Gość: Zniecierpliwiona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.05.05, 15:38
Witam Dziewczyny. Wiem, ze ten watek juz sie kiedys gdzies pojawil,ale nie moge go odnalezc. Pytanie jak wyzej. Wiem, ze lekarze i producenci pigulek zalecaja trzymiesieczna przerwe miedzy braniem pigulek a zajsciem w ciaze, ale dlaczego? Czy chodzi o wykluczenie duzego prawdopodobienstwa ciazy mnogiej w wyniku zwiekszonego jajeczkowania po odstawieniu pigulek; czy chodzi moze o to, ze jedna z funkcji pigulek anty jest zapobieganie tworzenia sie jakiejs tam "wysciulki" gdzie zagniezdza sie zarodek w macicy i w zwiazku z tym istnieje prawdopodobienstwo poronienia, gdy zaraz po odstawieniu anty jakis poziom hormonow utrzymuje sie w organizmie i pelni swoja role. Ja chcialabym "zadzialac" juz w pierszym cyklu po odstawieniu; aktualnie biore Logest. Sprawa ta nurtuje mnie bardzo, gdyz strasznie zle znioslam odstawienie jakis czas temu pigulek i chcialabym zminimalizowac okres niebrania, gdyz bardzo zle odbilo sie to na moim zdrowiu i skorze (makabra!). Poza tym, a raczej przede wszystkim, chcialabym miec ta wieksza pewnosc zaciazenia w wybranym terminie, a wiadomo, ze zaraz po odstawieniu anty prawdopodobienstwo powodzenia jest duzo wieksze. Punkt kolejny, bardzo wazny, jesli trafia sie bliznieta bede bardzo zadowolona.
Rozpisalam sie strasznie, wiec przypominam pytanie: dlaczego zalecana jest 3-miesieczna przerwa i jak to bylo u Was?
Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamusie, przyszle i obecne. Pozdrawiam, Agata