwyklej niedzieli,
            ze wielu zachowywalo sie tak jak zawsze, ze wielu przezywalo ten dzien inaczej,
            powaznej, ciszej czy jak badz, to dobrze, ze jako spoleczenstwo nie wpadlismy w
            histerie i potrafilismy uszanowac odejscie JP II. to budujace.

            ma racje Heniu piszac nie wszyscy jetsemy katolikami w naszym kraju, ale znowoz
            nie rozumiem dlaczego tak lamentuje na media.
            • xyz-xyz Re: Szanowny Nikt 15.04.05, 13:47
              Alberciku, mój przyjacielu (chyba moge tak się do ciebie zwrócić?) chyba nie do
              końca zrozumiałes sens tego co pisałem. Ja nikogo nie oceniam przez pryzmat
              świeczki. Napisałem tylko, (z przekorą jak trafnie zauważyłeś:)), że media
              pokazywały nieistniejący świat. Nie zaprzeczysz chyba??
              • albert_c Re: Szanowny Nikt 15.04.05, 14:11
                xyz-xyz napisał:

                > Alberciku, mój przyjacielu (chyba moge tak się do ciebie zwrócić?)

                * lal, no niech bedzie:))))

                chyba nie do
                >
                > końca zrozumiałes sens tego co pisałem. Ja nikogo nie oceniam przez pryzmat
                > świeczki.

                * Przyjacielu, zrozumialem to tak ze chciales imputowac ze ktos czyniac zakupy
                w monopolu lub palac/niepalac swieczke wyklucza sie/potwierdza jako katolik.
                osobiscie odebralem to tak ze chciales wskazac u pewnej grupy ludzi oblude i
                pozoranctwo itp. ok. ja to rozumiem. jednak jest to zbyt wielkie uproszczenie
                tej kwestii.
                a ze jest obluda dookola to ja sie zgadzam.

                Napisałem tylko, (z przekorą jak trafnie zauważyłeś:)), że media
                > pokazywały nieistniejący świat. Nie zaprzeczysz chyba??

                * nie zaprzecze. ten nie istniejacy swiat to takze zablokowany Rzym itp.
                klamstwo po prostu.
    • enancjo Re: czy my mamy napewno XXI w ? 04.04.05, 09:56
      .. też mi miara XXI w .. smieciarka pod blokiem !!
      .. a co do informacji to sa serwisy miedzynarodowe i jak
      nie znasz jezykow to masz np polski serwis PAP-u ..
      .. wiec nie narzekaj jak moHERowy berecik .. z zalu
      ze Ci sie nie udalo dozyc konca Swiata !!
      Enancjo
    • grogreg Re: czy my mamy napewno XXI w ? 04.04.05, 10:19
      Tez nie jestem Katolikiem.
      Ale mnie rowniez dotknela smierc Papieza. Szanuje go i podziwiam, tak za zycia,
      jak i po smierci. Rozumiem tez tych dla ktorych byl On duchowym przewodnikiem.
      Dla nich strata jest nieporownywalnie wieksza i maja prawo do zaloby. Ty czy ja
      powinnismy jesli nie dzielic jej z nimi to przynajmniej ja uszanowac. Nie dla
      obowiazku, ale dla zwyklej ludzkiej przyzwoitosci.

      Niedawno umarl moj bliski krewny. Pod moj blok tez podjechala smieciarka.
    • Gość: FOTO Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:31


      img202.exs.cx/img202/8730/po380egnaniepapie380a0918gm.jpg

      img212.exs.cx/img212/9450/po380egnaniepapie380a0139nc.jpg

      img212.exs.cx/img212/1237/po380egnaniepapie380a0739pf.jpg


    • Gość: Sąsiad Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:32
      Mam nadzieje że po ciebie też kiedyś przyjedzie pod blok smieciarka.
      • Gość: H56 dokładnie tak , iksie ! IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 10:49
        zauważ iksie ,ze nie możemy już nawet wymieniać pogladów i informacji, bo ci
        pseudożałobnicy ciągle prowokują. Nie wchodzę na wątki poświęcone pamięci JP
        II, z tekstami antyklerykalnymi, bo szanuję tych co tam piszą. Nie napisałem
        ani jednego wyrazu uwłaczajacemu pamięci papieża, a i tak jestem obrzucany
        błotem przez tych 'prawdziwych Polaków'. Strach się bać.
      • Gość: przykro zaskoczona Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:54
        odpowiadasz szczerze? jak katolik katolikowi? przestań.
        Katolikom i ludziom innych wyznań jest zwyczajnie, po ludzku przykro, odszedł
        mądry porządny Człowiek.
        0by nie sprawdziły się słowa znajomej muzułmanki, która mi powiedziała: to nie
        nas się bójcie, siebie i własnej katolickiej nienawiści się bójcie, bo się
        nawzajem wymordujecie.
    • Gość: Flaming Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 11:13
      Nie wolałbyś żyć wśród mormonów, zapewniam cię. Peeewnieee...
      Kochasz mormonów, bo żeż żadnego nie widział...Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
      • Gość: H56 kochani rodacy,żałobnicy ! mam prośbę IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 11:22
        czy w okresie swojej żałoby nie moglibyście dyskutować w swoim gronie ? np.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2html?f=61&w=22356604
        • zaczepialski Heniu idź do kościoła - i zacznij pisać na........ 04.04.05, 11:30

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25670
        • Gość: H56 Re: kochani rodacy,żałobnicy ! mam prośbę IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 11:31
          chodzi o wątek na krakforum " Rydzyk ważniejszy od Papieża ? ......."
          • Gość: stefan Re: kochani rodacy,żałobnicy ! mam prośbę IP: *.bazapartner.pl 04.04.05, 11:38
            tak?
            • anamar Re: kochani rodacy,żałobnicy ! mam prośbę 04.04.05, 11:42
              heniu,ja też mam prośbę:skoro nie potrafisz pewnych spraw zrozumieć,ani
              uszanować,skoro jesteś typem gruboskurnym i zapatrzonym tylko w czubek własnego
              nosa,skoro nie potrafisz przestać ujadać,tam gdzie potrzebna cisza...proszę
              zamilcz...broniłam cię i prosiłam,ale teraz nawet ja mam dość twojego braku
              obycia.
              • Gość: H56 Re: kochani rodacy,żałobnicy ! mam prośbę IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 11:46
                Anusiu ,czy ta żałoba bedzie trwała juz cały czas ? jeżeli nie, to napisz mi od
                kiedy bede mógł powrócić do normalności, a wtedy przychyle się do Twojej
                prosby.
                • zaczepialski ŻAŁOBA NARODOWA trwa do pogrzebu 04.04.05, 12:03
          • enancjo Re: kochani rodacy,żałobnicy ! mam prośbę 04.04.05, 11:47
            .. zaloba jest ogłoszona przez Prezydenta tego
            kraju i dotyczy calego narodu, czy sie to komu
            podoba czy nie,takie prawo !!
            .. dziwisz sie wiec ze media postepuja w zgodzie
            z ustanowiona zaloba .. bo ja nie ..

            .. a kto Tobie daje np prawo wskazywania gdzie
            ludzie maja prawo pisac lub nie .. moze czyjas
            zaloba i smutek .. ro(d)aku ?

            .. nie klam tez ze nie ma w sieci informacji z
            Swiata, moim zdaniem celowo piszesz to co piszesz
            i splycasz rzeczywistosc ..
            Enancjo
            • Gość: H56 czy są ustalone jakieś zasady takiej żałoby ? IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 12:33
              < co to za prezydent ? przecież to komunista ! he,he
              < a kto dał prawo innym, mówić, pisać, co ja, mam robić ?
              < ślub Karola i jakaś azjatycka republika mało mnie interesuje. Ciekawi mnie
              Europa, USA, Bliski Wschód.
              • Gość: labatt usmiecham sie.......... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.04.05, 12:37
                ale petelke poglady zrobily.Komunistyczny prezydent ma powazanie dzisiaj.....
                • donald13 MAMY na forum cenzurę gorszą niż w PRL 04.04.05, 13:03
                  GW posuwa się zbyt dalego w swoich działaniach , cenzurują widać wszystko co
                  odbiega od ich punktu widzenia (ich zawsze jest właściwy :), niczym za PRL).
                  Ocenzurowano dziś moją wypowiez z rana gdzie wyraziłem swoje zdanie podbne do
                  opinii H56 i dodatkowo nazwałem skandalem wyłączanie programów w TV cyfra i
                  zamykanie sklepów w związku ze śmiercią JPII. Żyjemy w wonym świecie każdy
                  powinien mięc prawo wyboru , a nie akceptować postępowanie
                  umownej "większości) - uważam że zakłamanej do bólu. LUDZIE PATRZCIE DO
                  PRZODU ,na dzień jutrzejszy a nie żyjcie w wiekiem XX czy XIX
                  • Gość: spectator Czy to juz wiek XXI czy jeszcze nie ? IP: *.localdomain / 67.15.54.* 04.04.05, 13:24
                    sadzac po internecie bezprzewodowym - tak.
                    Sadzac po histerii posmiertnej - nie.
                  • zaczepialski donald zrezygnuj z płatnej TV jak ci nie pasuje i 04.04.05, 13:25
                    kupuj w sklepach które były otwarte w niedzielę - to że ty nie odczuwasz bólu i żalu nie oznacza że inni tego nie odczuwają.
                    Jest czas radości jest czas refleksji i żalu - uszanuj czas żałoby zwłaszcza NARODOWEJ. Żałoby po Wielkim Człowieku.
                    ps
                    czytając posty henia xyz-eta czy donalda wstydze się że wokół żyją tacy ignoranci
                    • xyz-xyz Re: donald zrezygnuj z płatnej TV jak ci nie pasu 04.04.05, 13:42
                      1. kupuj w sklepach które były otwarte w niedzielę

                      - te które odwiedziłem były zamknięte.

                      2. to że ty nie odczuwasz bólu i
                      > żalu nie oznacza że inni tego nie odczuwają.
                      Szanuję wasz ból, więc wy uszanujcie mój brak bólu. Są stacje TV prywatne,
                      które mogą sobie puszczać co chcą. Tam możecie oddawać się waszemu bólowi do
                      woli. Niestety wszystkie programy TV publicznej puszczały to samo. Wasz ból. A
                      gdzie w publicznej telewizji miejsce dla tych co bólu nie odczuwają?

                      3. uszanuj czas żałoby zwłaszcza NA
                      > RODOWEJ.

                      Żałoba narodowa polega na obniżeniu flag do połowy masztu. Tak stanowi prawo.
                      Jej przejawem nie jest puszczanie waszego bólu na wszystkich programach
                      telewizji publicznej.

                      4. Żałoby po Wielkim Człowieku.

                      Skoro dla ciebie, co szanuję, Wojtyła był Wielkim Człowiekiem, to pogrążaj się
                      w bólu w jakimś kościele, w domu gdziekolwiek. Jednak nie knebluj tych, którzy
                      nie podzielają twoich poglądów o nim.

                      P.S.
                      Zadałem ci pytanie w tym wątku. Nie raczyłeś odpowiedzieć, a skupiłeś się na
                      inwektywach i złośliwości.
                      • donald13 Re: nie ma alternatywy 04.04.05, 14:24
                        Płacąc regularine abonament wstrzymanie emisji wielu programów jest jawnym
                        okradaniem tego co zapłacił za program. Spójrz na to w ten sposób że prywatni
                        właściciele stacji okradli wielu abonamentów z ich pieniędzy. jednostkowo to
                        może sa kwoty małe ale w skali kraju to walter i solorz sobie nabili kieszenie
                        kilkoma milionami z tego tytułu. Powiem więcej pracownicy tych stacji mieli
                        dobry pretekst aby , mniej popracować i zrobić sobie wolne pod pozorem żałoby.
                        Naganne zaś jest robienie z sytuacji śmierci JPII szoł medialnego a takie
                        mieliśmy w wykonaniu TVN i Polsatu
                      • zaczepialski nie zamierzam się kopać z koniem xyz-ecie 04.04.05, 14:39
                        • xyz-xyz Tego nauczył cię twój Ojciec Święty? 04.04.05, 14:51
                          Opluć bez dania racji? Obrzucać inwektywami dlatego tylko, że ktoś nie podziela
                          twojego smutku? Wyzwać dlatego, że ktos ma czelność wykazać ci, że twoje
                          postrzeganie świata odbiega od rzeczywistości? Przykro mi, ja od Papieża
                          nauczyłem się jednego. Uzasadniać swoje racje, nawet wbrew ogólnie przyjetym
                          trendom.
                          • zaczepialski jedyne co wykazałeś w tym wątku to fakt że 05.04.05, 01:14
                            jesteś osobą która nie stara się rozumieć a jedynie za wszelką cenę "dowieść swoich racji" i "zabłysnąć" swoim ego - małość nad małościami. Najefektowniejsze uzasadnienie nie przysłoni braku racji. Lepiej zamilcz nim się do reszty pogrążysz.
                            • xyz-xyz Pytanie. Przypominam o pytaniu. Wpierw odpowiedz 05.04.05, 08:12
                              na pytanie, które ci zadałem. Jak do tej por masz jedynie inwektywy zamiast
                              odpowiedzi. Zadam je jeszcze raz: no właśnie! Co ja takiego robię????? ---------
                              -----------------------------------------------------------------------
                              Wyjaśnij mi zaczepialski, dlaczego muszę udawać, że nie widzę tego co widzę?
                              Rzeczywistość przedstawiana przez media nie ma nic wspólnego z tym, co jest pod
                              naszymi oknami. Złem jest to co ja piszę, czy Lis udający smutek tak
                              nieudolnie, że mój 9-letni syn powiedział, że to jakiś głupek jest?


                              Doczekam się odpowiedzi, czy kolejnej porcji pomyj?
                              • zaczepialski odpowiadam metaforycznie 05.04.05, 09:57
                                jesteśmy na stypie a ty wszem i wobec marudzisz - że jedzenie jest niesmaczne, że zamiast siedzieć na stypie mógłbyś robić coś "pożytecznego", że ty byś chciał robić ale ci nie dają przez stypę, że świat idzie do przodu i powinniśmy "patrzeć w przyszłość" a nie bezproduktywnie siedzieć z płaczącymi "dewotami" i bliskimi zamarłemu. Na prośby żebyś swoje uwagi zachował dla siebie choćby do końca spotkania oburzasz się i mówisz że to ZMARŁY nauczył się tak "mądrze" argumentować swoje racje i twoje ego nakazuje robić ci to zawsze, wszędzie i za wszelką cenę (chwalisz się że tak wychowujesz swojego następcę). Co więcej wciągasz żałobników w gierki słowne burząc nastrój refleksji i zadumy nad zmarłym i nad znaczeniem jego śmierci dla przyszłego życia stypowników. Większość stara się od ciebie opędzić, dołącza się do ciebie (albo ty do niego) jedynie zgryźliwy henio co tak ze zmarłym jak i z samym sobą był w sporze ideologicznym

                                rozpisałem się choć pewnie i tak nie ZROZUMIESZ
                                • xyz-xyz Re: odpowiadam metaforycznie również 05.04.05, 10:20
                                  Otóż drogi zaczepialski, to jest tak, że siedzę sobie w barze, gdzie regułą
                                  jest swoboda wymiany myśli. Jednakże pewnego dnia część barowiczów oświadcza,
                                  że umarła ważna dla nich osoba i żądają by wszyscy uszanowali ich smutek, a
                                  przede wszystkim ci, którzy nie podzielają ich smutku zamilkli i wyszli z baru.
                                  Ja dlatego informuję, że jeżeli chcesz się w swym smutku pławić możesz to robić
                                  w miejscach do tego przeznaczonych. Możesz mnie zaprosić do tego miejsca i
                                  wtedy będziesz miał prawo wymagać bym dostosował się do reguł, które przyjąłem
                                  przyjmując zaproszenie. Ja zaś będę miał obowiązek tych reguł przestrzegać. I
                                  zapewniam, że przestrzegałbym ich. Jak na razie jest jednak tak, że to nie ja
                                  przyszedłem na stypę, tylko ty przyszedłeś do naszego wspólnego baru i
                                  usiłujesz urządzać w nim stypę. Nie pytając o zdanie tych co twojej wiary nie
                                  podzielają. Łamiąc oczywiście regułę baru. Każdego zaś, kto usiłuje mieć zdanie
                                  inne niż ty, obdarowujesz brzydkimi słowy. Zatem drogi zaczepialski, ja szanuję
                                  twój smutek i proszę o uszanowanie mojego braku smutku. Ja zaś ze swojej strony
                                  gwarantuje ci, że w odróżnieniu od ciebie, nie zjawię się w jakimkolwiek
                                  miejscu, które z góry będzie przeznaczone do oddawania się smutkowi. Comprende?
                                  • zaczepialski to forum to nie twój bar xyz-ecie. ŻAŁOBĘ NARODOWĄ 05.04.05, 10:33
                                    ogłosił bardziej twój niż mój Prezydent RP.
                                    ŻAŁOBA NARODOWA nie dotyczy jedynie urzędów.
                                    Forum to jedno zmiejsc dialogu publicznego w RP która jest pogrążona w żałobie do dia pogrzebu Jana Pawła II.

                                    • xyz-xyz Re: to forum to nie twój bar xyz-ecie. ŻAŁOBĘ NAR 05.04.05, 10:44
                                      Niestety jest to nasz bar, a ty z tego baru usiłujesz robić dom pogrzebowy.
                                      Żałoby narodowej przestrzegam wbrew temu co imputujesz. Dlatego nie dotykam
                                      nawet wątków, w których wierzący forumowicze oddają cześć zmarłemu. To ty
                                      przyszedłeś do wątku utworzonego przez Henia i zaczynasz się szarogęsić i
                                      kneblować tych co myślą inaczej niż ty. Przypomnę ci również, że dialog polega
                                      na wymianie myśli, a nie wyzywaniu każdego kto mówi to, co ci akurat nie
                                      pasuje. Już ci pisałem: chcesz bym szanował twój smutek? Proszę bardzo. Idź do
                                      kościoła, na Jasne Błonia, gdzie zbierają się wyznawcy, żal się na wątkach
                                      dotyczących Papieża, jednak uszanuj to, że ja twojej wiary nie podzielam i nie
                                      epatuj mnie swoja wiarą wszędzie gdzie się da. Na forum, w państwowej TV, we
                                      wszystkich gazetach. Wszędzie.
                                      • zaczepialski apeluję 05.04.05, 10:56
                                        xyz-ecie zakończmy ten bezproduktywny dialog. Uszanujmy w ten sposób zmarłego.
                                        ps. Ja nie oceniam osób (zwłaszcza że ich nie znam) tylko ich konkretne zachowania i postawy. A to kolosalna różnica.
                                        ps
                                        dzieki Heniu za rzaczową odpowiedź
                                        • xyz-xyz ja zas na apel odpowiadam apelem 05.04.05, 11:05
                                          Ci którzy wierzą niech pozostawią choć trochę swobody tym, którzy wiary waszej
                                          nie podzielają. Nie zawłaszczajcie wszystkiego do szczętu. Po zachowaniach
                                          widać, że nie uznajecie praw mniejszości do nie podzielania waszych przekonań.
                                          Tego uczył was wasz Przewodnik? Jeszcze raz powtarzam zaczepialski. Ja nie
                                          wlazłem na żaden watek dotyczący Papieża. Nie lżę go, ani nie krytykuję, nie
                                          wtrącam się do waszego bólu. Odwiedziłem watek, gdzie ludzie nie podzielający
                                          twojej wiary, wymieniają się swymi spostrzeżeniami o celebrze, nie o zmarłym.
                                      • Gość: pressnet Nie apeluj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 15:29
                                        Zaczepialski apelowanie do H 56 czy Xyz to tak jakbys do kiły apelował, żeby
                                        mózgu nie wyjadała. Apele do ormowców czy esbeków są bezskuteczne, bo to
                                        ludziki, którzy nie tylko apeli nie uszanuja ale nawet nie sa w stanie ich
                                        pojąć.Jedyna metoda to ich po prostu olac, chociaz prawde mówiąc, nawet tego
                                        nie są warci. Przeciaganie wątku i dyskusja ze swołoczami jest obecnie nie na
                                        miejscu
                                • Gość: H56 Re: odpowiadam metaforycznie IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 10:34
                                  jak już mnie ruszyłeś to Ci odpowiem ,że w większości wystapień i papieża się
                                  zgadzałem bo to przesłania ogólnie przyjętych norm współżycia społecznego.
                                  Jana Pawła II w pewnym sensie uważałem za strażnika tych zasad i chociaż nie
                                  jestem członkiem Jego kościoła, to staram się do nich stosować, szkoda, że inni
                                  z gębą pełną frazesów tego nie robią. Dobrze zauważyłeś z tym sporem, ale to
                                  chyba tak żle całkiem o mnie nie swiadczy bo przynajmniej anlizowałem jego
                                  wypowiedzi. Wcale nie przeczę ,że błądzę, ale nikt na siłę do niczego mnie nie
                                  zmusi.
                              • albert_c Re: Pytanie. Przypominam o pytaniu. Wpierw odpowi 15.04.05, 13:36
                                xyz-xyz napisał:


                                > Rzeczywistość przedstawiana przez media nie ma nic wspólnego z tym, co jest
                                pod
                                >
                                > naszymi oknami.

                                * tak jest przeciez codziennie,

                                wiec o co chodzi?
                                • xyz-xyz Re: Pytanie. Przypominam o pytaniu. Wpierw odpowi 15.04.05, 13:49
                                  tak jest przeciez codziennie,
                                  >
                                  > wiec o co chodzi?

                                  O to albercie, że codziennie o tym wiemy i nie udajemy, że jest tak jak to
                                  media przedstawiają.
                                  • albert_c Re: Pytanie. Przypominam o pytaniu. Wpierw odpowi 15.04.05, 14:13
                                    xyz-xyz napisał:

                                    > tak jest przeciez codziennie,
                                    > >
                                    > > wiec o co chodzi?
                                    >
                                    > O to albercie, że codziennie o tym wiemy i nie udajemy, że jest tak jak to
                                    > media przedstawiają.

                                    * zadziwiajaco wielu udaje, kazdego dnia podchodzac bezrefleksyjnie i
                                    bezkrytycznie do informacji przekazywanych przez media. tak jest codziennie i
                                    tak bylo i tym razem.
                      • Gość: patchoola Re: donald zrezygnuj z płatnej TV jak ci nie pasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 16:16
                        A ten xyz-xyz to kto? Dziecko jakieś niedorozwinięte?
                  • Gość: Alice to nie CENZURa..to już OKUPACJA....wejdź na ONET IP: 80.48.19.* 07.04.05, 00:15
                    czy inne portale i spróbuj cos napisac...CENZURA SZALEJE....włącz po kolei
                    kanały TV .....to nie jest nawet cenzura to OKUPACJA nprzez awiedzonych
                    fundamentalistów!!!
                  • albert_c Re: MAMY na forum cenzurę gorszą niż w PRL 15.04.05, 13:28
                    donald13 napisał:

                    Żyjemy w wonym świecie każdy
                    > powinien mięc prawo wyboru , a nie akceptować postępowanie
                    > umownej "większości)

                    * Donald: media i sklepy korzystajac z tej wolnosci wybraly ze nie bedzie
                    programu i beda sklepy zamkniete. czy sie to kumus podoba czy nie to jest
                    swiete prawo wlasnosci:)))))

                    czyz nie?

                    wiec po co zaprzeczasz sam sobie?
                    • xyz-xyz Re: MAMY na forum cenzurę gorszą niż w PRL 15.04.05, 13:51
                      A co z mediami publicznymi albercie? Mediami, na które pod przymusem, opłacam
                      abonament
                      • albert_c Re: MAMY na forum cenzurę gorszą niż w PRL 15.04.05, 14:19
                        xyz-xyz napisał:

                        > A co z mediami publicznymi albercie? Mediami, na które pod przymusem, opłacam
                        > abonament

                        * no wiec przyznam ze tu pojawia sie u mnie maly problem, moze nawet wiekszy
                        niz maly.
                        nie ogladalem przez te dni tivi wiec co do tivi sie nie wypwoiem.
                        sluchalem radia, Trojki. mi sie podobalo to co bylo w Trojce. Byc moze komus
                        moglo sie nie podobac.
                        Zapewne podobnie z tivi, wielu sie podobalo, wielu sie nie podobalo.
                        Nie potrafie spojrzec na to tak aby wywazyc jakas 'salomonowa decyzje'.

                        Wladze stacji podjely taka decyzje i za nia odpowiadaja, jezeli zareagawaly tak
                        jak jak inne media to wg mnie byla to decyzja trafna - nawet wtedy kierowal nia
                        brak odwagi do tego aby podjac inna decyzje szanujaca chocby to, ze abonament
                        placa ludzie dla ktorych JP II byl postacia nic lub malo znaczaca.
    • enancjo Re: mamy napewno XXI w ? 04.04.05, 13:59
      .. maslo maslane .. i krecenie mlynkow .. czyli bzdury
      piszecie, ale za to juz wiem ktorzy z Was nie dozyja
      xxi wieku choc w nim zyja !!!
      .. zasady zaloby sa .. a jakze .. warto poszukac, ale to
      bylo O RANY ... w ubieglym wieku .. a to chyba zbyt
      odlegle dla Was sprawy .. mam oczywiscie na mysli zbyt
      dalekie spojrzenie w przyszlosc !!!
      .. zamiast sie pieklic .. przyjdzie i na to dla Was czas
      (:))) moze warto sie np ... doksztalcic .. hehe
      Enancjo
      • donald13 Re: mamy napewno XXI w ? 04.04.05, 14:27
        ważne jest jutro, nie dziś. "dziś to już przeszłość"
        • Gość: H56 dziękuje Ci adminie ,za wyrwanie tych chwastów ! IP: *.comnet.krakow.pl 04.04.05, 17:46
          amen
          • xyz-xyz Re: dziękuje Ci adminie ,za wyrwanie tych chwastó 05.04.05, 08:13
            Cóz admin z rozpędu wyrwał i mnie, całkiem niegroźnego chwaścika:)
            • Gość: H56 Re: dziękuje Ci adminie ,za wyrwanie tych chwastó IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 10:53
              donalda też wycharatał, pewnie nie lubi Tuska
    • Gość: andreas co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 01:49
      Co to znaczy, że żyjemy w wolnym kraju?
      Wielu tu feruje takim wyrażeniem: żyjemy w wolnym kraju.
      Czy to znaczy, że moge nie płacic podatków, które ustalił rząd?
      Czy to znaczy, że moge nie płacic mandatów za ograniczenia predkości,
      które ktos ustalił i poustawiali jakieś znaki na drodze?
      Czy to znaczy, że mogę zapalic sobie trawkę, która ktos zakazuje palić?
      Czy to znaczy, że moge wymierzyc sprawiedliwość sąsiadowi czy złodziejowi?
      Czy moge olać jakiegos faceta ubranego w jakąs śmieszna czapeczkę,
      z łańcuchem na szyi, jak jakis skin i na czarno, który każe mi do siebie
      zwracać sie Wysoki Sądzie, a facet - wiem ,że sie onanizuje wieczorami?

      No, własnie.
      Czyli jest ktoś, jakieś ciało które ustala jakieś zasady, przepisy, regulaminy,
      które chcąc nie chcąc przestrzegamy i powinnismy je przestrzegać!
      Zdalismy sie, że jest prezydent, premier, sejm... ludzie,
      którzy ustalaja jakieś przepisy, regulaminy, zasady,
      które my przestrzegamy i jest jakis policjant, który może nas wylegitymować,
      a nawet zamknąć na 24... nikt mnie o to nie pytał!

      Ja sie nie zgadzam na ograniczenia prędkości...
      Na zadne areszty na 24, chce pic piwko wszedzie, a nie jakis zakaz na ulicy.
      Ja sie nie zgadzam ... i co?

      Muszę przyjąć zasady kraju w którym jestem nie z własnej woli,
      musze bo mnie ukarzą....

      Też myslę, iz żałoba trwająca miesiąc czy dwa tygodnie to za dużo.
      Też myślę, iz media poszły za daleko w napedzaniu smutku...

      Ale czy moje zdanie, czy Wasza opinia cos zmieni w wielkości podatków,
      ograniczaniu prędkości, wydawaniu pozwoleń na broń,
      zalegalizowaniu agencji towarzyskich, dopuszczeniu miekkich narkotyków,
      wreszcie czyż to nie jest ograniczenie ten VAT i akcyza, czemu mam płacic
      podatek za psa, dlaczego zmusza mnie sie do ubezpieczenia OC, dlaczego ZUS jest
      obowiązkowy, dlaczego muszę dac klientowi gwarancje a rekojmia jest czy chce
      czy nie, dlaczego musze kupic bilety parkingowe na ulicy, dlaczego, dlaczego....

      Sa ograniczenia i nakazy, zasady, które musimy przestrzegać,
      choc się z nimi nie zgadzamy!

      Co to znaczy Wolny Kraj, że wszystko wszyscy moga robic albo nie mogą?

      Ja nie wiem!!!?
      A może nie ma wolnych krajów i zawsze musimy sie podporzadkować woli wiekszości?
      Albo woli rządzących w imieniu wiekszości...
      Ja nie wiem...a zycie toczy sie dalej...



      • Gość: gość spokojny dość Twój post... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 07:14
        ... to właśnie fakt,że żyjemy w wolnym kraju. ja jestem jednym z wielu
        którzy "ferują tym wyrażeniem"....
        • Gość: H56 Re: co to znaczy ? Żyjemy w wolnym kraju IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 08:07
          myślę ,ze ta wolność oznacza demokrację, to, że nie ma dominacji jednej
          doktryny politycznej, religii i mamy możliwość wyboru. Niestety, musimy poddać
          sie pewnym rygorom gdyz inaczej zapanowałaby anarchia. Pomimo zwyciestwa
          rewolucji " Solidarności" bo tak to trzeba nazwać, nie potrafimy korzystać z
          jej zdobyczy. Polska jest podzielona w swych pogladach i to bardzo mocno.
          Wpadliśmy z jednej skrajności w drugą. Dopiero pokolenie ludzi urodzonych po
          1990r. może coś zmienic w naszej mentalności oportunistów.
          • Gość: kotrudy Re: co to znaczy ? Żyjemy w wolnym kraju IP: 212.160.165.* 05.04.05, 08:22
            W tej chwili to jakaś narodowa hsteria, owczy pęd. Potrwa tak do piatku a w
            sobotę ci sami będą krzyczeć "Igrzysk i chleba".
          • enancjo Re: kolejny bzdet be tresci .. 05.04.05, 08:26
            .. wolnosc to prawo wyboru i zabierania glosu
            i respektowania stworzonych praw, ktore nie sa
            narzucane od gory ale wlasnie wynikiem wyborow ..
            .. a nastepne pokolenie guzik zrobi jak beda
            powstawac takie beznadziejne puste teksty jak
            wyzej .. i zapewne zgasza swiatlo i wyjda i
            zostawia te wszystkie polskie wydmuszki intelektualne,
            madrosci pwiopijcow i ludzi bez wyzutych zasad,
            ktorzy, gdy przychodzi czas wyborow nie potrafia
            wybierac .. i winia za to obraczaja prawo wyboru...
            .. moim zdaniem wiecej w tym kraju hipokryzji niz
            oportunistow .. a ta odzwierceidla, ze nie mamy
            zasad jezeli chodzi o wspolne dobro i wzajamne
            zrozumienie...
            Enancjo
      • xyz-xyz Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? 05.04.05, 08:26
        Odbieram twój post jako uzasadnienie do wałkowania Wojtyły we wszystkich
        mediach. Podporządkować się i tu dajesz przykłady zasad, których nie uznajesz,
        a których musisz przestrzegać. Niestety w twoim wywodzie jest pewna cienkość.
        Otóż wszystkie przykłady, które podałeś wynikają z zasad ujętych w systemie
        prawnym. Systemie, który ustaliła większość. Cienkość, o której wyżej, polega
        na tym, że ten sam system prawny chronić powinien tych, którzy nie mają ochoty
        uczestniczyć w tej celebrze. Pal sześć media prywatne. Te nie odpłatne mogę
        cmoknąć w tyłek i wyłączyć, te odpłatne mogę przestać opłacać. Niestety
        publicznych mediów nie mogę przestać opłacać, a skoro te media opłacam, a prawo
        nakazuje szanować tym mediom tych, którzy maja ciut inny pogląd niż większość
        (przypomnę jest to pogląd prawu obojętny - gdybyś chciał wyskoczyć z jakimś
        poglądem o kradzieży na przykład), to jakiś kącik dla takich jak ja w mediach
        być powinien. TVP ma 4 programy, niech wałkuje celebrę na 3 z nich, a choć
        jeden zostawi bym mógło zamiast Glempa obejrzeć Makłowicza. I na tym mój drogi
        andreasie polega cienkość twojego wywodu, na tym ze ja żądając wolności od
        Wojtyły nie łamię prawa, zaś publiczne media nie dając mi wyboru tak właśnie to
        robią.
        • Gość: andreas Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:05
          drogi xyz mój post i moje zdanie czy jakas tam mysl,
          niczego nie uzasadnia - napisałem wyraźnie - ja nie wiem!

          Tak masz racje wymieniłem zasady prawne, ale jako przykład,
          a nie konkretnie te i tylko te!
          Prosze dodaj zdradę współmałzonka, dodaj złodziejstwo i kłamstwo,
          dodaj uczciwość i sprawiedliwość, dodaj przyjaźń,
          dodaj patriotyzm i to ten mały miedzyludzki, lokalny i wielki,
          dodaj inne zasady moralne, którym sie podporzadkowujemy
          i interpretujemy jednoznacznie.

          A prawo tylko jakby dookreslało te zasady, które ktos uznał za prawo.
          Nie potrafie tego jasno napisać...
          Ktoś uznał, że zabranie Twojego przedmiotu to złe, złe moralnie,
          ktos zapisał to i ustalił kare - i mamy prawo!

          Ja nie wiem czy to dobrze, że tak jest w mediach,
          ale jak dziennikarze w tych dniach nie potrafia mysleć o niczym innym...
          jak to ich decyzja... nie możesz im tego zabronić!

          Powtarzam, jest władza, sa zarzady, jakies gremia, którym dalismy pewne decyzje,
          decyzje w takich tez sprawach i oni zadecydowali.
          Wielu osobom, pewnie znacznej wiekszości to odpowiada.

          Znam wielu katolików bardzo wierzących, kochajacych naszego Papieża,
          którym taka sytuacja w mediach tez nie odpowiada i uważają,
          iz doprowadzi to do tego, że w dzień pogrzebu niektórzy powiedzą - nareszcie!

          Ja nie wiem.
          Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, tak jak wielu.

          Ja słucham całymi dniami trójki i słucham naprawdę z zaciekawieniem,
          a tam w kółko o Papiezu wspominki, słucham i dowiaduje sie wielu rzeczy
          o Nim i o sobie!
          Wczoraj spotkałem sie z kolega nie wierzącym
          i opowiadał mi film o Papiezu na BBC i był zafascynowany tym Człowiekiem,
          właśnie jako osobowoscią, bardzo silną i nie narzekał na przesyt!
          Nie ma reguł...
          Ja słucham...

          Gdybym znalazł się (wynajmował pokój) w domu, u rodziny, której zmarł ojciec
          chyba nie domagałbym sie usunięcia elementów żałoby,
          chyba nie słuchałbym muzyki rozrywkowej,
          chyba zachowałbym powage, jak mi wpojono adekwatna do sytuacji,
          uszanowałbym ich potrzeby, ich smutek...
          przeciez to tylko pare dni, pare chwil...

          Papiez, jako polityk, zrobił wiele dla Polski,
          pomysl o nim nie jako głowy Kościoła, a Człowieku,
          który wiele zrobił dla naszego kraju, dla rodaków, dzieki któremu
          mozemy teraz mówic o wolnym kraju!
          Czy podarowanie mu tygodnia,
          w podziekowaniu za poswiecenie przez niego życia dla innych,
          za tyle dobrego ile zrobił dla Polski i Polaków - CZY TO WIELE?
          Czy to za duzo?




          • xyz-xyz Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? 05.04.05, 11:16

            Gdybym znalazł się (wynajmował pokój) w domu, u rodziny, której zmarł ojciec
            chyba nie domagałbym sie usunięcia elementów żałoby,
            chyba nie słuchałbym muzyki rozrywkowej,
            chyba zachowałbym powage, jak mi wpojono adekwatna do sytuacji,
            uszanowałbym ich potrzeby, ich smutek...
            przeciez to tylko pare dni, pare chwil...


            I to jest najgłebszy sens tego co napisałeś. U siebie sa ci co wierzą, ja który
            tej wiary nie podzielam, co najwyżej wynajmuję pokój. To przez takie myślenie,
            mimo że tak jak ty jestem właścicielem, wymienione przez cienbie gremia i
            zarządy zadecydowały, łamiąc moje prawo własności, że mam milczeć.

            Czy podarowanie mu tygodnia,
            > w podziekowaniu za poswiecenie przez niego życia dla innych,
            > za tyle dobrego ile zrobił dla Polski i Polaków - CZY TO WIELE?
            > Czy to za duzo?
            >
            Podarowanie oznacza oddanie czegoś z dobrej woli. Darem nie jest decyzja
            jakiegoś gremium, że kazdy ma dać, jak nie to milcz albo won!
            • Gość: andreas Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:24
              wiedziałem, wiedziałem, że dotknie Cie to słowo wynajmuje,
              nie zmieniłem, dobra mieszkasz w kamienicy, masz swoje własnościowe
              mieszkanie w kamienicy w której mieszka rodzina.....

              Wynajmowanie mi przyszło jako przykład,
              nie traktuj kazdego słowa dosłownie, bo to juz nie bedzie
              dyskusja czy wymiana poglądów,
              a łapanie sie za słówka, a chyba nie o to chodzi ...
              Chyba nie chodzi Tobie o udowodnienie, że jestes mądrzejszy czy sprytniejszy
              ode mnie - dobra jetseś przyznaje!
              Lecz chodzi o zrozumienie i porozmawianie...

              Patrz Ty nie milczysz, masz forum do wypowiedzi...
              miej pretensje do rozgłosni, których słuchasz - zmien je.
              Na pewno sa stacje, parasa, która pisze o czym innym,
              ja nie wiem jaka - bym podpowiedział - nie wiem,
              bo nie szukam innych stacji radiowych.

              Jeżeli Twoja do tej pory ulubiona stacja czy dziennikarz zawiódł Ciebie,
              kupuj inne gazety...
              Przecież to nie jest żadna od górna rządowa decyzja!
              • xyz-xyz Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? 05.04.05, 12:03
                wiedziałem, wiedziałem, że dotknie Cie to słowo wynajmuje,
                > nie zmieniłem, dobra mieszkasz w kamienicy, masz swoje własnościowe
                > mieszkanie w kamienicy w której mieszka rodzina.....

                Problem polega na tym, że tak w Polsce jest. "Kto nie kocha Papieża, kto nie
                lubi Kościoła, ten Żyd, mason, komunista, zdrajca sprzedawczyk itp."(a spróbuj
                wyciąć adminie!)

                Wynajmowanie mi przyszło jako przykład,
                > nie traktuj kazdego słowa dosłownie, bo to juz nie bedzie
                > dyskusja czy wymiana poglądów,

                Uznałem, że używasz słów świadomy ich znaczeń.

                Chyba nie chodzi Tobie o udowodnienie, że jestes mądrzejszy czy sprytniejszy
                > ode mnie - dobra jetseś przyznaje!

                Nie chodzi mi o pokazanie, że jestem w czymś lepszy od ciebie. Spłycasz i
                obrażasz mnie twierdząc tak. Chodzi mi o to by uświadomić tobie, że poza twoim
                światem istniej jeszcze wielki obszar, w którym żyją ludzie inni niż ty. Twój
                apel o wytrzymanie tygodnia nie przekonuje mnie. Wracając do przykładu domu, to
                jest tak jak ów sąsiad, który przyniesie mi do domu swojego ukochanego zmarłego
                i powie "On był wielki, wiec wytrzymaj z nim tydzień"

                Patrz Ty nie milczysz, masz forum do wypowiedzi...

                Gdzie wszędzie widzę "zamilcz"

                miej pretensje do rozgłosni, których słuchasz - zmien je.
                > Na pewno sa stacje, parasa, która pisze o czym innym,
                > ja nie wiem jaka - bym podpowiedział - nie wiem,
                > bo nie szukam innych stacji radiowych.
                Nie mam pretensji do rozgłośni prywatnych. Mam pretensje do publicznych, które
                muszę opłacać i nie ma znaczenia, że inne stacje prywatne dają coś innego.
                Publiczna, państwowa, z założenia apolityczna i świecka, nie daje mi wyboru.
                Łamie moje podstawowe prawa obywatelskie. I nie ważne czy robi to przez minutę,
                tydzień czy 100 lat. Może wypada skończyć z tym swoistym szantażem. "Ugnijcie
                się, zamilczcie, ukorzcie się". Tak zawłaszcza się kolejne dziedziny życia.

                > Jeżeli Twoja do tej pory ulubiona stacja czy dziennikarz zawiódł Ciebie,
                > kupuj inne gazety...
                Niestety mam tylko jedne media publiczne. TVP ma 4 kanały. I żadnego wyboru mi
                nie dała.
                • Gość: andreas Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:24
                  może wyjasnie, nie jestem katolikiem prawdziwym,
                  jak to mówia jestem katolikiem niepraktykujacym.

                  Słów uzywam świadomie, jak i Ty, ale mam prawo do błędu, przejęzyczeń,
                  jestem omylny, ot uzyłem złego przykładu - Ty mi to wytknąłeś,
                  mój błąd, ale to nie zmienia sedna dyskusji. Naprawiłem.

                  To nie jest mój apel o wytrzymanie, masz wybór - włącz dvd, płyte, inna stację!
                  Nie słuchaj na siłę rozgłosni, które przekazują info Tobie nie odpowiadające.

                  Milcz to ja tu usłyszałem od Henia, którego bardzo lubie i zgadzamy sie często!

                  Nie musisz słuchać tylko i wyłącznie publicznych mediów,
                  przerzuc sie na prywatne, które odpowiadaja Tobie bardziej!


                  Pozdrawiam...

                  Złosliwośc czy szyderstwo jest wyrazem bezradności...

                  I na marginesie, w naszym kraju nie odpowiada mi wiele rzeczy,
                  zachowań luidzkich, prawo, politycy....
                  Pewnie mógłbym stad wyjechać gdzieś, gdzie bym czuł sie moze lepiej...
                  nie wyjadę, tu mam swoich przyjaciół... tu zostane...
                  zniose złe zachowanie czy inne moich kolegów czy przyjaciół...
                  Jestes moim przyjaciele forumowym!
                  Nie wyrzucam Ciebie ani nie pisze zamilcz,
                  odwrotnie... chce z Toba pospierac sie o racje...
                  Jestem mądrzejszy o roznmowę z Tobą, dziekuję.

                  • xyz-xyz Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? 05.04.05, 12:53
                    To nie jest mój apel o wytrzymanie, masz wybór - włącz dvd, płyte, inna stację!
                    > Nie słuchaj na siłę rozgłosni, które przekazują info Tobie nie odpowiadające!
                    > Nie musisz słuchać tylko i wyłącznie publicznych mediów,
                    > przerzuc sie na prywatne, które odpowiadaja Tobie bardziej!

                    Ja wiem, że nie muszę oglądać publicznej, ale zapłaciłem abonament pod
                    przymusem państwowym i chcę oglądać coś za co zapłaciłem. Nie mogę nie płacić,
                    a nie mam zamiaru płacić i nie korzystać. Dlatego skoro Państwo wymusza opłatę
                    za TVP, to ma obowiązek szanować i przestrzegać również moich praw. Tego mi nie
                    zagwarantowano, choć bez problemu można było. I z tym się nie zgadzam. Tak jak
                    z próbą zawłaszczenia forum. Milcz, znieś uszanuj. Ja szanuje, milczę tam gdzie
                    inni mówią o swoich w tym temacie odczuciach. Po czym ci inni przychodzą tu i
                    żądają bym i tu milczał.


                    > Złosliwośc czy szyderstwo jest wyrazem bezradności...

                    Hmm przykro mi to czytać. Nie odezwałem się do ciebie żadnym złośliwym ani
                    szyderczym słowem.

                    I na marginesie, w naszym kraju nie odpowiada mi wiele rzeczy,
                    > zachowań luidzkich, prawo, politycy....
                    > Pewnie mógłbym stad wyjechać gdzieś, gdzie bym czuł sie moze lepiej...
                    > nie wyjadę, tu mam swoich przyjaciół... tu zostane...
                    > zniose złe zachowanie czy inne moich kolegów czy przyjaciół...

                    A ja chce tu zostac i starać sie oś zmienić. Choćby nieefektywna pisaniną pod
                    prąd.

                    Jestes moim przyjaciele forumowym!
                    > Nie wyrzucam Ciebie ani nie pisze zamilcz,
                    > odwrotnie... chce z Toba pospierac sie o racje...
                    > Jestem mądrzejszy o roznmowę z Tobą, dziekuję.

                    I może o to w tym wszystkim chodzi. Każdy powinien mieć jakiś swój skrawek
                    świata, skąd nikt go nie wyrzuci.
                    • Gość: andreas Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 13:01
                      przepraszam jezeli Ciebie uraziłem czy obraziłem,
                      nie to było moim zamiarem - juz pisałem nie jestem mostrzem słowa!

                      Czytam Twoje mysli i chce napisac swoje,
                      taka zasada forum i ciesze sie, jak ktos mysli inaczej czy ma inne zdanie.
                      To jest budujace, wymiana mysli - uczymy sie i poznajemy całe zycie!

                      I patrz generalnie sie zgdzamy.
                      Ty nie chcesz byc przymuszany ani ja czy inni.
                      Spieramy sie co do realizacji postulatu wolności Tomku w swoim domku!

                      Demokracja. Pewnie moglibysmy dzielic czas antenowy procentowo jakos...
                      A jak ja napisze 9 maja, że mnie ta rocznica w ogóle nie interesuje
                      i prosze o tym w mediach nie trabic cały dzień!
                      Hm?
                      • xyz-xyz Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? 05.04.05, 13:23
                        Demokracja. Pewnie moglibysmy dzielic czas antenowy procentowo jakos...

                        Jakoś.

                        A jak ja napisze 9 maja, że mnie ta rocznica w ogóle nie interesuje
                        > i prosze o tym w mediach nie trabic cały dzień!
                        > Hm?

                        Zapewniam cię, że o tym w mediach publicznych wiele nie będzie. Na pewno nie na
                        wszystkich kanałach na raz. No może o tym, kto nie powinien tam byc i dlaczego.
                        Wiesz gdzie i o kogo chodzi, ale to temat na osobny wątek.
        • albert_c Re: co to znaczy: Żyjemy w wolnym kraju? 15.04.05, 14:22
          xyz-xyz napisał:

          na tym ze ja żądając wolności od
          > Wojtyły nie łamię prawa, zaś publiczne media nie dając mi wyboru tak właśnie
          to
          >
          > robią.


          * bez przesady XYZ media publiczne zlamaly prawo??? oj chyba sie zagalopowales
          w tej wypowiedzi...;)
    • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 08:16
      Dyskusja? Przyjdzie na to czas, trzeba uważać na głupków, sprowadzą rozmowę do
      swojego poziomu, ale wygrają doświadczeniem....
      • anika31 Telewizja 05.04.05, 10:06
        Myślę że nic się nie stało, przynajmiej Ci którzy nie chcieli oglądać tylko i
        wyłacznie Papieża mogli odejśc od telweizora poswiecić troszkę czasu sobie,
        dzieciom, spacerom, książkom i innym zajęciom zamiast gnuśnieć z pilotem przd
        telewizorem. W ogóle wydaje mi się że to co sie działo było bezdyskusyjne.
        • Gość: H56 Re: Telewizja IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 10:11
          to Ty tak myślisz i tak Ci się wydaje. Inni postrzegają to inaczej.
        • xyz-xyz Re: Telewizja 05.04.05, 10:29
          Zagadnę aniko, zali wżdy nie mogą wyznawcy spotkać się w świątyni i nie
          epatując swą wiarą tych, którzy jej nie podzielają, oddać się w całości swej
          boleści? Dlaczegóż to, ci którzy wiary nie podzielają muszą się podporządkować
          i odejść od publicznych przekaziorów, choć wyznawcy mają piękne budowle służące
          do ich kultu? Zapytam również dlaczegóż to wyznawcy, miast gnuśnieć przed
          telewizorem, nie zabiorą swych rodzin na spacer, nie postudiują dzieł swojego
          Ojca, nie poświęcą czasu swym rodziną, które dla ich Ojca były najważniejsze?
          Dlaczego robić to mają ci co wiary nie podzielają? Bo tak i już?
          • anika31 Re: Telewizja 05.04.05, 10:37
            Hmmm wiem ale Polska to kraj katolicki i cóż czasami mniejszośc niestety musi
            się dostosować. Czy sie to mneijszości podoba czy nie, jak znam życie masz
            jeszczemilion innych programów w kablówce więc mogłeś coś wybrać dla siebie.
            Bywają takie momenty w który trzeba sie dostosowac lub zachwać milczenie. Ale
            oczywiście nie mam pretensji i nie uważam ze koniecznie wszyscy musza podzielać
            moje poglądy.
            • xyz-xyz Re: Telewizja 05.04.05, 10:54
              Hmmm wiem ale Polska to kraj katolicki i cóż czasami mniejszośc niestety musi
              > się dostosować.


              W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
              odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o
              Jej losie,
              my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
              zarówno wierzący w Boga
              będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
              jak i nie podzielający tej wiary,
              a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
              równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski...


              Art. 1.
              Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.


              Art. 2.
              Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym
              zasady sprawiedliwości społecznej.

              art. 10. }
              1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy
              ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
              2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent
              Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i
              trybunały.


              1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
              2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w
              sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając
              swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
              3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są
              kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej
              niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra
              człowieka i dobra wspólnego.
              4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem Katolickim określają
              umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
              5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami
              wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę
              Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

              Nie znalazłem ani w tych zapisach, ani w innych, informacji, że Rzeczpospolita
              jest krajem katolickim.

              Czy sie to mneijszości podoba czy nie, jak znam życie masz
              > jeszczemilion innych programów w kablówce więc mogłeś coś wybrać dla siebie.

              Zapłaciłem abonament, do którego zmusza mnie prawo. Więc mam prawo żądać by
              przestrzegano w tej telewizji moich praw, nawet jeżeli jestem w mniejszości.

              > Bywają takie momenty w który trzeba sie dostosowac lub zachwać milczenie.

              Wiem, to się nazywa totalitaryzm.

              Ale
              > oczywiście nie mam pretensji i nie uważam ze koniecznie wszyscy musza
              podzielać
              >
              > moje poglądy.
              Ja zaś szanuję je i proszę o uszanowanie moich poglądów, które ja widzisz
              bywają od twoich odmienne.
              • anika31 Re: Telewizja 05.04.05, 11:40
                dziękuję za wypis....
                Robisz burzę w szklance wody.
                Mimo ze się z Tobą zazwyczaj niezgadzam naprawdę szanuję Twoje poglądy.
                Twoja postawa to tez różnica osobowości i postrzegania wolnosci oraz demokracji
                jak równiez praw i obowiazków wynikajacych z bycia obywatelem Panstwa i
                członkiem Narodu ale to dyskusja na inny dzień.
                O i zapomniałabym dodać prawdopodobnie braku wewnętrzengo spokoju i harmonii
                jak mniemam.
                • xyz-xyz Re: Telewizja 05.04.05, 12:16
                  Robisz burzę w szklance wody.

                  Ja tak nie uważam. To są fundamentalne sprawy. Dotyczy naszych swobód
                  obywatelskich. Choć nie uzurpuję sobie niczego, mam nadzieję, że przynajmniej
                  przyczynię ś się do zainicjowania dyskusji, jaka odbyła się swego czasu w
                  Irlandii, kiedy odmówiono aborcji zgwałconej nastolatce. Nie chodzi mi tu o
                  temat, chodzi o efekt dyskusji. Irlandczycy uświadomili sobie wiele
                  fundamentalnych spraw. Nastąpiły wielkie zmiany.

                  > Mimo ze się z Tobą zazwyczaj niezgadzam naprawdę szanuję Twoje poglądy.
                  > Twoja postawa to tez różnica osobowości i postrzegania wolnosci oraz
                  demokracji
                  >
                  > jak równiez praw i obowiazków wynikajacych z bycia obywatelem Panstwa i
                  członkiem Narodu ale to dyskusja na inny dzień.

                  Ja jednak uważam, że każdy czas jest dobry na dyskusje o tym. Powiem więcej,
                  jest to najlepszy czas by ludzie uświadomili sobie, że machanie ręką na powolne
                  zawłaszczanie pewnych obszarów wolności doprowadza do tego, że z czasem zaczyna
                  jej brakować. Latami pozwalano na coraz szersze katolicyzowanie instytucji
                  publicznych. A teraz w publicznych mediach mamy w pigułce przykład do czego
                  może to doprowadzić. Może to doprowadzi do tego, że większość powie dość.
                  Tobie, zdaje się, też to zaczyna przeszkadzać. Może przyjrzysz się wtedy innym
                  dziedzinom życia.

                  O i zapomniałabym dodać prawdopodobnie braku wewnętrzengo spokoju i harmonii
                  > jak mniemam

                  Nie znasz mnie.
                  • anika31 Re: Telewizja 05.04.05, 12:48
                    Ok cofam harmonię...nie znam Cię.
                    Natomaist co do swobód, wolnośc i kościoła katolickiego:
                    Latami pozwalano na coraz szersze katolicyzowanie instytucji
                    > publicznych. A teraz w publicznych mediach mamy w pigułce przykład do czego
                    > może to doprowadzić. Może to doprowadzi do tego, że większość powie dość.
                    > Tobie, zdaje się, też to zaczyna przeszkadzać. Może przyjrzysz się wtedy
                    innym
                    > dziedzinom życia.
                    Jestem katolikiem i jako taki nie przeszkadza mi krzyż np w szkole choc w
                    firmie w ktorej pracuję zdecydowaliśmy się na niewieszanie ani krzyży ani
                    portretów, uznając ze każdy ma prawo do swojej religii i poglądów ale PRYWATNIE
                    a nie instytucjonalnie, co z reszta gwarantuje nam konstytucja.
                    Moim zdaniem zdecydowanie za mocno akcentuje się obecność kościola katolickeigo
                    w życiu publicznym. Nie uwazam aby faktycznie tak było. Dla mnie jako katolika
                    przykrym jest ze wiele aktów wynikajacych z regół naszej wairy musi być
                    sankcjonowane prawem administracyjnym, państwowym, aby prze katolików były
                    zachowane. Dotyczy to chociażby osławionej już aborcji, katolik nie może tego
                    zrobic, ale nie dlatego ze jest ta ustawa, tylko ze względu na przykazanie
                    dekalogu i jest to jasne i oczywiste. Nie jesteśmy panstwem wyznaniowym jednak
                    nie jesteśmy również panstwem laickim, w związku z tym nalezy zachowac pewną
                    proporcję między wiarą a państwowością. Czy potrzebna jest dyskusja narodowa na
                    ten temat - pewnie tak , odbywa się ona tak przy okazji od czasu choc bez
                    odpowiedniego zaangażowania mediów gdzieś tam się kończy.

                    Oczywiscie rozumiem że osoby nie wierzące lub pozostające w opozycji do
                    Kosciola katolickiego wo becnym tygodniu moga czuc sie dziwnie i nie rozumiec
                    pewnych zachowan. Równiez nie jestem zwolennikiem "zamykania Polski" na tydzien
                    i o ile uadło mi się zrozumieć cokoliwek z tego co Papież mówił to nie sądzę
                    aby on też tego pragnął. Jednak mimo wszystko nada potrzymuję teze że nawet
                    osoby niewierzące, mogą spokojnie przeczekać ten czas gdby media nadaja tylko i
                    wylącznie wiadomości z Watykanu. Tak przy okazji jeśli zauwazyłeś to nie tylko
                    nasze media się tak zachowały.

                    Przy okazji
                    Jesli rozpoczniesz wątek o wolności chętnie podyskutuję to mój ulubiony temat
                    od ładnych paru lat.....

                    Pozdrawiam


              • Gość: suwak Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. IP: 217.153.6.* 05.04.05, 14:08
                ..to nie z mentorstwa - ale z przyzwoitości, to również z szacunku dla andreasa
                za kulturę słowa i uczciwość w dialogu, włączam się w ostatnie posty; podobno
                jesteś xyzcie kształconym prawnikiem.. każdy dla siebie ma własne prawo rozumie
                je tak jak chce, jest przekonany, że jedyny ma rację do czasu aż ktoś " w
                czapeczce i z łańcuchem na szyi" powie mu że to co zrobił jest bezprawiem i
                dlatego poniesie karę. Ty też masz własne pojęcie prawa a podpierasz się i
                cytujesz na tym forum zapis jakiejś normy choć takie pojmowanie prawa
                przynajmniej śmieszy.
                Cytujesz Konstytucję RP - każdy ma do tego prawo a dobrze by było aby jeszcze
                cytować ze zrozumieniem...kształcony nie kształcony?..
                .. >My Naród Polski<.. wszyscy Obywatele cała zbiorowość, a więc i ci co co
                uważają że >źródłem prawdy sprawiedliwości dobra i piękna< jest Bóg, jak i ci
                co dla których prawda,sprawiedliwości, dobro i piękno ma inne, traktowane na
                równi ma inne źródła. Proste słowa - dla wszystkich.
                ..jeśli zapis Preambuły a`priori w pierwszym akapicie dzieli /lub uznaje/
                Naród na wierzących i nie wierzących, to w następnym bardzo silnie łączy cały
                Naród w jeden strumień równych w prawach i powinnościach wobec dobra wspólnego -
                Polski... zatem Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli...
                Dobrem wspólnym twoim,moim, nieszczęsnego h56, andreasa.. - dobrem wspólnym
                wszystkich!!!
                ..reszta to już regulatory i normy dla lepiej lub gorzej funkcjonującego Państwa
                jakości ich przestrzegania przez konstytucyjne instytucje oraz obywateli..
                Czy rozumne i przyzwoite jest przywoływanie Konstytucji RP w takim 'ble ble
                watku?'
                Skoro się tak stało chciałbym jeszcze pociagnąć;- w każdej religii ich
                wyznawcy w formie wyznają kim są poprzez werbalny akt wiary;- w religii
                chrześcijańskiej zaczyna sie tak :wierzę w boga jedynego.. pozostając tylko na
                tych słowach - to jest cezura;- Konstytucja RP po stronie wierzących stawia
                tych co ten akt wyznaja, a innych po stronie niewierzących ale zawsze >równych
                w prawach i powinnościach wobec dobra wspólnego Polski<.
                Określenie "katolicki kraj" nie oznacza kraju wyznaniowego,- oznacza jedynie że
                większość usadawia się jako wyznawcy kościoła katolickiego lub szerzej wyznawcy
                wszystkich kościołów chrześcijańskich.
                - wiesz ty xyzcie i tobie podobni co to jest wiara?? bo godność, szacunek,
                pokora toleracja uczciwość itd jeśli nie obce to pojęcia nie zrozumiałe.
                Czy zdajesz sobie prawniku ile miliardów ludzi wierzy na tym świecie w 'Boga
                jedynego'?
                Nie jesteś człowiekiem wiary? - może masz rację ale to twoja racja i nic
                więcej. Uszanuj wiarę innych i nic więcej.
                Potrafisz ważyć słowa;- waż zatem bo mówisz o jednym z Wielkich tego swiata,
                Wielkim Polaku który dla nas dla Polski zrobił więcej niż ktokolwiek inny;- też
                dla Konstytucji RP którą tak chętnie przywołujesz.
                Zważaj proszę zważaj na słowa.
                pozdr.
                • xyz-xyz Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. 05.04.05, 14:46
                  Dziękuję za jakże katolackie wiadro pomyj od szanującego innych suwaka.
                  Zarzucasz mi różne brzydkie rzeczy. Że coś tam o Wielkim napisałem. Że go nie
                  szanuje itp. Po pierwsze, to moja spraw kogo uważam za wielkiego. Mogę za
                  wielkiego uznać nawet ciebie. Po drugie nie użyłem wobec Wojtyły jakiegokolwiek
                  słowa, które mogło narazić na szwank jego dobre imię. No chyba, że określenie
                  Wojtyła jest dla ciebie obraźliwe, ale to już twój problem. Twój wykład o
                  religii chrześcijańskiej, o credo itp, to w mojej ocenie chęć wykazania mojej
                  małości wynikającej z braku wiary. Świadczy o tym kontekst i użyte słowa.
                  Jesteś prymitywem suwaku, który prawo szacunku zastrzega tylko dla tych,
                  których ma za lepszych. A może ty pokuś się o uszanowanie mojej niewiary?
                  Szkoda słów. Nie chce mi się z tobą gadać, bo poza jadem i nienawiścią nie
                  przedstawiłeś w swoim tekście niczego wartościowego. Zamiast ucznia Wojtyły,
                  którego rzekomo tak cenisz i szanujesz, nie rozumiejąc nic, wylazł z ciebie
                  prymitywny rydzykowy nienawidzący innych oszołom.
                  Swoje teksty o ważeniu słów skieruj do siebie. I naucz się czytać ze zrozumiem
                  katolaku.
                  Bez pozdrowień.
                  • hanuta1 Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. 09.04.05, 20:50
                    CORAZ LEPIEJ xyz. tO TWOJE FORUM , TWOJE WĄTKI, TWÓJ ZESTAW OBRAŻLIWYCH
                    SFORMUŁOWAŃ.
                    "KATOLACKIE, WIADRO POMYJ,Jesteś prymitywem suwaku,Nie chce mi się z tobą
                    gadać,wylazł z ciebie prymitywny rydzykowy nienawidzący innych oszołom.Bez
                    pozdrowień".
                    Tolerancyjny, prokonstytucyjny, sympatyczny (?) gościu xyz. Bez komentarza.
                    • xyz-xyz Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. 15.04.05, 13:34
                      Mi jest równie miło. Zwłaszcza, gdy pomija się całokształt sprawy. Z
                      pozdrowieniami jednak. xyz

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=22359259&a=22486681
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=22359259&a=22489460
                    • Gość: Jaro Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 16.04.05, 13:00
                      Ciekawe, czy Tobie by w końcu nerwy nie puściły, gdyby po Twoich
                      konstruktywnych wypowiedziach w kółko obrzucano gnojem. Lubisz łapać innych za
                      słówka, co? To poczytaj sobie, jak pewne osoby gnoiły tu xyz-ta i może ich też
                      połap troszkę, mimo, że prawomyślni?

                      Czytam sobie ten wątek i zastanawiam się, gdzie te wszystkie deklaracje w
                      stylu "będziemy lepsi, jeee, będziemy wcielać w życie nauki Jana Pawła II"?
                      Wśród osób kreujących siebie (często na siłę) jako prawowiernych synów Kościoła
                      katolickiego, prawie u nikogo takich postaw nie zauważyłem. Dominuje, jak
                      zwykle, pogarda wobec osób będących w mniejszości, chcących choćby opisać swoje
                      przeżycia inne niż ta cała odstawiana "pokazówa", osób, które (o zgrozo!)
                      podchodziły do tego wszystkiego w sposób głęboko refleksyjny, którym nie
                      wystarczyło postanie na mszy, odklepanie paciorków, pośpiewanie w chórku, a
                      potem powrót do domu i zycie tak, jakby nic ich nauki JPII nie obchodziły.

                      A to właśnie osoby nie deklarujące się jako wierzące wydają się być bliżej
                      wcielenia w życie nauk JPII niż Wy, "katolicka siło". Może powinno się
                      niektórych z Was nazwać "wojującą dewocją", bo tak właśnie wyglądają Wasze
                      wypowiedzi na tym forum.

                      Ale czy tak nie było zawsze? Gdy papież żył - przy okazji każdego jego
                      przyjazdu do Polski pełno było takich deklaracji, a potem wszystko wracało do
                      stanu poprzedniego, czyli do polskiego piekła.

                      Mimo wszystko, pozdrawiam i liczę na mniej nienawiści.
                      • Gość: H56 Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. IP: *.comnet.krakow.pl 17.04.05, 00:54
                        nie wierzę aby cos się zmieniło.
                        • Gość: lehi Re: Konstytucja RP a xyz-xyz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 21:36
                          Nie wiem skąd ten termin „nienawiść” , dziwne określenie do polemiki, ale
                          jeszcze raz wrócę do tego tematu, już trochę patrząc na ten temat z pewnego
                          dystansu. Sytuacja była wyjątkowa, jeżeli pogrzeb można oczywiście nazwać
                          sytuacją wyjątkowa. Zostawmy papieża w spokoju i może dam inny przykład, u
                          sąsiada np. był pogrzeb, właśnie jest stypa, a ja zaprosiłem kilku znajomych
                          na „wieczornego” grilla. Tam smutek, przygnębienie, ale co tam, wolność Tomku w
                          swoim domku, ale czy tak jest do końca? Nic się nie stanie jak zadzwonię do
                          swoich znajomych i przełożymy te nasze grillowanie o tydzień. „Czy my mamy na
                          pewno XXIw.” tytuł ostry i dosyć kontrowersyjny, pytający wręcz, czy spora
                          część Polaków to wręcz „zacofańce” .” Dominuje, jak zwykle, pogarda wobec osób
                          będących w mniejszości,” – co to znaczy w tym temacie? Każdy ma swoje zdanie,
                          swoje wartości i to właśnie jest dobre i trzeba to właśnie szanować, jeżeli
                          będę miał sąsiada murzyna czy Araba też będę musiał uszanować jego zwyczaje i
                          jeżeli kol. Murzyn będzie wierzył w jakieś czary to jest to jego sprawa i tylko
                          jego. Ludzie nie zmienią się z dnia na dzień, dalej politycy będą bardziej
                          myśleli o własnej karierze, niż o dobrze społecznym, sądy niekoniecznie będą
                          działały szybko i sprawiedliwie, lekarze niekoniecznie będa przypisywali
                          lekarstwa dobre i tanie, ale droższe i te które np.. sugeruje przedstawiciel
                          medyczny(oczywiście nie wszyscy lekarze, ale jest to praktykowane dosyć
                          często), a dziennikarze dalej będa czekali na złe wiadomości, bo „dobra
                          wiadomosc to zła wiadomość”. Polska się zmieniła, pewnie, ze nie jest łatwo,
                          wszak w jakimś stopniu jesteśmy dalej homo sovieticus, ale Polacy już na pewno
                          nie są kojarzeni ze złodziejstwem samochodów, handlem na leżakach, pijaństwem,
                          totalnym brudem czy brakiem kwalifikacji. W zeszłym roku latem z żoną
                          siedzieliśmy sobie w restauracji na Długim Targu w Gansku i była tam wycieczka
                          szkolna z Niemiec(starsze roczniki liceum), niczym się nie różnili od naszych
                          licealistów, 15 lat temu to byliśmy ubogimi krewnymi co najwyżej. Zastanawiam
                          się jeszcze skąd u np. Henia taka „nienawiść” do kościoła. Tak naprawdę to
                          drażnić co najwyżej może Go architektura samych kościołów, bo jaki kontakt
                          można mieć z kościołem jak się nie chce, w niedzielę nie trzeba iść do
                          kościoła, na tacę nie trzeba dać, księdza po kolędzie nie musi przyjmować, a i
                          na pogrzebie nie musi być osoba duchowna. Jest Radio Maryja i tv Trwam, ale nic
                          na ich temat nie mogę napisać bo ani nie słucham ani nie oglądam, to samo
                          dotyczy Urbana, którego nie lubię, za jego przeszłość i za to co pisze w „Nie”,
                          ale nie czytam tej gazety i teraz do pana Urbana mam co najwyżej stosunek
                          obojętny. „Polskie piekło” nie znam tego, nie znam go wśród swoich znajomych,
                          może istnieje gdzieś u polityków czy frustratów, jeżeli jest te „polskie
                          piekło” to ono niczym się nie różni niż piekło włoskie, czy amerykańskie, nie
                          wspominając o rosyjskim....
      • Gość: H56 Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 10:09
        znowu zmieniłeś nicka ?
        • donald13 ciągle jest cenzura w TV na rozrywkę 05.04.05, 10:46
          dalej nie mogę oglądać mioch ulubionych seriali i programow. Na TVN Turbo
          przegięli na 200 %, ciągle puszczja papę. Jakaś schiza
          • Gość: andreas Re: ciągle jest cenzura w TV na rozrywkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:09
            ja pamietam jak w Polsce nie wolno było ogladać TV z satelity...
            były dwa programy i tylko te dwa....
            Ten Człowiek domagał sie wolności dla Polski, zawsze był z nami i za nami...
            podaruj mu ten tydzień, tylko ten...
            poswięć się, on posiwęcił całe swoje życie.
            Wytrzymaj! Wytrzymasz?
            Ja wytrzymam...
            • Gość: H56 czego właściwie Ty andreasie chcesz ? IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 11:34
              nikt z nas ,nie rusza wątków o papieżu, staramy się nawet nie używać tego słowa,
              nikt nie kwestionuje wielkości ani zasług papieża, ale Ty nie możesz nikomu
              narzucać swojej żałoby i bólu po stracie Twojego przywódcy duchowego. Ja
              również walczyłem o to aby można było oglądać telewizję satelitarną. Zamiast
              nas na siłę umoralniac lepiej sam zastosuj się do apelu Korfiego i na czas
              żałoby daj sobie spokój z poganami.
              • Gość: andreas Re: czego właściwie Ty andreasie chcesz ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:47
                gdybym ja wiedział czego chce...
                wiem, że nic nie wiem...

                Nie zastosuje sie do apelu Korfiego, bo w trudnych chwilach
                trzeba sie wygadać!

                Nie uwazam Was za pogan, czy złych - jetsescie moimi przyjaciółmi forumowymi,
                wszyscy i Ty i xyz i inni i nawet student1, którego mi brakuje tu na forum.
                A że macie inne zdamnie, inne poglady (jeżeli macie inne?),
                to co to nic nie zmienia, ze Was lubie i chetnie dyskutuje.
                Czegos nowego sie dowiem, czegos nauczę od Was, czy oo innych forumowiczów.
                Czemu mamy sie dzielić, tym bardziej, ze ja nie jestem katolikiem zaciężnym,
                jestem mało praktykujacy... niestety.

                Ja nie umoralniam, przepraszam, jak tak to odebrałeś, jak tak to zabrzmiało,
                ale ja nie jestem mistrzem słowa niestety,
                ja podkreslam, że ja nie wiem.

                Papiez jest chyba także Twoim moralnym drogowskazem, przeciez On mówił
                o takich prostych sprawach dobro i zło, miłość... to nie jest tylko
                domena katolików...

                Mozna powiedzieć, że wszyscy walczylismy o wolność....
                Ale jego autorytet chyba pomógł nam najbardziej...

                pozdrawiam i proszę nie wyrzucaj mnie z forum,
                traktuje Ciebie i wszystkich tu jak przyjaciół z którymi sie spieram,
                a nie wrogów do wyeliminowania.
                Przyjacół od których mogę sie dowiedzieć i nauczyć... naprawdę!!!
            • Gość: loko dyslektyk Re: ciągle jest cenzura w TV na rozrywkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 15:11
              masz racje. co to jest tydzień. ci co wiedzą ile papierzowi zawdzięczają to
              wytrzymają!
        • Gość: azazel Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.crowley.pl 06.04.05, 17:50
          H56 - podstarzaly komuszku jak ci sie nie podoba to won na kube, tam masz
          zlewke na wszystko i nie zmieniajaca sie rzeczywistosc, bedzie ci dobrze...
    • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:42
      "Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr
      Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła
      I tylko ty masz tą niezwykłą moc
      By zatrzymać ich by dać wieczność im
      Pomyśl choć przez chwilę podaruj uśmiech swój
      Tym których napotkałeś na jawie i wśród snów
      A może ktoś skazany na samotność
      Ogrzeje się twym ciepłem zapomni o kłopotach".

      • Gość: H56 Re: czego właściwie Ty andreasie chcesz ? IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 12:38
        nigdy bym nie smiał Ci powiedzieć abyś spadał z forum, bo jest to miejsce
        gdzie każdy z nas może wylać swoje żale, wymienić się swoimi doświadczeniami,
        wrażeniami, poglądami, wiadomościami. Stosując się do nauk papieża powinniśmy
        dążyć do zacieraniu dzielących nas różnic a nie jeszcze bardziej je pogłębiać.
        Ponieważ moje wykształcenie jest marne a i środowisko w którym pracowałem nie
        sprzyjało rozwojowi intelektualnemu, nie dorównuję w stylistycznych popisach
        oratorskich innym formuowiczom którzy są swieżo po studiach z olbrzymim zasobem
        słów, zwrotów i cytatów madrych ludzi, staram się nie wychylać i nie wciągać w
        głebszą dyskusję. Jednak nigdy nie pozwolę aby ktoś mi na siłę zamykał usta nie
        pozwalając wyrazić swojego zdania. Nic na to nie poradzę ,że lubię żarty i
        walić prawde prosto z mostu. Czy to sie komus podoba czy nie, ale nie mam
        zamiaru tego faktu zmienić.



        • Gość: andreas Re: czego właściwie Ty andreasie chcesz ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:48
          patrz H56 jak często w różnych innych watkach sie zgadzamy,
          ja nie che sie kłócić - kazdy przedstawia swoje zdanie, swoja mysl,
          a inni moga z tego wyciagac jakieś wnioski - zawsze czegos sie nauczyc.
          Chocby czegos o innych ludziach...
          Ci lepiej wykształceni, nie zawsze sa mądrzejsi!
          pozdrawiam
        • Gość: lehi Re: czego właściwie Ty andreasie chcesz ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 13:44
          Stosując się do nauk papieża powinniśmy
          dążyć do zacieraniu dzielących nas różnic a nie jeszcze bardziej je
          pogłębiać”, - widzisz Heniu, masz rację,że forum jest od „ wylania swoich żali,
          wymiany swoich doświadczeń, wrażeń, poglądów czy wiadomości”. „"Ludzi dobrych i
          złych ‘...” są to słowa piosenki Riedla, bluesmena, człowieka pewnie o innych
          poglądach, na pewno innym stylu życia. Nie była to do końca moja muzyka, ale
          muszę przyznać, że był wielkim artystą....To jest nieważne, „czy mamy na pewno
          XXI wiek ?”- dla jednego ten XXI wiek to kapcie, kanapa i zabawa pilotem, inny
          przegląda forum i na tej podstawie twierdzi, że dalej jesteśmy w XXw, a może i
          wcześniej, bo tego nie napisał. Zapalone, czy nie zapalone świeczki są jakimś
          miernikiem(?). I ta nieszczęsna śmieciara...pogrzeb, papież i......


          • Gość: andreas gwoli wyjasnienia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.05, 14:09
            Heniu bardzo jest bliski moim mysla lehi,
            ale to nie ja! Słowo! To ktos inny.
            Bo odpowiedź dałeś pod jego ostem do mnie,
            moze pomyłkowo, a może sugerując....
            Lehi, to nie jest nickowy mój klon!!!
            Ja uzywam tylko jednego nicka,
            ale ludzie sa różni, ale i sa podobni....
            • Gość: lehi Re: gwoli wyjasnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 15:05
              proszę bardzo mnie nie klonować :). Nie rozumiem dlaczego Henryk tak pomyślał,
              a chyba tak było, ale to może wyjaśnić tylko H56 :).
    • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:57
      Tato opowiedz mi, jak to było kiedyś, jak byłeś mały i nie było
      pilota.......... Teraz niektórzy nazywają to ograniczenie wolności., że
      paluszkami nie mogą przepierać po pilocie. JP II nie jest tylko głową kościoła
      katolickiego, ale dla nas wszystkich jest Wielkim Polakiem, któremu składa
      hołd, nie mogę napisać, że cały świat, bo przeglądając nawet tutaj forum,
      napisałbym nieprawdę, ale nawet Indie ogłosiły żałobę narodową, i niekoniecznie
      dlatego, że był li tylko papieżem, ale świat żegna wielkiego człowieka. W swoim
      czasie z miłą chęcią podyskutuję o „filozofii nienawiści” i tego co się z nami
      stało....
      • Gość: gość spokojny dość filozofia nienawiści ,czy nieumiejętność słuchania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:18
        ...jedna z ciekawszych w ostatnich dniach dyskusji, a to zapewne za sprawą
        uczestników. większość z Was zostawiła na boku prostackie wyzwiska i inwektywy
        na rzecz argumentów, a na tym forum zdarza się to niezmiernie rzadko. Jeszcze
        tylko maleńki kroczek pozostający do pochylenia się nad rozmówcą i USŁYSZENIA
        jego argumentacji. Zrozumienia jej i przyznania,że argument dyskusyjnego
        konkurenta może być silniejszy od naszego... piękna wizja. spór, a nie wojna,
        wymiana informacji, uzupełnianie obrazu rzeczywistości, zmiana własnych
        poglądów w uznaniu wyższości poglądów oponenta? czy tak można? hmm... trochę
        świadczy o takiej możliwości poziom tej dyskusji. więc powiem brawo! bo może
        jesteśmy świadkami czegoś ważnego?
        • Gość: H56 Re: filozofia nienawiści ,czy nieumiejętność słuc IP: *.comnet.krakow.pl 05.04.05, 16:00
          ci co wyzywają, chwilowo zamilkli. Zobaczysz tych przepojonych miłością do
          bliźnich, w akcji za kilka dni
          • xyz-xyz Re: filozofia nienawiści ,czy nieumiejętność słuc 06.04.05, 07:53
            Masz juz przykłady Heniu. Passent, suwak... na chwilke odłożyli zadumę.
    • Gość: Gosiak a co na ten milionowy spęd ludzi terrorysci ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 16:14
      nie lepiej zachowac spokoj i zostac w domach, pomodlic sie, zastanowic ?
      Moze ten czas poswiecic na zrobienie czegos dobrego ? Spedzic czas z rodzina ?
      Zrobic cos o czy mowil Papiez ?.... zamiast tej zbiorowej histerii
      • Gość: H56 Re: a co na ten milionowy spęd ludzi terrorysci ? IP: *.comnet.krakow.pl 06.04.05, 00:06
        ci terroryści byli niepotrzebni w tym poście
        • Gość: GosiaK Re: a co na ten milionowy spęd ludzi terrorysci ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 17:12
          potrzebni, w zadnym wiadomoscich nie ma informacji, ostrzezenia, zeby zwraca
          uwage na takie rzeczy, zachowac czujnosc, taki najazd ludzkich istnien na Rzym
          to nielada gratka dla zamachowcow i innych chorych ludzi (ktorych nie brakuje)
    • the.bill.europy C Z I S Z A !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.04.05, 11:06
      zASTANÓWCIE SIE NAD SWOJĄ AUTOAGRESJĄ!
      • Gość: H56 pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.comnet.krakow.pl 06.04.05, 11:33
        nie lubie takich długich wątków i myślałem ,ze naturalnie zejdzie ze strony, ale
        jak go podniosleś to ci odpowiem. Cisza, to sobie możesz powiedzieć do swoich
        dzieci. Mamy byc cicho, a w tym czasie pozmieniacie nazwy ulic, placów a może
        nawet doprowadzicie do powstania Katolandu ? NIE !
        • Gość: wizytka Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.teleton.pl 06.04.05, 11:39
          do H56
          :)
        • Gość: andreas Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 11:51
          Henryku tego nie powstrzymasz, to lawina
          lawina dobra i miłosci!
          TO JUZ NA ZAWSZE ZOSTANIE W TYCH MŁODYCH LUDZIACH!
          Oni zmienia nasza rzeczywistość,
          bo nie są skażeni kłamstwem i obłudą,
          teraz jeszcze wiedza, że nie są sami, ze jest ich, nas wielu!

          Mury runą, a mury runą! Mury zła.
          Dopełni się!

          Ci ludzie juz nie pójda na układy!
          Oni maja ideały, wierza w wartości,
          których tak łatwo - jak moje, Twoje pokolenie -
          tak łatwo nie rozmienia na drobne!
          Wierze w to! Wierze w tych ludzi!

          Ja to juz czuje w okół siebie! A Ty?

          To nie chodzi o KK, ale o wartości...
          • Gość: laMbi Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 12:01
            Dlaczego komuś zależy, żeby to powstrzymać???
            Komu mogłoby na tym zależeć?
            Komu przeszkadza kilka chwil zatrzymania w pędzie?
            Są tacy, którzy chcą "normalności" - czyli seriali, piwa, czy czego tam i im przeszkadza.
            Bo im wolno. Prawa mają, bo płacą podatki. I czują się zniewoleni.
            Mogą chodzić swobodnie po ulicach, nikt do nich nie strzela, nikt
            ich nie okłada pałkami, jak niegdyś bywało, ale i tak czują się
            zniewoleni. Patrzą na znicze i krzyczą " ja nie chce! Nie życzę sobie!"
            " I wolno mi nie życzyć sobie!"

            ---WSZYSTKO MI WOLNO< ALE NIE WSZYSTKO PRZYNOSI KORZYŚĆ"
            św. Paweł


          • xyz-xyz Re: pisać można, czytać nie trzeba ! 06.04.05, 12:05
            > Henryku tego nie powstrzymasz, to lawina
            > lawina dobra i miłosci!

            Podobała mi się andreasie ta lawina miłości jaką oblał mnie Suwak Jadowity. I
            wiem, że ta miłość będzie w nim na zawsze.

            A tak poza tym, andreasie podziwiam Twój optymizm. Chciałbym mieć go tyle co
            ty. Niestety rzeczywistość jest taka, jak mój wczorajszy przypadek na drodze.
            Poobwieszane wstążkami auto łamało wszystkie przepisy drogowe, wymuszało
            pierwszeństwo i pokazało fakola przestraszonej kobiecinie, która ośmieliła się
            użyć klaksonu w trakcie gwałtownego hamowania.

            Ja to juz czuje w okół siebie! A Ty?

            Tak więc ja to też poczułem. Najpierw na ziemie sprowadził mnie suwak, potem
            owe auto. Przykro mi.
            • Gość: andreas Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 16:14
              tak xyz uwierzyłem, wierze w... ludzi, młodych ludzi i ich optymizm,
              stad i mój!

              pamietam jak broniłes formacji SLD, nie broniłes tych którzy łamali
              prawo i kradli, ale nie pozwalałes na uogólnienia!
              To samo tu!
              W takiej masie ludzi niestety nie wszyscy sa ideałami.
              Ja tez nie jestem ideałem niestety - zapytaj moich bliskich ;-)
              zapytaj jaki ciężki jestem na co dzień.

              To ze jest optymizm i zaswieciło słońce nie gwarantuje, że stał sie raj!
              Ale - Twoje słowa - spróbujmy cos zmienić...
              Ktoś mi tu wypomniał, że pisanina tu tez zmienia swiat dookolny,
              oby
              • xyz-xyz Re: pisać można, czytać nie trzeba ! 07.04.05, 09:13
                W najczarniejszych chwilach zwątpienia twój przykład będzie mi rozjaśniał
                wątpliwości. Słowo.
                • Gość: suwak Re: pisać można, czytać nie trzeba ale i milczeć IP: 217.153.6.* 07.04.05, 14:07
                  ...można. Czy powinienem bronić swojego dobrego imienia na tym forum?
                  Wiem przecież kim jestem. Wiem też kim nie jestem.
                  Można przecież skutecznie zamilczeć /przecież zawsze to czynię/ i nie wchodzić
                  w dysputy z kimś co nie ma nic ciekawego do powiedzeniam,lub powtarza teksty
                  jak stara zdarta płyta.
                  >Suwak Jadowity <wylewający katolackie wiadro pomyj na XYZeta ale szanującego
                  innych,> jesteś prymitywem>rydzykowym nienawidzącym innych oszołomem<
                  katolakiem /co to za dziwoląg??/ - to są? - może mi ktoś pomoże co to są????? -
                  tak hojnie obdarzyła mnie niezwykle płodna osobistość na tym forum /nick xyz-
                  xyz, d.XYZ/ ... chyba jednak powinienem się bronić, ze zwykłej przyzwoitości i
                  odpowiedzialności za słowo, ale też z poczucia szacunku dla innych prowadzących
                  na tym forum często ciekawe i budujące dialogi.
                  Właściwie powinienem się ukorzyć i przeprosić uczestników tego forum.
                  Byłem świadom że xyzeta moje słowa w poscie 'Konstytucja RP wg xyz-xyz' dotknie
                  do żywego. Wiedziałem że to zaboli, ale przestanie. Zamilkłem i sądziłem że to
                  wystarczy. Dopiero po przydomku 'jadowity' wiem że zapiekło mocniej niż się
                  spodziewałem. Jest mi niezmiernie przykro. Jest jednak i nadzieja;- nie boli
                  przecież kogoś kto nie ma uczuć, nie żyje. Jeśli boli znaczy że żyje a
                  zwichrowaną hierarchią wartości można zawsze poprawić.
                  Przepraszam- do doskonałości daleka i nieosiągalna dla mnie droga;- ale reaguję
                  zawsze tak na coś na kogoś, kto narusza podstawy wartości ponadczasowych, które
                  stanowią o tym że należymy do człowieczeństwa.
                  XYZet wg mnie przekroczył tę granicę w prezentacji niby pogladów / to nie jad-
                  jad jest bardziej pożyteczny/.
                  Wiem że jest, bo ma do tego takie samo prawo jak ja, ale wiem też na własny
                  uzytek że go nie ma. Więc chcę milczeć.
                  pozdrawiam wszystkich.
                  • xyz-xyz Re: pisać można, czytać nie trzeba ale i milczeć 07.04.05, 15:16
                    Drogi suwaku skoro postanowiłeś milczeć, nie widzę powodu byś dale się
                    kompromitował. Nie wiem po co te twoje złośliwe przycinki? Roisz sobie, że do
                    żywego zapiekły twoje złośliwe komentarze. Mylisz się. Nie zapiekły.
                    Zaskoczyły, to fakt. I to bardzo. Klikając na post podpisany suwak,
                    spodziewałem się polemiki, a nie wiadra pomyj. To że owe pomyje przyoblekłeś w
                    pozór krytyki, nie zmienia faktu. Najbardziej zaś zaskoczył mnie fakt, że nie
                    zadałeś sobie nawet trudu by przeczytać ze zrozumieniem, to co pisałem.
                    Domyślam się dlaczego. Ale nie o tym tu. Twoja powyższa wypowiedź, która ma
                    sugerować, ze twój atak był podyktowany troską o moje ja, jest niestety
                    tłumaczeniem się z bezpodstawnego ataku. Ma tłumaczyć, że wypowiedź miała
                    jakikolwiek sens lub cel. Nie miała drogi suwaku, chyba że za cel uznasz
                    wyrzucenie z siebie żółci. Chciałbym byś mimo wszystko wskazał mi gdzie
                    naruszyłem te ”ponadczasowe wartości”. Użycie wobec ciebie epitetów nie było
                    niczym innym jak wzajemnością, o tyle uczciwszą, że nie ukrytą za pięknymi
                    słowy.
                    Ciekawi mnie dlaczego nie zauważyłeś w twoim ataku, jak sam owe wartości
                    podeptałeś. Raz, że pozwoliłeś sobie z lekceważeniem napisać o moim
                    wykształceniu, co akurat mam w nosie, ale jednak. Następnie odebrałeś mi
                    człowieczeństwo. Bo czymże jest odebranie mi prawa do niewiary. Prawa do
                    mówienia o tym. Wszak to „ponadczasowe wartości, które czynić mnie mają
                    człowiekiem”. Skoro ich nie podzielam, człowiekiem nie jestem. Prosty wniosek.
                    Dalej zaś z wyższością prawisz o moich niby poglądach. Przedstawianych z
                    naruszeniem tych „wartości” Rozumieć mam z tego, ze poglądami są te moje
                    przemyślenia, które ty za poglądy uznajesz. Inne są qazipogladami. Nie uważasz
                    tego za butę, drogi suwaku? A określenie tych niby poglądów jako mniej
                    pożytecznych niż jad, nie jest podeptaniem „wartości”, o których mówisz?
                    Nie widzę już sensu tłumaczyć ci, celu cytowania Konstytucji, skoro nie
                    zechciałeś sam się nad tym głębiej zastanowić. Osoba o, której pisałem zdaje
                    się zrozumiała, ty nie. To jednak twój problem. Moje „niby poglądy” mogą ci się
                    podobać bądź nie. Masz do tego prawo. Jednak zastanów się, czy akurat takiej
                    formy polemiki nauczył cię człowiek, wobec którego deklarujesz tak wielkie
                    uznanie? Wytłumacz mi jak się odbyła ta twoja słowna agresja. Siedziałeś w
                    zadumie, rozmyślałeś nad sensem życia, nad wielkością człowieka, nad
                    miłosierdziem i wybaczeniem? Poczym usiadłeś przed komputerem, wylałeś z siebie
                    nienawistne słowa i znowu zasiadłeś by rozmyślać o miłosierdziu i braterstwie,
                    w poczuciu spełnienia szlachetnej misji? Nie chcę już używać epitetów,
                    poprzednie odniosły skutek. Przeczytałeś własne słowa zgodnie z ich prawdziwym
                    sensem. Mój knajackie tekst, był katalizatorem, kluczem i skutkiem. Przemyśl
                    nim cokolwiek zechcesz napisać... rzucić kamieniem...
                    • Gość: vicek Re: pisać można, czytać nie trzeba ale i milczeć IP: *.16. / *.gryfnet.szczecin.pl 07.04.05, 17:32
                      xyzecie! nie przejmuj się suwakiem.
                      szkoda nafty bedą z ciebie ludzie.
      • Gość: Chichotek Re: C Z I S Z A !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 12:04
        O! Odezwał się ten, co to agresją się nie posługuje! Pęknę ze śmiechu,
        ha,ha,ha,ha bu,bu bu!!!
        • Gość: H56 Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.comnet.krakow.pl 06.04.05, 12:15
          andreasie, gdyby się Twoje słowa spełniły ,to przestanę być ateistą.
          • Gość: andreas Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 16:18
            to nie tak Henryku, nie tak.
            Patrz wielu ateistów, nie wierzących, ale po prostu uczciwych ludzi
            żyje zgodnie z kanonami katolików, moze nawet o tym nie wiedzą!
            Te kanony katolickie, to nic innego jak nasze poczucie dobra i miłości.

            Tak wiec, nie musisz przestawać być ateistą... by byc dobrym człowiekiem!
            Tak jak i bycie katolikiem nie oznacza bycie dobrym człowiekiem, o nie!
            Może ułatwia, bo jest kara, bo sa sformułowane jasne zasady,
            ale tylko tyle...
            • Gość: H56 Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.comnet.krakow.pl 06.04.05, 16:52
              andreasie, jeżeli już ,to wolę to uznać za kanony chrześcijaństwa a nie tylko
              katolików.
            • Gość: Przechodzień Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 17:45
              Jedna poprawka - to nie kanony katolików, ale chrześcijan, a tak na prawdę -
              żydowskie.
              Dekalog Mojżeszowy (Mojżesz to 100 % starożytny Zyd) jest dla wszystkich
              wyznań chrześcijańskich taki sam, nawet dla jehowitów. Kiedy Bóg na górze
              Synaj przekazywał X przykazań, ów uniwersalny kanon etyczny dla wyznawców
              Mojżesza (żydów) a potem chrześcjan - - katolików wtedy na świecie nie było.
              Katolickie poczucie dobra i miłości w wydaniu polskich katolików, w większości
              wypadków ma się tak do Dekalogu jak wół do karety. Vide - forum.
              Natomiast uniwersalne pojęcie dobra i miłości, pojmowane na ogół jako
              altruistyczny stosunek do człowieka i natury - występuje w wielu religiach
              świata, nie tylko w wielkich monoteistycznych, ale wielu innych.
              Andrzejku - katolicy nie są pępkiem świata.
              • Gość: andreas Re: pisać można, czytać nie trzeba ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 23:16
                ja - przyznaje nie uczony w tem temacie - samouk taki,
                przepraszam bardzo, ale własnie mnie o to chodziło,
                że nie trzeba byc katolikiem czy innym wyznawca by tego przestrzegać.
                Macie racje całkowitą!! Jeżeli chodzi o nazewnictwo,
                zawęziłem choc z tekstu chyba wynika, iz nie ograniczam tego do katolików...
                Tak, tak myslałem o chrześcijanach...

                I o to chodzi by język giętki,
                powiedział to wszystko co pomysli głowa...

                I to najlepszy przykład, że forum nie tylko słuzy wyzywaniu,
                ale i uczy... dzielimy sie myslami swojemi, ale i wiedzą!
                Dziekuję.
    • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:41
      „Poobwieszane wstążkami auto łamało wszystkie przepisy drogowe, wymuszało
      pierwszeństwo i pokazało fakola przestraszonej kobiecinie, która ośmieliła się
      użyć klaksonu w trakcie gwałtownego hamowania” – zmyślasz iksigrkzet samochód
      nie mógł łamać wszystkich przepisów drogowych, wymuszało, czy wymusiło? A
      najbardziej jestem ciekaw jak auto pokazało faka. Czy kierowca, czy może
      wszyscy pasażerowie? Piszesz też o wstążkach, ale może to były wstążki w
      barwach jakiegoś klubu. A tak na poważnie to jestem pewien, że całą historię
      wymyśliłeś na potrzeby dyskusji z andreasem, jeżeli tak nie jest, udowodnij
      mi....

      • xyz-xyz Re: czy my mamy napewno XXI w ? 07.04.05, 09:19
        Wytrzeźwiej człowieku.
        • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 09:53
          nie mam nastroju teraz za zabawy, pisałem twoim językiem, więc sam widzisz jak
          to można odebrać...
          • xyz-xyz Re: czy my mamy napewno XXI w ? 07.04.05, 10:04
            Oczywiście, to ja czepiam się każdego słówka i każę udowadniać każde. Serio
            wytrzeźwiej, ale nie od wódy, bo takie upojenie nie jest niebezpieczne.
            Wytrzeźwiej od nienawiści.
            • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:35
              Tak, tak to ja zacząłem ten temat, tą dyskusję, jest właśnie idealny czas na
              dyskusję „czy mamy na pewno XXIw”...., w jakim kontekście i po co Henio użył
              takiego zwrotu? Ty grasz z nim w „jednej drużynie”, dajesz banalne przykłady,
              powołujesz się przy tym na konstytucję, w jakim celu? Nie znam
              tematu „nienawiści”, wyraz jest mi całkowicie obcy, zresztą ja- Ty – nienawiść
              z paru postów to jest stwierdzenie mocno naciągane. Oczywiście spotykam się z
              terminem „nienawiść”, prymitywny stan emocjonalny, którego po prostu nie lubię
              u żadnych ludzi, Henio napisał, że nienawidzi, Ty jak pisałem grasz z nim w „
              jednej drużynie”, jeżeli Ty nie znasz „nienawiści” to już jest dobrze...
              • xyz-xyz Re: czy my mamy napewno XXI w ? 07.04.05, 11:00

                > Tak, tak to ja zacząłem ten temat, tą dyskusję, jest właśnie idealny czas na
                > dyskusję „czy mamy na pewno XXIw”....,

                Dyskusję tę, zaczął Heniu.

                Ty grasz z nim w „jednej drużynie”, dajesz banalne
                > przykłady,
                > powołujesz się przy tym na konstytucję, w jakim celu?

                Banalny? Ten o kierowcy zasmuconym, mającym w d... bezpieczeństwo innych? Nie
                był banalny. Czy może tekst o wirtualnej rzeczywistości w mediach? Niestety to
                jest prawda. A gdybyś miał rzeczywisty szacunek do zmarłego, skrytykowałbyś nie
                mnie, a media serwujące obrzydliwy cyrk nad żałobą.

                Nie znam
                > tematu „nienawiści”, wyraz jest mi całkowicie obcy, zresztą ja- Ty
                > – nienawiść
                > z paru postów to jest stwierdzenie mocno naciągane.

                Oczywiście nienawiścią nie jest bezzasadne obrzucanie pomówieniami rozmówcy,
                zbudowanymi na wysoce naciąganych i nieuczciwych podstawach.

                z paru postów to jest stwierdzenie mocno naciągane. Oczywiście spotykam się z
                > terminem „nienawiść”, prymitywny stan emocjonalny, którego po prost
                > u nie lubię

                Patrz wyżej.

                Henio napisał, że nienawidzi, Ty jak pisałem grasz z nim w
                > 222;
                > jednej drużynie”, jeżeli Ty nie znasz „nienawiści” to już jes
                > t dobrze...

                Po pierwsze Heniu sam odpowiada za swoje słowa. Pod drugie nie gram z nim w
                drożynie. Czasem się z nim zgadam, innym razem nie. A wyciąganie wniosków na
                podstawie tego, że w jakimś tam wątku mam podobne zdanie, którego nie
                podzielasz, że jestem jakiś tam, to jest objaw nienawiści. Bo ona pojawia się
                tam, gdzie brak jest zrozumienia i akceptacji odmienności. Jak pisałem. Ja się
                w waszą żałobę nie mieszam. Nie odwiedzam wątków w których ten żal wyrażacie.
                Wy zaś("wy" umownie") nie odwzajemniacie się tym samym i obrażacie tych, którzy
                nie podzielają waszego żalu.
                • Gość: lehi Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 12:03
                  No widzisz, dałeś przykład, jakiegoś kierowcy, nazwijmy go piratem, nie ma
                  znaczenia czy miał wstążeczki, czy też nie. Nazwijmy to „życie” nauczyło, że
                  takie „historyjki” można brać z sufitu i z tym na pewno się spotykasz na co
                  dzień. Mogę dać tobie inny przykład ciągnąc wątek samochodowy, zadzwonił jakiś
                  człowiek do „radia zet” z Warszawy i opowiedział z kolei o tym co go ostatnio
                  spotkało, stanął źle na rondzie, tak , ze zatamował ruch, był przygotowany na
                  najgorsze, stolica pod tym względem jest „specyficzna”, a tu nic , cisza,
                  wszyscy grzecznie czekali, aż ów kierowca „poradzi” sobie z tą sytuacją, nie
                  było klaksonów, faków itd. Nie ma znaczenia czy ktoś miał jakieś wstążeczki czy
                  nie. Media to można mocno skrytykować za piątek, śmierć papieża no nie wiem jak
                  to napisać, przerosła ich. Rzeczywiście obrzydliwy wyścig, kto poda pierwszy
                  wiadomość o śmierci JPII, typowy wyścig szczurów. Potem już było dużo lepiej, a
                  przynajmniej dla mnie były co najmniej dwa plusy, brak reklam i co może jeszcze
                  ważniejsze, politycy zauważyli, że nie są pępkiem świata i można było ich nie
                  oglądać. Zresztą ja chyba nie lubię tv, jest parę innych ciekawszych rzeczy..
                  „Nienawiść”- „nie znam” i „spotykam się”- to są dwie różne sprawy, „nie znam”-
                  to znaczy w moim JA nie ma nienawiść, „bawię się” trochę na forum sportowym i
                  praktycznie od zawsze piszę o szacunku do rywali(sportowych), zresztą bardzo
                  dobrze mi się rozmawia z ludźmi z drużyn moich rywali. Ty piszesz „nienawiść”,
                  ja piszę szacunek, tylko na szacunek trzeba zapracować, nie każdego można
                  szanować(nie bierz tego oczywiście do siebie, bo ja nie mam jak na razie
                  podstaw, żeby ciebie nie szanować). Henio zaczął temat, taka mała prowokacja,
                  nieprawdaż?, to może odpowiesz mi, dlaczego teraz i w jakim kontekście to
                  napisał? Nie odpisuj, proszę, że to Henio i nie pisz mi, ze niech Henio
                  odpisze, ja chcę znać Twoje zdanie na ten temat.
                  „. A wyciąganie wniosków na
                  podstawie tego, że w jakimś tam wątku mam podobne zdanie, którego nie
                  podzielasz, że jestem jakiś tam, to jest objaw nienawiści’ – no, no czasami nie
                  zgadzam się ze swoją żoną, ale ją kocham, czy to znaczy, że jej nienawidzę? Na
                  forum sportowym prawie zawsze mamy inne zdania – to znaczy, że nienawidzę? W
                  wielu sprawach mam inne zdania, to też znaczy, ze nienawidzę? A czy jak kogoś
                  po prostu nie lubię, to znaczy, że go nienawidzę? Ale masz rację wszystkich nie
                  lubię.....
      • zilbeer Re: czy my mamy napewno XXI w ? 07.04.05, 09:41
        Znajoma jedna widziała cię pod jednym z kościołów, jak po pijaku obmacywałeś
        jakiegoś kilkulatka. Widziało cię wielu. Ktoś nawet na Policje zgłosił. Miłych
        wczasów życzę.
        • Gość: Trep Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 19:33
          Jesteś obrzydliwy Zilbeer!
    • Gość: xsiądz Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 12:18
      no co Ty Henryku?

      wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=6963568&kat=9913&rfbawp=1112869001.245&redId=135539860425508893f5c6&redTs=1112869001
    • Gość: A>P>\ Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: 217.153.6.* 07.04.05, 17:06
      H-56 facecie ,który całe życie byłeś nikim- dalej nim jesteś !!!
      • Gość: x Re: czy my mamy napewno XXI w ? IP: *.comnet.krakow.pl 07.04.05, 17:32
        w sobotę Gryfie ,odpowiem
    • Gość: H56 czy ja czasem nie jestem jasnowidzem ? IP: *.comnet.krakow.pl 10.04.05, 23:06
      no i co, kto miał rację ?
      • Gość: H56 no, NIEEEEEEE ! ile to jeszcze potrwa ? IP: *.comnet.krakow.pl 18.04.05, 12:17
        papież umarał dwa tygodnie temu, a w południowym wydaniu Wiadomości przez
        pierwsze osiem minut katowano mnie informacjami o wyborach nowego władcy
        ciemnogrodu.Resztę informacji zmieścili w 4 minutach. Piotr Kraśko przechodzi
        sam siebie, zadaje sobie pytania i odpowiada w nieskończoność pierdoły, o
        których non stop pieprzą na wszystkich kanałach. Niech już wybiorą tego papieża
        bo łupieżu z nerwów dostanę.
        • Gość: H56 Re: no, NIEEEEEEE ! ile to jeszcze potrwa ? IP: *.comnet.krakow.pl 02.07.05, 09:00
          cholera, dostałem łupieżu. Mamy dzień ojca a teraz bedzie dzień papieża.
          Ciekawe co jeszcze strażnicy wiary w Katopolandzie wymyslą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka