Dodaj do ulubionych

Czy wierzyc w diagnoze biorezonansem?

29.06.05, 13:27
Czy to jest naciaganie pieniedzy ?
Obserwuj wątek
    • orissa Nie wierzyć. 29.06.05, 15:07
      lexxxus napisał:

      > Czy to jest naciaganie pieniedzy ?

      To jest naciąganie.
      • niinon Re: Nie wierzyć. 29.06.05, 15:11
        1. zależy jakie urządzenie podciągnięto pod hasło "biorezonans"
        2. zależy KTO to robi
        3. szansa, że trafisz na naciąganie, istotnie jest duża:)
        • mary_ann Re: Nie wierzyć! 29.06.05, 15:49
          niinon napisała:

          > 1. zależy jakie urządzenie podciągnięto pod hasło "biorezonans"

          Nie zależy. Jedyny uznany w medycynie rezonans, to rezonans magnetyczny, ale to
          zupełnie inna para kaloszy. Celowo zapewne wykorzystana zbieżnośc nazw:-)


          > 2. zależy KTO to robi

          jw

          > 3. szansa, że trafisz na naciąganie, istotnie jest duża:)


          Równe 100%:-)
          • lexxxus Re: Nie wierzyć! 29.06.05, 15:58
            Hmm ja bylem u Pana ktoremu sciany sie uginaja od roznych certyfikatow i
            wydawalo mi sie to wiarygodne.
            Skonfrontowalem z opiniami w internecie i sie zdziwilem.
            Aparatura podobno jest b droga,super czula ..
            A czemu jestescie PRZECIWKO ?
            • orissa Re: Nie wierzyć! 29.06.05, 16:43
              lexxxus napisał:

              > A czemu jestescie PRZECIWKO ?

              Osobiście dałam się kiedyś nabrać (taki jeden magik z zapewne podobnymi
              certyfikatami o których wspomniałeś miał odczulić moje dziecko - w efekcie
              byłam o parę stówek lżejsza), znam też 6 osób, które w różnych miejscach u
              różnych osób były "leczone" i zostały wyleczone ze znacznej części pensji.
    • dziejanusz Re: Czy wierzyc w diagnoze biorezonansem? 29.06.05, 19:46
      A propos. Swego czasu miałem kłopoty ze snem, szukałem wszędzie porady,
      powiedziałem sobie że chocby u diabła... No i trafiłem do pani bioenerge
      terapeutki - (czy tak napisałem?)znanej w tej(Dolny Śląsk) części Polski,
      zachwalanej w odpowiednich czasopismach. Oczywiście gabinet, dyplomy,
      szkolenia, kursy, certyfikaty.. To było kilka lat temu. ''Brała'' za wizyte
      stawke podobnie jak niezły lekarz, nie pamietam teraz ile, ale tak wtenczas
      porownałem. Umówiłem sie na wizyte. Czekam w poczekalni.. (pokoju). Leżała tam
      sobie pieknie oprawiona książka z wpisami podziękowan od takich jak ja,
      juz ''wyleczonych''. Chyba czekając na czwartą wizytę, przeglądając po raz enty
      te wpisy, zauważyłem pewną rzecz. Coś styl podziękowań wydał mi sie
      podobny,chociaż podziękowania od ''pacjentów'' były z całej Polski. No i
      zaczęłem porównywać pewne litery-jak grafolog, chociaż daleko mi do niego. No i
      doszedłem do wniosku że podziękowania te -za wyleczenie oczywiście- były pisane
      przez 3-4 osoby. Podękowań było ponad sto, grubo. Jak do tego doszedłem? Np
      litera ''ą'' w co 3-4 podziękowaniu była pisana tą sama ręką, taki sam ogonek,
      podobnie z innymi literami_z, k, w. i wiele innymi. Po nastepnych 2 wizytach
      odpuściłem sobie. Pani uzywała świecy,modlitwy, odganiała złe duchy i takie
      tam śmieszne inne rytuały. Bądżcie czujni na dyplomy, certyfikaty,
      podziekowania. Te dyplomy i certyfikaty to Oni w swoim gronie sami sobie
      nadają. Aha, wyleczyłem sie potem trafiłem do ''dobrego'' specjalisty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka